mammaja
21.09.09, 23:43
Mozna sie czegos przestraszyc. Nawet jak wlasny maz nagle wejdzie
do pokoju, czy ktos stanie ci nagle za plecami. Ale ostatnio zdaza
mi sie odczuwac lek (musze chyba pisać "lęk") zupelnie
nieuzasadniony. Jade sobie np. Trasa Siekierkowska, przedemna pylony
i pomaranczowe liny i nagle wydaje mi sie ze cos sie dzieje
nieokreslonego, co powoduje ze chcialabym uciec z tego mostu.
Nigdy nie balam sie chodzenia wieczorem czy ciemnosci w ogrodzie -
a tu sygnal syreny przejezdzajacej czesto bliska ulica strazy czy
karetki pogotowia budzi nagly lęk. Co to jest ? I skad sie wzielo?
czy znacie to uczucie?