miska6
16.01.02, 14:04
Znamy sie prawie 3 lata, od zeszlej wiosny probujemy byc razem. On ma 39 lat, ja 5 lat mniej. Dodam ze jest to
zwiazek na odleglosc i to strasznie duza (z szansa na przyszlosc jak mi sie wydawalo) , ktory mial sie zgodnie z
deklaracjami przeistoczyc sie w bliski uklad. To co zapewne powiem swiadczy o mojej naiwnosci bo poznalam go
dokladnie przez internet a z czasem dowiedzialam sie jak wazne jest dla niego czatowanie. Wprost niezbedne !
Miesiac temu od tej trzeciej ( z ktora skonczyl swoj romans stad jej wyznanie) dowiedzialam sie o zdradzie i
ewidetnych klamstwach. Przyparty do muru przyznal sie ze jest seksoholikiem. Wiedzialam o jego
wczesniejszych problemach natury: fizjologicznej i psychologicznej bo juz zeszlej wiosny chadzal do psychiatry,
ale przyznam sie ze to wyznanie zwalilo mnie z nog. Moj facet kajal sie i obiecywal poprawe a dzis poszedl do
lekarza. Zdrade wybaczylam ale prawde powiedziawszy nie wiem co z tym fantem robic nie mowiac o depresji
w jakak wpadlam pt: jak mu zaufac na nowo - zerwac? Jak sie leczy seksoholizm ? Obowiazuje tu zasada 12
krokow? Czy znane jest jakies forum dyskusyjne albo grupa wsparcia dla partnerow uzaleznionych?