Dodaj do ulubionych

Witam serdecznie

08.07.07, 20:43
Dzień dobry! Jestem tu nowa i szkoda, że tak późno znalazłam te forum. Na
razie głowa nie boli. Po wielu latach bezskutecznego szukania pomocy trafiłam
na cudownego lekarza w Poradni Leczenia Bólu i zaproponował mi Effectin ER -
kapsułki o przedłużonym działaniu. Brałam pół roku dawkę 75 mg i przez
miesiąc chodziłam na akupunkturę. U mnie wystarcza to na 2 lata (w tym czasie
głowa bolała mnie zaledwie 3-4 razy)i potem niestety powtarzam kurację od
nowa, bo bóle wracają. Podaję nazwę leku, może akurat komuś pomoże.
Obserwuj wątek
    • toolkien Re: Witam serdecznie 08.07.07, 21:24
      siostra_pelagia napisała:

      > Dzień dobry! Jestem tu nowa i szkoda, że tak późno znalazłam te forum. Na
      > razie głowa nie boli. Po wielu latach bezskutecznego szukania pomocy trafiłam
      > na cudownego lekarza w Poradni Leczenia Bólu i zaproponował mi Effectin ER -
      > kapsułki o przedłużonym działaniu. Brałam pół roku dawkę 75 mg i przez
      > miesiąc chodziłam na akupunkturę. U mnie wystarcza to na 2 lata (w tym czasie
      > głowa bolała mnie zaledwie 3-4 razy)i potem niestety powtarzam kurację od
      > nowa, bo bóle wracają. Podaję nazwę leku, może akurat komuś pomoże.

      Kochanie, efectin ER 75 nie jest na migrenę. To lek o działaniu
      przeciwdepresyjnym. Bardzo dobry zresztą. Zażywam go od 2000 roku :). Niestety
      nie ma żadnego wpływu na migrenę. Każdy lekarz Ci to powie.
      • siostra_pelagia Re: Witam serdecznie 09.07.07, 08:29
        Kochanie, ja nie cierpię na depresję i wiem, że to lek antydepresyjny. Ale w
        moim przypadku pomaga mi akurat na bóle migrenowe. I to dla mnie
        najważniejsze:).
      • venus22 Re: Witam serdecznie 09.07.07, 09:36
        Witam!

        leki antydperesyjne "na migrene" owszem nie sa, niemniej jednak uzywa sie
        ich w leczeniu zapobiegawczym migreny.

        Podobniez leki p/padaczkowe- chociaz migrena nie jest padaczka, stosuje sie
        tego typu leki zreszta tak samo jak i leki stosowane "na serce", i inne.

        Leku typowo "na migrene" ktory by migrene leczyl - nie ma, wlasciwie.

        I, jak z wieloma lekami, trudno przewidziec czy Efectin pomoze w migrenie czy
        nie. Niektorym leki przeciw depresji bardzo pomagaja wlasnie w migrenie,
        chociaz nie wystepuje depresja.

        nalezy zachowac ostroznosc jesli bierze sie Efectin i tryptany:

        ""W oparciu o znany mechanizm działania wenlafaksyny i możliwość wystąpienia
        zespołu serotoninowego, zaleca się zachowanie ostrożności w przypadku
        jednoczesnego stosowania preparatu Efectin® ER z innymi lekami mogącymi
        oddziaływać na serotoninergiczne neuroprzekaźniki (takie jak: tryptan,
        selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI) lub lit).""

        www.efectin.pl/portal/map/site/menuitem.96c5ad4a6c97f54a8d6b26f591502635/vgnextoid/f65d2d80babac010VgnVCM10000014056253RCRD?locale=pl_PL

        Venus
        • siostra_pelagia Re: Witam serdecznie 09.07.07, 10:28
          Dziękuję za link. Przeczytałam uważnie. Oprócz leków na nadciśnienie (które
          przyjmowałam również wcześniej) nie biorę żadnych innych. Ja już nie byłam w
          stanie łykać pigułek przeciwbólowych i szukałam czegoś, co podziała
          zapobiegawczo i uwolni mnie od bólu przynajmniej na jakiś czas. I lekarz z
          Poradni Leczenia Bólu zaproponował mi na próbę efectin i udało się.
          Przynajmniej na razie. Pozdrawiam wszystkich walczących z migreną i życzę
          powodzenia.
          • eni40 i znowu 09.07.07, 11:08
            i znowu ta przepychanka co na co? wazne ze jej pomaga..przeciez wiadomo ze nie
            ma typowych lekow na migrene.... no ale....chyba stajemy sie coraz bardziej
            nerwowe
            • holoedyta Re: i znowu 09.07.07, 11:52
              No własnie Eni ma racje. Lecząc coś innego przy okazji zadziała na nasze bóle
              głowy. A może akurat przyczyną bóli glowy moze być np kręgosłup albo lekka
              depresja nawet (może nam się wydawać że nie mamy).
              • toolkien do pelagii 09.07.07, 14:34
                no właśnie - bóle głowy. Nie każdy ból głowy jest migreną. Efectin ER 75
                stosuje się zapobiegawczo, ale na bóle napięciowe. Byłam dziś u "mojego"
                neurologa i wyjaśnił mi, że dysthymia (lżejsza postać depresji) powoduje między
                innymi bóle napięciowe głowy, ale nie migrenowe. Zapytałam go wprost, biorąc
                pod uwage zwiększenie mojej stałej dawki czyli jednej kapsułki a 75 mg. Lekarz
                konsultował się z kilkoma kolegami po fachu i wszyscy potwierdzilijego opinię.
                Efectin jest dość niebezpiecznym lekiem, co zauważyła w swom poście Venus i nie
                przepisuje się go na zasadzie "landrynek do chrupania", ani na wszelki wypadek.
                Stąd mój post do Pelagii. Przepraszam Pelagio, że Cię uraziłam. Nie to było
                moim zamiarem. Nie rozumiem tylko Twojego oburzenia. Depresja jest chorobą
                ludzi i nie wstydzę się mówić głośno, że mam lub raczej miałam depresję.
                Efectin ER 75 przyjmuję stale i tak już będzie do końca mojego życia, bo z
                depresją trzeba nauczyć się żyć. Niestety również nie da się jej wyleczyć, a
                jedynie "zaleczyć" i pamiętać należy o stałym przyjmowaniu lekarstw.
                Pozdrawiam ciepło wszystkie migreniczki, urokliwego dnia :)
                ewunda :)
                • siostra_pelagia Re: do pelagii 09.07.07, 16:14
                  Miałam zdiagnozowaną migrenę przez paru neurologów. I trudno żebym się czuła
                  winna, że bóle ustały akurat po leku antydepresyjnym. Grunt że nie boli. Jak
                  będę miała problemy z depresją na pewno pojawię się na odpowiednim forum.
                  Pozdrawiam.
                  • venus22 No nie.... znowu przepychanki.... 09.07.07, 23:12
                    ... jak zauwazyla Eni.

                    Kobietki drogie, czy wy nie czytacie uwaznie wszystkich wypowiedzi, czy tylko
                    po lebkach, lub to co wam pasuje?
                    czy jestescie na tyle obeznane z fachowa literatura i migrena zeby tak
                    stanowczo sie wypowiadac? takie macie rozeznanie w temacie? jestescie
                    expertkami?

                    Napisalam wyraznie ze LEKI ANTYDEPRESYJNE STOSUJE SIE W LECZENIU ZAPOBIEGAWCZYM
                    MIGRENY.

                    Stosuje sie je dlatego glownie ZE REGULUJA WYDZIELANIE SEROTONINY I
                    NONADRENALINY W MOZGU.

                    W MIGRENIE PODOBNIE JAK W DEPRESJI WYSTEPUJA ZABUZRENIA WYDZIELANIA SEROTONINY
                    ITD

                    CHOCIAZ - SA - TO - DWIE - ROZNE - CHOROBY.

                    tak ze przestancie pouczac Pelagie ktora dobrze wie co bierze i dlaczego
                    bierze, i ma najzupelniejsza racje, a nie wy.

                    Nie piszcie tez bzdur w stylu "widocznie to nie migrena" bo LEKI ANTYDEPRESYJE
                    SA TEZ NA MIGRENE!!! yzn stosowane w leczeniu migreny.
                    sama bylam nimi leczona.

                    a neurolog ktory twierdzi inaczej nie ma racji!

                    Venus
                    • toolkien Re: No nie.... znowu przepychanki.... 10.07.07, 15:46
                      dzięki Venus :). Czytam uważnie i ze zrozumieniem. Proszę, na przyszłość, nie
                      krzycz na mnie, ponieważ bardzo źle się z tym czuję.
                      Pozdrawiam ciepło, uroczego dnia bez bólu :)
                      ewunda:)
                    • toolkien a co to jest nonadrenalina? 10.07.07, 15:51
                      bo wiem co to jest noradrenalina, zwana także norepinefryną. Nie mogłam nigdzie
                      znaleźć terminu "nonadrenalina".
                      Pozdrawiam ciepło, dobrego dnia :)
                      ewunda
    • venus22 Do Pelagii... 10.07.07, 02:07
      .. zajrzyj do swojej skrzynki pocztowej :)


      Venus
      • siostra_pelagia Re: Do Venus22 10.07.07, 09:05
        Zajrzyj i Ty do swojej;)
        • eni40 o kurcze 10.07.07, 20:12
          widze ze sie ostro zrobilo:) kobitki kochane..nie klóćta sie :))
          po co nam to? przeciez fajnie nam razem:)robcie tak jak robie ja(pacyfistka)
          czytam was dokladnie, zapoznaje sie z waszymi lekami..sprawdzam je dokladnie..
          probuje albo nie..jesli mi nie odpowiada..
          to ze sie ma depresje.. nie ma sie czego wstydzic.. dzis swiat jest postawiony
          na glowie..kupa nerwow, zagonienie, wymagania w pracy, brak tolerancji.. a
          przeciez wiemy ze nie wszyscy ludzie to tytany po ktorych wszystko splywa jak
          po kaczce.. wielu z nas jest delikatnych i czasem zdarzy sie ze cierpi nasza
          psyche w postaci depresji.. przeciez wcale to nie znaczy ze ktos zwariowal..
          kiedys tu pisalam ze wyszlam z potwornej nerwicy..sama sobie pomoglam, a bylo
          tak ze balam sie wychodzic z domu bo np drzewo mi sie na leb zawali.. czy to
          znaczy ze zwariowalam?? nigdy sie tak nie czulam..ot codziennosc mnie wtedy
          zwyczajnie przerosla..zbyt wiele mi sie na glowe zwalilo no i wysiadłam.. to
          tak na marginesie by nikt sie nie wstydzil tego ze jest delikatny..
          powiem wam ze wyjscie z prochow antydepresyjnych bylo dla mnie tak trudne(a
          wychodzilam z nich sama.. powiedzialam sobie..bierz sie babo do kupy i
          odstawialam prochy..a myslalam ze zdechne tak bylo ciezko)ze dzis mimo ze wiem
          iz wieeelu osobom wlasnie one pomagaja na migrene ja nawet nie chce o nich
          slyszec, by znowu w nie sie nie wpakowac..zmierzam do tego ze chce wam
          powiedziec ze naprawde niewazne co komu pomaga.. wazne ze sie dobrze po tym
          czuje i nie cierpi..chyba za duzo sie wygadalam..no ale moze to wam pomoze sie
          nie sprzeczac.. bo przeciez szkoda byloby gdyby forum nam sie spaskudziło:)
          pozdrowionka cieple..
          • toolkien Re: o kurcze 10.07.07, 20:52
            :) dzięki i trzymaj się Eni :). jutro jadę daleko na wakacje. Mam ze strachu
            gacie pełne wrażeń ;).
            Nie kłócę się, ale też bardzo mi źle, gdy ktoś na mnie krzyczy, mimo, że osobę
            zainteresowaną przeprosiłam. Nawiasem mówiąc nawet nie wiem, czy moje
            przeprosiny zostały przyjęte. No cóż... Widocznie jestem z tych nadwrażliwych.
            Pozdrawiam cieplutko, uroczych wakacji, po powrocie na pewno tu zajrzę :)
            ewunda
            • eni40 toolkien 10.07.07, 20:58
              odpoczywaj, nie mysl o niczym tylko o dniu , chwili, ciesz sie jej pieknem..
              no i nie daj sie migrenie..
              • toolkien Re: toolkien 10.07.07, 21:05
                hihih :o). Nie daję się migrenir, bo jakie mam wyjście? Nawiasem mówiąc, to
                kazdego ranka, po przbudzeniu, cieszę się..., że jeszcze żyję. Jak głupi śrubką
                się cieszę ;o).
                Idę sie pakować :o). Biorę ze soba cała baterię Sumigry ;o).
                Pozdrowionka gorące i zyczonka, zeby nie bolała kalarepka :)
                ewunda :)
                ps
                jeszcze baterię magnezu biorę i piramide witamin, bo po reszcie mam sraczunię ;)
                • venus22 A teraz do Ewundy ... 11.07.07, 01:48
                  Droga Ewundo, krzyczalam bo sie w koncu zezlilam, "nerwy puscily", bo przez
                  ostatnie kilka dni co wejde na forum to co widze? ciagle mamy jakies spiecia,
                  pouczania, przepychanki.
                  Pytania typu "a co to jest nonadrenalina..." w pewnym tonie, a przeciez
                  doskonale wiesz ze to zwykla pomylka, z nerwow.
                  (przy okazji -takie zachowanie zmusza mnie do refleksji jaka wlasciwie byla
                  twoja intencja tak piszac? nie dalo sie inaczej?)

                  Siostra Pelagia rozpoczela swoj udzial w naszym forum od milego i pomocnego
                  postu. Zamiast jej podziekowac i po prostu powitac, zostala pouczona i to w
                  sposob dosc lekcewazacy.

                  Wmawia sie jej ze poniewaz pomaga jej Efectin to ma depresje i/lub bole
                  napieciowe. A przeciez Siostra Pelagia najlepiej wie czy ma, czy nie ma
                  depresji.
                  Nie musi miec, zeby tego typu lek jej pomagal w migrenie.
                  Tak samo nie musi to byc bol napieciowy.
                  Niby skad te przypuszczenia, ba, pewnosc ze ona sie wstydzi depresji? Jak jej
                  nie ma to do czego ma sie przyznawac?


                  Mowisz ze czytasz uwaznie wszystkie posty. No to powinnas byla zauwazyc ze juz
                  wczesniej grzecznie wyjasnilam ze do zapobiegawczego leczenia migreny stosuje
                  sie rozne leki, w tym antydepresanty tez, i nie potrzeba miec do tego depresji.

                  Niektorym pomagaja, niektorym nie. ja sama bylam leczona roznymi ale w moim
                  przypadku nie dzialaly. Ale w moim przypadku nie tylko to zawiodlo, prawie
                  kazdy lek stosowany w migrenie zapobiegawczo nie dawal pozadanych rezultatow.

                  W "realu" doswiadczamy wystarczajaco duzo uszczypliwych, sarkastycznych uwag,
                  podejrzenia o symulacje, przesadzanie, zarzuca nam sie rzeczy ktorych nie
                  robimy (np ze wmawiamy sobie te bole albo ze jestesmy chorzy "nie na to",
                  tylko "na to". I to czesto od naszych najblizszych.

                  Zalozeniem tego forum bylo wiec przede wszystkim byc sobie psychicznym
                  wsparciem
                  i wymieniac sie informacjami. Zrozumienie i tolerancja. I niech tak juz bedzie
                  dalej...

                  Rowniez pozdrawiam serdecznie i przepraszam ze sie wydarlam,

                  Venus

                  • cristina4 Re: badzmy goscinni... 11.07.07, 02:12
                    • cristina4 Re: badzmy goscinni... 11.07.07, 02:15
                      sorki, poprzednie mi ucieklo.
                      ale chcialam napisac haslo, ktore niedawno gdzies wyczytalam
                      "Badzmy goscinni dla obcych /tu, Nowych/
                      moga byc aniolami w przebraniu"
                      zycze zdrowia i pogody ducha
                      • siostra_pelagia Re: badzmy goscinni... 11.07.07, 09:17
                        Hmm... Nie spodziewałam się, że moje skromne powitanie wywoła taką burzę w
                        wirtualnym świecie. Nie miałam absolutnie takich intencji. Nie będę ukrywać, że
                        było mi przykro czytając posty, traktujące mnie jak idiotkę, która nie wie,
                        jakie lekarstwo bierze i na co, diagnozujące mnie na odległość i stwierdzające
                        u mnie depresję, do której w dodatku nie chcę się przyznać. Posiadając ogromną
                        wiedzę na temat migren, jej objawów i skutków, dlaczego odmawiacie komuś
                        rozeznania w tej dziedzinie? Ja tylko chciałam z Wami życzliwie pogawędzić, jak
                        żyć z migreną, pracować, jak radzić sobie w świecie, który ta choroba tak
                        bardzo zawęża, a na życzliwość i zrozumienie u bliskich nie zawsze można liczyć.
                        To tyle. Pozdrawiam
                        • toolkien Re: badzmy goscinni... 25.07.07, 16:00
                          Po raz kolejny Cię przepraszam, a moim zamysłem nie było traktowanie Cię jak to
                          sama napisałaś "jak idiotkę", jako, że sama również nie lubię być podobnie
                          traktowana. Przykro mi, że tak to wyszło i czujesz przeze mnie zdprecjonowana.
                          Powtarzam jeszcze raz - przepraszam, bo co mogę więcej zrobić. Mnie również
                          zrobiło się źle, gdy przeczytałam "kontratakujące" mnie odpowiedzi Venus w
                          niezbyt miłej tonacji, jak również brak reakcji z Twojej strony na moje
                          przprosiny. Trudno. Wszak nie masz obowiązku przyjęcia przeprosin od osoby,
                          która CIę zraniła.
                          Wyjaśniam jednocześnie, że mój post o depresji nie miał na celu "podpowiadania"
                          Ci na co możesz cierpieć, ani odmowy pomocy w podzieleniu się doświadczeniami w
                          radzeniu sobie z bólem migrenowym.
                          Pozdrawiam ciepło, uroczego dobrego dnia bez bólu :)
                          • toolkien *zdeprecjonowana 25.07.07, 16:02
                            *zdeprecjonowana
                            *korekta ;)
                          • siostra_pelagia Re: badzmy goscinni... 29.07.07, 19:22
                            Przepraszam bardzo, że nie odpowiedziałam na Twoje przeprosiny. Miałam się
                            dopisać, ale przygotowania do egzaminu i urlopu pochłonęły mnie zupełnie. Nie
                            czuję się obrażona i jest ok:). Pozdrawiam
                  • toolkien Re: A teraz do Ewundy ... 25.07.07, 16:05
                    dzięki Venus22.
                    pozdrawiam ciepło i życzę miłego dnia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka