aga1200
19.03.10, 11:59
Witam,nie będę się rozpisywac,pamiętacie o moich chińskich lekarzach u
ktotych cały czas się lecze...
Wuec wczoraj byłam na kolejnej sesji-piątej jest coraz lepiej,nie mam
bolow pleców (przez 20 lat he miałam) karku,głowa raz na jakiś czas ale
po jednej tabletce przechodzi.
Opowiedzialam jej,ze kuje mnie,piecze czasami na głowie-w głowie
zaczęła mnie dotykać dokładnie w miejsca które mnie bolaly( nawet nie
wiedziałam ze tam mnie boli)
powiedziała ze mam nie myć głowy w dzień tylko wieczorem,ze mam
przeziebione żyły w głowie od silnych wiatrow!!!
A przez cały tydzień był Biz o którym wcześniej pisałam mrozny silny
wiatr.Zrobiła mu akupunkture i przeszło :)
Jeszcze opowiedzialam jej ze mam stany lekowe przez tragedie która
miała miejsce w moim życiu 3 lata temu i od roku wszystko zaczęło
wylazic.
Pow ze na plecach gdzie dla chinczykow są leki smutek klutnie mam 2
guzy wielkości jajka(ha myślałam ze to mięśnie) nakula mi to igłą pare
razy( bolalo!!!)
na to postawiła banki,fuuuj! Byłam w szoku normalnie krew mamy takiej
kasystemcji plynnej a mi z tych nakuc takie skrzepy powylazily
wielkości żółtka , koloru strasznie ciemnego fuuj i własnie to mnie
blokowalo i to dawało stany depresyjne-oczywiście wedlog medycyny
chińskiej.
Wyszlam od niej o 10 Kl lżejsza taka wolna nie wiem jak to opisać ale
czułam się wspaniale:)
pozdrawiam
tylko nie weźcie mnie za jakaś czarownice poprostu próbuje joz
wszystkiego w czym jest jakaś nadzieja na życie bez bólu.