Dodaj do ulubionych

a to (mój) wątek do ... się

24.11.03, 17:54
przyłażę sobie do domu
gdyby to nie było karalne - rozwaliłabym kilka osób po drodze
otwieram zimne piwo, siadam, forum czytam (ba, nawet usiłuję się dopisywać)

a zza ściany
"będzie dziś obiad?"

a co to ja, ..., kucharka jestem ?!?!?
nie wystarczy, że pralka "z kolorami" już burczy ?!?!?!?
Obserwuj wątek
    • betty-bt Re: a to (mój) wątek do ... się 24.11.03, 17:57
      znam ten bol... "mamo, zrob zupe pomidorowa!
      na drugi dzien: "nienawidze zupy pomidorowej!"
      • aankaa Re: a to (mój) wątek do ... się 24.11.03, 18:01
        a tekst (już znad talerza) - dziś kotlecika nie lubię
        i jak tu nie do... takiemu skarbuńciowi ??

        eh, nie ma to jak być matką ...
    • yuna Re: a to (mój) wątek do ... się 24.11.03, 18:00
      wracałam z pracy, w piątek wieczorem, a Syfon pytał: "co dziś ugotowałaś na
      obiad?" pragnęłam go wtedy kopać w przełyk.
      nieodparta ochota nigdy nie zrealizowana.

      y.
    • aankaa wątek do ... się - rozszerzam :)) 24.11.03, 18:03
      tu można się (wreszcie, choć tylko wirtualnie) wyżyć ...
      • rose2 Re: wątek do ... się - rozszerzam :)) 24.11.03, 18:07
        to sie nazywa rozpieszczaniem :o) Zeby takie teksty dzieciaki puszczaly? Ja
        sobie obiecalam, za JA rozpieszczac codziennymi obiadkami nie bede. Wiem wiem
        obiecywac to ja sobie zawsze moge.
        Nie ma nic lepszego na dobry apetyt jak glod :o)
        • aankaa Re: wątek do ... się - rozszerzam :)) 24.11.03, 18:23
          rose2 napisała:

          > to sie nazywa rozpieszczaniem :o) Zeby takie teksty dzieciaki puszczaly?

          no to puściły - ale tylko raz
          na ich oczach kotleciki pofrunęły do kosza ze śmieciami (resztę obiadu,
          uczciwie, na talerzu zostawiłam)

          teraz - starają się - z wyprzedzeniem swoje "zachcianki" artykułować :P
          • rose2 Re: wątek do ... się - rozszerzam :)) 24.11.03, 18:28
            a moj facet gotuje czesciej niz ja...
            nigdy sie mnie nie zapytal "co dzis na obiad", raczej zawsze pyta "co dzis
            ugotujemy"
    • malen_a Re: a to (mój) wątek do ... się 24.11.03, 18:06
      kurcze, ja nie mam dzieci a udreke wymyslania codziennie innego obiadku tez
      mam
      • triss_merigold6 Re: a to (mój) wątek do ... się 24.11.03, 18:23
        A ja faceta nauczyłam, że choć na ogół karmię dobrze - to czasem obiadu nie ma.
        Wtedy informuję, że: możemy kupić coś gotowego (pierogi, naleśniki), zamówić
        pizzę albo gdzieś wyjść. Ponieważ brak obiadu zdarza się nieregularnie, każdy
        obiad normalny, bardziej pracochłonny, jest przyjmowany z wdzięcznością i miłym
        zaskoczeniem.:)))
        • malen_a Re: a to (mój) wątek do ... się 24.11.03, 18:28
          ja w sumie w weekendy nie gotuje, tylko w tyg, ale to i tak o wiele za czesto!
    • klle Re: a to (mój) wątek do ... się 24.11.03, 18:23
      Cieszcie się, że jeszcze chcą tej waszej zupy!!!

      /coś mi się z tymi wątkami pomieszało!/
      • daffne Re: a to (mój) wątek do ... się 24.11.03, 18:28
        Takkk a moje dziecko wiecznie najedzone...codziennie slysze :mamo a moze dzisiaj nie zrobisz obiadu ?Ja na to a co bedziesz jadla ? A Ona , ze kanapki z nutella albo jajko w obojetnie jakiej postaci.Dzis mialam "wolne" , mezus zrobil przepyszna zupe gulaszowa :))
      • wo_bi Re: a to (mój) wątek do ... się 24.11.03, 18:29
        klle napisał:

        > Cieszcie się, że jeszcze chcą tej waszej zupy!!!
        >
        > /coś mi się z tymi wątkami pomieszało!/

        Masz racje, zjedzenie zupy Ich produkcji, wiaze sie z wysokim zagrozniem
        zycia. Ja to Waszym dzieciom wspolczuje.
        • aankaa Re: a to (mój) wątek do ... się 24.11.03, 18:44
          wo_bi napisał:

          > Ja to Waszym dzieciom wspolczuje.

          ty lepiej naszym dzieciom zazdrość takich matek jakie mają :DDD
          (z ostatniej imprezy, obudzona o 3 nad ranem, odwiozłam tyle co rejestracja
          pozwala +3)
          • wo_bi Re: a to (mój) wątek do ... się 25.11.03, 17:47
            aankaa napisała:

            > (z ostatniej imprezy, obudzona o 3 nad ranem, odwiozłam tyle co rejestracja
            > pozwala +3)
            >
            To kiepska ta impreza Twoje dzieciaki zrobily, jak moglas spac. ;)))
            • aankaa Re: a to (mój) wątek do ... się 25.11.03, 17:49
              wo_bi napisał:

              > To kiepska ta impreza Twoje dzieciaki zrobily, jak moglas spac. ;)))
              >
              impreza dla moich była "wyjazdowa"
              a obudziły, bo do własnego wyrka chciały trafić
              • wo_bi Re: a to (mój) wątek do ... się 25.11.03, 17:55
                aankaa napisała:

                > impreza dla moich była "wyjazdowa"
                > a obudziły, bo do własnego wyrka chciały trafić
                >

                Aaa chyba, ze tak. A to im sil zabraklo, zeby doczlapac do swojego?? ;))

                No wiem, ze spowrotem pokonuje sie dwa razy dluzszy dystans...
    • aankaa to nie wątek kulinarny 24.11.03, 18:28
      inne "bolączki" też tu można zgłosić
      i nie tylko rodzinne

      żeby nie być gołosłowną

      w zeszłym tygodniu dekarze opuścili stanowisko pracy (szkoda, że dwa tygodnie,
      świątek piątek od bladego świtu do zmierzchu nad moją głową)
      w poprzek wszystkich moich okien zwisa coś jakby lina okrętowa
      (mam dziwne podejrzenie, że to kabel od mojego, i reszty osiedla, tv i netu)

      przecież tego draństwa nie utnę
      po dekarzach - ani widu ani słychu
      administrator - "jakoś się to załatwi"

      a ja na tym kabelku nawet surfinii sobie nie powieszę :(((
      • sloggi Re: to nie wątek kulinarny 24.11.03, 18:32
        Jestem na zakręcie intelektualnym - szukam kogoś, kto pomoże mi się wykoleić -
        byle skutecznie.
        • rose2 Re: to nie wątek kulinarny 24.11.03, 18:33
          mam alergie na "zrobi sie", zawsze mowie "sie nie zrobi samo, prosze mi
          powiedziec KTO!!!!"
          • sloggi Re: to nie wątek kulinarny 24.11.03, 18:47
            A skad ja mogę wiedzieć kto - przecież nie znam wszystkich na tym świecie - mam
            Ci zaprezentować koncert życzeń?
            • rose2 Re: to nie wątek kulinarny 24.11.03, 18:49
              Ty nie musisz wiedziec :o) ale "fachowiec" powinien, a "zrobi sie", "zalatwi
              sie" nic nie oznacza i trzeba do muru przycisnac :o))
              • sloggi Re: to nie wątek kulinarny 24.11.03, 18:53
                Idę do autobusu i jadę przyciskać obiekt do muru.
      • wo_bi Re: to nie wątek kulinarny 24.11.03, 18:33
        aankaa napisała:

        > inne "bolączki" też tu można zgłosić
        > i nie tylko rodzinne
        >
        > żeby nie być gołosłowną
        >
        > w zeszłym tygodniu dekarze opuścili stanowisko pracy (szkoda, że dwa
        tygodnie,
        > świątek piątek od bladego świtu do zmierzchu nad moją głową)
        > w poprzek wszystkich moich okien zwisa coś jakby lina okrętowa
        > (mam dziwne podejrzenie, że to kabel od mojego, i reszty osiedla, tv i netu)
        >
        > przecież tego draństwa nie utnę
        > po dekarzach - ani widu ani słychu
        > administrator - "jakoś się to załatwi"
        >
        > a ja na tym kabelku nawet surfinii sobie nie powieszę :(((
        >
        >

        A sprawdz na ktorym oknie konczy sie przewod?? Moze sasiad sobie satelYYYte na
        dachu podlaczyl. A ze zwisa to mu nie przeszkadza. Jesli znika u jakiegos
        sasiada to przeciez przez przypadke moglo Ci sie ciachnac....
        • aankaa Re: to nie wątek kulinarny 24.11.03, 18:41
          wo_bi napisał:

          > A sprawdz na ktorym oknie konczy sie przewod??

          to nie od satelyty - ma przekrój ponad 2 cm :(
          i jest to, niestety, kabel "kablówkowy"
      • klle Re: to nie wątek kulinarny 24.11.03, 18:36
        aankaa napisała:

        > inne "bolączki" też tu można zgłosić
        > i nie tylko rodzinne
        >
        > żeby nie być gołosłowną
        >
        > w zeszłym tygodniu dekarze opuścili stanowisko pracy (szkoda, że dwa
        tygodnie,
        > świątek piątek od bladego świtu do zmierzchu nad moją głową)
        > w poprzek wszystkich moich okien zwisa coś jakby lina okrętowa
        > (mam dziwne podejrzenie, że to kabel od mojego, i reszty osiedla, tv i netu)
        >
        A utnij na pewno ktoś przyleci - ja bym ciachną!!!

        > przecież tego draństwa nie utnę
        > po dekarzach - ani widu ani słychu
        > administrator - "jakoś się to załatwi"
        >
        dobrze że Ci smołą po oknach i ścianach nie kapali!!!

        > a ja na tym kabelku nawet surfinii sobie nie powieszę :(((
        >
        >
        teraz to dla kwiatków zabójstwo!!
        • aankaa Re: to nie wątek kulinarny 24.11.03, 18:46
          klle napisał:

          > dobrze że Ci smołą po oknach i ścianach nie kapali!!!

          wtedy poszłabym zabijać, a nie wątki na forum zakładała
    • aankaa Re: a to (mój) wątek do ... się 24.11.03, 18:37
      a kot mógłby (chociaż) miskę po sobie umyć
      wystarczy, że jej kuwetę sprzątam ;)
      • klle Re: a to (mój) wątek do ... się 24.11.03, 18:43
        aankaa napisała:

        > a kot mógłby (chociaż) miskę po sobie umyć
        > wystarczy, że jej kuwetę sprzątam ;)
        >
        A to ona to tak jest że one zawsze leniwe!!!
        • aankaa Re: a to (mój) wątek do ... się 24.11.03, 18:48
          klle napisał:

          > A to ona to tak jest że one zawsze leniwe!!!

          to ma szczęście, że chociaż mruczeć się jej jeszcze chce :)
          • klle Re: a to (mój) wątek do ... się 24.11.03, 18:50
            aankaa napisała:

            > klle napisał:
            >
            > > A to ona to tak jest że one zawsze leniwe!!!
            >
            > to ma szczęście, że chociaż mruczeć się jej jeszcze chce :)
            >
            mruczy z lenistwa - pomruczy i wszystko dostanie!
    • klle Re: a to (mój) wątek do ... się 24.11.03, 18:47
      aankaa napisała:

      > przyłażę sobie do domu
      > gdyby to nie było karalne - rozwaliłabym kilka osób po drodze

      to dobrze że jest karalne!!!

      > otwieram zimne piwo, siadam, forum czytam (ba, nawet usiłuję się dopisywać)
      >

      no coś takiego to my siadamy i zimne piwo pijemy!!!

      > a zza ściany
      > "będzie dziś obiad?"
      >
      > a co to ja, ..., kucharka jestem ?!?!?

      żona hi hi hi hi!!!

      > nie wystarczy, że pralka "z kolorami" już burczy ?!?!?!?
      >
      nie nie wystarczy!!!!
    • aankaa Re: a to (mój) wątek do ... się 24.11.03, 18:50
      dwie godziny temu poprosiłam syneczka, coby do sklepu po żarówki pobiegł
      ...
      "za dziesięć minut sklep zamykają"
      a moje szczęście - "przy świecach będziemy się kąpać"

      romantyk, quźva, się znalazł :DDDDDDDD
      • klle Re: a to (mój) wątek do ... się 24.11.03, 18:54
        aankaa napisała:

        > dwie godziny temu poprosiłam syneczka, coby do sklepu po żarówki pobiegł
        > ...
        > "za dziesięć minut sklep zamykają"
        > a moje szczęście - "przy świecach będziemy się kąpać"
        >
        > romantyk, quźva, się znalazł :DDDDDDDD
        >
        cwaniaczek nie romantyk - brudu nie będzie widać!!!
      • daffne Re: a to (mój) wątek do ... się 24.11.03, 19:03
        aankaa napisała:

        > dwie godziny temu poprosiłam syneczka, coby do sklepu po żarówki pobiegł
        > ...
        > "za dziesięć minut sklep zamykają"
        > a moje szczęście - "przy świecach będziemy się kąpać"

        Aankaa to u Was tak wczesnie zamykaja sklepy z zarowkami ?:)

        > romantyk, quźva, się znalazł :DDDDDDDD
        >
        A szampana macie ....do "pelni" romantyzmu , ze tak powiem... :)))
        • klle Re: a to (mój) wątek do ... się 24.11.03, 19:14
          daffne napisała:

          > aankaa napisała:
          >
          > > dwie godziny temu poprosiłam syneczka, coby do sklepu po żarówki pobiegł
          > > ...
          > > "za dziesięć minut sklep zamykają"
          > > a moje szczęście - "przy świecach będziemy się kąpać"
          >
          > Aankaa to u Was tak wczesnie zamykaja sklepy z zarowkami ?:)
          >
          > > romantyk, quźva, się znalazł :DDDDDDDD
          > >
          > A szampana macie ....do "pelni" romantyzmu , ze tak powiem... :)))
          >


          I to jest wychowanie!!!
          szampana zamiast pasa!
          tak to kiedyś będziemy żałować jak norwegowie i szwedzi!!!
    • aankaa Re: a to (mój) wątek do ... się 25.11.03, 17:52
      choć kabla nie urżnęłam to i tak mi wczoraj net wcięło :(
      no żesz, cholera jasna, niech no dziś tak będzie ...

      zabiję !!


      (a tak poza tym - mam, jeszcze, wyśmienity humor)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka