baloo
09.02.04, 15:03
Witam
Zgodnie z obietnica wstukam tu kilka danych na temat francuskiego
stowarzyszenia tlumaczy literackich (? – taki dziwny termin wprowadzony,
zeby sie odroznic od tlumaczy technicznych) - Association des Traducteurs
Littéraires de France (ATLF).
Dane zostaly zaczerpniete wylacznei z Internetu, przede wszystkim ze strony
Stowarzyszenia
www.atlf.org/
oraz z kilku stron niezaleznych (prywatnych, czy tez zwiazanych czasopismami
literackimi).
Poniewaz zakladam, ze oprocz Matki Zalozycileki wiekszosc z was posluguje sie
innymi jezykami, pozwolilem sobie na przetlumaczenie ogolnej struktury
strony, kilku fragmentow tekstow i na pare komentarzy. Jesli ktos bedzie
chcial wiedziec wiecej na jakis szczegolny temat, to prosze pytac a ja i
Millefiori postaramy sie wyszperac tam interesujace informacje.
Ponadto – jesli jest ktos, kto zna z autopsji dzialalnosc tego
Stowarzyszenia, proszony jest o kontakt.
Isanda proszona jest o informacje z Wilekiej Brytanii
Szwedzka proszony jest o informacje ze Szwecji.
Razem moze uda sie stworzyc przeglad, jak tlumacze radza sobie bez STP
----------------------------------
Strona glowna, oprocz adresu, numeru konta i prosby o wsparcie zawiera (na
dzien dobry) "Dekalog Tlumacza". W nieudolnym (bo pospiesznym) tlumaczeniu
brzmi on tak :
1. Uwaznie czytaj tresc umowy
2. Nie pracuj bez umowy
3. Nie zaczynaj tlumaczenia bez zaliczki
4. Odmow wiazania zaplaty z terminem publikacji
5. Przestrzegaj terminow
6. Przestrzegaj "Kodeksu deontologiczengo" ( jego tekst jest podany dalej)
7. Sprawdz swoj tekst przed wyslaniem
8. Domagaj sie poszanowania imienia swego
9. Uzyskaj ( w sensie : domagaj sie skutecznie ;oD) godziwe wynagrodzenie
10. W razie klopotow skonaktuj sie z ATLF
-----------------------------------
O Stowarzyszeniu :
Powstalo w 1973 przez odlaczenie sie od istniejacej wowoczas
organizacji,zbyt zorientowanej (zdaniem "secesjonistow") na tlumaczenia
techniczne. Na poczatku liczylo ok. 100 czlonkow, w tym sporo uznanych
nazwisk (to taka dygresyjka na temat miernot), teraz liczy okolo 750
czlonkow, w tym wiele znanych i uznanych "nazwisk", tlumaczacych w sumie z 45
jezykow.
Celem jest obrona praw tlumaczy majacych prawa autorow (chyba znowu w
odroznieniu odtlumaczen techniczynch na zlecenie ?) oraz promocja jakosci
tlumaczen literackich.
ATLF dziala w 5 kierunkach.
- wzgledem tlumaczy : porady, informacje oprawach oraz obrona
poszkodowanych. Promocja profesjonalizmu tlumaczen wsrod samych tlumaczy –
stowarzyszonych i nie, zawodowych i nie (znaczna czesc stanowia
tlumacze "dorywczy")
- wzgledem wydawcow : wcelu poprawienia stosunkow miedzy stronami umow i
zapewnienia tlumaczem miejsca naleznego im w swietla prawa o wlasnosci
intelektualnej oraz kodeksu postepowania (tu nie chodzi o K.p.cywilnego,
tylko o procedure zawiera i wywiazywania sie z umow wydawniczych i
translatorskich – jesttaki odpowidni dokument)
- wzgledem wladz – petycje, zwracanie uwagi na koniecznosc rozwiaywania
konkretnych problemow prawnych, finansowych i socjalnych zwiazanych z zawode.
No,lobbing, jednym slowem.
- wzgledem swiat akultury. Podkreslanie obecnosci tlumaczy i ich znaczenia.
Organizowanie spotkan poswieconychzagadnieniom teoretycznym i praktycznym ,
warsztatow (m.in. przez dwa stworzone stowarzyszenia) , obecnosc na roznych
imprezach i salonach wydawniczo-translatorskich, popieranie ksztalcenia i
doksztalcania.
- wzgledem prasy i innych mediow. Miedzy innymi pilnowanie wzmianek o
tlumaczach.
Stowarzyszenie zostalo uznane prze tzw. "czynniki oficjalne", wiec ma gesta
siec powiazan z roznymi instytucjami panstwowymi, polpanstwowymi, zawodowymi
i samorzadowymi (ale to juz jest specyfika francuskiej centralizacji
wszystkiego)
----------------------------------------------
Wladze i fukcjonowanie Stowarzyszenia :
12 osobowa Rada Nadzorcza , a z niej 4 osobwy Zarzad, wybierane co roku na 1
rok na Walnym Zgromadzeniu maja zapewnic sprawne dzialanie Stowarzyszenia.
Wszystkie fukcje sa NIEODPLATNE i szybkorotacyjne ;oD (roczne) , w gre moze
ewentulanie wchodzic zwrot poniesionych kosztow.
Przy takiej strukturze nie moze byc mowy o przyklejeniu sie do stolka i
robieniu kariery funkcyjnej.
Aby zostac czlonkiem ATLF, nalezy miec juz przetlumaczona,wydana i
wynagrodzona zgodnie z Ustawa o Prawie Autorskim co najmniej jedna ksiazke.
Skladka roczna wynosi 55 €. Sporo, ale za to dostaje sie te wszystkie
wymienione wyzej publikacje + porady i obrone (dyzurny telefon, e-mail, fax).
(c.d.n.)