28.01.05, 22:13
czy ktoś ie, co znaczy pojawiająca sie aura? Ja mialam dwa razy prawdziwa
migrenę, ale za pierwszym razm nie wiedzialam co to , myślalam, że wylew.
najpierw widzę refleksy swietlne, źle reaguję na swiatlo, jakbym za długo
patrzyla w slonce. po godzinie pojawia się lekki ból a potem.. nawet nie chcę
o tym myśleć. Mój przyjaciel lekarz migrenowiec poradzil mi tak: jak pojawi
sie aura, to weź dwa saridony, połóż sie w ciszy i w ciemnosci i módl sie,
żeby sie nie zaczęło. I to dziala... ale jak pojawia się aura wpadam w
panikę, szczegolnie jak nie mam leków przeciwbolowych. kiedyś pojawialo sie
raz na pół oku a teraz co tydzień. Czy wszyscy tak mają ? pomóżcie !
Obserwuj wątek
    • venus22 Re: aura 28.01.05, 23:49
      Witamy, Nikitko! :)


      Nie wszyscy, a nawet mniejszosc migrenikow -ok 30%- ma migreny z aura. Tak
      bowiem nazywa sie ta ktora masz.

      Wiekszosc ma migreny bez aury - okolo 70%.

      Aura jest to faza w migrenie wystepujaca tuz przed atakiem bolowym.
      Niektorzy, co zdarza sie jeszcze rzadziej maja forme migreny ktora objawia sie
      tylko aura (bol po niej nie nastepuje).

      Aura podobno ma miejsce w cortex -korze mozgowej.
      W grubym, uproszczeniu,
      Komorki nerwowe w korze mozgowej sa zawsze aktywne, jesli z jakiegos powodu
      wystapi obnizenie aktywnosci komorek nerwowych w jednym miejscu a w innym
      zwiekszenie, czyli dojdzie do pewnego zaburzenia w pracy komorek nerwowych,
      wtedy pewne miejsca w mozgu sa nadmiernie pobudzone a pewne nie pobudzone
      nalezycie.

      W przypadku nad-pobudzenia, widzimy blyski, czyjemy mrowienie w twarzy,
      rekach.
      W przypadku obnizonego pobudzenia, moze wystapic przejsciowa utrata widzenia -
      calkowita lub czesciowa, np. zwezenie pola widzenia. Mozna oslabnac, (stad
      pewnie te wypadania przedmiotow z reki)

      W fazie aury naczynia krwionosne w mozgu sie kurcza, potem rozkurczaja i to
      rozszerzenie powoduje bol.


      Chociaz objawy aury sa czasem mocno przestraszajace, nalezy pamietac ze jest to
      stan przejsciowy, przewaznie uprzedzajacy o nadchodzacym ataku bolowym.

      Niektorym pomaga wziety w tym momencie lek, i do pelnego ataku nie dochodzi,
      niektorym nie.

      Poniewaz niektore leki np tryptany dzialaja w ten spsob ze obkurczaja naczynia
      krwionosne, nie zawsze jest dobrze je brac a fazie aury.
      Dlatego jak najbardziej zaleca sie wizyte u lekarza neurologa ktory ustali co i
      kiedy mozna brac..

      wiecej o aurze mozesz poczytasz szukajac pod
      "aura", "prodrom" itp.
      (polecam we wszystkich latach)

      o ile juz tego nie zrobilas :)

      Venus
      • nikita181 Re: aura 29.01.05, 19:45
        bardzo dziękuję za odpowiedź. To sie raczej zgadza, ostatnio mam naprawdę masę
        stresów itp. i bardzo zwiekszyla sie częstotliwość ataków. To dobrze, że jest
        ta aura, ostrzega mnie. muszę tylko nauczyć sie z tym żyć. Mój strach wynika z
        tego, że moja mama zmarla na wylew dwa miesiace temu. Jestem trochę
        przewrażliwiona.zaraz przejrzę neta pod kątem aury. pozdrawiam
        • venus22 Re: aura 29.01.05, 20:06
          Twoje obawy sa sluszne, i jak najbardziej powinnas byc pod opieka dobrego
          neurologa.
          Bowiem u migrenikow z aura stwierdzono podwyzszone ryzyko wylewow. Wieksze niz
          z migrena bez aury.
          Ale to nie oznacza od razu ze automatycznie tez bedziesz miala wylew.

          jesli bedziesz dbala o siebie, starala sie unikac bodzcow ( wywolywaczy)
          migrenowych i nie czekala za dlugo z wzieciem leku to bedzie dobrze.

          Stres jest dla wielu silnym bodzcem. Nie da sie go tez uniknac.
          Sprobuj moze nauczyc sie wewnetrzenie wyciszac, lub jesli sama nie potrafisz
          (nie kazdy tak moze) to pomysl u wizycie u psychoterapeuty ktory nauczy cie
          odpowiednich technik relaksowania.

          Staraj sie tez nie wysypiac w wolne dni bo wyspanie sie to murowana migrena.


          Pomysl tez o zaprowadzeniu pamietnika aby wiedziec jakie sa twoje bodzce:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12154&w=9650855&a=9650855

          Venus
    • venus22 Re: aura 30.01.05, 07:04
      Chcialam jeszcze dodac ze jest mi strasznie przykro z powodu mamusi.

      U mnie w rodzinie tez byly smiertelne wylewy.
      Czy mamusia twoja tez miala migreny ?

      Venus
      • nikita181 Re: aura 30.01.05, 20:51
        nie, mama nie miala migren, po prostu coś jej pękło i już. Ale teraz jestem
        nadwrażliwa. pójdę do neurologa. Chodzę do psychoterapeuty od roku , ale o
        relaksowaniu jeszcze nie rozmawialiśmy. Leczę depresję. Co do stresu- stres to
        moja codzienność. Życie mam takie barwne. Ale pracuję nad sobą. dzieki za rady.
        pozdrawiam
        • venus22 Re: aura 01.02.05, 20:39
          A czy u ciebie depresja jest niezaleznie od migreny? Bo wlasciwie to prawie
          kazdy z migrena ma w jakims stopniu depresje.
          Glownie dlatego ze zarowno w depresji jak i w migrenie wystepuja zaburzenia
          wydzielania serotoniny.
          Ale takze dlatego ze zycie w bolu sprzyja zlemu sampopoczuciu..
          Oczywiscie nie znaczy to ze depresja nie moze wystapic niezaleznie, jako osobne
          schorzenie (i tak samo z migrena).

          Mysle ze skoro masz czesto stress w zyciu to warto by bylo poruszyc temat
          technik relaksacyjnych. Dobrze ze masz psychoterapeute.

          Venus

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka