Dodaj do ulubionych

Tajemnicza kaplica Ślężan

06.06.06, 09:33
Tajemnicza kaplica Ślężan

Wojciech Pastuszka 06-06-2006, ostatnia aktualizacja 05-06-2006 18:19

serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34148,3396584.html

Niezwykłe odkrycie na Dolnym Śląsku. Archeolodzy znaleźli na górze Gromnik
pozostałości przedpiastowskiej kamiennej rotundy, najpewniej chrześcijańskiej
kaplicy. Być może najstarszej na ziemiach polskich

Gromnik to najwyższe wzniesienie (393 m n.p.m.) Wzgórz Strzelińskich. Leży ok.
45 km na południe od Wrocławia. Dr Maciej Małachowicz, architekt
specjalizujący się w historii i konserwacji architektury, oraz archeolog dr
Czesław Lasota pierwszy raz na górze pojawili się latem 2003 r. Zostali
poproszeni o pomoc przez Towarzystwo Wzgórz Strzelińskich, które chciało
zwiększyć turystyczne walory Gromnika. Wpierw jednak trzeba było uprzątnąć z
jego szczytu ruiny gospody i punktu widokowego wysadzonych w 1945 r. przez
Niemców. Współpraca naukowców z Politechniki Wrocławskiej była niezbędna,
ponieważ Niemcy zbudowali gospodę w ruinach XV-wiecznego zamku. Poza tym w
VIII-V w. p.n.e. na Gromniku znajdował się gród kultury łużyckiej (należy do
niej także osada w Biskupinie).

Rotunda schowana pod wieżą

Uczeni szybko odkryli, że pod zwałami gruzów znajdują się fundamenty
wielobocznej mieszkalnej wieży obronnej, tzw. donżonu. Był on główną częścią
zamku zbudowanego w 1439 r. przez von Czirnów - słynnych na cały Śląsk rycerzy
rozbójników. Zamek nie stał jednak zbyt długo - książę legnicko-brzeski
Fryderyk zburzył go ostatecznie w 1482 r.

W środku wieży naukowcy natrafili na tajemniczy murowany kamienny krąg z
dwiema wnękami (absydami). - Długo próbowaliśmy dopasować go do zamku, np.
myśleliśmy, że to pozostałości klatki schodowej - opowiada dr Małachowicz.

Jednak w grudniu 2003 r. uczeni doszli do wniosku, że muszą to być resztki
średniowiecznej rotundy starszej niż sama wieża. Dotąd historycy sądzili, że
między V w. p.n.e. a XV w. Gromnik nie był zamieszkany.

- Sposób wykonania budowli wskazywał na wczesne średniowiecze. Skromne resztki
bardzo podobnych dwuabsydowych rotund są na krakowskim Wawelu (tzw. kaplica B)
i w morawskich Mikulczycach. W porównaniu z nimi rotunda gromnicka jest
doskonale zachowana - mówi dr Małachowicz. Obiekt w Mikulczycach powstał pod
koniec IX w., natomiast o wiek wawelskiej rotundy naukowcy wciąż się spierają,
podając daty między IX a XI w.

Rotunda na Gromniku ma 6,1 m średnicy, a jej zachowane do wysokości ok. 1 m
mury mają grubość od 90 cm do 1,1 m. Zbudowano ją z miejscowego łamanego
granitu połączonego wapienną zaprawą. Do czego mogła służyć?

- Wszystkie znane rotundy były chrześcijańskimi obiektami sakralnymi, więc nie
ma powodów sądzić, że ta pełniła inną funkcję. W dodatku rotunda na Gromniku
jest zorientowana zgodnie ze stronami świata. Ma absydę wschodnią - ołtarzową
i zachodnią - z miejscem dla władcy - tłumaczy dr Małachowicz. W tym wypadku
władcą był najpewniej lokalny książę.

Gromnicka rotunda stała w środku grodu. Okazało się bowiem, że resztki
kamiennych wałów, które w XIX w. Niemcy uznali za fortyfikacje z okresu
kultury łużyckiej, są w rzeczywistości pozostałościami umocnień grodu Ślężan z
IX-X w.

- Podobnych grodów jest w okolicy wiele: Gilów, Niemcza, Pałąk, Piwniczna -
wymienia dr Małachowicz.

W 2005 r. uczeni poprosili o pomoc dr. hab. Krzysztofa Jaworskiego, archeologa
z Uniwersytetu Wrocławskiego, który przez wiele lat badał gród w Gilowie.
Razem z mgr Aleksandrą Pankiewicz ustalili, że znalezione na Gromniku
fragmenty ceramiki pochodzą z IX-X w. oraz z wieku XV. Tym samym potwierdził
tezę Małachowicza. Brak ceramiki z okresu od X do XV w. świadczy o tym, że w
tym czasie wzgórze było niezamieszkane.

Według szacunków archeologa gród na Grominku razem z podgrodziem ma około
2-2,5 ha - nie należał więc do największych, ale był świetnie ufortyfikowany.
Chroniące go wały miały drewniano-ziemny trzon obłożony tzw. oblicówką z
obrobionych kamieni. Na jednym odcinku wał przechodzi nawet w kamienny mur.
Takie wały są charakterystyczne dla Czech i Moraw, nie występują zaś na
ziemiach Polan, którzy otaczali grody umocnieniami głównie z drewna i ziemi.

Dużo zagadek, mało pewników

Ustalenie dokładnej daty powstania rotundy jest szalenie trudne. Winni są temu
m.in. Czirnowie, którzy budując zamek, usunęli ziemię ze szczytu Gromnika, by
oprzeć fundamenty na skale. Razem z ziemią znikły prawie wszystkie ślady
ludzkiej działalności - zostały tylko resztki rotundy.

Wiemy jednak, że chrześcijaństwo przenikało na Śląsk na długo przed chrztem
Polski w 966 r. Prawdopodobnie ok. 890 r. Śląsk wszedł w skład Państwa
Wielkomorawskiego, którego władcy już od lat 20. IX w. wspierali
chrześcijaństwo. Działalność misyjną na ich ziemiach prowadzili zarówno mnisi
obrządku łacińskiego, jak i przybyli w 863 r. z Bizancjum sławni św. Cyryl i
św. Metody, którzy stworzyli obrządek słowiański. Morawscy książęta budowali
liczne kaplice, m.in. w jednym z najważniejszych grodów swego państwa -
Mikulczycach, skąd pochodzi bliźniaczka gromnickiej rotundy. Możliwe więc, że
zmusili któregoś z władców Ślężan do wystawienia okazałej kaplicy. Gromnicka
rotunda byłaby wtedy o co najmniej 60 lat starsza niż pierwsze kamienne
kaplice Mieszka I. - Jeśli obiekt powstał w okresie wielkomorawskim, to nie
można wykluczyć, że był pierwszą chrześcijańską świątynią na ziemiach polskich
- mówi dr Jaworski. Mocnym dowodem na wielkomorawskie wpływy na Śląsku jest
gród w Gilowie zbudowany przez Morawian w 890 r.

Państwo Wielkomorawskie upadło nagle w 907 r. w wyniku najazdu Węgrów. Dość
szybko jego miejsce zajęło Państwo Czeskie, którego władcy również propagowali
chrześcijaństwo. Śląsk Czesi zajęli najpóźniej w latach 40. albo 50. X w.
Mniej więcej w tym czasie został zbudowany najstarszy znany kamienny kościół
we Wrocławiu. Jego resztki znaleziono dziesięć lat temu pod katedrą na
Ostrowie Tumskim.

Zagadką pozostaje, dlaczego mieszkańcy porzucili Gromnik w X w. Może ktoś
zniszczył gród? Mógł tego dokonać Mieszko I, który ok. 989-990 r. odebrał
Śląsk Czechom. Piastowie, by zapobiec rebeliom, zazwyczaj niszczyli większość
grodów na zajmowanych ziemiach, a resztę przekształcali w grody kasztelańskie,
obsadzając je własną załogą. Na Śląsku takimi grodami uczynili m.in. Niemczę i
Wrocław. Gromnik mogli też zburzyć wiele lat wcześniej Czesi.

- W tym roku będziemy prowadzić dalsze badania. Może natrafimy na więcej
śladów i wyjaśnimy część zagadek - mówią dr Małachowicz i dr Jaworski.
Obserwuj wątek
    • eliot Re: Tajemnicza kaplica Ślężan 06.06.06, 09:44
      O tyle ciekawe, że jeśli się potwierdzi to bedzie to pierwszy rzeczywisty (a
      nie spekulacje) dowód przynależności Śląska do Wielkich Moraw.
      • ignorant11 Re: Tajemnicza kaplica Ślężan 06.06.06, 13:12
        eliot napisał:

        > O tyle ciekawe, że jeśli się potwierdzi to bedzie to pierwszy rzeczywisty (a
        > nie spekulacje) dowód przynależności Śląska do Wielkich Moraw.


        Sława!

        Małopolska tez nalezała..?

        A pozatem gepolitycznie wyraxnie widać,że Czechy, MOrawy i Słowacja oraz Polska
        i Luzyce sa jednym regionem a nawet organizmem geopolitycznym.

        POtem było tak wile potwierdzeń w dalszych losach tych ziem.

        PS PO ostatnich wyborach Czechy mają się zblizyc do polityki polskiej, tzn
        prowadzić swoją polityke czeska, której blizej jest polskiej niż europkowej
        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
        • eliot Re: Tajemnicza kaplica Ślężan 06.06.06, 15:18
          ignorant11 napisał:

          > eliot napisał:
          >
          > > O tyle ciekawe, że jeśli się potwierdzi to bedzie to pierwszy rzeczywisty
          > (a
          > > nie spekulacje) dowód przynależności Śląska do Wielkich Moraw.
          >
          >
          > Sława!
          >
          > Małopolska tez nalezała..?
          >
          > A pozatem gepolitycznie wyraxnie widać,że Czechy, MOrawy i Słowacja oraz
          Polska
          >
          > i Luzyce sa jednym regionem a nawet organizmem geopolitycznym.
          >
          > POtem było tak wile potwierdzeń w dalszych losach tych ziem.
          >
          >
          Sądząc po tej dwuabsydowej rotundzie na Wawelu to i związki Małopolski z
          Wielkimi Morawami jakieś były. Czy była to bezposrednia zaleznośc polityczna
          czy tylko wpływ tamtejszego chrześcijanstwa trudno dziś rozstrzynąć.
          WSpołnota kulturowo polityczna zaczęła się (pomiedzu Czechami, Słowacja a nami)
          rwać wraz z wygasnięciem wegiersko-czeskich Jagiellonów, a ostatecznie po 1618
          roku.
          Pozdr.
          • bolko_turan Szlak handlowy 06.06.06, 16:18
            eliot napisał:

            > Sądząc po tej dwuabsydowej rotundzie na Wawelu to i związki Małopolski z
            > Wielkimi Morawami jakieś były. Czy była to bezposrednia zaleznośc polityczna
            > czy tylko wpływ tamtejszego chrześcijanstwa trudno dziś rozstrzynąć.
            > WSpołnota kulturowo polityczna zaczęła się (pomiedzu Czechami, Słowacja a
            nami) rwać wraz z wygasnięciem wegiersko-czeskich Jagiellonów, a ostatecznie po
            1618 roku.


            Odkrycie mnie jakos nie powala. Lokalizacja kaplicy takze moze sluzyc jako
            potwierdzenie istnienia szlaku handlowyego polnoc-poludnie - bo czemu nie?
            Chrzescijanstwo a takze budowle kultowe rozprzestrzenialy sie u Slowian nie
            przez byle kogo i byle gdzie. Najczesciej wlasnie przez kupcow na szlakach
            handlowych. Tak bylo w kazdym badz razie z Islamem w Azji. Pamietajmy takze, iz
            przed paroma miesiacami, najstarszej kaplicy w Polsce dopatrywano sie w Poznaniu
            - a jednak szlak handlowy polnoc-poludnie? Moznaby do tego jeszcze mieszac
            zamoznych Werszowcow (rycerzy kupcow?), ktorzy jakby nie bylo mieli znakomite
            relacje z Piastami a schron znalezli chyba nie przez przypadek u Krzywoustego we
            Wroclawiu, nie zas np. w Malopolsce.
            • kasz0 Wyrszowa 06.06.06, 21:37
              bolko_turan napisał:

              > - a jednak szlak handlowy polnoc-poludnie? Moznaby do tego jeszcze mieszac
              > zamoznych Werszowcow (rycerzy kupcow?), ktorzy jakby nie bylo mieli znakomite
              > relacje z Piastami a schron znalezli chyba nie przez przypadek u Krzywoustego
              w
              > e
              > Wroclawiu, nie zas np. w Malopolsce.

              Czesi pisza, ze ich konkurujace dynastie Przemyslidow, Slawnikowcow i Wrszowcow
              byly chorwackie. Cokolwiek by to znaczylo, tak pisza. Chorwackie "r" jest
              dzwieczne i czyta sie "yr". Wyspa Krk, to istny cyrk ksiecia Krk (co jakis grod
              ponoc zalozyl). Wrszowcy po przeprowadzeniu sie do Polski przyjeli miano
              Rawiczow. Pewen Rawicz imieniem Wrsz mial dobra, ktore nazywano odimiennie
              Wyrszowa. Zapewne nikt nie zgadnie gdzie to mimo, ze nie na Slasku.

              Zeby bylo weselej naukowcy wspolczesnie twierdza, ze odimienna jest nazwa grodu
              Poznan. Zupelnie taka sama jak rodu wielmozow wielkomorawskich Poznan.
              pl.wikipedia.org/wiki/Ostr%C3%B3w_Tumski_w_Poznaniu
              pl.wikipedia.org/wiki/Historia_Poznania_do_966

              members.tripod.com/mazanik/bojnice/historia.htm
              Genealogické počiatky rodu Hont-Poznanovcov nie sú spoľahlivo objasnené. Vieme,
              že členovia tohoto rodu, veľmoži Hont (Hunt) a Poznan (Paznan, Pázman) pomohli
              kráľovi sv. Štefanovi potlačiť pohanskú vzburu jeho strýka Kopáňa (Koppány).

              V prvej polovici XIII. storočia sa spojený rod rozdelil na tri vetvy, z ktorých
              sa vyčlenilo a osamostatnilo viacero šľachtických rodov (Forgáchovci,
              Batthyánovci, Pogányiovci, grófi zo Svätého Jura a Pezinka).

              en.wikipedia.org/wiki/Slovak_noble_families
              en.wikipedia.org/wiki/Poznan_family
              According to older sources, the Poznans came from Germany, but according to new
              historical and genealogy research (see e.g. Lukačka, J.: Formovanie vyššej
              šľachty na západnom Slovensku, 2002) this view is wrong and the ancestors of
              this family were already nobles at the time of Great Moravia and preserved
              their possessions after the incorporation of present-day Slovakia into the
              arising Hungarian state. ... 997, Stephen took shelter with "his magnates"
              Poznan and Hunt ("Poznano" and "Cuntio"), who made him a knight ...

              www.snm.sk/old/pamiatky/Pam_TEXT_99_2.htm
              Z určitých indícií je zrejmé, že nitrianski Poznanovci neprestali byť ani v
              priebehu 10. storočia kresťanmi. Na ich opevnených dvorcoch fungovali aj v
              tomto búrlivom období kostoly (Nitrianska Blatnica, Šišov, Vyšehrad) a práve
              Poznanovci sa v poslednej štvrtine 10. storočia ujali chátrajúceho
              benediktínskeho kláštora pod Zoborom a stali sa jeho svetskými patrónmi.
              www.snm.sk/old/zbornik/zbornik_text.htm

              Jeszcze zabawniejsza jest historia rodziny Misco(vcov) z poludniowo wschodniej
              Slowacji i ich rodowego miasta Miszkolca. Ale polskim naukowcom w tamtym
              miejscu nie slychac. Czy ktokolwiek kiedykolwiek widzial napis "Misco"?

              > - a jednak szlak handlowy polnoc-poludnie?

              Wiadomo, ze szlaki mogly byc jedynie polnoc-poludnie. Szlak Siedliszcze
              (Kalisz) - Licykawa (Magdeburg) istniec nie mogl bo byl wschod-zachod. A
              ponadto "Lendzieland" zawierajacy grod Przemysl i grod Zawichost lezal za
              blisko Miszkolca.

              Rotunda w Zawichoscie ma jakis znajomy wyglad. Ale jest datowana wedlug
              pochowku, z czasow gdy Slowianie zarzucili juz zwyczaje cialopalne. Tys mozna.
              Trzecia goralska prawda.
            • eliot Re: Szlak handlowy 07.06.06, 12:29
              bolko_turan napisał:

              >
              >
              > Odkrycie mnie jakos nie powala. Lokalizacja kaplicy takze moze sluzyc jako
              > potwierdzenie istnienia szlaku handlowyego polnoc-poludnie - bo czemu nie?
              > Chrzescijanstwo a takze budowle kultowe rozprzestrzenialy sie u Slowian nie
              > przez byle kogo i byle gdzie. Najczesciej wlasnie przez kupcow na szlakach
              > handlowych.
              Ten szlak jest baaardzo stary. Tędy szli też Celtowie (III w. a.Ch.n.) którzy
              na Ślęży stworzyli swoje centrum kultowe. Podobnie celtyckie "wyspy" były w
              Małopolsce i na wschodzie. Szczegóły u Kokowskiego.
              • kasz0 lodowiec stopnial 10 000 lat temu 07.06.06, 14:37
                eliot napisał:

                > Ten szlak jest baaardzo stary.

                Nie da sie ukryc, ze Odra plynie w swej dolinie juz czas jakis. A do czasu
                wynalezienia kolei woda transportowalo sie najtaniej.

                Zawichost jest blisko ujscia Sanu do Wisly. Ciekawe dlaczego?
                • ignorant11 Re: lodowiec stopnial 10 000 lat temu 08.06.06, 02:14
                  kasz0 napisała:

                  > eliot napisał:
                  >
                  > > Ten szlak jest baaardzo stary.
                  >
                  > Nie da sie ukryc, ze Odra plynie w swej dolinie juz czas jakis. A do czasu
                  > wynalezienia kolei woda transportowalo sie najtaniej.
                  >
                  > Zawichost jest blisko ujscia Sanu do Wisly. Ciekawe dlaczego?



                  Sława!

                  Jest znacznie wiecej takich rzecznych miast.

                  Zreszta jedyne nierzeczne miasto to jest nomen-omen Łódź...

                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
                  • kasz0 nie uwierze 08.06.06, 10:10
                    ignorant11 napisał:

                    > Zreszta jedyne nierzeczne miasto to jest nomen-omen Łódź...

                    Mialem w reku dokumenty z Archiwum Panstwowego, w ktorych jak wol pisali:
                    mieszkal "na Lodce". W czasach gdy takowego miasta jak Litzmanstadt nie bylo a
                    byla rzeczka Lodka. Bylo tam wiecej rzeczek, o ile pamietam jeszcze Jasiolka
                    itd.

                    W wielu miastach dawne rzeczki plyna obecnie w kanalach. Bywaja takie, w
                    ktorych wywoluje to zagrozenie powodziowe.

                    Akurat rzeczka Lodka szlakiem handlowym nie byla. Byla sciekiem dla farbiarzy.
                    Natomiast graniczne polozenie miasta sluzylo przemytowi. Przemysl powstal na
                    przemycie bawelny.
          • ignorant11 Stanowczo będe polemizował... 07.06.06, 03:20
            eliot napisał:

            .
            > WSpołnota kulturowo polityczna zaczęła się (pomiedzu Czechami, Słowacja a
            nami)
            >
            > rwać wraz z wygasnięciem wegiersko-czeskich Jagiellonów, a ostatecznie po
            1618
            > roku.
            > Pozdr.


            Sława!

            Bo i dalej łaczyły nas bardo silne wiezi...

            Do dzisiaj spieramy się czy Janosik był nasz czy Słowak, a kontrowersje czesko-
            słowacko- polskie ułatwiły podbój ESW przez totalizmy XXw.

            Dalej dośc szybko oba kraje poadły w niewole, ale tez jednoczesnie sięz niej
            wyzwoliły...

            Obszar RP jest zbyt mały, aby rowawiazywać probley strategiczne, nad którymi
            musimy panować na całym polskim przedpolu strategicznym jakim kraje GW.


            Orlen aby stać sie potega musi panować nad rynkami GW i LItwy(Bałtii).

            To jest nasze minimum strategiczne, a UKraina i Biloaurs dopiero daja nam
            mysleć ow spokojnej przyszlosci...



            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • eliot Re: Stanowczo będe polemizował... 07.06.06, 14:37
              ignorant11 napisał:

              > eliot napisał:
              >
              > .
              > > WSpołnota kulturowo polityczna zaczęła się (pomiedzu Czechami, Słowacja a
              >
              > nami)
              > >
              > > rwać wraz z wygasnięciem wegiersko-czeskich Jagiellonów, a ostatecznie po
              >
              > 1618
              > > roku.
              > > Pozdr.
              >
              >
              > Sława!
              >
              > Bo i dalej łaczyły nas bardo silne wiezi...
              >
              >
              Łączyły i łaczą, jednak wspólna droga rozwoju została wówczas przecięta. Każdy
              naród i państwo szło już dalej inna drogą. Czesi podobnie jak Słowacy przestali
              być (aż do drugiej połowy XIX w.) narodem historycznym. Zostali "narodem"
              plebejskim, bez własnych elit, świadomości narodowej i literackiego języka.
              Wspólne cechy kultury ludowej też zaczęły się więc rozchodzić (najsłabiej ze
              Słowakami)
              • ignorant11 Re: Stanowczo będe polemizował... 08.06.06, 02:12
                eliot napisał:

                > ignorant11 napisał:
                >
                > > eliot napisał:
                > >
                > > .
                > > > WSpołnota kulturowo polityczna zaczęła się (pomiedzu Czechami, Słow
                > acja a
                > >
                > > nami)
                > > >
                > > > rwać wraz z wygasnięciem wegiersko-czeskich Jagiellonów, a ostatecz
                > nie po
                > >
                > > 1618
                > > > roku.
                > > > Pozdr.
                > >
                > >
                > > Sława!
                > >
                > > Bo i dalej łaczyły nas bardo silne wiezi...
                > >
                > >
                > Łączyły i łaczą, jednak wspólna droga rozwoju została wówczas przecięta.
                Każdy
                > naród i państwo szło już dalej inna drogą. Czesi podobnie jak Słowacy
                przestali
                >
                > być (aż do drugiej połowy XIX w.) narodem historycznym. Zostali "narodem"
                > plebejskim, bez własnych elit, świadomości narodowej i literackiego języka.
                > Wspólne cechy kultury ludowej też zaczęły się więc rozchodzić (najsłabiej ze
                > Słowakami)


                Sława!

                Zauwaz jak u nas jest popularny Haszek chyba najwybitniejszy przedstawiciel
                owej plebejskosci.

                Kafka tez jak sie czyta Proces to jawi sie jako przeciwnik establishmentu.


                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
                • karmin-cynober O co tu chodzi ? O niemieckie paszporty Slazakow? 08.06.06, 03:59
                  Maja zmienic na czeskie? W tym problem? przeciez to nie moj paszport to co mnie
                  to obchodzi? Byl sobie czeski Slask i sie ochrzcil bez pomocy...jak on sie
                  nazywal...Dagobert von Leitztkau? W tym problem. Dla kogo to jest problem?
                  • kasz0 jak zwal tak zwal 08.06.06, 10:15
                    karmin-cynober napisała:

                    > sie ochrzcil bez pomocy...jak on sie
                    > nazywal...Dagobert von Leitztkau?

                    Od ktorej strony nie patrzec to albo Chorwaci albo Serbowie. Ja problemu nie
                    widze ale inni chyba widza istotny. Tak istotny, ze slepna na sama mysl
                    o "problemie".

                    Moze i von Leitzkau i von Miszkolc. Grunt, ze wzbogacony na kupiectwie. Misco -
                    Dagome.
                  • eliot Re: O co tu chodzi ? O niemieckie paszporty Slaza 08.06.06, 11:49
                    karmin-cynober napisała:

                    > Maja zmienic na czeskie? W tym problem? przeciez to nie moj paszport to co
                    mnie
                    > to obchodzi? Byl sobie czeski Slask i sie ochrzcil bez pomocy...jak on sie
                    > nazywal...Dagobert von Leitztkau? W tym problem. Dla kogo to jest problem?

                    Oprócz ciebie? Chyba dla nikogo...
                    wink
                  • bolko_turan Re: O co tu chodzi ? O niemieckie paszporty Slaza 08.06.06, 19:52
                    Tez chcialbym wiedziec o co chodzi...

                    >Dadaizm. Dadaista niemieckim byl Kurt Schwitters, ale paszportu zmienic chyba
                    nie musial. Schwitters z mieszkania sztuke zrobil. Merzbau to chyba pierwsze
                    dzielo stylu "environment"? Wedlug mnie, Schwitters byl protoplasta architektury
                    dekonstruktywistycznej.
                • eliot Re: Stanowczo będe polemizował... 08.06.06, 14:18
                  ignorant11 napisał:

                  >> > > Sława!
                  > > >
                  > > > Bo i dalej łaczyły nas bardo silne wiezi...
                  > > >
                  > > >
                  > > Łączyły i łaczą, jednak wspólna droga rozwoju została wówczas przecięta.
                  > Każdy
                  > > naród i państwo szło już dalej inna drogą. Czesi podobnie jak Słowacy
                  > przestali
                  > >
                  > > być (aż do drugiej połowy XIX w.) narodem historycznym. Zostali "narodem"
                  >
                  > > plebejskim, bez własnych elit, świadomości narodowej i literackiego język
                  > a.
                  > > Wspólne cechy kultury ludowej też zaczęły się więc rozchodzić (najsłabiej
                  > ze
                  > > Słowakami)
                  >
                  >
                  > Sława!
                  >
                  > Zauwaz jak u nas jest popularny Haszek chyba najwybitniejszy przedstawiciel
                  > owej plebejskosci.
                  >
                  > Kafka tez jak sie czyta Proces to jawi sie jako przeciwnik establishmentu.
                  >
                  Jedno drugiemu nie zaprzecza. Mówiłem, że łączyły i łączą, jednak wspólna droga
                  rozwoju kultury właśnie w owym okresie się skończyła. Chdzi mi np o coś
                  takiego:
                  PAPROCKI BARTOSZ (ok. 1543–1614), heraldyk, historyk; oprac. m.in. Herby
                  rycerstwa polskiego (1584); prace heraldyczno-genealogiczne dotyczące Moraw i
                  Śląska w języku czes.; Zrcadlo slavnehó markrabstvi Moravského (1593) i
                  Štambuch slezský (1609).

                  Takie coś właśnie wówczas się rozeszło. Czeski zniknął jako język tworzenia
                  kultury, a my poszliśmu już tylko własną drogą. Co naszemu obecnemu zamiłowaniu
                  do Haszka czy Kafki nie zaprzecza, zważ jednak, że Kafka tworzył po
                  niemiecku...
                  • ignorant11 Re: Stanowczo będe polemizował... 09.06.06, 00:13
                    eliot napisał:

                    > ignorant11 napisał:
                    >
                    > >> > > Sława!
                    > > > >
                    > > > > Bo i dalej łaczyły nas bardo silne wiezi...
                    > > > >
                    > > > >
                    > > > Łączyły i łaczą, jednak wspólna droga rozwoju została wówczas przec
                    > ięta.
                    > > Każdy
                    > > > naród i państwo szło już dalej inna drogą. Czesi podobnie jak Słowa
                    > cy
                    > > przestali
                    > > >
                    > > > być (aż do drugiej połowy XIX w.) narodem historycznym. Zostali "na
                    > rodem"
                    > >
                    > > > plebejskim, bez własnych elit, świadomości narodowej i literackiego
                    > język
                    > > a.
                    > > > Wspólne cechy kultury ludowej też zaczęły się więc rozchodzić (najs
                    > łabiej
                    > > ze
                    > > > Słowakami)
                    > >
                    > >
                    > > Sława!
                    > >
                    > > Zauwaz jak u nas jest popularny Haszek chyba najwybitniejszy przedstawici
                    > el
                    > > owej plebejskosci.
                    > >
                    > > Kafka tez jak sie czyta Proces to jawi sie jako przeciwnik establishmentu
                    > .
                    > >
                    > Jedno drugiemu nie zaprzecza. Mówiłem, że łączyły i łączą, jednak wspólna
                    droga
                    >
                    > rozwoju kultury właśnie w owym okresie się skończyła. Chdzi mi np o coś
                    > takiego:
                    > PAPROCKI BARTOSZ (ok. 1543–1614), heraldyk, historyk; oprac. m.in. Herby
                    > rycerstwa polskiego (1584); prace heraldyczno-genealogiczne dotyczące Moraw i
                    > Śląska w języku czes.; Zrcadlo slavnehó markrabstvi Moravského (1593) i
                    > Štambuch slezský (1609).
                    >
                    > Takie coś właśnie wówczas się rozeszło. Czeski zniknął jako język tworzenia
                    > kultury, a my poszliśmu już tylko własną drogą. Co naszemu obecnemu
                    zamiłowaniu
                    >
                    > do Haszka czy Kafki nie zaprzecza, zważ jednak, że Kafka tworzył po
                    > niemiecku...


                    Sława!

                    MOze podam ze dwa słynne nazwiska Polakow pochodzenia czesko-morawskiego?

                    Giertych i Koneczny...

                    A najbrdziej urokliwych to Hanka Mlynkova z Brathanków...

                    Czescy lotnicy w polskich dywizjonak w tym najsłynniejszy srierzant Frantisek.

                    I znowu jak powiadają znawcy jezykl czeski był praktycznie martwy w XIX lub
                    zachował formy wyłacznie ludowe i w budowie współczesnego jezyka czeskiego...

                    Forum Słowiańskie
                    gg 1728585
                    • eliot Re: Stanowczo będe polemizował... 09.06.06, 08:44
                      ignorant11 napisał:

                      > Giertych i Koneczny...
                      >
                      > A najbrdziej urokliwych to Hanka Mlynkova z Brathanków...
                      >

                      Kiedy ona tak naprawdę jest Młynkowa a właściwie to była wówczas Młynkówna...
                      tylko bracia Czesi nie mają 'w' !!!!
                      wink
                      Jeśli już to bardziej do mnie przemawia Jaromir Nohavica!
                      Pozdr.
    • bolko_turan Dobra. Prosze bardzo: 12.06.06, 11:58
      Poczta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka