rhodeisland
16.10.07, 04:02
Czytalam po raz kolejny odpowiedzi forumowiczek na moj post o
smiertlelnosci. Poruszylo mnie to, co napisalyscie. Dawno nie
czytalam tak madrych, pelnych uczucia postow.
Wracajac do ginkgo: przykro mi bardzo aniutek, ze Twoj Tato ma
problemy z pamiecia. O ile nie ma wysokiego cisnienia, najbardziej
moze mu pomoc ginkgo biloba. Widzialam jego efekty i przewyzszaja
nawet leki przepisywane osobom z podejrzeniem Altzheimera. Nie ma
tez zadnych efektow ubocznych oprocz nadmiernego pobudzenia.
Sprobuj, warto. Oczywiscie nie podziala od razu.
Moze ktos inny tez ma krewnego, ktory cierpi na problemy z pamiecia
i ta informacja mu sie przyda. Mam nadzieje, ze nie ranie Cie,
aniutek tym, ze pisze o tej sprawie na forum. Poniewaz napisalas na
forum o problemie Twojego Taty, pomyslalam, ze moge to zrobic.
Powodzenia.
Jestes tak mila osoba, ze bardzo bym chciala Ci pomoc. Zawsze ze
wzruszeniem czytam to, co piszesz o swojej rodzinie.
Ginkgo najlepiej brac rano, bo moze przeszkadzac w zasnieciu. Szukaj
takiego, ktory jest "standardized extract" i ma "120 mg extract per
capsule". Takie jest np. firmy Spring Valley.
Tu jest link do tego, co dr. Weil ma na temat Ginkgo do powiedzenia
www.drweil.com/drw/u/id/REM00004