dom samotnej matki!!!

20.04.04, 19:16
Kochani!! mam pytanie czy cos takiego jak dom samotnej matki funkcjonuje w
usa?? jezeli tak to na jakich zasadach? jezeli Ktos z Was cos wie na ten
temat bardzo prosze o informacje!!! i drugie pytanko!
chcialabym zlozyc o medicaid dla mojego malenstwa, ale w office powiedzieli
nam, ze potrzebne jest swiadectwo urodzenia i ssn, dziecko ma kilka dni a na
te dokumenty musze czekac 3 miesiace, a placic musze za kazda wizyte i z
akazda szczepionke! jestem w tej chwili na utrzymaniu ojca dziecka,(nie
ejstesmy malzenstwem, on uznal dziecko i dal mu swoje nazwisko) ale to wielka
pomylka, wiec im szybciej sie wyprowadze bedzie z pozytkiem i dla mnie i
dziecka i moze dla niego!prawde powiedziawszy to nie wiem co robic i od czego
zaczac!! moze bedziecie umieli cos podpowiedziec, gdzie sie udac do jakiego
officu itd, dziekuje Anka
    • lolyta Re: dom samotnej matki!!! 20.04.04, 19:41
      Hej, malenstwo przez pierwszy miesiac powinno korzystac z Twojego
      ubezpueczenia, ale to moze tez zalezec od tego, czy jestes (i gdzie)
      ubezpieczona. Ty albo tata dziecka.
      • aniutek Re: dom samotnej matki!!! 20.04.04, 21:25
        moze udaj sie do miejskiego szpitala do tz social services, tam powinni pomoc, odpowiedziec na
        wszytskie pytania, mozesz tez sie zapytac lekarza, midwife, pielegniarek kogokolwiek w szpitalu z
        reguly nie pozostana obojetni ( nie tak jak Ci z drugiej strony biurka).
        niedaleko gdzie mieszkam jest dom samotnej matki- czesto widze grupy kobiet w zaawansowanej
        ciazy, z malenkimi dziecmi na spacerach w parku, nie wiem na jakiej zasadzie to dziala, dla kogo jest (
        moze dla uzaleznionych?) jesli jestes z NY moge tam pojsc i sie dowiedziec ( nr telefonu etc)
        daj znac
        pozdr
        anka
    • edytkus Re: dom samotnej matki!!! 21.04.04, 05:08
      Poszukaj w internecie strony human services w najblizszym otoczeniu. Poczytaj co oferuja, zadzwon,
      wyslij e-mail. Przedstaw im dokladneieswoja sytuacje, na pewno pomoga. Kiedys szukalam tego typu
      info. dla dziewczyny z forum, dostalam dokladne informacje dokad powinna sie uda i jakie formularze
      wypelnic. Domy samotnej matki sa na pewno (czytalam kiedys na forum amerykanskim) ale gdzie ich
      szukac nie wiem. Moze o detale w tym temacie powinnas zapytac na forum amerykanskim, np. na
      www.americanbaby.com ?
    • edytkus Re: dom samotnej matki!!! 21.04.04, 06:23
      ani_kam napisała:


      > chcialabym zlozyc o medicaid dla mojego malenstwa, ale w office powiedzieli
      > nam, ze potrzebne jest swiadectwo urodzenia i ssn, dziecko ma kilka dni a na
      > te dokumenty musze czekac 3 miesiace,

      Mnie tez podano dosc dlugi okres oczekiwania a w rzeczywistosci papiery przyszly po 1-2 tyg.

      a placic musze za kazda wizyte i z
      > akazda szczepionke! jestem w tej chwili na utrzymaniu ojca dziecka,(nie
      > ejstesmy malzenstwem, on uznal dziecko i dal mu swoje nazwisko)

      Jesli nie macie ubezpieczenia (ojcowskie tez powinno pokrywac) i was nie stac to na 100% przysluguje
      dziecku kidcare. Poza tym w USA jest teraz prowadzona kampania na rzecz szczepien wszystkich
      dzieci, pojdz so szpitala i zapytaj o program "Vaccines for children" a na pewno dziecko zaszczepia
      bezplatnie.

      ale to wielka
      > pomylka, wiec im szybciej sie wyprowadze bedzie z pozytkiem i dla mnie i
      > dziecka i moze dla niego!prawde powiedziawszy to nie wiem co robic i od czego
      > zaczac!! moze bedziecie umieli cos podpowiedziec, gdzie sie udac do jakiego
      > officu itd, dziekuje Anka
      • ani_kam Re: dom samotnej matki!!! 22.04.04, 19:58
        Witajcie!! dziekuje za wszystkie odpowiedzi i rady! ja niestety nie mam
        ubezpieczenia, szputal i wszystkie swiadczenia mialam pokryte przez charity
        care, a ojca Malego nie chce prosic, bo i tak ciagle slysze ze dziecko tyle
        kosztuje, wizyty, badania itd..., zreszta on nawet czegos takiego nie
        zaproponowal, popytam o wszystko w Human Services tak jak radzilyscie.
        Aniutku!! co prawda nie mieskam w NYC ale bylabym wdzieczna gdybys znalazla
        chwilke i zapytala co i jak w tym domu obok Ciebie, myslalam o NYC albo o
        Chicago wlansie, w tym drugim mam znajomych moze latwiej byloby o prace typu
        opiekunka, moje malenstwo ma dopiero 3 tyg i nie chcialabym go jeszcze
        zostawiac w day care albo cos w tym stylu.
        Serdecznie dziekuje Anka
        • lolyta Heeee????/ Nie kumam :-/ 22.04.04, 20:27
          Nie kumam, jak to jest, ze tak wiele kobiet mowi "nie chce prosic ojca dziecka
          o pieniadze na lekarza itp, bo cos tam cos tam", za to nie ma oporow zeby o to
          samo prosic podatnikow. Nie zrozum mnie zle, ja wierze ze jestes w niefajnej
          sytuacji i nie chce tu gadek umoralniajacych wszczynac, ja sie po prostu
          zastanawiam i dziwuje. Nie jestes w Polsce, tutaj mozesz tatusia dzidziusia
          zasadzic o alimenty i raczej nie bedzie mu sie latwo od tego wywinac.
    • lkleina Re: dom samotnej matki!!! 22.04.04, 20:29
      Sama ponad rok temu nieoczekiwanie (zupelnie nieprzygotowna na to finansowo) zaszlam w ciaze i jako student (czyli nieudokumentowany emigrant) co prawda nie zakwalifikowalam sie na Medicaid ktory pokryl by prentals, ale udalo mi sie z Emergency Medicaid pokryc porod. Coreczka automatycznie zaraz po urodzeniu dostala Medicaid i chociaz nie pamietam teraz jak dlugo czekalam na karte, nie bylo z tym zadnych problemow. Nawet jesli dostaniesz ja troszke pozniej, program prawdopodobnie pokryje twoje dotychczasowe wydatki. Polecam tez program WIC (Women Infants Children) - daja ci z niego vouchery na produkty zywnosciowe jesli karmisz piersia, lub mieszkanki dla dziecka. Powodzenia
      • ani_kam Re: dom samotnej matki!!! 22.04.04, 22:56
        hej!! wiem, ze jest cos takiego jak alimenty i mam zamier o to walczyc, ale
        teraz jeszcze mieszkamy razem i musze przeczekac ten okres az dziecko dostanie
        wszystkie dokumenty i wtedy sie wyprowadze, a teraz ja po prostu sie ciesze jak
        jestem z dzieckiem sama w domu, mamy swiety spokoj zadnych klotni, pretensji o
        pieniadze(ze za duzo wydaje, ze pieluchy takie drogie, ze lekarz itd),w sumie
        mam cicha nadzieje z ejak postawie przed faktem, ze zabieram dziecko i
        wyjezdzam, moze cos sie ruszy i zmieni na lepsze, przynajmniej w realacjach do
        malego, wiem ze to brzmi dziwnie ale chwilami az sie boje zaczynac jakas
        rozmowe na wazniejszy temat:-(, dzikeuje za odzew Anka
        • aniutek Re: dom samotnej matki!!! 23.04.04, 01:06
          pojde tam jutro, dowiem sie co i jak, przesle nr telefonu.
          Pytalam o stan w jakim mieszkasz poniewaz oni kieruja adresem przyjmujac kobiete, nie wiem czy z
          poza stanu wezma. No ale nie zapeszajmy, na pewno jakas pomoc sie znajdzie.
          Ciagnij z Ojca dziecka alimenty etc, pamietaj ,ze bylo was zawsze dwoje a nie Ty sama.
          Nie ujmuj sie ambicja etc a ze dziecko drogo kosztuje heheheheh ktos kto ma w domu malenkie
          dziecko i potrafi tak powiedziec nie nadaje sie na ojca, w buty z nim ( ale nie z alimentami :)
          pozdr
          anka
        • axxolotl Re: dom samotnej matki!!! 23.04.04, 07:31
          ani_kam napisała:

          postawie przed faktem, ze zabieram dziecko i
          > wyjezdzam, moze cos sie ruszy i zmieni na lepsze, przynajmniej w realacjach
          do
          > malego,

          Jak tatus ma troche oleju w glowie (lub madrych znajomych) a do tego nalezy do
          tych z gatunku zlosliwych, to sobie nie bedziesz mogla ot tak zabrac dziecka i
          wyjechac gdzies daleko, a juz raczej na pewno nie do innego stanu. Musisz
          sobie uregulowac sytuacje prawna dziecka, tzn. kto ma nad nim opieke. To ze
          nie macie slubu, nie oznacza, ze opieka nalezy automatycznie do matki. Nie
          jestes w Polsce i w USA ojciec ma prawo (i stosunkowo latwo je wywalczy w
          sadzie) do widzenia sie z dzieckiem. Do tego, jesli sie uprze i nie bedzie
          sobie zyczyl, zeby dziecko mieszkalo zbyt daleko, to sie nie przeprowadzisz
          dalej niz kilkadziesiat km. A jak dziecko wezmiesz i sie wyprowadzisz bez
          uregulowania custody, to dopiero mozesz miec problemy, chyba ze ojcu wszystko
          jedno i nie bedzie cie ciagal po sadach. Zlosliwy jest?
        • axxolotl Re: dom samotnej matki!!! 23.04.04, 07:31
          ani_kam napisała:

          postawie przed faktem, ze zabieram dziecko i
          > wyjezdzam, moze cos sie ruszy i zmieni na lepsze, przynajmniej w realacjach
          do
          > malego,

          Jak tatus ma troche oleju w glowie (lub madrych znajomych) a do tego nalezy do
          tych z gatunku zlosliwych, to sobie nie bedziesz mogla ot tak zabrac dziecka i
          wyjechac gdzies daleko, a juz raczej na pewno nie do innego stanu. Musisz
          sobie uregulowac sytuacje prawna dziecka, tzn. kto ma nad nim opieke. To ze
          nie macie slubu, nie oznacza, ze opieka nalezy automatycznie do matki. Nie
          jestes w Polsce i w USA ojciec ma prawo (i stosunkowo latwo je wywalczy w
          sadzie) do widzenia sie z dzieckiem. Do tego, jesli sie uprze i nie bedzie
          sobie zyczyl, zeby dziecko mieszkalo zbyt daleko, to sie nie przeprowadzisz
          dalej niz kilkadziesiat km. A jak dziecko wezmiesz i sie wyprowadzisz bez
          uregulowania custody, to dopiero mozesz miec problemy, chyba ze ojcu wszystko
          jedno i nie bedzie cie ciagal po sadach. Zlosliwy jest?
Pełna wersja