Dodaj do ulubionych

orgazm kobiety

IP: 195.117.164.* 03.09.01, 12:36
Szanowne internautki, Panie Doktorze,


zwracam się z prośbą o rozwianie moich wątpliwości. Od 3 lat współżyję z jedną
partnerką. Mój problem polega na tym, iż ona nie przeżywa orgazmu pochwowego. Z
łechtaczkowym nie ma najmniejszego problemu. Wystarczą krótkie pieszczoty
oralne iona jest w siódmym niebie - prawie za każdym razem dostaje takich
skórczy i "wytrysku" sluzu ze trudno by było to udawać. Moje pytanie jest
nastepujące: Czy prawdą jest że kobiety w większości nie czerpią satysfakcji -
czytaj nie oisiągają orgazmu pochwowego. W wielu publikacjach pojawia sie
własnie taka opinia. Próbowaliśmy różnych metod ale normalny seks jest w stanie
pobudzić ją jedynie ale nie dostarczyć wielkiej satysfakcji. Proszę o
informację czy to jest normalne.

Szczególnie cene będą opinie Pań.
Obserwuj wątek
    • Gość: momo Re: orgazm kobiety IP: *.cezex.pl 04.09.01, 16:21
      wciąż pojawiaja się takie teksty: orgazm łechtaczkowy i orgazm pochwowy,
      poczytaj sobie na forum KOBIETA,ze nie istnieje orgazm pochwowy, bo KAŻDY
      orgazm jest wynikiem pocierania łechtaczki. A prawdą jest iż trzeba nauczyć się
      osiągać orgazm podczas klasycznego stosunku, samo nie przychodzi, trening czyni
      mistrza- wiem coś o tym z własnego doświadczenia. Próbowaliśmy z mężem różnych
      pozycji, w których własnie jego członek pocierał moją łechtaczkę i mamy teraz
      orientację jak się kochać aby nam obojgu było dobrze, radzę zajrzeć do takich
      podręczników, a przede wszystkim nie demonizować faktu, że kiedy się kochacie
      normalnie, to narazie nic nie wychodzi - przecież chodzi o doznania i wspólne
      zadwolenie, a jakimi sposobami- to już sprawa drugorzędna, jeśli nie nawet
      marginesowa,powodzenia i przyjemnej edukacji i eksperymentowania.
      • Gość: Wojtek Re: orgazm kobiety IP: *.acn.waw.pl 08.09.01, 12:51
        > wciąż pojawiaja się takie teksty: orgazm łechtaczkowy i orgazm pochwowy,
        > poczytaj sobie na forum KOBIETA,ze nie istnieje orgazm pochwowy, bo KAŻDY
        > orgazm jest wynikiem pocierania łechtaczki.

        Raczej moze kazdy Twoj orgazm jest wynikiem pocierania lechtaczki, ale na pewno
        nie kazdy orgazm kazdej kobiety (a przynajmniej nie mojej żony... ;)). I
        zapewniam Cie ze istnieje orgazm pochwowy osiagany bez zadnej stymulacji
        lechatczki. Przepraszam za brutalnosc ale nie wypowiadaj sie o ogole na
        podstawie wlasnych doswiadczen. Kazda kobieta jest inna, jedna lubi to druga
        tamto.

        > A prawdą jest iż trzeba nauczyć się
        > osiągać orgazm podczas klasycznego stosunku, samo nie przychodzi, trening czyni
        > mistrza- wiem coś o tym z własnego doświadczenia.

        I znowu piszesz o sobie. Jesli kobieta woli stymulacje pochwy niz lechtaczki, bo
        ma bardzo wrazliwy punkt G, to uwierz mi ze ''to'' przychodzi samo i niczego nie
        trzeba sie uczyc...

        A tak w ogole jak napisal ktos madry, kazdy orgazm powstaje w mozgu i czy jest
        wynikiem stymulacji lechtaczki pochwy, czy czegokolwiek innego to i tak nie ma
        znaczenia, bo jest to ten sam orgazm. Po co robic cos na sile...?
      • Gość: nimfa Re: orgazm kobiety IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.01, 00:54
        Oczywiscie, ze bardzo podnieca mnie pobudzanie lechtaczki, ale niewiarygodnie
        podniecam sie kiedy czuje pchniecia az do dna. Mysle, ze nie chodzi wtedy o
        lechtaczke , lecz wlasnie o te penetracje. Czy to jest orgazm lechtaczkowy?
    • drpsycho Re: orgazm kobiety 08.09.01, 13:51
      Gość portalu: pampersi napisał(a):

      > zwracam się z prośbą o rozwianie moich wątpliwości. Od 3 lat współżyję z jedną
      > partnerką. Mój problem polega na tym, iż ona nie przeżywa orgazmu pochwowego. Z
      > łechtaczkowym nie ma najmniejszego problemu. Wystarczą krótkie pieszczoty
      > oralne iona jest w siódmym niebie - prawie za każdym razem dostaje takich
      > skórczy i "wytrysku" sluzu ze trudno by było to udawać. Moje pytanie jest
      > nastepujące: Czy prawdą jest że kobiety w większości nie czerpią satysfakcji -
      > czytaj nie oisiągają orgazmu pochwowego. W wielu publikacjach pojawia sie
      > własnie taka opinia. Próbowaliśmy różnych metod ale normalny seks jest w stanie
      > pobudzić ją jedynie ale nie dostarczyć wielkiej satysfakcji. Proszę o
      > informację czy to jest normalne.
      > Szczególnie cene będą opinie Pań.

      Niniejszy posting jest dobra ilustracja nadmiernej konsumpcji popularnej
      literatury na temat seksu. Wedlug autora partnerka osiaga swietne orgazmy bez
      problemow ale nawet i wtedy jakis problem sie znajdzie. Co mozna wiec powiedziec
      licznej grupie kobiet ktore maja problemy z przezywaniem jakiejkolwiek satysfakcji
      seksualnej?

      Sprawa *absolutnie zasadnicza* jest zdanie sobie sprawy ze kazda kobieta ma
      zupelnie *indywidualny* profil seksualny. Wobec tego nie ma zadnych regul
      dotyczacych sposobow czy typu przezywania satysfakcji seksualnej. Czynniki
      pobudzajace seksualnie u kobiet sa niezwykle zroznicowane, od potrzeby silnej
      wiezi uczuciowej dla wywolania orgazmu do potrzeby niezwykle silnego pobudzania
      okolic lechtaczki, pochwy czy odbytu. Sprawy te sa calkowicie indywidualne i
      kazda kobieta, sama, lub z partnerem, musi odkryc co ''otwiera jej wrota'' do
      orgazmu.

      Istnieja oczywiscie kobiety ''wielofunkcyjne'' ktore moga przezywac orgazm na
      przez wiele roznych rodzajow pobudzania (np. seks analny). Partnerzy moga wiec
      sprobowac tych roznych rodzajow pobudzania (jesli oboje maja na to ochote!)
      ale jesli kobieta przezywa orgazm ''''tylko'''' (<-ironia!) wskutek jednego rodzaju
      pobudzania to jest to jak najbardziej normalne, prawidlowe i nalezy rozkoszowac
      sie a nie wymyslac sztuczne problemy!

      Prawdziwym problemem jest natomiast brak satysfakcji seksualnej u licznej
      grupy kobiet (ocenianej nawet na 60% i wiecej). Rzutuje to na psychike i jakosc
      zwiazkow. Autor postingu ma wiec szczescie ze ten problem jego zwiazku nie
      dotyczy.





    • Gość: edwarda Re: wspólna sprawa IP: 156.17.61.* 11.09.01, 02:57
      wszystko we właściwym czasie ,masz jeszcze czas na to aby zrozumieć
      działanie kobiety ,co bedziesz robił czego szukał w swojej partnerce za
      10 ,15 lat.pamiętaj orgazm kobiety nie zalezy tylko od mężczyzny , w moim
      przypadku udany seks to moja zasługa ,czy właściwie się odprężę ,zapomnę o
      wszyskim co rozprasza.
    • andrzej.depko Re: orgazm kobiety 18.09.01, 11:25
      Dla wielu współczesnych kobiet, podobnie jak i u ich partnerów orgazm
      łechtaczkowy jest oceniany jako niedojrzały, gorszy. I oczekują na orgazm w
      trakcie stosunku. Stereotyp ten funkcjonuje już od czasów Freuda, który orgazm
      wywołany przez pobudzanie łechtaczki uważał właśnie za niedojrzały. Badania
      seksuologiczne jednoznacznie wykazały absurdalność takiego stanowiska. Kobiety
      są zróżnicowane pod względem typów pobudzania prowadzącego do orgazmu. U
      niektórych kobiet istnieją różne drogi jego osiągania, a u innych możliwe jest
      tylko poprzez pobudzanie jednego typu. Jak podaje wielu autorów, dla znacznej
      grupy kobiet ( istnieją nawet doniesienia, że nawet dla większości ) stymulacja
      łechtaczki jest warunkiem prawie koniecznym dla przeżycia orgazmu. Nie
      potwierdzono także fizjologicznej wyższości orgazmu uzyskiwanego poprzez
      stymulację pochwy nad orgazmem łechtaczkowym. Co więcej, z badań tych zadaje
      się wynikać wniosek, iż orgazm wywołany przez pobudzanie łechtaczki, przez
      wiele kobiet odbierany jest jako gwałtowniejszy, powodujący intensywniejsze
      doznania, choć trwające krócej. Dla wielu kobiet orgazm łechtaczkowy stanowi
      etap w rozwoju psychoseksualnym. Aby rozwój ten przebiegał bez zaburzeń ważne
      jest aby nie koncentrować się na początkowym braku orgazmu pochwowego, lecz
      nauczyć się czerpać przyjemność z pieszczot i każdego kontaktu seksualnego.
      Uruchamia to bowiem wszystkie mechanizmy ( naczyniowe, mięśniowe, gruczołowe)
      sprzyjające dojściu do orgazmu. Budzenie się wrażliwości pochwy czasami trwa od
      kilu tygodni do 2 – 3 lat od rozpoczęcia regularnego współżycia i jest ściśle
      związane z intensywnością i bogactwem pieszczot. Czasami występuje dopiero po
      pierwszym porodzie. Jeżeli kobieta osiąga orgazm łechtaczkowy w trakcie
      waszych wzajemnych kontaktów, to ma pełne szanse na dojście z czasem do
      osiągania go również na drodze stymulacji pochwy w czasie stosunku. To tylko
      kwestia czasu oraz waszej kultury seksualnej rozwijanej poprzez wasze wzajemne
      kontakty ( nie tylko w sferze techniki współżycia ).
    • Gość: pampersi Re: orgazm kobiety IP: 195.117.164.* 19.09.01, 13:41
      Panie doktorze, dziekuje za odpowiedz. Chciałbym jednak sprostowac pewna
      niescislosc. Wiekszosc autorow postow twierdzi ze jest mi mialo, kiedy nie ma
      probleu to sie go znjdzie. Otoz moj problem i watpliwosci dotycza tylko tego,
      ze w moim wyobrazeniu (nie wiem czy romantycznym czy nie) seks udany to taki
      kiedy uzyskuje sie jednoczesne zaspokojenie, zespolone ciala polaczone mysli o
      odczucia, partnerzy razem przezywaja orgazm. To jest ideal, punkt do ktorego
      chcialbym dotrzec. Nie musze miec tego juz dzis. Ja chce wiedzieć czy jest
      mozliwość osiagnięcia tego czy nie. Tylko tyle. Jeszcze raz dziekuje za
      odpowiedz.
    • Gość: aga Re: orgazm kobiety IP: 100.0.0.* 24.10.01, 14:24
      Gość portalu: pampersi napisał(a):

      > Szanowne internautki, Panie Doktorze,
      >
      >
      > zwracam się z prośbą o rozwianie moich wątpliwości. Od 3 lat współżyję z jedną
      >
      > partnerką. Mój problem polega na tym, iż ona nie przeżywa orgazmu pochwowego. Z
      >
      > łechtaczkowym nie ma najmniejszego problemu. Wystarczą krótkie pieszczoty
      > oralne iona jest w siódmym niebie - prawie za każdym razem dostaje takich
      > skórczy i "wytrysku" sluzu ze trudno by było to udawać. Moje pytanie jest
      > nastepujące: Czy prawdą jest że kobiety w większości nie czerpią satysfakcji -
      > czytaj nie oisiągają orgazmu pochwowego. W wielu publikacjach pojawia sie
      > własnie taka opinia. Próbowaliśmy różnych metod ale normalny seks jest w stanie
      >
      > pobudzić ją jedynie ale nie dostarczyć wielkiej satysfakcji. Proszę o
      > informację czy to jest normalne.
      >
      > Szczególnie cene będą opinie Pań.

      Czlowieku, ciesz sie ze masz taka babe, zamiast sie martwic. Jej przerazliwie
      mokra lechtaczka jest skarbem i docen to ! WIECEJ RADOSCI!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka