Dodaj do ulubionych

Nowi (niechciani) forumowicze

17.07.03, 21:15
Czesc Dziewczyny-
Gdy zakladalam te forum, to chcialam stworzyc miejsce dla nas wszystkich,
przyjaznie nastawionych do siebie osob ktore znalazly sie na drugiej polkoli
i chca miec ciagle stycznosc z rodakami. I ciesze sie bardzo ze jest nas
coraz wiecej, spotykamy sie nawet z dziewczynami z NYC w ta sobote na Union
Square, i wszystko byloby OK gdyby nie kilku nowych ludzi ktorzy naprawde nie
pasuja do naszego forum. I to absolutnie nie chodzi o ich plec tylko o ich
posty, czesto nie trzymajace sie kupy i obrazajace nas i nasze forum.
Probuje usuwac ich watki ale nie moge byc ciagle na Internecie i tego
monitorowac i zaczyna mi chodzic po glowie mysl aby zrobic forum zamkniete.
Na liste bym wpisala uczestniczkow ktorzy sa juz obecni tutaj (spoza kilkoma
wyjatkami) plus wszyscy nowi ktorzy chcieliby wstapic do tego forum musieliby
byc przeze mnie zatwierdzeni przez email. Naprawde nie chce tego robic ale
tez nie chce zrobic z tego forum kolejnego Forum Polonia gdzie az sie roi od
pyskowek i wulgarnych postow.
Dajcie mi znac co myslicie o moim pomysle.
Cmok wawelski i corn flake naprawde prosze abyscie znalezli inne forum do
zasmiecania, tym bardziej ze to jest forum dla Polek a Wy kobietami sie nie
uwazacie..chyba ze... :-)))
Dziewczyny czekam na Wasze opinie.
Dzieki serdecznie.
Obserwuj wątek
    • matko_boska Tu będzie ciach. 17.07.03, 21:32
      bozena73 napisała:

      > ... nie pasuja do naszego forum. I to absolutnie nie chodzi o ich plec tylko
      > o ...

      > ...tym bardziej, ze to jest forum dla Polek a Wy kobietami sie nie
      > uwazacie

      No właśnie. O co chodzi? O "buziaczki, łapeczki i prosiaczki" czy o
      KULTURALNĄ WYMIANĘ poglądów? Ale wszystkich a nie takich KTÓRE TYLKO TOBIE
      PASUJĄ!

      Uśmiechnij się Bożenko, rozluźnij zaciśnięte w złości usteczka i piąsteczki.
      Dla relaksu posłuchaj segment1 stąd
      cartalk.cars.com/Radio/Show/online ...
      I pomyśl.
      • bozena73 Re: Tu będzie ciach. 17.07.03, 21:38
        Sluchaj, absolutnie nie chce stworzyc cukierkowego forum tylko z postami ktore
        mi pasuja...wcale nie..to jest nasze wspolne forum i wspolnie je tworzymy. I
        kazdy ma prawo do swojej opinii i pogladow. Ale to chce aby bylo w fajnej
        atmosferze bez zadnych bezsensownosci i wulgaryzmow, chce aby bylo cos
        podobnego co sie dzieje na forum Dziewczyny po 30tce..Ale moze jest tam tak
        fajnie gdzyz jest zamkniete...
        Trzymaj sie..
        PS. Swietny kawalek.. :-))
        • corn_flake tu moze byc CIACH! 17.07.03, 21:56
          Sluchaj, jezeli to z mojego powodu wychodzisz z ta propozycja to nie trudz sie.
          Ja ci w tym sam pomoge ale zobaczysz jak sie tu zrobi nudno beze mnie.

          A co ja takiego napisalem? Ze kobieta i mezczyzna to ogien i woda i moze to
          nieprawda?

          Albo ze w Ameryce nie ma pracy dla nikogo, to czy to ode mnie zalezy? Pracy nie
          ma i niewiadomo kiedy bedzie.

          No, napisalem ze twoj maz tam dryga pewnie obraca. No moze i obraca, sama
          wiesza jak jest na Mazurach... Bedziesz wiedziala na pewno jak go zobaczysz...

          A, to ze mnie samotnego mezczyzne twoja trzodka 'atakuje' i wyrzuca mi ze 'nic
          nie przewracam' (no, nie przewracam), ze jem corn flakes (nie jem) czy ze nie
          lubie kobiet (UWIELBIAM) to to jest dozwolone?
    • mka16 Re: Nowi (niechciani) forumowicze 17.07.03, 21:33
      Czesc ,
      Mi tam osobiscie obecnosc wspomnianych przez ciebie delikwentow nie
      przeszkadza, w koncu nie wszystkie posty trzeba czytac czy na nie odpowiadac.
      ale rozumiem, ze niektorych moze to draznic. Poczekajmy na inne opinie, ale gdy
      zdecydujesz sie na zamkniete forum to tez nie wodze problem , pod warunkiem, ze
      bede miala wstep...:)
      --
      Co mnie nie zabija to mnie ubogaca
      • cmok_wawelski To o MNIE! Jestem praktycznie słynny! 17.07.03, 21:46
        Droga Bożenko,

        Czy użyłem brzydkiego słowa? Czy obraźliwego, wulgarnego etc linku?
        Przeczytaj uwaznie wątek i odpowiedzi dla naszej najnowszej gwiazdy polonijnej
        z mężem o.m.c. informatykiem i odpowiedzi na jej pytania a raczej INSYNUACJE.
        Ale tak obiektywnie. Kto i jakich udzielił jej PORAD.
        Buzi-buzi przyjeżdżajcie a prace i bilety z mieszkaniami dla grafików
        komputerowych CZEKAJĄ??? Toż to jest OSZUSTWO tak naiwnym z Polski odpisywać!

        Kobiecina mało co po angielsku, mąż student i "zastanawiają się pomiędzy
        Londynem a Doliną Krzemową"!

        C'mon! Możeby tak wiadereczko źródlanej wody lodowatej w upalny dzionek prosto
        na rozgrzany łepek, co?? Możeby tak chociaż pół dla przetrzeźwienia? Kasuj
        sobie wątki jakie chcesz, wpuszczaj i wypuszczaj jakie cioteczki Ci pasują ale
        nie wciskaj naiwnym ludziom kitu, OK?

        Bywaj zdrowa.
        • cmok_wawelski Re: To o MNIE! Jestem praktycznie słynny! 17.07.03, 22:01
          A tak poza tym: MY Z MATKĄ BOSKĄ jesteśmy naprawdę równe chłopaki, ojce
          dzieciom itd. Żadne tam chamiszony polskie.
          Mamy także osobiście samym sobie przyznane MISTRZOSTWO ŚWIATA W WYNAJDYWANIU
          LINKÓW do informacji wszelkiej, jak również potrzebę do obcowania (duchowo,
          duchowo!!) z miłymi duszami z Podbeskidzia czy skądbądź.

          A chrupek kukurydziany też jest przecież chłop w porządalu. Też brzydkich słów
          na wiater nie rzuca a wiedzę ma że ho, ho co od czasu do czasu tym pięknym a
          głupiutkim co tydziń temu wylądowały mogłaby się przydać, więc niniejszym
          piszę Ci:

          Chcesz ciąć posty - tnij. Zamknąć - zamykaj. Bedziecie miały swoje NRD w samym
          środku Manhattanu.
        • uasiczka Re: To o MNIE! Jestem praktycznie słynny! 18.07.03, 10:09
          Dlaczego piszesz rzeczy o których nie masz pojęcia?
          jesli chodzi o mojego męża szczególnie? bo to że studiuje nie znaczy że nie
          pracuje, owszem pracuje w reuterze kilka już ładnych lat i urpzedzając
          potencjalną odpowiedź na stanowisku zgodnym z tym czego się uczy i co chciałby
          robić.

          natomiast ja nie chcę być prezesem - bo i po co??
      • corn_flake Re: Nowi (niechciani) forumowicze 17.07.03, 21:58
        mka, bedziesz miala wstep, nie boj sie, to chodzi zeby mnie stad wyrzucic.
        Dziekuje za ciche poparcie. Zrewanzuje sie ale do NJ mam za daleko.
        • cmok_wawelski Ciach-ciarach 17.07.03, 22:10
          Corn, fajnie się gadało ale ja stąd spadam.
          Człowiek chce dobrze, stara się, kwiatka nosi, pisze im jak jest a one... w
          cholerę - szkoda gadać.
          Idziemy na piwo?
          Sciągnę tylko jeszcze z wyrka matkę boską i pogapmy się na też głupie ale
          chociaż gołe w baryku.
        • mka16 Re: Nowi (niechciani) forumowicze 18.07.03, 03:20
          ja akurat z Michigan, ale nie wazne...
    • amelka75 Re: Nowi (niechciani) forumowicze 17.07.03, 22:16
      Absolutnie Cie Bozenko popieram. Czytalam sobie posty wymienionych przez Ciebie
      osob i pierwsze co przyszlo mi do glowy to mysl czy nie pomylilam forum. Ja
      naprawde nie po to tu zagladam, aby ktos kto mnie ani mego meza nie zna mowil
      mi co moj malzonek moze robic na wakacjach beze mnie. Ani to smieszne ani
      taktowne. Nie wspominajac innych bzdur, ktorych nawet nie ma co komentowac.
      Jak bede chciala tracic czas na te bzdury to zagladne na forum Polonia.
      A poza tym cmoku czy corn flake: my tu naprawde wszystkie jestesmy mysle na
      tyle duze, ze znamy rzeczywistosc i nie potrzebujemy was abyscie nam o tym
      przypominali.
      Trzymajmy poziom Bozenko.
      amelka
    • marta_urszula Re: Nowi (niechciani) forumowicze 17.07.03, 22:26
      Zamknij Bozenko! To mialo byc dla POLEK. Jest drugie forum o nazwie POLONIA i
      on jest otwarte dla ogolu :)

      Nie ma potrzeby marnowac czasu aby czytac postu ktore pisane sa ze skrzywionej
      perspektywy nieudacznikow zyciowych z kompleksami.

    • ellenai Re: Nowi (niechciani) forumowicze 17.07.03, 22:33
      mnie osobiscie nie przeszkadza osoba np. pana corn_flake,co do osoby
      cmoka_wawelskiego to prawde powiedziawszy czytalam jego jedna wypowiedz, nie
      podeszla mi wiec nie czytam wiecej tego co ma do powiedzenia i juz.Jak nie
      rzucaja razacymi inwektywami to dla mnie jest ok. Odmienne zdanie jest
      ok,albe bez pieniactwa,tak mysle ja na ten temat,oczywiscie nie kazdy musi sie
      z tym zgadac, Bozenko pozdrawiam:))))))

      "I am an old man have known great many troubles,but most of them have NEVER
      happened"
      "Jestem juz starym czlowiekiem,doswiadczylem wielu trosk ale wiekszosc z nich
      nigdy sie nie wydarzyla"
      Mark Twain
      • corn_flake Re: Nowi (niechciani) forumowicze 18.07.03, 01:58
        Dziekuje - milo me, ale ja bez cmoka_wawelskiego tu nie bede siedzial.
        Cmok_wawelski to jest tega glowa i wiele moze. No i jak on p[ipiera matke boska
        to ja przeciwko bogu nie wystapie, o nie!

        Jak zamkniesz, Bozenko, to stracisz tyle jakbys sie pozbyla wszystkich szkol w
        Polsce i wyciela w pien ich naukowcow. Czy ty naprawede nie chcesz isc z
        postepem i musisz isc droga Pol Pota?
        • ellenai hehe 18.07.03, 06:09
          hehe corn_flake,jak sie nie wpieniasz to jest facet z ciebie,tylko siedz na
          dooooopsku i nie wyzywaj nikogo to bedzie fajnie.Cmoka poczytalam i tez jak nie
          pluje ogniem za bardzo to mozna nawet z bliska do niego podejsc. Jak tylko
          chcecie to nawet znosny z was gatunek chlopa.pozdrowka:)))))))
    • matko_boska A gdzie poszedł cmok? 17.07.03, 22:42
      Zamknąć-niezamknąć?

      Jestem za a nawet przeciw jak powiedziałby pewien noblista z poezji z Jasnej
      Pomrocznej.
    • gatta_gatta Re: Nowi (niechciani) forumowicze 18.07.03, 00:55

      Moim skromnym zdaniem tez przydaloby sie zamknac to forum dla "pewnych" osob.
      Specjalnie sie na nim nie udzielam, ale wierz mi Bozenko jestem wierna
      czytelniczka. A jak juz nabralam odwagi, zeby cos "skrobnac" to pojawili sie
      tacy jedni.
      Nie pozwol prosze, zeby ten mily kacik stal sie klebowiskiem zmij.

      ~~~~~~~
      Quando il dito indica la luna
      gli imbecili guardano il dito
      • anal_destruction Re: Nowi (niechciani) forumowicze 18.07.03, 01:25
        ten artykul doskonale pokazuje obraz typowej polki w usa
        www1.smutpipe.com/p/panorama/new3/gfe/7/0011.jpg
        • cmok_wawelski Czy wyrok w sądzie kapturkowym już zapadł? 18.07.03, 02:33
          Bo ja tylko chiałabym wiedzieć kogo obraziłam (prosze się zgłaszać, będę
          przepraszała po kolei) i w którym konkretnie czułym miejscu (lub momencie).
          Jedyna zaangażowana dyskusja jaką sobie przypominam to z paniusisią sekretarką
          z PL co to jej mąż będzie kasę kosił na programach czy grafice czy czymtam.
          Jak szkołę w PL skończy i jak już się zdecydują pomiędzy Londynem, Hollywood i
          Nowym Jorkiem. A ona - z urodzenia dyrektor - z konieczności sekretarka - umie
          płynnie po angielsku (na 5) ale nie za bardzo. No i dyplom z teologi -
          nieodkrytym zawodzie NUMERO UNO w USA. O nim nie wiadomo. Macierze, Całki,
          Jack of all trades? Who knows.

          Jak jedna - żeście kochaniutkie jej przyklaskiwały, że tak, że brawo że
          świetny pomysł, bo brat, znajomy, szwagra Staszka kuzyn, ktośtam-owośtam i
          mieszkanie razem z pracą dostał i co tam.
          Tylko my z Panem Chrupkiem - chylę kapelusza - przytomnie (zdaje mi się nadal)
          i SZCZERZE - że jak chce ładnych parę lat posprzątać parę setek domków to
          WELCOME TO REALITY.
          Nie tak było??
          JA OSOBIŚCIE NIC NIE MAM PRZECIWKO SPRZĄTANIU. Nie uważam, że Polka
          sprzątająca u Żydów czy Polaków to coś złego. Źle jest jak jej nie zapłacą
          albo poniżają i wtedy jest o czym pisać. Bo jak się nie ma co się lubi to...
          itd.

          A Wy? Ile z Was sprząta lub sprzątało całkiem jeszcze niedawno? Co same
          architektki i modelki z okazjonalną stewardessą? No i co w tym złego? Że ze
          sprzątania biedującej na emeryturze mamie w Polsce podsyłacie parę groszy?
          TO LEPIEJ NIŻ Z BYCIA DENTYSTKĄ NA MANHATTANIE NIC JEJ NIE WYSYŁAĆ poza
          grającą kartką "Merry Christmas".

          Tak więc jak Oleńka Kmicicowi powiem Wam: bądź(cie) zdrów (zdrowe).

          P.S.
          Corn, mam pomysł. (Ja z natury jestem pomysłowy Dobromir).
          Daj głos co Ty na to:
          Pomyślę rychło o założeniu swojego Foruma skąd nikt mnie jak Polki od Żyda nie
          będzie wyganiał, p.t.: "Własny Malutki Biznesik w Stanach".
          Trochu się na tym (biznesikach) rozumiem.
          Może trafią się inni/inne (ja kobiety zasadniczo wolę na codzień od facetów)
          którzy tez coś wiedzą, mają jakieś doświadczenia
          itd.
          To może być przydatne w przetrwaniu jakby coś komuś w codziennej robocie -
          pardon - dupnęło. Podatki, ubezpieczenia, prawnicy. Jak co gdzie załatwić w
          którym Stanie jak jest itd.
          Komputerowy gościu jestem, wiem jak bazkę danych założyć, wiem jak harddrive
          wymienić. Mam już zreszta małą firmę ale muszę ją teraz jakby co - przemienić
          na LLC.
          Tematów jest pewnie moc a co jeden to ważniejszy...

          Dziewczyny? No to BUZIAKI, t.j... e... e... cmoki!
    • corn_flake Zapraszam wszystkie mile dziewczyny 18.07.03, 02:09
      ktore poszukuje porady w USA do podawania zapytan na moja skrzynke pocztowa.

      Podejrzewam ze Matka Bozena od Prawiczek juz knuje jakby tu zadac finalny cios
      meskim swiniom. No to bij Bozenko w te piekna twarz! Powodzenia na twoim noym
      forum dla lesbijek. Czy ten twoj maz to nie przypadkiem ZONA??? Mnie tam nic
      do tego ale sama wiesz ze tu w USA to roznie bywa.

      Tak to jest, kilka fajnych babek, do tego bardzo kobiecych (ja to czuje przez
      internet) zostaje zakrzyczanych przez stado zazdrosnych tlustych purytanek.

      • cmok_wawelski Re: Zapraszam wszystkie mile dziewczyny 18.07.03, 02:38
        No i popatrznopan. Na ten sam moment żeśma dziewczynom zaśpiewali:
        PA-PA-PAPATKI.


        • cmok_wawelski Re: Zapomniałem dodać... 18.07.03, 02:44
          Sprawy imigracyjne tez mam obcykane, choć na nic mi już ta wiedza.
          N.p. jak oddać I-94 bez wylatywania. Tzn wylecieć ale nie wylecieć. Itp.
          Przez Meksyk bez wizy się przylazło a Citizen of USofA się jest! LEGALNIE! No
          ale to nie chwaląc się - jak mawiał Pan Zagłoba.
          • krav_maga Bozenko, dziekuje ci za goscine 18.07.03, 02:54
            i zapraszam na link ponizej. Sam z siebie, przysiegam sie Cmoku_Wawelski,
            polecialem i zalozylem nowe forum. Co prawda nie ma nic na temat biznesu ale
            jest o tlustosciach i jak sie ich pozbyc. A bedzie i lepiej bo bede pisal co
            jesc! A i tak zeby bylo tanio!!! MAM WAS! Link ten jest na temat krav_maga,
            sport jak najbardziej wymyslony przez Zydow i MOCNO przez nich wywindowywany a
            ja glupi goy im w tym pomagam bo mi jest z nim coraz lepiej. Sekcje sa na calym
            swiecie, duzo w Polsce i uprawiany jest przez wszystkich. Pannom szukajacym
            kontaktu z ciekawymi facetami polecam te droge do Zielonej Karty. Spotkacie tam
            naprawde fajnych ludzi.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12235&w=7019338
            Cmoku, pisze zaraz na skrzynke sie przedstawic. Kwiatki w drodze.
            • corn_flake Oczywiscie ten kravski to ja, chrupek 18.07.03, 02:56
              :)
    • motylek777 Drodzy Panowie 18.07.03, 02:54
      Drodzy Panowie!
      Tu nie chodzi o to aby kontrolowac czyjes poglady. Czy tez zabraniac.
      Kazdy moze zaprezenrtowac wlasna opinie, nawet kontrowersyjna ale
      mozna to zrobic w kulturalny sposob, bez ironicznych docinkow pod
      ktorymi zapewne kryja sie urazy i kompleksy itd., (dlugo by tu wymieniac,
      czym one moga byc podszyte), bez jadu i chamstwa, mowiac najogolniej.
      Nie obrazac! To chyba oczywiste o co nam chodzi. Tak, to forum ma byc
      mile, a jezeli panom sie to niepodoba to po co tu zagladac? Przeciez na
      forum polonii jest dostatecznie duzo watkow na ktorych mozna sie
      wyzywac!
      Pozdrawiam
      • cmok_wawelski Re: Drodzy Panowie 18.07.03, 03:04
        No to ja się pytam jeszcze raz:
        Kogo obraziłem i kiedy.
        Tylko miłe panie - proszę KONKRETNIE, nic o urazach szacunku czy grzeczności.
        Ja te rzeczy znam.
        Chcę wiedzieć W KTÓRYM MIEJSCU JESTEM CHAMEM czyli niechcianym natrętem?
        • corn_flake chamstwo,,,jak piszesz chamstwo! 18.07.03, 03:10
          No moze i dobrze - Kobuszewski. Lece pisac, Cmoku.
      • corn_flake Re: Drodzy Panowie 18.07.03, 03:08
        jstes przewrazliwiona. Wyzywania na forum Polonia nie ma wcale tak duzo jak ci
        sie wydaje. To jest fama. Pewnie ze jak nazwiesz pana MgrBuraka completnym
        idiota (panie magistrze, to jest tylko przyklad dla ilustracji, ja nic takiego
        wcale nie insynuuje!) to mozesz raczej zamawiac trumne albo kremacje, zaleznie
        czy lubisz sie opalac... Jest tam psychol z IP eclipse i to wszystko, ale on
        jest nieszkodliwy. Reszta to sa jajcarze spod ciemnej gwiazdy a wiekszosc
        bardzo inteligentna i zorientowana. Ludzie ktorzy nie lubia granic, ograniczen
        czy regul. Ludzie ktorzy nikomu nie szkodza. Nawet sobie tam adminow
        wychowalismy i jest obopolna egzystencja (Panie Adasiu, dziekuje za pomoc).

        A tu, czytamy sobie jak to wszystko cacy i sennie wszystko sie slania jak te
        zwierzaczki z filmu Jim Carey, Cos O Zwierzetach (Wez pan reke! One potrafia
        zezrec cala wioske ponizej trzech minut!) No wiec, snuja sie jak te zwierzaczki
        i wszystko jest cacy. Tylko jedno sie nie zgadza: adekwatnosc do rzeczywistosci.

        Przeciez tak nie mozna. Jest forum psychologoia (a teraz jest i
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12235&w=7019338 bo
        rozreklamowalem wszedzie, rowniez na psychiatrii i dla alkoholikow. Kazdy moze
        cwiczyc a powinien kazdy kto chce zmian. Czy ty chcesz cos zmienic w swoim
        zyciu? Jezeli tak, to poszukaj sekcji w swojej okolicy i idz popatrz sobie jak
        cwicza. Pojdz na pierwsze 4 treningi, a jak wytrzymasz 4 to juz wsiaklas. To
        jest magia krav maga. A co dalej? Dalej juz bedziesz sama wiedziala.
    • peter_b Re: Nowi (niechciani) forumowicze 18.07.03, 04:17
      Szkoda sie zwracasz tylko do dziewczyn z tym zapytaniem
      ;-) Nawet jesli niechciane to wtrace swoje 2 grosze...
      Masz racje co do kotrolowanego/zamknietego
      forum...pierwsze w koncu jest Twoje Forum a drugie to jak
      na poczatku tu "wszedlem" wlasnie spodobala mi sie ta
      zyczliwosc i kultura Twoich Forumowiczow...Niestety Forum
      Polonia udowadnia codziennie ze od wielu trzeba sie
      poprostu odgrodzic... Przykre ale prawdziwe...

      Pozdrawiam wszystkich Forumowiczow a Tobie gratuluje
      udanego Forum...
      • bozena73 Re: Nowi (niechciani) forumowicze 18.07.03, 15:15
        Czesc Peter-
        Nie, nie zwracam sie tylko do dziewczyn z moimi watpliwosciami..po prostu
        wiekszosc z nas to kobiety dlatego uogolnilam moje pytanie i napisalam co mysla
        dziewczyny jako wiekszosc..Oczywiscie kazdy jest mile widziany na tym forum,
        tylko jak juz napisalam musi reprezentowac jakis poziom tzn. nie obrazac
        nikogo. Tylko tyle chce..
        Ale ciagle nie jestem zdecydowana czy zamknac je czy nie..
        Moze po prostu na razie dac tym dwom kontrowersyjnym forumowiczom sie
        wypowiedziec do konca... :-))
        • cmok_wawelski Ostatni wpis - prośba na żądanie własne. 18.07.03, 16:07
          Miła Bożenko (i reszta Aniołków Czarljego),

          Naobcinałaś się tych moich wpisów w których nie było ani brzydkich słów,
          linków czy innego chamstwa od którego aż ścieka na Polonii - tak że aż Ci się
          nożyczki zgrzały, więc zanim wytniesz ten wpis odpisz mi JEDEN RAZ - bo nikt
          do tej pory wyzwania nie podjął:

          W KTÓRYM MIEJSCU I KOGO JA - TWOIM ZDANIEM - OBRAŻAM?

          Proszę tylko o KONKRETY a nie o "kontrowersyjne wypowiedzi" "niechciani
          forumowicze" itp - pardon - pierdoły.
          To, że potrafię bez czarowania i owijania w bawełnę napisać jakiejś głupiej
          jak but na obcasiku - pardon - bździągwie z Polski, że zanim zostanie aktorką
          w Hollywood czy artystką komputerowo-kabaretową po skończeniu szkół w Nowym
          Jorku żeby się puknęła w piękne czółko - to ja wiem, ale niestety głupota jest
          b. zaraźliwa i trzeba rozróżniać prawdę od fantazji a "łapeczki i ubłoconą
          mordusię" od szarej i często smutnej rzeczywistości ściery do podłogi na
          Williamsburgu. Tam zarabia się $8/godzinę a półroczna dzienna szkoła
          komputerowa kosztuje $18 tys., więc niech mi wyliczy skąd weźmie różnicę to
          pogadamy.

          W/w panienka w życiu poza Polskę "ubłoconego noska" nie ruszyła ale skądinąd
          mądrze zadała PYTANIA na dobrym forum. I co? I napisałyscie jej że "no
          problemo", że szwagra - brata - ojca - znajomy też jest programistą i życie ma
          jak w Madrycie.

          Ja piszę szczerze i prosto, ŻE JESTEM PROGRAMISTĄ i ŻE OBECNIE JEST NA TYM
          RYNKU BRYNDZA TAKA JAK NIGDY DOTĄD, załączam linki na temat a ta smutna
          bździągwa, która zapewne nie potrafi przeczytać co w tych linkach jest
          odpisuje mi że jako Polak sam nie zjem i drugiemu nie dam.
          A reszta, że tak, że cham i kopa mu bo obraża itd.

          Powiem szczerze, że to ręce opadają kiedy poświęcasz czas, piszesz jak jest a
          jesteś posądzony o kłamstwo i chamstwo.

          Ileśtam lat temu moja kobieta była juz w N. Jorku a ja w Singapurze dokładnie
          po przeciwnej stronie globusa. No i jako Polakowi - OCZYWIŚCIE odmówili mi
          wizy w 45 sekundowej rozmowie.
          Dzięki jednak komuś kto właśnie prosto, bez ogródek i opisów "mordusi i
          łepaczek" powiedział nam co i jak zrobić - w dwa tygodnie później
          spacerowalismy po N. Jorku i do dzisiaj jest super a pomagam i radzę wszystkim
          którym mogę i którzy tego chcą a kobieta za którą mogli mnie przymknąć na tej
          meksykańskiej granicy to najlepsze co mi się mogło w zyciu zdarzyć.
          A dzieciak? MILIARD DOLARÓW W ZŁOCIE.

          Jest takie (męskie?) powiedzenie, którego najwyraźniej nie znacie:
          3 najtrudniejsze rzeczy w życiu (w skali trudności) to wspinać się
          na ścianę, która pochyla się do Ciebie, próbować całować kobietę która odchyla
          się od Ciebie i próbować pomagac komuś kto tego nie chce.

          Piszecie tu często po babsku te fiu - bździu a tymczasem rzeczywistość
          emigracyjna jest często minimalnie (?!) inna.
          Która z Was wie jak dostać LEGALNY numer SSN?
          Która wie, że wszyscy - nawet nielegalni (a do 25 roku życia) faceci w USA
          muszą się OBOWIĄZKOWO zarejestrowac do poboru bo inaczej NIGDY nie dostaną w/g
          nowych przepisów obywatelstwa USA? Rejestrując się - dostają jednak legalne
          SSN bez zastrzeżenia że nie mozna pracować. Która w ogóle słyszała o
          http://www.sss.gov/ ??

          Czuję się minimalnie pokrzywdzony bo już piąty raz pytam o to GDZIE JA KOGO
          OBRAŻAM pisząc bez owijania w watkę?

          Z wielu wpisów na tym i innych forumach wynika że do USA przyjeżdża się po
          skończeniu architektury w Polsce i następnie pracuje się w biurze projektowym
          przy odbudowie WTC. W wolnych chwilach jeździ sie też odpoczywać na Riwierę.

          A tymczasem rzeczywistość bywa OCIUPINKĘ INNA. N.p. problemem podstawowym są
          zbyt bujne cycki. Dlaczego?

          http://www.dziennik.com
          "Przemyt Polakow przez zielona granice -
          Przez Meksyk za 4 tysiace.

          Wielu z nielegalnie przebywajacych w Nowym Jorku Polakow przyjechalo do USA
          przekraczajac polnocna granice z Kanada albo poludniowa z Meksykiem.

          Andrzej S. jest juz w USA po raz drugi. I po raz drugi miesiac temu
          przekroczyl granice z Meksykiem.

          "10 lat temu wszystko bylo proste. Wystarczylo wysiasc z samolotu w Mexico
          City, aby spotkac Meksykanow, ktorzy w jezyku polskim oferowali przerzucenie
          przez granice. Bylo to o tyle niebezpieczne, ze kazdy z kandydatow na tego
          rodzaju wycieczke mial przy sobie duza ilosc gotowki. Musial najpierw
          zaplacic, a dopiero pozniej go przewozono. Ale ja mialem szczescie, chociaz
          przerzucanie mnie trwalo ponad tydzien i kosztowalo znacznie wiecej, niz bylo
          to na poczatku ustalone. Wtedy wydalem w sumie ponad 7 tysiecy dolarow.

          Tym razem wszystko od samego poczatku bylo zalatwiane inaczej. Znacznie
          prosciej i bardziej skutecznie. W Polsce razem z moim kolega zaplacilismy po
          4,5 tysiaca dolarow, za ktore szczegolowo zostalismy zapoznani z calym planem
          przerzucenia nas do USA. Dodatkowe koszty to bilety samolotowe na trasie
          Warszawa­Frankfurt­Mexico City­Tijuana.

          W zasadzie do samej Tijuany podroz przebiegala bezproblemowo. Klopoty zaczely
          sie po wyladowaniu w tym miescie. Tamtejsze sluzby imigracyjne puscily mojego
          kolege, ale zatrzymaly mnie, bo zauwazono pieczatke z odmowa wizy, wbita mi w
          konsulacie amerykanskim w Polsce. Tijuana to strefa nadgraniczna i juz na
          lotnisku zaczyna sie polowanie na tych, ktorzy chca przejsc nielegalnie przez
          granice. Najpierw pokazalem im adres Polaka mieszkajacego w tym miescie, do
          ktorego rzekomo przylecialem, a potem pieniadze na turystyczne zwiedzanie
          Meksyku ­ taki byl oficjalny cel podrozy. Meksykanie dokladnie przeliczyli
          gotowke i ostentacyjnie zabrali z calej kwoty 200 dolarow, oddajac reszte.
          Wtedy pozwolono mi isc dalej.

          Spotkalem sie zaraz z moim towarzyszem podrozy, na ktorego czekal juz
          mieszkajacy w Santa Anna (USA) Polak. Przenocowalismy w hotelu, a na drugi
          dzien Polak zabral nam wszystkie nasze bagaze i wsadzil do autobusu jadacego
          do Mexicali. Tam odebral nas Meksykanin, z ktorym taksowka podjechalismy pod
          granice. Okolo trzeciej po poludniu przeszlismy pod wielkim blaszanym
          ogrodzeniem, stanowiacym granice i biegnacym w poprzek plynacej z Meksyku do
          USA rzeki. Nastepnie oslonieci z dwoch stron walem szlismy rzeka az do
          zapadniecia zmroku. Od czasu do czasu przelatywaly nad nami samoloty, ktore
          sprawdzaly, czy nikt nie przechodzi granicy. Wtedy zarzucalismy na glowy
          ciemne, plastikowe worki i kucalismy w wodzie, stajac sie w ten sposob slabo
          widoczni. Rzeka byla stosunkowo szeroka i kamienista, poza tym sterczaly z
          niej co krok kawalki metalu, wrzucone najwyrazniej z mysla o maksymalnym
          utrudnieniu marszu. Po minieciu dwoch przebiegajacych nad nami mostow
          doszlismy do zapory, gdzie nasz meksykanski przewodnik wyszedl na wal. Gdy
          zobaczyl, ze nikogo nie ma, dal nam znak. Ruszylismy za nim przez jakies
          blotniste pola z kukurydza, az dotarlismy do miasteczka Calexico. Tutaj
          przenocowalismy w motelu, a nastepnego dnia rano przewieziono nas do San
          Diego, gdzie odzyskalismy nasze bagaze i dokumenty. Jeszcze tego samego dnia
          wieczorem wyruszylismy autobusem w poprzek Ameryki. Jak juz zalegalizuje
          pobyt, to na pewno najpierw pojade na wycieczke do Meksyku".

          Hanna S., ktora do Stanow Zjednoczonych przyjechala przed 12 laty, w tym roku
          po raz pierwszy z dwojka dzieci i mezem mogla odwiedzic rodzine w Polsce.
          Wszyscy maja juz zalegalizowany pobyt. Polka chetnie opowiada o swej drodze do
          Ameryki sprzed lat, ale prosi, aby "na wszelki wypadek" nie podawac nazwiska.

          "Moja mama ­ mieszkajaca w USA ­ strasznie chciala, zebym do niej przyjechala,
          ale odmawiano mi wizy. Wreszcie zadecydowala, ze musze przyjechac do niej
          przez Kanade. Cala sprawa zostala zalatwiona przez jedna z agencji na
          Greenpoincie, a przemycenie mnie kosztowalo 4 tysiace dolarow.

          Na lotnisku w Montrealu czekal na mnie jakis Amerykanin, ktory trzymal w
          rekach tabliczke z moim nazwiskiem. Przewiozl mnie do swojego domu, w ktorym
          spedzilam noc. Na drugi dzien przyjechalo duze auto z przyc
          • corn_flake Re: Ostatni wpis - prośba na żądanie własne. 18.07.03, 16:20
            hehe, ales jej zadal bobu...teraz to sie zacznie. Ani chybi wyciagnnie twoje
            meksykanskie pochodzenie...

            "OBECNIE JEST NA TYM RYNKU BRYNDZA TAKA JAK NIGDY DOTĄD" (@TM, cmok_wawelski)

            a najgorsze jest ze najtezsze glowy nie moga nic przewidziec kiedy to sie
            ZACZNIE konczyc. Smieszy mnie jak czytam w Gazecie na 1-szej stronie ze polska
            gospodarka idzie do gory! Gospodarka czego? Serkow? (@TM, IPfreely)

            Gospodarka czego glowe mi zawraca!

    • dziewiec Re: Nowi (niechciani) forumowicze 18.07.03, 04:25
      dobry pomysl! Ja mam juz od dawna dosc chamstwa, pozerstwa,
      agresywnego poczucia malej wartosci itd, dlatego prawie nie
      zagladam na te wszystkie czaty i fora. To wydaje sie fajne, wiec jak
      najbardziej popieram zamkniecie.
      • miau25 Re: Nowi (niechciani) forumowicze 18.07.03, 05:09
        uwazam, ze forum nadal powinno byc otwarte. bez tego po kilku tygodniach
        bedziesz miala zamkniete kolko wzajemnej adoracji. a ze cornlflake i cmok
        wzbudzili troche emocji..., o rany! chyba o to chodzi, zeby bylo ciekawie.
        jesli cos ci sie nie podoba - jestes adminem, wiesz co z tym robic. ale zeby to
        sie nie zamienilo w cenzorstwo ustal jakies reguly. tak, zeby nie bylo
        wyrzucania z forum za to, ze ktos mysli inaczej. a do reszty forumowiczek:
        jezeli uwazacie ze niektore komentarze sa ponizej poziomu, proponuje je
        ignorowac. lekcewazeniem naprawde mozna dopiec.
        Poza tym Bozena, skoro stworzylas wlasne forum, chyba zalezy ci na tym zeby ono
        zylo. codziennie zagladaja tu nowi ludzie. czyli - nowe posty, nowe pomysly.
        zamkniete forum naprawde zniecheca. mnie by sie nie chcialo pisac do admina.
        mozesz starcic doplyw "swiezej krwi"...
        • ellenai Re: Nowi (niechciani) forumowicze 18.07.03, 06:16
          Ja sie przychyle do wypowiedzi mojej poprzedniczki,miau25.Tez sie obawiam ze po
          jakim czasie to swietne badz co badz forum moze zmienic sie w kolko wzajemnej
          ardoracji.Takie cos napewno nie bylo twoim zalozeniem Bozenko.Dranstwo jest
          frustrujace.Jestes adminem i za swinsta mozesz wywalac.Eh,ciezka sprawa ale
          mysle ze znajdziesz wlasciwe rozwiazanie,pozdrowka:))))))

          > uwazam, ze forum nadal powinno byc otwarte. bez tego po kilku tygodniach
          > bedziesz miala zamkniete kolko wzajemnej adoracji. a ze cornlflake i cmok
          > wzbudzili troche emocji..., o rany! chyba o to chodzi, zeby bylo ciekawie.
          > jesli cos ci sie nie podoba - jestes adminem, wiesz co z tym robic. ale zeby
          to
          >
          > sie nie zamienilo w cenzorstwo ustal jakies reguly. tak, zeby nie bylo
          > wyrzucania z forum za to, ze ktos mysli inaczej. a do reszty forumowiczek:
          > jezeli uwazacie ze niektore komentarze sa ponizej poziomu, proponuje je
          > ignorowac. lekcewazeniem naprawde mozna dopiec.
          > Poza tym Bozena, skoro stworzylas wlasne forum, chyba zalezy ci na tym zeby
          ono
          >
          > zylo. codziennie zagladaja tu nowi ludzie. czyli - nowe posty, nowe pomysly.
          > zamkniete forum naprawde zniecheca. mnie by sie nie chcialo pisac do admina.
          > mozesz starcic doplyw "swiezej krwi"...
    • marudaaaa Re: Nowi (niechciani) forumowicze 18.07.03, 06:15
      Witam!
      Kolezanka mi polecila to miejsc.Bylam tu wczoraj pierwszy raz, poczytalam,
      podobalo mi sie.Nawet chcialam sie dopisac..ale czas.Wrocilam dzis...no i sie
      poczolam jak intruz...szkoda.
      Pozdrowienia
      • ellenai Re: Nowi (niechciani) forumowicze 18.07.03, 06:18
        marudaaaaaaaaa nie zrazaj sie,bo to forum jest super.Poczytaj watek i wylapiesz
        o co chodzi ,tymczasem witaj w gronie :)))))serdecznosci
    • monie_pl Re: Nowi (niechciani) forumowicze 18.07.03, 06:23
      Bozenko,
      Pana Chrupka raz juz ugryzlam, bo mnie wkurzyl niepotrzebnym i zgryzliwym
      komentarzem, ale tak na prawde zgadzam sie z Miau25. na kazdym forum potrzeba
      swiezej krwi, a ze chlopy to wieczne dzieci to jedynie zastosowac zasade:
      dzieci mozna widziec, ale nie moze byc ich sluchac, a tez ustalenie zasad
      bedzie dobre.
      Pozdrowionka
      Monia

      P.S. popatrz jak sie prosza o to by jednak zostac ta mucha na scianie w
      towarzystwie kobiet :-)
      • miau25 Re: Nowi (niechciani) forumowicze 18.07.03, 06:58
        monie_pl napisała:
        > P.S. popatrz jak sie prosza o to by jednak zostac ta mucha na scianie w
        > towarzystwie kobiet :-)


        :)))) to prawda. jakby ich to nie obeszlo to by nie bylo tego trzaskania
        drzwiami: idziemy i zakladamy wlasne forum!!!
        • cmok_wawelski Ostatni wpis - o cyckach - bo urwało z powyższego 18.07.03, 16:09
          Przemyt Polakow przez zielona granice .
          Przez Meksyk za 4 tysiace.

          Wielu z nielegalnie przebywajacych w Nowym Jorku Polakow przyjechalo do USA
          przekraczajac polnocna granice z Kanada albo poludniowa z Meksykiem.

          Andrzej S. jest juz w USA po raz drugi. I po raz drugi miesiac temu
          przekroczyl granice z Meksykiem.

          "10 lat temu wszystko bylo proste. Wystarczylo wysiasc z samolotu w Mexico
          City, aby spotkac Meksykanow, ktorzy w jezyku polskim oferowali przerzucenie
          przez granice. Bylo to o tyle niebezpieczne, ze kazdy z kandydatow na tego
          rodzaju wycieczke mial przy sobie duza ilosc gotowki. Musial najpierw
          zaplacic, a dopiero pozniej go przewozono. Ale ja mialem szczescie, chociaz
          przerzucanie mnie trwalo ponad tydzien i kosztowalo znacznie wiecej, niz bylo
          to na poczatku ustalone. Wtedy wydalem w sumie ponad 7 tysiecy dolarow.

          Tym razem wszystko od samego poczatku bylo zalatwiane inaczej. Znacznie
          prosciej i bardziej skutecznie. W Polsce razem z moim kolega zaplacilismy po
          4,5 tysiaca dolarow, za ktore szczegolowo zostalismy zapoznani z calym planem
          przerzucenia nas do USA. Dodatkowe koszty to bilety samolotowe na trasie
          Warszawa­Frankfurt­Mexico City­Tijuana.

          W zasadzie do samej Tijuany podroz przebiegala bezproblemowo. Klopoty zaczely
          sie po wyladowaniu w tym miescie. Tamtejsze sluzby imigracyjne puscily mojego
          kolege, ale zatrzymaly mnie, bo zauwazono pieczatke z odmowa wizy, wbita mi w
          konsulacie amerykanskim w Polsce. Tijuana to strefa nadgraniczna i juz na
          lotnisku zaczyna sie polowanie na tych, ktorzy chca przejsc nielegalnie przez
          granice. Najpierw pokazalem im adres Polaka mieszkajacego w tym miescie, do
          ktorego rzekomo przylecialem, a potem pieniadze na turystyczne zwiedzanie
          Meksyku ­ taki byl oficjalny cel podrozy. Meksykanie dokladnie przeliczyli
          gotowke i ostentacyjnie zabrali z calej kwoty 200 dolarow, oddajac reszte.
          Wtedy pozwolono mi isc dalej.

          Spotkalem sie zaraz z moim towarzyszem podrozy, na ktorego czekal juz
          mieszkajacy w Santa Anna (USA) Polak. Przenocowalismy w hotelu, a na drugi
          dzien Polak zabral nam wszystkie nasze bagaze i wsadzil do autobusu jadacego
          do Mexicali. Tam odebral nas Meksykanin, z ktorym taksowka podjechalismy pod
          granice. Okolo trzeciej po poludniu przeszlismy pod wielkim blaszanym
          ogrodzeniem, stanowiacym granice i biegnacym w poprzek plynacej z Meksyku do
          USA rzeki. Nastepnie oslonieci z dwoch stron walem szlismy rzeka az do
          zapadniecia zmroku. Od czasu do czasu przelatywaly nad nami samoloty, ktore
          sprawdzaly, czy nikt nie przechodzi granicy. Wtedy zarzucalismy na glowy
          ciemne, plastikowe worki i kucalismy w wodzie, stajac sie w ten sposob slabo
          widoczni. Rzeka byla stosunkowo szeroka i kamienista, poza tym sterczaly z
          niej co krok kawalki metalu, wrzucone najwyrazniej z mysla o maksymalnym
          utrudnieniu marszu. Po minieciu dwoch przebiegajacych nad nami mostow
          doszlismy do zapory, gdzie nasz meksykanski przewodnik wyszedl na wal. Gdy
          zobaczyl, ze nikogo nie ma, dal nam znak. Ruszylismy za nim przez jakies
          blotniste pola z kukurydza, az dotarlismy do miasteczka Calexico. Tutaj
          przenocowalismy w motelu, a nastepnego dnia rano przewieziono nas do San
          Diego, gdzie odzyskalismy nasze bagaze i dokumenty. Jeszcze tego samego dnia
          wieczorem wyruszylismy autobusem w poprzek Ameryki. Jak juz zalegalizuje
          pobyt, to na pewno najpierw pojade na wycieczke do Meksyku".

          Hanna S., ktora do Stanow Zjednoczonych przyjechala przed 12 laty, w tym roku
          po raz pierwszy z dwojka dzieci i mezem mogla odwiedzic rodzine w Polsce.
          Wszyscy maja juz zalegalizowany pobyt. Polka chetnie opowiada o swej drodze do
          Ameryki sprzed lat, ale prosi, aby "na wszelki wypadek" nie podawac nazwiska.

          "Moja mama ­ mieszkajaca w USA ­ strasznie chciala, zebym do niej przyjechala,
          ale odmawiano mi wizy. Wreszcie zadecydowala, ze musze przyjechac do niej
          przez Kanade. Cala sprawa zostala zalatwiona przez jedna z agencji na
          Greenpoincie, a przemycenie mnie kosztowalo 4 tysiace dolarow.

          Na lotnisku w Montrealu czekal na mnie jakis Amerykanin, ktory trzymal w
          rekach tabliczke z moim nazwiskiem. Przewiozl mnie do swojego domu, w ktorym
          spedzilam noc. Na drugi dzien przyjechalo duze auto z przyczepa kempingowa.
          Ulokowano mnie w srodku, wskazujac na szafe, w ktorej zostane umieszczona
          przed samym przejazdem przez granice. Pierwsza przymiarka nie wypadla
          pomyslnie. Mialam zbyt duzy biust i szafa sie otwierala. Nie pomoglo nawet
          sciagniecie stanika. Wtedy wlasciciel auta wzial ze soba mlotek i gwozdzie. Na
          kilkanascie kilometrow przed granica zjechal na parking, wszedl do przyczepy i
          przybil drzwi do szafy tak, aby sie nie otwieraly.

          Kilkadziesiat nastepnych minut bede pamietala do konca zycia. Najpierw
          zatrzymalismy sie. Potem slyszalam jakies glosy. Nastepnie uslyszalam, jak
          najpierw otwieraja sie drzwi w samochodzie, a nastepnie drzwi do mojej
          przyczepy. Zamarlam ze strachu. Ale wszystko to trwalo bardzo krotko i
          ruszylismy w dalsza podroz. Kilkanascie kilometrow za granica gwozdzie zostaly
          wyciagniete z szafy, a mnie wreczono moja walizke i wsadzono do autobusu,
          ktorym przyjechalam do Nowego Jorku.

          Taksowkarzowi na dworcu autobusowym wreczylam adres mojej mamy i tak znalazlam
          sie na Greenpoincie".

          • cmok_wawelski Re: Ostatni wpis - o cyckach - bo urwało z powyżs 18.07.03, 16:15
            Miła Bożenko (i reszta Aniołków Czarljego),

            Naobcinałaś się tych moich wpisów w których nie było ani brzydkich słów,
            linków czy innego chamstwa od którego aż ścieka na Polonii - tak że aż Ci się
            nożyczki zgrzały, więc zanim wytniesz ten wpis odpisz mi JEDEN RAZ - bo nikt
            do tej pory wyzwania nie podjął:

            W KTÓRYM MIEJSCU I KOGO JA - TWOIM ZDANIEM - OBRAŻAM?

            Proszę tylko o KONKRETY a nie o "kontrowersyjne wypowiedzi" "niechciani
            forumowicze" itp - pardon - pierdoły.
            To, że potrafię bez czarowania i owijania w bawełnę napisać jakiejś głupiej
            jak but na obcasiku - pardon - bździągwie z Polski, że zanim zostanie aktorką
            w Hollywood czy artystką komputerowo-kabaretową po skończeniu szkół w Nowym
            Jorku żeby się puknęła w piękne czółko - to ja wiem, ale niestety głupota jest
            b. zaraźliwa i trzeba rozróżniać prawdę od fantazji a "łapeczki i ubłoconą
            mordusię" od szarej i często smutnej rzeczywistości ściery do podłogi na
            Williamsburgu. Tam zarabia się $8/godzinę a półroczna dzienna szkoła
            komputerowa kosztuje $18 tys., więc niech mi wyliczy skąd weźmie różnicę to
            pogadamy.

            W/w panienka w życiu poza Polskę "ubłoconego noska" nie ruszyła ale skądinąd
            mądrze zadała PYTANIA na dobrym forum. I co? I napisałyscie jej że "no
            problemo", że szwagra - brata - ojca - znajomy też jest programistą i życie ma
            jak w Madrycie.

            Ja piszę szczerze i prosto, ŻE JESTEM PROGRAMISTĄ i ŻE OBECNIE JEST NA TYM
            RYNKU BRYNDZA TAKA JAK NIGDY DOTĄD, załączam linki na temat a ta smutna
            bździągwa, która zapewne nie potrafi przeczytać co w tych linkach jest
            odpisuje mi że jako Polak sam nie zjem i drugiemu nie dam.
            A reszta, że tak, że cham i kopa mu bo obraża itd.

            Powiem szczerze, że to ręce opadają kiedy poświęcasz czas, piszesz jak jest a
            jesteś posądzony o kłamstwo i chamstwo.

            Ileśtam lat temu moja kobieta była juz w N. Jorku a ja w Singapurze dokładnie
            po przeciwnej stronie globusa. No i jako Polakowi - OCZYWIŚCIE odmówili mi
            wizy w 45 sekundowej rozmowie.
            Dzięki jednak komuś kto właśnie prosto, bez ogródek i opisów "mordusi i
            łepaczek" powiedział nam co i jak zrobić - w dwa tygodnie później
            spacerowalismy po N. Jorku i do dzisiaj jest super a pomagam i radzę wszystkim
            którym mogę i którzy tego chcą a kobieta za którą mogli mnie przymknąć na tej
            meksykańskiej granicy to najlepsze co mi się mogło w zyciu zdarzyć.
            A dzieciak? MILIARD DOLARÓW W ZŁOCIE.

            Jest takie (męskie?) powiedzenie, którego najwyraźniej nie znacie:
            3 najtrudniejsze rzeczy w życiu (w skali trudności) to wspinać się
            na ścianę, która pochyla się do Ciebie, próbować całować kobietę która odchyla
            się od Ciebie i próbować pomagac komuś kto tego nie chce.

            Piszecie tu często po babsku te fiu - bździu a tymczasem rzeczywistość
            emigracyjna jest często minimalnie (?!) inna.
            Która z Was wie jak dostać LEGALNY numer SSN?
            Która wie, że wszyscy - nawet nielegalni (a do 25 roku życia) faceci w USA
            muszą się OBOWIĄZKOWO zarejestrowac do poboru bo inaczej NIGDY nie dostaną w/g
            nowych przepisów obywatelstwa USA? Rejestrując się - dostają jednak legalne
            SSN bez zastrzeżenia że nie mozna pracować. Która w ogóle słyszała o
            www.sss.gov/ ??

            Czuję się minimalnie pokrzywdzony bo już piąty raz pytam o to GDZIE JA KOGO
            OBRAŻAM pisząc bez owijania w watkę?

            Z wielu wpisów na tym i innych forumach wynika że do USA przyjeżdża się po
            skończeniu architektury w Polsce i następnie pracuje się w biurze projektowym
            przy odbudowie WTC. W wolnych chwilach jeździ sie też odpoczywać na Riwierę.

            A tymczasem rzeczywistość bywa OCIUPINKĘ INNA. N.p. problemem podstawowym są
            zbyt bujne cycki. Dlaczego?
            • cmok_wawelski Re: Ostatni wpis - nikt nie lubi być ignorowany. 18.07.03, 19:31
              • miau25 Re: Ostatni wpis - nikt nie lubi być ignorowany. 20.07.03, 22:56
                yyy...przepraszam bardzo ale jaki zwiazek maja te partyzanckie opowiesci o
                cyckach w szfie itp. do dyskusji: zamknac forum czy nie. I Bozena: jaka jest
                twoja decyzja???
    • isanda Re: Nowi (niechciani) forumowicze 20.07.03, 23:31
      Bozenko
      To wspaniale forum. Nie zamykaj. Po prostu zignorujcie zakompleksionych
      glupkow. Po co wy to wogole czytacie. Po co wogole dyskutowac z tego typu
      forumowiczami. Nie zwracanie uwagi na popisy jest najlepszym sposobem. Szybko
      sie znudza i bedzie spokoj. Przeciez im glownie chodzi o zwrocenie na siebie
      uwagi, jakies takie nieudaczniki cierpiace na brak uwagi ze strony kobiet, wiec
      tu sie staraja jak moga. Ja zawsze ignoruje roznych takich zaczepiaczy,
      litosc mnie troche czasem ogarnia, ale trudno, w koncu nie jestesmy organizacja
      charytatywna. Bozenko, jestescie milymi, inteligentymi dziewczynami. Pomysl na
      forum jest swietny. Zazdroszcze wam - ja mieszkam w Anglii, wiec jestem tylko
      waszym gosciem. Nie zaszczycajcie tych nieudacznikow uwaga, nie warto sie nawet
      gniewac na tych biedakow.
      Nie zamykaj forum, prosze.
      • terapolka Re: Nowi (niechciani) forumowicze 20.07.03, 23:54
        isanda napisała:

        > Bozenko, jestescie milymi, inte


        Tak sobie czytam i rence mnie opadaja na wasza inteligence wysoka ksiazeco
        mosc - psia kosc.
        I ja i moja kuzynka przyjechalym do USA nielegalnie prawie tak jak bylo
        opisane.
        A o czym wy tu piszecie? O kosmetyczkach po 100. Ona stracila prace w Polsce a
        maz na rencie inwalidzkiej i dwojka dzieci.
        No to co to ona nie jest Polka w Stanach?
        Najpierw mialo byc na rok-dwa - teraz idzie czwarty. Sciagnela ja znaczy
        wylozyla na to pieniadze jej kolezanka ktora przyjechala rok prendzej. W domu
        co wynajmuja jest takich kobiet duzo. Wszystkie sprzataja i u Zydow i
        belegdzie choc niektore po studiach.
        A wy takie piekne i inteligentne pewnie ze spadkow zyjecie.
        Bo jak sie jest zonata to juz teraz nie idzie zalatwic obywatelstwa to tak
        zyja jakos od telefonu do telefonu.
        A jak sie was tu czyta to nie wiadomo czy sie smiac czy plakac. Mydelka
        pachnace bendom fladry do Polski wiozly w prezencie i kolka zamkniete zakladac
        zeby pewnie o swinstwach gadac. Tfu.

        Pisal tu ten jakis z Krakowa ce sie zna na tym jak co zalatwic.
        No i co baby, strach was oblecial ze wasza glupote i brak wiedzy pokazal.
        Wstyd.
        • isanda Re: Nowi (niechciani) forumowicze 24.07.03, 00:59
          Przykro mi ze ci sie tak zycie nie uklada, biedaku. A ja akurat nie zyje ze
          spadku, ani nie czekam od telefonu do telefonu. Mam swoja firme - biuro
          tlumaczy przysieglych - zatrudniam 200 ludzi, a przy tym, owszem, jestem piekna
          i inteligentna, wiec dlaczegoz bym sobie miala o pachnacych mydelkach
          porozmawiac razem z innymi pieknymi i inteligentnymi. Dziewczyny nie dajcie
          sobie dyktowac o czym tu mamy rozmawiac. Przeciez rozmawiamy o wszystkim, co
          wazne - praca, milosc, emigracja, przetrwanie, zabawa, marzenia i obawy.
          Przyszlosc i przeszlosc. No i pachnace mydelka, a bo co? To juz inteligentnym
          kobietom nie wolno sie myc pachnacymi mydelkami?
          • cmok_vvavvelski Re: Nowi (niechciani) forumowicze 24.07.03, 01:25
            no juz nie gniewaj sie... ja tak naprawde to tak nie myslalem. Sam lubie
            pachnace mydelka i mamy z zona fajna zabawe obrzucajac sie mydelkami
            podwedzonymi podczas pobytu w hotelach z calego swiata. cmok!
            • cmok_vvawelski Re: Nowi (niechciani) forumowicze 24.07.03, 01:34
              czy ten cmok to cmok?
              • cmok_wawelski Re: Nowi (niechciani) forumowicze 24.07.03, 01:34
                A ten?
                • cmok_wawelski Prawdziwy cmok po sklonowaniu się żegna. Puff! 24.07.03, 01:39
                  Jakikolwiek związek tego cmoka z innymi cmokami i innych cmoków z tym cmokiem
                  jest zupełnie przypadkowy i nie będzie brany pod uwage przy rozdziale siarki
                  w celu lubieżnego omamienia baranków lub szewczyków. I szevvczykóvv. I
                  szevvczyków i szewczykóvv.
                  • cmok_vvavvelski Re: Prawdziwy cmok po sklonowaniu się żegna. Puff 24.07.03, 04:31
                    puff-puff!
        • klepka2 Re: Nowi (niechciani) forumowicze 24.07.03, 17:15
          Drogie Panie
          Jak czytam te Wasze wypowiedzi to przykro mi sie robi i jest mi wstyd...czasami
          ze jestem .........kobieta
    • wini3 Re: Nowi (niechciani) forumowicze 26.07.03, 08:33
      A ja tak zachwalałam forum mojej mieszkającej w stanach synowej. Życzliwe
      dziewczyny, miło. Dzisiaj z ciekawości trafiłam na forum polonijne. Polskie
      piekło w najgorszym wydaniu. Gdyby to forum miało tak się zmienić zamykajcie
      się , odgradzajcie! Dużo dobrego miłe dziewczyny.
      • jack39nyc Re: Nowi (niechciani) forumowicze i nie tylko 28.08.03, 20:09
        no tak fajnie.. corn i cmok widze ze ocenzurowano was za mowienie prawdy, no
        coz pewnie niedlugo staniecie ramie w ramie w podziemnym ruchu oporu...hahaha
        wiem ze to sarkazm ale.... bo ja tez jestem ten nowy i pewnie nie chciany przez
        pare osob.... no tak sa kapturowy...hehehe
        drogie panie wskakujac na to forum myslalem ze zobacze tutaj ciekawa wymiane
        opinii (czasami goraca dyskusja dodaje "gazu" w mysleniu konstruktywnym),
        ludzie ktorzy cos przezyli lub cos wiedza wypowiedza sie na ten temat a inni
        poprostu skorzystaja z tego, i mam nadzieje ze pare osob skorzystalo z rad
        ktore tutaj byly opublikowane nie tylko przeze mnie ale tez i przez Corna i
        Cmoka,
        Niestety nie wszystkie opinie wasze panie byly prawdziwe, bo to co niektore
        pisaly o pracach czy szkolach tutaj to sa komplente bzdury. A tez zadnych
        konkretnych informacji nie dawaly tylko bzdurne opisy typu "a bo ja mam
        znajomego co ma znajomego..." nie bede wytykal palcem kto, one to dokladnie
        wiedza...
        Osobiscie mnie zwisa kompletnie czy ktos tutaj przyleci do usa czy nie i czy
        znajdzie prace czy nie i jak sobie ulozy zycie bo to nie moj biznes, ale jesli
        juz ktos sie pyta o zdanie to znaczy ze chce dostac odpowiedz, a jesli dostaje
        bzdurne odpowiedzi i ktos tam nadal probuje bzdurnie motywowac cos no coz ... w
        takim ukladzie same sie prosicie o "prostowanie tematu" na dany temat przez
        osoby ktore akurat cos na ten "temat" wiedza....
        Co najsmieszniejsze to to ze spotykam ludzi tutaj ktorzy przechwalajac sie co
        to oni tutaj nei osiagneli zapomnieli bardzo waznej rzeczy a mianowicie tego ze
        aby klamac czasami trzeba przygotowac sobie odpowiedzi na wypadek ludzi takich
        jak corn czy cmok... lub ja....
        zabralem glos pare razy na temat szkolnictwa czy sytuacji w usa,
        co mnie smieszy a z drugiej strony ciekawi to to ze duzo ludzi ktorzy narzekaja
        na usa nadal tutaj siedzi, i nie widzi wlasnie usa jest ta mekka dla ludzi
        ktorzy chca cos w zyciu osiagnac (czy chcemy to przyznac usa czy nie), ze gdyby
        tak bylo jak oni to opisuja/narzekaja na usa, to nie polacy (i reszta swiata)
        by wyjezdzali do usa ale to wlanie spragnieni zlotowek amerykanie sciagaliby do
        Polski.... a to ze akurat komus ze znajomych sie nie udalo cos, no coz takie
        jest zycie jednym sie udaje bo cos umieja a inni musza robic cos innego... samo
        zycie....
        Wiem ze odbieglem od tematu, ale to wlasnie te przyklady podawane pokazuja jak
        czasami krotko-wzroczne jest myslenie ludzi ktorzy w jakis sposob chca
        zdyskredytowac tych ktorzy cos madrego czasami maja do powiedzienia a
        dyskredytuja tylko dlatego ze sami nie mieli w tym temacie nic ciekawego do
        powiedzenia...
        no coz jesli chcecie zamykac to forum to zamykajcie ja nie bede prosil ani
        blagal o mozliwosc wypowiedzenia sie na jakis temat w ktorym akurat mam cos do
        powiedzenia (zdarza mi sie to czasami).... proponuje wywalic z tego forum
        wszystkich tych ktorzy akurat maja cos do powiedzenia a to co maja do
        powiedzenia nie pasuje komus tam,
        pamietajmy ze byc moze nei zawsze ton wypowiedzi jest dobrany do ciuciania co
        poniektorych ale... no coz kazdy ma swoja forme expresji... jedni posluguja sie
        prawda bez ogrodek a inni ciuciaja o pierdolach
        a wiec
        "tnij wasc wstydu oszczedz"
        pozdrowienia i powodzenia....
        corn i cmok ciekawi goscie jestescie... dobrze ze tacy istnieja tutaj a moze
        tak na piwo sie kiedys umowimy co? Znam pare dobrych miejsc z piwem w NYC, a i
        te z Kobiet ktore sie odwaza na to tez moga przyjsc, uwazajcie jednak abyscie
        za picie piwa z anarchistami nie zostaly odsuniete od forum...
        powodzenia


        • virus_forumowy Re: Nowi (niechciani) forumowicze i nie tylko 28.08.03, 23:02
          Od conajmniej paru dni to forum wyraźnie podupada.
          Brakuje mu iskry (Bożej).
          Nie ma zagajaczy i prowokatorów a pytania typu "okradziony bagaż" czy "który
          basen wybrać" nie sprzyjają żywości, choć costam oczywiście komus wyjaśniają.

          "Pewne osoby" nie mają mocy, czasu lub obu a stałe przyzwoitki też czegośtam,
          w związku z czym ilość liter na dobę spadła na pysk a ilość ciekawych liter
          prawie do zera co jest jak wiadomo mniej niż "pysk" i "morda".

          Propozycja: wszystkie te mądralińskie co piszą o "pewnych osobach" i zamykaniu
          dyskusji do każdego takiego wniosku niech napiszą coś ciekawego jako rękojmię,
          że jak się faktycznie zamknie to będą utrzymywać przy życiu a nawet prócz
          ciągłej reanimacji będzie jeszcze ociupinka seksu czy czegoś rozrywkowego bez
          czego życie jest "ale co to za życie".
    • jo210 Re: Nowi (niechciani) forumowicze 29.08.03, 00:53

      Witam wszystkich,
      podczytywalam sobie to forum od miesiaca, ale jakos nie moglam sie zdecydowac
      na napisanie czegos. Jednak teraz przestraszona propozycja zamkniecia dostepu
      do niego, chcialabym swoj maly glos dorzucic.
      Nie rob forum zamknietego!
      Nie czytalam wszystkich wypowiedzi, ale ktos powiedzial i mial sporo racji, ze
      moze sie zrobic z tego forum takie kolo wzajemnej adoracji. I rozmowy beda o
      restauracjach i jeziorkach.Tez super.
      Ale dla mnie osobiscie bylo tu sporo cennych informacji, ktore w wiekszosci
      podawane byly przez osoby niechciane jak widze. A ze ludzie ci ostro reaguja i
      docinaja jak moga(nie tak czesto przeciez), to swiadczy albo o zlym humorze w
      chwili pisania albo o nieznajomosci kobiecej psychiki i braku dyplomacji w
      zwiazku z tym. Jednak wiedza bardzo duzo i daja namiary na dobre strony -to
      cenne dla ludzi ktorzy wlasnie tu zawitali. Pozdrawiam.
      • virus_forumowy Jestem za a nawet przeciw. 29.08.03, 01:05
        W sprawie zamknięcia polecam forum "Personel Pokładowy".
        Jest od jakiegoś czasu zamknięte.
        I co? I nadal głównym tematem wydaje się być czy stewy (stewardessy) się
        puszczają, wynoszą porcje z pokładu i ilu stewardów to pedały. Pardon - geje.
    • paliwodaj Iskra zgasla 29.08.03, 06:22
      Witajcie!
      Chce ale nie mam wielu sprzyjajacych sposobnosci oby tu pisac, wpadam raz na
      kilka dni i czytam co nowego. A co nowego ? - strasznie sie wszyscy gryziecie,
      obrazacie, co pewnie sprawilo ze brauje tu nowych ciekawych tematow.
      Zamykanie forum to bzdura. Sama jako ze pisuje tu sporadycznie czuje sie pod
      obstrzalem, tym bardziej teraz gdy wszyscy czepiaja sie wszystkich. Brakuje mi
      troszeczke owych oslawionych Panow, bo przyznacie same ze czasami madrze
      pisali. Oczywiscie kazdy powinien znac pewne granice przyzwoitosci - forum to
      miejsce publiczne a z kobietami nalezy postepowac delikatnie .
      Wlasciewie to chcialam tylko powiedziec ze poczulam niesmak po tym co tutaj
      przeczytalam po kilku dniach nieobecnosci. Nowe tematy sa mdle, wiem ze dla
      wiekszosci kobiet - Polek sa one malo istotne. Czasy gdy drukowalam sobie wasze
      posty, traktujac je jako swego rodzaju poradniki - bezpowrotnie minely.
      Pozdrawiam
      • xoxo Re: Iskra zgasla 29.08.03, 09:51
        paliwodaj napisała:

        Nowe tematy sa mdle, wiem ze dla
        > wiekszosci kobiet - Polek sa one malo istotne.<

        a co jest istotne dla wiekszosci kobiet polek? rodzenie za friko, przerzut
        przez granice w pontonie do miami czy wyzywanie od glupoli? uuu :)

    • takietam1 absolutnie nie zamykac. 29.08.03, 20:10
      Ja wiem, ze Was korci wywalic niepotrzebny element i forum stanie sie piekne
      spokojne, cium cium, buzi buzi, nuda na 100%.

      Swiat nie sklada sie z samych bab. Dodatkowo oprocz nich sa tacy mescy
      szowinisci jak chociazby ja. Leniwi i nieruchawi. Jak mi forum zamkniecie,
      to nigdy juz mnie tu nie zobaczycie i niczego wiecej z tego forum sie nie
      dowiem. Nie bede mial tez szansy rewanzu. A ode mnie tez czasem czegos
      dowiedziec sie mozna.

      Zalozcie sobie dodatkowe forum. Forum tajne. Tu sa takie. Nie da sie tam nawet
      zagladnac. No to nie zaglada nikt. I tak, bedziecie mialy baby spokoj od
      facetow ze zbyt duza iloscia wolnego czasu.

      A co do wpisow o nielegalnym przekraczaniu granicy, to zdaje sie, ze pomozecie
      w ten sposob jednemu mlodemu frajerowi co to przybyl tutaj o ile pamietam
      dobrze 3 lata temu. Na lewo, przez Tijuane. I teraz kwitnie.

      Tak wiec to Wasze forum przyda sie pewnie przynajmiej jednej osobie wyrobic SS
      i odzyc finansowo, bo ilez mozna lat pracowac w restauracji jako pomoc kuchenna?
      Wiec jak mi wytniecie te wpisy swirusow i innych gosci, to juz nic ciekawego
      nie przeczytam.

      Tak wiec w imieniu tego mlodego chloptasia od Tijuany serdecznie Paniom i Panom
      w tym watku dziekuje.

      A dla Pan z forum niech to bedzie taka mala lekcja tolerancji.
      Cholernie wkurzajace to jest, jak sie ktos powoluje na jedynie sluszna racje.

      Kur* ... Kazdy ma prawo miec jakas racje! Baby - nie macie na to monopolu!
      Nawet jak sie jeden z dugim pomyli 100 razy to potem ten jeden raz i odmieni
      gostkowi zycie. My wszyscy mamy SS. To latwo nam mowic, nie?


      Absolutnie nie zamykac forum. Co najwyzej raz na czas wywalic wypowiedz
      jakiegos bardziej nawiedzonego frustrata. I tyle.

      • sublustris iskra zgasla -nie zamykac 29.08.03, 22:49
        Paliwodaj wspomniala o "mdlych/jalowych" watkach-czuje ze wlasnie dostalo sie
        za moje "Gotowanie"(tak?). Takietam1 mowi o konkretnych problemach wartych
        dyskusji-nie musza byc one jedynym istotnym dramatem, slyszeliscie o
        historii "bo zupa byla za slona"? - pozornie niewinny, a skonczyl sie
        tragicznie. W sumie nic nie wiadomo...to tak a' propos smacznego gotowania:-)

        Swoja droga forum ma nazwe "Polki w Stanach", a nie "Frustratki w
        Stanach/Dramaty w Stanach/Poradnik nielegalnego emigranta w Stanach/Jak
        uchylic sie od ... w Stanach", itd. Panie maja sie dzielic i wspierac nie
        tylko w zawilosciach prawnych, ale nawet w nauce szycia i pogawedkach o
        pogodzie czy tutejszych kosmetykach-tak jak robia to wszystkie normalne
        kobiety, normalnie zyjace na swiecie - tak, bo mam nadzieje, ze pobyt w USA
        wiaze sie takze z jakas normalnoscia (przez Paliwodaj nazywana zdaje
        sie "nuda? czy raczej jalowoscia)-o dziwo wlasnie takie malo istotne i
        przyziemne pogawedki - (w przerwie nad przykladowym ustanawianiem nowych
        teorii kwantowych czy wygrywaniem sprawy dla Microsoftu) - sa glownymi
        tematami rozmow wiekszosci znanych mi Polek).
        • virus_forumowy Re: iskra zgasla -nie zamykac 29.08.03, 23:10
          sublustris napisała:

          blah, blah blach i
          > ....- sa glownymi
          > tematami rozmow wiekszosci znanych mi Polek).
          >
          • sublustris Re: iskra zgasla -nie zamykac 30.08.03, 03:20
            virus_forumowy napisał:

            > sublustris napisała:
            > blah, blah blach i
            > > ....- sa glownymi
            > > tematami rozmow wiekszosci znanych mi Polek).
            > >
            • jaga_nj Re: iskra zgasla -nie zamykac 30.08.03, 03:49
              Calkowicie zgadzam sie z Sublustris.Czy w Stanach nie mozna zyc normalnie?
              Mysle, ze mozna. Jestem tu legalnie, nie dziele z nikim lozka gdzies w piwnicy
              na Greenpoincie, nie rodzilam za "friko", regularnie place podatki i to ze
              chce sobie kupic krem za $200 bo taka mam akurat ochote nie powinien budzic u
              nikogo tyle negatywnych komentarzy. Jak sie chce z kims podzielic nawet
              najmniejsza blahostka rowniez, bo to swiadczy tylko o jednym...chce zyc
              normalnym zyciem i zyje. To byl moj swiadomy wybor i niczego nie zaluje. Co do
              tego forum to uwazam ze bylo by o wiele lepsze gdybysmy byli narodem bardziej
              tolerancyjnym i nie mam tu na mysli kosmetykow, bo inne tematy rowniez mnie
              interesuja. Mam nadzieje ze sie postaramy bo wiem ze sa wsrod nas osoby z
              ktorymi mozna porozmawiac na kazdy temat. Zycze udanego weekendu i poczucia
              humoru:)))))
              • virus_forumowy A ja krem za $200 uważam za przegięcie. 30.08.03, 04:35
                Moja kobieta NIGDY nie kupiłaby kremu za $200.
                • jaga_nj Re: A ja krem za $200 uważam za przegięcie. 30.08.03, 04:48
                  To zalezy z jakiej strony na to spojrzec. Ja jako osoba niepalaca wole kupic
                  krem za $200 niz paczke papierosow za ???$5. Kwestia gustu i a nuz pomoze
                  wygladzeniu czegos tam. I jeszcze jedno cenie w moim mezczyznie, ze nigdy mu
                  sie nie musze spowiadac ze swoich zakupow.
                • xoxo Re: A ja krem za $200 uważam za przegięcie. 30.08.03, 05:02
                  virus_forumowy napisał:

                  > Moja kobieta NIGDY nie kupiłaby kremu za $200.<


                  to nie zaskoczenie takie stwierdzenie, juz sie okazalo jaki to wredny pseudo
                  macho z ciebie:



                  www.geocities.com/fiejusforumowywrogiemkobiet/virusforumowy.1.jpg
                  www.geocities.com/fiejusforumowywrogiemkobiet/virusforumowy.2.jpg
                  www.geocities.com/fiejusforumowywrogiemkobiet/virusforumowy.3.jpg
                  • virus_forumowy J-23/xoxoxo Ewoje linki są do dupy. 30.08.03, 18:00
                    A Ty się odwal ode mnie uprzejmie.
                    • xoxo wklej se niezdaro 30.08.03, 18:15
                      wklej se baranie w okienko, chyba tyle nie trzeba tlumaczyc (jak widac -
                      trzeba).
                      chetnie sie od ciebie odwale bo nudziarz z ciebie i bez poczucia humoru.
                      dodatkowo chyba tez spales na wykladach bo ja z jankiem nie mam nic wspolnego.
                      papa.
                      • virus_forumowy Sam sobie wklej 30.08.03, 19:11
                        polityka.onet.pl/galeria.asp?PGNUM=2&M=ML
        • paliwodaj Re: iskra zgasla -nie zamykac 01.09.03, 06:21
          Witajcie!
          Wypowiedz te kieruje glownie do Sublusris i Xoxo,( mam nadzieje ze nic nie
          przekrecilam ), ale rowniez i do innych uczestnikow tego forum. Wiec... jezeli
          ja uznalam ze kilke tematow dla MNIE nie ma wartosci, to nie znaczy ze chce by
          wszyscy podzielali moje zdanie. Nie mialam na mysli watku(ow) o gotowaniu w
          Stanach, bo sama ciagle mam z tym problemy, szczegolnie jezeli chodzi o
          pieczenie ciast - czego praktycznie zaniechalam.
          Uwazam ze dla Polek, jak i Polakow w Stanach wazne jest szydelkowanie i
          gotowanie, ale tez inne sprawy np. imigracyjne. Nie negujmy tego ze ktoras z
          nas pyta jak i gdzie urodzic dziecko ograniczajac koszta, bo moze akurat z
          pewnych wzgledow nie ma insurance. Zycie to przeplatanka trosk, radosci a to
          forum ma byc odwzorowaniem naszego zycia w Stanach. Takie bynajmniej ja
          odnioslam wrazenie??!!
          Jezeli choc jedna osoba zainteresuje sie poruszonym zagadnieniem to znaczy ze
          jest sens by o tym pisac.
          Najbardziej oburzylo mnie to ze wiele jest sporow, klotni, obrazania sie na tym
          forum. To jest wstretne, niedopuszczalne, godne pozalowania i swiadczace o
          niedojrzalosci emocjonalnej. O WSZYSTKIM mozna mowic bez uzywania slow
          niecenzuralnych.
          Ostatnio w ksiazce R. Steiner-a przeczytalam "Gniew ma misje podnoszenia
          czlowieka na wyzszy poziom", skrotowo - czlowiek rozwija sie gdy odpowiednio
          zareaguje na cos z czym sie nie zgadza.
          Razi mnie tez troche bardzo materialnie podejscie do zycia kilku osob z forum
          i wielu Polakow spotkanych w Stanach. Pieniadze sa potrzebne oczywiscie, ale to
          nie my mamy byc dla pieniedzy a one dla nas.
          W tej chwili przypomniala mi sie zabawna dyskusja o kremie za 200$. Wlasciwie
          nie pojmuje czemu ta wzmnianka miala wlasciwie sluzyc??? Prosze o bardziej
          dokladnie wyjasnienie.
          Pozdrawiam
          • jaga_nj Re: iskra zgasla -nie zamykac 01.09.03, 17:30
            tu nie chodzilo o materialne podejscie do zycia tylko o to ze kazdy ma prawo w
            dowolny sposob wydawac przez siebie zarobione pieniadze. Czy teraz jest
            wystarczajaco jasne?
          • sublustris Re: iskra zgasla -nie zamykac 01.09.03, 18:55
            paliwodaj napisała:
            > Ostatnio w ksiazce R. Steiner-a przeczytalam "Gniew ma misje podnoszenia
            > czlowieka na wyzszy poziom", skrotowo - czlowiek rozwija sie gdy odpowiednio
            > zareaguje na cos z czym sie nie zgadza.<

            Uwazam, ze "wystarczajaco odpowiednio" zaareagowalam (w swym poprzednim
            poscie) na Twoje slowa krytyki (ktore cytuje ponizej):

            "(...)Wlasciewie to chcialam tylko powiedziec ze poczulam niesmak po tym co
            tutaj przeczytalam po kilku dniach nieobecnosci. Nowe tematy sa mdle, wiem ze
            dla wiekszosci kobiet - Polek sa one malo istotne. Czasy gdy drukowalam sobie
            wasze posty, traktujac je jako swego rodzaju poradniki - bezpowrotnie minely.
            (...)"



            Dyskusja o kremie - nie prowadzilam, ale uwazam ze jest to burza w szklance
            wody i kto na co wydaje to jego osobista sprawa (o ile jest to legalne-chociaz
            to tez moze byc sporne) i to (tu wyznacznikiem moralnosci jest cena kremu?) o
            niczym nie swiadczy na tyle by od razu zakwalifikowac do jakiejs negatywnej
            grupy.
    • alilat Re: Po co robic problem? 02.09.03, 14:39
      No wlasnie! po co robic problem? Mysle, ze jak komus nie odpowiada czytanie
      wpisow niektorych "tedowatych?...;-)), to po prostu niech nie czytaja...
      Forum zamkniete, to jak przymusowe wiezienie, bez swiezego powietrza z
      zewnatrz moze z czasem zatechnac zupelnie.I nie da sie tam mieszkac...
      Osobiscie nie lubie lukrowania, wale tez prawde prosto z mostu. I mnie
      naprawde nie przeszkadzaja wpisy niektorych denerwujacych Was osob.Owszem,
      mnie tez wkurzaja, ale wybaczcie dziewczyny ... czasami to jest jak kubel
      zimnej wody, a on tutaj sie naprawde przydaje.
      Wiem, pewnie gdy zamkniecie wasz watek dla publiki nie bede miala dostepu, ale
      trudno, ja jestem za tym, zeby kazdy mial prawo wypowiedzi, niewazne jak te
      odpowiedzi oceniamy... przeciez istnieje cos takiego jak riposta, ale
      ignorancja... nie lepiej z tego skorzystac niz zamykac drzwi przed "myslacymi
      inaczej?"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka