Dodaj do ulubionych

Panie Boże - to list do Ciebie

IP: 66.232.107.* 13.01.09, 22:51
Drogi Boże,
Piszę do Ciebie ze szpitala. Mam 12 lat. Zdecydowałem się na ten
list, bo wiem, że mój czas powoli się kończy. Czasami, gdy leże na
łóżku, myślę czy Ty wogóle istniejesz. Robi mi się wtedy zimno i
bardzo, bardzo się boję. Nie wiem, co mam ze sobą zrobić, gdzie
uciekać, żeby umknąć śmierci. Mama zawsze powtarza mi, że nie umrę,
dlatego że Pan Bóg na de mną czuwa, ale ja wiem, że to tylko
pociecha, abym się nie smucił. Często myślę czy wszystko w życiu
zrobiłem i czy ktoś mnie jeszcze na tym świecie potrzebuje. Wiesz,
że nie chcę wiele. Cokolwiek mi każesz - uczynię, tylko udowodnij
mi, że jesteś. Powiedz mi, że jest nadzieja, ta ostatnia nadzieja,
dzięki której znów będę zdrowy. Z całego serca proszę Ciebie Boże,
abyś rozważył moje prośby i postarał się, abym powrócił do zdrowia.
Ja wiem, że jest to dla Ciebie trudne, ale przynajmniej daj mi znak,
że wszystkie te prośby usłyszałeś.
Każdy, który jest ciężko chory, myśli, że może to być jego ostatni
dzień, który spędzi na świecie żywych.
Gdy myślę o śmierci, dręczy mnie tylko jedno, „czy po śmierci trafię
do nieba”?
Raz na lekcji religi, ksiądz powiedział mi, że każde dobre dziecko
po śmierci trafia do nieba. Zastanawiałem się nad tym bardzo długo.
Pewnego dnia, z rana lekarz rozmawiał z moją mamą na temat mojej
choroby. Usłyszałem, że zostało mi tylko jeszcze parę dni życia. Ta
wiadomość sprawiła mi dużo smutku i żalu. Przez parę najbliższych
dni nie mogłem zasnąć. Najbardziej, czego nie lubiałem, było
zażywanie różnych i dziwnych leków, które były nie dobre w smaku,
ale nie liczy się smak, lecz zdrowie. Moim największym marzeniem
jest powrót do zdrowia.
Czekam z niecierpliwością, dobry Panie Boże, na odpowiedź na
powyższe pytania. Nie wiem, ile mi jeszcze życia zostało. Ty zresztą
sam to wiesz najlepiej.

Z wyrazami szacunku i nadzieją na rychłą odpowiedź.
ROBERT
Obserwuj wątek
    • Gość: Też mama Re: Panie Boże - to list do Ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 09:23
















      Drogi Robercie! Nie jestem A Którego się zwróciłeś, ale jestem mamą. która też
      ma syna. Wybacz mi, że zabieram Ci czas moim listem, ale myślę,że Pan Bóg
      naprawdę Cię otacza swoją opieką i przed Tobą jeszcze wiele dni - ciężkiego i
      zbolałego życia - ale ŻYCIA! Pisz, jeżeli tylko możesz, Twój list do Pana Boga
      czytają ludzie, którzy są z Tobą w tych ciężkich chwilach i tak jak ja,
      wspierają Cię i modlą się za Ciebie i Twoją Mamę. Pisz i dziel się swoimi
      przemyśleniami z innymi - to jest potrzebne nam zdrowym, a przede wszystkim
      Tobie! Razem żyjemy na tej Ziemi i powinniśmy być dla siebie wsparciem, mimo że
      się nie znamy. Niech ten i następne dni przyniosą Ci ulgę w cierpieniu i
      ukojenie płynące ze świadomości, że nie jesteś sam. Mama Przemka.




      • Gość: mama Olivii Re: Panie Boże - to list do Ciebie IP: *.bater.net.pl 14.01.09, 09:49
        Ja również Robercie jestem z Toba moim sercem.
        • chilli-and-vanilla Re: Panie Boże - to list do Ciebie 14.01.09, 21:32
          ta nie ma to jak pisać takie coś na forum Zabrza
          • Gość: Mama Wiktorii Re: Panie Boże - to list do Ciebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 21:47
            Trzymam kciuki-będzie dobrze bo Aniołków w niebie jest już zbyt
            dużo......
            • Gość: jarek Re: Panie Boże - to list do Ciebie IP: *.stk.vectranet.pl 15.01.09, 14:02
              ...wiem ze to trudne i rozumiem,ale uwierz w siebie w swoje zdrowie.kazdy
              czlowiek na ziemi ma cos do zrobienia,to Bog wyznaczyl nam droge ktora mamy
              podazac przez zycie a ja wierze glemboko w to ze twoja droga sie jeszcze nie
              konczy,twoje switaelko jeszcze nie gasnie.ja wiem ze komus kto nie przechodzi
              tak powaznej choroby jest latwo pisac slowa pocieszenia ale wiem z doswiadczenia
              ze wiara czyni cuda a cuda sie zdazaja wiec prosze uwierz w siebie i trzymam
              mocno kciuki za twoje zdrowie
    • makbet1 ............................... 15.01.09, 07:48
      Co to będzie za akcja?
      Bo składnia listu w żaden sposób nie wskazuje na 12 letnie dziecko.
      • Gość: ona85 Re: ............................... IP: 83.230.31.* 15.01.09, 16:00
        czasem dzieci chore musza szybko dorosnąć niestety i sposób ich
        wysławiania siie tez sie zmienia drogi robercie trzeba wierzyć i
        walczyc potrzeba ci teraz duzo samozaparcia zeby zwalczyc chorobe
        bardzo bym ci chciała pomuc wiec moze zajrzyj sobie tutaj
        www.gidle.dominikanie.pl/ bóg naprawde istnieje sama sie o
        tym przekonałam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka