Dodaj do ulubionych

Pytanie do tłumaczy

21.11.14, 10:16
Dzień dobry, mam pytanie do tłumaczy.
Jestem autorem kilku książek, które na rynku polskim odniosły spory sukces. W tym momencie koncentruję się na tym by książka ukazała się na rynku angielskim. Znalazłem tłumacza który na początek przełoży obszerniejszą próbkę jednej z powieści. Próbka będzie miała około 80 stron ( jakieś 20 000 słów) , i tu pytanie: z jakiej sumy zgromadzeni tutaj tłumacze byliby zadowoleni? Chcę zapłacić dobrze, motywująco.
Obserwuj wątek
    • nobullshit Re: Pytanie do tłumaczy 22.11.14, 00:22
      To miło, że chcesz dobrze zapłacić, więc w zamian spróbuję Ci wydatków oszczędzić. :)
      Na cholerę taka długa próbka? Chcesz sprawdzić tłumacza? Wystarczy kilka stron. Chcesz mieć coś do rozesłania po zagranicznych wydawcach / agentach? Też imho za dużo. Nie będą chcieli tyle czytać. Wystarczy parę stron z początku, parę stron ze środka (kluczowa scena?), streszczenie całości.

      Co do stawek, zerknij do wątku "Kryzys na rynku". Wynika z niego, że przyzwoite zaczynają się od 600 zł za arkusz. Jeśli tekst jest krótki, wypada rozliczyć go po lepszej stawce. No i więcej się płaci z przekład z polskiego na obcy, chyba że twój tłumacz to native.
      • ajgg Re: Pytanie do tłumaczy 22.11.14, 00:34
        Tak wiem, przeczytałem :)
        Zrobiłem sobie listę wydawnictw, które by mnie interesowały, i których potencjalnie mógłbym zainteresować ja, tak jak w Polsce najpierw mam zamiar skontaktować się, z tymi najbardziej liczącymi się na rynku domami wydawniczymi. I taki Penquin oczekuje całego manuskryptu, nie jest w tym oczekiwaniu jedyny, wiele innych prosi o 50 stron/ 3 rozdziały.
        Mój tłumacz to "pół native" w wieku 12 lat wyjachał do Australii i mieszka tam już ponad 40 lat.
        • szpikota Re: Pytanie do tłumaczy 22.11.14, 12:28
          Skoro tłumacz mieszka w Australii, powinieneś chyba sprawdzić stawki australijskie. I obawiam się, że mogą być drastycznie wyższe od tego, co w Polsce uchodzi za "przyzwoite". Zwłaszcza jeśli ten tłumacz ma już pewien dorobek. Ma? Bo wiesz, jak tak ostatnio pisuję z ludźmi na ebayu, dochodzę do wniosku, że znam angielski lepiej niż większość native'ów ;).

          A po drugie, dlaczego uderzasz od razu do wydawnictw? Na zachodzie raczej załatwia się sprawę przez agentów.
          • ajgg Re: Pytanie do tłumaczy 22.11.14, 13:39
            Tłumacz ma średni dorobek jeśli chodzi o literaturę i zgodził się w ramach tzw. inwestycji pracować za polskie stawki, nie chciałbym jednak by czuł się oszukany.
            Na początku mam zamiar uderzyć do wydawnictw, bo widzę że kilka z nich nawet tych znanych nie ma nic przeciwko temu. Do agentów też uderzę, ale i ich oczekiwana względem próbek manuskryptów nie są wcale mniejsze.
        • nobullshit Re: Pytanie do tłumaczy 22.11.14, 13:05
          ajgg napisał(a):
          > Zrobiłem sobie listę wydawnictw, które by mnie interesowały, i których potencja
          > lnie mógłbym zainteresować ja, tak jak w Polsce najpierw mam zamiar skontaktować się, z >tymi najbardziej liczącymi się na rynku domami wydawniczymi. I taki Penquin oczekuje całego >manuskryptu, nie jest w tym oczekiwaniu jedyny, wiele innych prosi o 50 stron/ 3 rozdziały.
          No to przepraszam, że się wtrąciłam. :)
          • ajgg Re: Pytanie do tłumaczy 22.11.14, 13:41
            Ależ ja za wtrącanie jestem wdzięczny :)
      • owczarka18 Re: Pytanie do tłumaczy 22.11.14, 09:14
        Nobullshit, ale ta przyzwoita stawka to chyba przy tłumaczeniach na polski? A na obcy powinna być jeszcze wyższa, prawda?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka