Dodaj do ulubionych

kolega pojechal

17.12.12, 11:27
Smutno. Bylo tak fajnie. Dostalam pod choinke zajefajna posciel, duzo smialismy sie chociaz byly i zwierzenia i lzy. Naprawde przy nim czulam sie "zdrowa". Oby takich wizyt czesciej.
PS: natomiast w mieszkaniu jakby tajfun przeszedl. Znow czeka mnie sprzatanie ;)
Obserwuj wątek
    • ditta12 Re: kolega pojechal 17.12.12, 12:44
      Super ze wizyta kolegi tak dobrze wpłynęła na Twój nastrój Madau.

      <natomiast w mieszkaniu jakby tajfun przeszedl. Znow czeka mnie sprzatanie ;
      > ) >

      Znów będziemy sprzątać Madau bo ja jakoś nie umię się zebrać do sprzątania.Dalej mi to idzie jak krew z nosa.
      Okna były umyte ale coś z nieba leci i znów nic przez nie nie widać.Syzyfowa praca to.
      • madau Re: kolega pojechal 17.12.12, 13:13
        No, posprzatamy razem. ja zaraz zrobie sobie sjeste bo padam. Ale jak sie obudze to ogarne chalupe chocby z prezentow ktore mi kolega zrobil pod choinke ( choinke tez mam), leza na kanapie, trzeba by w szufladach poukladac etc..
        No i kuchnie mam w strasznym stanie bo gotowalam przez ten caly jego pobyt, trzeba by blat zmyc, dwa talerze ktorych jeszcze nie umylam. Ech, ta praca...
        • ditta12 Re: kolega pojechal 17.12.12, 13:24
          Masz prawdziwą choinkę???
          • madau Re: kolega pojechal 17.12.12, 14:52
            nie takska sztuczna, malusia. i malusie banki na niej i swietelka
            • ditta12 Re: kolega pojechal 17.12.12, 15:00
              Ja mam też sztuczną z plastikowymi bombkami przeciw kotce ale noga mi się zagubiła i nie wiem jak ją mam postawić.
              • madau Re: kolega pojechal 17.12.12, 15:16
                Moja jakos stoi. To kolega przywiozl. Zosia bawi sie bombkami i dziwi sie jak sie swieci ( zapalam swiatelka wieczorem). jejku jaki mam balagan. Zjadlam wlasnie obiad, nastepny talerz w zlewie. A ochoty na sprzatanie jak nie mialam tak nie mam. mam za to czysciutka, swiezutka nowa posciel i az mnie korci zeby pod nia pospac sobie blogo.
                • ditta12 Re: kolega pojechal 17.12.12, 15:26
                  Twoje życzenie się spełniło.
                  Chciałaś nową pościel i masz :)
                  • madau Re: kolega pojechal 17.12.12, 15:30
                    No i taka sliczna. Nowa ciepla kolderke i nawet ten walek taki pod poduszki. Spi mi sie wybornie. A tu trzeba sprzatac, walizke wyjac prezenty powkladac ( moj mikolaj duuuzo prezentow zrobil, nie wiem czy zmieszcza mi sie ciuchy). jakos upchne. Wszystko jest juz ladnie zapakowane i powiaznae wstazkami. W piatek jade. Autobusem.
                    • ditta12 Re: kolega pojechal 17.12.12, 15:48
                      Pewnie bardzo długo Ty będziesz jechać Madau.
                      • madau Re: kolega pojechal 17.12.12, 15:55
                        27 godzin. Kupilam sobie taka poduszke w ksztalcie "u" i bede pewno czesc drogi spac. te wieczorne leki ( kwetiapina) bardzo silnie dzialaja, obym tylko jakas pozycje miala wygodna. No i to ze trzeba dojechac pociagiem do Nicei a stamtad isc 2 kilometry. Juz pomyslalam o tym i wezme taksowke.
                        • ditta12 Re: kolega pojechal 17.12.12, 16:05
                          No to nieźle.Może będą jakieś postoje chociaż żeby kości rozruszać.
                        • corndelia Re: kolega pojechal 17.12.12, 18:22
                          27 godzin !!!
                          To prawie tyle, co samolotem do Australii.

                          Ja to nazywam - poświęcenie.
                          Jesteś zdolna do poświęceń, Madau.
                          Jesó! Jak Ty to zniesiesz.
                          Powinni na Ciebie chuchać i dmuchać i dogadzać, i przesładzać, i w złoto i w purpurę odziać.
                          • madau Re: kolega pojechal 17.12.12, 18:28
                            Corndelio to bylby cud ( ale i tez wspaniale swieta)
                            narobilam rodzince prezentow, pieknie opakowalam, mam nadzieje ze beda zadowoleni. No i 5 kilo zrzucilam a moze juz i wiecej ( nie mam wagi w domu, waze sie u lekarza) wiec jakby troche odpuchlam.
                            Skonczyly mi sie herbatki ziolowe i jestem w kropce. Aaa co ja zrobie przygotowywalam sobie napary na caly dzien a tu caly wieczor bez. Przeciez nie bede pila kawy. Wody mineralnej nie mam chyba przerzuce sie na kranowke ( tu na sczszaescie jest pitna)
                            A powiem Wam ze tak mnie rozleniuchowalo ze spalam w swojej swiezej poscieli prawie caly dzien :)
                            • ditta12 Re: kolega pojechal 17.12.12, 18:33
                              Słyszałam ze sen jest najlepszy na odchudzenie bo gdy się śpi to się nie je i chudnie :)
                              5kg to bardzo dużo Madau.Brawo!
                              • madau Re: kolega pojechal 17.12.12, 18:39
                                no dzis zjadlam tylko maly obiad i opilam sie herbatkami na odchudzanie. Znalazlam jedne ( yesss) bede sobie do niej cieplej wody dolewac i starczy na wieczor. A jutro rano pedze do sklepow bo ta herbatka to jakis narkotyk, pije ja bez przerwy ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka