Dodaj do ulubionych

Kolacjonowanie

16.05.07, 21:52
Z książki wspomnieniowej Leszka Żulińskiego poświęconej PIW-owi dowiedziałam
się, że w tej oficynie wciąż jeszcze kolacjonuje się przekłady, co mnie
wprawiło w euforię. W związku z tym mam pytanie sondażowe: kto wie, co to
jest kolacjonowanie? (Hajota i Jottka - cicho siedzieć!) W jakich
wydawnictwach jeszcze kultywuje się ten chwalebny zwyczaj? Wiem tylko o Znaku.
Obserwuj wątek
    • beatanu Re: Kolacjonowanie 16.05.07, 22:19
      Ponieważ istnieje takie słowo po szwedzku, mogłam się domyślić polskiego
      znaczenia, choć przyznaję, że w języku ojczystym tego słowa nie znałam.
      Sprawdziłam na wszelki wypadek w słowniku, już wiem. Ale nie potrafię sobie
      wyobrazić kolacjonowania... Jak przeprowadza się je technicznie? Wybrane na
      chybił trafił fragmenty, czy całość? A co z językami ciut bardziej rzadkimi niż
      angielski, niemiecki, francuski?
      • jacek1f Znam na pewno jedno wydawnictwo, gdzie jest to 17.05.07, 07:51
        codziennosc i standard:-)
        • yanga Re: Znam na pewno jedno wydawnictwo, gdzie jest t 17.05.07, 10:29
          Jacku, czyżby to było pro domo sua? Jeśli tak, to chapeau bas i w ogóle bardzo
          mi uprzejmie.
      • yanga Re: Kolacjonowanie 17.05.07, 10:39
        Teraz robi się to samemu, żmudnie sprawdzając akapit po akapicie. Ale
        w "dawnym" PIW-ie dawano zarobić studentom lub różnym krewnym i znajomym.
        Przychodził taki i czytał na głos maszynopis przekładu, a redaktor sprawdzał,
        czy nic z oryginału nie zostało opuszczone. Co poniektórzy (w tym ja sama) od
        tego zaczynali terminowanie w zawodzie edytora - można się było bardzo dużo
        nauczyć. A książkę Leszka Żulińskiego "Foksal 17" serdecznie polecam wszystkim
        wydawcom, autorom i tłumaczom. Nie ma w niej ani kropli przesady.
      • hajota Re: Kolacjonowanie 17.05.07, 13:43
        beatanu napisała:

        >A co z językami ciut bardziej rzadkimi niż
        >
        > angielski, niemiecki, francuski?

        Z ciut bardziej rzadkimi to już różnie bywa. Ja w poprzednim życiu (zawodowym)
        przetłumaczyłam dla tegoż PIW-u kilka powieści z arabskiego i z tego, co wiem,
        nie były kolacjonowane.
    • energeia Re: Kolacjonowanie 22.05.07, 12:44
      Nie wiem, czy robi to moje wydawnictwo, bo nigdy o to nie pytałam. Nie pytałam, bo sama to robię przed
      oddaniem przekładu. :)
    • ggigus a czy tego nie robi dzis redaktor? znam jedno wyda 23.05.07, 12:41
      wnictwo, gdzie robi to lektor, ale to wyjatek
      • yanga Re: a czy tego nie robi dzis redaktor? znam jedno 18.06.07, 12:48
        Redaktor w dzisiejszych czasach tego nie robi z dwóch powodów: 1. Ma tak
        wyśrubowane normy, że absolutnie nie starcza mu czasu, a kolacjonowanie to
        bardzo żmudne zajęcie. 2. Nie zna lub za słabo zna język oryginału, a wydawcom
        najwyraźniej to nie przeszkadza.
        Ja też przed oddaniem tekstu kolacjonuję sama, bo wiem, że zdarza mi się zgubić
        jakiś kawałek tekstu. A przy poważniejszych książkach prośbą, groźbą i
        szantażem wymuszam, żeby redagowała ją konkretna, wskazana przeze mnie osoba.
    • komorka25 Re: Kolacjonowanie 25.06.07, 15:07
      Ha, wiem, co to znaczy. Świeżo mam za sobą świadectwa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka