Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocne!

31.03.10, 20:52
Milo rozpocząć nową setkęsmile Byłam na sympatycznym
spotkaniu "jajeczkowym" UTW. Jedna "dziewczyna" przepieknie
przebrala sie za wiosne, ma dryg do przebieranek (zreszta wygrala
kiedys konkurs Burdy), prowadzila spotkanie w wesolym nastroju ze
spiewami i wierszykami. Inna pani z kolezankami zrobila wspaniale
jedzonko ( schab pieczony, salatki, jajeczka itd). Jak to dobrze, ze
to sie juz kreci nie tylko moim wysilkiem smile
Obserwuj wątek
    • verbena1 Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 31.03.10, 21:05
      Dostalam dzis piekny prezent wielkanocny. Kolezanka ma specjalna
      forme babkowa, wysoka i waska ,zamykana wieczkiem. Babke piecze sie
      a wlasciwie gotuje w kapieli wodnej. Dziewczyna ma mnostwo zamowien
      przed Wielkanoca bo tutaj takie rzeczy sa nie do kupienia.

      Poledwica w ciescie francuskim, cos takiego chodzi mi po glowie. Tak
      naprawde Holendrom mozna zaimponowac czymkolwiek co nie przypomina
      frytek i hamburgera, oni nie sa wybrednismile
      • mammaja Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 31.03.10, 23:19
        A ile osób przewidujesz na obiedzie?
        • mammaja Do Foxie 31.03.10, 23:20
          Ponieważ Twoj post zostal na koncu poprzedniej setki pozdrawiam i
          zycze zeby dalsza czesc wizyty przebiegla bez zaklocen chorobowych i
          zadnych innych!
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek, czyli 5 dni wolnego 01.04.10, 06:36
      Dzisiaj jestem na zwolnieniu lekarskim, jak sie spodziewalam, mam zapalenie ucha
      wewnetrznego, czyli kreci mi sie w glowie i dzwoni w uszach, ale poza tym nie
      mam innych objawow. Zatem moja przerwa wielkanocna wydluzyla sie do pieciu dni -
      fantastycznie!

      Po wizycie u lekarki poszlam do fryzjera zapytac sie czy mialby dzis "okienko" i
      okazalo sie ze moze mnie ostrzyc natychmiast, podczas gdy inna klientka
      siedziala przez 20 minut "pod farba". Poprosilam o krotka fryzurke dajac mu
      wolna reke (z nozyczkami) i po raz pierwszy od jakichs 20 lat mam tak krotkie
      wlosy i asymetryczna grzywke! Bardzo jestem zadowolona, rowniez z tego ze mnie
      "tknelo" zeby akurat w tym momencie zajrzec do salonu, bo okazalo sie ze fryzjer
      wyjezdza po Wielkanocy na Bali na 2 tygodnie i musialabym czekac na jego powrot.
      W drodze powrotnej wstapilam do wspanialej ciastkarni prowadzonej przez
      Kanadyjke ksztalcona cukierniczo w Paryzu i nakupilam wielkanocnych slodkosci na
      niedziele. Idziemy do przyjaciolki na sniadanie wielkanocne i zabiore te
      ciasteczka, moze tez upieke mazurka.

      Po powrocie posiedzialam na tarasie pod banksia nadzorujac sprzataczy, patrzac
      na kroliki i spisujac co chcialabym zrobic w ogrodzie w ciagu nastepnych 3
      tygodni. A teraz dostojnie, nie krecac zbytnio glowa udaje sie do lozka na
      aspirynowa drzemke. Nie wiem, czy bede dobierac sie do klawiatury w ciagu
      wielkanocnej przerwy. Jesli bede chora, nie bede pisac poniewaz sledzenie
      ekranu powoduje gorsze zawroty glowy i mdlosci a jesli wyzdrowieje, tez nie
      zamierzam pisac na forum, bo bede albo w ogrodzie, albo w buszu :o)

      Zatem zycze Wam wstrzemiezliwosci w szalenczym przedswiatecznym sprzataniu,
      pieknej wiosennej Wielkanocy i duzo zdrowia!

      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • fedorczyk4 Re: Czwartek, czyli 5 dni wolnego 01.04.10, 09:06
        Tez by mi się przydało kilka dni zwolnienia lekarskiego. Od życiawink
        Nie pojechałam po bratki na giełdę. Jakoś nie mam zufania do tej
        pogody i pary żeby wstać o 5 rano. Sprzątanie chwilowo skończone.
        Poprawię w niedzielę rano jak mi sie będzie polędwica piekła. U nas
        nie ma tradycyjnego polskiego śniadania, tylko obiad, o francuskiej
        porze, czyli w południe. W zasadzie to w tym roku mam bardzo
        świateczny "nasrój".
        Lecę "robić". Miłego dnia!
      • goskaa.l Re: Czwartek, czyli 5 dni wolnego 01.04.10, 09:21
        Szkoda Luizo, że to co napisałaś, nie jest żartem na prima-aprilis.
        Współczuję Ci tego bólu, który z uchem się wiąże.
        Ale jak sama piszesz, możesz się cieszyć z nowej i ładnej fryzury, i nie musisz
        się zajmować przygotowaniami do świąt.
        Ja nie szaleję, mieszkanie jest sprzątnięte, tylko bałagan trzeba zmniejszyć.
        Rzeżucha rośnie ładnie, mięsa wyciągnę z zamrażarki, upiekę mazurki, sernik i
        babkę drożdżową, zrobię dwie różne sałatki, ugotuję jajka w wywarze z łupin i
        koniec.
        Wczoraj dostałam od mojej starszej przyjaciółki owco-pieska (bo morkę pieska
        ma!), co mi przypomniało, że podobne ozdoby w domu posiadam i trzeba wyciągnąć.
        • mammaja Re: Czwartek, czyli 5 dni wolnego 01.04.10, 10:14
          Myslalam, ze to zywe zwierzatko, ten owco - piesek smile
          Luizo, wspolczuje! I zazdroszcze, ze tak malo masz do roboty z
          przygotowaniem swiąt! Ja zawsze popadam w jakas przesade, ale to
          wina mojej rodziny, rozpieszczonej wieloletnia wyzerka. Kazdego roku
          obiecuje sobie,ze bedzie malo, a potem jest sporosmile No ale mloda juz
          nakupila ingrediencji do mazurkow i zajmie sie produkcja. A teraz
          poszukam dekoracji wielkanocnych smile
          • bbetka Re: Czwartek, czyli 5 dni wolnego 01.04.10, 11:28
            Luizo, zdrowiej w spokoju i ciesz się wolnym czasem.

            Jak czytam o jakich potrawach tu piszecie to popadam w kompleksy...

            Mammajko, ja też jestem z rodziny gdzie zawsze było za dużo i to samo robię u
            siebie...chociaż staram się ograniczać, z mizernym skutkiem niestety wink ale
            naprawdę się cieszę jak latorośl zanosi koleżankom -w zależności od świąt-
            pierniczkowe choinki albo minimazurki, które robimy specjalnie dla jej znajomych
            i ona dziwi się jak można tego w domu nie robić?!przecież to takie świąteczne? i
            przyjemne!
            Dzisiaj planuję przynajmniej upiec spody do mazurków. Wstawię jeden z
            zeszłorocznych, żeby się zmobilizować wink
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/B8oa4xDWjaUEETw0BB.jpg
            • mammaja Re: Czwartek, czyli 5 dni wolnego 01.04.10, 11:39
              Przesliczny zajączek! W odpowiedzi corczyne wyczyny:
              https://images45.fotosik.pl/275/14b94362ef2409e2med.jpg
              okrągły mazurek
              • bbetka Re: Czwartek, czyli 5 dni wolnego 01.04.10, 11:43
                no śliczny wink
                u mnie -ponieważ rodzina nie jest zgodna co tego która masa mazurkowa jest
                najlepsza- najczęściej są mazurki typu pisanki, z różnym wypełnieniem

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/Ug8GLN9Kt7GxqiE1CB.jpg
                • mammaja Re: Czwartek, czyli 5 dni wolnego 01.04.10, 13:40
                  U mnie taz bywaja pisanki, ale jednolite smile
                  Twoje niezwykle orginalne smile
                  https://images42.fotosik.pl/187/49348a7011e40967med.jpg
                  • lablenka_x Re: Czwartek, czyli 5 dni wolnego 01.04.10, 20:34
                    Jakie ładne mazurki.
                    My jutro pieczemy tradycyjne baby drożdżowe.
                    Fedorczyku nie martw się o bratki - przeżyją nawet przymrozki.W
                    ubiegłym roku moje przysypał grubą warstwą śnieg i nic im się nie
                    stało.
                    Dzis rano dostałam prezent od matki natury - wierzba przed moim
                    balkonem cała była obsypana skrzącymi się w słońcu brylantami.
                    Zrobiłam nawet fotki, ale chyba nie dam rady je tutaj umieścić.

                    I informacja najważniejsza - schudłam 10 kg.
                    • mammaja Re: Czwartek, czyli 5 dni wolnego 01.04.10, 20:52
                      Lablenko, gratuluje! Jak to osiągnęłąs? To masz teraz figure jak
                      nastolatka smile Pozdrawiam!
                      • fedorczyk4 Re: Czwartek, czyli 5 dni wolnego 02.04.10, 09:28
                        Lx, zatchneło mnie z wrażenia i zazdrości. Brawo!!!!!!
                        • mammaja Re: Czwartek, czyli 5 dni wolnego 02.04.10, 09:35
                          Jestem w zupelnym niedoczasie i nie mam szans na wyjscie. Wczoraj
                          nie wywiazalam sie upieczenia drozdzowego, dzisiaj nie wywiaze sie
                          pewnie z reszty, swieta beda jakie beda. No ale co zrobic, kiedy
                          trzeba caly czas zajmowac sie czym (kim) innym? A mam jeszcze
                          sprawy "sluzbowe" dzisiaj. Ech....
                          • albicilla2 Piatek- Wielki Piatek - deszczowy 02.04.10, 10:04
                            mammaja napisała:

                            > Jestem w zupelnym niedoczasie i nie mam szans na wyjscie. Wczoraj
                            > nie wywiazalam sie upieczenia drozdzowego, dzisiaj nie wywiaze sie
                            > pewnie z reszty, swieta beda jakie beda. No ale co zrobic, kiedy
                            > trzeba caly czas zajmowac sie czym (kim) innym? A mam jeszcze
                            > sprawy "sluzbowe" dzisiaj. Ech....

                            Mammajko daj se luz smile.
                            Tez przekładamy zadania z dnia na dzień, nie z lenistwa,a z nagłych
                            potrzeb innych.
                            Mąż właśnie drożdżowe ciasto zrobił , niech rosnie.Za chwile
                            wyruszamy po ostatnie zakupy.Wyjazd na cmentarz odłożony do jutra,bo
                            pada.
                            Jutro maslanego bardanka robię i jajka w tym roku ugotuję w liściach
                            cebuli.jedziemy po nie na Rynek Jezycki bo tam widziałam takie
                            piekne białe.No i kolejna porcja zółtych tulipanow koniecznie do
                            kupienia jest
                            Wam spokoju i dystansu życzę, wszak to tylko 3 dni smile
                            • mammaja Re: Piatek- Wielki Piatek - deszczowy 02.04.10, 15:47
                              Lx, dalabym se luz, ale....Jednak wizyta kontr-tesciow sprawia, ze
                              chcialoby sie podjac "godnie", zwlaszcza ze nie przyjada z pustymi
                              rekami, a szynka z koscia od zaprzyjaznionego, podkrakowskiego
                              masaża to niebo w gebiesmile No i druga część rodziny też mi bliska
                              zasługuje na cos smacznego smile A jak sie ma w perspektywie 12 osob do
                              stolu to juz jest co robic smile I tak "dziewczyny" czyli corka i
                              synowa duzo zrobily - a ja donosze siaty produktow sad Nie narzekam!
                              W tym wsystkim Franio, ktory nie moze nacieszyc sie chodzeniem, a
                              spuscic go z oka nie mozna. Zabawa w kojcu to juz teraz ostatecznosc.
                              Pisze te glupotki dla rozrywki i ide zarabiac drozdzowe smile
                              • ewelina10 Re: Piatek- Wielki Piatek - deszczowy 02.04.10, 16:01
                                A ja myślałam, że to ze mną tylko tak smile Poza tym ciasto drożdżowe też już dochodzi w piekarniku

                                Lbx może się kiedyś uda także poza prima aprilisem smile
                                • verbena1 Re: Piatek- Wielki Piatek - deszczowy 02.04.10, 21:17
                                  Prawie uwierzylam Lablenko i tez az mnie zatchnelosmile
                                  Piekne mazurki, nie potrafie tak ladnie jak Wy, mistrzynie ozdabiac.
                                  Dzis zrobilam mazurek makowy ozdobiony lukrem i bakaliami. Jutro
                                  reszta wypiekow.
                                  Mammajko u mnie bedzie tylko 7 osob w tym dwoch maluszkow, Ty masz
                                  wielki zjazd rodzinny, dobrze ,ze sa dwie pomocnice.
                                  Mam zawsze niedosyt rodzinny dlatego ciesze sie z kazdej okazji do
                                  przygotowania czegos dobrego, odswietnej dekoracji stolu, kontaktu z
                                  maluszkami i rozmow.
                                  Moglabym kupic wszystko gotowe ale to nie to samo, mam potrzebe
                                  napracowania sie, atmosfery oczekiwania na wypieki, tego zamieszania
                                  przedswiatecznego a potem zasluzonego odpoczynku z kieliszkiem wina
                                  przed komputeremsmile
                                  Wczoraj rozmawiajac z moja australijska wnuczka na gg, spytalam czy
                                  juz pomalowala jajka. Odpowiedziala ,ze juz nie obchodzi swiat bo
                                  jest teraz .....buddystka. Na pytanie czy wie na czym polega buddyzm
                                  odparla,ze podobaja jej sie festyny oraz tajskie restauracje w
                                  Melbourne. Ta nowoczesna mlodziez, trudno za nimi nadazycsmile
                                  • mammaja Re: Piatek- Wielki Piatek - deszczowy 02.04.10, 22:25
                                    Verbeno, buddyzm to pol biedy, byle nie trafila do sekty, ktora
                                    mowi "kochamy cie" smile
                                    A z tymi swietami to jest tak, ze dwa razy w roku pragne poczuc
                                    smaki z dziecinstwa, a ze odziedziczylam przepisy staram sie
                                    sprostac wyzwaniu. Moja synowa upiekla drozdzowe na predce,
                                    wyrobione w termomiksie, a ja swoje baby pracowicie wyrabialam (
                                    wprawdzie mikserem) ale zgodnie z zapisana kolejnoscia dodawania
                                    skladnikow i proporcjami - no i sama synowa widzi ze jest roznica smile
                                    Mloda czyli corka zrobila pasztet i dwa piekne mazurki, dwa kolejne
                                    do wykonczenia jutro, bedzie dobrze. Indyczka nasolona i troszke
                                    naziolowana czeka swojej kolejki. Smak na barszczyk i rosól chlodza
                                    sie w sieni, wszak goscie "krakowscy" przyjada juz w sobote. No, ale
                                    teraz fajrant! Malzonek wolal pojsc do kosciola i nabozenstwo trwalo
                                    trzy godzinysmile Az syn pojechal zobaczyc, czy nie zaslabl gdzies po
                                    drodze. Ale nie!
                        • albicilla2 Re: Czwartek, czyli 5 dni wolnego 02.04.10, 09:58
                          fedorczyk4 napisała:

                          > Lx, zatchneło mnie z wrażenia i zazdrości. Brawo!!!!!!

                          PRIMA APRYLIS wink
                      • albicilla2 Re: Czwartek, czyli 5 dni wolnego 02.04.10, 09:57
                        mammaja napisała:

                        > Lablenko, gratuluje! Jak to osiągnęłąs? To masz teraz figure jak
                        > nastolatka smile Pozdrawiam!

                        PRIMA APRYLISwink
                        • bbetka Re: Czwartek, czyli 5 dni wolnego 03.04.10, 00:14
                          Odchudzanie to nie temat na święta wink ale my rodzinnie (3 sztuki) schudliśmy
                          ok.30kg - i na razie -odpukać!- trzymamy osiągnięty rezultat.
                          Ja dziś podobnie jak Mammajka od rana sprawy zawodowe-różne, potem rynkowe
                          zakupy-kwiaty oczywiście, a od popołudnia do teraz kuchnia. Jak Verbena mam
                          potrzebę świąteczną się trochę (a nawet bardzo czasami) zmęczyć i potem radośnie
                          patrzeć na rezultaty. Mąż przewietrzył dziś motor pierwszy raz w tym roku więc
                          może jutro i mnie się uda pooglądać wiosnę z bliska. Ogólnie prawie wszystko
                          gotowe, zostały jakieś drobnostki więc czemu nie?
                          Mam w tym roku ten luksus, że głównie chodzę w gości więc problem zgromadzeń
                          rodzinnych, których jestem głównym organizatorem mnie wyjątkowo ominie wink
                          Idę jeszcze ponabłyszczać pokolorowane jaja.
                          Dobrej nocy
                          • mammaja Re: Czwartek, czyli 5 dni wolnego 03.04.10, 00:30
                            Wspaniale bbetko, ze juz jestes gotowa! W gosci chodzilam ostatnie
                            dwa swieta, wiec pora na rewizyte.Jaj jeszcze nie ufarbowalam, ale
                            raniutko postawie i beda do świecenia. Odpocznij ! Milych snow smile
                            • bbetka Re: Czwartek, czyli 5 dni wolnego 03.04.10, 00:41
                              a ja właśnie nie pamiętam kiedy to nie u mnie był zlot rodzinno-świąteczny więc
                              z chęcią się pogoszczę u innych
                              Mammajko, też idź już spać, do przed świętami trzeba wypocząć, a już szczególnie
                              jak się gości przyjmuje u siebie wink
                              • fedorczyk4 Sobota 03.04.10, 11:00
                                Aż zapachniało waszymi wypiekami, indyczkami, pasztetamismile
                                U mnie będzie tylko 9 osób i menu jak zwykle mało tradycyjne. Jajka
                                podam w wersji mimoza. Robota żadna, a wyglada efektownie.
                                Byłam na dłuudim spacerze z Krowisią, zrobiłam ostatnie zakupy.
                                Czekam na Synusiową z Wnuczęciem. Zaniesiemy koszyczek do kościoła.
                                Potem oni pójdą na groby, a ja ukręcę majonez i zapadnę się w
                                lekturę.
                                • verbena1 Re: Sobota 03.04.10, 11:59
                                  Fed, mozesz przyblizyc nieco te mimoze w jajkach?
                                  W piekarniku siedzi wlasnie czekoladowy sernik Nigeli, pierwszy raz
                                  robie i jestem ciekawa efektu. Rieks sprzata balagan w kuchni a ja
                                  mam wolna chwile na internet. Chce zrobic jeszcze pieczen rzymska z
                                  gotowanymi jajkami w srodku i przygotowac mieso na jutro. Potem juz
                                  nic. Pochodze po ogrodzie i sprawdze co od wczoraj uroslosmile
                                  • jutka1 Re: Sobota 03.04.10, 13:07
                                    Wstałam bladym świtem czyli o ósmej, bo na 10:30 byłam umówiona w nowym
                                    mieszkaniu z szefem ekipy remontowej, żeby wybrać parkiet. Potem poszłam do
                                    "rzeźnika" po wędzony boczek i surową kiełbasę czosnkową, potem do warzywniaka
                                    po włoszczyznę, i będę gotować żur. Butelkę zakwasu dostałam w prezencie od
                                    przyjaciółki. Kupiłam też kurczaka z rożna, mniam.

                                    Jutro wybieram się z kumpelką do parku Butte Chaumont, połazić i pogapić się na
                                    zieleń. Zjemy jakiś posiłek, pogadamy. Ona wraca niedługo do Szkocji, będzie mi
                                    jej brakować. sad

                                    Tyle doniesień wielkanocnych. smile
                                    • mammaja Cicha rywalizacja :) 03.04.10, 15:43
                                      Jak to bywa, stosunki pomiedzy synowa a moja corka, sa poprawne,
                                      ale podszyte cichą rywalizacją smile Tym razem zaoowocowała w wypiekach
                                      światecznych. Mloda co jakis czas dowozi kolejny mazurek smile A
                                      jednego (duzego) przywiozła połowę, więc spróbowałam i natychmaist
                                      wyłaczyłam go z puli dla gości! Poprostu niebo w gębie! Spód nie
                                      kruchy, ale jak od tortu orzechowego, pieczonego bez mąki - same
                                      orzechy, z żóltkami i pianą + odrobina bułki tartej. Na to konfitura
                                      malinowa ( moja ukochana), na to masa kajmakowa z cienką warstewką
                                      polewy karmelowej, blyszczacej i lekko chrupkiej. Odlot!
                                      A my z mezem bylismy na tutejszym cmentarzu u mojej mamy,
                                      potem "wydalam obiad", posadziłam wreszcie bratki do donicy i po
                                      krótkim odpoczynku zabieram się do sprzatania kuchni po raz
                                      kolejnty sad
                                      • mammaja Świątecznie 04.04.10, 20:37
                                        No i szczęśliwie pierwszy dzień Dzień Świat za nami, wszystko OK,
                                        ale zmęczyłam się, nie powiem. Wszyscy zajęci, na forum cisza.
                                        Pogoda dopisała, tylko przejedzona jestem, co było do przewidzenia.
                                        Jutro poleje nas Śmigus z chmurek, a może i z jakich wiader.
                                        Odpoczynku życzę smile
                                      • verbena1 Niedziela Wielkanocna 04.04.10, 21:00

                                        Goscie juz poszli, naczynia zmywaja sie w zmywarce a my odpoczywamy
                                        pijac kawe.
                                        Deszcz nie pozwolil na szukanie jajek w ogrodzie wiec pochowalam w
                                        pokoju. Maluchy, 6 i 2 latka z zapalem przetrzasaly katy, znalazly
                                        wzystkie i zaraz zabraly sie do konsumowania.
                                        Dorosli przyzwyczajeni juz ,ze dostana pare rodzajow ciasta nie dali
                                        sie dlugo prosic i probowali wszystkiego. W Holandii ciasto nie stoi
                                        na stole, gospodyni donosi z kuchni kazdemu po jednym kawalku i tyle
                                        a u mnie caly zestaw do wyborusmile
                                        Z obiadu tez niewiele zostalo a mloda mama poprosila o przepis na
                                        roladki z piersi kurczaka nadziewane grzybami i miesem mielonym.
                                        Bylo przyjemnie i rodzinnie.
                                        W poludnie telefon od corki ,ktora wrocila juz z biesiady u ojca a
                                        jutro wybiera sie na rydze do lasu. Jestem ciekawa czy Luiza cos
                                        znalazla.
                                        Jutrzejsze plany zalezne od pogody, jak ladnie to na rower, zgubic
                                        te dzisiejsze kalorie. Ciasto z orzechami, polane czekolada bylo
                                        bardzo kuszacesmile
                                        Milego wypoczynku zyczesmile
                                        • mammaja Re: Niedziela Wielkanocna 04.04.10, 23:02
                                          Verbeno, dla nas niewyobrażalne donoszenie z kuchni po kawałku
                                          ciasta smile Fakt, ze u mnie tez mazurki staly w drugim pokoju na
                                          stole, ponieważ nie miescily sie na stle jadalnianym smile Ale byly
                                          przynoszone naprzemiennie. Milo, ze mialas taki udany dzien
                                          swiateczny. Moja indyczka tez doskonale sie upiekla, zjedlismy
                                          zaledwie polowe. Ale byly przedtem wedliny,salatki i barszczyk.
                                          Brat z bratowa przyjechali "na slodkie", ale dostali "paczke" do
                                          domu. Jutro rodzinka ze strony meza, ale dopiero popoludniu. "Drudzy
                                          dziadkowie" Frania te zadowoleni. Teraz cisza, cale towarzystwo spi
                                          juz w drugim domu. Co za ulga smile
                                          • fedorczyk4 Lany poniedziałek 05.04.10, 10:58
                                            Mam nadzieję że nikomu nie wpadnie do głowy polewanie mnie
                                            czymkolwiek. Mogłoby się dla polewacza źle skończyć. U mnie też było
                                            miło. Wszelkiego dobra dostatek, Syn Podstawowy przywiózł butelke
                                            Pomerol z 2002 i jeszcze jedną, tajemną, co to producent dla siebie
                                            zostawił. Niebo w gębie i przełyku.
                                            Pasztety, sałatki, jajka mimoza, pieczona polędwica, mazurki i inne
                                            pyszności.
                                            Dzisiaj odpoczynek. Zresztą wczoraj nie namęczyłam się zanadto.
                                            Synowie i córki chętni są bardzo do pomocysmile
                                            • cieplanata Re: Lany poniedziałek 05.04.10, 13:01
                                              Jak to Fed nikt Cię nie obleje? ja Was wszystkich 40plusowców oblewamwink

                                              Uważajcie na Natkę

                                              Dziś też u mnie cudowny dzień, siedzę, pojadam ciasteczka popijam herbatką i jest mi błogo, dzieci rozjechały się do swoich ukochanych (czyli do ich rodzin) a my z małszonkiem sobie świetujemy tak jak lubimy czyli, nic specjalnie nie robiąc
                                              • mammaja Re: Lany poniedziałek 05.04.10, 13:33
                                                Próbuje czy się uda zrewanzować smile

                                                oblejmnie.pl/k,bWFtbWFqYXwx
                                                • bbetka Re: Lany poniedziałek 05.04.10, 14:52
                                                  No czuję się oblana! całkowicie!
                                                  U nas pogoda zimna i pochmurna od wczoraj, ale w Wielką Sobotę było słonecznie i
                                                  w ramach relaksu byłam obejrzeć kwitnące krokusy -piękne!
                                                  Wczorajszy dzień spędziłam spokojnie, rodzinnie i gościnie (niespodziewanie
                                                  miałam też gości u siebie). Dzisiaj część dalsza.

                                                  W kwestiach mazurków to ja ubieram je tradycyjnie - zaszaleję co najwyżej z
                                                  kształtami. Za to moja córcia, której nigdy nie broniłam dostępu do kuchni i nie
                                                  ingerowałam w działalność, ubiera na zasadzie im więcej i bardziej błyszcząco
                                                  tym lepiej wink Mamy tylko umowę, że jeden mazurek jest mój i wygląda tak jak wg
                                                  mnie mazurek powinien wyglądać...

                                                  Miłego świątecznego popołudnia
                                                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/b8tWRLxahdrp7Tid1B.jpg
                                            • evit.a Re: Lany poniedziałek---bez kropelki wody 05.04.10, 21:05
                                              U mnie wode dzieci oszczedzily ,zadnej kropelki nie uronily ,prawda ze poetycko
                                              napisalam ? Nawet na podworku dzieci nie laly sie woda --ciasza ,ze w szoku
                                              bylam ! za moich czasow to moi koledzy tak mnie polewali woda ze zostala mi
                                              tylko pizdzama albo szlafrok do wyboru ,po klatkach sie chowalo zalana totalnie
                                              byla ech jak sobie przypomnie naet te granie w karty na schodach u mnie albo
                                              granie w babinghtona ,albo w kule dunskie do dolka w zawody sie gralo az tesknie
                                              czasami za tymi zabawami ,pikniki przed blokiem , a teraz nie ma juz takich
                                              zabaw, U mnie Sweta takie jakies .........
                                              • mammaja Re: Lany poniedziałek---bez kropelki wody 05.04.10, 22:16
                                                To fakt, ze lanie woda jakos minelo, tez to wspominalismy, chociaz
                                                nie uwielbialam tego zwyczaju. Zabawy juz nie takie.
                                                Bbetko, mazurki slicznosciowe! Ja w tym roku nie robilam fotek,
                                                zreszta mazurki byly formalnie tradycyjne, ale tresciowo przeszly
                                                same siebie. Jeszcze napisze jakie byly. Popoludniu oprocz "ghosci
                                                stacjonarnuch" przyjechalo piec osob, ale bylo bardzo milo. Dosyc
                                                juz tego jedzenia!
                                              • cieplanata Wtorem - dobrze, że już po 06.04.10, 09:04
                                                wielkim żarciu (przepraszam ale święta kojarzą mi się z tym filmem) teraz już
                                                muszę sie po odchudzać, nabrać linii może nie osy ale przynajmniej jakiegoś
                                                drzewa aby nie dębu pod tytułem Bartek wink
                                                Ostatni tydzień zwolnienia lekarskiego, jak ja wrócę po ponad 3 miesiącach do
                                                pracy? w ten rytm? nie chce mi sie myśleć, od Wigilii do Wielkanocy na
                                                zwolnieniu, tak mi było dobrze w domu
                                                • fedorczyk4 Re: Wtorem - dobrze, że już po 06.04.10, 09:37
                                                  Powodzenia Natkosmile
                                                  • mammaja U mnie wtorek :) 06.04.10, 11:39
                                                    I też po swietach, drudzy dziadkowie F. wyjechali dopiero dzisiaj
                                                    rano, sprzatania jeszcze dużo, pogoda sie popsuła, szkoda.
                                                    Natko, powrot do pracy po takiej przerwie to prawie trauma, ale sie
                                                    wciągniesz. Ja musze sie wciagnąc do normalnego działania i też mi
                                                    cięzko smile
                                                  • mammaja Juz sroda.. 07.04.10, 10:41
                                                    Chlodna, ale nie pada. Zdecydowanie powinnam zaczac post
                                                    poswiateczny.
                                                  • bbetka Re: Juz sroda.. 07.04.10, 10:58
                                                    U mnie chłodno ale słonecznie.
                                                    Post też by się przydał, ale jakoś zapasy w lodówce chwilowo go wykluczają. Ale
                                                    w przyszłym tygodniu najprawdopodobniej wrócę na kilka dni na moją dietę, żeby
                                                    wrócić "do siebie" wink
                                                    Niestety chyba muszę się zabrać do roboty wink bo jakoś przez te święta się
                                                    rozleniwiłam, czy coś...
                                                  • mammaja Re: Juz sroda.. 07.04.10, 14:09
                                                    U mnie nie widac slonca, za to synowa pojechala do szpitala. Cala
                                                    jestem w nerwach smile no i musze babciowac Franiowi smile
                                                  • bbetka Re: Juz sroda.. 07.04.10, 15:24
                                                    ło matko! to znaczy, że już!?
                                                    Trzymam kciuki wink
    • jej_maz Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 07.04.10, 15:44
      Milej
      wiosny zycze smile
      • mammaja Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 07.04.10, 17:24
        Wiosna cudna, Marku, ale mnie tam co innego dzisiaj w glowie smile
        Narazie czekam.
        • lablenka_x Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 07.04.10, 20:57

          Wiosna cudna, fakt.
          Mm- czekałas i jakże szybko się doczekałassmile, gratulacje we
          właściwym wątkuwink.
          U nas dzis też, mimo porannego przymrozku(samochody skrobac trzeba
          było)wiosennie i słonecznie.
          Odpoczywamy po przejściu w czasie świat naszej rodzinnej
          falangi.Miło było,choc jak zwykle wszystkich się nie zadowoli.Tym
          razem to mj ojciec miał pretensje,że"cudze dzieci przedkładam nad
          rodzinę"jakby nadal nie rozumiał,że to one są własnie naszą rodziną,
          od 30 lat.
      • en.ej Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 08.04.10, 01:08
        Fotki nawet fajne, ale myślałam, że zobaczę Twoje z wywczasów na Kubie tongue_out
        • jej_maz Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 09.04.10, 02:37
          Nie mialem ze soba aparatu! Zreszta nawet bym nie straszyl, bo ogladac naprawde
          nie ma co. Mam tu na mysli siebie jak i kubanska biede, ktora mam wrazenie, ze
          poglebia sie z dnia na dzien... az glupio sie czlowiek czuje zachwycajac sie
          pogoda, plaza, gdy obok ludzie naprawde az piszcza z nedzy w cieniu uzbrojonych
          po zeby patroli ichszynej policji. Mialem jechac raz jeszcze pod koniec kwietnia
          ale odechcialo mi sie...

          Sorki, ze tak nie za bardzo wiosennie, ale dolek az mnie naszedl i nie chce
          puscic. Nie Malpko - tez dziekuje za Twoja fachowa pomoc - mam swoj sposob: moj
          kolega Jack Daniel's z reguly wyciaga mnie z roznych dolkowych sytuacji. wink
          • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 09.04.10, 09:11
            Marku, jakbym słyszałam (czytała) mojego Syna Podstawowego. Był na
            Kubie kilka lat temu i wrócił w przeciwieństwie do reszty
            towarzystwa, wstrząśnięty. Powiedział że nigdy więcej, bo ten
            kontrast jest nie na jego siły.
            Lx, dziekuję za komplementsmile))
            Idę na szychtę.
            A i donoszę cichcem że Kuzynka ma Ukochana już wróciła, więc może da
            głos?
            • bbetka Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 09.04.10, 09:25
              A ja z wyżej wymienionych powodów nie wybieram się ani na Kubę ani do Indii ani
              do paru innych krajów... bo maje doświadczenia już mnie nauczyły, że nie daję
              rady wypoczywać przy ogromie biedy i nieszczęścia wokół...
    • luiza-w-ogrodzie Czwartek zupelnie zwyczajny ale przed urlopem 08.04.10, 03:26
      Calkowita wiosna u Was, widze ze i bocian przylecial do Mammajowej rodziny :o)
      Gratulacje i usciski juz zlozylam na stosownym watku.

      U mnie tymczasem jesien. Siedze na werandzie, za oknem widze piekne slonce z
      perspektywa 27 stopni, jutro ma byc podobnie. Corka leni sie w domu (sa jesienne
      ferie) a Buszmen pojechal do buszu (tez wzial kilka dni urlopu). Wczoraj
      pogadalam z synem na Skype, wybiera sie dzisiaj na tygodniowy urlop do Slowenii.
      Sama biore tydzien wolnego, wiec jutro ostatni dzien za biurkiem zanim sie urwe
      ze smyczy :o)

      Pracuje dzis jak mroweczka ale taka bardzo znudzona, bo bez wewnetrznego
      przekonania co do sensu mojej pracy. Zadziwiajace, jak po podjeciu decyzji ze
      nie chce kontynuowac pracy w korporacji zmniejszyla mi sie motywacja! :o)

      Nowy samochod nadal w garazu, wyznaczono date przegladu technicznego na 20
      kwietnia, niech to szlag trafi, myslalam ze w te wakacje zaczne uczyc corke jedzic.

      Pozdrawiam forum
      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
      • fedorczyk4 Re: Czwartek zupelnie zwyczajny ale przed urlopem 08.04.10, 09:50
        Luizo, co się odwlecze to nie ucieczesmile
        A Twój stan świetnie rozumiem. Miałam tak samo. Od chwili podjęcia
        decyzji o "zaprzestaniu" psychicznie zaprzestałam natychmiast, bez
        okresu wymówieniasmile
        Wczoraj byłam na giełdzie kwiatowej. Przywiozłam dwie palety (po 28
        sztuk) bratków i pelargonie angielskie. Ciemno fioletowe z białą
        mereżką. Przedwczoraj w normalnym sklepie kupiłam kolejne winorośle
        i pieris japoński. Dzisiaj rozlokuję, skomponuję i posadzę. Od razu
        mi sie poprawił humor, jak tylko na tarasie pojawiły sie kolorowe
        plamy. Syn Środkowy wczoraj dokonał zakupu pierwszego w życiu
        garnituru. Noblesse oblige. Nie może menago, wygladać jak kelner. A
        przejęty był jak panna młoda w sukni ślubnejwink
        Inna sprawa ze wyglada imponująco. A poza tym nic na działkach sie
        nie dzieje. I dobrze! Ostatnio nadziało mi sie wystarczajacosad
        • mammaja Re: Czwartek zupelnie zwyczajny ale przed urlopem 08.04.10, 13:35
          Fed, po ile te pelargonie na gieldzie? Marze o spokojnym powrocie
          do spokojnego bytowania smile A dzisiaj jeszcze wystep aktorow z
          programem o Chopinie w UTW i ja mam samochod zaladowany sprzetem
          naglosniajacym. No i nie noge nawalic, nie ma takiej opcji.
          Twoj synek w gangu musi byc cudny smile
          • fedorczyk4 Re: Czwartek zupelnie zwyczajny ale przed urlopem 08.04.10, 18:53
            Kochanieńka, tanie jak barszcz, po 8 złociszów. Sunuś w garniaku
            zabijawink
            Uchetałam się dzisiaj kiej ten tur, i to w spsób którego nie lubię.
            Kręciłam się jak g...w przeręblu( bli?)im bardziej zwracam uwagę na
            poprawność języka, tym więcej mam wątpliwości-(
            Ostatnio wypożyczyłam z bibliteki kilka wspólczesnych polskich
            kryminałów i czytajac je o mało nie zwariowałam lingwistycznie. Nic
            mi sie nie zgadzało, ani cytaty, ani odmiana. Nic to, zycie i tak
            jest piekne.
            Dzieci mi się jakoś wyjatkowo sprawdzająsmile Dziecinka najwyraźniej
            wzieła po mnie rys przyjacielski. Jak ktos jest jej bliski, to
            wszystko jest w stanie zrobić dla niegosmile
            • lablenka_x Re: Czwartek zupelnie zwyczajny ale przed urlopem 08.04.10, 21:35
              hahaha Fedorczyku, tez tak mam - zaczynam wątpić czy ja nie
              potrafię, a może się mylę, może tak jest prawidłowo...
              Wszystko zalezy jakiego rodzaju jest ta dziura wyrabana w lodzie wink
              w poznańskiem jest to przerębel czyli w przeręblu, może gdzies
              indziej jest to przerebla, jako,że dziura ,więc w przerębli.To tak
              jak z podkoszulkiem , męskim poznańskim i podkoszulka , chyba
              ogólnopolską.
              Pozwiedz mi jeszcze jak to byłoby możliwe ,żeby Dziecinka brała
              wzorce od obcych, a nie od najwspanialszej matki?
              Mammajko wrócisz do normy, za chwilkęsmile.
              Dzis już wspomniałam na innym watku , zaliczyłam pobyt w Parku
              Sołackiem , z Mamą, która przez 2 tygodnie nie wychodziła z domu
              (musiała więc czuć się kipesko, bardzo kiepsko).Pospacerowalismy,
              poprzysiadywalismy na ławeczkach.Porobiłam zdjęcia - jedno cudnej
              urody(wg. mnie)- kaczorowi.Przywieźliśmy Mame do nas na kawe i lody
              i ciasto.Potem odwieźlismy do domu, po drodze robiąc sobie
              przejażdżkę europejskiej jakości krajową 11 do Kórnika i z
              powrotem.Cos mi sie wydaje,że takie eskapady będę robić
              częściej.Martwi mnie Mama, skurczyła sie i jakas taka słabiutka sie
              zrobiła i ja wiem,że to piękny wiek 87 lat,ale wydawało mi sie,ze
              ona jest z tych co to do 100 lat sa młode i żwawe, a ty 2 tygodnie i
              taka zmiana.
              • malpa-w-czerwonym1 Re: Czwartek zupelnie zwyczajny ale przed urlopem 08.04.10, 21:53
                Poznań ma to do siebie Lablo,ze wiosna tam jakaś taka szybsza i bardziej
                intensywna niż w innych regionach kraju. Park Sołacki to moja młodość - chciało
                się "na łono", a tu sesja i egzaminy... No i Rynek Jeżycki z kwiatowym
                wariactwem. To se ne vrati....
                • lablenka_x Re: Czwartek zupelnie zwyczajny ale przed urlopem 09.04.10, 10:28
                  Małpo,"na łono" w czasie sesji to ja biegałam do botanika.Rynek
                  Jeżycki nadal kwiatowo szleje- wszystkie zakupy róznorakich kwiatów
                  do bukietów ciętych robię własnie tamsmile, mój autobus osiedlowy ma
                  przystanki przy nim , więc "wteiwewte" moge kursowac dowoli.Co se ne
                  vrati?? juwenalia pod baldachimami delikatnych lipowych listków i
                  nasza młodość.
                  Wczorajsza pierwsza mysl "parkowa" mojej Mamy - "kiedys to wc było
                  tylko dla Niemców, dobrze,że chociaz chodzić po praku było nam
                  wolno" (jako 16- latka pracowała jako służąca u Niemca,zajmującego
                  willę przy Pl. Spiskim)
                  Miało padać, a jest pięknie ciepo i słonecznie jak na razie.
    • luiza-w-ogrodzie Piatek, piontek, pijaaaaateeeek!!! 09.04.10, 10:46
      Piatek, piontek, pijaaaaateeeek, urlopu poczatek!!!
      Naradzamy sie z Buszmenem gdzie by wyskoczyc. Pewnie wyjedziemy w busz w
      niedziele rano na kilka dni. Jutro obrabiamy ogrod :o)

      Nie wpisywalam sie wczesniej, bo mialam duzo zajec. rano zawiozlam kroliki do
      weterynarza, potem odrabialam zarobkowa panszczyzne a przy okazji przeszukiwalam
      Internet w sprawie zrobienia dyplomu ogrodniczego. Teraz wpadam na krotko i
      zaraz znikam.

      Zycze spokojnego weekendu, odezwe sie jak znajde czas miedzy buszem i ogrodem!
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
      Australia-uzyteczne linki
      • mammaja Re: Piatek, piontek, pijaaaaateeeek!!! 09.04.10, 11:46
        Milo sie was czyta, jak zwykle. Co do Kuby to podzielam wasze
        opinie, po relacjach syna, ktory tam dwukrotnie zeglowal. Jeszcze
        wiecej mial do opowiedzenia.
        Czekamy na przyjazd do domu synowej z maluszkiem, zabawiamy Franka,
        no a ja gotuje obiad dla licznej rodziny. Wczorajsza imprea w UTW
        udala sie znakomicie, piekny spektakl o Chopinie na podstawie tekstu
        Brandstetera, nawet nie widzialam ,ze taki jest. Ale co sie
        natargalam wzmacniacza i glosnikow to moje - nasze okazaly sie byc
        uszkodzone i w ostatniej chwili pozyczylam od przyjaciol.
        Pogoda piekna, dalsze relacje nastapia smile
    • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 09.04.10, 12:08
      Dodałam w albumie KUBA kilkanascie zdjec z podrozy (obiecalam Wam je sto lat
      temu wink ). Zgadzam sie z przedmowcami co do biedy na Kubie. Nie do konca jednak
      podzielam zdanie o "biednych" Kubańczykach. Ja odnioslam wrazenie,ze to jest ich
      sposob na zycie, dlatego buntuja sie (gloduja) tylko nieliczni. A na Kube bym
      wrocila i teraz zwiedzilabym ją "po swojemu".
      • mammaja Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 09.04.10, 16:53
        Obejrzalam wszystkie - smutne, nawet jezeli, jak piszesz - to ich
        sposob na życie. Wyboru raczej nie maja.
        • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 09.04.10, 19:51
          Mammajko, rozpedzilam sie i wstawilam kolejny kubanski album - zdjecia z muzeum
          Hemingway'a na obrzeżach Hawany. Dom i wyposazenie - nienaruszone. Czuc klimacik
          i nie dziwota,ze Hemingway byl w Hawanie zakochany. Na scianie w lazience jego
          autentczne zapiski. Zwroccie uwage na "strazniczki" w kazdym pomieszczeniu, do
          ktorych nota bene nie mozna wchodzic-w ten sposob kazdy na Kubie ma prace!
          • mammaja Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 09.04.10, 21:32
            Obejrze, ale narazie musze odetchnac po emocjach smile Braciszek
            Frania juz przybyl do domu !

            https://images47.fotosik.pl/281/9d9b8fa8fecf9953med.jpg
            • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 09.04.10, 21:34
              Łomatko jaki słodki!!!!
              • verbena1 Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 09.04.10, 23:18
                Ladniutki bobasek, az chcialoby sie uscisnac. Dawno nie trzymalam na
                rekach takiego malenstwa, zazdroszcze Ci nieziemsko Mammajkosmile
                • fedorczyk4 Dzisiajki po.... 12.04.10, 09:37
                  Ponieważ życie toczy sie nadal. Mammajko bobas przecudny, jak z
                  reklamysmile)))
                  Ja pomimo żałoby narodowej, dzień miałam pod znakiem Wnuczęcia,
                  któremu już dawno obiecałam, że jak tylko rekinarium zostanie
                  otwarte, to go natychmiast tam zabiorę. Słowo się rzekło kobyłka u
                  płotu. W sobotę była inauguracja, więc w niedzielę pojechaliśmy do
                  Zoo. Dziecię jak zawsze było zachwycone i chętnie dzieliło sie ze
                  mną wiedzą. A wiedzę o zwierzatkach ma ogromną, o rekinach wie po
                  prostu wszystko!
                  Ja oszalałam na widok hipopotama widocznego pod wodą przez szklaną
                  (albo pleksi, nie wiem)ścianę. Hipcio obdarzył publikę wspaniałym
                  popisem tańca podwodnego. Prosto z Disneya.
                  Reszta dnia i odczuc była jak u wszystkich.
                  • fedorczyk4 Re: Dzisiajki po.... 12.04.10, 10:25
                    http://images48.fotosik.pl/282/356a0ff129aebe96.jpg

                    http://images43.fotosik.pl/282/11daf4c545e35f62med.jpg

                    http://images44.fotosik.pl/282/31a7d8cbbed7f6a4med.jpg
                    • mammaja Re: Dzisiajki po.... 12.04.10, 11:58
                      Swietne zdjecia, Fed. Odrywaja od rzeczywistosci trudnej ciagle do
                      zaakceptowania. Malutki Baranek (bo nie ma jeszcze imienia)
                      zachowuje sie bardzo grzecznie i to tez jest jasny promyk smile
                    • ewelina10 Re: Dzisiajki po.... 12.04.10, 16:07
                      Ja też wybierałam się z wnuczęciem do rekinarium w niedzielę, ale pogoda była taka "psia". Do zoo to wypad na kilka godzin, może uda się kiedy indziej. Te hipcie są niewyobrażalnie zwinne w wodzie.

                      Dobrze że czekają na człowieka zwykłe codzienne obowiązki. Ot, życie płynie dalej.

                      Ciekawe co u Dado, mam nadzieję, że wszystko u niej w porządku. Czytałam, że już wróciła. Może się odezwie.
                      • bbetka Re: Dzisiajki po.... 12.04.10, 18:36
                        Mammajko jaki malutki maluszek! a jaki spokojniutki wink
                        Ja mam tyle pracy, że nie wiem gdzie ręce włożyć... a okoliczności dodatkowo
                        przygnębiające...
                        Hipcie cudne, i do zobaczenia w stolicy? ja mam bliżej do Berlina, ale takich
                        fajnych hipciów nie widziałam.
                        Wracam do roboty ;-(
                        • fedorczyk4 Re: Dzisiajki po.... 12.04.10, 19:20
                          Co do warszawskiego Zoo, to jestem pod wrażeniem. "Uprawiam" je od
                          lat i co roku jestem w szoku, jak ono sie zmienia in plus i rozwija.
                          Poza rekinarium jest nowa małpiarnia w ktorej są goryle i szympansy.
                          Zrezstą większość starych obiektów jest wymieniana na
                          całkiem "europejskie". Nie znam ZOO w Berlinie. Znałam tylko oba
                          paryskiei warszawskie bije je na głowę. Atmosferą, urodą i
                          staraniami!

                          http://images36.fotosik.pl/169/860ae266652f5968med.jpg

                          http://images42.fotosik.pl/195/501a2a9460b12134med.jpg

                          http://images37.fotosik.pl/278/01f6bc42a0717f5amed.jpg
                          • mammaja Re: Dzisiajki po.... 12.04.10, 20:34
                            Juz nie moge sie doczekac, kiedy pojde z Frankiem do ZOO!
    • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 13.04.10, 09:42
      Pada, a ja nie zdążyłam posadzić wczoraj nowych nabytkówsad
      Grzebanie w glebie przerwało mi pojawienie sie Młodej Gwardii
      (Dziecinka, Synuś i jego Śliczna), tak wiec musiałam przerzucić się
      z gleby na patelnie i przygotować dla nich obiecane już dawno
      fajitas. Co uczyniwszy podążyłam godnie w ukrycie z nowo
      wypożyczonymi książkami. A za mną Dziecinka. Usiadła sobie na mnie
      wygodnie i przegadałyśmy do północysmile
      Idę do roboty, a jak taras wyschnie to może wieczorem uda mi się
      skończyć z sadzeniem! Na dzisiaj postanowiłam odsunąc od siebie
      wszystkie emocje. Mimo wszystko, mimo to że między innymi muszę iść
      do mieszkania wynajmowanego przez jednego z posłów którzy zgineli i
      zająć się jego likwidacją. Żadnych emocji. Tak postanowiłam, inaczej
      nie dam radysad
      • mammaja Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 13.04.10, 10:51
        Chacialam zapytac "czy nikt inny nie moze tego zrobic" - no ale
        widocznie nie. Zycze zeby udalo ci sie opanowac emocje, ale to potem
        zawsze i tak wychodzi bokiem, czyli odbija sie na naszym zdrowiu.
        Piekny dzien sie rozwinal chociaz teraz chmurny troche. Jestem bez
        energii, ale jakos to pokonam. Moze cos wsieje do skrzynek juz
        przygotowanych.
        • mammaja Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 13.04.10, 17:05
          Mialam sprawe w samym centrum, ze wzgledu na okolicznosci
          postanowilam nie brac samochodu, syn mnie podwiózl, wracalam
          autobusem. Za mna - rozmowa przez komorke. Facet z trudem sklada
          slowa, stan wskazujacy na spozycie i to znaczne. I co slysze? -
          "Kochanie, wracam z palacu prezydenckiego, nie długo będę". Ciekawe
          czy tak się zaprawił przed - czy po pałacu? Z żalu czy dla tzwn.
          kurażu?
          • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 13.04.10, 19:33
            Mm, nie jestem specjalistką od psychologii tłumu. Wolę chyba nie
            komentować, jestem jednostką cyniczną i aspołeczną.
            Mój ból moja sprawa. Nie potrafię jednoczyć się w takim "bólu"smile
            • jej_maz Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 13.04.10, 19:44
              Tragedia, ale ten Wawel? Az tak? Tylko pytam...
              • verbena1 Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 13.04.10, 20:49
                Mozna bylo sie tego spodziewac, zaczyna sie patos, wyolbrzymianie i
                granie na uczuciach ludzkich. Samo stwierdzenie - zginal smiercia
                bohatera - wywoluje u mnie mieszane uczucia.
                Dziwnie to wyglada gdy patrzy sie to wszystko z daleka.
                • verbena1 Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 13.04.10, 20:59
                  Wracajac do rzeczywistosci, zachorzalam nieco, lekarz mowi ,ze
                  zapalenie miesni, plecy bola, wiem, ogrod i brak opanowania w ryciu
                  w ziemi. Caly tydzien mam siedziec w domu i malo sie ruszac ale jak
                  sie ruszam to przestaje bolec a kwiatki nie moga czekac na
                  posadzeniesmile
              • en.ej Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 13.04.10, 21:01
                > Tragedia, ale ten Wawel? Az tak? Tylko pytam...

                Mam nadzieje, że nie!
                Tym bardziej, że Kraków już się mobilizuje i wychodzi na ulicę.
                • mammaja Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 13.04.10, 22:19
                  Przed chwila prof. Nalecz przypominal podzial spoleczenstwa przed
                  pogrzebem Pilsudskiego na Wawelu. I smutno podsumowal, ze to co
                  moglo jednoczyc znowu podzieli. Co za bezbrzezna buta braciszka,
                  zeby wymyslic Wawel! Jestem skrajnie wkurzona, mimo najlepszych
                  checi jakie mialam w ostatnich dniach aby widziec dobre strony Ś.p.
                  pp.Kaczynskich!
                  • bbetka Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 14.04.10, 08:56
                    Nie oglądam tv, nie słucham radia naprawdę nie mam siły na wysłuchiwanie
                    większości tego co teraz opowiadają... zgadzam się z Mammają, ambicje niektórych
                    są ponad wszystko. Zgadzam się z Fed (współczuję smutnych obowiązków...),
                    poziom histerii społeczeństwa przekracza moje wyobrażenie...
                    idę do roboty, bo (na szczęście) chwilowo mam jej tyle, że doby nie starcza, a
                    dodatkowo wyłączyli mi wodę - niespodziewanie oczywiście- i musiałam się
                    zadowolić resztką z czajnika w celach higienicznych, co dodatkowo nie nastraja
                    mnie pozytywnie do społeczeństwa...
                    • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 14.04.10, 10:03
                      Biedna Bbetka, oj biedna. Ale sie uśmiałam z konkluzji wynikającej z
                      czajnikasmile
                      Biedna Verbena, może jednak trochę zwolnij to rycie.
                      Mnie ten Wawel oburza po prostu i napełnia czystym obrzydzeniem
                      do "rodziny".
                    • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 14.04.10, 13:34
                      bbetka napisała:

                      > dodatkowo wyłączyli mi wodę - niespodziewanie oczywiście- i musiałam się
                      > zadowolić resztką z czajnika w celach higienicznych, co dodatkowo nie nastraja
                      > mnie pozytywnie do społeczeństwa...

                      A ,przepraszam , higienicznie co potraktowalas ta resztka wody z czajnika (
                      tzn. którą część grzesznego ciała)??
                      • bbetka Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 14.04.10, 19:30
                        Przypomniałam sobie czasy obozów harcerskich i dałam radę wink wszystkie
                        grzesznie nieczyste fragmenty zostały wypucowane smile
                        ileż wody człowiek marnuje codziennie!
    • luiza-w-ogrodzie Sroda ogrodnicza 14.04.10, 12:06
      Jesien jest w tym roku piekna, nic dziwnego ze forumowym Sydnejkom zebralo sie
      na ogrodnictwo. Po trzech rzeskich, slonecznych dniach jesiennego lazenia po
      buszu zladowalam w domu wczoraj wieczorem. Zanim padlam w lozko, zdazylam
      posadzic galazki czterech rodzajow kolorowych szalwii przywleczone z pleneru.
      Dzisiaj wypelzlam do ogrodu i pobejcowalam sztachety plotku oraz drewniany stol
      ogrodowy. W miedzyczasie dowieziono mi 10 metrow szesciennych zmielonych drzew,
      wiec wzorem Kan jutro zlapie za taczki i bede wozic wszystko na gore do ogrodu.
      W poludnie zrobie przerwe na pomalowanie slupkow kroliczego plotku na niebiesko
      i rozne inne ogrodowe duperele. Pogoda ma sie utrzymac jeszcze przez kilka dni,
      wiec mam nadzieje ze skoncze to co chcialabym zrobic.

      Uwielbiam jesien...
      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
    • jej_maz Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 14.04.10, 17:06
      Sliczny dzien w Toronto: sloneczko, cieplo i... kanadyjski dolar powyzej US$ smile
      ...gdzies mi sie zapodzial temat finansowy...
      • en.ej Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 14.04.10, 17:59
        jej_maz napisał:
        > ...gdzies mi sie zapodzial temat finansowy...

        forum.gazeta.pl/forum/w,12248,85835436,85835436,Kryzys_finansowy.html
        • jej_maz Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 14.04.10, 18:24
          smile Dzieki - przyznam, ze nie staralem sie za bardzo z tym szukaniem, bo nie jest
          to najpopularniejszy temat na forum. Poza tym coz silny kanadyjski dolar moze
          Wam w kraju pomoc? Co prawda pisalem kiedys o rodzinie, ktorej radzilem zmienic
          oszczednosi z US$ na CDN$, ale dzisiaj juz jest za pozno. Dla nas zas cudowny
          okres na... kupno nieruchomosci w US: ciagle podobno mozna dostac niezle
          mieszkanie na poludniu (Floryda, Carolina'y) relatywnie tanio, bo kryzys w US
          ciagle sie poglebia a do tego ten dolar... najwaniejsze jednak, ze pogoda u mnie
          naprawde sliczna wink
          • en.ej Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 14.04.10, 19:58
            Kupuj smile
            Potem daj namiar to zrobimy najazd smile
            • jej_maz Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 14.04.10, 20:05
              A wiesz, ze o tym samym pomyslalem! Nie wspomnialem, bo chcialem byc tu zle
              zrozumiany, ale w konciu i tak nie przeskocze limitu urlopowego, do emerytury
              jeszcze troche, a po co ma stac pustostan wink Hmmm... zobaczymy wink
              • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 14.04.10, 20:08
                Niby dlaczego miałbyś być źle zrozumiany.Kup. Pustostan wynajmij.
                Niech się inwestycja zwraca. Wpadniemy razem z Enejkąwink
                • jej_maz Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 14.04.10, 20:30
                  fedorczyk4 napisała:

                  > Wpadniemy razem z Enejkąwink

                  No to jest juz nawet lepsza motywacja niz silny kurs mojego dolara wink
                  • mammaja Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 14.04.10, 21:12
                    Jsne, wpadniemy i zalozymy komune dzieci - kwiatow, ups... dzieci -
                    piernikow smile
                    • en.ej Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 14.04.10, 21:33
                      Chyba jej_mezu nie masz innego wyjścia.
                      Tylko musisz się sprężać, żebym nie zdążyła rozwalić reszty kasy jaka mi została smile
                      • mammaja Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 14.04.10, 23:11
                        To juz 99 post. Otwieram nowe, przed pojsciem na spoczynek. Moze
                        lepiej "przed pojsciem spac ? "
                        • en.ej Re: Dzisiejki 323 - Pryma aprylisowe i Wielkanocn 15.04.10, 00:32
                          Mammajko, śpij i śnij kolorowosmile
                          Tych spoczywających mamy na dzień dzisiejszy w nadmiarze sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka