Dodaj do ulubionych

"SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"????

20.06.08, 15:49
Co o tym myslicie? Mi rece opadaja. Znajomi Amerykanie nie moga
zrozumiec jaki jest cel tej sytuacji. Slowa kolegi z biurka obok: "
Jak mozna opluwac jednego z dwoch Polakow znanych na calym swiecie?"
(W domysle Jan Pawel II i Lech Walesa).
Obserwuj wątek
    • inletka Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 20.06.08, 18:55
      No tak ich cala wiedza o slawnych polakach zamyka sie na tych dwoch
      nazwiskach. Pewnie wspominanie takich nazwisk jak: Chopin,
      Kopernik, Kosciuszko czy Sklodowska to jest stanowczo zbyt duze
      wymaganie w stosunku do nich.
      Zapytaj sie dlaczego opluwaja i wysmiewaja sie z Busha skoro to jest
      takze obecnie najbardziej znany Amerykanin a do tego prezydent tego
      wspanialego kierujacego sie prawem kraju?
      Chyba powinni zazdroscic ze mimo "osiagniec" Walesy polskie
      spoleczenstwo chce by odpowiedzial za swoje grzechy mlodosci i za
      to ze oszukiwal przez tyle lat wszystkich i za ten balagan ktorego
      byl sprawca w 1992 roku po to by nie wyszlo na jaw jego donoszenie
      na kolegow i to ze byl naslany przez SB do kierowania strajkiem.
      Ciekawa jestem czy ci co tak krytykuja byliby takze tak wyrozumiali
      gdyby to chodzilo o nich czy ich rodzicow na ktorych donosil?
      • ladybug Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 20.06.08, 19:02
        Wyglada na to, ze jestes swietnie poinformowana. Na czym opierasz
        swoja wiedze jesli mozna wiedziec. Chetnie poczytalabym miarodajne
        zrodla. Jak do tej pory na takie nie trafilam.
        • inletka Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 20.06.08, 19:29
          Polecam w skrocie:
          www.rp.pl/artykul/150569.html

          Procz tego ogladalam wiele wywiadow z Gwiazdami, Anna Walentynowicz
          i wiele innych reportazy z tamtych czasow. Nie wspominajac
          o "Nocnej Zmianie". Wszystko jakos zlewalo sie w jedno i to samo
          dokladnie w to o czym mowi ta nowa ksiazka. Przynajmiej w skrocie.
          Dla mnie on poswiecil dobro Polski po to by nie wyszly na jaw te
          male grzeszki ktore popelnil. Pozniej owy balagan ktory zapanowal w
          polskim rzadzie to byla tego konsekwencja i juz nie ma szansy by
          sie oczyscilo. Za daleko poszlo. I wlasnie o to jest zal do niego.
          Ze wykorzystujac to inni manipulowali nim doprowadzajac do
          forsowania wlasnych korzysci sprzecznych z interesem Polski. Nie
          chodzi o to donoszenie ktore kazdy by mu wybaczyl. Nie ma powodu by
          zapominac zla jakie ktos wyrzadzil. A to zlo jest miary panstwowej.
          • aniutek Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 24.06.08, 21:56
            Rany Boskie!!!!!
            Walesa poswiecil dobro Polski?????

            normalnie rece i nogi opadaja!!!!!!!
          • mcov za dlugo Radia sluchasz i ojca dyrektora 29.06.08, 21:14

            • inletka Re: za dlugo Radia sluchasz i ojca dyrektora 29.06.08, 22:48
              Domyslam sie ze ty wogole nigdy go nie sluchalas.
              Z moich obserwacji wlasnie ci maja najbardziej ugruntowana opinie o
              nim. Przeciez to takie cool narzekac na niego tylko malo kto wie o
              co chodzi.
              Nie, ja lubie czytac, sluchac i ogladac i dopiero wtedy wyrabiam
              sobie opinie o czyms.
              Internet jest w tym niezastapiony.
              Polecam:
              video.google.co.uk/videoplay?docid=-
              5146871331576782926&q=michnik
              • mcov mylisz sie, sluchalem 29.06.08, 23:06
                I zdaje sobie sprawe, ze w kazdym spoleczenstwie istnieje grupa swirow.

                W Stanach sa tacy co wierza w plaska ziemie, inni czekaja na zbawienie przez ufoludki, a Ty nalezysz do ekstremy od ojca dyrektora, ktora wierzy, ze Walesa to agent SB, ktory niby obalil komunizm, a tak naprawde Polska rzadza masoni z wielkim mistrzem lozy srodkowo europejskiej Jaruzelskim, Kiszczakiem i Michnikiem na czele.

                Najsmnieszniejsze jest, ze to wlasnie prof. Nowak, prawa reka Rydzyka byl w SB.
              • inletka jeszcze raz link bo cos bylo zle 29.06.08, 23:15
                video.google.co.uk/videoplay?docid=-5146871331576782926&q=michnik

                albo ten:

                video.google.co.uk/videosearch?q=Polscy+bohaterowie+walki+z+komunizmem&sitesearch=#
                • ladybug Re: jeszcze raz link bo cos bylo zle 30.06.08, 02:55
                  Droga kolezanko, dziekujemu za ( jak zwykle) merytorycznie celna riposte w
                  postaci linku do reportazu historycznego. Czy jest to jedno z wspominanych przez
                  kolezanke wiarygodnych zrodel historycznych? Jesli tak, co czyni ten reportaz
                  bardziej wiarygodnym od innych? Czyzby zgodnosc z kolezanki tokiem myslenia?
                  Idac tym tropem dochodzimy do, iz wyzej wspomniamy reportaz ma wieksza wartosc
                  niz decyzja sadu lustracyjnego, ktora Walese nie tylko oczyszcza z zarzutow ale
                  takze stawia go w pozycji ofiary.

                  Kolejna kwestia. Od kiedy to akta SB przez lata uznawane powszechnie za kopalnie
                  klamstw i falszerstw staly sie nagle krynica prawdy, wiedzy i jedynie slusznych
                  racji.
                  • inletka Re: jeszcze raz link bo cos bylo zle 30.06.08, 16:27
                    Od kiedy to akta SB przez lata uznawane powszechnie za kopalni
                    > e
                    > klamstw i falszerstw staly sie nagle krynica prawdy, wiedzy i
                    jedynie slusznych
                    > racji.

                    Przez kogo uznawane? Nic mi nie wiadomo. Chyba ze mowimy o
                    Wyborczej to nie zabieram glosu. Nie czytam. W koncu wiadomo ze im
                    nie wsmak otwieranie ich teczek jezeli wogole sa. Przeciez mialy
                    wystarczajaco duzo czasu by "zniknac".

                    Jak wszyscy wiedza Walesa przywlaszczyl i nie oddal wiekszosc
                    dokumentow ze swojej teczki to na jakiej podstawie mieli stwierdzic?
                    Wlasnie o to caly czas chodzi. Stad ta cala ksiazka.
                    A zreszta Walesa obecnie ma tylko jeden komentarz do sprawy:
                    "a idzcie w diably" i przypuszczam ze na tym sie skonczy.

                    • ladybug Re: jeszcze raz link bo cos bylo zle 30.06.08, 17:14
                      Ponawiam pytanie, do ktorego nie raczylas sie ustosunkowac. Jak to
                      sie ma do decyzji sodau lustracyjnego???
                      • inletka Re: jeszcze raz link bo cos bylo zle 30.06.08, 17:53
                        > Ponawiam pytanie, do ktorego nie raczylas sie ustosunkowac. Jak
                        to
                        > sie ma do decyzji sodau lustracyjnego???

                        Krotko ale ustosunkowalam sie:

                        Jak wszyscy wiedza Walesa przywlaszczyl i nie oddal wiekszosc
                        dokumentow ze swojej teczki to na jakiej podstawie mieli stwierdzic?

                        Przeczytaj ten link od polowy, jak nie chce ci sie calego. Dosyc
                        trafnie jest ujete. A my w koncu jestesmy w pracy. Nie mam czasu na
                        wywody zwlaszcza jak inni tak ladnie pisza.

                        www.radiopomost.com/index.php?option=com_content&task=view&id=4835&Itemid=42&PHPSESSID=40707704e4d
                        f35af547532798be1861c



                        • ladybug Re: jeszcze raz link bo cos bylo zle 30.06.08, 18:11
                          Czyli wg. Ciebie Walesa oszukal doslownie wszystkich. Nawet sedziow
                          sadu lustracyjnego, ktorzy najwyrazniej nie wiedzieli co robili i
                          orzekali na podstawie niekompletnej dokumentacji. A wszystko czego
                          bylo nam trzeba to dwoch swiatlych malolatow. I nagle wszystko stalo
                          sie jasne...
                          • inletka Tak wlasnie - no to wreszcie sie zrozumialysmy! 30.06.08, 18:17
                            • ladybug Re: Tak wlasnie - no to wreszcie sie zrozumialysm 30.06.08, 18:27
                              Chcyba nie do konca. Ja pr prostu staram sie jakos ogarnac jednym
                              zdaniem te banialuki, ktore wypisujesz i chyba mi sie udalo.
    • artremi Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 21.06.08, 01:02
      Ja tez nie rozumiem tej nagonki na Walese i kiedy dokladnie byl on
      agentem SB. Czy tylko w latach 1970-tych, czy caly czas az do
      upadlosci komunizmu. Nie znam szczegolow.

      Jesli strajki Solidarnosci i caly upadek komunizmu byl zorganizowany
      przez Walese i SB - to trzeba im podziekowac.
      Czasami wydaje mi sie, ze jest to cos w polskim charakterze ze sie
      nie szanuje bohaterow i na kazdym, nawet na Papiezu - wiesza psy.
      Z drugiej strony dranie takie jak Jaruzelski czy Kwasniewski -
      zostaja dla tych ludzi "bohaterami".
      • foxie777 Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 21.06.08, 21:05
        Pomijajac kwestje kogo z Polakow znaja Amerykanie, Walesa jest
        po Papiezu najbardziej znany.Zasluzyl sie , a ze przy okazji nie byl
        krysztalowym czlowiekiem to co? Zgnoic go i oszczekac.
        Jaki jest tego sens?.Nie slyszy sie o dawnych kolaborantach
        francuskich, ktozy dozywaja poznego wieku czasami w wielkiej
        chwale Znany jest na calym swiecie.
        Zostawic w spokoju.

        pozdr
      • aniutek Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 24.06.08, 22:00
        Artremi- zgadzam sie calkowicie.
        a Ci co pluja na Walese i innych, ktorzy poswiecili zycie dla
        naszego narodu niech sie odwolaja do wlasnych sumien, "kto bez winy
        niech pierwszy rzuci we mnie kamieniem"
        • inletka Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 25.06.08, 02:07
          a Ci co pluja na Walese i innych, ktorzy poswiecili zycie dla
          naszego narodu ……

          on nie poswiecil zycia dla naszego narodu ale poswiecil nasz narod
          dla wlasnych korzysci. Klania sia poglebienie wiedzy z historii
          ostanich lat!


          "kto bez winy niech pierwszy rzuci we mnie kamieniem....

          Absolutnie moge rzucic kamieniem bo w zyciu nie zhanbilam sie
          donoszeniem na kogokolwiek a i napewno wsrod moich znajomych
          takowych ludzi nie ma bo jakby byli to nie nazywaliby sie moimi
          znajomymi.
          Mozna byc tolerancyjnym ale to nie znaczy ze nie nalezy mowic
          o tym co bylo. Procz tego osoba ktora raz doniosla dla pieniedzy
          bedzie zawsze sie sprzedawala. Zreszta historia potwierdzila ze tak
          wlasnie bylo.
          • aniutek Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 25.06.08, 03:31
            a moze konkrety jakies?
            nie jestem specjalista w historii najnowszej PL ale, zylam tam do 88
            roku i byla swiadoma tego co sie dzieje, wrocilam w 95 i 99 na kilka
            lat i wiem co sie dzialo, jak jest teraz i PAMIETAM sklepy
            komercyjne, czolgi na ulicach i kino Moskwa w warszawie.
            wiec co Walesa zrobil zle dla Polski? gdzie ja sprzedal? no i co ON
            ma z tego? jakiego bogactwa sie dorobil ? ( hehehehe )
            Mozesz rzucic w niego kamieniem? ze spokojnym sumieniem? nigdy nic
            zlego nie zrobilas? nie zgrzeszylas? w zaden najmniejszy sposob?
            Matka Teresa jestes? choc mysle, ze Ona uwazala siebie za grzesznice
            ;)
            coz za pycha przez Ciebie przemawia! czy zlapalas Go za reke kiedy
            hansbil sie donoszeniem na kogokolwiek?
            • inletka Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 25.06.08, 04:20
              a moze konkrety jakies?

              Na gorze podalam ciekawy link procz tego moze przeczytaj ta ksiazke
              o ktorej mowia i warto czytac polskie gazety. Oczywiscie nie mam na
              mysli Wyborczej bo tam sa wlasnie ci ktorzy przy jego okazji
              sie "pozywili" czyli sa stronniczy.


              nigdy nic
              > zlego nie zrobilas? nie zgrzeszylas? w zaden najmniejszy sposob?

              Oj nagrzeszylam i to nie malo ale nigdy na wage panstwowa i nikt
              przeze mnie nie cierpial.
              Wybacz ale nie potrafie zrozumiec dlaczego donoszenie na innych
              uwazasz za cos normalnego.
              • artremi Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 25.06.08, 04:53
                Caly czas piszesz co Walesa mial niby robic ponad 30 lat temu, gdy
                mial lat 30 i mniej. Zdaje sie ze nie ma na to 100% dowodow.
                Dla mnie, to nawet jesli wtedy zabil czlowieka, to w latach 80-tych
                zrobil bardzo duzo dla Polski i jestem mu za to wdzieczna.

                Wtyd mi za tych Polakow, ktorzy wytykaja Walesie ze mowi zla
                polszczyzna. Fakt jest faktem, ze w latach 70-tych i 80-tych Walesa
                byl wieziony, duzo dla Polski zrobil, dostal Nobla i jest bohaterem
                naszych czasow. Oby takich bylo wiecej wsrod nas.
                • ladybug Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 25.06.08, 04:56
                  artremi napisała:

                  > Caly czas piszesz co Walesa mial niby robic ponad 30 lat temu, gdy
                  > mial lat 30 i mniej. Zdaje sie ze nie ma na to 100% dowodow.
                  > Dla mnie, to nawet jesli wtedy zabil czlowieka, to w latach 80-tych
                  > zrobil bardzo duzo dla Polski i jestem mu za to wdzieczna.
                  >
                  > Wtyd mi za tych Polakow, ktorzy wytykaja Walesie ze mowi zla
                  > polszczyzna. Fakt jest faktem, ze w latach 70-tych i 80-tych Walesa
                  > byl wieziony, duzo dla Polski zrobil, dostal Nobla i jest bohaterem
                  > naszych czasow. Oby takich bylo wiecej wsrod nas.

                  Zgadzam sie calkowicie, kladac na szali oczywiste zaslugi i domniemane bledy
                  Walesy te pierwsze zdecydowanie przewazaja.
              • ladybug Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 25.06.08, 04:53
                Ten link to fragmenty krytykowanej przez nas ksiazki. Rzeczopospolita jedynie je
                przytacza, nawet nie komentuje. Zreszta bylabym zdzwiona gdybym w RP przeczytala
                artykul popierajacy tych dwoch mlodych japiszonow-autorow dzielka.
                • inletka Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 25.06.08, 05:31
                  ……………………kolezanki mowia o Walesie elektryku………………….

                  Dla mnie, to nawet jesli wtedy zabil czlowieka, to w latach 80-tych
                  zrobil bardzo duzo dla Polski i jestem mu za to wdzieczna.

                  byl wieziony, duzo dla Polski zrobil, dostal Nobla i jest bohaterem
                  naszych czasow. Oby takich bylo wiecej wsrod nas.

                  Zgadzam sie calkowicie, kladac na szali oczywiste zaslugi i
                  domniemane bledy
                  Walesy te pierwsze zdecydowanie przewazaja.



                  …………………kolezanka mowi o ludziach co maja tytul Doctorow…………….

                  popierajacy tych dwoch mlodych japiszonow-autorow dzielka.



                  Proponuje powiesic jego portret na scianie i modlic sie do niego.
                  Jezeli to jest dla was bohater narodowy to ze tak powiem brak mi juz
                  argumentow.
                  Koncze dyskusje. Przekonalyscie mnie i ide spac. :(:(
                  Oczywiscie przekonalyscie mnie ze nie ma sensu prowadzic dalszej
                  dyskusji.
                  • ladybug Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 25.06.08, 13:13
                    inletka napisała:


                    > …………………kolezanka mowi o ludziach co m
                    > aja tytul Doctorow…………….
                    >
                    > popierajacy tych dwoch mlodych japiszonow-autorow dzielka.
                    >
                    Alez owszem, mowie. W zwiazku z zawodem rodzicow i dziadkow, mialam okazje
                    obracac sie wsrod doktorow i "doktorow". Coz to jest ten tytul? Czy czlowiek z
                    doktoratem jest lepszy? bardziej szczery? uczciwy? Skoro krytykujemy nobliste
                    Walese dlaczego nie dwoch malolatow karierowiczow?
                    >
                    > Proponuje powiesic jego portret na scianie i modlic sie do niego.
                    > Jezeli to jest dla was bohater narodowy to ze tak powiem brak mi juz
                    > argumentow.
                    > Koncze dyskusje. Przekonalyscie mnie i ide spac. :(:(
                    > Oczywiscie przekonalyscie mnie ze nie ma sensu prowadzic dalszej
                    > dyskusji.

                    Alez oczywiscie Inletko, ze konczysz... Dlaczego nie ma sensu z nami
                    dyskutowac-bo nie damy sie przekonac do Twoich racji? Chyba nie do konca o to
                    chodzi prawda? Wyrazamy swoje opinie i tyle. A ze moje poglady sa znacznie rozne
                    od Twoich? Coz, kawy z Toba nie wypije bo nie mam z Toba zbyt wiele wspolnego
                    ale ciekawia mnie opinie innych. Chyba czas, kolezanko, zaakceptowac fakt, ze
                    ludzie i ich poglady maja prawo sie roznic.
          • inka26 Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 25.06.08, 05:57
            " Absolutnie moge rzucic kamieniem bo w zyciu nie zhanbilam sie
            donoszeniem na kogokolwiek a i napewno wsrod moich znajomych
            takowych ludzi nie ma bo jakby byli to nie nazywaliby sie moimi
            znajomymi"

            Chcesz powiedziec ze jestes lepsza od Walesy bo nie donioslas na kolezanke,
            ktora wynosila z biora kartki do drukarki....
            Rece mi opadaja jak czytam Twoje opinie - sa tendencyje i pelne nienawisci....
        • moniamm Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 27.06.08, 16:01
          trzeba zapytac - kto pluje jako pierwszy? 2 male karly, ktore zazdroszcza
          Walesie, bo sami nie mieli odwagi, zeby stanac w pierwszych szeregach opozycji.
    • artremi Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 24.06.08, 15:47
      Ciekawy artykul o Walesie:
      canadafreepress.com/index.php/article/3617
    • maruda78 To takie polskie... 25.06.08, 05:19
      Ta Polska nienawisc do... samych siebie?
      A moze zazdrosc, ze takiemu 'prostakowi' sie w zyciu powiodlo?
      Znam mnostwo 'rodakow', ktorzy zawsze pluli na Walese, jeszcze przed ta cala
      nadmuchana Bolkowa kontrowersja - bo niewyksztalcony, bo 'wyslowic sie nie umie'
      a Kwachu tak ladnie 'ou' i 'eu' i bulke przez bibulke - o dziwo, te slowa padaly
      czesto z ust ludzi, ktorych bynajmniej nie mozna posadzic o bycie
      'wyksztaciuchem' ani innom elytom.
      O co ta zolc? To cale plucie?
      Zabawne, ze Walesa znalazl uznanie praktycznie wszedzie ale nie w swojej ojczyznie?
      Moze nie jest idealem - ale kto nim jest?? Moze popelnil sporo bledow, ale w
      dobrej wierze, z braku doswiadczenia i zawsze dzialal w najlepszym interesie
      tego kraju w przeciwienstwie do calkiem sporej bandy 'uczciwych inaczej' i
      innych kanalii, ktorym glownie zalezalo na tym zeby nabic sobie kabze.
      Chwilami nie rozumiem tego narodu, poprostu nie rozumiem.
      • artremi Re: To takie polskie... 25.06.08, 05:23


        Podoba mi sie koncowka wyzej wymienionego artykulu:

        "The question whether he was, at times, an enslaved informer of the
        Communist services is really not important. Stupid and jealous
        people, who attack Lech Walesa by their articles, films and books
        allegedly “in the name of truth” should beware that they destroy a
        historic personality, who will remain a “symbol of Poland” for
        hundreds of years to come. Lech Walesa is a living part of the
        glorious, though complicated and not always successful recent
        history of Poland and of the world."
        • sondra Re: To takie polskie... 25.06.08, 09:43
          Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala,
          Czy ten, co mówić o tym nie pozwala?

          Od razu zaznaczę, że nie śledzę kontrowersji w sprawie Lecha Wałęsy, ale
          uderzyło mnie wyrażone w tym wątku przekonanie, że w żadnym wypadku nie należy
          szargać świętości. To właśnie wydaje mi się takie bardzo polskie i bardzo
          zaściankowe. W każdym demokratycznym kraju jest zupełnie naturalne, że politykom
          się nie dowierza, że są oni ciągle oceniani, często krytykowani, czasem
          wyśmiewani, a ich motywacje kwestionowane. Nikt normalny nie uważa tego za brak
          patriotyzmu. Natomiast Polacy podchodzą do tych spraw w sposób wręcz
          histeryczny. Polityków albo się nienawidzi albo stawia na piedestał. Nie daj
          Boże powiedzieć coś złego o Wałęsie albo o Wojtyle, to zaszkodzi Polsce w oczach
          świata, to niepatriotyczne, to obraza!

          Moim zdaniem Polsce bardziej pomogłoby w oczach świata gdyby Polacy częsciej się
          myli, a mniej kradli, a nie jeśli będą gloryfikować swoich polityków.
          • maruda78 Re: To takie polskie... 25.06.08, 16:08
            Jaki ptak? jakie kala?
            Tu raczej chodzi o wieloletnia nagonke na tego czlowieka, podczas gdy prawdziwe
            szuje chodza po przyslowiowej ulicy bezkarnie.
            Moze by sie zabrac za prawdziwych esbekow, a nie bic Walesowa piane??
            A to, ze a w Polsce swietych krow nie brakuje - zwlaszcza tych w sutannie, to
            juz swoja droga.


            sondra napisała:

            > Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala,
            > Czy ten, co mówić o tym nie pozwala?
            >
            > Od razu zaznaczę, że nie śledzę kontrowersji w sprawie Lecha Wałęsy, ale
            > uderzyło mnie wyrażone w tym wątku przekonanie, że w żadnym wypadku nie należy
            > szargać świętości. To właśnie wydaje mi się takie bardzo polskie i bardzo
            > zaściankowe. W każdym demokratycznym kraju jest zupełnie naturalne, że polityko
            > m
            > się nie dowierza, że są oni ciągle oceniani, często krytykowani, czasem
            > wyśmiewani, a ich motywacje kwestionowane. Nikt normalny nie uważa tego za brak
            > patriotyzmu. Natomiast Polacy podchodzą do tych spraw w sposób wręcz
            > histeryczny. Polityków albo się nienawidzi albo stawia na piedestał. Nie daj
            > Boże powiedzieć coś złego o Wałęsie albo o Wojtyle, to zaszkodzi Polsce w oczac
            > h
            > świata, to niepatriotyczne, to obraza!
            >
            > Moim zdaniem Polsce bardziej pomogłoby w oczach świata gdyby Polacy częsciej si
            > ę
            > myli, a mniej kradli, a nie jeśli będą gloryfikować swoich polityków.
            • inletka Re: To takie polskie... 25.06.08, 16:16
              > Moze by sie zabrac za prawdziwych esbekow, a nie bic Walesowa
              piane??

              Sluchaj, nie marudz.
              Wlasnie dzieki Walesie nie tyka sie tych prawdziwych esbekow. Jemu
              to zawdzieczamym wiec poslij pretensje do niego.
              Tobie tez sie klania poglebienie wiedzy z historii ostatnich 30 lat.
              Polecam glownie zainteresowanie sie rokiem 1992.

              • alicjamiodek Re: To takie polskie... 25.06.08, 16:40
                Istny magiel:)))
                Cudowny nietykalny Walesa:))) Rzeczywiscie.
                Jego kwieciste wypowiedzi:) zaden tlumacz nie byl w stanie tego
                przerobic, wiec inne narody nie mogly sie dowiedziec o jego
                filozofii.
                Czlowiek legenda? Taaa... Pokrecony cwaniak ktory wyrolowal SB i
                przez przypadek historii zostal wybrany wodzem. Dyzma.
                Cale szczescie, ze w koncu prawda niesmialo wychodzi na jaw.
                I nic dziwnego, ze malutcy krzycza i dra szaty, jak ich
                blogochwalana figurka zostaje stracana z piedestalu - i beda musieli
                troszeczke sami pomyslec dlaczego.
                Jak nie ma tego mozgu za duzo - to proces myslenia boli:))
                • inletka Re: To takie polskie... 25.06.08, 17:04
                  Proste, krotkie, dobitne i trafne podsumowanie!
              • maruda78 Re: To takie polskie... 25.06.08, 17:55
                Jak rozumiem, kolezanka ma phd z najnowszej historii Polski?
                Czlowiek sie uczy kazdego dnia, chetnie sie dowiem w jaki sposob Walesa uchronil
                esbekow od wiezienia? Owszem, swietoszek z niego zaden, sam przyczynil sie do
                tego lustracyjnego bajzla - vide potyczki z Olszewkim, ale ze pomagal esbekom?
                Moze jak Kwachu, kolege ulaskawil????

                Mnie najbardziej denerwuje to, ze tak naprawde nikt nie wierzy w to, ze Walesa
                byl prawdziwym agentem, poprostu w pewnym momencie ulegl naciskowi sb, cos tam
                podpisal (tymbardziej, ze sa akta wyraznie stwierdzajace, ze odmawial
                wspolpracy), ale dalo to co poniektorym okazje zeby go utytlac w tym bagnie i
                obrazowo mowiac - 'udupic'.

                W ogole ten caly proces lustracyjny jest cokolwiek idiotyczny - zamiast sie
                zabrac za komuchowych kryminalistow, zabrali sie za wzajemne lustrowanie -
                piorac (teczkami) nawazjem po pyskach walczac o stolki i wladze. Gdzie tu
                logika? To sie nazywa Polskie piekielko. Przychodzi czlowiekowi na mysl modlitwa
                z Dnia Swira (polecam!)

                A swoja droga to sporo jest w Polsce podobnych fenomenow - na przyklad na
                historia z Gorniak spiewajaca polski hymn w Korei - w zyciu nie zrozumiem o co
                tym ludziom chodzi...


                inletka napisała:

                > > Moze by sie zabrac za prawdziwych esbekow, a nie bic Walesowa
                > piane??
                >
                > Sluchaj, nie marudz.
                > Wlasnie dzieki Walesie nie tyka sie tych prawdziwych esbekow. Jemu
                > to zawdzieczamym wiec poslij pretensje do niego.
                > Tobie tez sie klania poglebienie wiedzy z historii ostatnich 30 lat.
                > Polecam glownie zainteresowanie sie rokiem 1992.
                >
                • inletka Re: To takie polskie... 25.06.08, 18:23
                  Mnie najbardziej denerwuje to, ze tak naprawde nikt nie wierzy w
                  to, ze Walesa
                  byl prawdziwym agentem, poprostu w pewnym momencie ulegl naciskowi
                  sb, cos tam
                  podpisal (tymbardziej, ze sa akta wyraznie stwierdzajace, ze
                  odmawial
                  wspolpracy), ale dalo to co poniektorym okazje zeby go utytlac w
                  tym bagnie i
                  obrazowo mowiac - 'udupic'.


                  Wlasnie o to chodzi ze byl maluckim agencikiem sprzedajacym sie za
                  1000zl per informacja a ukrywanie tego jego sposobami zniszczylo
                  szanse na prawdziwa (zbyt duze slowo) demokracje na ktora mielismy
                  szanse przy rzadzie Olszewskiego. Lustracja byla potrzebna bo nie
                  dopuszcza sie ludzi ktorzy zchanbili sie donoszeniem i
                  sprzedawaniem innych bo jest bardzo duza szansa ze beda to robili
                  nadal tyle ze na duzo wieksza skale. Co zreszta bylo.
                  A rzeczywiscie zaczal odmawiac wspolpracy pozniej, jak juz
                  wykorzystali go do swoich celow a on zobaczyl nowa szanse na zmiane
                  kariery z elektryka na polityka - olaboga. Wtedy chcial sie odciac
                  ale byl z nimi polaczony kabelkiem i tak latwo nie jest odciac
                  kabelka. W koncu pracowali nad nim dlugo i co tak po prostu
                  wszystko przekreslic bo on chce. Dlatego powinien zostac honorowym
                  elektrykiem i wtedy by mial swoje dobre imie i honory i moze nawet
                  pomnik w stoczni i nadal wszyscy by swiecie wierzyli ze przeskoczyl
                  mur by ratowac ojczyzne w potrzebie kiedy to on zostal przywieziony
                  motorowka od strony wody.
                  Byl wlasnie marionetka!
                  • aniutek Re: To takie polskie... 25.06.08, 18:30
                    to sie kupy nie trzyma....
                    w jakim celu byl marionetka?
                    • inletka Re: To takie polskie... 25.06.08, 18:48
                      Jak to marionetka.

                      pl.wikipedia.org/wiki/Marionetka

                      Marionetka jest lalką teatralną poruszaną od góry za pomocą nitek
                      lub drucików zawieszonych na tzw. krzyżaku. Każda linka jest
                      przymocowana do innej, oddzielnej części ciała marionetki i przy
                      ruchu krzyżaka są one poruszane.

                      Słowo "marionetka" jest często używane również jako określenie
                      osoby w dużym stopniu zależnej od kogoś - zwykle chodzi o aktualnie
                      rządzących polityków.
                      • aniutek Re: To takie polskie... 25.06.08, 20:53
                        hmmm widze, ze sprowadzasz dyskusje do poziomu kretyna, nie znize
                        sie.

                        pozostan w sferze swoich domyslow, niczym nie potwierdzonych prawd,
                        nie odpowiadajac na proste ( ale elektryzujace ;) pytania.

                  • maruda78 Re: To takie polskie... 25.06.08, 18:59
                    To co piszesz nie ma najmniejszego sensu. Zero. Zilch.
                    Raczej zieje z Twych ust (a raczej spod klawiatury) nienawiscia do tego
                    'elektryka'. I coz z tego, ze elektryk?
                    Tego wlasnie nie rozumiem, skad ta nienawisc, skad?




                    inletka napisała:


                    > Wlasnie o to chodzi ze byl maluckim agencikiem sprzedajacym sie za
                    > 1000zl per informacja a ukrywanie tego jego sposobami zniszczylo
                    > szanse na prawdziwa (zbyt duze slowo) demokracje na ktora mielismy
                    > szanse przy rzadzie Olszewskiego. Lustracja byla potrzebna bo nie
                    > dopuszcza sie ludzi ktorzy zchanbili sie donoszeniem i
                    > sprzedawaniem innych bo jest bardzo duza szansa ze beda to robili
                    > nadal tyle ze na duzo wieksza skale. Co zreszta bylo.
                    > A rzeczywiscie zaczal odmawiac wspolpracy pozniej, jak juz
                    > wykorzystali go do swoich celow a on zobaczyl nowa szanse na zmiane
                    > kariery z elektryka na polityka - olaboga. Wtedy chcial sie odciac
                    > ale byl z nimi polaczony kabelkiem i tak latwo nie jest odciac
                    > kabelka. W koncu pracowali nad nim dlugo i co tak po prostu
                    > wszystko przekreslic bo on chce. Dlatego powinien zostac honorowym
                    > elektrykiem i wtedy by mial swoje dobre imie i honory i moze nawet
                    > pomnik w stoczni i nadal wszyscy by swiecie wierzyli ze przeskoczyl
                    > mur by ratowac ojczyzne w potrzebie kiedy to on zostal przywieziony
                    > motorowka od strony wody.
                    > Byl wlasnie marionetka!
                    • inletka Re: To takie polskie... 25.06.08, 19:17
                      > Raczej zieje z Twych ust (a raczej spod klawiatury) nienawiscia
                      do tego
                      > 'elektryka'. I coz z tego, ze elektryk?
                      > Tego wlasnie nie rozumiem, skad ta nienawisc, skad?


                      Alez skadze, alez cotam .... ja uwielbiam elektrykow. Moja pierwsza
                      milosc to byl elektryk. Co prawda inzynier ale zawsze i wlasnie od
                      niego mam sentyment do pradu i wszystkiego co przewodzi.
                      Mnie jest szkoda Polski i uwazam go za odpowiedzialnego za pojscie
                      naszego kraju nie w tym kierunku w ktorym mial szanse. Jak sie ma
                      pozycje to nie tylko przywileje ale przede wszystkim
                      odpowiedzialnosc ogromna. Dlatego jak sie ktos nie nadaje to
                      powinien odejsc w imie wyzszych celow. Bog, honor, ojczyzna!!!

                      Widac ze nadajemy na roznych falach i chociaz ja staram sie ciebie
                      zrozumiec to ty widzisz mnie zupelnie inna anizeli jestem.
                      Daleko mi do jakiejkolwiek nienawisci. Kocham prawde i jestem
                      zwolenniczka ze kazdy powinien odpowiedziec za zlo wyrzadzone innym.
                      I juz nie chodzi nawet o ukaranie go ale to jest szansa by ludzie
                      zrozumieli co sie wtedy, w latach 90-tych w Polsce dzialo i czyja
                      to wina.
            • sondra Ptak 25.06.08, 17:52
              maruda78 napisała:

              > Jaki ptak? jakie kala?

              Jak to jaki ptak? A taki:
              "Jak mozna opluwac jednego z dwoch Polakow znanych na calym swiecie?"

              Zauważ, że nie "jak można opluwać niewinnego/uczciwego/zasłużonego człowieka"
              tylko "jak można opluwać znanego w swiecie"

              Albo ten polski dziennikarz, którego zacytowala Artremi:

              "The question whether he was, at times, an enslaved informer of the Communist
              services is really not important"

              Dla kogo not important, dla tego not important. Dla mnie akurat to jest ważne.

              "Stupid and jealous people, who attack Lech Walesa [...]
              allegedly “in the name of truth” should beware that they destroy a
              historic personality, who will remain a “symbol of Poland”

              Jednym słowem nieważne czy był esbekiem czy nie, ważne żeby nie niszczyć
              symbolu. Podobne argumenty słyszę w kontekście np. książek Grossa: nieważne, czy
              60 lat temu Polacy mordowali Żydów czy nie, ważne, żeby dobre imię (?) Polski
              nie ucierpiało.

              Powtarzam, nie śledzę sprawy Wałęsy i nie umiem ocenić, czy te zarzuty mają
              jakiekolwiek podstawy. Ale jeśli mają, to nie widzę powodu zamiatania sprawy pod
              dywan w imię obrony symboli. Nie można z góry zakładać, że każde kwestionowanie
              czyjejś uczciwości to nagonka. To schemat myślowy z czasow komunizmu, kiedy
              bardziej czy mniej zawoalowane opluwanie w mediach uczciwych ludzi było
              monopolem władzy. Zdaję sobie sprawę, że publiczne pranie brudów (zwłaszcza
              zmyślonych) może być bardzo krzywdzące, ale polityk musi być na to przygotowany
              - to jest, niestety, wpisane w job description. Alternatywna sytuacja, kiedy
              osoba publiczna staje się nietykalna, jest po stokroć gorsza.

              Oczywiście ważne jest czy sprawy, które się drąży, są rzeczywiście istotne. Na
              przykład: czy prezydent zostawił jakiejś pannie plamę na sukience, a potem
              wykręcał się z tego - nieistotne. Czy kłamał przed Kongresem żeby usprawiedliwić
              wojnę, która napycha kiesznie jego kumplom - istotne. Tak samo z Wałęsą: czy był
              kolaborantem SB - istotne (chociaż żyłam w tamtych czasach i wiem, że nawet na
              tak proste pytanie może nie być jednoznacznej odpowiedzi).

              A co do innych, którzy chodzą w glorii po ulicy - no cóż, ja znam drugą stronę
              medalu. Znałam osobiście ludzi, którzy za odmowę współpracy z UB/SB stracili
              kariery i mieli zmarnowane życie, a jednak nie dali się. Znałam/znam ludzi,
              którzy stan wojenny spędzili w Białołęce z odbitymi nerkami, a nie w rządowym
              pensjonacie z dobrą kuchnią. I mam prawo wiedzieć, gdzie na tej skali lokuje się
              nasz symbol wolnej Polski.

              Na temat świętych krów w sutannach - don't get me started.
              • maruda78 Re: Ptak 25.06.08, 18:11
                sondra napisała:

                >
                > Jak to jaki ptak? A taki:
                > "Jak mozna opluwac jednego z dwoch Polakow znanych na calym swiecie?"

                Niie przypominam sobie zebym powyzsze napisala. Wydaje mi sie, ze dosyc jasno
                sie wyrazilam o to o co mi chodzi a mianowicie o nagonke na tego czlowieka.
                A swoja droga chetnie przeczytam ksiazke i dowiem sie o zarzuty jakie mu
                konkretnie przedstawiono.


                • aniutek Re: Ptak 25.06.08, 18:27
                  tez chetnie przeczytam, chcialabym wiedziec co sie jemu zarzuca.

                  BTW nie wszytsko w zyciu jest czarne i biale, dominuja szarosci,
                  wybieranie mniejszego zla, zdecydowanie czy robiac ruch w te strone
                  zrobimy kika krokow do przodu, ku poprawie, a jeden do tylu. IMO
                  Walesa mial b. ciezki wybor, byc moze dokonal zlych, w imie wieszego
                  dobra ( bo chyba wszyscy sie zgadzamy, ze Polska zawdziecza mu
                  wiele) nie mowie, ze nie popelnil bedow, jest elektrykiem, prostym
                  czlwoiekiem, nie mial odpowiedniego wyksztalcenia kiedy losy,
                  historia zaprowadzila go na najwyzsze stanowisko w kraju.

                  Moim zdaniem lustrowanie jest bez sensu, zamiast grzebac w brudach,
                  tasowac sie przy zlobie dobrze by bylo po prostu sie wziac za
                  robote.
                  Jak sie bardzo chce na kazdego znajdzie sie hak, a czy prawdziwy?
                  jak tego dociec? z archiwow sb, kgb czy innego gowna? hahahahahaha

                  Czy jest swietoscia? dla mnie nie jest, jest czlowiekiem waznym w
                  historii Polski, czlowiekiem , ktoremu mysle zawdzieczamy wiele, a
                  czy jest bez skazy? Nie. Czy nalezy mu sie szacunek- tak.
                  • bozena73 Re: Ptak 25.06.08, 21:16
                    Aniu: Super to ujelas!
                    Zajmijmy sie sprawami co sie dzieje teraz, wezmy sie do roboty a nie
                    bawmy sie w czy byl czy nie byl...
                    tez nie sledze tej sprawy, nie czytalam ksiazki, wiec moze nie
                    powinnam sie wypowiadac ale z daleka zbyt traci mi to takim polskim
                    piekielkiem...takie bezsensowne szukanie afer...
                    • beatamc Re: Ptak 25.06.08, 21:41
                      ...takie bezsensowne szukanie afer...


                      zazwyczaj sensowne. Pewnie maja jakas lewa ustawe do przepchniecia i
                      chca uwage tlumu odciagnac. Te afery zazwyczaj sie pojawiaja w
                      odpowiednich momentach, a jak nie ma afery to trzeba wyciagnac temat
                      dyzurny: aborcja.
                      czy kapitana klosa juz rozliczali z kolaboracji? ;)))
                  • moniamm dla chtenych ksiazka w pdf 27.06.08, 16:25
                    znalazlam ja juz w sieci. jest zahaslowana, ale haselko tez jest :).
                    osobiscie szkoda mi kasy na to dzielo, wiec przeczytam wersje komputerowa.
                    chetnie wysle jak ktos chce.
                    • samo Re: dla chtenych ksiazka w pdf 29.06.08, 20:03
                      wyslij mi, moniamm! :o)
                      • inletka Re: dla chtenych ksiazka w pdf 29.06.08, 22:40
                        internowani.xg.pl/
                        W tym linku, wystarczy ze klikniesz na ksiazke i mozesz Save As w
                        swoim folderze.
                • sondra Re: Ptak 25.06.08, 18:28
                  maruda78 napisała:

                  > "Jak mozna opluwac jednego z dwoch Polakow znanych na calym swiecie?"

                  >Niie przypominam sobie zebym powyzsze napisala.

                  Nie Ty, tylko Ladybug w pierwszym poście :-).

                  A co do książki, to niestety zgadzam się z opinią, że to MOŻE (chociaż nie musi)
                  być mało wiarygodne źródło. Moim zdaniem Polska potrzebowała czegoś w rodzaju
                  The Truth and Reconciliation Commission i to od razu po zmianie systemu. A nie
                  najpierw beztroska gruba kreska, a po dwudziestu latach lustracje i pomówienia :-(.
                  • aniutek Re: Ptak 25.06.08, 18:32
                    Moim zdaniem Polska potrzebowała czegoś w rodzaju
                    > The Truth and Reconciliation Commission i to od razu po zmianie
                    systemu. A nie
                    > najpierw beztroska gruba kreska, a po dwudziestu latach lustracje
                    i pomówienia
                    > :-(.

                    Oczywiscie!!!
                    zmiana warty przy korycie, po prostu.
          • moniamm Re: To takie polskie... 27.06.08, 16:18
            popieram :)
            i dodam, ze zamiast bez konca taplac sie w przeszlosci i wyciagac kolejne teczki
            i kwity Polacy powinni myslec o przyszlosci, o tym, co zrobic, zeby swiat
            przstal nas traktowac jak zascianek Europy.
            i do cholery - otworzcie ten pieprzony IPN, niech kazdy ma wglad to kazdej
            teczki, inaczej ta firma jest tylko fabryka kwitow na niewygodnych politykow.
        • alicjamiodek Re: To takie polskie... 25.06.08, 16:49
          artremi napisała:

          >
          >
          > Podoba mi sie koncowka wyzej wymienionego artykulu:
          >
          > "The question whether he was, at times, an enslaved informer of
          the
          > Communist services is really not important. Stupid and jealous
          > people, who attack Lech Walesa by their articles, films and books
          > allegedly “in the name of truth” should beware that they destroy a
          > historic personality, who will remain a “symbol of Poland” for
          > hundreds of years to come. Lech Walesa is a living part of the
          > glorious, though complicated and not always successful recent
          > history of Poland and of the world."
          _____________________________________________________________________


          Dla mnie cytaty z jakichs kanadyjskich gazetek, pisanych przez
          bylych podwojnych szpiegow, czyli ludzi ktorzy zaklamanie maja we
          krwi nie maja zadnego znaczenia. Mozna nimi tylek sobie podetrzec.
          Zreszta okazuje sie ze to moze kumpel Bolka.

          ....." David Dastych is a former Polish intelligence operative, who
          served in the 1960s-1980s"...


    • ladybug Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 25.06.08, 17:32

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5380371,Niemiecka_prasa_o_ksiazce_IPN__Autorzy_chca_wydac.html
      • alicjamiodek Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 25.06.08, 17:44
        Tia....
        Ksiazka ukazala sie w poniedzialek. Dzisiaj jest sroda. Czyli w
        ciagu dwoch dni, ksiazka zostala przetlumaczona (oczywiscie
        dokladnie), przeanalizowana doglebnie przez niemieckich
        komentatorow, ktorzy oczywiscie wydali jedynie madre i sluszne
        opinie.
        hehe
        zenada ladybug, zenada.
        • ladybug Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 25.06.08, 18:01
          Przeczytac- chyba nie problem. Nie wydaje mi sie, ze problemem jest
          znalezienie kogos kto mowi w obu jezykach i zajmuje sie ta tematyka.
          Ksiazki nie ma w ksiegarniach ale ja wlasnie dzis dostalam ja od
          znajomego w formacie pdf poczta.
          • alicjamiodek Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 25.06.08, 18:13
            Przeczytac nie problem.
            Ale z wydaniem opinii problem.
            A juz z samodzielnym mysleniem klapa.
            Ale pytanie jest co z przyznaniem sie do faktu, ze Polska Historia
            znowu ma "nieszczescie", i na narodowego bohatera obrala sobie,
            okazuje sie bufona, sprzedwczyka i agenta?
            • aniutek Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 25.06.08, 18:15
              LOL

              smiac sie czy plakac wlasciwie.....
            • ladybug Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 25.06.08, 18:17
              alicjamiodek napisała:

              >> Ale pytanie jest co z przyznaniem sie do faktu, ze Polska
              Historia
              > znowu ma "nieszczescie", i na narodowego bohatera obrala sobie,
              > okazuje sie bufona, sprzedwczyka i agenta?

              Ja natomiast otwarcie sie przyznaje, ze moja wiedza, a raczej jej
              brak wynikajacy z braku wiarygodnych zrodel nie pozwala mi na
              okreslenie powyzszymi epitetami Walesy. Widac, ze macie z Inletka
              lepszy dostep do zrodel albo po prostu myslenie boli Was mniej niz
              mnie.
              • alicjamiodek Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 25.06.08, 18:23
                Ech baby baby..

                Wszystkie jestesmy jednakowe. Wierzymy wierzymy - mamy to zakodowane
                w naturze. Chemia, biologia, kultura - potrzeby. Zakochujemy sie bez
                pamieci, niektorzy nawet w Walesie.
                bleeee
                A ja uwazam, ze niektorzy ludzie powinni byc ostemplowani wyraznie i
                na czolach - MENDA< NIE UFAJ>

      • inletka Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 25.06.08, 18:00
        Wyborcza! Jakze zdziwiona jestem ze chociaz polowa artykulu ma sens,
        ale nie ciesze sie za wczesnie. To takie mile polechtanie po czym
        druga czesc oczywiscie w tonie Wyborczej - manipulujaca i
        naginajaca na swoje racje.
        Jednakze ten fragment co wybrali jest bardzo trafny:

        "O wiele zacieklejszy jest spór o wnioski, jakie płyną z książki.
        Nie chodzi o nic innego jak ocenę współczesnej polskiej
        demokracji" - pisze dziennik w artykule pt. "Marionetka o imieniu
        Bolek".

        "W przeszłości Wałęsa przyznawał, że na początku lat 70. był badany
        przez agentów SB. Niektóre tezy przemawiają za tym, że mógł być
        >>Bolkiem<<. W takim przypadku jednak przegapił on właściwy moment,
        by przyznać się do grzechów młodości" - podsumowuje bawarski
        dziennik.

        Wlasnie o to chodzi! Pozniej to tylko bylo, co tu zrobic by sie nie
        wydalo. I tak brnal glebiej i kreowal wiecej problemow zadajac sie
        z "niewlasciwymi" ludzmi ktorzy pomagali mu w tej sciemie przy
        okazji ladujac swoje kiesy i robiac interesy tak sprzeczne z racja
        naszego kraju.
        • ladybug Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 25.06.08, 18:02
          Nie moge sie oprzec zadaniu Ci tego pytania, Inletko. Skoro GW to
          badziew, co Ty robisz na tutejszych forach?
          • inletka Re: "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii"?? 25.06.08, 18:29
            Maja najlepiej wizualnie przyjazne zorganizowane forum ktore czytam
            zabijajac czas w pracy.
            Ale wiadomosci to od nich nie czerpie. Stronnicze i nie w moim
            kierunku myslowym.
            • ladybug Do Inletki 26.06.08, 02:47
              Ponizszy tekst jest od mojej drugiej polowki, ktora podczytuje nas czasami, a
              tym razem zapragnela zadebiutowac:

              Droga Inletko,
              Zamiast zabijac czas w pracy proponuje, tym razem Tobie, zglebienie wiedzy
              historycznej i to nie tylko z ostatnich trzydziestu lat, ale z ostatniego wieku.
              Widzisz, tak sie sklada, ze historia to bardzo gruba ksiazka, a trzydziesci
              ostatnich lat to jedynie pare stron owej ksiegi, ktore wyrwane staja sie
              kompletnie bezuzytecznym skrawkiem informacji. Gdybys wiec miala chwilke i
              zaglebila sie w ta historyczna-histeryczna gmatwanine, dowiedzialabys sie na
              przyklad, ze systemy polityczne i uklady spoleczne nie zmieniaja sie w ciagu
              jednej nocy czy nawet w ciagu dwudziestu paru lat jak to stalo sie w Polsce.
              Zachodnim demokracjom zajmowalo to nieraz sto, sto piedziesiat lat. Co sie
              tyczy P. Walesy to wrecz nie moge uwierzyc, szanowna Inletko, ze nie widzisz
              faktu iz ksiazka jest czysta polityczna prowokacja i to w najohydniejszej
              formie, bo odwolujaca sie i uderzajaca w najczulsze struny, w najswiezsze blizny
              naszej historii. Wracajac do zachodu, to trzeba Ci wiedziec, ze w Wielkiej
              Brytanii, demokracji o wiele od naszej starszej i dojrzalszej, istnieja przepisy
              i prawa zabraniajace ichniejszemu IPN-owi ujawniania dokumentow i informacji
              przed uplywem okreslonego czasu (np. 50 lat). Przepisy takie zostaly stworzone,
              aby wlasnie te dokumenty nie stawaly sie elementem i instrumentem walki
              politycznej zwalczajacych sie ugrupowan i stronnictw. IPN to firma bardzo mocno
              zwiazana z P. Kaczynskimi i innymi panami na K. Nic wiec dziwnego, ze autorzy
              wywodza sie wlasnie stad, bolesnym natomiast i oburzajacym jest fakt, iz owo
              dzielko zostane wydane za fundusze panstwowe, nie zas z kieszenii P.
              Centkiewicza i P. Gontarskiego. Lech Walesa w swojej walce jest osamotniony i
              bronic sie nie potrafi, moze dlatego ze wiekszosc ciosow jest wymierzanych przez
              ludzi ktorzy mienili sie byc Jego najbliszymi jeszcze tak nie dawno. Takze
              goraco polecam poglebianie wiedzy historycznej.... Pozdr
              • inletka Re: Do Inletki 26.06.08, 17:36
                Grzecznosc nakazuje odpisac co tez robie aczkolwiek uwazam ze
                wszystko co mialam do powiedzenia to powiedzialam. Historia jest
                bardziej moim hobby a wlasnie to co pisza ludzie ktorych to jest
                zawodem jest dla mnie najbardziej wiarygodne.


                "ze nie widzisz
                faktu iz ksiazka jest czysta polityczna prowokacja"

                Ja to widze, ja to wiem i bardzo popieram. Dwa razy udupili
                lustracje i wiadomym jest ze ta ksiazka i film jest jednym ze
                sposobow powiedzenia spoleczenstwu tego czego nie dali im
                powiedziec wczesniej. I gwarantuje ci ze tym razem Walesa nie
                bedzie nic robil mimo jego grozb. Sprawe beda chcieli jak
                najbardziej uciszyc bo w przeciwnym wypadku zaczna "leciec inne
                glowy". Bo taki byl wlasnie tego cel.
                Jestem calkowicie ZA.
                Moze ciebie nie ciekawi prawda historyczna ale mnie bardzo. Wiadomo
                ze polityka to bardzo brudny sport i rzadko to co wydaje sie byc
                prawda nia nie jest. Bo tak bardzo manipuluje sie ludzmi poprzez
                podawane informacje w TV czy w gazetach. Malo ludzi czyta ksiazki
                historyczne napisane przez historykow. Dlatego im wiecej sie czyta
                roznych zrodel tym wieksza szansa ze sie dotrze do prawdy.
                A Walesa byl wykorzystywany przez wszystkich i komunistow i nie
                tylko, na jego wlasne zyczenie bo nie wiedzial w ktorym momencie
                odejsc z areny. Mial wielkie ambicje a w gruncie rzeczy byl tylko
                marionetka w rekach wszystkich. Wlacznie z nadawaniem mu roznych
                nagrod: Nobla czy innych. Wszystko to mialo swoj wlasny cel. Ale on
                rosl, nadymal sie no i jak to pusty balonik, kiedys peknie.
                W pewnym sensie mi go zal ale tak jak wspomnialam wczesniej ma to o
                co sie prosil.


                "w Wielkiej
                Brytanii, demokracji o wiele od naszej starszej i dojrzalszej,
                istnieja przepisy
                i prawa zabraniajace ichniejszemu IPN-owi ujawniania dokumentow i
                informacji
                przed uplywem okreslonego czasu (np. 50 lat)"

                Nie mozna porownywac Polski do Wielkiej Brytanii. U nich ustroj sie
                nie zmienial. Ciagle sa ci sami. Dziala to innaczej.
                Jakos w Niemczech czy Czechoslowacji zrobilo sie lustracje i wyszlo
                im to na dobre.
                Przez iles tam lat byli agenci nie moga zajmowac pewnych stanowisk
                i juz. Oczyscilo to atmosfere i pozwolilo lepiej zorganizowac kraj.
                W Polsce bedzie wiecznie balagan dopoki nie rozliczy sie
                przestepcow sprzed lat. I zawsze znajdzie sie grupa ktora bedzie
                probowala to zrobic.
                I ja tez jestem ZA.


                "Takze
                goraco polecam poglebianie wiedzy historycznej...."

                A ja polecam nabranie troche wiekszego dystansu a przyszlosc sama
                pokaze.
                Kiedys, jeszcze nie tak dawno wielu ludzi swiecie wierzylo ze w
                czasie Powstania Warszawskiego ruskie wojsko stalo na prawym brzegu
                Wisly i nie pomagalo powstancom bo nie dawaly rady przejsc Wisly. I
                dla coponiektorych byl szok i nadal nie przyjmuja do wiadomosci ze
                bylo zupelnie innaczej.
                Chyba do nich nie nalezysz?

                PACE WITH YOU.
                • moniamm Re: Do Inletki 27.06.08, 16:40
                  inletka napisała:

                  >
                  >
                  > Nie mozna porownywac Polski do Wielkiej Brytanii. U nich ustroj sie
                  > nie zmienial. Ciagle sa ci sami. Dziala to innaczej.
                  > Jakos w Niemczech czy Czechoslowacji zrobilo sie lustracje i wyszlo
                  > im to na dobre.
                  > Przez iles tam lat byli agenci nie moga zajmowac pewnych stanowisk
                  > i juz. Oczyscilo to atmosfere i pozwolilo lepiej zorganizowac kraj.
                  > W Polsce bedzie wiecznie balagan dopoki nie rozliczy sie
                  > przestepcow sprzed lat. I zawsze znajdzie sie grupa ktora bedzie
                  > probowala to zrobic.
                  > I ja tez jestem ZA.
                  porzadek w Polsce dopiero wtedy zapanuje jak do wladzy dojda ludzie naszego
                  pokolenia - ludzi, ktorzy nie maja teczek w IPN-nie dlatego, ze byli przede
                  wszystkim za mlodzi aby byc agentami, towarzyszami i innymi nieciekawymi typami.
                  jednak jestem naiwna- bo jesli ci ludzie nie byli agentami to zawsze moga zostac
                  zydami, przeciez zawsze zadza zydzi. i zgodnie z ta oczywista prawda bedzie
                  dobrabiac sie im zydowskie nazwiska.
                  >
                  >
                  >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka