Dodaj do ulubionych

Konkurs, za który płaci autor

23.11.11, 08:51
Witam!
Chcę się z Państwem podzielić refleksją. Niedawno na tym forum oburzaliśmy się, że nagrodą za wygrany konkurs jest li tylko publikacja dzieła. Świat jednak galopuje i z czasem wydawcy dochodzą do wniosku, że autorów nie ma co za bardzo rozpieszczać...
www.rp.pl/artykul/17,758128-Nietypowy-konkurs--literat-napisze--zaplaci-i-straci.html
Obserwuj wątek
    • pisam Re: Konkurs, za który płaci autor 23.11.11, 09:17
      Pan Prezes nie wie co mówi, tyle ile on powiedział za druk to ja wydaję na druk 2000 tys. egz formatu B5 (26x17cm ) i składce 384 strony. Ale idiotów jest sporo, którym się wydaje że wydanie książki otwiera przed nimi świat.
      • nomina Re: Konkurs, za który płaci autor 23.11.11, 13:31
        Prezes Astrum nadaje branży specyficznego kolorytu - i nie ma co nad tym się rozwodzić. O pomysłach tego wydawcy dyskutowaliśmy nie raz, dziwię się tylko, że Rz nic o tym nie wie, skoro autor zadał sobie trud porozmawiania z innymi wydawcami.

        Ta kwota wydania byłaby realna, gdyby Astrum płaciło porządne stawki za redakcję i korektę. Sam druk tysiąca egzemplarzy to połowa.

        Kwota jako sito? Bzdura. Literacki spam (niezłe mniemanie o własnych klientach - i tak publicznie?) pcha się wszędzie, a jak ktoś ma parcie na sławę, to zapożyczy się na 10 konkursów, a i tak zapłaci. Z jakością nie ma to nic wspólnego.

        "Obliczył, że wpływy za uczestnictwo nie zrekompensują wydatków za wydanie i promocję nagrodzonych prac". Aha, czyli uczestnicy zorganizowali sobie konkurs, tak? A Astrum jest tylko jego zarządcą? I druga perełka: "Nie stać nas na inwestowanie w autorów, tak jak robią to organizatorzy wielkich konkursów literackich: Angelusa czy Nike". To nie organizujcie konkursów, proste. Ja też mam na oku kilkunastu autorów, których książki zamówiłabym w ciemno i mam już obmyśloną promocję z rozmachem - ale na razie mnie na nie nie stać, to siedzę cicho.

        A w kwestii prawnej: regulamin do zaskarżenia. Autorskich praw zrzec się nie można. Przeniesienie praw majątkowych nie może być rażąco nierówne pod względem korzyści. Przeniesienie praw i zapłacenie za ich oddanie to w ogóle prawno-księgowe kuriozum - może być traktowane i jak darowizna, i jak... łapówka ;). A przede wszystkim - to można interpretować jako piramidę finansową! Jak podaje organizator, "wpływy za uczestnictwo nie zrekompensują wydatków za wydanie i promocję nagrodzonych prac". A definicja piramidy finansowej:
        pl.wikipedia.org/wiki/Piramida_finansowa
        lex.pl/?cmd=artykul,3022
        • zona_mi Re: Konkurs, za który płaci autor 25.11.11, 19:49
          Zanim przeczytałam link, byłam prawie pewna, ze mowa będzie o Astrum.
          Że też im się dotąd udaje ludzi naciągać?
          Od lat są omawiani w Sieci.
    • marat1 Re: Konkurs, za który płaci autor 25.11.11, 14:19
      Takie konkursy deprecjonują ludzi piszących. Zarówno tych, którz już coś wydali, jak i tych aspirujących. Rozumiem determinację autorów, którzy miesiącami czekają na odpowiedź z wydawnictwa. Natomiast działania wydawcy są zdecydowanie nie fair. Jeszcze bardziej nie podoba mi się język - mówienie o literackim spamie i zrzekaniu się praw autorskich.
    • autumna Re: Konkurs, za który płaci autor 28.11.11, 08:09
      Jak poszukacie konkursów literackich na stronach anglojęzycznych, to znajdziecie od groma takich, gdzie trzeba zapłacić wpisowe. Więc zaistnienie czegoś takiego na rynku polskim w żaden sposób mnie nie dziwi.
      • szpikota wpisowe 28.11.11, 08:46
        Wiesz, w Polsce też kiedyś, lata temu, wysyłałam książkę na konkurs z wpisowym (może to była Zielona Sowa?). Tylko że wpisowe wynosiło coś 30 lub 40 zł i nikt nie żądał ode mnie zrzeczenia się praw.

        A w wypowiedzi tego pana rozbawiło mnie głównie porównanie do Nike i Angelusa.
    • zooloza Spam - definicja słowa 28.11.11, 09:22
      Swoją drogą nijak mi to określenie nie pasuje do propozycji wydawniczych kierowanych na adres Wydawnictwa. Choćby to była najbardziej bolesna grafomania - ze spamem nie ma nic wspólnego. Czy może się mylę? Ale co ja tam wiem, zakichany autor to wobec Wydawcy małe miki...

      pl.wikipedia.org/wiki/Spam
      • zona_mi Re: Spam - definicja słowa 28.11.11, 11:49
        To akurat przypadek wydawcy, który do propozycji literackich każe dołączać cv i - uwaga - list motywacyjny :)
    • magrathh Re: Konkurs, za który płaci autor 29.11.11, 14:11
      Mnie najbardziej w tym wszystkim zaskoczyło to, że kilkadziesiąt osób zgłosiło udział w tym konkursie.
      • dorcia251 Mnie też zaskoczyła ta informacja 29.11.11, 15:58
        Widać pragnienie zadebiutowania wzięło górę.
        • zona_mi Re: Mnie też zaskoczyła ta informacja 29.11.11, 16:00
          O ile to prawda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka