Dodaj do ulubionych

NY czy Chicago ?

29.11.05, 09:00
Powiedzcie mi ktore miasto wydaje sie Wam lepsze do emigracji ?
Obserwuj wątek
    • mika_1 Re: NY czy Chicago ? 29.11.05, 12:25
      Zaraz mnie tu przyjaciele z Chicago zlinczują, ale powiem, że moim zdaniem Nowy
      Jork.
      Pewnie wynika to z moich doświadczeń. W Nowym Jorku zdecydowanie łatwiej było
      mi znaleźć ciekawą pracę. Oczywiście życie jest duużo droższe niż w Chicago. No
      i takich ludzi jak w Chicago nie znajdziesz w Nowym Jorku;)))

      Jak wszędzie - oba miasta mają plusy i minusy. Dla jednego Chicago jest
      najlepszym miejscem, dla drugiego - Nowy Jork. I nie ma tu mądrych...
    • littlewing Re: NY czy Chicago ? 29.11.05, 12:32
      San Diego.Powiadam Wam.Nie znam ale duzo dobrego slyszalem.A poza tym to
      Chicago. Nie ma takiego miasta jak NY...moze byc New Sacz,New Targ ...ale New
      York never ever ;(( lw
    • marxx Re: NY czy Chicago ? 29.11.05, 18:22
      I co ja mam odpowiedziec na tak postawione pytanie? :-)
      Chicago
      !!!!!!!

      Ciekawe czy Chicago z racji swojego wolniejszego tempa zycia niz w NY , jest
      lepszym poczatkowym etapem przy aklimatyzacji emigrantow np z Polski ?
      Mika wiesz cos na ten temat?

      m
      • mika_1 Re: NY czy Chicago ? 29.11.05, 20:09
        Wiesz, wydaje mi się, że to zależy od charakteru człowieka. Ja nie lubię, kiedy
        czas ciągnie mi się jak flaki z olejem. Dlatego też zdecydowanie bardziej
        podobał mi się Nowy Jork. Choć ostrzegam - dla niezahartowanych to jest tempo
        mordercze.
        Oczywiście będąc w Nowym Jorku z rozrzewnieniem wspominałam leniwe popołudnia
        na przedmieściach...
        Tak naprawdę, sami przecież wiecie, że "to zależy"... O miliona różnych rzeczy.
        Marxx, skłoniłeś mnie swoim pytaniem do głębszego zastanowienia się nad tym
        wszystkim... Chyba jednak zbawienna była dla mnie moja bytność w Chicago, ale
        to nie ze względu na tempo życia, ale na ludzi. Wiele razy już to mówiłam, że
        to Wy mi dużo pomogliście. Pomogliście mi poczuć się dobrze w tej Ameryce.
        Poczułam się dobrze i pewnie, poznałam mechanizmy życia, a potem to już z górki
        było...
        Tak więc chyba zamiast odpowiedzieć - zamieszłam jeszcze bardziej:)
        • macko74 Re: NY czy Chicago ? 29.11.05, 21:38
          Nie jestem szowinista hihi ale tylko CHICAGO !!!
          Urodzilem sie w Gdansku i tam mieszkalem, uczylem sie , pracowalem ...
          Nie wiem czy inni z Trojmiasta odczuwaja to samo co ja , ale bliskosc jeziora Michigan sprawia ze czuje sie jak w Gdansku hihi...
          Spox opinie sa rozne i punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia ;-)
          Jak dla mnie NYC jest fajny...na tydzien i to wakacji...nie obrazac sie ,lubie smigac samochodem po downtown i sami wiecie jak sie "smiga" po Manhattanie ;-)
          Well to wszystko pozdrowka @LL !!!
          Macko.
          • anyaw73 Re: NY czy Chicago ? 29.11.05, 23:28
            A ja bym zadala pytanie o jaka emigracje chodzi......bo jest roznica jesli ktos
            sobie chce przyjechac na pare miesiecy...... a wyemigrowac na stale.
            • marxx Re: NY czy Chicago ? 29.11.05, 23:37
              Chyba ten wybor miejsca zamieszkania bardziej zalezy od indywidualnego
              zapotrzebowania w danej chwili :)

              Chcesz miec polakow w duzej ilosci -Chicago
              Chcesz zyc w centrum swiata-Nowy Jork
              Chcesz miec spokojniejsze weekendy-Chicago
              Chcesz zyc troszke taniej-Chicago
              Chcesz zyc calkiem drogo-Nowy Jork

              Ja lubie Chicago...i pomimo tego ze nie bylem w NJ, jestem przekonany ze bedac
              tam szybko chcialbym wracac
              • rhino1 Re: NY czy Chicago ? 30.11.05, 22:12
                a ja az sie boje pojechac do NY bo wiem ze mi sie tam spodoba i zostawie
                chicago ;
                • marxx Re: NY czy Chicago ? 30.11.05, 23:00
                  Rhino ..lepiej tam nie jedz!
                  • rhino1 Re: NY czy Chicago ? 01.12.05, 05:35
                    pojade na pwenwo ale tak jak mowie jeszce nie czas .
                    • marxx Re: NY czy Chicago ? 01.12.05, 06:23
                      no to teraz sie zapytam..czy chcesz tam pojechac na stale czy tylko w celach
                      rozrywkowych ?
    • polishbellydancer Re: NY czy Chicago ? 30.11.05, 22:34
      filadelfia--tylko filadelfia--to miasto braterskiej milosci :o)
      • grzesiek0000 Re: NY czy Chicago ? 30.11.05, 22:47
        Witam!
        Piszecie ze NY jest owiele drozsze niz Chicago , no ale to chyba na jedno
        wychodzi bo w NY zarabia sie wiecej niz w Chicago ( kiedys ktos mi tak
        powiedzial i nie wiem czy to prawda ) :)
        Narazie mam czas ale kiedys wyjade tam do was .. i sam nie wiem czy Chicago
        czy NY hehe wg. mnie te 2 miasta sa swietne! No ale chyba paroma procentami
        wygrywa NY. :)
        • marxx Re: NY czy Chicago ? 30.11.05, 23:02
          poszukaj w innyc watkach nawet na tym forum...sa informacje , ze wcale tak
          wiecej sie nie zarabia a nawet , to i tak wydajesz wiecej na rzeczy ktore
          musisz sobie kupic i na jedno wychodzi
          • w5w7 Re: NY czy Chicago ? 30.11.05, 23:28
            Ja tam nie wiem gdzie lepiej, ale takich ludzi jak w Chicago to chyba w Nowym
            Jorku ze świecą szukać. Tylko co z tymi wiatrami? Naprawde piździ jak w
            Kielcach? Sorki, inaczej to juz by nie brzmiało:( haha
            • marxx Re: NY czy Chicago ? 30.11.05, 23:37
              Taaa... od czasu do czasu piździawe mamy calkiem sporą ...ale ja to lubię:)
      • marxx Re: NY czy Chicago ? 30.11.05, 23:01
        Filadelfia ...nie ma takiego miasta...jest tylko Ladek..Ladek Zroj
        • polishbellydancer Re: NY czy Chicago ? 01.12.05, 00:23
          oj niech pan panie marxx nie bluzni
          • marxx Re: NY czy Chicago ? 01.12.05, 00:27
            No dobra
            A czy to wlasnie w Filadelfii (przez dwa I ?) jest ten slynny dzwon Zygmunta???
            • polishbellydancer Re: NY czy Chicago ? 01.12.05, 04:53
              tak--slynny dzwon ale raczej wolnosci niz zygmunta ;o)
              i sa dwa l ale nie obok siebie philadelphia albo filadelfia jak kto woli--chyba
              ze w skrocie mowisz philly
              • marxx Re: NY czy Chicago ? 01.12.05, 05:03
                dzieki,swoja droga chcialbym to wszystko zobaczyc na wlasne oczy
                • grzesiek0000 Re: NY czy Chicago ? 01.12.05, 09:02
                  takich ludzi jak w Chicago to w NY ze swieca szukac? Chodzi tu o polonie ?
                  Polonia w Chicago jest taka wspaniala ... a w NY jest ble? czy o co chodzi ;)
                  • sw.marlena.sw Re: NY czy Chicago ? 01.12.05, 18:14
                    no wlasnie?
                    • macko74 A'propos Philadelphia ;-) 01.12.05, 20:45
                      Moje pierwsze miasto jakie zwiedzilem po przyjezdzie w 1999 , do tego czasu bylem tam z 10 razy ,ale mieszkac i pracowac dalej wole w okolicach Chicagoland hihi...
                      Pozdrowka
                      Macko.
                      PS Polecam South St, impreza za impreza ;-)`
                      • polishbellydancer Re: A'propos Philadelphia ;-) 02.12.05, 04:42
                        mowisz o philly czy tez jest w innym miescie tak zwariowana south st jak tu ;o)
                  • w5w7 Re: NY czy Chicago ? 01.12.05, 21:55
                    Mysle grzesiek, że polonia jest wszedzie taka sama, tzeba tylko znależć
                    odpowiednich dla siebie ludzi. Mnie sie podoba ta z Chicago:)
                    • marxx Re: NY czy Chicago ? 02.12.05, 06:29
                      polonia jest wszedzie taka sama...zupelnie tak jak w Polsce....zawsze znajdzie
                      sie sporo szajbusow ktorzy lubia komus zupelnie bezinteresownie dopierdzielic
                      ldatego ze kiedys w zyciu cos im nie wyszlo.....sztuka p[olega na tym aby ich
                      omijac i lapac kontakt z ta reszta normalnych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka