martaewa0 16.11.08, 21:05 Migreny mnie wykańczają , nie raz jak mam migrenę zażywam lek i kładę sie jak mam możliwość, a czasami zaczynam wyć jak bóbr i mogę stwierdzić że porządny płacz likwiduje ból w 100%, bynajmniej u mnie tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
minniemouse Re: płacz pomaga... 17.11.08, 00:13 U mnie zupelnie odwrotnie - placz wywoluje napad migreny. fajnie masz. Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
quasi.modo Re: płacz pomaga... 18.11.08, 20:00 U mnie to samo - płacz albo powoduje, albo wzmacnia ból głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
niu_82 Re: płacz pomaga... 19.11.08, 19:19 Jestem zaskoczona, że płacz może wpłynąć pozytywnie na ból. U mnie jakikolwiek płacz, nawet niewielki, powoduje migrenę. Silny płacz - potworną migrenę. Odpowiedz Link Zgłoś
anthonka Re: płacz pomaga... 22.11.08, 22:31 U mnie tez płacz = ból głowy. W czasie migreny czasami taką mam ochotę sobie popłakać, żeby pozbyć się tych wszystkich negatywnych emocji, ale niestety nic z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
migrenka21 Re: płacz pomaga... 23.11.08, 21:40 Ja płaczę, a raczej wyję z bólu przy migrenie i nie wiem czy to pomaga raczej nie, ale trochę odwraca moją uwagę od porażeń w głowie i ręce. Jedno jest pewne po ataku jest mi lepiej jak poryczę. Odpowiedz Link Zgłoś
anka.333 Re: płacz pomaga... 19.11.08, 20:04 Cześć! Płacz u mnie powoduje migrenę, wiec filmowe wyciskacze łez nie dla mnie. Katastrofą kończy się także spacer, gdy dość silnie wieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ośka Re: płacz pomaga... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.08, 08:08 A mi pomaga. Ze dwa razy było tak, że leżałam w łóżku, cierpiąc, i nie byłam w stanie nawet się ubrać pójść do apteki, w domu nic nie miałam przeciwbólowego- rozpłakałam się, i po tym płaczu ból się zrobił jakby odleglejszy, łatwiejszy do zniesienia- dałam radę się ubrać i wyjść. Płacz nie likwiduje bólu całkiem, ale bardzo pomaga. Nawet, jeżeli akurat wcale nie chciało mi się płakać, i ten płacz był taki trochę wymuszony. Odpowiedz Link Zgłoś