Dodaj do ulubionych

Podwyzki...

IP: *.opera-mini.net 04.02.16, 14:39
Okazuje się, że minister sprawiedliwości w rządzie Ewy Kopacz, tuż przed swoim odejściem z resortu zdecydował o podwyżkach opłat za usługi adwokatów i radców prawnych. Opublikowane w Dzienniku Ustaw rozporządzenia z 22 października 2015 roku wprowadzają 100-procentową podwyżkę minimalnych stawek wynagrodzeń radców prawnych i adwokatów, wypłacanych przez Skarb Państwa.

Jak wynika z informacji serwisu niewygodne.info.pl na krótko przed wyborami parlamentarnymi Borys Budka – minister sprawiedliwości w rządzie Ewy Kopacz – podpisał dwa rozporządzenia, które radykalnie zmieniły stawki wynagrodzeń adwokatów i radców prawnych, które wypłaca Skarb Państwa.

Z opublikowanych w Dzienniku Ustaw rozporządzeń wynika, że minister zatwierdził wzrost opłat za usługi adwokatów i radców prawnych aż o 100%.

Stawki minimalne wyliczane według wartości przedmiotu sporu wyglądają teraz następująco:
1) do 500 zł – 120 zł (wcześniej było 60 zł);
2) pow. 500 zł do 1500 zł – 360 zł (wcześniej 180 zł);
3) pow. 1500 zł do 5000 zł – 1200 zł (wcześniej 600 zł);
4) pow. 5000 zł do 10 000 zł – 2400 zł (wcześniej 1200 zł);
5) pow. 10 000 zł do 50 000 zł – 4800 zł (wcześniej 2400 zł);
6) pow. 50 000 zł do 200 000 zł – 7200 zł (wcześniej 3600 zł);
7) pow. 200 000 zł – 14 400 zł (wcześniej 7200 zł).

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy resort sprawiedliwości:
Rozporządzenia dotyczą kwestii zwrotu kosztów zastępstwa prawnego pomiędzy stronami postępowań w przypadku, gdy mamy do czynienia z pełnomocnikami z wyboru. Nie obejmują one natomiast zagadnienia zwrotu kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu, które są pokrywane ze Skarbu Państwa (jest to przedmiotem regulacji odrębnych rozporządzeń).
Jednocześnie wskazuję, że unormowania przewidziane we wzmiankowanych w mailu rozporządzeniach będą miały zastosowanie także w przypadku, gdy jedną ze stron postępowania będzie Skarb Państwa. W takiej sytuacji, w wypadku przegrania sporu, może zaistnieć konieczność zwrotu kosztów zastępstwa prawnego przez Skarb Państwa według stawek określonych w aktualnie obowiązujących rozporządzeniach – informuje przedstawicielka Wydziału Komunikacji Społecznej i Promocji w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Autor: rz
Źródło: niewygodne.info.pl, niezalezna.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: Olo Re: Podwyzki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.16, 20:30
      ......no popatrz, a ta "niezależna od rozumu" ani słowem nie PiSła o tym złodzieju :

      wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/512212,posel-pis-stanislaw-pieta-kradl-portfele-pieniadze-milicyjny-raport-prl.html
      • Gość: Y Obroncy IP: *.opera-mini.net 04.02.16, 22:09
        Dwa miliony podsłuchów pobieranych przez policję za rządów PO-PSL czyli rekordowa liczba posłuchów w Europie, to jest ta rzeczywistość, która wam w ogóle nie przeszkadzała. Ci ludzie, którym inwigilacja nie przeszkadzała rok temu, teraz nagle pod hasłem „STOP inwigilacji” wychodzą na ulicę
        — tak sobotnią manifestację Komitetu Obrony Demokracji posumował Przemysław Wipler z partii KORWiN.
        W artykule czytamy zaś:
        Wszystkie służby poza celną mają mieć prawo do stosowania kontroli operacyjnej za zgodą sądu aż do 18 miesięcy, a ABW i KSW - jak do tej pory - w „uzasadnionych przypadkach” dłużej. Dziś sąd wydaje zgodę na trzy miesiące, ewentualnie kolejną znów na trzy. W wyjątkowej sytuacji kontrolę przedłuża”.
        A więc, można wnioskować z „GW”, PiS potwierdza zamordystyczne ciągoty, od zawsze przypisywane mu przez obóz III RP. Chce wziąć społeczeństwo „za twarz”, sprawdzać i kontrolować.
        I najważniejsze: chce „inwigilować internet”. Chce więc zamachnąć się na największą świętość wielu młodych ludzi. Na coś, co uważają oni za rzecz najważniejszą, i czego są w stanie bronić, także na ulicach. Co pokazali nam przy okazji ACTA - jedynego sporu III RP, który masowo wyprowadził młodych Polaków na ulice.
        To więc bardzo czytelna gra. Oczywiście oparta na kłamstwie. Bo projekt PiS rzeczywiście zakłada 18-miesięczny okres kontroli. Jak podaje PAP:
        Podstawowy okres kontroli operacyjnej ma wynosić tak jak obecnie 3 miesiące, i może zostać przedłużony o kolejne trzy. W razie uzasadnionej potrzeby, zgodnie z projektem, może on zostać przedłużony maksymalnie o dwa takie okresy. Oznacza to, że co do zasady łączny okres prowadzenia kontroli operacyjnej nie może przekroczyć 18 miesięcy - wynika z projektu. Spod tego ograniczenia wyłączono zadania kontrwywiadowcze.
        „Wyborcza” pomija jednak istotę: dziś nie ma żadnego ograniczenia czasowego kontroli operacyjnej. To znaczy, że owe 3 miesiące można powielać bez końca! Projekt PiS zakłada więc bardzo znaczące ograniczenie uprawnień służb, nakłada im de facto kaganiec w postaci owych 18 miesięcy.
        Dziś nie ma granicy takiej kontroli operacyjnej, może się ona ciągnąć latami
        — przypomina szef MSWiA Mariusz Błaszczak.
        „Wyborczej” jednak fakty nie obchodzą, i uparcie sugeruje, że nieskończoność to krócej niż 18 miesięcy.
        Chodzi wyłącznie o rozpętanie paniki i histerii. To kolejna próba podminowania nowego rządu. Petru już podjął pałeczkę..wpolityce
        • Gość: Y Re: Obroncy IP: *.opera-mini.net 04.02.16, 22:10
          Od momentu kiedy Prawo i Sprawiedliwość ogłosiło w swym programie propozycję wprowadzenia tego podatku, banki w Polsce uruchomiły wszystkich swoich „obrońców” aby „zohydzać” ideę tego podatku.
          Mogliśmy już wtedy ale i teraz usłyszeć, że podatek bankowy między innymi zmniejszy akcję kredytową banków, ba że pełne jego koszty zostaną natychmiast przerzucone na klientów banków i instytucji ubezpieczeniowych.
          Nowy minister finansów Paweł Szałamacha mówi jednak całkiem otwarcie, że gdyby tego rodzaju działania banków miały jednak miejsce, zostanie uruchomiony Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), który jest powołany właśnie po to aby tego rodzaju praktyki uniemożliwić.
          Gdyby jednak UOKiK nie był w stanie nad tym procederem zapanować, minister finansów może także wykorzystać największy pod każdym względem bank PKO BP S.A (Skarb Państwa jest jego większościowym właścicielem), do podyktowania na rynku odpowiedniego poziomu marż i opłat bankowych, tak aby konkurencja zagraniczna musiała się do tego dostosować (inaczej ich klienci przeniosą się właśnie do PKO BP).
          4. Burzliwa wczorajsza dyskusja na sali plenarnej Sejmu pokazuje, że nowy podatek nie podoba się, zarówno Platformie jak Nowoczesnej Ryszarda Petru, choć jak widać po symulacjach dotyczących dodatkowych dochodów do budżetu państwa jakie może on przynieść, jest to kwota znacząca.
          Być może nakręcanie zamieszania wokół Trybunału Konstytucyjnego dokonywane przez obydwie te partie miało służyć temu aby Sejm możliwie jak najdłużej nie mógł się zająć tym dodatkowym obciążeniem sektora finansowego, czy też innym projektem ,który jest w konsultacjach, mianowicie podatkiem od sklepów wielkopowierzchniowych.
          Nie zważając jednak na to zamieszanie, Prawo i Sprawiedliwość konsekwentnie będzie wprowadzało pod obrady Sejmu kolejne projekty ustaw związane z realizacją programu wyborczego.autor: Zbigniew Kuźmiuk
      • Gość: Y Re: Podwyzki... IP: *.opera-mini.net 05.02.16, 07:01
        TVN zaatakował posła Stanisława Piętę za to, że jako 16-latek w 1988 r. okradał samochody przed komendą MO w Bielsku-Białej. W ten sposób starał się zdobyć broń, by użyć jej w powstaniu przeciw komunistom. Jestem rok młodszy od Staszka i pamiętam ówczesne nastroje rówieśników.

        W czasie wycieczki szkolnej do Krakowa poszliśmy przed sowiecki konsulat, by rzucać kamieniami i krzyczeć „Sowieci do domu”. Co w tym czasie robili przyszli właściciele ­TVN-u? Kolaborowali z reżimem wspieranym przez sowieckie czołgi. Gdy zwykli Polacy stali w kolejkach, oni trzepali kasiorę dzięki koncesjom na import do ­PRL-u sprzętu elektronicznego. Byliśmy naiwni? Może, ale jak pisał śp. Jacek Kwieciński, gdyby udało się opóźnić Okrągły Stół, a młoda opozycja na ulicach w związku z biegiem wydarzeń w całym regionie zyskałaby na znaczeniu, mogłoby być różnie… Może nie mielibyśmy III RP rządzonej przez uwłaszczoną agenturę, a niepodległość? Proszę więc Staszka, by nie kajał się za „naiwne” młodzieńcze wybryki. Kajać powinny się szumowiny, które zamiast niepodległości wybrały status uprzywilejowanej kasty w III RP.
        Autor: Piotr Lisiewicz
        Źródło: Gazeta Polska Codziennie
        • Gość: yogibeznogi Re: Podwyzki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.16, 07:53
          Jeden MENEL broni drugiego MENELA.

          Teraz czekam , gdy MENEL Lisiewicz wezmie w obronę PIERWSZĄ prostytutę w BURDELU BURDELTATY Terlikowskiego , obecnie BZYKANĄ przez TW PENISA Rachonia.
          • Gość: pac pac Re: Podwyzki... IP: *.zabrze.vectranet.pl 05.02.16, 15:46
            Ykaczu, kogo bronisz ? Zwykłego złodziejaszka, który miał wówczas jak kradł nie 16 lat, a prawie osiemnaście.
            Pięta cwaniak, złodziejstwo podlał sokiem patriotycznym. Tak można tłumaczyć prawie każdą niegodziwość.
            Uwierzyć w takie bajdy może czytacz Niezależnej od rozumu.
            Dlaczego napadał i kradł Jojo ?
            Czy swoje drańskie zachowanie teraz też będzie tłumaczył patriotyzmem ?
            Może Niezależna od rozumu coś więcej napisze o wyczynach jednego z czołowych PiSiolków, który na PiSowskich spędach jest cieniem kłamczyńskiego ?
            Listę dziwnych typów należących do PiS-u można jeszcze pociągnąć, ale na to przyjdzie jeszcze czas.

            Ykaczu, KURSKI za 46 dni pracy u premiera z tabletu dostał prawie 8 tys. odprawy.
            Co masz na ten temat do powiedzenia ?
    • Gość: y Re: Podwyzki... IP: *.dynamic-ra-2.vectranet.pl 05.02.16, 17:18
      Ciemny lud to też kupi
    • Gość: Y Re: Podwyzki... IP: *.opera-mini.net 07.02.16, 06:52
      Prestiżowy niemiecki dziennik ekonomiczny „Handelsblatt” załamuje ręce nad Polską. Czy znowu chodzi o „zagrożenie dla demokracji” czy „wolność mediów”? Nie. Chodzi tylko o ekonomię.
      Populistyczna partia PiS obrała w polityce gospodarczej kurs dbania przede wszystkim o polskie interesy
      — głosi główna teza tekstu.
      Dalej dowiadujemy się, że żal Niemców ma bardzo namacalny powód.
      PiS podkreśla, że przedsiębiorstwa produkujące w Polsce będą w przyszłości faworyzowane przy udzielaniu zleceń. Taki nacjonalistyczny kurs podoba się zwolennikom PiS-u, przy czym nie przeszkadza im to zupełnie, że są zrywane wstępne umowy zawarte przez poprzedni rząd.
      Czyli chodzi o kontrakt na śmigłowce caracal Airbusa - europejskie konsorcjum, w którym znaczne udziały mają nasi zachodni sąsiedzi.
      Autor tekstu cytuje też ekspertów, którzy ostrzegają establishment niemiecki i media przed używaniem zbyt napastliwego tonu wobec Polski. Eksperci ostrzegają też nas przed „nacjonalistyczną polityką gospodarczą”.
      Generalnie rzecz biorąc tekst „Handelsblatt”, w którym zarzuca polskiemu rządowi „wybranie kursu na wspieranie polskich interesów” brzmi jak tezy wariatów. No bo czyim interesem kieruje się np. rząd niemiecki w czasie, gdy akurat nie zajmuje się zapraszaniem imigrantów muzułmańskich do Europy? Odpowiedź jest retoryczna.
      No więc o co chodzi w tych obawach o „kurs PiS na polskie interesy”? Wygląda na to, że „Handelsblatt” nieopatrznie wsypał rząd poprzedni. Aż tak mało w działaniach rządu Tuska i Kopacz było interesów polskich, że taka rozpacz za Odrą?
      Autorowi artykułu „Handelsblatt” wypada więc podziękować za szczerość. I poprosić o jeszcze.
      autor: Sławomir Sieradzki wpolityce
      • Gość: Y Re: Podwyzki... IP: *.opera-mini.net 07.02.16, 11:51
        Ograniczenie wyjątkowo wysokich odpraw i odszkodowań z tytułu zakazu konkurencji członkom zarządów spółek Skarbu Państwa - zakłada nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę. Przepisy wejdą w życie 1 stycznia.
        Nowe przepisy zakładają m.in., że odprawy i odszkodowania dla członków zarządów spółek z udziałem Skarbu Państwa, zostaną opodatkowane 70-proc. stawką podatku. W przypadku odpraw jako próg podatkowy przyjęto próg trzymiesięcznego wynagrodzenia, a wobec odszkodowań z tytułu umów o zakazie konkurencji zaproponowano wysokość odpowiadającą wynagrodzeniu za okres 6 miesięcy, w czasie których spółka wypłaca byłemu członkowi zarządu odszkodowanie za niepodejmowanie zatrudnienia u konkurencji.
        Zdaniem autorów nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, powinna ona przeciwdziałać patologiom polegającym na przyznawaniu wyjątkowo wysokich odpraw i odszkodowań z tytułu zakazu konkurencji członkom zarządów takich spółek. Ma też przynieść „pozytywne skutki społeczno-gospodarcze oraz finansowe dla budżetu państwa poprzez zwiększenie wpływów do budżetu”.
        Celem wysokiego opodatkowania ponad rozsądne minimum jest wpłynięcie na zachowania stron takich kontraktów i dostosowanie wysokości odpraw i odszkodowań do rozsądnych i uczciwych standardów
        — czytamy w uzasadnieniu noweli.
        Nowe przepisy obejmą zarządy spółek, w których większość udziałów posiada Skarb Państwa, jednostki samorządu terytorialnego, państwowe lub komunalne osoby prawne. Powyższymi zasadami opodatkowania, zostaną objęte dochody uzyskane po dniu 1 stycznia 2016 r., kiedy nowelizacja wejdzie w życie. wpolityce
        • Gość: fac Re: Podwyzki... IP: *.dynamic-ra-2.vectranet.pl 07.02.16, 14:45
          No to Jacek Kurski niepocieszony.
          • Gość: Y 500 plus IP: *.gl.digi.pl 11.02.16, 14:26
            Platforma wpadła w histerię. Do polityków tej partii dotarło, że gdy rządowy program „Rodzina 500plus” wejdzie w życie z Platformy nie zostanie kamień na kamieniu. Korzystając z kwiecistego języka Radosława Sikorskiego - wataha dorżnie się sama. Platformerska wataha.
            Dlatego wataha wyje, krytykując rządowy program. I nie przeszkadza jej, że kompromituje się przy tym do granic możliwości. Jeszcze w kampanii politycy PO zawodzili, że PiS szykuje nam drugą Grecję, planując wsparcie dla rodzin. Dziś ci sami politycy chcą, żeby rząd na program wydał jeszcze więcej, przyznając dofinansowanie na każde dziecko, tak, by próg dochodowy nie obowiązywał nawet w przypadku pierwszego dziecka. Jak to więc jest droga Platformo: stać nas na wsparcie rodzin czy nas nie stać?
            Dziś PO wyje, że próg dochodowy, wynoszący 800 złotych, w sytuacji gdy ktoś chce otrzymać dofinansowanie na pierwsze dziecko jest zbyt niski, ale jakoś przez ostatnich 8 lat tej samej partii nie przeszkadzało kryterium dochodowe obowiązujące przy pomocy socjalnej na poziomie 514 złotych.
            Ewa Kopacz rozdziera szaty i w radiu RDC krzyczy:
            To nieudolne próbowanie ratowania swojej twarzy! Oszukano Polaków!
            I, to nie żarty, była premier mówi o kilku miesiącach rządów PiS, a nie o ośmiu latach rządów PO. Platforma, która obiecała uproszczenie podatków, podatek liniowy z ulgą prorodzinną, zlikwidowanie opłat urzędowych, zmniejszenie administracji, masowe powroty Polaków z zagranicy, itd., itp. nie dotrzymała przedwyborczych obietnic. Teraz kompromituje się zarzucając to samo Prawu i Sprawiedliwości, które akurat realizuje przedwyborcze obietnice w zawrotnym tempie. Błyskawicznie zlikwidowało obowiązek szkolny dla sześciolatków, a do Sejmu trafił projekt wsparcia rodzin „Rodzina 500plus.”
            Bezradni politycy PO, przerażeni tym, że obietnic można dotrzymywać, ratują się filmikiem, w którym premier Szydło mówi o wsparciu na każde dziecko, choć wielokrotnie zaznaczała ona, że wsparcie będzie od drugiego dziecka wzwyż. Taki zapis widnieje także w dokumentach programowych Prawa i Sprawiedliwości. Przypomnijmy też, że w kampanii wyborczej prezydent Andrzej Duda wielokrotnie mówił o dofinansowaniu rodzin, poczynając od drugiego dziecka. Jego deklaracje można znaleźć choćby na łamach GW:
            Kwiecień 2015. Deklaracja programowa kandydata Andrzeja Dudy: „Będę chciał, aby zrealizowany został następujący program: 500 zł na każde dziecko, poczynając od drugiego (dla rodzin o najniższych dochodach na każde dziecko)”.
            27 kwietnia 2015. Spotkanie z rodzinami: „W rodzinach średnio zamożnych powinna być kwota 500 zł, poczynając od drugiego dziecka”.
            Gdzie więc to straszne przedwyborcze oszustwo? Oczywiście sytuacją idealną byłoby, gdyby każda rodzina mogła dostać pieniądze na każde dziecko. Jednak z powodów budżetowych, pomoc na pierwsze dziecko musi być opatrzona kryterium dochodowym. Tego kryterium nie ma już na drugie i kolejno dziecko, co pozwala mówić o realnym programie prorodzinnym, a nie o wsparciu socjalnym najuboższych rodzin. PO nie może zakrzyczeć faktu, że żadna partia nie zrobiła nigdy tyle dla polskich rodzin, ile chce teraz zrobić PiS. Stąd ten rozpaczliwy jazgot polityków PO. Oni po prostu wiedzą, że gdy do polskich rodzin trafią te pieniądze z PO zostanie dokładnie to, o czym mówił Bartłomiej Sienkiecz: „ch…, d…, kamieni kupa”.autor: Dorota Łosiewicz
    • Gość: Y Za pelo o POdsluchach IP: *.opera-mini.net 11.02.16, 07:32
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15723936,Polacy_najbardziej_inwigilowani_w_Europie__Sledzi.html

      Według Urzędu Komunikacji Elektronicznej, operatorzy rocznie dostają od służb około 2 milionów żądań dostępu do danych abonentów. W 2010 roku po badaniach Urzędu Integracji Europejskiej zleconych przez Komisję Europejską okazało się, że polskie społeczeństwo jest najbardziej inwigilowanym w całej Unii Europejskiej. Na tysiąc dorosłych Polaków, aż 27,5 musiało liczyć się z tym, że ich billingi były sprawdzane przez specsłużby.

      Mało tego, wszystkie informacje operatorzy muszą udostępniać na własny koszt. By uzyskać dostęp do naszych billingów, służby nie potrzebują żadnych pozwoleń sądów, tak jak to jest w przypadku podsłuchów.

      Sprawą dostępu do billingów i podsłuchów w zeszłym roku zajmowała się Najwyższa Izba Kontroli. W raporcie zwróciła uwagę, że sądy występują o dane telekomunikacyjne nawet w sprawach rozwodowych (SIC! A podobno w PISie byli chorzy psychicznie), służby żądają tych starszych niż 12 miesięcy (co jest niezgodne z prawem), nie usuwają zbędnych danych, a także wysuwają żądania ujawniania treści SMS-owych korespondencji, co z punktu widzenia prawa jest uprawnione tylko w przypadku najcięższych przestępstw.

      NIK zwróciła też uwagę, że obywatele nie są informowani o pozyskiwaniu przez służby ich billingów. - Jeśli są one pobierane w toku czynności operacyjnych, to nie wolno informować o tym podmiotu, który był sprawdzany, bo to byłoby szkodliwe dla państwa - odpierał takie zarzuty Paweł Wojtunik, szef CBA podczas dzisiejszego posiedzenia TK.
      • Gość: fac Re: Za pelo o POdsluchach IP: *.dynamic-ra-2.vectranet.pl 11.02.16, 16:24
        damy radę
        dobra,zmiana
    • Gość: Y Ekspert Gazety.. IP: *.opera-mini.net 16.02.16, 13:37
      Polska jest w szczególnej sytuacji, bo tu międzynarodowe holdingi realizują agresywną optymalizację opodatkowania CIT. Skutkiem tego są straty budżetu państwa szacowane na 30-46 mld zł rocznie. To najwięcej w Europie
      — mówi prof. Dominik Gajewski, dyrektor Centrum Analiz i Studiów Podatkowych SGH.
      Co ciekawe, ekspert stawia taką „pisowską” tezę w rozmowie z… „Gazetą Wyborczą”, która bez przerwy przekonuje, że stawiany przez nowy rząd oceny sytuacji są nietrafne.
      Prof. Gajewski przekonuje, że zjawisko niepłacenia podatków przez duże koncerny jest niezwykle duże zwłaszcza nad Wisłą.
      Komisja Europejska uznała to zjawisko za jeden z poważniejszych problemów podatkowych. Niestety, jak dotąd nie zostały podjęte żadne realne działania, które by skutecznie przeciwdziałały temu zjawisku
      — czytamy.
      W ocenie dyrektora Centrum Analiz i Studiów Podatkowych SGH realne straty, jakie ponosi na tym zjawisku budżet państwa są naprawdę ogromne.
      Polska jest w szczególnej sytuacji, bo tu międzynarodowe holdingi realizują agresywną optymalizację opodatkowania CIT. Skutkiem tego są straty budżetu państwa szacowane na 30-46 mld zł rocznie. To najwięcej w Europie. A jednocześnie nie widać przemyślanej, długofalowej strategii państwa przeciwdziałającej temu zjawisku
      — przekonuje prof. Gajewski.
      I dodaje:
      Polskie MSP są absolutnie bez szans w nieuczciwej wojnie cenowej z dużymi podmiotami. Nie stać ich na kosztowną politykę optymalizacji. A przypomnijmy - to na małych i średnich przedsiębiorcach spoczywa w Polsce ciężar płacenia podatku CIT. Według danych resortu finansów MSP odprowadzają do budżetu ok. 75 proc. przychodów z CIT. A wpływy od holdingów międzynarodowych nie zwiększają się, mimo że ich działalność z roku na rok jest coraz bardziej intensywna. Tolerowanie tego zjawiska godzi w nas podwójnie. Po pierwsze, w interesy budżetowe państwa. Po drugie, w interes polskiego przedsiębiorcy - filar naszej gospodarki
      — kończy.
      Takie rzeczy w „Gazecie Wyborczej”…? Kto by pomyślał…
      lw, gazeta.pl
      autor: Zespół wPolityce.pl
    • Gość: y Re: Podwyzki... IP: *.dynamic-ra-2.vectranet.pl 16.02.16, 19:12
      damy,rade
      wpotylice.pl
    • Gość: Y Hehe IP: *.opera-mini.net 17.02.16, 10:43
      Stowarzyszenie Ochocianie (zrzeszające społeczników działajacych w warszawskiej dzielnicy Ochota) dotarło do protokołu kontroli dotyczącego sprzedaży lokali w 2014 roku przez Zarząd Dzielnicy Ochota (powołany przez radnych Platformy i SLD). Jak podaje Stowarzyszenie, sprzedano 11 lokali użytkowych, wszystkie bez przetargu.
      W komunikacie czytamy:
      W każdym przypadku mieliśmy do czynienia z wieloma nieprawidłowościami, np.:
      Lokale na Raszyńskiej 3/3A sprzedano najemcy za 455 tys. złotych. Odsprzedał je 9 miesięcy później za 1,45 mln złotych na wolnym rynku.
      Lokal na Lindleya 14 sprzedano w ratach rozłożonych na 10 lat – jedna rata jest ponad 2 razy niższa od czynszu, który uzyskiwało miasto za roczny najem.
      Lokal Grójecka róg Radomskiej najemca wynajmował od dzielnicy, a jednocześnie podnajmował bankowi – zarabiając na tym pośrednictwie.
      Stowarzyszenie podkreśla, że to tylko wierzchołek skandalicznych nieprawidłowości, które miały miejsce na Ochocie w 2014 roku.
      Stowarzyszenie Ochocianie zaprasza na konferencję prasową poświęconą tej sprawie - dziś o godzinie 13.30 przed budynkiem Raszyńska 3/3A (przy pl. Zawiszy).
      Zaprezentuje wówczas raport opisujący, w jak bulwersujący sposób władze dzielnicy wyzbywały się nieruchomości.
      Zażądamy wyciągnięcia konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za to, co się wydarzyło -
      — czytamy w komunikacie.
      Sil wpolityce
      • Gość: Y Minister IP: *.opera-mini.net 17.02.16, 10:44
        - Posada prezesa dla Aleksandra Grada w Zespole Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (ZE PAK) to bardzo kontrowersyjna, wręcz skandaliczna sprawa. Dziś przejęta przez ZE PAK kopalnia Adamów jest „wygaszana”, a to przecież Grad jako minister skarbu zdecydował w 2011 r., że taka prywatyzacja może dojść do skutku – ocenia wielkopolski poseł PiS Ryszard Bartosik.
        – Firma ZE PAK, którą kontroluje Zygmunt Solorz-Żak, zapłaciła w 2012 r. za kopalnie w Adamowie i Koninie ok. 175 mln zł. To mniej, niż wynosiła wartość złomowa sprzętu w tych kopalniach
        – dodaje.

        Grad obejmie stanowisko prezesa ZE PAK 18 lutego 2016 r. – zdecydowała rada nadzorcza spółki, kierowana przez samego Zygmunta Solorza-Żaka (jednocześnie właściciela większości udziałów ZE PAK). W radzie nadzorczej w oczy rzucają się znane nazwiska: zasiadają w niej Leszek Wysłocki (w PRL wicewojewoda łódzki i wojewoda piotrkowski), były prezes warszawskiej giełdy Ludwik Sobolewski, były polityk AWS Wiesław Walendziak (minister w rządzie Jerzego Buzka) oraz prominentny działacz PSL Lesław Podkański (minister w rządzie Waldemara Pawlaka).

        W 2011 r. właścicielem ZE PAK był w 50 proc. skarb państwa, natomiast należący do Zygmunta Solorza-Żaka Elektrim posiadał w spółce 47 proc. udziałów i kontrolę operacyjną. Właśnie wówczas Aleksander Grad – jako minister skarbu w rządzie Donalda Tuska – podjął kluczową dla interesu Solorza decyzję: ogłosił, że skarb państwa nie będzie sprzeciwiać się potencjalnemu udziałowi ZE PAK w procesie prywatyzacji kopalni węgla brunatnego Adamów i Konin.
        „Chcemy tak prowadzić proces sprzedaży kopalń, żeby ZE PAK, będąc w procesie upublicznienia, mógł również realizować potencjalnie to przedsięwzięcie. Myślę, że jest możliwość takiego prowadzenia transakcji, by oczekiwania ze strony rynku i spółek zostały zrealizowane”
        – informował polityk PO w 2011 r. Był to przełom w sprawie prywatyzacji obu zakładów.

        Do transakcji, dla której zielone światło dał Grad, doszło bardzo szybko, bo w lipcu 2012 r. Szefem resortu skarbu był już wówczas Mikołaj Budzanowski (notabene pracujący dziś w spółce innego miliardera, Romana Karkosika). Przeniósł on własność pakietów po 85 proc. akcji kopalń węgla brunatnego Adamów i Konin na ZE PAK. Wartość transakcji wyniosła jedynie 175,5 mln zł. Wcześniej odrzucono znacznie wyższą – bo wynoszącą 263 mln zł – ofertę Społem Plus Sp. z o.o. SKA, gdyż spółka ta „nie przedstawiła wiarygodnych źródeł finansowania transakcji oraz informacji na temat obecnej i docelowej struktury właścicielskiej potencjalnego inwestora”.

        Już w sierpniu 2012 r., a więc miesiąc po prywatyzacji kopalń, Ministerstwo Skarbu Państwa zgodziło się na przejęcie kontroli kapitałowej nad ZE PAK przez należący do Zygmunta Solorza Elektrim (dotąd, przypomnijmy, Elektrim miał 47 proc. udziałów i kontrolę operacyjną). Ostatecznie miliarder zwiększył swój udział w ZE PAK do 51,55 proc., stając się – za śmieszne pieniądze – właścicielem sprywatyzowanych kopalni Adamów i Konin. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie decyzja Aleksandra Grada w 2011 r. autor: Grzegorz Wierzchołowski Gazeta Polska
        • Gość: Olo Re: Cieć Banka ministrem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.16, 18:53

          www.zczuba.sport.pl/Zczuba/1,138263,19634246,minister-sportu-witold-banka-pogratulowal-polskim-hokeistom.html
          Kolejny DEBIL z PiSdy dał głos .
    • Gość: Y Trybunaly IP: *.opera-mini.net 14.03.16, 08:19
      Sadow i Trybunałów ci u nas dostatek - tylko sprawiedliwości brak. Zdaniem milionów Polaków sądy w Polsce to taka swoista „mafia w togach” i próżno tam szukać sprawiedliwości.
      Niewiele więc współczują i interesują się „zakodowaną wojną hybrydową” jaką właściciele III RP prowadzą dziś przeciwko legalnie wybranemu rządowi i prezydentowi. Sekta Trybunalska na czele z „najwyższym Ajatollahem” jak sam siebie określa prezes TK Andrzej Rzepliński właśnie pokazała Sejmowi i rządowi oraz milionom Polaków i wyborców Prawa i Sprawiedliwości gest Kozakiewicza. Młody, ale jak widać niezbyt mądry sceniczny fircyk M. Stuhr zrobił sobie niewybredne żarty ze Smoleńska i wypadku samochodowego prezydenta A. Dudy, a prezes TK A. Rzepliński zażartował sobie w podobnym stylu wraz ze składem sędziowskim, z wyjątkiem dwóch nowych sędziów z Konstytucji RP i fundamentalnej zasady trójpodziału władzy.
      Debilne żarty z ludzkiej tragedii, to mimo wszystko mniej groźne, niż demolowanie systemu władzy w Polsce i to pomimo tego, że bezprawne działania, nawet sędziów nie wywołują skutków prawnych, choć skutecznie „podpalają” Polskę. Chodzi bowiem o przywrócenie „Ojczyzny Dojnej”, w której nadal mamy blisko 25 tysięcy emerytur esbeckich, o średniej wysokości ok. 4-6tys. zł, a często powyżej 10tys. zł, Ojczyzny gdzie „alimenciarze”, w tym również ci aktywnie udzielający się politycznie nie płacą alimentów na własne dzieci i łącznie winni są polskiemu państwu blisko 8 mld zł, za których płacimy my wszyscy podatnicy, kraju gdzie blisko 3 miliony Polaków żyje na poziomie minimum egzystencji i biologicznego przetrwania, a kolejne 3 miliony w biedzie, a jednocześnie prezesi banków potrafią zarabiać 25-36 tyś zł dziennie, gdzie opozycja żałuje 500 zł na dziecko, a jednocześnie pozwala na budowę kopalni miedzi na pustyni w Chile, za blisko 20 mld zł i swobodny transfer za granicę, legalny i nielegalny blisko 90 mld zł co roku.
      Ta „trybunalska wojna” toczy się właśnie o to, by przywrócić owe półkolonialne państwo i nie chodzi tu o żadną praworządność i demokrację, ale o tzw. stołki i konfitury. Przed nami Polakami, przed rządem i Sejmem, PIS-em z pewnością zapowiadane już przez opozycję działania siłowe, sabotażowe, organizowanie ulicznych zamieszek i prowokacji, głównie ze strony tych „odspawanych”od stołków. Z pewnością czekają nas kolejne, jeszcze bardziej chamskie i brutalne akty medialnej agresji, a niektórzy przedstawiciele PO, Nowoczesnej, PSL-u, KOD-u zapowiadają nawet majowy „Polski Majdan”, inni ze łzami w oczach błagają o obcą interwencję, jeszcze inni apelują do UE o srogie kary finansowe i odebranie unijnych dotacji, wyrzucenie z NATO i ognie piekielne spuszczone na nowy rząd i prezydenta.
      Wszystko to z powodu złowrogo-milczącego prezesa J.Kaczyńskiego, który według niemieckiej prasy wyjątkowo szkodzi Polsce i być może nawet bardziej niż Niemcy w czasie II Wojny Światowej. Opozycja za wszelką cenę nie chce dopuścić do pierwszych pozytywnych efektów naprawy polskiego państwa i tzw. Dobrej Zmiany. Nie chcą, by zwykli Polacy, polskie rodziny, w tym rodziny wielodzietne mali przedsiębiorcy i klienci oraz podatnicy odczuli wreszcie pozytywne skutki, choćby programu 500+, 12zł płacy za godzinę, by dostrzegli pierwsze finansowe efekty uszczelnienia systemu podatkowego czy prawa wyboru przejścia na emeryturę w wieku 60-65 lat.
      Nie chcą dać szansy i nadziei 1,5 miliona polskich kredytobiorców tzw. „frankowych”, których to problem musi być rozwiązany, przede wszystkim z korzyścią dla polskich rodzin, a nie głównie z troską, o to, by banki nie utraciły nieuprawnionych, gigantycznych zysków z tego tytułu, szacowanych na kwotę od 40 do nawet 90mld zł. Wybór jest prosty, albo te pieniądze posłużą do naprawy polskiego państwa, poprawy koniunktury gospodarczej i wzrostu dochodów podatkowych i budżetowych albo wyjada za granicę, jeśli już dawno nie wyjechały. Oni nie chcą naprawy polskiego wymiaru sprawiedliwości, którą z takich trudem i rozmachem podjął MS, Prokurator Generalny Zb.Ziobro. Po to właśnie potrzebny jest obecny TK, by wszystko zostało po staremu, by nic w tym półkolonialnym systemie, obdzierania Polaków z finansowej skóry nie uległo zmianie, by żadna ustawa nowego rządu nie miała szans na realizację. Polacy mają jednak zupełnie inne oczekiwania i codzienne troski, chcą, by wreszcie sprawiedliwość w Polsce „nie była jak pajęczyna, przez którą bąk się przebije, a ugrzęźnie muszyna”, że zobaczą na ławach oskarżonych prawdziwych inspiratorów i beneficjentów wielkich afer minionego 8-lecia, na razie skutecznie zamiecionych pod dywan, że zobaczą prawdę o niektórych prywatyzacjach, w tym drugie dno prywatyzacji Ciechu, zapoznają się z rzetelnością i sprawnością nadzoru finansowego KNF-u i Prokuratury w aferze Amber Gold, SKOK-u Wołomin czy spółdzielczego SK Bank-u.
      Pobłażliwość niewątpliwie rozzuchwala złoczyńców. J.K.M wzywa nawet, by wojsko wyszło na ulicę, R.Petru z Nowoczesnej nawołuje do kryterium ulicznego obalania legalnej władzy, przewodniczący PO G.Schetyna napuszcza unijną biurokrację na własny kraj, a niektórzy zwolennicy KOD-u życzą prezydentowi RP śmierci w męczarniach. Nie ma więc najmniejszego sensu podejmowania jakiejkolwiek debaty i to jeszcze w studiach TVN-24, szczującej i atakującej od rana do wieczora polski rząd i polskie władze i to znacznie bardziej niż Państwo Islamskie. Nie ma co głaskać głodnego krokodyla i rozprawiać ze stadem krwiożerczych hien.
      Trzeba zachować spokój, robić swoje, a nawet przejść do kontrataku. Trzeba przede wszystkim, a właściwie wyłącznie rozmawiać bezpośrednio z Polakami, obszernie i rzeczowo wyjaśnić plan naprawy polskiego państwa, proponować konkretne rozwiązania, ułatwiające codzienne życie Polaków, które mają nam ulżyć w biurokratycznej mitrędze, obniżyć wysokie koszty utrzymania i poprawić zasobność polskich portfeli, a wtedy nie tylko „diabły weneckie” powrócą do swych kanałów, ale i obecna opozycja znajdzie się na śmietniku historii.autor: Janusz Szewczak
    • Gość: Hanna Re: Podwyzki... IP: *.zabrze.vectranet.pl 14.03.16, 09:38
      Niech Jarosław Kaczyński żyje 100 lat i nam panuje. On chce naszego tj. Polaków poprawy życia.
      • Gość: dobra_zmiana Re: Podwyzki... IP: *.dynamic-ra-9.vectranet.pl 14.03.16, 23:08
        On chce naszego tj. Polaków poprawy życia.

        dodam:Prawdziwych POlaków
    • Gość: Y Warte wysluchania w calosci IP: *.gl.digi.pl 25.05.16, 06:54
      www.youtube.com/watch?v=WJaII65vBG8

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka