konwalka
09.09.09, 18:55
przepraszam
mysle, ze tylko tutaj znajde zrozumienie :(
migreny z trzydniowych epizodow raz - dwa razy w mcu staly sie
bardzo czeste\
nie wiem, dlaczgo tak sie stalo
potworni sie boje, ze to "cos" innego
to jest strach paralizujacy
w tej chwili bol pulsuje w skroni po prawej stronie (strony
zmieniaja sie podczas kolejnych atakow, czasami bol wedruje)
trwa z przerwami ok 2 tyg :(
przerwy jedno lub dwudniowe
nie wiem, czy to jeden duzy atak czy kilka mniejszych, malo mnie w
sumie to obchodzi, chce wreszcie, zeby sie skonczylo "(
pulsujcy bol, nudnosci plus momenty gigntycznego strachu
chwile ogromnego smutku
teraz siedze i rycze
dodam jeszcze, ze od jakiegos czasu mam b. powazne klopoty rodzinne
caly tn wielki atak zaczal sie od niepokoju, "lcenia" z rak, migotow
przed oczami
doszla duza nerwowosc - klad na karb zmeczenia bolem :(
mozliwa jest tak fatalna zmiana w natezeniu bolu?
qrwa mac, jestem bliska zalamania :(