Dodaj do ulubionych

dystrybucja alternatywna

12.07.09, 14:44
Jak się na to zapatrywać? Kiedyś myślałam że w ogóle nie należy się na to
zapatrywać, ale w obliczu kłopotów Empiku myślę - może jednak?

Na przykład wydawnictwo Novae Res jest, sądząc ze strony internetowej, otwarte
na debiutantów, ale książek nie wstawia nie tylko do Empiku ale chyba w ogóle
nigdzie, poza swoją własną księgarnią internetową. Nie ma tam nawet fragmentów
do przeczytania - ale to, zakładam, jest rzecz do negocjacji.

Co myślicie o szansach debiutanta w takim wydawnictwie?
Obserwuj wątek
    • ojuciasan Re: dystrybucja alternatywna 12.07.09, 15:12
      Zależy, jak się potrafią reklamować, żeby dotrzeć do czytelnika.
      • spacey1 Re: dystrybucja alternatywna 12.07.09, 18:27
        Moim zdaniem nie ma czegoś takiego, jak dystrybucja alternatywna. Każdy Wydawca
        powinien sprzedawać swoje ksiażki tam, gdzie jest klient. Rynek detaliczny
        składa się mniej więcej z: Empiku, Matrasa, mniejszych sieci (Domy Książki,
        HDSy, Świat Książki itp), marketów, księgarń indywidualnych, kiosków ruchu,
        księgarń internetowych i stron internetowych wydawców. Dobierasz te punkty
        sprzedaży najbardziej sensownie do twojego "produktu", aby dotrzec do właściwego
        klienta. Dlaczego nazywac alternatywą wobec Empiku stronę wydawcy czy księgarnie
        internetową, skoro jedno może funkcjonowac obok drugiego? Błędem jest myślenie,
        że jest tylko Empik a reszta to alternatywa. Z drugiej strony nie sądzę, aby
        udało się sprzedać taki sam nakład ksiażki przez własną stronę wydawcy, jak
        korzystając ze wszystkich właściwych kanałów dystrybucji.
        • nomina Re: dystrybucja alternatywna 16.09.09, 09:36
          Nie zgadzam się. Sprzedaż nie musi odbywać się tam, gdzie jest klient, tylko
          stworzyć (potrzebę kupowania przez) klienta. To, o czym piszesz, to efekt chorej
          dystrybucji, trącającej nieco syndromem inżyniera Mamonia - lubimy to, co znamy.
          Kółko wzajemnej adoracji - Empik, Merlin, sieciówki - jest karmione
          przeświadczeniem czytelników, że to jest miejsce na książki, przeświadczenie
          podsycają wydawcy (kogo nie ma w E., tego nie ma) itd. Prawda, że najłatwiej
          "olać system", jak pisał Kelus, jeśli ma się towar uznany za niszowy, który
          naprawdę jest masowo potrzebny, więc rozejdzie się raz dwa. Sama znam (i
          "evangelistmarketuję" ;P) dwie firmy - jedna odzieżowa, druga bieliźniana -
          które dostrzegły, że kobiety nie są z metra cięte. Obie sprzedają tylko z
          własnego sklepu internetowego, a klientki biją się o towar jak w mięsnym w
          stanie wojennym. Z książkami już tak łatwo nie jest. Ale ciągle wierzę, że nie
          jest to nierealne, tylko jeszcze nie mam odpowiedniego klucza.
          • spacey1 Re: dystrybucja alternatywna 24.09.09, 18:35
            Chyba się nie zrozumiałyśmy. gdyby te firmy odzieżowe rozszerzyły dystrybucję
            (wprowadziły towar do innych kanałów sprzedaży) sprzedałyby więcej, niż tylko
            przez strony internetowe. Ja twierdzę, że nie ma dystrybucji alternatywnej, są
            tylko uzupełniające sie kanały dystrybucji. Mozna sobie wymyslić swój własny,
            nowy kanał, ale to będzie zawsze coś "plus" a nie alternatywa. Sa ludzie, którzy
            kupują tlyko w Empiku albo tylko w merlinie (ksiązki). I wprowdzając tytuł do
            jednej tylko księgarni internetowej, nie dotrzesz do nich. Oczywiście,
            długofalowo można to próbowac zmieniać, ale tu chyba była mowa raczej o krótkiej
            perspektywie takie mam wrażenie.
            Jeszcze raz - nie twierdzę, że nie ma innych kanałów, niż wyżej wymienione,
            znane i "lubiane". Są, ale jest to cos "plus" a nie coś w zamian.
    • skajstop To nie ma sensu 12.07.09, 22:15
      NR jest może dobrą alternatywą dla MyBooka, ale na pewno nie dla zwykłego
      papierowego wydawcy. Powątpiewam, czy można w ten sposób sprzedać więcej niż
      kilkadziesiąt egzemplarzy. O zadbaniu wydawcy o recenzje etc. nawet nie wspominam...
    • aga1972 Re: dystrybucja alternatywna 15.09.09, 21:10
      Hej
      W NR wydaję swoją pierwszą książkę. Wydawnictwo dysponuje listą
      księgarń, w której kolportują książki, na początek wrzucają
      niewielki nakład, potem dystrybuując drukiem na żądanie. Na ich
      stronie znajduje się lista odbiorców, z którymi współpracują.
      Stworzenie e-booka to osobny proces.
      Pozdrawiam:)
      • autumna Re: dystrybucja alternatywna 16.09.09, 10:17
        > W NR wydaję swoją pierwszą książkę. Wydawnictwo dysponuje listą
        > księgarń, w której kolportują książki,

        Jeśli mówisz o projekcie www.wyczerpane.pl, to to jest kompletny niewypał. Książka na zamówienie to dla księgarza kłopot i... odsyła często klienta, żeby sobie zamówił bezpośrednio u wydawcy. O ile w ogóle kojarzy, że dany tytuł ma dostępny w tej właśnie formie - zazwyczaj sprzedawca szuka książki na półce, po czym informuje, że takowej pozycji nie posiada. Nie spodziewaj się rewelacyjnej sprzedaży tą drogą.
        • aga1972 Re: dystrybucja alternatywna 16.09.09, 10:39
          Zdaję sobie z tego sprawę, ale od czegoś trzeba zacząć. A niestety,
          w Polsce, nieznanym autorom dość trudno jest się przebić, w drodze
          do wydania książki w jakimś znanym wydawnictwie.
          A NR daje szansę debiutantom.
          :)

          • skajstop Re: dystrybucja alternatywna 17.09.09, 09:43
            Przepraszam za to, co poniżej napiszę, ale... jeśli nie jesteś pracownikiem NR,
            tylko autorką, to nie oszukuj się - te wydawnictwa internetowe nie zapewniają
            niczego. Przynajmniej moim zdaniem. Mało kto kupuje w sieci e-booki z
            beletrystyką. A już debiutantów...

            Być może się mylę, ale mam wrażenie, że żaden debiutant e-bookowy nie zrobił jak
            dotąd papierowej kariery w Polsce (a taka powinna być droga). I póki co, mam to
            za zdzieranie kasy za wciskanie iluzji. Bo jeśli masz zapłacić parę tysięcy
            złotych i liczyć na zyski, to lepiej wydrukować na cyfrówce trochę książek za
            mniejsze pieniądze i samemu sprzedawać.

            Nie chcę tu totalnie krytykować wydawnictw internetowych, nie o to chodzi, ale
            te szanse dawane debiutantom - niech mi to ktoś pokaże. Bo ja znam na razie
            przypadki fatalne i mało budujące.
            • ojuciasan Re: dystrybucja alternatywna 17.09.09, 15:55
              skajstop napisał:
              >
              > Bo jeśli masz zapłacić parę tysięcy
              > złotych i liczyć na zyski, to lepiej wydrukować na cyfrówce trochę książek za
              > mniejsze pieniądze i samemu sprzedawać.
              >

              To jest racja. E-book - tak jak każdą książkę niezależnie od nośnika - lepiej
              jest wydać w profesjonalnym wydawnictwie, które ma szeroką ofertę, od
              tradycyjnej książki papierowej po ebooki i audiobooki. Inna ranga, inna
              wiarygodność, inne możliwości. Sprzedaż i promocja jest tu także na trochę
              jednak innym poziomie - no i nie dopłacasz do interesu, a co zarobisz, to
              czysty zysk ;-)
            • aga1972 Re: dystrybucja alternatywna 21.09.09, 14:00
              A kto mówi o inwestowaniu pieniędzy?
              Możesz podpisać umowę z wkładem własnym lub bez. W tym drugim
              przypadku nie ponosisz kosztów, tylko przenosisz na okres trwania
              umowy, swoje prawa do książki na wydawnictwo. Po zakończeniu umowy,
              Twoje prawa wracają:)
              Albo faktycznie inwestujesz część kwoty, zachowując jednocześnie
              prawa autorskie.
              :)
              • ojuciasan Re: dystrybucja alternatywna 21.09.09, 14:32
                A jeśli tak, to ok :-) Ja w ogóle jestem za e-bookami, księgarniami
                internetowymi, dystrybucją alternatywną itd. Uważam, że właśnie to jest
                przyszłość i należy starać się dotrzymać jej kroku, jeśli nie chce się kiedyś
                zostać na lodzie - jak dawniej pewien mój znajomy grafik, który po totalnym
                opanowaniu rynku przez grafikę komputerową popadł w depresję i do dziś nie może
                się pozbierać... Nawet jeśli teraz jeszcze nie nadszedł "ten czas", to właśnie
                idzie, więc potraktuj nowe doświadczenie choćby jako szeroko pojętą inwestycję w
                przyszłość :-)
                • aga1972 Re: dystrybucja alternatywna 21.09.09, 17:50
                  Tak to właśnie traktuję:)
                  Mam swoją grupę odbiorców, których pozyskałam sama, publikując swoje
                  opowiadania w necie. Teraz przyszedł czas na coś większego, na pewno
                  moja grupka wiernych czytelników z tego skorzysta, a jeśli dzięki
                  działaniom wydawnictwa, pozyskam nowych czytelników, to tylko in
                  plus:)
                  Generalnie traktuję to jako hobby i to właśnie wydawnictwo dało mi
                  szansę zaistnienia dla większej grupy odbiorców. A, że z natury
                  jestem optymistką, wierzę, że będzie dobrze:)
                  • ojuciasan Re: dystrybucja alternatywna 21.09.09, 22:34
                    Prawidłowo do tego podchodzisz :-) Będzie dobrze, i powodzenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka