Dodaj do ulubionych

ROZKŁAD DNIA PISARZA

22.06.10, 16:50
Twórcy, jaki jest Wasz rozkład dnia? O jakich porach piszecie, ile czasu i stron dziennie? Codziennie, regularnie czy zrywami? Jak godzicie to z inną pracą, życiem rodzinnym itp?

Pytam, bo po napisaniu jednej książki (głównie podczas urlopu chorobowego od pracy w biurze) nie mam pomysłu, jak skutecznie zorganizować się i pisać drugą...

Ciekawi mnie, jak sobie z tym radzą profesjonaliści.
Obserwuj wątek
    • dziki-imbir Re: ROZKŁAD DNIA PISARZA 22.06.10, 17:19
      Nie jestem profesjonalistką (jeszcze :-) ). Dopiero podpisałam umowę z
      wydawnictwem, ale napisałam już trzy książki. Mam nadzieję, że wszystkie zostaną
      wydane. Piszę w każdej wolnej chwili pod warunkiem, że książka jest przemyślana
      od początku do końca. Wtedy wiem, co pisać i nie siedzę przed komputerem
      zastanawiając się nad każdym zdaniem.
      Piszę zamiast gotować obiad i sprzątać, piszę w autobusie w zeszycie na kolanie,
      piszę rano przed wyjściem do pracy, po powrocie, w nocy (zamiast spać). Czasem
      po kilka, czasem po kilkanaście stron dziennie.
      • bibliodrom Re: ROZKŁAD DNIA PISARZA 22.06.10, 18:11
        Dziękuję bardzo za odpowiedź. Przyznam, że potrafisz człowiekowi zaimponować...:) jestem pod wrażeniem Twojej pracowitości, u mnie tych chwil jest na razie mniej
        • dziki-imbir Re: ROZKŁAD DNIA PISARZA 22.06.10, 22:11
          Dzięki, ale to chyba nie jest pracowitość. Gdy już przemyślałam historie, które
          chciałam opisać, zbierałam się do pisania bardzo długo. Potem usiadłam,
          stworzyłam plan (którego nie do końca się trzymałam) i w pewnym momencie
          historia zaczęła płynąć. Pisanie stało się dla mnie sposobem oderwania się od
          rzeczywistości, więc pisałam nie z poczucia obowiązku, tylko tak, jakbym
          oddawała się ulubionemu hobby. Teraz mam zastój i nic w tej materii nie robię.
          Pozostaje jeszcze pytanie, czy wydawnictwo doceni moje wysilki, bo na razie
          podpisali umowę tylko na jedną książkę (no dobrze, dwóch kolejnych jeszcze nie
          dostali, więc nie mieli szansy się zachwycić). Pozdrawiam.
    • enever Re: ROZKŁAD DNIA PISARZA 22.06.10, 20:10
      wiele osób pisze wieczorami i w nocy... ja tak nie potrafię. dla mnie
      najlepszy czas na pisanie to godziny od 6 do 12 (rano). ponieważ
      pracuję zawodowo, to rzadko mogę sobie pozwolić na pisanie, ale powieść
      napisałem w ten sposób, że codziennie rano wstawałem o godzinę
      wcześniej niż zwykle przed wyjściem do pracy. wieczorem mogę
      ewentualnie posiedzieć nad planem książki i innymi sprawami, które nie
      wymagają szczególnej świeżości/lotności umysłu. trochę zazdroszczę tym,
      którzy są "lotni" o każdej porze ;)
      • benetowna1 Re: ROZKŁAD DNIA PISARZA 22.06.10, 21:56
        Ja piszę po pracy, jeśli tylko mam jeszczce trochę sił :). A
        najwięcej w niedzielę i w wakacje. Wolno mi idzie. Ile? Jak już
        jest dobrze przemyślane, to około trzech, czterech stron dziennie
        nowych i stare do poprawki.
        Ale znam pisarkę, która trzaska w natchnieniu powieść za
        powieścią:) Pozdrawiam Agę. :)
        • bibliodrom Re: ROZKŁAD DNIA PISARZA 23.06.10, 13:49
          3-4 strony to też dużo!:) jak na moje osobiste standardy (przynajmniej ostatnio;) to nawet bardzo... A jak radzisz sobie ze znajomymi czy rodziną, tzn. bliskimi osobami, które w niedzielę nie pracują i chcą z Tobą spędzić czas? Wiem z doświadczenia, że jedną, dwie niedziele wybaczą, ale im dalej, tym trudniej o wyrozumiałość...
        • aga1972 Re: ROZKŁAD DNIA PISARZA 23.06.10, 14:09
          Do profesjonalistki i pisarki to jeszcze daleka droga, ale dzięki
          Benetówna za pozdrowienia:)
          Piszę codziennie. Najpierw robię plan, rozrysowuję w swoim "świętym"
          zeszycie główne założenia, wraz z krótką prezentacją postaci i potem
          zasiadam do pisania. Częstotliwość zapełniania przeze mnie pustych
          stron komputera jest różna. Czasami napiszę 6-7 stron w ciągu dnia
          (po pracy, wieczorami, nocami), czasami jest to kilka zdań i
          poprawki poprzednich. Jednakże rzadko się zdarza, abym danego dnia
          nie pisała wcale. Często, jak wpadnę w rytm, to nie istnieje dla
          mnie świat zewnętrzny.
          Gdy mnie coś z tego rytmu wybije (np. teraz, choroba mojego kota:()
          to ciężko mi wskoczyć na odpowiednie tory.
          Różnie bywa...
          I jeszcze coś.
          Zamęczam przyjaciół i rodzinę.
          Marudzę
          Wymyślam
          Jęczę...
          Doprawdy, świętą cierpliwość mają ci ludzie...
          :)
      • bibliodrom Re: ROZKŁAD DNIA PISARZA 23.06.10, 13:45
        No właśnie, świetnie ujęte z tą "lotnością". Mam podobnie, z tym, że u mnie bardzie chodzi o cały dzień wolny (od wyjścia do pracy), a już pisanie rano czy wieczorem to mniej istotne w moim akurat przypadku.

        Ale myślę, że jeszcze wszystko przed nami, bo może udałoby się ją w sobie wyćwiczyć tak, żeby o każdej porze móc pisać?
        Albo kiedy książka wciągnie na tyle, że się do niej sięga w każdej wolnej chwili, tak jak pisze dziki-imbir? Może wtedy zakres "lotności" automatycznie się poszerza?:)
    • margaretja Re: ROZKŁAD DNIA PISARZA 23.06.10, 19:16
      Ja korzystam z każdej wolnej chwili, choć prawdę powiedziawszy najlepiej pisze
      mi się wieczorami i... nocą. To właśnie wówczas przychodzą mi do głowy najlepsze
      pomysły i jeśli ich gdzieś nie zanotuję to czasem umykają bezpowrotnie. Są dni,
      gdy jestem w stanie napisać nawet 10 stron. Bywa jednak tak, że wena gdzieś
      umyka i nie pomaga nawet rozpisany plan. Wówczas po prostu sobie odpuszczam i
      robię "dzień leniwca"
    • skajstop Rozkład to dobre słowo :-) 24.06.10, 09:30
      Piszę, kiedy mogę. Bywa, że notatki robię na komórce :)
      • zooloza Re: Rozkład to dobre słowo :-) 15.07.10, 10:21
        Dokładnie tak jak ja... piszę, kiedy mogę, a wszelkie plany, typu: dziś
        wieczorem napiszę dwie strony - są nierealne. Piszę wtedy, kiedy mi się pisze...
    • ojuciasan Re: ROZKŁAD DNIA PISARZA 24.06.10, 14:09
      Piszę w zasadzie non stop, od rana do świtu; nie mam innej pracy, a życie
      rodzinne ograniczone do minimum. Brzmi niezbyt zachęcająco?... Mnie się akurat
      podoba, ale to rzecz osobistego wyboru :-)
    • 5.joanna Re: ROZKŁAD DNIA PISARZA 13.07.10, 17:46
      Właśnie usiadłam i dogłębnie zastanowiłam się jak wygląda mój dzień
      pisarza (dorywczego}. Oto on:
      Około 6 rano w domu zaczyna się ruch, wszyscy szykujemy sie do
      pracy, szkoły, a laptop na kuchennym stole (kuchnia to mój gabinet
      do pracy)mruga do mnie zachęcająco w oczekiwaniu na powrót swojej
      właścicielki. Wracam z siatami do domu, mniej, więcej o 17 i włączam
      laptopa.Dzieciaki i kot wyłażą ze swoich pokoi i miauczą o obiad.
      Najpierw karmię kota(dopomina się o żarcie najgłośniej). Oczywiście
      staram się to robić błyskawicznie, przecież laptop też czeka.
      Kiedyś , podając kotu michę, przywaliłam okiem w kaloryfer i
      wyglądałam jak ofiara przemocy domowej, co wzbudziło w biurze wielką
      sensację. I jakoś nikt nie wierzył moim tłumaczeniom, dopiero, kiedy
      przyznałam, że "zupa była za słona", koleżanki współczująco
      popatrzyły na mnie i zamilkły na ten temat.Wszyscy mają amciu, więc
      ja pogryzając cokolwiek zasiadam do pisania. Po 10 min. wchodzi mój
      syn i nie zwracając uwagi na moje zajęcie, zaczyna snuć "szkolne
      opowieści". Jako wzorowa mamunia, przerywam pisanie i słucham ze
      zrozumieniem. Syn wychodzi, ja piszę (przez jakieś 30min). Do kuchni
      wchodzi moja nastoletnia, wiecznie ostatnio nabzdyczona córka.
      Przerywam i słucham pełnych goryczy opowieści i narzekań na
      wszystko. Pocieszam, współczuję, daję coś słodkiego na poprawę
      nastroju i znowu jestem sama. Piszę. Godzina 19, wchodzi Głowa
      rodziny, widząc, że jestem zajęta sam bierze sobie obiad, głośno
      dziwiąc się gdzie też podziały się potrzebne przyrządy typu:widelec,
      nóż, talerz (nadmienię, że od czterech lat znajdują się one zawsze w
      tych samych miejscach) Mąż zasiada i milknie (położyłam podstępnie
      na stole jego ukochany Auto Świat},udaje mi się napisać kilka zdań,
      ale staram sie być czujna i widząc zbliżający się koniec posiłku,
      przemykam do pokoju i włączam telewizor na program TVN Turbo. Mąż
      myje talerz i jak po sznurku przemieszcza się do pokoju i zastyga w
      fotelu przed telewizorem. Znowu kilka zdań udaje mi się napisać.
      Niestety w międzyczasie znowu zgłodniał kot, czemu daje wyraz łażąc
      po klawiaturze. Dobra, karmię kota, zaganiam dzieci do kolacji,
      kąpieli i wreszcie 22.30 i cisza w domu. Zasiadam i padam, przecież
      jutro muszę iść do roboty. Udało mi się napisać ok.2 stron i nie
      wiem czy z sensem. Nadchodzi upragniony piątek. Zazwyczaj mąż,
      starają się ułatwić mi pracę twórczą, zabiera dzieciaki na cały
      weekend do mojej Mamy. Jestem w euforii. Energia mnie rozsadza, więc
      biorę się za sprzątanie chałupy, zapuszczonej przez cały "roboczy"
      tydzień. W sobotę odsypiam i piszę do ciemnej nocy lub do białego
      rana. W ciągu tygodnia (włącznie z weekendami} udaje mi się napisać
      średnio dwadzieścia stron. Całość zajmuje mi mniej więcej trzy,
      cztery miesiące, potem odkładam gotowe dzieło i wracam do niego po
      jakimś czasie. Czytam i nanoszę poprawki. No i tak to właśnie
      wygląda u mnie.
      Życzę ci dużo samozaparcia, cierpliwości, wiary we własny siły
      napisania jakiegoś "hiciora" i nie ustawania w walce o wydanie
      swojego dzieła ( a jest to chyba najtrudniejszy "punkt programu",
      przynajmniej ja doszłam do takiego wniosku} A, no i niech nie
      opuszcza Cię poczucie humoru.
      • bibliodrom Re: ROZKŁAD DNIA PISARZA 15.07.10, 11:32
        Pyszna opowieść:) i dziękuję za słowa zachęty, już nie mogę się doczekać, kiedy ta moja pierwsza książka w końcu się ukaże... Pozdrawiam i życzę dużo weny oraz czasu na pisanie:)
        • 5.joanna Re: ROZKŁAD DNIA PISARZA 16.07.10, 12:17
          Dzięki, pomysłów na szczęście nie brakuje, tylko czasu brak. A w
          drodze z pracy próbowałam ,kilka razy udało mi się przejechać mój
          przystanek i byłam wściekła, kilka razy wokół mnie (w zatłoczonym
          autobusie} powstała pustka- widocznie z zamglonym wzrokiem
          sprawiałam wrażenie osoby "pod wpływem", no i przestałam...
          Jeszcze raz powodzenia i nie dziękuj, bo zapeszysz:)
      • wlodekbar Re: ROZKŁAD DNIA PISARZA 28.09.10, 21:53
        Napisz ksiazke o tym, jak piszesz ksiazke:D
    • lou-cipher Re: ROZKŁAD DNIA PISARZA 13.07.10, 20:00
      Ostatnio w tramwaju w drodze do pracy :)
      A tak w ogóle to wtedy kiedy manie ta wredna baba zwana "weną" dopadnie - a to
      oznacza dowolną porę dnia/nocy i dowolne miejsce w jakim się znajduję :)
      • benetowna1 Re: ROZKŁAD DNIA PISARZA 13.07.10, 20:24
        Na karteluszkach w czasie nudnych konferencji i szkoleń, w kolejce
        do lekarza czy dentysty itd., na kompie wieczorami. Marzę o
        laptopie , ale wybieram go już od pół roku.
      • bibliodrom Re: ROZKŁAD DNIA PISARZA 15.07.10, 11:33
        Ano właśnie, w drodze do pracy to jest myśl! muszę to wypróbować:)
      • wlodekbar Re: ROZKŁAD DNIA PISARZA 28.09.10, 23:34
        Ooo, to dobre!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka