IP: 83.230.13.* 12.10.09, 09:42
Dziki chodzą po głównych drogach, między zabudowaniami mieszkalnymi
a nawet po klatkach schodowych budynków stwarzając zagrożenie dla
mieszkańców. Czy władze miejskie mają zamiar coś z tym zrobić? Widać
nikt nie jest kompetentny ani chętny do zajęcia się sprawą, żaden
urząd policja czy instytucja.
Przechodź grzecznie i licz na to, że Cię nie pokaleczą lub co gorsza
zjędzą na śniadanie.
Obserwuj wątek
    • makbet1 --------------------------------- ---- 12.10.09, 10:24
      Dziki chodzą po tym osiedlu nie od dziś. Chyba już pora zorganizować
      pałowanie i przepędzić je z osiedla.
    • Gość: nikt Nikt nie reaguje bo... IP: 83.230.13.* 12.10.09, 13:50
      Znalezione na forum: "Mężczyzna idzie środkiem miasta (189
      tysięcznego). Nagle zostaje od tyłu zaatakowany przez dzika. Dzik
      wbija swoje kły kilkukrotnie w jego nogi, podrzuca do góry. Potem
      wypłoszony ucieka. Mężczyzna doznaje wielu ran kłótych i szarpanych,
      licznych zasinień, potłuczeń, szoku pourazowego.

      Pytanie: Kogo należy pozwać o zadośćuczynienie? Koło Łowieckie?
      Nadleśnictwo? A może Starostę jako organ, który powinien utrzymywać
      porządek na terenie powiatu.

      Proszę o komentarze i opinie o tej sprawie drzewo które tam nie
      wyrosło i mężczyzna nie mógł na nie skoczyć

      Tak serio to nie ma tu podstaw do pozywania kogokolwiek, z tego co
      wiem od znajomego z koła dziki stanowią majątek państwowy podobnie
      jak żubry ...
      Odnosząc się jeszcze do tego tematu. Tenże dzik przeszedł ładnych
      parę kilometrów po 2 miastach. Zajęło mu to kilka godzin. Widziano
      go w wielu miejscach. Żadna służba, czy to Policja, czy też
      Nadleśnictwo - leśnictwo albo Inspekcja Weterynaryjna nie
      zareagowało na zagrożenie... Może to jest kierunek...

      Kto decyduje o tym, żeby zwierzaka takiego odstrzelić/uśpić i
      ewentualnie wywieźć do lasu.

      Przypominam sobie casus łosia, który po prostu stał sobie w parku w
      jednym z miast i "ktoś" podjął decyzję o jego odstrzeleniu, jako
      zagrażającemu bezpieczeństwu ludzi.

      Ciekawi mnie kto, takie decyzje podejmuje ?!

      Co do analizy związanych z tym przypadkiem aktów prawnych niestety
      wydaje się, że nikt za takie coś nie odpowiada...
      Łoś jest zwierzęciem chronionym stanowi więc własność skarbu
      państwa - wojewódzki konserwator przyrody (Wojewoda) jest więc
      władny w tej sprawie

      Z zwierzętami łownymi w miastach jest problem - na obrzeżach naszego
      miasta swego czasu był poważny problem z lisami - można było je
      uśpić i przenieść na tereny leśne - ale kto ma za to zapłacić:
      miasto nie może (i nie chce) bo nie należy to do jego kompetencji
      (zresztą każdy audytor zarzucił by im niegospodarność i wchodzenie
      poza swoje kompetencje), koła łowieckie też nie - no bo nie wiadomo
      które miałby to zrobić - najbliższe czy w przypadku ataku psa można
      żądać zadośćuczynienia od najbliższego przechodnia nie trzeba
      udowodnić że pies należał do niego - tak samo tutaj należałoby
      udowodnić że dzik / lisy należały do określonego koła łowieckiego -
      w praktyce niewykonalne ... za zwierzęta łowne poza okręgami łownymi
      nie odpowiada NIKT - prawo jest tu kulawe. Tak samo jak za ruch
      morski w górach nikt nie odpowiada ..."
      Końcowe pytanie: Kto powinien dbać o bezpieczeństwo mieszkańców i
      uporządkowanie spraw związanych z bezpieczeństwem i ewntualnymi
      odszkodowaniami, UFO?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka