skibunny 29.03.08, 14:59 jestem ciekawa jakie zajmujecie stanowisko w sprawie Tybetu? czy uwazacie, ze spoleczne prostesty, typu bojkot Coca-Coli czy tez nieobecnosc na ceremonii otwarcia, przyniesie jakikolwiek efekt? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
aniutek Re: Tybet 29.03.08, 15:04 jestem za bojkotem igrzysk choc z drugiej strony przypomina mi ta sytuacja te z olimpiady w moskwie.... i gest Kozakiewicza. ile on wtedy znaczyl dla nas, pamietacie? Odpowiedz Link
majenkir Kozakiewicz 31.03.08, 14:15 aniutek napisała: > przypomina mi ta sytuacja te z olimpiady w moskwie.... > i gest Kozakiewicza. ile on wtedy znaczyl dla nas, pamietacie? Lubimy sobie dorabiac teorie.... "Gest Kozakiewicza" byl wykonany w kierunku chamskich kibicow rosyjskich, ktorzy wygwizdali tyczkarza. Z polityka nie mial nic wpolnego ;). Odpowiedz Link
skibunny Re: Kozakiewicz 31.03.08, 15:25 z polityka moze i nie mial nic wspolnego, ale w tamtych czasach wyrazil to co cale spoleczenstwo chcialo powiedziec rzadowi kraju naszych najlepszych przyjaciol:) Odpowiedz Link
artremi Re: Tybet 29.03.08, 18:21 Tybet jest bardzo modnym tematem, popieranym przez wiele gwiazd Hollywood. Ale czy nalezy go oderwac od Chin nie jest to takie proste. O wiele latwiej bylo zabrac Kosowo Serbii, gdyz Serbia jest slabym krajem. Poparcie Albanczykow i wreczenie im Kosowa bylo w pewnym sensie wojna "proxy" z Rosja. No a przeciez nikt nie bedzie zaczynal wojny z silnymi Chinami... Trzeba zauwazyc ze jest wiele narodow ktorym moralnie nalezy sie wlasny kraj - np. duzy narod Kurdow, ale nie jest to modny temat, szczegolnie gdy cena ropy idzie w gore. Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: Tybet 29.03.08, 20:21 Sluchalem wczoraj rewelacyjnej wymiany zdan na NPR miedzy przedstawicielka MKOL a aktywista praw czlowieka. I w sumie to nie mam zdania. Odpowiedz Link
tamsin Re: Tybet 29.03.08, 22:25 Tybet to tak egzotyczne miejsce dla mnie, ze gdyby nie film Kundun, to nawet nie wiedzialabym nic o obecnym Dalai Lama. Czy jest z Chinami czy bez, absolutnie mnie ani nie ziebi ani nie grzeje. Mysle, ze podobne zdanie mieli wszyscy Tybetanczycy, gdy Polska byla wlaczona do komunistycznego bloku (jezeli w ogole wiedzieli co to Polska) Odpowiedz Link
skibunny Re: Tybet 30.03.08, 05:23 calkowity bojkot igrzysk bylby kara rowniez dla zawodnikow, niektorzy z nich maja tylko jedna szanse na olimpijskie medale i pracuja na to przez wiele lat... ale wydaje mi sie, ze to byl blad zeby przyznac organizacje igrzysk Chinom, ktore od lat lamia prawa czlowieka... wiec, wydaje mi sie, ze fakt czy Tybetanczycy martwia sie o losy Polski jest tu raczej problemem wtornym... a cicha aprobata Swiata wobec polityki Chin napewno sprawi, ze skutki tej polityki bedziemy wszyscy ponosic jeszcze przez wiele lat... Odpowiedz Link
tamsin Re: Tybet 30.03.08, 15:14 Skibunny ja nie interesuje sie Tybetem dlatego, ze oni nie interesuja sie Polska. Po prostu nie interesuje sie. Bardziej obchodzi mnie obecna wojna, ktora codziennie nie tylko lamie prawa czlowieka ale odbiera ludziom prawo do zycia. Odpowiedz Link
magdread108 Re: Tybet 30.03.08, 15:22 tamsin napisała: > Tybet to tak egzotyczne miejsce dla mnie, ze gdyby nie film Kundun, > to nawet nie wiedzialabym nic o obecnym Dalai Lama. Czy jest z > Chinami czy bez, absolutnie mnie ani nie ziebi ani nie grzeje. > Mysle, ze podobne zdanie mieli wszyscy Tybetanczycy, gdy Polska byla > wlaczona do komunistycznego bloku (jezeli w ogole wiedzieli co to > Polska) Przykro sie czyta takie posty. Wybacz, ale wieje tu mentalnoscia w rodzaju "Nasza wies ma to gdzies". Oczywiscie, ze Tybetanczycy nic nie wiedzieli o sytuacji Polski, bo wowczas nie istanialo tam cos takiego jak media. My od lat (moze nie wszyscy), a juz na pewno teraz WEMY co sie tam dzieje. Zreszta to co zrobily Chiny jest duzo bardziej drastyczne. Suwerenne panstwo Tybet zniknelo z mapy swiata. Zniszczono bezcenna kulture. Morderstwa, tortury, egzekucje i represje doprowadzily do smierci 20% spoleczenstwa. Nie wolno pozostac obojetnym na takie rzeczy, jest to moim zdaniem etycznie naganne. O lamaniu praw czlowieka przez Chiny trabi sie od dawna, a to ze swiat nie reaguje jest wylacznie smutnym dowodem na jego ukladowosc. Nikt Chinom nie podskoczy, bo konsekwncje gospodacze (i nie tylko gospodarcze) bylyby nieobliczalne. Rece same sie bezradnie rozkladaja, ale trzeba reagowac chocby petycjami czy innymi lagodnymi formami protestu, bo inaczej totalitaryzm znajdzie sobie usprawiedliwienie i co najgorsze - nasladowcow. Odpowiedz Link
ladybug Re: Tybet 31.03.08, 16:42 Osobiscie uwazam, ze nawet jesli sprawa jest z pozoru beznadziejna, trzeba sie starac. Nalezy cos robic. Naszym obowiazkiem jest probowac. Nie jest dla mnie zadnym argumentem to, ze Tybetanczycy nie maja pojecia o Polsce. MY mamy wiedze i swiadomosc tego co sie tam dzieje i w zwiazku z tym powinnismy pomagac na miare swoich mozliwosci. Egoistyczna postawa jednej z naszych forumowych kolezanek jest mi calkowicie obca! Odpowiedz Link
tamsin Re: Tybet 31.03.08, 17:10 a przeczytalas caly watek? czytaj wolniej i ze zrozumieniem, bo przeciez wyraznie napisalam, ze sprawa Tybetu jest mi obojetna, nie dlatego ze Tybetanczycy nie wiedza o Polsce, tylko dlatego ze jest mi obojetna. A czy ty jestes w stanie zaangazowac sie kazdym miejscu wymagajacym protestu czy uwagi? Czy piketowalas gdy UN sobie ogladalo jak Hutu zazynalo Tutsi? Czy protestujesz jak grupa gorylii w Kongo zostala bestialsko zamordowana przez zarzadcow parku? Czy wysylasz regularnie swoje pieniedza na ofiary trzesien ziemi i glodu? Bo rozumiem, ze przestalas kupowac wszystkie produkty made in Chine, czy tez moze po prostu wybierasz do protestu to co jest modne i wygodne? Odpowiedz Link
ladybug Re: Tybet 31.03.08, 17:28 Alez droga tamsin przeczytalam caly watek dokladnie i ze zrozumieniem. Skoro kwestia braku Twojego zaangazowania nie ma zwiazku z tybetanska niewiedza na temat Polski po jakiego grzyba o tym wspominalas? By zaspokoic Twa ciekawosc: wysylam regularnie pieniadze w celu wspierania czy glodujacych dzieci czy zapobiegania mordowaniu fok. Fakt, ze nie jestem wspierac czy finansowo czy w jakikolwiek inny sposob kazdej akcji na swiecie jest oczywisty. Robie jednak droga tamsin, co moge i jakos do glowy by mi nie przyszlo powiedziec, ze cos mnie nie obchodzi bo....mnie nie obchodzi. www.janderlat.com/ Odpowiedz Link
skibunny Re: Tybet 31.03.08, 17:34 oczywiscie, ze na Swiecie jest wiecej tragedii niz tylko Tybet, ale istnienie innych problemow w zaden sposob nie umniejsza pozostalych; \jesli natomiast pozwoli sie wielkim mocarstwom (zarowno US czy Chinom)na niemoralne dzialania to te mocarstwa ida dalej za ciosem; bledy beda zawsze popelniane, ale to nie zwalnia nas z wrazliwosci na cierpienie innych... gdyby wszyscy tak podchodzili do Swiata, to byc moze Polska bylaby dzis republika ZSRR? I w odpowiedzi na Twoje pytania: tak wspomagam ofiary kataklizmow, wspomagam Dom Malego Dziecka w Polsce gasze w domu niepotrzebne zarowki nosze do sklepu siatki, zeby nie brac plastikowych jesli mam wybor to nie kupuje chinskich produktow i tak zdaje sobie sprawe, ze tak mikroskopijne dzialania nie maja jakiegos wielkiego wplywu na losy Swiata, ale ja poprostu czuje sie z tym jakos lepiej... Odpowiedz Link
tamsin Re: Tybet 31.03.08, 18:12 no widzisz, wybierasz sobie cele charytatywne, akcje ktore jestes albo w stanie wspomagac, albo cie w jakis sposob bardziej obchodza niz inne. Jeden przezywa tragedie Czeczeni i jedzie tam walczyc a drugi nie napije sie coca coli w czasie ceremonii otwierania olimpiady. Ja nie bede udawala, ze wolnosc Tybetu lezy mi na sercu, bo po prostu mi nie lezy. I pozwolicie moje panie, ze nie bede tu skrzetnie wymieniala co robie i na jakie cele i jak staram sie nie kupowac chinszczyzny jezeli nie musze. Odpowiedz Link
magdread108 Re: Tybet 31.03.08, 18:29 tamsin napisała: > a przeczytalas caly watek? czytaj wolniej i ze zrozumieniem, bo > przeciez wyraznie napisalam, "ja nie interesuje sie Tybetem dlatego, ze oni nie interesuja sie Polska" Nie lubie slownych przepychanek :/ Tamsin to co napisalas, zarowno Ladyburg, ja i pewnie wiele osob zrozumialo jako warunkowy brak zainteresowania. Jesli chcialas wyrazic swoja bezinteresowna obojatnosc, logicznie zbudowane zdanie powinno brzemic "ja nie interesuje sie Tybetem NIE dlatego, ze oni nie interesuja sie Polska." Nie miej pretensji ze ludzie Cie nie rozumieja skoro przekaz jest sprzeczy z Twoja intencja. Swoja droga manifestowanie obojetnosci na jakakolwiek krzywde ludzka jest wystawianiem sobie samemu srednio szlachetnej wizytowki. Odpowiedz Link
tamsin Re: Tybet 31.03.08, 18:57 krzywda ludzka dzieje sie w calych Chinach, nie tylko w Tybecie. Czemu tak selektywnie protestowac? Nieogladnie olimpiady nie wydaje mi sie glupim pomyslem, czas zbojkotowac te skomercializowane do nieprzytomnosci widowisko ponadludzikiej wytrzymalosci i sily, ktora czesto po latach okazuje sie zwyklym dopingiem. Lepiej wyjsc na spacer i sie przewietrzyc. Odpowiedz Link
izabelski Re: Tybet 01.04.08, 23:52 krzywda dzieje sie i w Chinach i w tybecie - ale w Tybecie np. Chinczycy sterylizuja zdrowe kobiety, swoim tylko czesciowo zakazuja wielodzietnosci www.tibet.com/women/tears1.html co do bojkotu ogladania Olimpiady - zgadzam sie Odpowiedz Link
artremi Re: Tybet 30.03.08, 15:29 Smieszne jest troche jak swiat wychowany na Big Brotherze zwraca uwage tylko na Tybet, ktorego ludnosc jest mniej wiecej taka jak Warszawa. Nie picie Coca Coli albo nie ogladanie otwarcia Olimpiady - niewiele zmieni. Troche zalosne jest ze niektorzy Europejczycy protestuja sytuacji w Tybecie, a gdy ich sasiedzi w Jugoslawii mordowali sie przez wiele lat, byla cisza i malo kto widzial w tym problem. Jesli ktos chce zwrocic uwage na to co robia Chiny, trzeba popatrzec na ich kolonizaje Afryki, albo chociazby Darfur. Zamieniajac Coca Cole na Pepsi, albo ogladanie czesci Olimpiady - jest bez sensu. Mozna zaczac bojkot chinskich produktow. Powinno to byc latwe w Stanach i Europie - tylko wtedy troche to by kosztowalo takiego protestujacego konsumenta... Odpowiedz Link
aniutek Re: Tybet 30.03.08, 16:08 wiesz ja chetnie zbojkotowalabym chinskie produkty i w sumie staram sie to robic tyle, ze to jest bardzo trudne, np zabawki czesto w sklepie jest jedna lub dwie zabawki wyprodukowane nie w chinach! nie nie chodze do toys r us ale do malych fajnych sklepow, gdzie ludzie sa nastawieni na eco i free trade issues. ______ "When people show you who they are, believe them the first time." - Maya Angelou www.serce-malwiny.pl/index.php Zuza i Lukasz Odpowiedz Link
artremi Re: Tybet 31.03.08, 22:36 Ja staram sie kupowac jak najmniej chinskich produktow nie ze wzgledu na Tybet, ale dlatego ze popieram lokalnych producentow. Jesli chodzi o Chiny, to mozna tez sie zastanawiac ile firm amerykanskich w Chinach wykorzystuje swoich pracownikow i lamie tam prawa czlowieka. Gdy byl problem z chinskimi zabawkami, to szef firmy Mattel polecial do Chin i przepraszal chinski rzad za praktyki jego firmy w ich kraju. Za zla jakosc chinskich produktow czesto winni sa Amerykanie. Odpowiedz Link
aniutek Re: Tybet 01.04.08, 01:10 Za zla jakosc > chinskich produktow czesto winni sa Amerykanie. jasne! wiele tu winy US, jesesmy ogromnym rynkiem, pozeramy mase towarow i chcemy je miec jak najtaniej.... w sumie zgadzam sie z Toba Artremi z tym, ze teraz nie kupujac chinskich dupereli mysle tez o Tybecie. Pamietam jak o Polce mowiono, ze taka mala, bez znaczenia, jaka to polpulacja nie ma co sobie zawracac nia glowy... staram sie nie myslec o ludziach w kontekscie wilekosci kraju Odpowiedz Link