Dodaj do ulubionych

WYBRAŁ INNĄ

27.12.01, 17:34
pytanie banalne, a jakze częste w naszym życiu...
...mam kolegę, a właściwie miałam... zakochałam się w nim, ale on zakochał się
i to podobno ze wzajemnością w pewnej dziewczynie.
Powiedziałam mu o swoich uczuciach, a on chce żebyśmy zostali przyjaciółmi.
Chciał, abyśmy się poznały...
Oczywiscie na spotkaniach mówi non stop o tej swojej nowej. Postanowiłam, że
zerwę z nim wszelkie kontakty.
Czy on, mając świadomość moich uczuć, postępuje wobec mnie fair, chcąc mnie
zatrzymać jako przyjaciółkę, a ją jako wybrankę?
Obserwuj wątek
    • Gość: Zuza Re: WYBRAŁ INNĄ IP: *.torun.dialup.inetia.pl 27.12.01, 19:31
      Droga Kilio, jesteś pewnie jeszcze młodą diewczyną skoro masz taki dylemat ale
      jak sama zauważyłaś"wybrał inną" Po tym co mu wyznałaś nie mogłaś spodziewać
      się raczej innej reakcji...zaproponował Ci przyjaźń bo nie chciał Cie
      skrzywdzić, no przecież on kocha inną, chego oczekiwałaś? Lepiej poczekaj
      troszkę zobacz jak sprawy będą się rozwijać, ale ja radzę odpuść go sobie nic
      nie zyskasz, no chyba, że wrogów i pamiętaj nic na siłe, do niczego go nie
      zmusisz i nie przekonasz. Lepiej uświadom to sobie wcześniej za nim popadniesz
      w galopującą depresję...A jak powiedział ktoś mądry "tego kwiata to pół świata"
      spotkasz jeszcze tego jedynego, tylko dla siebie i wszystko się ułoży.
      Powodzenia.
      Pozdrawiam
    • Gość: Liszaj Re: WYBRAŁ INNĄ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.01, 23:38
      Mówiąc non stop o tej swojej twój koleś chce ci dać ostro do zrozumienia, że to
      ona jest tą jego, a nie ty. Jego postępowanie jest fair. Jak byś się czuła
      gdyby powiedział, że nie chce cię znać? To czy będziesz z nim utrzymywać
      kontakty zależy przecierz do ciebie. Możesz nie zgodzić się na przyjaźń, która
      jest dla ciebie trudna i nieprzyjemna. Natomiast próby zapoznania cię z jego
      laską to brak szacunku dla twoich uczuć. Nie daj się .
      Liszaj
    • fyrne Re: WYBRAŁ INNĄ 28.12.01, 13:10
      POderwij jego dziewczynę. To będzie najlepsza zemsta.
      • Gość: Maur Re: WYBRAŁ INNĄ IP: *.chello.pl 31.12.01, 15:10
        fyrne napisał(a):

        > POderwij jego dziewczynę. To będzie najlepsza zemsta.

        A za co niby ma sie mscic?
        • fyrne Re: WYBRAŁ INNĄ 01.01.02, 19:19
          Gość portalu: Maur napisał(a):

          > fyrne napisał(a):
          >
          > > POderwij jego dziewczynę. To będzie najlepsza zemsta.
          >
          > A za co niby ma sie mscic?

          Nie mścisz się za coś, mścisz się, żeby się lepiej poczuć.
          • Gość: Maur Re: WYBRAŁ INNĄ IP: *.chello.pl 03.01.02, 00:16
            fyrne napisał(a):

            > Gość portalu: Maur napisał(a):
            >
            > > fyrne napisał(a):
            > >
            > > > POderwij jego dziewczynę. To będzie najlepsza zemsta.
            > >
            > > A za co niby ma sie mscic?
            >
            > Nie mścisz się za coś, mścisz się, żeby się lepiej poczuć.

            A to roznie bywa. I tak i tak. Nie wiem, czy ja czulbym sie lepiej, gdybym mscil
            sie "za nic" (powiedzmy:niesprawiedliwie)
            • fyrne Re: WYBRAŁ INNĄ 04.01.02, 01:10
              Gość portalu: Maur napisał(a):

              > > A to roznie bywa. I tak i tak. Nie wiem, czy ja czulbym sie lepiej, gdybym
              msci
              > l
              > sie "za nic" (powiedzmy:niesprawiedliwie)

              Po, co tu mieszać sprawiedliwośc? Zemsta to zwykłe odwrócenie ról. Z tego, co
              wiem nie przynosi innych korzyści poza polepszeniem się samopoczucia mściciela.
    • kilia Re: WYBRAŁ INNĄ 31.12.01, 16:02
      w sumie to macie racje, ale nie do końca...
      wyobraźcie sobie, że taki ktoś non stop rozmawia, a właściwie nadaje o niej,
      mało tego jest to jego monolog do jednego widza... a gdzie przyjaźń i sprawy
      zwiazane ze mną?? nie tylko osobiste, ale i zawodowe, on po prostu chce
      słuchacza a nie przyjaciela, by móc się chwalić swym szczęściem, dlatego chcę z
      nim zerwać jakiekolwiek kontakty, bo po co mam wysłuchiwać, skoro najmniej to
      mnie interesuje. Wydaje mi się, że to nie tyle ignorant moich uczuć, ale przede
      wszystkim egoista, egocentryk.
      • Gość: Liszaj Re: WYBRAŁ INNĄ IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.02, 16:27
        Ok. Rola audytorium nie jest przyjemna. Próbowałaś powiedzieć kolesiowi, co
        myślisz o jego zachowaniu?
    • nikt_inny Re: WYBRAŁ INNĄ 03.01.02, 19:28
      wykorzystaj szansę jaką Ci daje, on chcę żebyś zostałą jego przyjaciółką, nie
      wiesz jak się mu ułoży z nową dziewczyną, ryzyko że "coś" się może popsuć w ich
      związku jest wyższe niż gdyby uczucie było zupełnie platoniczne. Z czasem moze
      się zdarzyć że z Tobą może będzie chciał rozmawiać na różne tematy i będziesz
      wiedziała o nim więcej niż jego dziewczyna to Tobie będzie się zwierzał kiedy
      nie będzie mu coś wychodziło. Faceci mogą czasami bardziej cenić "najlepsze
      koleżanki" niż dziewczyny które potencjalnie traktują jako swoje partnerki na
      całe życie. Nie powiedzą im wszystkiego bo boją się np ośmieszyć odsłonić
      wszystkich swoich słabości, problemów. Bądż dobrej myśli.. bo on jeszcze nie
      wybrał, tylko sie z nią chce spotykać, wybierze wtedy dopiero kiedy się z nią
      ożeni.
      • Gość: Wampir Re: WYBRAŁ INNĄ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.02, 01:01
        Na trutkę odrutka. Zrób to samo. Przyjdz, pokaż Chocby kuzyna czy kolegę
        koleżanki), powiedz temu chłopczykowi, że jestes z kimś kto własnie przesłonił
        Ci cały świat, ale jak on tak bardzo chce może zostac Twoim przyjacielem, tyle,
        że on nie wyznał Ci uczuć i to jest jego plus (jedyny?), że szczerze to
        powiedział, a to Ty niechcesz przyjąć do wiadomosci faktów.
        Albo, jezeli jest to zew krwi to walcz o niego, zajdz z nim w ciaże (mówisz, że
        niemozliwe, bo on niechce, to na co liczysz?)zdobadż go a prekonasz się, że
        sama po zdobyciu go rzucisz, bo przecież nie zapomnisz mu tego, że Ciebie nie
        chciał, i będziesz nim poniewierać, czy warto? Czy warto tracić czas na głupoty?
        Każdy dzień bez miłości i seksu jest dniem straconym i mozna stworzyc takie
        światy, że aż brak tchu (mi tez)więc po co te łzy i załamania?
        Co tu wchodzi w gre, bo nie rozumiem, twoja wrazliwość czy też zyczenie, on ci
        mój jest ( tak wygodnie) i brak odwagi przed zmiana w zyciu? A może to jest
        całkiem normalny facet, który nie może poradzić sobie z twoją zaborczością,
        płaczliwością, nieporadnością i stara się wyprowadzić ciebie z tej sytuacji, a
        ty niechcesz tego zrozumieć. Może jesteś natrętna na swoją zgubę?
        A może to jest tak, że pytasz mówiąć: "on mnie bije, pije, na dzieci nie daje,
        powiedzcie to robić, żeby mnie nie rzucił?".
        Wybieraj czego chcesz, bo ja nie rozumię co tu jest grane ale czytam, że
        cierpisz. Wampir
    • Gość: Marta Re: WYBRAŁ INNĄ IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.02, 19:16
      Tak jak napisałaś zaczynał się mój romans. Wiem co u mnie było dalej. W sumie
      wiele lat życia do tyłu i bez sensu. Zle ulokowane uczucia to moim skromnym
      zdaniem tylko i wyłącznie sprawa własna i facet nie ma tu nic do rzeczy (on się
      zachowuje "osiołkowi w żłoby dano") i im bardziej będziesz w stosunku do niego
      szczera i uczciwa, tym bardziej bedzie Toba manipulował bo i czemu miałby
      zrezygnować? Kieruj sie przy bolesnych sprawach własnym "zdrowym egoizmem".
      Chcesz kochać, nie chcesz być "przyjaciółką", ta drugą i co tu duzo gadac
      tą "gorszą" bo wybrał inną to zerwij kontakty i tyle. Mocno poboli na początku,
      ale, ale, ale ... zacznie cieszyc Cię wszystko i układac się bedzie i Twoje
      zycie uczuciowe, plany na przyszłość itp. Czy warto o niego walczyć (jak Ci
      radzą?)odrzucił Twoje uczucie, wybrał, jego strata. Skup się i pomyśl może to
      tylko Twoje hormony? (tym lepiej. W każdym razie, jeżeli nie ukrywałaś swoich
      uczuć to facet jest dla mnie "małym gnojkiem" albo "wczesnym huliganem (a może
      chu)seksualnym" (sorry, ale tak myślę). Jeżeli jesteś masochistka i chcesz
      sobie zawiązać świat to tutaj masz akturat nalepszą drogę.
      Zyczę Ci duzo szczęścia bez niego. Marta
      • Gość: Bona Re: WYBRAŁ INNĄ IP: *.zgora.dialog.net.pl 07.01.02, 20:14
        Gość portalu: Marta napisał(a):

        > Tak jak napisałaś zaczynał się mój romans. Wiem co u mnie było dalej. W sumie
        > wiele lat życia do tyłu i bez sensu. Zle ulokowane uczucia to moim skromnym
        > zdaniem tylko i wyłącznie sprawa własna i facet nie ma tu nic do rzeczy (on się
        >
        > zachowuje "osiołkowi w żłoby dano") i im bardziej będziesz w stosunku do niego
        > szczera i uczciwa, tym bardziej bedzie Toba manipulował bo i czemu miałby
        > zrezygnować? Kieruj sie przy bolesnych sprawach własnym "zdrowym egoizmem".
        > Chcesz kochać, nie chcesz być "przyjaciółką", ta drugą i co tu duzo gadac
        > tą "gorszą" bo wybrał inną to zerwij kontakty i tyle. Mocno poboli na początku,
        >
        > ale, ale, ale ... zacznie cieszyc Cię wszystko i układac się bedzie i Twoje
        > zycie uczuciowe, plany na przyszłość itp. Czy warto o niego walczyć (jak Ci
        > radzą?)odrzucił Twoje uczucie, wybrał, jego strata. Skup się i pomyśl może to
        > tylko Twoje hormony? (tym lepiej. W każdym razie, jeżeli nie ukrywałaś swoich
        > uczuć to facet jest dla mnie "małym gnojkiem" albo "wczesnym huliganem (a może
        > chu)seksualnym" (sorry, ale tak myślę). Jeżeli jesteś masochistka i chcesz
        > sobie zawiązać świat to tutaj masz akturat nalepszą drogę.
        > Zyczę Ci duzo szczęścia bez niego. Marta
        ---Tak daleko mam za sobą taką sytuację, że nawet nie odniosłam tego do siebie!
        Post Marty wygrzebał z zakamarków pamięci - przez znajomy machanizm, który juz od
        dawna działa w sposób przez Martę opisany. Mechanizm , nie sytuacja- dlatego nie
        od razu "zajarzyłam". Przerabiałam to w szkole podstawowej, a trochę ( trochę?!)
        czasu minęło. I przerabiałam po raz wtóry w szkole średniej. Do trzech razy
        sztuka, więc instynktownie teraz rozpoznaję mechanizm na podstawie exemplum.
        Kilio, jesli nawet będzie bardzo bolało, jak najwczesniej zastosuj się do rad
        Marty! Chyba, że chcesz wszystko na sobie przetestować. To ostatnie jest o tyle
        dobre, że poznasz cały "miód" osobiście, bezpośrednio, dogłębnie - to też jest
        dobre. Jako doświadczenie. Ja uważam, że każde doświadczenie jest dobre, jeśli
        wyciaga się z niego jakieś wnioski i naukę. Nie nauczkę i druchowe reagowanie- bo
        to płytkie i bezrefleksyjne, ale właśnie naukę, czyli zrozumienie. Jeśli ciągle
        uważasz, że masz się czego uczyć, ucz się i ratuj tę więż. Jeśli już coś wiesz,
        kończ tak, jak radzi Marta. Sama będziesz tego chciała, gdy już
        będziesz "nauczona".
        Pozdrawiam!
        • Gość: smyk Re: BONA - WYBRAŁ INNĄ ! IP: 192.168.0.* 09.01.02, 08:04
          Bona !
          Czy Ty też byłaś kryzysową narzeczoną.
    • Gość: Cornelia Re: WYBRAŁ INNĄ IP: 10.0.218.* 08.01.02, 23:08
      Pewnie nie chcesz tego słuchać, bo kochasz.., ale Marta ma rację. Pozbądź się
      złudzeń! Zerwij z nim wszelkie kontakty lub przynajmniej ogranicz do minimum.
      Wyjdzie Ci to tylko na dobre. Może zastanów się, co Ty byś zrobiła będąc na
      jego miejscu, gdybyś kochała innego, a tu jakiś dobry kolega wyznaje Ci miłość?
      Pewnie też dobremu koledze zaproponowałabyś przyjaźń? A On męczyłby się
      czekając, az zmienisz zdanie i właśnie jego pokochasz?
      I jak to teraz wygląda?
      Trochę żałosny scenariusz nie sądzisz? Więc przestań żebrać o uczucie, którego
      z jego strony nie ma, a granice przyjaźni już dawno temu zostały zerwane, więc
      zacznij myśleć o sobie i układaj sobie życie nie oglądając się wstecz!

      Powodzenia!
      Cornelia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka