magdzior28
24.02.13, 16:37
Od paru lat dopadają mnie bóle głowy, które zawsze są umiejscowione nad lewym okiem. Jakby głowę przedzielić na dwie połowy, to prawej nic nie dolega, natomiast na lewej stronie pojawia się ciągły ból, który nasila się z upływem czasu.
Nie ma określonych dni kiedy mnie ta przypadłość dopada. Są okresy np. 2-tygodniowe gdy ból w ogóle się nie pojawia, potem głowa boli jednego dnia, potem jest tydzień spokoju, następnie boli dwa dni pod rząd itp. Czasami wystarczy jeden łyknięty apap i ból mija, innym razem nie pomaga pięć łykniętych tabletek. Ból pojawia się najczęściej po południu, nasila się do wieczora, ale zawsze mija po tym jak położę się spać. Na drugi dzień rano jest wszystko w porządku. Nie mam żadnych innych objawów, nie mam zawrotów głowy czy nudności. Po prostu boli mnie nad lewym okiem. Da się z tym bólem wytrzymać, ale skupienie się, nauka, czy praca przy komputerze jest wtedy niewykonalna.
Co może być tego przyczyną? Czy może na to wpływać stres?
Ktoś może cierpiał na podobną dolegliwość?
Z góry dziękuję za odpowiedzi.