Gość: Ewa po badaniu MRI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.14, 13:17 Był duży hałas , a oczy miałam zamknięte . 20 min bez kontrastu i na koniec 10 min z kontrastem. Potem trzeba było posiedzieć 15 min na korytarzu . Nie było źle . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja ból IP: 176.103.171.* 22.08.14, 10:59 A czy od tego leżenia i hałasu nie bolała cię głowa. Ja miałam robiony rezonans głowy teraz w środę 20 08 2014 lecz nie mogłam wytrzymać na straszny ból głowy z tyłu i przerwałam badanie po ok 20 min już mieli mi podawać kontrast . Teraz mam na piątek 22 nie wiem czy dam radę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tatiana Re: ból IP: *.play-internet.pl 04.11.14, 18:31 Ja mialam tomografie glowy , bardzo sie balam az mi sie slabo robilo ale nie bylo tak strasznie . Halas wcale nie jest duzy, kontrast podaja dozylnie , po podaniu kontrastu robi sie goraco od gory do dolu , uczucie metalicznego smaku w ustach a na koncu uczucie jak bym sie zsikala doslownie. Ale to trwa sekundy i przrchodzi. Nie ma sie czego bac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tatiana Re: ból IP: *.play-internet.pl 04.11.14, 18:34 a badanie trwalo doslownie 3 minuty . Ale to zalezy od sprzetu jakim wykonuja tomografie . Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: ból 06.11.14, 02:46 prosze pamietac ze przed badaniem mozna takze porozmawiac z lekarzem o klaustrofobii i poprosic o podanie leku uspokajajacego tuz przed badaniem lub odpowiednio wczesniej. niekoniecznie trzeba szukac otwartego mri. Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PNIU Re: ból IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.15, 10:17 Ludzie, co wy tacy wrażliwi ? to badanie, to tak samo , jak poleżeć sobie w solarium i słuchać muzyki techno, właśnie wyszedłem z badania głowy {rezonans z kontrastem} i czuję się zrelaksowany, mówię to poważnie Odpowiedz Link Zgłoś
annthonka Re: ból 13.02.15, 14:47 Fajnie, że dla Ciebie to badanie nie było przykre, ale niestety są osoby, które mają inne odczucia. Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: ból 13.02.15, 23:46 Gość portalu: PNIU napisał(a): Ludzie, co wy tacy wrażliwi ? to badanie, to tak samo , jak poleżeć sobie w solarium i słuchać muzyki techno, właśnie wyszedłem z badania głowy {rezonans z kontrastem} i czuję się zrelaksowany, mówię to poważnie Ci co maja klaustrofobie nie chodza do solarium. Klaustrofobia a MRI Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Re: Rezonans magnetyczny- pytanie o kontrast IP: *.wschowa.net.pl 11.02.15, 04:54 Nie ma się czego bać ja miałem rezonans z kontrastem i nic mi nie było jedynie trzeba będzie po badaniu dużo pić wody żeby wypłukać kontrast z organizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nikita Re: Rezonans magnetyczny- pytanie o kontrast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.15, 22:42 Ja mogę się podzielić z Wami wrażeniami po rezonansie przysadki mózgowej z kontrastem. Musiałam mieć z kontrastem ze względu na podejrzenie mikrogroczulaka czy jakoś tak. Byłam we Wrocławiu na ul. Pilczyckiej, w tym niby "otwartym" sprzęcie. Ogólnie (jak już pisałam wcześniej) mam skoki ciśnienia na tle nerwicowym, więc samo przeżycie tego zabiegu było dla mnie koszmarem, chociażby fakt zakładania wenflonu, bo nie mogli mi żyły znaleźć - nawet mój facet zbladł jak to zobaczył. Zanim dojechałam do Wrocka już byłam po sporej dawce Hydroxyzyny na uspokojenie, ale na wiele się to nie zdało. Ogólnie rzecz biorąc badanie było dla mnie bardzo nieprzyjemne, miałam wrażenie, jakby ktoś młotem walił mi w głowę, a najgorzej oczywiście przeżyłam wspomnianą wcześniej metalową klatkę na twarzy. I jeśli mogłabym coś doradzić, to zamknijcie oczy już w momencie jej zakładania na twarz i nie otwieracie przez 40 min, aż do wyjechania spod tego cholerstwa. Ten rezonans niby jest otwarty z 3 stron, ale wisi nad wami taka wielka okrągła płyta nad samiutkim nosem i wrażenie jest takie jak w trumnie, w dodatku ta klatka powoduje uczucie zamknięcia i braku możliwości wydostania się. Oczywiście można się z niej wysunąć dołem w razie czego, ale wtedy jest po badaniu. Co do samego kontrastu to to nie boli. Po 20 min wchodzi pielęgniarka i przez wenflon tam to coś wstrzykuje. Zrobiło mi się może tylko trochę cieplej, ale myślę, że to ze względu na stres i świadomość tego co ona robi. Poza tym z kontrastem żadnych innych wrażeń, poza żółtymi siuśkami później :)) Trzeba dużo pić, żeby się tego pozbyć. To substancja generalnie bezpieczna, a nawet jeśli się zdarzy, że jesteście w grupie tej 1/1000 os. nietolerującej kontrastu (jak moja znajoma, która wymiotowała po tym jak kot), to jest sztab ludzi, którzy mają wiedzę i środki, żeby wam pomóc.Każdy organizm jest inny i nie można nic nikomu sugerować. Ale lepiej to przejść niż nie przejść i nie wiedzieć, na czym się stoi. Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Rezonans magnetyczny- pytanie o kontrast 16.02.15, 23:20 dziekujemy za dokladny opis : ) co do kontrastu, jezeli jest podany dozylnie to wlasnie od niego to uczucie ciepla. czasami jest to nawet intensywne cieplo i mozna sie lekko przestraszyc. Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prolaktynka Ja też jestem po tk przysadki z kontrastem IP: 46.22.167.* 18.03.15, 13:01 ... i było całkiem nieźle :) Jak już muszę mieć jakieś badania to wolę takie niż inne. Najpierw założyli wenflon, dali "plastelinkę" do zaklejenia uszów. Potem kazali się położyć na tym "łóżku" które wjeżdża do urządzenia. Byłam straszliwie przerażona, miałam wizję że wpadnę w panikę i takie tam. Niby nie mam klaustrofobii, ale nie lubię być zamknięta w ciasnym pomieszczeniu bez okien więc bałam się że coś mi się przy tym badaniu może odkleić i zacznę krzyczeć albo zemdleję :) Jak tylko zobaczyłam że niosą maskę w stylu Hannibala Lectera to szybciutko zamknęłam oczy i otworzyłam dopiero jak było po badaniu - i to jest najlepsza metoda na bezstresowe przejście tego badania. Czułam że wjeżdżam do tuby, nie wiem i nie chcę wiedzieć jak tam było wąsko. W myślach wizualizowałam sobie sufit który jest dwa metry nade mną. Na szczęście tuba jest wentylowana, nie jest ani trochę duszno, całkiem przyjemny mikroklimat tam panuje i przez to nie ma odczucia że sufit jest blisko ;) Po bokach czułam że ręce mi przylegają do ścian ale wmówiłam sobie że tylko z boku jest tak ciasno żebym nie spadła z łóżka, a wyżej na pewno jest wszystko otwarte i sufit tuby jest odpowiednio wysoko. Baaardzo się pilnowałam żeby czasem nie otworzyć oczu. Badanie miało trwać ok. 30 minut, więc liczyłam sobie w myślach "sześćdziesiątki" a na palcach odliczałam kolejne "minuty". W pewnym momencie przyszła pani i wstrzyknęła kontrast - on był w takiej strzykawie połączonej rurką z wenflonem i leżącej na moich nogach, tak że nie wyjeżdżałam z tuby i w ogóle nic nie czułam, tylko słyszałam że ktoś jest przy moich nogach. Faktycznie przez chwilę poczułam ciepło - tak jakby parcie na pęcherz , ale to trwało dosłownie moment i gdyby nie to że się naczytałam że to od kontrastu to chyba nawet bym się nie zorientowała kiedy mi go podali. Potem nagle wyjechałam z tuby i byłam strasznie zdziwiona że to już bo doliczyłam ledwo do 20, ale pani powiedziała że albo za wolno liczyłam, albo mi się przysnęło bo minęło ponad pół godziny... Bardzo szybko mi ten czas zleciał. Co do odgłosów - jest głośno, te zatyczki w uszach średnio pomagają (może źle wsadziłam bo się bałam że jak włożę za głęboko to mi się ukruszą i ich nie dam rady wyjąć), ale nie jest to jakiś straszliwy hałas, tak naprawdę można sobie nawet przysnąć bo to wali dość rytmicznie i mnie osobiście usypiało. Nie wiem do czego to porównać, to są różne rodzaje dźwięków, niektóre spoko, niektóre bardzo głośne, z różnym nasileniem i częstotliwością, czasem przez chwilę jest w ogóle cisza, na pewno nie wali to cały czas. Może pół na pół hałas/cisza albo nawet więcej ciszy niż hałasu. Po wyjechaniu z rezonansu nic kompletnie mi się nie działo, chwilę posiedziałam w szpitalu bo jadłam śniadanko, a potem wsiadłam do samochodu i normalnie pojechałam do domu. Właśnie dzwonili że mam przyjechać jutro na doróbkę jakiejś sekwencji, nawet nie dopytałam czy z kontrastem czy bez, i tym razem autentycznie nic a nic się nie boję. To badanie naprawdę jest ok. Nie mówię dla osób z klaustrofobią bo dla tych to jest na pewno nie do przejścia, ale dla przeciętnego człowieka "bojącego się ciasnych pomieszczeń" nie powinno być większego problemu. Tylko NIE OTWIERAĆ OCZU :) To cały sekret. Poza tym nic nie boli, nic nie czuć, trzeba tylko leżeć i się nie ruszać. To nieruszanie się też nie jest wcale trudne bo budowa łóżka to wymusza. Tzn może nie tyle łóżka co tej części na której się kładzie głowę - jest taka specjalna profilowana podpórka, jak się na niej położy głowę to ona jest na tyle podparta, że nie leci na boki. Myślę że nawet gdyby człowiek faktycznie przysnął to nic by się nie stało, przynajmniej dopóki by nie usnął na dobre i nie zaczął się ruszać przez sen. Bo głowa bezwładnie chyba by nie opadła tak szybko. Nie próbowałam ruszać więc tak tylko przypuszczam, ale w każdym razie nie miałam najmniejszego problemu żeby utrzymać głowę prosto, mimo że momentami się "wyłączałam". Tak że osoby przed TK - głowy do góry, naprawdę nie jest źle! Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Ja też jestem po tk przysadki z kontrastem 19.03.15, 00:03 serdeczne dzieki za tak dokladny opis - na pewno pomoze!! :) Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Awsome Re: Rezonans magnetyczny- pytanie o kontrast IP: *.chelm.mm.pl 27.11.15, 19:42 Ja dzisiaj byłęm na takim badaniu i nic sie nie dzieje, nic nie boli, moim zdaniem jest to bezpieczne jesli nie ma sie problemow z watroba :P A samo w sobie badanie jest nawet ciekawe i wygodnie sie lezy... Nie ma czego sie bac :D Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Rezonans magnetyczny- pytanie o kontrast IP: *.lightspeed.brhmal.sbcglobal.net 21.05.17, 05:41 Wiadomosci tu sa stare, ale napisze, bo moze ktos - tak jak ja - bedzie szukal informacji o kontrascie przy rezonansie. Przebrnelam wlasnie przez wszystkie anglojezyczne strony na temat kontrastu na bazie gadolinu (gadolinium po ang) i chce sie nimi podzielic, bo widze, ze Polsce wiedza w tym temacie jest niewielka. Ten kontrast jest toksyczny! Amerykanski FDA znakuje go czarna etykietka z napisem warning, czyli jest to srodek o najwyzszym stopniu ryzyka dla pacjenta. Nieprawda, ze tylko ludzie z problemami nerek moga miec powiklania. Kazdy moze je miec. Najgorsze jest to, ze objawy moga pojawic sie po pol roku, albo i pozniej. Wiekszosc nieswiadomych tego ludzi nie kojarzy oczywiscie pewnych objawow z kontrastem podanym w czasie rezonansu. W Stanach zarowno rezonans (MRI/MRA), jak i gadolin sa naduzywane. Ja dostalam kontrast do rezonansu brzucha, ktory byl Bog wie po co robiony. Chcieli mi zrobic tomografie, wiec poprosilam o rezonans, bo myslalam, ze to mniejsze zlo. Bylam glupia, bo moglam zazadac zwyklego USG. Tym bardziej, ze i tak nic nie wyszlo. Nie dajcie sie z tymi rezonansami, a zwlaszcza odmawiajce kontrastu! Opowiadaja glupoty, ze to naturalny srodek ziem rzadkich. I co z tego! BAAARDZO TOKSYCZNY i nie wyplukuje sie w calosci z organizmu! Odpowiedz Link Zgłoś
agniesz210 Re: Rezonans magnetyczny- pytanie o kontrast 03.08.18, 21:15 To wszystko prawda. Potwierdzam toksyczność kontrastu z gadolinem, dostałam po nim polineuropatii, przy pierwszym zastosowaniu przy zdrowych nerkach. Najgorsze, że u nas się o tym nic nie mówi, nie ostrzega, nie ma laboratoriów, które wykonywałyby badania potwierdzające odłożenie gadolinu. Trują ludzi, a potem ci nie mają nawet jak tego udowodnić, oficjalne ulotki nie podają wszystkich skutków ubocznych i tego, że skutki te mogą trwać przez wiele lat. Ludzie, którzy zostali poszkodowani wymieniają się pomocnymi informacjami na angielskojęz. i niemieckojęz. stronach na Facebooku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cm Re: Rezonans magnetyczny- pytanie o kontrast IP: *.dynamic.mm.pl 12.10.17, 16:54 ja miałam mega uczulenie po kontraście ,reakcja alergiczna skóry masakra i to dopiero na drugi dzień po podaniu dożylnym ,nigdy więcej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: christina Re: Rezonans magnetyczny- pytanie o kontrast IP: *.146.43.123.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.10.17, 00:38 dlugo Ci sie utrzymywala wysypka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia7703 Re: Rezonans magnetyczny- pytanie o kontrast IP: *.jotanet.pl 15.06.18, 17:23 Ja w dniu wczorajszym 14.06.2018 przeszłam pierwszy w życiu rezonans z kontrastem. Faktycznie czytając wcześniejsze opinie mogę na tyle się pod tym podpisać , że było bezpiecznie w tubie rezonansu ,lecz gdy cierpi się na zaburzenia lękowe tak jak ja to nie wygląda to tak przyjemnie. Ja wręcz odwrotnie cały czas miałam otwarte oczy chyba przez to że zawsze chce mieć kontrolę nad tym co się dzieje . Bardzo cieszyłam się że oprócz dźwięków maszyny miałam nałożone duże słuchawki z których leciała muzyka - za to +. Lecz mimo to miałam ogromny stres , technik wręczył do lewej ręki guzik bezpieczeństwa cały czas byłam na nim skupiona i chyba on pomógł mi przetrwać badanie. Po ok 2 minutach chciałam nacisnąć i przerwać to badanie takie więzienie bez wyjścia swobodnego jest dla mnie zdarzeniem bardzo stresujacym. Obawiałam się , ze wpadnę w panikę. Potem zaczęła , jeszcze przed kontrastem drętwiec prawa ręka co również wprowadzalo z równowagi i myślałam o tym co mi się z ręką dzieje. Po ok połowie czasu podano kontrast w zasadzie nie mialam żadnych odczuć i poprosiłam o przykrycie kocem gdyż trzeslam się z zimna i nerwów. Byłam bardzo szczęśliwa i dumna że jednak dotarłam do końca badania. W sumie do rana nic się nie działo po kontraście ale po przyjściu do pracy po włączeniu całego oświetlenia sprzętów i komputerów dostałam coś w stylu swiatlowstretu i niepowodzenia na oczy z ekranu komputera nudności i bardzo silny jednostronny ból głowy. Migrena. Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Rezonans magnetyczny- pytanie o kontrast 16.06.18, 06:39 Gość portalu: Kasia7703 napisał(a): > Potem zaczęła , jeszcze przed kontrastem drętwiec prawa ręka co również wprowadzalo z równowagi i myślałam o tym co mi się z ręką dzieje. to mogla byc aura. w ogole to BRAWO za wytrzymanie mimo strachu i napiecia !! dwa kciuki w gore! a migrena, mam nadzieje, juz ci przeszla. Minnie Odpowiedz Link Zgłoś