26.06.12, 07:01
Beznadziejna pogoda,pochmurno i nie ma słoneczka.
Chmury zakłucają moje myśli, więc też nic schizofrnicznego nie piszę:D
A tak ogólnie to już mam mały plan przyszłościowy, teraz musze wystartować.
Żona o mnie walczy, ja jej nie chcę okłamywać i narazie wracać do nich, na wszystko potrzeba czasu.Zmieniła się delikatnie ale nie wiem czy na długo, musi mi porostu dać wolną rękę i zrozumieć mnie.
Naciska mnie trochę ale się nie dziwię bo zależy jej i jest zazdrosna a ja nie wiem czy ją jeszcze kocham i co było by większym złem powrót czy odejście.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka