Dodaj do ulubionych

metamorfoza objawow migreny

22.09.06, 16:04
witam, migrene z aura mam od 8 roku zycia (czyli 15 lat), objawy przez
pierwsze kilka lat: mroczki i silny bol glowy; pozniej doszly dretwienia
twarzy, dziasel(sic!;), jezyka, rak do barku + raz w zyciu nogi i nawalanie
aparatu mowy; ostatnie kilka lat przebiegaly pod znakiem slabszego bolu (2
tabletki etopiryny po zorientowaniu sie i bol byl stosunkowo lekki); nigdy nie
bylem u neurologa, bo migrena nawet przed pierwszym atakiem nie byla mi obca
(matka cierpi, zreszta raz zawiezli mnie ze szkoly do lekarza bo mialem atak,
lekarz nie wiedzial co zrobic/powiedziec;).. ale teraz do meritum sprawy: cos
sie zaczelo zmieniac, chyba ze trzy miesiace nie mialem "mojego standardowego"
ataku, a tak dlugo przerwa nigdy nie trwala; zawsze bylo tak ze najpierw
mroczki, potem dretwienia i mowa, a nastepnie bol; kilka tygodni temu mialem
inaczej, najpierw dretwienia, potem przerwa, i znow standardowo; kilka dni
pozniej ogladajac tv stwierdzilem ze nic nie rozumiem z tego co mowia i sam
nie moge sie wyslowic (swoja droga komiczna sytuacja, jem obiad z rodzina i
nagle zaczynam sie patrzec w jeden punkt nie odpowiadajac na pytania co sie
dzieje;) - dopiero potem pojawily sie mroczki i reszta; jednak zupelnie
inaczej jest teraz: od ok. 10 dni mam chyba jakas dziwna migrene, bol jest
bardzo slaby o ile w ogole jest, caly czas zle widze (nie mroczki), nie ma
normalnych dretwien ale takie cokilkusekundowe punktowe, jak by to okreslic,
mrowienia w roznych czesciach dloni, rak, i od wczoraj nog; dodatkowo podobne
rzeczy na twarzy, wczoraj rowniez zdretwiala mi warga i wystapily nudnosci;
nie wiem co sie dzieje, wyglada to na jakas zmiane, ale juz mam powoli dosyc
takiej sytuacji (niby nic nie boli, ale kto mial aure wie jak jest to
uciazliwe); nigdy nie bralem specjalistycznych lekow, ale chyba wybiore sie do
neurologa;) przezyl ktos z was cos podobnego, dlugotrwala migrene z dziwna
aura bez bolu??
Obserwuj wątek
    • nessie-jp Re: metamorfoza objawow migreny 22.09.06, 16:25
      Wybierz się jak najszybciej do lekarza, nawet 1-go kontaktu albo na ostry dyżur,
      bo weekend idzie.

      Taki długi okres objawów "mózgowych" to nie przelewki. W migrenie - takie objawy
      wynikają z *przejściowego* stanu w obrębie mózgu (najpierw niedokrwienie, potem
      ucisk i stan zapalny). Natomiast u Ciebie to się już ciągnie za długo. Nie chcę
      straszyć, ale może to być np. objaw przebytego udaru mózgu.
      • darkseptim Re: metamorfoza objawow migreny 22.09.06, 18:29
        raczej nie sadze ze to udar; wiem ze migrena w skrajnych przypadkach moze
        doprowadzic do udaru mozgu, jednak udar to udar, jego nastepstwa sa
        natychmiastowe, a moja sprawa zaczela sie juz miesiac temu zmianami w przebiegu
        migreny; punktowe mrowienia, ktore caly czas mam kompletnie nie odpowiadaja
        objawom udaru, w dodatku czuje, ze to migrena... ale dzieki za pomoc, jesli "to
        cos" nie przejdzie w ciagu weekendu udam sie w poniedzialek do lekarza (ps.
        czytalem o aurze trwajacej kilka dni), a tak w ogole mam wielka nadzieje, ze to
        oznaka konca migreny, w koncu w cuda trzeba wierzyc:)
        • nessie-jp Re: metamorfoza objawow migreny 22.09.06, 20:10
          Ale widzisz, w migrenie aura jest powodowana przez przejściowe niedokrwienie
          mózgu, a u ciebie to się już utrzymuje dłuższy czas. Czyli mózg jest
          permanentnie niedotleniony i niedożywiony w jednym z fragmentów. Nie mówię, że
          masz taki udar, że od razu po człowieku :) ale mikroudary też się zdarzają.

          Mam nadzieję, że to jednak "tylko" tzw. migrena bez bólu, czyli z samą aurą...
          • venus22 Re: metamorfoza objawow migreny 22.09.06, 21:17
            Witam!

            Wyglada na to ze istotnie u ciebie nastapila metamorfoza, zreszta nic
            niezwyklego w migrenie. Objawy migreny moga i zmieniaja sie w ciagu trwania
            choroby.

            Ale Nessie ma racje, ryzyko udaru jest i powinienes udac sie do neurologa,
            zrobic rezonans albo tomografie.
            Jezeli badania nic nie wykaza to mozna ostroznie uznac ze moze masz forme
            przedluzonej aury nie powodujacej infarcts- 'zawalu' ( pewne uszkodzenie) w
            mozgu. Tak czy siak z takimi objawami powinno sie byc pod stala kontrola
            lekarza.

            Istnieje cos takiego jak "Persistent Aura without Infarction" - doslownie-
            uporczywa aura bez zawalow (udarow). Podlega to pod kryteria IHS-
            Miedzynarodowego Towarzystwa Bolow Glowy ( second edition 2002) ktorych to
            kryteria stosuje sie na calym swiecie i oznacza tyle ze jest to

            ""persistent aura without infarction is defined by aura symptoms persisting
            for more than 1 week without radiographic evidence of infarction."'

            --uporczywa aura bez <zawalow> jest okrsolana jako symptomy aury trwajacej
            dluzej niz jednen tydzien bez radiograficznej ewidencji <zawalow>- uszkodzen--

            czyli stan przedluzonej aury w ktorej nie dochodzi do uszkodzen w mozgu. Aby to
            zdiagnozowac nalezy wykonac wlasnie rezonans lub inne tego typu badanie.

            link po ang.
            www.migraine-aura.org/EN/Persistent_migraine_aura_symptoms_aka_visual_snow.html#Diagnostic_cr
            iteria

            Nessie rowniez ma racje jesli chodzi o mikro-udary - mozemy nawet nie wiedziec
            ze taki mielismy.

            Venus



            • darkseptim Re: metamorfoza objawow migreny 22.09.06, 21:40
              venus22, zaraz sobie przeczytam o tej migrenie w linku, ktory podalas, jednak
              mam male pytanko w kwestii tych mikroudarow: zalozmy ze mialem ten mikroudar i
              jakis fragmencik mozgu ma "problemy", to czy objawy tego mijaja z czasem czy
              konieczna jest jakas ingerencja farmokologiczna tudziez (w co raczej watpie)
              operacyjna?

              jesli to "udarek" to bardzo dobrze - nalezy sie temu pieprzonemu mozgowi za
              migrene:)

              a juz zupelnie powaznie, wydaje mi sie ze jest lepiej, choc wczoraj myslalem
              podobnie...
              • venus22 Re: metamorfoza objawow migreny 23.09.06, 04:04
                <<jesli to "udarek" to bardzo dobrze - nalezy sie temu pieprzonemu mozgowi za
                migrene:)>>

                :D
                az takim specem nie jestem,
                ale wydaje mie sie ze na to nie ma lekarstwa- jesli juz dojdzie do mini udarku
                to dojdzie, w jakims stopniu zdaje sie cos tam sie goi. Uszkodzona tkanka nie
                zawsze zaraz tam obumiera, moze dojsc jedynie do jej uszkodzenia. Mysle ze
                objawami po takich udarkach moze byc np. trwaly paproszek w polu widzenia,
                gorsza koncentracja przez np. kilka dni lub cos takiego, ale niekoniecznie..
                sadze ze tak, ze objawy mijaja. a na pewno w duzym stopniu.

                o ingrencji operacyjnej w takim wypadku nie slyszalam.. nawet nie mam pojecia
                jaka jest procedura w przypadku "zwyklego" rozleglego udaru..?
                Ale od kiedy odkryto te 'udarki' to zaleca sie brac leki przerywajace atak -np.
                tryptany albo leki p/bolowe - jak najszybciej, nie zaleca sie zwlekac az
                rozwinie sie potezny atak.

                Venus

    • darkseptim Re: metamorfoza objawow migreny 23.09.06, 21:16
      przeszlo, wczoraj wydawalo mi sie ze przechodzi, dzis jestem juz pewien:):)
      bardzo sie ciesze, nie wiem tylko, czy gorsze jest takie tygodniowe "dziwne cos
      z aura bez bolu" czy normalna migrena
      • venus22 Re: metamorfoza objawow migreny 23.09.06, 21:30
        Gdzies kiedys czytalam ze dla jednych aura jest gorsza od bolu, dla innych
        znowu wlasnie bol i wymioty, nudnosci.. mysle ze to pewnie zalezy od
        intensywnosci aury.
        Moze zechcesz wziac udzial w ankiecie po ang? ankieta jest wlasnie na temat
        ktory symptom dla ciebie jest najgorszy w migrenie. Zapraszam kazdego kto zna
        ang. do wziecia udzialu. nie trzeba sie logowac.

        headaches.about.com/b/a/257279.htm

        Dobrze ze przeszlo.

        Venus
        • darkseptim Re: metamorfoza objawow migreny 24.09.06, 17:13
          przeszlo na jeden dzien;) ale poprawia sie w pewnym sensie: nie czuje w ogole
          tego migrenowego "czegos", ale ciagle co kilka sekund nad lewa strona wargi i na
          palcach lewej reki mam drobne mrowienia... wczoraj sie jednak przestraszylem,
          myslalem ze przeszlo zupelnie a tu nagle wieczorem lewa strona mojej gornej
          wargi zaczela "tykac" (cos jak tik nerwowy) i jednoczescie kawaleczek stopy;(

          najgorsze jest to ze nie przypominam sobie, aby aurze towarzyszyly takie tiki;
          zaczynam przypuszczac ze moze nie chodzi wcale o migrene lub mini-udar, ale
          nerwice... jak sobie przeczytalem co nieco o nerwicy doszedlem do wniosku ze
          wiekszosc objawow pasuje: pogorszony wzrok, lekkie niedowlady (o ile te
          mrowienia mozna nazwac niedowladem), drzenie rak, napady gniewu (ale tylko w
          sytuacji uzasadnionej)...

          co gorsza czuje ze powinienm isc do lekarza, jednak wizja tylu roznych badan na
          tydzien przed rozpoczeciem roku troche mnie przeraza

          ps. jak fajnie ze tu mozna pisac takie rzeczy i nikt nie powie ze jestes
          hipochondrykiem:D:D
          • venus22 Re: metamorfoza objawow migreny 25.09.06, 00:05
            W migrenie moga byc bardzo rozne objawy, i pojawiac sie nowe.
            Osobiscie w ogole nie wierze w zadne nerwice- jest to "diagnoza" w przypadku
            kiedy lekarz nie wie co jest przyczyna danych objawow.
            Z czystym sumieniem moge powiedziec ze twoje objawy sa jak najbardziej natury
            organicznej.
            Napady gniewu, agresji 'bez powodu' jak najbardziej moga byc forma ataku
            migreny. Wiaze sie to z wahaniem serotoniny i innych hormonow w organizmie.


            Venus
            • piter101 Re: metamorfoza objawow migreny 27.09.06, 16:49
              A ja myślę że to może być nerwica. Od dziecka mam migrenę z aurą i tymi
              wszystkimi bajerami. Parę lat temu drobiłam się również nerwicy. Mam więc
              rozeznanie. Zaburzenia widzenia, zawroty głowy, ćmiączki latające przed oczami
              to może być nerwica. Nerwica przybiera czasami okropne postacie, jest podstępna
              poczytaj więcej o tym na forum
              • venus22 Re: metamorfoza objawow migreny 27.09.06, 21:49
                Witam!
                Zawroty glowy, cmiaczki, to jest aura migrenowa.
                Powstaje w fazie zwezenia naczyn krwionosnych, gdzies opisywalam dosyc
                dokladnie mechanizm powstawania takich objawow wzrokowych - polecam przeszukac
                pod 'aura, aura wzrokowa', utrata wzroku' itp w naszej wyszukiwarce i kazdej
                konfiguracji bo raz moze to byc w temacie a raz w tresci.

                Piszesz ze objawy takie mialas juz w dziecinstwie - ""Od dziecka mam migrenę z
                aurą i tymi wszystkimi bajerami"" - jest bardzo bardzo malo prawdopodobne
                zebys od dziecka miala nerwice.

                "nerwica' to jest takie eufemistyczne okreslenie wszelkich objawow ktorych
                lekarze nie potrafia wytlumaczyc.
                Nie mam najmniejszej watpliwosci ze to sie wzielo w okresie kiedy jeszcze
                technologia nie byla na takim poziomie jak teraz, gdy dzieki chocby rezonansom,
                tomografii komputerowej mozna 'zajrzec' do srodka organizmu i zobaczyc cos co
                kiedys bylo niemozliwe do wyrobrazenia.

                Kiedys migrene uwazano za chorobe psychosomatyczna, teraz nie am watpliwsci ze
                jest to zaburzenie neurologiczne.

                Biorac pod uwage ze masz migrene oczywiscie ze moglas nabawic sie "nerwicy"
                Ktos kto zyje w ciaglym bolu, na ktory nie ma wlasciwie nic skutecznego, a do
                tego slyszy dookola ze przesadza, wymysla, piesci sie ze soba, ze sam sobie
                szkodzi itd- kto taki nie popadlby predzej lub pozniej w jakas depresje.
                Poza tym, hormonalny aspekt (ze tak sie wyraze) migreny juz predysponuje nas do
                hustawki natrojow. Wahania serotoniny powodujace migrene to te same co kieruja
                naszym nastrojem. trudno tez nie bac sie nadejscia kolejnych atakow, i samych
                atakow.

                jestem przekonana ze gdyby udalo sie skutecznie leczyc migrene to i 'nerwica'
                by przeszla.

                Absolutnie nie chce przez to powiedziec ze nie masz problemow natury
                psychologicznej ale sadze ze tego podstawowym powodem jest migrena, i to ona
                powoduje twoje pozostale dolegliwosci.


                Wziawszy tez pod uwage ze istnieje migrena gdzie wystepuje sam AURA wzrokowa -
                mroczki, blyski, utrata widzenia- po ktorej nie nastepuje zadny bol glowy, a
                wiekszosc lekarzy nie jest w tym za bardzo rozeznana, w tym nawet neurolodzy,
                to pomysl jak latwo o niewlasciwa diagnoze.

                Venus

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka