Dodaj do ulubionych

SŁOWIAŃSCY WIKINGOWIE

08.01.04, 22:02
Aktywny udział Słowian nadbałtyckich w ruchu wikingów znajduje swe
odzwierciedlenie w znaleziskach numizmatycznych . Znaczna ich liczba
przypadająca na wiek X-XI przypisywana jest wzrostowi wymiany towarowej
(kruszcu i pieniądza) zdobytej przez chąśników (wikingów słowiańskich) w
Anglii. Istnieje wiele faktów mówiących nam o wyprawach Słowian do
Skandynawii. W bitwie na pustkowiu Lyrskog, król Norweski Magnus, panujący
przejściowo również w Danii, zadał klęskę oddziałom słowiańskim wracającym z
wyprawy w głąb Jutlandii. Na przełomie XI/XII w. ruch wikingów
skandynawskich chyli się ku upadkowi. Utrzymuje się on jednak jeszcze w
oddalonej nieco Norwegii za panowania króla Haralda Hardrady. O mało
udokumentowanych starciach Hardrady ze Słowianami nadbałtyckimi wspomina
tylko Adam bremeński. Miały one charakter zaczepnych działań wojennych z
Duńczykami, współdziałającymi wtedy z Obodrytami. Wystąpienie Hardrady
kończyło okres wieloletnich starć norweskich i słowiańskich wikingów.
Wikińskiego procederu nie zaniechali jednak Słowianie nadbałtyccy.
Już od 1043 r. na czoło wikingów słowiańskich zaczęli wysuwać się
Pomorzanie (zwłaszcza mieszkańcy Wolina). W 1113 r. wybuchła przegrana przez
Duńczyków wojna obodrycko-duńska. W rezultacie wzmogły się ataki Słowian na
Danię .
W 1134 r. spustoszeniu uległa stolica kraju - Roskilde na wyspie
Zeland. W następnym roku flota słowiańska pod dowództwem księcia Racibora
doszczętnie złupiła norweskie miasto portowe - Konungahele. W tym czasie
utrwaliła się w krajach skandynawskich sława piratów z ujścia Odry, dając
początek legendzie o słynnych jomswikingach z wyspy Wolin. [Polskie baśnie
opisują Wolin jako starą osadę słowiańska zamieszkałą od dawien dawna przez
kupców przeróżnego pochodzenia i utrzymującą pokojowe kontakty z duńskimi
wikingami. Z baśni wiadomo również, że istniał tam kult Trygława. W końcu
jednak wikingowie złamawszy pokojowe układy napadli na "Winetę". W momencie
jej bohaterskiej obrony, powstała ogromna trąba powietrzna, która zatopiła
gród. W kilka wieków po zatopieniu Winety, gdy fale rzeki Dziwny i wichry
bałtyckie zamuliły zatokę powinecką i zamieniły ją w żyzną dolinę, powstał
tu nowy gród słowiański, który nazwano Wolinem]. Tak więc widzimy, że
piractwo było domeną nie tylko Skandynawów. Rozbojem morskim trudnili się
ponoć najmożniejsi mieszkańcy Szczecina i Wolina.
W 1136 r. Duńczycy zorganizowali wyprawę odwetową, kierując się na
Rugię - ostatni bastion przedchrześcijańskiej religii Słowian. Została
zdobyta Arkona. Jej mieszkańcy zawarli pokój i obiecali przyjąć wiarę
chrześcijańską. Skoro jednak flota duńska odpłynęła, Rugianie wypędzili
osadzonego na wyspie biskupa. Pisarze: Hemold i Sakso Gramatyk, w dosadnych
słowach opisują niegodziwość i dzikość słowiańskich piratów.
Również dzięki Saxo Gramatykowi, do dziś zachował się jedyny opis
świątyni pogańskiej - miejsce kultu Świętowita na Rugii. Może nie
bezpośrednio w związku z tematem, ale myślę, że warto go tu przytoczyć. Z
opisu wiadomo że przybytek ten mieścił się w zadaszonej, posiadającej tylko
jedno wejście budowli drewnianej, której obwód zewnętrzny pokrywała prosta
płaskorzeźba przedstawiająca rozmaite rzeczy. Wewnątrz niej miejsce święte
oddzielały czerwone kobierce zawieszone na czterech słupach nie dotykające
ścian, za to sięgające dachu tworząc niejako drugą ścianę. Tak podwójnie
oddzielony od świata posąg zdaniem kronikarza przedstawiał się
następująco: "Stał w świątyni ogromny posąg, wszelki rozmiar ciała ludzkiego
wielkością przekraczający, zadziwiający czterema głowami i tyluż karkami, z
których dwie zdawały się spoglądać w stronę piersi a dwie w stronę pleców.
Poza tym tak wzrok umieszczonych z przodu, jak i z tyłu zwracał się jednej w
lewo a drugiej w prawo. Brody podgolone, włosy podcięte, w taki sposób, że
sądziłbyś, dzieło rzeźbiarza naśladuje styl pielęgnacji głowy właściwy
Rugianom. W prawej ręce trzymał róg wykonany z różnego rodzaju metalu, który
kapłan biegły w jego obrzędach co roku zwykł napełniać winem, aby ze stanu
napoju mógł wnioskować o zapasach na rok przyszły. Lewa ręka na boku
(oparta) tworzyła łuk przez zgięcie ramienia. Szata sięgała do goleni, które
z różnego rodzaju drzewa zrobione tak ukrytym splotem z kolanami się
łączyły, że miejsce ich scalenia tylko przy staranniejszym przyglądaniu się
można było dostrzec. Nogi - widać było - dotykały ziemi, a ich podstawa była
ukryta w podłożu. Blisko znajdowały się wędzidło i siodło posągu oraz inne
jego insygnia. Wśród nich przykuwając wzrok budził podziw niezmiernej
wielkości miecz, którego ostrze i rękojeść oprócz wspaniałej rzeźbionej
dekoracji pokrywało srebro".
Słowianie w drugiej połowie XI i pierwszej połowie XII wieku
powtarzali to samo, co praktykowali Skandynawowie w IX i X wieku.
Słowo "wiking" stało się nie tylko synonimem opisującym pirackich
skandynawów, ale określeniem morskiej wyprawy łupieskiej.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka