cmok_wawelski 21.07.04, 13:09 Polski Gump? Wychodzi 30 mil dziennie. Wiza jest max. na 6 mies., więc 7 może być problemem. Czyli z 33 mile dziennie. Bocznymi drogami. Nie sądzę żeby to było wykonalne... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kaganowicz Re: Nasz człowiek w ruchu. 21.07.04, 15:18 Facet padnie na twarz po paru dniach. Nie nadazy kupowac kolek i lozysk. To sie musi slizgac po po gladkim a nie po piachu. Odpowiedz Link
cmok_wawelski Re: Nasz człowiek w ruchu. 21.07.04, 16:30 kaganowicz napisał: > Facet padnie na twarz po paru dniach. Nie nadazy kupowac kolek i lozysk. To > sie musi slizgac po po gladkim a nie po piachu. Całkiem możliwe a nawet wysoce prawdopodobne. Kilku komentatorów radiowych (szczególnie żydowskich) w rodzaju Howarda Sterna bedzie miało kolejny temat do "Polish jokes". Kilku bukmacherów będzie przyjmować wysokie zakłady. Z art. wynika czarno na białym jego mały brak wiedzy n/t realiów amerykańskich i ile to jest 50 km. dziennie na wrotkach a w wypadku dnia przerwy - 100. A realia są takie: na otwartych przestrzeniach latem potrafi być NAPRAWDĘ bardzo gorąco i wilgotno. W samochodzie, nawet bez klimatyzacji - tego się tak nie czuje bo jest pęd powietrza i... nie ma wysiłku! Jest tam obok napisane: plecak 10 kg. Czy te 2 galony wody (prawie 9 kg) się w tym zawierają, czy nie? Bo coś mi się wydaje że chłop zapomniał picia. Żeby sikać - trzeba pić. Z plecakiem 19 kg to juz to wrotkowanie trochę inaczej się zaprezentuje. Równie dobrze mógłby próbować przelecieć na lotni, pomijając fakt, że na wschodnim wybrerzu zasadniczo wieje z lądu nad ocean czyli miałby pod wiatr i po pierwszysch 3 wyłowieniach z rzeki Hudson w końcu zabraliby mu tę lotnię. Jest to kwestia nie CZY PADNIE, tylko gdzie. Pennsylwania rzeczywiście wydaje się realnym miejscem. Odpowiedz Link
kaganowicz Re: Nasz człowiek w ruchu. 21.07.04, 16:38 Tak, tu sie zgadzamy. Facet dostanie skretu sciegien i jak go raz skreci w pol to sie przez rok nie wyprostuje. Moze kombinuje zeby go ktos podwozil w nocy? To trzeba sie odzywiac, pic rozne toniki, miec masazystki. Facet ma nie tylko dzieci chore ale i sam jest powaznie stukniety. Zawod: Team Builder? To on tak buduje te zespoly w Polsce czy w USA bo wydawalo mi sie ze on jest na stale w USA. Odpowiedz Link
dziewczyna23 Re: Nasz człowiek w ruchu. 21.07.04, 22:48 Facet ma nie tylko > dzieci chore ale i sam jest powaznie stukniety. Ten facet nie ma chorych dzieci. Mysle, ze w ogole ich nie ma. Chce "zorganizowac" pieniadze na operacje dla 2 dziewczynek o ile dobrze pamietam majacych 7 i 10 lat. Sam ma 24 lata. Wedlug mnie to rzuca sie troche z motyka na slonce ale taka jest mlodosc starsi panowie!!!! Jest fantasta a nie zaraz stukniety. mimo wszystko trzymam za "niego kciuki" Odpowiedz Link
dziewczyna23 Re: Nasz człowiek w ruchu. 21.07.04, 22:48 Facet ma nie tylko > dzieci chore ale i sam jest powaznie stukniety. Ten facet nie ma chorych dzieci. Mysle, ze w ogole ich nie ma. Chce "zorganizowac" pieniadze na operacje dla 2 dziewczynek o ile dobrze pamietam majacych 7 i 10 lat. Sam ma 24 lata. Wedlug mnie to rzuca sie troche z motyka na slonce ale taka jest mlodosc starsi panowie!!!! Jest fantasta a nie zaraz stukniety. mimo wszystko trzymam za "niego kciuki" Odpowiedz Link
dygresja2 panowie malkontenci przeczytajcie sobie 21.07.04, 17:10 Gość: michelle 21.07.2004 10:38 odpowiedz na list This is a message for all of those Polish immigrants who pretend to be more American than they really are. You can't honestly believe that your negative, spiteful and - to put it bluntly - disgusting attitude towards people who try to raise money to help the fellow countrymen in need is shared by an average American? Can you? If you think that your breaking away from your home country and moving to America makes you "better" or "exceptional" you are very wrong! People on this side of the Atlantic have closer ties with Polish people living in Poland than with rascals and outsiders like you! Your unjustified pride and lack of positive attitude make you more Polish than any of your fellow countrymen in Warsaw, Cracow or Zakopane. I hope this message shutters your false sense of pride, and honestly, I hope you'll leave this country soon! By the way, we really like the idea of roller-skating across America, and hope it proves to be a success!!! Odpowiedz Link
cmok_wawelski Re: panowie malkontenci przeczytajcie sobie 21.07.04, 18:10 Co to jest malkontenctwo? Poproszę o definicję. Czy umiejetność liczenia, że żeby nie paść z wycieńczenia potrzebuję do jutra wypić galon wody jeśli jadę 30 km rowerem a 2 galony jeśli na wrotkach? Że woda waży? Każdy każdemu może napisać "jesteś głupi jak but" (od wrotek). A dlaczego głupi? To, że ktoś coś napisał po angielsku "does not make it better or real". Policzmy: facet napisał, że ma na to $7000 własnych oszczędności. Planuje objechać w 7 miesięcy. To daje $1000/miesiąc lub $33/dzień. Kąpanie w strumyku i spanie pod gruszą. Konia mu z rzędem jak znajdzie gruszę. A koń mógłby się przydać jak się rolka utrze albo jeszcze gorzej - pięta. Czasem będzie lało, czasem prażyło. Pasowałoby coś zjeść. McDonald da mu kalorie ale nic więcej. Jest to BARDZO DOBRY POMYSŁ na zwrócenie na siebie uwagi - bo o to chodzi. Nie jest to jednak dobry pomysł na dostanie się do Stanu Waszyngton. Nazywa się to po polsku "z motyka na słońce". Życzenia "Powodzenia!" są b. miłe ale o kant d. potłuc w sensie funkcjonalnym. Wskazanie drobnego błędu logistycznego, n.p. że amerykańska wiza jest na 6 mies. a nie na 7 - jest konkretną informacją że trzeba się jeszcze bardziej sprężać. Czy że w niektórych miejscach Stanów od miasta do miasta jest 50 czy 100 mil i picie wody z rowu nie jest zdrowe - tak samo - choćby strumyk nazywał się "Poland Spring". Odpowiedz Link
dygresja2 Re: panowie malkontenci przeczytajcie sobie 21.07.04, 18:19 Ja sie tylko bardzo dziwie, ze tak wszystko poprawnie wyliczyles , ale ani slowa o postawie tego fantastycznego modego czlowieka, jego dobrych intencjach ,jego poczuciu humoru i dystansu do siebie. Ja trzymam i stawiam na niego.Bardzo mi sie podoba za wszystko. Odpowiedz Link
kaganowicz Michasiu, 21.07.04, 18:23 Fajnie ze przeszlas na polski. Czy moge cie zapytac jak dlugo jestes w USA? Pytanie ma na celu wyjasnienie ci kilko zawilosci Ameryki. Gdyby to bylo oczywiscie potrzebne. Jestes albo bardzo mloda albo bardzo przegrana. Jedno i drugie wykluczam. Odpowiedz Link
kaganowicz McDonald da mu kalorie ale nic wiecej... dobre 21.07.04, 18:21 wiesz, nigdy nie powiem na ciebie zlego slowa, cmok. Przepraszam ze poprzedni cie szarpalem. To zdanie o Mc Donaldzie jest genialne. Odpowiedz Link
cmok_wawelski Re: McDonald da mu kalorie ale nic wiecej... dobr 21.07.04, 18:41 Nie ma sprawy ale z dobrymi słowami się CHYBA lepiej nie deklarować. Ja uważam, że wystarczy się starać. Możemy wypić piwo. (Jak teraz to do ekranu, tylko przymknę drzwi, zeby się koleżanka nie obraziła...). A wracając do naszego dzielnego (naprawdę!) wrotkarza to wcale nie uważam go bynajmniej za głupka, co najwyżej za nieco naiwnego ale jest to różnica. Kozak. Polska natura. Ta jego MISJA (bo dość trudno to nazwać podróżą) ma dwa cele: 1. Zwrócić na siebie i na swój cel (cele) uwagę 2. Dojechać do Seattle Te cele są NIEZALEŻNE mimo że realizowane w tym samym czasie. N.p. To że gdzieś zawiśnie strona www nic mu nie da w p.2, natomiast da w p.1 P.S. McDonnald mógłby mu jeszcze dać REKLAMĘ ale on musiałby się tam żywić a oni zaryzykować "image" Polaka na wrotkach jako symbolu. Conajmniej wątpliwe. Im dalej dojedzie - tym lepiej wypadnie. Gorzej jak padnie w połowie Pennsylwanii a jest to prawdopodobne - co sam powiedział. Tak czy owak - temat jest ciekawy i cała w tym nadzieja. Odpowiedz Link
kaganowicz Re: McDonald da mu kalorie ale nic wiecej... dobr 21.07.04, 18:53 Nie ma sprawy. 1. Zwrócić na siebie i na swój cel (cele) uwagę 2. Dojechać do Seattle Te cele są NIEZALEŻNE mimo że realizowane w tym samym czasie Zastanawiam sie czy facet byl na rolkach wiecej niz 7 mil dziennie. Te kolka naprwde sa zaprojektowane na lustrzana nawierzchnie. Raz upadnie na patyczku i trzeba kilka dni w spokoju polezec. Mnie interesuje sprawa techniczna tego przedsiewziecia. Kupka, siusiu, jedzenie, zakupy, pralnia, spanie, namiot (przy drodze) objazd miast. Wciaganie sie pod gore. Moze byloby dobrze zeby ten czlowiek najpierw przejechal te trase samochodem i pozostawial sobie pakiety z zarciem u dobrych ludzi... Odpowiedz Link
kaganowicz czesc Michalinko, 21.07.04, 18:18 Dobrze ze ja jestem kulturalny i twoje zaczepki omijam cieplym lukiem. I do not pretend I am an american: I am an american. Wisz skad wiem? Mam paszport USA a to mnie chyba kwalifikuje nawet na bardzo amerykanskiego czlonka. Spiteful is you not us, dziecinko. You have a dirty mind and attempt to raise a disagreement in our forum. Jezeli ktos jest idiota ktory nie umie liczyc zeby ocenic ze ta wyprawa jest BEZ SENSU to przeciez wolno mi to ocenic jako takie, nie uwazasz? Czy moze mam zaraz dac na msze zeby mu sie kolko nie przestalo krecic po tygodniu? A co ty wiesz o 'average american racing to raise money for the next guy? Do you work in Salvation Army or what?! Average american, nie moze sie doczekac zeby dac drugiemu pieniadze, hehehehehehe Poza tym, myslisz ze te facio juz sie dostal do prasy amerykanskiej, bo ja myslalem ze to jest jakis Import z Greenpointu. Rozumiem ze chcialas cos napisac i dostajesz punkt za usilowanie. A tak poza tym to ten gosc padnie z wycienczenia pod dwoch tygodniach najdalej. I nie jest to brak patriotyzmu czy brak solidarnosci- bo jest, ale facet powinien isc do szkoly. Ty chyba nie wiesz co to znaczy 'team builder' i stad ten caly problem - dla niego. dygresja2 napisała: > > Gość: michelle 21.07.2004 10:38 odpowiedz na list > > > This is a message for all of those Polish immigrants who pretend to be more > American than they really are. You can't honestly believe that your negative, > spiteful and - to put it bluntly - disgusting attitude towards people who try > to raise money to help the fellow countrymen in need is shared by an average > American? Can you? If you think that your breaking away from your home country > and moving to America makes you "better" or "exceptional" you are very wrong! > People on this side of the Atlantic have closer ties with Polish people living > in Poland than with rascals and outsiders like you! Your unjustified pride and > lack of positive attitude make you more Polish than any of your fellow > countrymen in Warsaw, Cracow or Zakopane. I hope this message shutters your > false sense of pride, and honestly, I hope you'll leave this country soon! > > By the way, we really like the idea of roller-skating across America, and hope > it proves to be a success!!! > Odpowiedz Link
monie_pl Cmok i Kaganowicz 21.07.04, 21:46 Cmok i Kaganowicz o ile pamietam ten chlopaczek bez nogi jakos dotarl na biegun polnocny, bo... 1. ktos w niego wierzyl 2. mial swoj cel wewnetrzny 3. znalezli sie chetni by mu pomoc wiec moze jednak nie sypcie temu facetowi piasku w lozyska od samego poczatku.... nawet jesli 1. nie wierzycie w niego - wasze prawo 2. jego cel nie jest waszym celem - ciekawe na co byloby cie stac by dac dziewczynkom szanse na normalne chodzenie? 3. nie macie zamiaru mu pomoc - nawet sensowna porada co do realiow amerykanskich. Monia Odpowiedz Link
staua Re: Cmok i Kaganowicz 21.07.04, 23:28 No wlasnie, bez nogi i reki nawet. Ja tam mysle, ze wszystko moze sie udac. Nawet na pewno. W kazdym razie - trzymam kciuki. Odpowiedz Link
kaganowicz guzik sie uda, kciuka i nic tam nie trzymam za 22.07.04, 13:55 nikogo. Ze moja sprawa i ze wolno mi to wiem. Pomagac nie mam mu zamiaru. Nie tak dawno ludzie oddawali zlote obraczki na ratowanie stolicy i guzik z tego wyszlo. 98% datkow do United way to koszty administracyjne. Facet ze swoim projektem jest jak kazdy widzi tylko trzeba to cchciec zobaczyc. Na anonimowym forum ani mysle klamac i zapierac sie ze ja to niby takich clownow to za kciki trzymam. Skonczcie z zaklamaniem samych siebie a wyjdzie wam to na zdrowie, czego i wam zycze. Odpowiedz Link
cmok_wawelski Re: Cmok i Kaganowicz 22.07.04, 14:26 staua napisała: > No wlasnie, bez nogi i reki nawet. Staua, Wszysko NIE MOŻE się udać. Jest to odległość którą prawie tydzień pokonuje się samochodem śpiąc w motelach a nie w rowie. Ważne jest że mie da się zamarznąć, co najwtżej można zostać potrąconym przez samochód którego kierowca nie będzie się spodziewał wrotkarza na jezdni bo przecież poboczem nie da się jechać. W spisie ekwipunku nie ma świecącej kamizekli ani nawet latarki. Wystarczy jednak, że zwróci na siebie i swój cel uwagę w pozytywnym znaczeniu tak jak na tym forum gdzie ja go wypromowałem a wcześniej gazeta.pl. To będzie dramatyczny sukces. Dojechać na wrotkach? NIE MA ŻADNYCH SZANS. Zero. Nill. Nada. Nico. No ale tym dzieciom nie kupi protez jeśliby dojechał, więc wcale nie jest najważniejsze dojechać. Wtedy sam potrzebowałby protez. Dzieciom pomoże jeśli zwróci na siebie uwage tak jak na tym forum. Ktoś mu musi pomóc, czyli wypromować. Promocja to w Stanach (i w PL) b. poważny biznes. I tu ma szansę bo głód sensacji wszędzie jest. Odpowiedz Link
staua Re: Cmok i Kaganowicz 22.07.04, 14:39 Ja sie nie wypowiadam, jesli chodzi o szczegoly techniczne. Zycze mu, zeby mu sie udalo, bo cel ladny. I tyle. A wiem (chyba wszyscy wiemy) ze przedsiewziecia tego typu udawaly sie w przeszlosci. Wiadomo, zalezy od przygotowania... Zobaczymy. Odpowiedz Link
dygresja2 do zyczkiwych swiat nalezy.. 22.07.04, 15:16 i napewno pomoga mu, ale on przeciez sam zdaje sobie sprawe z wielkosci przedsiewziecia i nie liczy na jakiec cuda.Biorac pod uwage, ze ma tylko 24 lata, ja jestem pelna podziwu dla niego.Brawo Krzysztof!!!!! cyt z artykulu. - A Bill Gates powita mnie okrzykiem: "You are welcome"! - śmieje się Krzysiek i dodaje: - Żartuję. Ale liczę, że Gates choć przez moment zwróci uwagę na nasz kraj i problem chorych dzieci. Może doceni mój wysiłek. Chciałby dostać od Gatesa pieniądze na leczenie dwóch dziewczynek - niepełnosprawnej od urodzenia siedmioletniej Moniki i dziesięcioletniej Patrycji, której tramwaj odciął stopy. W sprawach ekwipunku doradza mu Polski Związek Wrotkarski. Wkrótce powstanie też strona internetowa poświęcona wyprawie. - W czasie podróży zamierzam napisać opowiadanie dla dzieci. Liczę, że zakończenie dopisze Bill Gates - mówi. - Co z tego będę miał? Będę wiedział, że zrobiłem w życiu coś fajnego. Odpowiedz Link
kaganowicz Wtedy sam potrzebowałby protez... 22.07.04, 17:47 Do zyczliwych swiat wcale nei nalezy. Swiat dzieli sie na ludzi wilki i ludzi barany. Swiat nalezy do wilkow strzygacych barany. Odpowiedz Link
staua oczywiscie 22.07.04, 14:43 Cmoku, ze promocja to tutaj wazny czynnik. I sama promocja, rozglos zwracaja uwage na sprawe, wiec nawet jesli nie uda sie to, co postanowil (czy tez nie do konca postanowil) wykonac, to i tak glowny cel moze zostac osiagniety. Ciekawa wlasciwie jest ta dyskusja. Musze przyznac, ze troche dlatego najpierw napisalam, ze wszystko sie udaje, bo czesto wykonywalam rozne niedokladnie zaplanowane zwroty w zyciu, nagle akcje w zasadzie bez szans powodzenia i jakos wychodzilo mi to na dobre. Ale moze mialam szczescie. No i na pewno nie byly porownywalne z przejezdzaniem Ameryki na wrotkach. Chodzi mi o to, ze ocena takiego przedsiewziecia zalezy troche od psychiki i od tego, jak sami zyjemy. Jak uwazacie? Odpowiedz Link
cmok_wawelski Re: oczywiscie 22.07.04, 17:35 Zgadza się. Realnie jednak biorąc, promocja WYŻSZEGO CELU jest wielkrotnie ważniejsza niż sam cel, w tym wypadku dojechanie. Technicznie nie ma szans. ZERO. NAJMNIEJSZYCH SZANS. Nie ma szans SAM. Ma jednak szansę z pomocą. Z tym żeby w różnych miejscach była dla niego woda i nowe rolki. I namiot lub gościnny prysznic. Na razie nie ma pomocy. Motyką na słońce. Jak ludzie lecący na Księżyc. Wszyscy widzą trzech bohaterów a tymczasem żeby oni lecieli w tle musi być 3000. MUSI. BEZ TEGO NIE BĘDZIE NIC lub nieszczęście. Dokładnie n.p. identycznie jak piękny i duży samolot który leci z N. Jorku do Europy. Komputer pokładowy Airbusa 340 czy Boeinga 767 może zostać zaprogramowany na 100% automatyczny przelot pomiędzy początkiem pasa lotniska JFK a końcem pasa FRA. Załoga może pić kawę i podziwiać widoki. Ten samolot będzie na niebie wyglądał jak taka sama kropka jak ten Krzysztof na wrotkach na mapie USA. Problem jednak w tym czego nie widać: całym sztabie ludzi dzięki którym ten samolot leci, już nawet nie wspominając o marketingu miesiące czy lata wcześniej żeby było ZA CO lecieć. Nawet załogi muszą być 3: ta która leci, ta która wróci i zapasowa. Tak samo musi być tutaj. Ten człowiek na wózku nie dojechał na biegun bo zawziął się dojechać czy wstał rano, ogolił się i rzucił: a dzisiaj na biegun! Brał w tym udział cały sztab ludzi. Gdyby zapomnieli o zapasowych okularach przeciwsłonecznych za $10 to po tym jak zgubił pierwsze - musiałby zawrócić. Tak jak z tym samolotem i wymianą czujnika ciśnienia powietrza w 3-ciej ładowni. Jeden czujnik i wszystko wraca albo ryzykuje tragedię. Tego chłopaka nie stać na wynajęcie całego zaplecza. Jakieś zaplecze może mu dać CZYNNA ŻYCZLIWOŚĆ. Same życzenia powodzenia nie zapewnią mu żadnego powodzenia, więc nie czarujmy się. Lada dzień w N. Jorku rozpoczyna się ogromna konwencja Partii Republikańskiej. Bez 7 tys. OCHOTNIKÓW, którzy nawet na własny koszt muszą tam dojechać - nie byłoby to takie proste. Odpowiedz Link
kaganowicz tu sie nie zgadzam 22.07.04, 17:49 Zaklad ze ot ym glabie nie uslyszymy juz nigdy to byl jego wielki dizen i na tym koniec. Zajrzalem na google i na tego Dreniaka czy jak mu tam nie ma nic poza tym jedynym nedznym artykulikiem. A nasze przedsiewziecia zaleza tylko od tego czy sie ktos znajdzie zeby chcial naszej modlitwie o cos tam dodac nogi. Odpowiedz Link
kaganowicz acha, a o tym lataniu na ksiezyc to tez niefortunn 22.07.04, 17:53 e bo wyladowalismy tam w 1969 roku i guzik si epotem z tego stalo czyli do dzisiaj nikt tam nie byl i nie wiadomo kiedy znou bedzie, prowizorycznie tak za 20 lat. Lajke to tez podmienili kilkakrotnie, Gagarina trzeba bylo usmiercic bohatersko bo sie nie nadawal do pokazywania nawet po zabiegach specjalistow od Czerwonych Uszu z mauzoleum. Co ktory amerykanin tam lecial to wracal jako prawdziwy swir. Odpowiedz Link
cmok_wawelski Pies mordę Księżycowi lizał 22.07.04, 18:06 ...szło mnie o to, że same wrotki na taką akcję to ociupinką za mało. Przydałby się wagon wrotek + ciufcia żeby pociagnąć wagon. Co tam Księżyc i ganiający po nim pies Łajka. Nawet żeby się w beczce po śledziach wypchanej materacem dmuchanym spuścić z Niagary trzeba pomocy żeby wleźć do beczki, zaśrubować denko, nadmuchać materac i zepchać tę pieprzona beczkę do rzeki zanim policja nadjedzie i zakończy to marzenie. A oni tam sa bardzo czujni na facetów w kaskach i z beczką na smyczy spacerujących po parku o północy czy 5-tej rano. Bez pomocy będzie tylko wzmianka w lokalnej gazecie że kolejny wariat siedzi. Odpowiedz Link
kaganowicz zaklad ze Andrzejek juz nigdy sie nie pojawi 22.07.04, 18:14 na lamach prasy. Odpowiedz Link
cmok_wawelski Re: zaklad ze Andrzejek juz nigdy sie nie pojawi 22.07.04, 18:19 On jest Krzysiek. Poza tym nie jest napisane czy wizę dostał. Wiza może być problemem w dojechaniu na wrotkach choćby do Ponnsylwanii. Odpowiedz Link
cmok_wawelski Poaz tym przyznaje się do pomyłki. 22.07.04, 18:27 Z NYC do Seattle jest autostradami 2915.6 mil. Czyli poniżej 5000 km. Chłopak wyliczył że 7000. Ja jeszcze inaczej. Lekkie pomyłki, mały problem. Ja z kolei napisałem o 7000 USD. On to jednak chce obskoczyć 7000 PLN. A raczej 6960 zł. bo 40 kosztuje przecież "Atlas jagód i grzybów jadalnych Ameryki Płn." To tyle dyskusji bo chyba wyczerpałem temat do spodu. Odpowiedz Link
kaganowicz Kocham wszystkie Polki w Stanach 22.07.04, 18:35 dziekuje za poprawke, tak palnalem bez sprawdzania liczac na korekcje. To on sie nizle ciachnal o 2000km w tych rachunkach. Co warto w taka podroz zabrac ze soba. WIdze ze ten facet ma uznanie u naszych sznownych pan na forum i skrycie zazdroszcze mu tej moim zdaniem niezasluzonej slawy. Ja bym tak tez chcial. Cel sobie moge obrac jaki chce, np walka Krakiem, tj z rakiem. ALbo na fundusz dla sierotek (sierotki potem wymieraja a fundusz zostaje nam bo bylo malym druczkiem na odwrocie. Sierotki dobieramy pod katem przezywalnosci zeby nie bylo niespodzianek. Wrotki...kolka, lozyska, smar, mydlo papier toaletowy, zolty ubior i duzo blyskotek na kostiumie. GPS, okulary, reakwice,s weter, peleryna przeciwdeszczowa. Jedzenie czyli duzo proszku, puszki odpadaja, zapalniczka, telefon. Recznik? Czy warto? Namiot i materac, pomka, cos do czytania zeby poczytac wiecej niz znaki drogowe. Kamerka do zdjec, notes do zapisywania kontaktow, krem do stop, masc na bable u nog, grube skarpety 6 par, srubokret, szczypce, klebek sznurka, gaz lzawiacy na wsciekle psy, palka do walneicia w leb jakiegos amatora uciech seksualnych chyba ze lubi. Odpowiedz Link
cmok_wawelski Re: Kocham wszystkie Polki w Stanach 22.07.04, 19:28 A ważyłeś te wszystkie klamoty? Chłopie, toż to cała walizka wychodzi! No i żeby nie dzwigać niepotrzebnie zapasowych kółek do walizki to można wiąść taka bez kółek? No to wio i modlic się żeby było z wiatrem i z górki cały czas. Teraz naprawdę tyle. Odpowiedz Link
dziewczyna23 ale jestes niedopieszczony!! 22.07.04, 20:10 • Kocham wszystkie Polki w Stanach kaganowicz 22.07.2004 18:35 odpowiedz na list odpowiedz cytując WIdze ze ten facet ma uznanie u naszych sznownych pan na forum i skrycie zazdroszcze mu tej moim zdaniem niezasluzonej slawy. Ja bym tak tez chcial. Nie zazdrosc, badz mily to tez bedziesz cieszyl sie uznaniem u dam. Mnie sie od razu milo zrobilo, ze ktos mnie kocha tylko dlatego, ze jestem Polka w USA. Odpowiedz Link