maryszka
12.09.03, 18:58
Napiszcie prosze... jak to z wami wlasciwie jest. Niektore z was pisza tu
o "powrotach" do Polski o poczatkowych trudnosciach w znalezieniu sie lub o
Polsce w taki sposob, ze mi to pytanie nie daje spokoju.
Czy wasza decyzja o emigracji sprowadzila sie dla was tylko do tzw. "mamony"
lub generalnie sytuacji materialnej? Czy gdybyscie tej "mamony" mialy dosyc,
byly niezalezne finasnowo, to czy wszystkie wrocilybscie do Polski a jesli
tak to dlaczego??
Znam wielu Polakow, ktorzy po latach emigracji na Zachodzie maja jakis tam
stosunek, sentyment do starej ojczyzny ale za nic nie chcieliby wrocic na
stale do tego "cyrku", "polskiego piekla" bo wrosli w ta nowa KULTURE i te
kultury (co tu duzo mowic) maja chyba z reguly wiecej do zaoferowania niz
nasza chlopsko-szpanersko-chamska kultura polska.
Dajcie jakas wasza definicje emigracji:
1) bolesne, rozdzierajace serce wyrzeczenie i oderwanie od korzeni w imie
lepszej przyszlosci?
2) wyzwolenie sie i bezcenne doswiadczenie przezycia dwoch lub wiecej kultur?
3) zwykla przeprowadzka (jak i w Polsce z Radomia do Zamoscia) w poszukiwaniu
lepszej pracy, perspektyw? Swiat jest przeciez coraz mnejszy....
4)?
5)?
6)?
.........
Odezwijcie sie prosze...