ignorant11
06.09.03, 03:16
Czech mądrzejszy od Lecha (aktl.)
Piątek, 05 września 2003 - 15:11 CEST (13:11 GMT)
Komentarz
Kolin pomścimy?
Czterokrotnie mniejsze od Polski Czechy przyciągają ponad dwa razy więcej
zagranicznych inwestycji. Ośmiokrotnie mniejsza od Polski Słowacja, tyle samo
ile nasz kraj. Straciliśmy nie tylko jednorazowo miliardy złotych, ale też
stałe wpływy z eksportu i tysiące miejsc pracy.
[05 września 2003 17:35 CEST]
W 2002 roku do Czech trafiło ponad dwa razy więcej inwestycji zagranicznych
niż do Polski. Przy tym coraz częściej wnoszą one obok kapitału
najnowocześniejsze technologie.
W roku 2002 Czesi pozyskali aż 9,3 miliarda dolarów inwestycji zagranicznych,
podczas gdy znacznie większa polska gospodarka - tylko 4,1 mld USD.
Od 2000 roku Czechy, dzięki zachętom dla inwestorów zagranicznych, wyrosły
pod tym względem na niekwestionowanego lidera w Europie Środkowej i
Wschodniej. Na liście krajów przyciągających inwestorów zagranicznych Czechy
zajmują 19. miejscu na świecie.
Rok 2002 dla naszych południowych sąsiadów pod tym względem był jednak rokiem
rekordowym. Zagraniczne inwestycje było o wiele wyższe niż w roku 2001 (5,6
miliarda dolarów), bowiem sfinalizowano sprzedaż niemieckiej firmie RWG
przedsiębiorstwa gazowniczego Transgas - za 120 miliardów koron, tj. ok. 4,4
mld USD. Specjaliści oczekują, że w roku 2003 wartość inwestycji
zagranicznych spadnie do poziomu ok. 5 miliardów dolarów.
Dyrektor Czech Invest Martin Jahn w wypowiedzi dla prestiżowego
dziennika "Lidove noviny" podkreślił, że do jego kraju trafia coraz więcej
inwestycji zagranicznych, które przynoszą nie tylko kapitał, ale także
najnowocześniejsze technologie. Wcześniej do Czech trafiały przede wszystkim
firmy przetwarzające surowce. Obecnie firmy zagraniczne coraz częściej
inwestują w naukę i badania.
"Oprócz wysokich kwalifikacji zawodowych Czechów pomaga nam bardzo oczekiwane
wejście kraju do Unii Europejskiej, co jest dodatkową zachętą przede
wszystkim dla inwestorów z Japonii i Stanów Zjednoczonych. Korzystamy także z
tego, że problemy gospodarcze w krajach UE zmusiły wiele działających tam
firm do inwestowania w innych państwach" - powiedział Martin Jahn.
Głównymi inwestorami w Czechach są firmy z Japonii, Stanów Zjednoczonych i
Niemiec. Trafiają tu przede wszystkim zagraniczne firmy motoryzacyjne,
producenci artykułów gospodarstwa domowego i komputerów. Oczekuje się też
wejścia firm farmaceutycznych i zajmujących się biotechnologiami.
Czeska gospodarka coraz bardziej zależy od firm z obcym kapitałem. W
zagranicznych firmach pracuje ok. 30 proc. ogółu zatrudnionych. Firmy te
tworzą aż 50 proc. PKB i mają 70 proc. udziału w eksporcie.
Polska natomiast - według raportu "World Investment Report" Konferencji ONZ
ds. handlu i rozwoju (UNCTAD) - była w 2002 roku na 26 miejscu wśród
największych na świecie odbiorców bezpośrednich inwestycji zagranicznych
(BIZ) i na 25 miejscu wśród krajów poszkodowanych przez ogólne zmniejszenie
bezpośrednich inwestycji zagranicznych.
Wśród krajów Europy Środkowej w pierwszej trzydziestce, obok Czech i Polski,
jest też Słowacja, ale nie ma Węgier. Węgry figurują za to na 26 miejscu na
liście krajów, które w 2002 roku najbardziej straciły na spadku BIZ.
Ogółem do krajów Europy Środkowo-Wschodniej i Rosji napłynęło w 2002 roku 29
mld dolarów wobec 25 mld dolarów w 2001 roku. Raport podkreśla, że nadal
rośnie napływ BIZ do krajów postkomunistycznych, mimo że kurczy się
globalnie. W 2002 roku był w tym regionie o 16 proc. wyższy niż w 2001 roku.
Eksperci ONZ oczekują, że łączny napływ BIZ do krajów Europy Środkowo-
Wschodniej w 2003 roku przekroczy 30 mld dolarów i będzie rósł w najbliższych
latach. Zauważają też, że w niektórych krajach inwestorzy odwracają się od
gałęzi przemysłu zatrudniających niewykwalifikowaną siłę roboczą w stronę
sektorów wymagających wyspecjalizowanych umiejętności. Magnesem dla
zagranicznych inwestorów pozostaje przemysł motoryzacyjny. Natomiast trudno
jest konkurować sektorowi elektronicznemu w krajach postkomunistycznych z
tanim importem z Azji.
Głównym instrumentem BIZ początkowo było przejmowanie firm regionu przez
firmy zachodnioeuropejskie, które zabiegały o zdobycie przyczółka na nowych
rynkach.
Motywem inwestowania w krajach postkomunistycznych jest przede wszystkim
perspektywa akcesji, a w przypadku Rosji - duże możliwości oferowane przez
ten rynek. Wzbudza on duże zainteresowanie wśród inwestorów. Raport ostrzega
jednak, że władze Rosji muszą poprawić otoczenie dla biznesu, ustabilizować
gospodarkę i zatroszczyć się o praworządność i lepiej się promować.
Na świecie w 2002 roku najwięcej BIZ napłynęło do Chin, Francji, Niemiec i
USA. Natomiast na liście "przegranych" pierwsze cztery miejsca na liście
zajmują USA, W. Brytania, Holandia i Meksyk. W tym roku po raz pierwszy W.
Brytanię wyprzedziły Chiny. W 2002 roku zainwestowano tam 52,7 mld dolarów.
W całym świecie poziom BIZ w 2002 roku wyniósł 651 mld dolarów wobec 1,4 bln
w 2000 roku i 840 mld w 2001 roku.
Wśród powodów spadku inwestycji na świecie raport UNCTAD wskazuje na bessę na
giełdach, spadek rentowności korporacji i spowolnienie procesów
restrukturyzacyjnych przedsiębiorstw.
em, pap