takietam1
14.08.04, 03:57
A tak postanowilem zrobic osobny watek, aby do wszystkich w koncu dotarlo:
Jak juz tu wlazicie, to podawajcie PODSTAWOWE informacje o sobie.
NAZWA MIASTA - gdzie jestescie.
Dodatkowo uwazam za istotny kierunek zainteresowan. Niekoniecznie tytul
magisterski z Polski. Ale po prostu to, co chcielibyscie w zyciu robic.
Bo jak ktos lubi gotowac, to jasna sprawa, ze nie bedziemy robic wykladow z
zaliczania kursow doktoranckich i wiz F1, nie? Jak ktos lubi prowadzic, nawet
kobieta, to prawko jazdy na ciezarowke i 5 kola miesiecznie na poczatek na
otarcie lez po wyjezdzie. I tak dalej.
Bo jak pomagac komus, co pisze ze jest zalamany, ale nie pisze nawet troszke
co sprawiloby te wazna odmiane w zyciu?
Osobiscie uwazam, ze najwazniejsza w zyciu imigranta JEST WIEDZA.
Czyli co zrobic i jak sie ustawic.
Wiedza jest bezcenna!!! I my ta wiedze tutaj mamy. Jestem sklonny sie
zalozyc, ze nie ma tutaj takich tematow, ktorych ktos z nas nie doswiadczyl
osobiscie.
Jednakze dzielenie sie wiedza z mekolocymi Polakami bedacymi swiezo po
przyjedzie jest troche bez sensu z dwoch waznych powodow:
1) OGRANICZENIE PERCEPCJI - Dawanie rad spotyka sie z dziwnymi reakcjami i
nie jest spotykane ze zrozumieniem i z mojego doswiadczenia wynika, ze osoby
ktorym sie daje szczegolowe instrukcje postepowania IGNORUJA rady i postepuja
po swojemu, czyli ucza sie NA WLASNYCH BLEDACH. (Domyslam sie, ze wynika to
ze zbyt duzej ilosci informacji na poczatku.)
2) IDENTYFIKACJA PRIORYTETOW, czyli po prostu bariery psychologiczne.
Mentalnosc Polakow jest inna i osoby swiezo po przyjezdzie maja problemy z
identyfikacja priorytetow, wiec jak sie takiej osobie powie:
"Wyrob sobie karte kredytowa i kup samochod", to one mysla "po polsku" i
staraja sie zaoszczedzic pieniadze, a o historii kredytowej nie mysla.
Samochodu nie kupuja i pakuja sie w klopoty typu "praca za $5 na godzine na
zadupiu 50 mil od domu".
To tylko przyklad. Bo rownie dobrze moglbym opisac DZIESIATKI przykladow,
kiedy tlucze sie glupolom do glowy "nie plac cashem za apartment".
Zawsze podpisuj umowe najmu. Zawsze plac czekami. I co? I nic!
Potem placz, ze landlord z domu wypierniczyl a "telewizor i lodowka zniknela".
Dlatego zamiast sie zalic, to wescie sobie wszyscy PRZEMYSLCIE najpierw czego
oczekujecie od obcych ludzi, co wam sprawi najwieksza korzysc i dopiero po
przemysleniu sobie tego - piszcie a my wam pomozemy.
Pomozemy najlepiej jak umiemy!! Nawet was nie znajac.
Napiszemy to, czego wam nikt nie powie, a nawet sam nie wie, bo albo jest w
USA za krotko, albo przebywa w towarzystwie, ktore ogolnie nie ma pojecia ani
o przepisach, ani o udogodnieniach pozwalajacych na WYGODNE ulozenie sobie
zycia w krotkim okresie czasu.
Jak konkretnie i w przemyslany sposob bedziecie postepowac to w konkretny i
efektywny sposob bedziemy wam doradzac.
Inaczej lamentow nie bedzie konca, a takie labidzace osoby z Polski, to my tu
mamy na codzien bez liku.
Jedyna roznica, to ta, ze to jest forum i trzeba miec przynajmiej minimum
wiedzy, zeby tu trafic.
To juz jest pewien plus.
I dlatego pozdrawiam.