Dodaj do ulubionych

Chic lit czy chic-lit?

29.03.09, 16:23
Jaka jest poprawna pisownia tego terminu? Chic lit, chic-lit, a może w ogóle chiclit? Nie mogę znaleźć żadnego normatywnego ustalenia, wyszukiwarka zaś wyrzuca różne formy.
Dzięki za pomoc :)!
Obserwuj wątek
    • supervixen Re: Chic lit czy chic-lit? 29.03.09, 17:03
      Chyba chick lit, tak zresztą podaje słownik oksfordzki:
      www.askoxford.com/pressroom/archive/coed11new/?view=uk (pod
      hasłem lit)
    • nobullshit Re: Chic lit czy chic-lit? 29.03.09, 19:16
      Na pewno "chick" - od "dziewczyna", nie "chic" od "szyku".
      A co do myślnika, to jest chyba tak jak z sci fi i sci-fi. Zależy, któremu
      słownikowi dasz wiarę.
    • nomina Re: Chic lit czy chic-lit? 29.03.09, 19:53

      A polski Internet podaje chic :).
      Nobullshit, ja właśnie myślałam, że chic to skrót od tej dziewczyny :)

      To jeszcze Was pomęczę: chick lita czy chick litu? (Mam zdanie, że tekst jest
      utrzymany w konwencji chick lita/litu).
      • hajota Re: Chic lit czy chic-lit? 29.03.09, 20:45
        Polski Internet:
        chic lit - 368 trafień
        chick lit -ponad 3 tysiące

        Ja, na wyczucie, odmieniałabym "chick litu", tak jak "Massolitu" ;-)
        • nobullshit Re: Chic lit czy chic-lit? 29.03.09, 20:57
          hajota napisała:
          > Ja, na wyczucie, odmieniałabym "chick litu", tak jak "Massolitu" ;-)
          Albo jak "kit" - "kitu" :)
          • nobullshit Po namyśle... 29.03.09, 21:00
            Nie odmieniałabym w ogóle.
            "Tekst jest utrzymany w konwencji chick-lit".
            Bo "lit" to jednak skrót i jeśli się zastanowić, że to "literature",
            "litu" brzmi głupio.
            • nomina Re: Po namyśle... 29.03.09, 21:22
              A wiesz - masz rację :). Chyba lepiej brzmi.
              Ewentualnie mogę zamienić na "czytadło" ;P.
        • nomina Re: Chic lit czy chic-lit? 29.03.09, 21:25
          Fakt, ja szukałam chic lit i chic-lit. Jakoś ta wersja utrwaliła się w mojej
          pamięci...
          • nomina Re: Chic lit czy chic-lit? 29.03.09, 21:26
            Hajota
            • be-links Re: Chic lit czy chic-lit? 30.03.09, 18:48
              Jej, jak nie nawidzę tego określenia:(

              Używane w RP dla promowania pewnego typu literatury, która się
              sprowadza do powieści dla rozhisteryzowanych singielek jarających
              się "Seksem w wielkim mieści".

              A po polsku to piszą: cziklitowa literatura :P
              • nomina Re: Chic lit czy chic-lit? 30.03.09, 20:28
                Ale mnie właśnie o to chodzi! Napisałam parodię takiego gatunku i muszę teraz
                dać opis na okładkę. Mój bohater, nienawidzący tego typu powieści, mówi o nich
                "literatura z jajnikiem", jednak na okładkę to byłoby chyba zbyt szokujące, więc
                zdecydowałam się na chick lit :).

                W każdym razie zostaję przy wersji "w konwencji chick lit" i jak ktoś
                zakrzyknie, przeczytawszy to zdanie - "gdzie była korekta!" - zrzucę wszystko na
                WiiO ;P.
                • nobullshit Re: Chic lit czy chic-lit? 30.03.09, 20:53
                  nomina napisał(a):
                  > Ale mnie właśnie o to chodzi! Napisałam parodię takiego gatunku i
                  > muszę teraz dać opis na okładkę. Mój bohater, nienawidzący tego typu >
                  powieści, mówi o nich "literatura z jajnikiem",
                  Jednym? :)
                  Ale mówi się na to - a właściwie na całą "literaturę kobiecą" - jeszcze gorzej -
                  "literatura menstruacyjna".
                  • nomina Re: Chic lit czy chic-lit? 30.03.09, 21:07
                    A to tak się nie mówi na powieści w typie Manueli Gretkowskiej? Ja raczej myślę
                    o typowym czytadle, płytkim, odmóżdżającym i totalnie, jak określa jedno
                    wydawnictwo, "popowym".
                    • nobullshit Re: Chic lit czy chic-lit? 31.03.09, 11:55
                      nomina napisał(a):
                      > A to tak się nie mówi na powieści w typie Manueli Gretkowskiej?
                      Masz rację.
                      I w ogóle, fajnie wymyśliłaś. "Z jajnikiem" brzmi jak "z jamnikiem" - czyli -
                      przynajmniej dla mnie - aluzja do znanej serii kryminałków.
                      No i przeciwieństwo literatury "z jajami" (męskiej) i/lub że literatura "z
                      jajem", czyli książki są zabawne.
                • spacey1 Re: Chic lit czy chic-lit? 31.03.09, 18:38
                  Nieśmiało wtrącę, że moim zdaniem nie bardzo ma sens dawać taki opis na okładce,
                  gdyż ten termin nie funkcjonuje powszechnie w języku. Ksiażka jak rozumiem
                  adresowana jest do mas, a możesz sobie te masy zniechęcić.
                  • nomina Re: Chic lit czy chic-lit? 31.03.09, 20:42
                    A czemu tak sądzisz? Jeśli termin będzie wpleciony w opis - w końcu w jakiś
                    sposób określający fabułę - to chyba obco brzmiący termin nie powinien tak
                    wpłynąć na odbiór?
                    • zielonamysz Re: Chic lit czy chic-lit? 03.04.09, 08:15
                      Pamietaj, masy muszą sie dobrze czuc z tekstem-podstawowa zasada odmozdzonych
                      gazet i jak pisala kiedys nasza kolezanka -naczelny jej radził; pisz dla matuli
                      po maturze:)
                      Czego ci jednak nie zycze ale sprzedazy-tak...
                      • be-links Re: Chic lit parodia:) 03.04.09, 11:43
                        Jeśli parodia to się wyczuje bez opisywania na okładce :D
                      • nomina Re: Chic lit czy chic-lit? 03.04.09, 16:00
                        Wiem, ale chyba we mnie drzemie stara belferka i zawsze muszę coś edukacyjnego przemycić. Rozmawiałam o tym z korektorką, która stwierdziła, że czytelniczki mogą mieć kłopot ze zrozumieniem zdania: "Skoro chce się bawić w Zoila (...)". Trudno, niech się uczą :).

                        Swoją drogą - pamiętam, jak nieomal pacholęciem będąc ;), zafascynowałam się twórczością Kaczmarskiego. I przy tekstach, w których czegoś nie rozumiałam, natychmiast leciałam do encyklopedii (a nie było jeszcze Wikipedii), słowników, książek na temat. W ten sposób poznałam klasykę malarstwa.

                        Czy dzisiaj jeszcze w ten sposób ludzie poznają świat :(?
                        • nobullshit Nomina, OT 03.04.09, 17:18
                          nomina napisał(a):

                          > Swoją drogą - pamiętam, jak nieomal pacholęciem będąc ;), zafascynowałam się
                          twórczością Kaczmarskiego. I przy tekstach, w których czegoś nie rozumiałam,
                          natychmiast leciałam do encyklopedii (a nie było jeszcze Wikipedii), słowników,
                          książek na temat. W ten sposób poznałam klasykę malarstwa.

                          Polecam książkę "Literatura i malarstwo", właśnie wyszła:
                          merlin.pl/Korespondencja-sztuk-literatura-i-malarstwo_Alina-Biala/browse/product/1,651717.html
                          A poza tym odbierz, proszę, pocztę.
                          • ellen.cherry Re: Nomina, OT 17.04.09, 11:30
                            > nomina
                            Ja też zdecydowanie napisałabym chick lit bez odmieniania. No i nie zgadzam się,
                            że to zbyt trudne określenie ;) Na tej zasadzie wszystko powinno być pisane na
                            poziomie podręcznika do zerówki, żeby na pewno WSZYSCY doskonale zrozumieli. I
                            na tej zasadzie żadne nowe słowa nie powinny powstawać czy przenikać, bo zawsze
                            zanim staną się powszechnie znane, są znane tylko części, a żeby się
                            rozpowszechniły, to właśnie trzeba ich używać. Zwłaszcza, że napisałaś parodię,
                            to czytelnikami będą też osoby, które ten gatunek śmieszy i mają o literaturze
                            jakieś pojęcie. A możesz dać jakieś namiary na książkę?

                            Aha, co do menstruacji i jajników, chick lit brzmieniowo kojarzy się z nieco
                            inną, acz pobliską częścią kobiecego ciała ;)
                            • nomina Re: Nomina, OT 17.04.09, 17:52
                              Dzięki za opinię, jednakowoż... niech się uczą :P. Już przepadło, okładka gotowa :).

                              Wejdź na adres strony z mojej stopki i do księgarni. Nie mogę podać linka, bo mnie adminalicja :) ostatnio zbeształa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka