uasiczka
10.07.03, 08:48
planujęmy z mężem wyjazd do Stanów za rok (jak skończy szkołę), on jest
informatykiem - pracę prędzej czy później znajdzie.
boję się o mnie, jestem mgr pedagogiki społecznej lub mge teologii (zależy
kto interpretuje mój dyplom), angielski średni (dogadam się na podstawowe
tematy, rozumiem filmy, książki), obecnie jestem sekretarką (polskie
bezrobocie nie pozwala za bardzo wybierać)
boję się że będe mogła tylko sprzątać "u żydów" (jak to się przewija w wielu
wątkach
piszecie że trzeba iść do szkoly - ale jak? z niedoskonałym angielskim?
naprawdę można się dostać i poradzić sobie? narazie myślę o grafice
komputerowej.
w któryms z wątków przeczytała że są szkoły językowe dla obcokrajowców, na
czym to polega???
pozdrawiam wszystkich cieplutko