edzioszka
05.02.04, 11:50
Piotruś Pan kończy 100 lat.
Piotruś Pan, chłopiec, który nie chciał być dorosły, kończy w tym roku sto
lat. W 1904 roku ukazała się książka angielskiego pisarza Sir Jamesa Matthew
Barriego o skrzydlatym chłopcu mieszkającym w Nibylandii.
Historia o Piotrusiu Panie, która jest klasyką literatury dla dzieci, podoba
się też dorosłym. Dzieci widzą w niej przede wszystkim barwną opowieść
przygodową z udziałem piratów i krokodyli, dorośli znajdują tu metaforyczną
przypowieść o tęsknocie za dzieciństwem i nieuchronności stawania się
dorosłym. Piotruś Pan trafił też do świata psychologii, a typowym
przypadkiem "syndromu Piotrusia Pana" ma być Michael Jackson.
Sto lat temu na deskach londyńskiego Duke of York's Theater wystawiono sztukę
Barriego "The Little White Bird", tam właśnie Piotruś Pan pojawił się po raz
pierwszy. Siedem lat później - w 1911 roku - ukazała się książka "Piotruś
Pan".
Setną rocznicę narodzin jednego z najpopularniejszych bohaterów filmów i
przedstawień Hollywood świętuje dwoma filmami. W styczniu na ekrany
amerykańskich kin trafiła ekranizacja powieści (którą w Polsce będzie można
oglądać od marca), w październiku do dystrybucji trafi film "Neverland"
oparty na biografii Barriego. Rolę autora Piotrusia Pana zagra Johnny Depp.
Sir James Matthew Barrie urodził się w 1860 roku, zmarł w 1937. Wywodził się
z rodziny o szkockich korzeniach, pisał powieści fantastyczne i romanse,
komedie satyryczno-obyczajowe (jak np. "Nieporównany Crichton"). Był bardzo
niski - miał zaledwie około półtora metra wzrostu. Pomysł napisania powieści
o małym chłopcu związany jest z przyjaźnią, która łączyła Barriego z pięcioma
braćmi z rodziny Llewelyn Davies. To historia podobna do przyjaźni Levisa
Carrolla z siostrami Liddell, która zaowocowała "Alicją w Krainie Czarów".
Po śmierci rodziców chłopców Barrie zaadoptował całą piątkę. "W postaci
Piotrusia Pana łączą się zachowania całej waszej piątki. Tak jak poprzez
pocieranie kawałków drewna można uzyskać ogień, tak ścieranie się waszych
osobowości stworzyło postać Piotrusia. Piotruś to iskierka, którą mi
daliście" - pisał Barrie, dedykując powieść całej piątce braci.
"Piotruś Pan" tylko z pozoru jest wesołą opowieścią o chłopcu, który nie chce
być duży. Tak naprawdę to mroczna opowieść o przemijaniu, lęku przed
nieuchronną dorosłością i śmiercią. Biografowie Barriego łączą tę obsesyjnie
powracającą w jego twórczości fascynację przemijaniem ze śmiercią jego
ukochanego starszego brata, który zginął podczas wypadku na placu zabaw w
wieku 13 lat. Aż trzech z piątki braci, którzy byli pierwowzorami postaci
Piotrusia, także zginęło w bardzo młodym wieku - jeden na froncie I wojny
światowej, drugi utopił się, trzeci popełnił samobójstwo. Sam Barrie nie miał
dzieci.
(onet)