lorelay20
15.07.04, 14:23
Ucieszylam się jakies dwa tygodnie temu, gdy znalazlam to forum. Do tej pory
nie mialam skąd czerpac informacji na temat naszej przypadlości(bo to podobno
nie jest choroba). Dlugo zylam w poczuciu ze jestem jakims dziwolągiem bo nie
widzialam zeby gdziekolwiek byl ten temat poruszany.
Mam 20 lat. Problem ten zauważylam już w podstawówce, ale wtedy wszyscy
lekarze mowili mi ze to taka uroda i już (mam dość ciemną karnację, ciemne
wlosy).No ale tego bylo więcej i więcej.
Przez to ze lekarze dookola przekonywali mnie ze nic sie z tym nie da zrobic
nie zglosilam się do endokrynologa stwierdzając że nie ma to największego
sensu.
Jednak w końcu poszlam. I teraz żałuję ze słuchałam tych wszystkich lekarzy.
To był błąd. Jednak ważne jest to żeby udać sie do odpowiedniego lekarza -
specjalisty.
Okazalo się, że mój problem nie jest o podłożu hormonalnym, gdyż wszystkie
mam w normie. Chodzi o nadwrażliwość na testosteron - moja pani doktor mówi
że to owlosienie to dowód na to że powstałyśmy z żebra Adama:).
Od dwóch miesięcy przyjmuę Dine-35 i Spironol jednocześnie. Spironol biorę
non-stop po dwie tabletki dziennie. Efekty już widać - male bo male ale
jednak. Po wydepilowaniu fragmentu owłosienia na brzuchu poniżej pępka przez
trzy tegodnie nie odrosły i dalej nie rosną:)
Mam nadzieję że tak będzie nadal, że leczenie da trwale efekty. Podobno po 8
miesiącach stosowania tej kuracji jest szansa że te włosy zaczną wypadać:)
Wiem że nie da się tego wyleczyś, ale jeśli uda się zredukować ilość wlosów
to też dobrze, nie:)
Wlaśnie dzisiaj bylam u lekarza i troche optymizmu mi przybyło więc
postanowilam sie tym podzielić. Wiem że każdy organizm reaguje inaczej ale
może warto spróbować:)
Jestem z woj. lubuskiego. Więc jesli któraś z was z tego rejonu ma ten
problem, to mogę podać namiary na moją doktor.
Rozpisalam sie strasznie. Życzę powodzenia w walce z wlosami.Pozdrawiam:)