zyta2003
20.05.11, 17:07
Chyba nie powinnam mieszac tematu z sadem ostatecznym, wiec zakladam nowy watek. Zagladam, a tu nikt nie wspomina o aferze obyczajowej swiatowego prezesa. Nie interesujecie sie takimi? Ja akurat ta sie interesuje. Bowiem od poczatku widac roznice kulturowe miedzy USA, a Europa, czyli w tym wypadku Francja. Od chociazby:
Zawsze oburzenie wzbudzaja kajdanki. Wiec wg znawcow kultury europejskiej od jakiego przestepstwa, stanowiska itd mozna zakladac kajdanki? Czy Amerykanom mozna miec swoje procedury prawne, czy musza sie konsultowac z Europa, nawet w przypadku, kiedy te procedury akceptuje spoleczenstwo? Kajdanki kiedys mnie razily, teraz duzo mniej, mimo ze znam dwie osoby zakute, ze tak powiem bezpowodowo.
Dlaczego najmodniejszy filozof - socjalista poucza z Francji Ameryke, ze w zyciu jednak nie wszyscy sa rowni i bogatemu, jesli nawet okazalby sie nieco winny, wiecej wolno - zwlaszcza jak jest prezesem?
To prawda, ze determinuje nas miejsce urodzenia, ale z ust humanistow tego swiata nie schodza banaly rownosci i demokracji, to moze by na ta chwile zamilknac.
Sprawa jest typu "he said, she said", a juz kazdy ma osad. Lacznie ze mna, ktora nie lubi pysznych i nietykalnych. Inni nie lubia czarnych, muzulmanskich pokojowek. Tylko, ze moja opinia jest rzecza prywatna.
Biedna, czarna emigrantka z afrykanskiego kraju nekanego wojna i walkami, (ktora dostala w USA azyl polityczny) na dodatek muzulmanka w chustce, no i dziwka wg opinii wiekszosci Europejczykow ( wykonuje numerki miedzy jednym sprzataniem a drugim) otwarla usta francuskiej dziennikarce, ktora we wlasnym kraju, pochadzac z wyedukowanych sfer dopiero teraz miala odwage opowiedziec swoje zajscie z prezesem. Milczala - za rada matki - bo zniszcza cie. Emigrantka miala odwage, i za to cenie Ameryke.
PS Schwarzenegerem omal sie nie interesuje. Banalne k....o wsrod rownych, ktoremu sprzyja wladza i pieniadz.