Dodaj do ulubionych

What a game!!

02.02.04, 04:45
Mam tu na mysli XXXVIII Super Bowl czyli final NFL (National Football League)
miedzy New England Patriots i Carolina Panthers. Na tej polkuli jest to cos w
rodzaju finalowego meczu mistrzostw swiata w pilce noznej. Wspanialy sport,
wspaniala gra, wspaniale widowisko! www.superbowl.com/

Hokej i amerykanski football sa (tu moim zdaniem) najbardziej emocjonujacymi
grami zespolowymi i o ile nie mam problemow z ogladaniem dobrego meczu
soccer'a (tak tu sie nazywa europejska pilka nozna) to jednak to nie jest to
co hokej czy football; nie ten poziom adrenaliny wink. Nie ze jestem jakims
fanatycznym kibicem, ale lubie te gry, zwlaszcza, jak moj ulubiony zespol;
Klonowy Lisc Toronto (Maple Leafs Toronto)... a gra calkiem, calkiem w tym
sezonie wink www.mapleleafs.com/home.ml

Czy macie jakas lige, czy sport, ktorego wyniki sledziecie? Ulubione zespoly?
Zawodnikow?

PS> Po niesamowicie emocjonujacej grze wygrali New England Patriots 32:29
Obserwuj wątek
    • lablafox Re: What a game!! 02.02.04, 08:07
      Powiedz mi czym się różni ta "wasza" piłka nozna od europejskiej ?Ja nie
      pasjonuję się oglądaniem sportu , ale mój mąż to maniak .Dlatego tak często
      jestem w necie , on ogląda, ja gadam .
      Lx
    • wywrot53 Re: What a game!! 02.02.04, 16:15
      Kiedyś, ha jak to ładnie brzmi, byłam zapalonym kibicem orłów Górskiego
      (Lubański, Sołtysik, Deyna, Tomaszewski)i kolarstwa (Lubański, Szozda). Jak
      wszystko "zeszło na dziady" opanowało mnie zniechęcenie , które trwa do
      dzisiaj. Teraz nawet Małysz mnie nie rusza sad((
      • marialudwika Re: What a game!! 02.02.04, 16:18
        Ja tak jak Wywrot!!!A w moim otoczeniu sa panowie absolutnie asportowi,czterch
        ich jest i nie znosza pilki noznej etc.Cieszy mnie to niezmiernie...
        ml
        • bodzio49 Re: What a game!! 02.02.04, 19:58
          Wygląda na to, że nie znajdziesz tu prawdziwych kibiców Marku wink) Sam nie
          pasjonuję się specjalnie oglądaniem sportu, może poza mistrzostwami czy
          olimpiadą. Ale wierzę, że te wasze dyscypliny są bardziej widowiskowe niż te
          nasze tradycyjne. Jeśli już oglądam coś dłużej to tenis ziemny. Mniej
          adrenaliny ale jakoś bardziej mnie pociąga.
          • wedrowiec2 Re: What a game!! 02.02.04, 20:04
            A narty? Tylko jeździsz, czy też oglądasz zjazdy i skoki? Napisz, jak było w
            Czechach.
            • bodzio49 Re: What a game!! 02.02.04, 20:07
              Narty też raczej jeżdżę niż oglądam. Nie jestem na pewno kibicem. A jak było w
              Czechach właśnie staram się napisać. Może jeszcze dziś wyślę ze zdjęciami do
              Marka.
          • mammaja Re: What a game!! 02.02.04, 20:07
            Kibicuje sitkarzom i siatkarkom - ale raczej przy okazji mistrzostw - natomiast
            pilka nozna - jak inni ,tez kiedy sa jakies mistrzostwa. Jako dziecko bylam
            fanka
            Cracovi ,ktorej kibicowal moj brat - byl to jedyny wypadek,kiedy znalam sklad
            druzyny na pamiec. Potem jezdzac w gronie starszych chlopcow na wakacje
            odgrywalam czasami role bramkarza . (Dopoki mi biust nie urosl smile ) No i
            kochalam nasza reprezentacja z czasow Gorskiego,jak i LBx.
            • lablafox Re: What a game!! 02.02.04, 20:16
              W krótkich czasach narzeczeńskich i zaraz po ślubie chodziłam z mężem na
              stadion , na mecze. Ze zdziwieniem wielkim , ale i zawodowo oglądałam
              publikę , mecze mnie nudziły. Tylu facetów za 1 piłką się ugania. Czekałam ,aż
              bramkarz bramkarzowi strzeli gola. Wówczas , w II połowie XX wieku szokowało
              mnie "tykanie" przez kibiców. Bardzo często chodziłam z książką do poczytania.
              Lx
    • ewelina10 Re: What a game!! 02.02.04, 22:45
      Tylko czasy Górskiego i relacje Jana Ciszewskiego, który był doskonałym
      komentatorem, i posiadał umiejętności w zagrzewaniu atmosfery.
      Oczekujesz na kibiców, a ja cieszę się, że moja przygoda z kibicowaniem była
      krótka.
      Zabrzmi to prowokacyjnie, ale nie rozumiem - Dlaczego mam się cieszyć z tego,
      że ktoś dla mnie obcy i obojętny uczuciowo zdobywa pierwsze miejsce ?
      Kibicowanie dla mnie ma wymiar narodowy (lub patriotyzmu lokalnego) ale
      połączony z patosem jakiejś drwiny, czasami śmieszności.
      • jej_maz Re: What a game!! 04.02.04, 22:46
        Tak; roslo sie z chopakami Gorskiego. Tak mysle, ze byly to jednak zlote czasy
        calego polskiego sportu; siatkarze Wagnera, juz tu wspomniani kolarze,
        lekkoatleci jak Kozakiewicz, Szewinska czy Komar byli na prawde swietni... az
        lza sie w oku kreci...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka