Dodaj do ulubionych

Wzór z Katowic

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.04, 19:27
Katowiccy przedsiębiorcy krytykują ulice
Angelika Swoboda 17-12-2004 , ostatnia aktualizacja 17-12-2004 21:33

Właściciele firm w centrum Katowic chcą, żeby w mieście było czysto. Będą
robili zdjęcia śmieci na ulicach i nękali nimi urzędników. - Mamy czas. Nie
odpuścimy, dopóki się to nie zmieni - zapowiadają.
Tomek, właściciel firmy w centrum Katowic, wziął do ręki cyfrowy aparat i
razem z kolegą, też przedsiębiorcą, ruszył w miasto. Z ulicy 3 Maja
skierowali się pod estakadę, potem przeszli Stawową na Mickiewicza, a stamtąd
na rynek. Zrobili prawie sto zdjęć: brudne, popalone kosze na śmieci, pety i
stare bilety leżące przy krawężnikach, stare kubki, papiery i opakowania po
chipsach powtykane za kioskami. Na koniec - gołębie odchody, które zalegają
przy dworcu kolejowyn i pod Skarbkiem.
- Ktoś z innego miasta przyjeżdża tu pociągiem, wysiada, wchodzi na estakadę
i mu się odechciewa. Wizytówka regionu to śmieci i gołębie kupy. Nic, tylko
uciekać. A my tracimy klientów - mówi Tomek.
W piątkowe popołudnie przez centrum Katowic przepływają tłumy ludzi. Spieszą
się, więc nie widzą, że słupy podpierające estakadę nie mają już koloru, że
wiatr przegania śmieci z jednej strony ulicy na drugą. Nielegalne ogłoszenia
tuż pod tabliczką, że jest to zabronione, oklejone kartkami latarnie,
wszędobylskie ulotki. Śmieciarze spacerują po ul. 3 Maja, ale nie sprzątają.
Brudno i nieprzyjemnie. Tak samo jak na zdjęciach, które zrobili
przedsiębiorcy.
- Przedsiębiorstwo MPGK, któremu zlecamy sprzątanie miasta, sprząta ulice
trzy razy w ciągu doby. Rano, po południu i w nocy. Uważam, że robi to
sprawnie - mówi Mirosław Herman, naczelnik wydziału gospodarki komunalnej w
katowickim magistracie. Wczoraj, po naszym telefonie, przeszedł się po
centrum. - Przez miasto przecież wciąż przechodzą ludzie. Sam widziałem, jak
wielu rzuca papierki czy pety - dodaje. Herman zapewnia, że brudne kosze
zostaną umyte, a na dworzec nic nie może poradzić, bo to nie jest teren
miasta.
Piotr Piętak, zastępca szefa katowickiej straży miejskiej, mówi, że przed
świętami w miasto ruszają strażnicy z innych referatów. Herman zapowiada, że
rozważy, czy nie wprowadzić częstszego sprzątania. - Na pewno przeanalizujemy
to w przyszłym roku podczas kolejnego przetargu - obiecuje.
Przedsiębiorcy zapowiadają, że nie odpuszczą. - Mamy czas. Będziemy
codziennie robić zdjęcia, żeby mieć dowód na brud w mieście - mówią.

A moze to samo trzeba robić w naszym mieście?
Kto ma aparat i czuje że w ten sposób może być przydatny niech pomoże
utrwalić nasz bałagan.
Zapewne pomoże to naszym włodarzom w utrzymaniu czystości w naszym kochanym
mieście.
Obserwuj wątek
    • Gość: Sylwia Re: Wzór z Katowic IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 18.12.04, 22:52
      tylko która gmina ma tyle kasy żeby to wszystko sprzątnąć,i sprzatać na bieżąco, a nękać biedny już naród? czym-mandatami? żart...Trzeba psychike Polaków zmienić! Skutek będzie taki ,ze szkolne dzieci będą sprzątać Ziemię w ramach akcji-bo starzy zabałaganili...Ale proszę-z aparatami w dłoń...!!!!to takie teraz modne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka