amelia791 22.09.05, 10:12 co o tym myślicie ???? wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2929398.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marxx Re: Polacy wykluczeni z loterii wizowej 2007 22.09.05, 13:27 Mozna bylo sie tego spodziewac, co do mnie to uwazam ze tego typu sprawami nie powinna rzadzic jakakolwiek loteria a konkretne zasady/prawo emigracyjne Odpowiedz Link
evek Re: Polacy wykluczeni z loterii wizowej 2007 22.09.05, 16:02 czekalam kiedy to nastapi :O( szkoda. zawsze to cien szansy. malutki, bo malutki... Odpowiedz Link
monkglobe Re: Polacy wykluczeni z loterii wizowej 2007 23.09.05, 00:59 Zgadzam sie z Toba w zupełnosci. Poza tym jakos nigdy nie przyszlo mi do glowy by miec pretensje do rzadu amerykanskiego za jego polityke dotyczaca imigrantow. Odpowiedz Link
brucee Re: hehehe, a do mnie 22.09.05, 16:28 na skrzynkę , ciagle maile przychodziły...dokończ rejestracje, dokończ;))))na szczęście nie zapłaciłem ;))) Odpowiedz Link
anyaw73 Re: hehehe, a do mnie 22.09.05, 22:47 zgadzam sie z Marxxem mozna bylo sie tego spodziewac :( Odpowiedz Link
evek Re: hehehe, a do mnie 22.09.05, 23:05 sluchalam rano w radiowej "Trojce" wypowiedzi ludzi na ten temat - spod ambasady Amerykanskiej w W-wie... te teorie o spisku i zlosliwosci Amerykanow... eh... az sie sluchac nie chialo! Odpowiedz Link
marxx Re: hehehe, a do mnie 22.09.05, 23:40 no tak jak juz polak czegos nie dostanie to wiadomo , ze to spisek, ktos byl zlosliwy i nie chcial dac a dal ruskowi...Boze co za megalomania Odpowiedz Link
evek Re: hehehe, a do mnie 23.09.05, 01:19 chcialam zauwazyc, ze ruskim tez wiz nie daja w 2007 ;O) Odpowiedz Link
monkglobe Re: hehehe, a do mnie 23.09.05, 01:53 Boze... choc nie, Boga do tego nie mieszajmy. Jak to czytam, to mi sie w załądku przewraca. Jestem Polakiem, nie wyrzekam sie polskosci, korzeni. Nie udaje "AMERYKANA", nie ukrywam swojej sytuacji. Nie jestem obywatelem USA i wiem, ze przez rzad amerykanski nie jestem tu milo widziany. Nikt mnie tu nie zapraszal, nikt nie prosil o zostanie. Przyjechalem i jestem. Kasa nie byla dla mnie celem, od wielu lat podrozowalem po starym kontynencie i jesli mialbym wyjechac gdzies jedynie zarobkowo, to raczej wybralbym sie na wyspy. Nie o tym jednak. Polacy maja jedna wade, to nasze narzekanie przekształca sie najczesciej w pretensjonalny ton. Okazuje sie nagle, ze Niemcy sa wrogami bo nie chca otworzyc dla nas rynku pracy, Czesi to złosliwcy bo zabieraja nam turystow, Rosja jest chamska bo gaz sprzedaje nam 70razy drozej niz Niemcom (a że niby kto negocjowal kontrakty?)... Dlaczego po wszystko wyciagamy rece do obcych? Dlaczego dziwimy sie, ze inni moga patrzec na nas jak na darmozjadow? Do Raju nie wchodzi sie za darmo, trzeba sobie zasłużyc. Dlaczego usa ma przyjmowac imigrantow z otwartymi ramionami, by ci korzystali z jej bogactwa? Dlaczego ma stwarzac sobie problemy? Jakos nie slyszalem glosow zadowolenia gdy do polski przyjechali Rumuni i Ukraincy i zaczeli pracowac na budowach za 3 zl na godzine. Kazdy broni swojego. Czy jesli jestem bogaty i mieszkam w palacu, znaczy to ze mam zapraszac na salony wszystkich ubogich? Moi drodzy, rynek poracy nie jest nieskonczenie wielki, moze i w owym palacu znajdzie sie miejsce dla sluzby, kucharek i koniuszego, ale calej wsi pracy nie zapewnie. Przeciez to oczywiste. Jestem tu i pracuje. Nie mam pretensji do rzadu USA, ze utrudnia mi zycie. Nie mam pretensji o to, ze nie moge pojechac do Polski i wrócic po miesiacu. Nie jecze, ze prawo jazdy wydawane bedzie na podstawie swiadectwa urodzenia, nie marudze, ze ograniczono wydawanie ss. Który kraj pozwala na wyrobienie sobie wszystkich dokumentow (jeszcze kilka lat temu nie bylo z tym problemu w usa), ktory pozwala nielegalnym imigrantom kupowac domy, pracowac, ubezpieczac sie? Znajdziecie taki drugi? Dostajecie na tacy i tak duzo. Wasz wlasny kraj nie dal wam tyle, co ta zła Ameryka. Nie powinnismy miec pretensji do usa. Wszyscy traktowani sa tu podobnie. Niemiec tez nie dostanie tu ss. Tyle tylko, ze Niemiec nie przyjedzie tu pracowac na kontraktorce. Przyjedzie pozwiedzac i wyjedzie do siebie. Ameryka go lubi, ameryka lubi niemca, bo niemiec jest uczciwy. Przyjechal i wyjechal. Ameryka ceni Niemca za jego uczciwosc. Dlaczego Niemiec jest uczciwy? Dlattego, ze jego panstwo pozwala mu na to. Dlatego ze dla niego nie ma istotnej roznicy miedzy zyciem w Niemczech i zyciem w USA. Poza krajobrazem nie ma dla niego roznic. Wypadaloby zatem miec pretensje do wlasnego kraju. Do tego, ze roznica miedzy Polska a usa jest jak miedzy Kamienczykiem a Niagara. Zatem - czy Polacy powinni miec pretensje do usa? Nie, powinni miec pretensje do swojego gownianego panstwa, ktore nie dalo im szansy na normalne zycie. Panstwa ktore sprawilo ze mysla jedynie w kategoriach zarobkowych. Ile, za ile, po ile? Znacie te pytania? Dlaczego male dzieci pytaja sie rodziców: a to duzo kosztuje? Jakos nie slyszalem tego pytania nigdy na zachodzie. Dlaczego mlodziez wybierajac kierunek studiow nie kieruje sie pasja, a jedynie wysokoscioscia wynagrodzenia w danym sektorze? Dlatego ze Panstwo nas tego nauczylo. Panstwo nie pozwolilo nam skupic sie na zyciu, panswto sprawilo ze spogladamy na boki zazdroszczac sasiadom. Panstwo wpoilo w nas mysl o pieniadzu. Materialisci to nie ci, ktorzy maja duzo pieniedzy. Materialisci to ci, ktorzy ciagle o nich mysla i daza do ich zdobywania. Czyz to nie my? Wiec dlaczego mamy jakies chore pretensje do usa? Dlaczego mieliby nas tu przyjmowac z otwartymi ramionami, przyznawac obywatelstwo i gwarantowac swiadczenia? Domagamy sie od USA przywilejow, poniewaz nasze panstwo nie zapewnia nam nawet szans na lepsze zycie. Proponuje wsztskie zale kierowac w kierunku panstwa polskiego. Co mi po ameryce, jesli wiem ze w Polsce nadal jest bieda. Dlaczego mam wiecznie zyc gdzies, a nie tam? Dlaczego mam sie prosic obcego rzadu o zaakceptowanie mojej obecnosci? Nie mam pretensji do USA o wykluczenie Polakow z loterii. Niby dlaczego mieliby na to pozwalac. Kto wogole wymyslil zeby dawac "obywatelstwo z przypadku"? I moze jestem "madry bo siedze w stanach". Moze to i prawda. tylko jakos nigdy mi nie przyszlo do glowy zeby chciec cos od obcego panstwa. Jesli narzekam to jedynie na ten chory organizm znad Wisly. Na glupote rzadzacych, miernote spoleczenstwa i wlasna slabosc, ze nie potrafie sie temu przeciwstawic i tego zmienic. Nie jestem zwolennikiem dawania czegos za nic. Na wszystko trzeba sobie zapracowac. Zbudujmy mocne, bogate Panstwo Polskie, a nasza sytuacja na swiecie zmieni sie diametralnie. Nam samym nie bedzie wtedy zalezalo na wizach do usa. Jesli tu przyjedziemy, to turystycznie. Przepraszam za ten referat, ale jak czytam takie nadete artykuly pelne jadu i nieuzasadnionych roszczen to mi sie zle robi. Proponuje sie stuknac w glowe. A skoro juz tak bardzo krzyczymy, to krzyczmy rowniez o otwarcie wschodnich granic Polski. Ludnosc ze Wschodniej Europy tez ma trudnosci z wjazdem do naszego kraju. Nikomu jednak nie przyszlo do glowy, zeby wpuscic ich do Polski, wydac dowody, ubezpieczyc i zapewnic prace. ech, nie chce mi sie juz denerwowac. I uprzedzajac: tak, jestem w USA. Nie jecze. Pracuje. Panstwo polskie nie dalo mi nawet szansy by pracowac. Niczego nie oczekuje oczywiscie za darmo. Nie chce pracy "bo mi sie nalezy". Chce prace, bo zdobywalem wyksztalcenie z mysla, ze zostane za to wynagrodzony. Jestem na tyle samodzielny, ze nie potrzebuje aby panstwo znalazlo mi prace. Sam to moge zrobic. I co? I nawet nie bardzo jest gdzie szukac... Dlatego jestem tu, tez mi nikt nie pomaga, tez niczego nie oczekuje, nie ulatwia - ale przynajmniej nie przeszkadza. Pracuje ciezko, ale wiem za co. Wiem ze niczego nie ma za darmo. Szkoda tylko, ze jesli zarobie tu aby zainwestowac nad Wisla, moje wlasne panstwo bedzie kombinowalo jak mnie "oskubac". I jak? Nadal myslicie, ze to USA jest takie zle dla Polakow...? Pozdrawiam i przepraszam za male odejscie od tematu. Nerwy, nerwy mnie poniosły... Porządek jest potęgą. Henri Frederic Amiel -*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-*-* Odpowiedz Link
gofia Re: hehehe, a do mnie 23.09.05, 09:41 monkglobe, bardzo trafnie to ujales. zgadzam sie z Toba calkowicie. pozdrawiam :-) Odpowiedz Link
marxx Re: hehehe, a do mnie 23.09.05, 13:35 Monk , "krotko" i na temat.... Jestem w szoku, ze choc juz mlode pokolenie ma bardzo duzo dopowiedzenia w Polsce , to nadal sposob myslenia (zycia) jest ten sam.... chwila! co jest?! nalezy mi sie wiec dawac mi to!!! m Odpowiedz Link
ewka5 Re: hehehe, a do mnie 23.09.05, 14:44 monkglobe napisał: > Dlaczego mlodziez wybierajac kierunek studiow nie kieruje sie pasja, a jedynie wysokoscioscia wynagrodzenia w danym sektorze? Dlatego ze Panstwo nas tego nauczylo. * mam wrazenie, ze to akurat kiepski przyklad. To tutaj a nie w Polsce nasluchalam sie od mlodych ludzi i ich rodzicow, jaki powinni wybrac kierunek studiow, zeby zarabiali najwiecej jak sie da. W Polsce wciaz - mowie o srodowisku, w ktorym bylam/zylam (a jestem tutaj rok ledwie) - studia wybieralo sie w zwiazku z zainteresowaniami. > Kto wogole wymyslil zeby dawac "obywatelstwo z przypadku"? * hahahahahahaha, przeciez jakos ten kraj nalezalo zaludnic i ten proces wciaz trwa, jest tyle niewykorzystanych terenow i miejsc. Ameryka nie postanowila nikomu zrobic dobrze, bo taka ma altruistyczna nature, tylko zastosowac swego rodzaju barter - masz wjazd, po latach obywatelstwo, ale najpierw pokaz, co ty mozesz dla ameryki zrobic. Taki jest porzadek rzeczy. Odpowiedz Link
smiechy.w.ciemnosci Re: hehehe, a do mnie 23.09.05, 19:24 Ewo, nie zgodze sie z Toba jesli chodzi o wybor studiow. Skad sie wziely tabuny studentow w Polsce w ciagu kilku ostatnich lat na: prawie, stosunkach miedzynarodowych, marketingu i zarzadzaniu, ekonomii itp? Z pasji czy raczej dlatego, ze przyszli absolwenci tych kierunkow studiuja z mysla o wiekszych pieniadzach? Na pewno czesc osob znalazla sie tam, bo interesowal ich sam przedmiot studiow, ale nie uwierze, ze 300 studentow na dziennych, 300 na zaocznych i 300 wieczorowych prawa na uniwerkach poszla tam z milosci do prawa rzymskiego ( na przyklad). Odpowiedz Link
w5w7 Re: hehehe, a do mnie 23.09.05, 19:53 smiechy..wybacz, ale bzdury wypisujesz.Jak maja mlodzi ludzie nie studiować, jak nawet od sprzątaczki w PL wymaga sie żeby miala ukończone studia i znala dwa języki??? To i częśc studiuje cokolwiek, bo dla większości pracidawców dzisiaj nie wazne jest co skończylaś, ważne, żebys miala ten papierek z uczelni. Poczytaj trochę polskich ogloszen o pracy..a może zamiast do UK wróc do PL,spróbuj znależć pracę, od razu przejrzysz na oczy! Na początek proponuje to forum, jak przeczytasz przynajmniej polowe postów, to moze zrozumiesz. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=28846800&a=28846800&v=2&wv.x=2 "Zycie to nie tasma magnetofonowa. Nie mozna go cofnac, ani nagrac od nowa”. Odpowiedz Link
smiechy.w.ciemnosci Re: hehehe, a do mnie 23.09.05, 20:08 W7 daruj sobie swoj zgryzliwy ton. Czytalam ogloszenia, kiedy bylam jeszcze w Polsce, wiec wiem, jakie wymagania stawiaja polscy pracodawcy.I nie musze czytac polowy postow, zeby dojsc do jakichs wniskow, bo mam juz swoje zdanie na ten temat. Nie chodzilo mi o to, zeby mlodzi ludzie nie studiowali. Odnioslam sie tylko do konkretnych kierunkow studiow. Padlo stwierdzenie, ze w Usa ludzie studiuja dla kasy, a w Polsce, bo maja pasje. Co prawda Ewa napisala, ze chodzilo jej o srodowisko, w ktorym sie obraca, ale i tak sie z nia nie zgadzam. A na oczy przejrzalam, jak sie znalazlam w Stanach. Szczegolnie szeroko otwieraja mi sie, jak patrze na niektorych rodakow. Odpowiedz Link
w5w7 Re: hehehe, a do mnie 23.09.05, 20:13 smiechy..nie sądze, żeby moj ton był zgryzliwy jak to określilas.Każdy odbiera pewne sytuacje w zależności od nastroju..proponuje trzy głebokie oddechy:) Odpowiedz Link
smiechy.w.ciemnosci Re: hehehe, a do mnie 23.09.05, 20:15 wzielam 5 na wszelki wypadek:) Odpowiedz Link
smiechy.w.ciemnosci Re: hehehe, a do mnie 23.09.05, 21:16 I tak prosze trzymac Monk;-) Zartuje;-))) Odpowiedz Link
marxx Re: hehehe, a do mnie 24.09.05, 00:10 Najdziwniejsze jest to , ze i W5 i Smiechy maja racje....na najbzdurniejsze stanowiska w Polsce chca ludzi mlodych ze studiami...a z drugiej strony narobilo sie ekonomistow ktorzy by kazdy biznes polozyli na lopatki Odpowiedz Link
bar_nata Re: hehehe, a do mnie 24.09.05, 00:59 marxx napisał: > Najdziwniejsze jest to , ze i W5 i Smiechy maja racje....na najbzdurniejsze > stanowiska w Polsce chca ludzi mlodych ze studiami...a z drugiej strony > narobilo sie ekonomistow ktorzy by kazdy biznes polozyli na lopatki Tak chcą ludzi młodych, dyspozycyjnych, po studiach i z doświadczeniem. Jesli się ubiegasz chocby o najgłupsze stanowisko w firmie dobrze by było zebyś znał co najmniej dwa języki w tym jakiś egzotyczny. A co Ci w zamian proponuja ? Angaż na czas określony, niską pensję, niepewność jutra i kolejne zmiany w kodeksie pracy które pozwalają na takie postępowanie. Co do namnożenia się ekonomistów i absolwentów innych kierunków to bierze się to stąd że namnożyło się mnóstwo prywatnych szkół-pseudo wyższych, które to takich absolwentów produkują (często za ciężkie pieniądze). A młodzież no cóż jeżeli ma świadomośc tego że pracy niema i w najbliższej przyszłości nie będzie idzie na studia z różnych powodów, często jest to pasja i chęć studiowania na wymarzonym kierunku, innym razem chęć zdobycia zawodu który gwarantuje zatrudnienie i kasę ( co teraz jest coraz trudniej przewidzieć) czasem ucieczka przed wojskiem, albo poprostu idzie tam gdzie ma szansę w ogóle się dostać i nie marnować czasu, a przy okazji zdobyć jakikolwiek papierek. Czy mamy prawo ich za to potępiać? Nie sądzę. Myślę że lepiej że chcą się uczyć z jakichkolwiek by to było powodów, niż by mieli zapełnić skwery i zacząć ćpać czy się rozpić. A co do decyzji władz amerykańskich ....to cóż są u siebie i mają do tego prawo ......ja też decyduję o tym komu otwieram drzwi swojego mieszkania. Co nie zmienia faktu że trochę szkoda.... b_n Odpowiedz Link
monkglobe Re: hehehe, a do mnie 23.09.05, 19:32 > * mam wrazenie, ze to akurat kiepski przyklad. > To tutaj a nie w Polsce nasluchalam sie od mlodych ludzi i ich rodzicow, jaki > powinni wybrac kierunek studiow, zeby zarabiali najwiecej jak sie da. > W Polsce wciaz - mowie o srodowisku, w ktorym bylam/zylam (a jestem tutaj rok > ledwie) - studia wybieralo sie w zwiazku z zainteresowaniami. --> najwidoczniej zarwno w Polsce, jak i w USA przebywamy w zupenie odmiennych srodowiskach. Daleki jestem od generalizowania, swoje pogldy opieram jedynie na swoich obserwacjach. Byc moze jest tak jak mowisz. Ja nie spotkalem jeszcze amerykanskiego studenta, ktory studiuje dla kasy. Nie ma w tym kraju raczej ludzi dobrze wyksztalconych zyjacych w skrajnej biedzie (stad i obawa, ze po ukonczeniu uczelni beda biedni, nie jest tak wielka). W Polsce zjawisko to jest powszechne. hahahahahahaha, przeciez jakos ten kraj nalezalo zaludnic i ten proces wciaz > trwa, jest tyle niewykorzystanych terenow i miejsc. Ameryka nie postanowila > nikomu zrobic dobrze, bo taka ma altruistyczna nature, tylko zastosowac swego > rodzaju barter - masz wjazd, po latach obywatelstwo, ale najpierw pokaz, co ty > mozesz dla ameryki zrobic. Taki jest porzadek rzeczy. -> zupelenie sie z Toba nie zgodze, ale chyba mam do tego prawo? Zdaje sie, ze barter polega jednak na wymianie. My sie domagamy kredytu. Ameryka doszla do tego miejsca w ktorym jest wlasnie dzieki udzielaniu "kredytu zaufania". Dawala "wjazd" i obywatelstwo, szanse lepszego zycia w zamian za ciezka prace i budowe kraju. Teraz dopiero zdecydowali sie na "barter", o ktorym wspominasz. Nie slyszalem jeszcze aby osoby dobrze wyksztalcone, specjalisci z danej dziedziny tudziez naukowcy i "wybitne umysly" mielaly problem z osiedleniem sie w USA. To jest wlasnie wymiana, TY im dajesz swoj potencjal, oni Tobie szanse na lepsze zycie. Problem Polakow polega na tym, ze majac malo do zaoferowania, chcieliby jednoczesnie czerpac profity z cudzej wlasnosci. Oczywiscie, ze Ameryka nadal potrzebuje ludzi, ale ludzi z potencjalem. Nie koniecznie osob z przypadku. Ma zatem prawo do tego, aby samej decydowac o tym kogo przyjac na swoja ziemie. Zgodze sie, ze nie wynikalo to do tej pory z altruizmu, ale z zimnych kalkulacji. Rynek jest jednak zmienny, okolicznosci rowniez. Najwidoczniej nadszedl czas na zmiane warunkow. Ja uwazam, ze Ameryka ma do tej zmiany prawo. Denerwuje mnie gdy ktos ma o to pretensje. Jesli zakladamy, ze kazdy powinien byc "obywatelem swiata", wtedy sprzeciw tej nowej polityce jest uzasadniony. Jednak tak jak juz wczesniej napisalem, nie slyszalem protestow Polakow gdy uszczelniano nasze wschodnie granice. Pozdrawiam Odpowiedz Link
ewka5 Re: hehehe, a do mnie 25.09.05, 06:11 monkglobe napisał: > Daleki jestem od generalizowania, swoje pogldy opieram jedynie na swoich obserwacjach. * ja takoz. > -> zupelenie sie z Toba nie zgodze, ale chyba mam do tego prawo? * zawsze. > Denerwuje mnie gdy ktos ma o to pretensje. * mam nadzieje, ze to nie do mnie, bo trudno dopatrzec sie w tym, co powiedzialam pretensji. Swiat kreci sie wokol kalkulacji - oplaca sie albo nie. Czy to w Ameryce czy gdziekolwiek. Odpowiedz Link
monkglobe Re: hehehe, a do mnie 26.09.05, 01:20 * mam nadzieje, ze to nie do mnie... --> ależ oczywiscie ze nie. Odpowiedz Link
chaberek Re: hehehe, a do mnie 28.09.05, 06:50 brawo, nareszcie jakas madra wypowiedz.Szkoda, ze narzekanie jest rzecza, ktora nam, Polakom wychodzi najlepiej.... Odpowiedz Link
zielony.lisc Re: Polacy wykluczeni z loterii wizowej 2007 23.09.05, 18:52 Co ja o tym uważam? Przeczytałam wszystkie wasze wisy i powiem tak: W sumie to mnie nieco żal , że tak jest ale nie mi o tym decydować. Moi rodzice bez skutku składali papiery na tę loterię od momentu , gdy poszłam do pierwszej klasy technikum . Teraz jestem w czwartej . I w tym roku chcieli spróbować. Tak , to też mi zmarnowało kilka lat zycia. Mniejsza o to . W kazdym razie nie o to tutaj się tearz rozchodzi. Pewien człowiek napisał tutaj o studiach , dobrach materialnych itp. Powiem tak . Poniekąd zgadzam się . Dlaczego ? Otóż faktycznie młodzi ludzie nei do konca kierują się swoimi zainteresowaniami , a raczej tym po jakich studiach mogą dużo zarobić. Szydzić na nasze panstwo tj. Polske nei pwoinno się i owszem ale chyba wszyscy w koło widza co tu się dzieje. Serio na ten temat można by napisać bardzo długa książke , bo juz praca magisterska , to za amło . Co do studiów . Ci którzy idą na swoje wybrane keidunki wiedza ,ze będą klepać biedę , a jak nei to planuja wyjazd za granice . Mówie wam to co sie wyprawia w Polsce jest chore i to HORROR. Wierzcie lub nei ale tak jest . Długo by tłumaczyć dlaczego tak jest. Wracając do temtu . Chcialam jechać do USA na studia . Z resztą napisałam w tej sprawie post. Dlatego też tym bardziej byłoby mi miło gdybym w sumei mogła wyrwac sie wraz z całą rodziną z Polskei i zostac tam na stałe. Cóz nie udało się . Jejciu jestem zdenerwowana . Połowy pewno nei napisze . W każdym razie co ja moge rzec na ten temat : Tak czy inaczej myślałam ,że w Wielkiej Brytanii było na yle dobrze ,że nei trzeba było wyjeżdżać do USA . A jednak ? Kto by pomyślał . Prędzej czy póxneij z Polski wszyscy uciekna , bo zaciska nam sie coraz bardziej pętlę na szyi . I nawet jeśli trzeba by było przepłynąc ocean na kładce w pław, to mówie wam ,że nei jeden by sie tego podjął. W Polsce zostaną tylko Ci którzy nei beda mieli jak uciec . W każdym razie my w dalszym ciagu mamy mocno zakorzenione wartosci patriotyczne i miośc do ojczyzny . Ale co nam z niej przychodzi jak na każdym kroku nasz kraj kopie nas? Chyb anic. No ale , to nie my rzadzimy tylko ponoć Ci których wybieramy . Ale jak na mój gust oni sami się wybierają itp. itd. Nam w umie nic do tego. *Wybaczcie za literówki . Śpieszyłam sie i neico mi adrenalina skoczyła.* Tak czy inaczej jeśli USA nic nei zrobi , to za jakis czas prędzej czy pózniej w wiekszym czy mneijszym topniu stary kontynet tj. Europa opustoszeje. Wystarczy poczytac statystyki itp. Niech sie dzieje co chce byle dobre. Tyle od Liścia. Jeszcze raz wybaczcie mi błędy. Odpowiedz Link
marxx Re: Polacy wykluczeni z loterii wizowej 2007 24.09.05, 00:13 mocny post...i sadze ze jesli komukolwiek cos ma kiedys wyjsc na dobre z marzen , to na pewno Tobie Odpowiedz Link
zielony.lisc Re: Polacy wykluczeni z loterii wizowej 2007 24.09.05, 11:10 Hm... az tak drastycznie to zabrzmialo ? Odpowiedz Link
marxx Re: Polacy wykluczeni z loterii wizowej 2007 26.09.05, 13:31 moze nie drastycznie, ale na pewno smutno/realnie Odpowiedz Link
marxx Re: Polacy wykluczeni z loterii wizowej 2007 26.09.05, 20:37 jestem przekonany ze caly raban o "wykluczenie" Polski z loterii to gra przed wyborami do parlamentu i na prezydenta. Panowie kandydaci czy grupki trzymajace przyszla wladze moga pokazac sie jako osoby walczace o podstawowe prawo kazdego polaka do wujazdu z Ojczyzny , Polski Naszej Kochanej. I totalna bezczelnosc aby ktokolwiek z kol rzadowych wypowiadal sie i komentowal czy to dobrze czy to zle , ze Polacy nie zakwalfikowali sie do loterii.....toz wszyscy powinni zapierniczac jak motorki aby zapewnic wszystkim mozliwosc pracy w Polsce a nie walczyc o umozliwienie wyjazdu!!! Qrna to jakis absurd m Odpowiedz Link