Dodaj do ulubionych

Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia

20.03.04, 12:19
aktualny: BARAN

Czerwony ze złości Baran
----------------------------

Barany nie potrafią czekać. To urodzeni wojownicy, którzy najpierw działają,
a potem myślą. Otwarcie mówią co im leży na sercu, nawet jeśli ma to popsuć
czyjeś misterne plany. Rywalizacja jest ich żywiołem, zawsze też znajdą
powód, aby się porządnie zdenerwować.

Ambicja Baranów wyrasta ponad przeciętność. Od wczesnej młodości pragną
rządzić i rozkazywać, a cudze polecenia mają głęboko w nosie. Nawet jeśli
udają przyjacielskie i zgodne, to prędzej czy później i tak spróbują postawić
na swoim.

Kiedy nie mogą natychmiast dostać tego, czego akurat pragną, robią się
czerwone ze złości. Czyjeś nastroje i plany nie obchodzą ich za bardzo.
Zamiast spokojnie tłumaczyć, prosić lub przekonywać wybierają to rozwiązanie,
które jest akurat dostępne.

Prawdziwy Baran nie jest ani trochę dyplomatą. Mówi coś raz, a potem zaczyna
tupać nogami. Nie rozumie, dlaczego ludzie potrzebują aż tyle czasu na
podejmowanie decyzji, skoro on już dawno wpadł na najlepszy pomysł. Patrzy ze
zdziwieniem na zodiakalne Raki, Ryby lub Wagi, które najdrobniejszą sprawę
rozważają z kilku stron na raz i dochodzi do wniosku, że jest otoczony
osobami o niskim ilorazie inteligencji. Współpraca z ludźmi jest dla Barana
trudna, bo jest on przekonany, że wszystko musi zrobić sam i w dodatku
najlepiej. Wygrać z Baranem można tylko podstępem i cierpliwością.

Kto liczy, że będzie mógł wypłakiwać się na ramieniu współczującego Barana,
ten się srodze pomyli. Barany kochają gorąco i szczerze, ale szybko się
nudzą. Maruderów i rozmazanych maminsynków omijają szerokim łukiem. Nawet
jeśli Baran z całego serca stara się nikogo nie urazić i chce być
sympatyczny, to i tak w końcu wymknie mu się uwaga lub dowcip, który
spowoduje katastrofę.

Ze swoimi wadami Barany nie walczą, bo są przekonane, że to inni powinni się
do nich dostosować. "Kto się czuje urażony, ten ma problem" - uważa Baran i
nie przejmuje się ludzkimi opiniami, a czasami z rozmysłem łamie społeczne
normy.

Kto jednak nie przestraszy się napadów złości, groźnych min i coraz to
bardziej ryzykownych pomysłów, ten może zaprzyjaźnić się z Baranem. Atrakcji
i adrenaliny z pewnością nie zabraknie.
Obserwuj wątek
    • liloom Dla TAKIEJTAKIEJ na szczescie WAGA 20.03.04, 12:21
      O niezdecydowaniu Wagi
      ----------------------------------------

      Podejmowanie decyzji jest dla Wag zadaniem stresującym. Starają się jak tylko
      mogą odwlekać w czasie ten moment, w którym muszą jednoznacznie opowiedzieć się
      za czymś lub przeciwko komuś. Dlatego już w dzieciństwie jedzą obiad godzinami,
      ubierają się dłużej niż rówieśnicy i czytają najgrubsze książki w wannie.

      Wagi doskonale wiedzą czego chcą i co jest dla nich dobre. Wolą jednak nie
      ujawniać swoich preferencji, aby w razie kłopotów nie wypaść źle przed innymi
      ludźmi. Jeśli wybiorą teatr zamiast kina, a sztuka będzie nudna, to wina za
      nieudany wieczór spadnie przecież na nie. Na wszelki wypadek mówią, że jest im
      to obojętne albo manipulują innymi tak, aby wybrali za nie. Dzięki tak
      przemyślnej strategii Wagi stają się mistrzami w mnożeniu przeszkód do celu,
      wyborze alternatywnej drogi i zastanawianiu się godzinami nad każdą sprawą.
      Przyjaciele w końcu nie wytrzymują i sami decydują - dzięki czemu Wagi nie
      muszą za nic odpowiadać.

      Przez całe życie udają zgodne i sympatyczne. Czasami wręcz sprawiają wrażenie,
      że na niczym im za bardzo nie zależy. W ten sposób udaje im się ze wszystkimi
      zachowywać przyjacielskie relacje. Przeznaczają wiele czasu na plotkowanie, a
      ich rachunki za telefon przyprawiają rodzinę o zawał serca. Wypytują wszystkich
      o ich nastroje i życzenia, poznają upodobania i największe sekrety. Otoczenie
      szybko nabiera przekonania, że Waga nawet muchy nie jest w stanie skrzywdzić i
      że trzeba ją zawsze bronić przed złymi osobami.

      Najbardziej w świecie kochają zabawę i odpoczynek, a także robienie zakupów.
      Godzinami siedzą w przymierzalniach i debatują ze wszystkimi nad kolorem
      krawata czy torebki. Raczej zostaną w domu niż wyjdą do pracy źle ubrane. Na
      osoby pozbawione gustu nie mogą patrzeć.

      Kiedy już muszą pracować, to zaraz szukają wymówek i pomocników. Ożywiają się
      podczas wyjazdów i wycieczek. Wiedzą sporo o sztuce i historii, z zacięciem i
      upodobaniem przesiadują na dziedzińcach zabytkowych pałaców i w galeriach
      obrazów. Na przyjemności wydają masę pieniędzy. Zwyczajnych wydatków nie są w
      stanie upilnować. Dyrektorzy banków na widok Wagi przysięgają, że nie dadzą się
      nabrać na kolejny kredyt. Jednak uśmiech i błagalne spojrzenie wystarczy, aby
      wszyscy jak zahipnotyzowani znów uwierzyli w obietnice, których Waga ani myśli
      dotrzymać.
    • marialudwika Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 20.03.04, 12:22
      Prosze o horoskop dla Raka>pozdro
      ml
    • wedrowiec2 Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 20.03.04, 12:23
      Lx przygotowała nam horoskopy na ten rok, ale ponieważ gwiazdy zmienne są, więc
      proszę dla strzelcasmile
      • liloom ZAPOMNIALAM POWIEDZIEC... (rak) 20.03.04, 13:15
        ze to sa horoskopy negatywne (!!!)
        ----------------------------------
        Zapłakany Rak

        Raki są delikatne, czułe, subtelne i wrażliwe - a przynajmniej same tak się
        reklamują. W oczach przyjaciół i współpracowników wyglądają zupełnie inaczej,
        ale przecież nikt rozsądny wprost im tego nie powie. Raki od dzieciństwa uczą
        całe swoje otoczenie, jak trzeba je traktować, aby poczuły się wreszcie
        zadowolone i bezpieczne.

        Wszyscy chodzą wokół nich na paluszkach i starają się zawsze okazywać im swoją
        życzliwość. Obawa przed atakiem płaczu, którego zodiakalny Rak może w każdej
        chwili niespodziewanie dostać, jest bardzo silna u rodziców, nauczycieli, a
        nawet u niektórych dobrze ułożonych szefów. Niestety, choćby nie wiadomo jak
        się starać i tak Rak w końcu poczuje się obrażony lub wykorzystany, co będzie
        powodem dla psychicznych urazów, które nie pozwolą mu szczęśliwie egzystować w
        przyszłości.

        Raki są prawdziwymi mistrzami emocjonalnych gier, które chętnie prowadzą z
        każdym i o każdej porze. Zmieniają nastroje jak rękawiczki, raz kochają, a za
        chwilę równie mocno nienawidzą. Trudno się połapać w tych zawiłościach, a Raki
        nawet na mękach nie powiedzą wprost o co im naprawdę w życiu chodzi.
        Najbardziej jednak nie znoszą przegrywać i nie potrafią radzić sobie z własnymi
        ambicjami. Dlatego często udają, że wcale im nie zależy na publicznych
        funkcjach i zaszczytach, o których w skrytości ducha od dzieciństwa marzą. Z
        zapałem doradzają więc przyjaciołom, wygłaszają kazania na każdy temat i
        rozstawiają całą rodzinę po kątach.

        Obrażony Rak zamyka się w sobie i obraża się na długich 25 lat. Stanowi to
        często towarzyski problem, ponieważ nie wiadomo z kim Rak akurat rozmawia, a z
        kim nie. Są bowiem osoby i miejsca, których Rak nie odwiedzi choćby otrzymał
        tysiąc imiennych zaproszeń.

        Raki potrafią doskonale zadbać o własne korzyści, ale często udają, że
        poświęcają się dla dobra innych. Pozwalają pomagać sobie i prowadzić się za
        rękę. Niektórzy przez długie lata nie orientują się wcale, że odgadują i
        wykonują polecenia Raków zanim jeszcze zostały one wypowiedziane. W ten sposób
        udaje się Rakom uniknąć odpowiedzialności za swoje decyzje, a przed znajomymi
        udawać kurę domową lub pantoflarza i wieść w ten sposób całkiem komfortowy
        żywot.
      • liloom STRZELEC (negatywny) 20.03.04, 13:17
        Pomysłowy Strzelec
        Strzelec to najweselszy i najbardziej optymistyczny znak zodiaku. Wiedzą o tym
        wszyscy, którym przyszło żyć lub pracować ze Strzelcem. Przedstawiciele tego
        znaku niczym się za bardzo nie przejmują, zmieniają zdanie jak rękawiczki,
        zapominają o swoich obietnicach i zakochują się trzy razy dziennie w coraz to
        nowych osobach. Śmieją się ze wszystkich dowcipów, mówią i plotkują bez
        przerwy. Zabranie ich do kina mija się z celem, bo i tak przegadają cały seans.



        Interesują się wszystkim, co nowe i niezbadane. Studiują kilka fakultetów na
        raz, zbierają naukowe książki i godzinami siedzą w Internecie. Ich rachunki za
        telefon, benzynę, gazety i bilety są tak wysokie, że na jedzenie nie zostaje
        ani złotówka i Strzelce muszą żywić się u przyjaciół.

        Wtrącają się zawsze we wszystkie sprawy, o których tylko zdołały się
        dowiedzieć. Szybko odkrywają cudze tajemnice, a ze strzępków informacji
        układają niesamowite historie, które potem opowiadają w sekrecie największym
        plotkarzom. Są głęboko przekonane, że to właśnie one są najmądrzejsze,
        najszybsze i najbardziej pewne siebie, a ich dobre rady ocalą świat. Czasami
        rzeczywiście mają rację, ale po tylu kłamstwach i różnych matactwach bliscy
        przestają im wierzyć. Uwielbiają bajki i fantastyczne opowiadania, a w wolnych
        chwilach wyobrażają sobie, że są bohaterami opowieści Tolkiena lub że biorą
        udział w Gwiezdnych Wojnach.

        Potrafią godzinami opowiadać o swoich poglądach i spostrzeżeniach. Osoby, które
        są przeciwnego zdania, uważają za mało rozgarnięte i stracone dla rozwoju
        świata. Na każdy argument i tak znajdą dziesięć przeciwnych. Swoje opinie na
        temat innych osób wyrażają bez oglądania się na uczucia i zasady. Kiedy coś im
        się nie podoba, mówią to wprost, bez względu na okoliczności, a dopiero potem
        zastanawiają się czemu ktoś się na nie obraził.

        Strzelce są mistrzami w robieniu dobrego wrażenia, szczególnie przy pierwszym
        spotkaniu. Szybko zdobywają wpływowych znajomych, którzy potem muszą wyciągać
        Strzelce z różnych tarapatów, w które uparcie pchają się mimo ostrzeżeń i
        wcześniejszych doświadczeń. Niektórzy ezoterycy podejrzewają, że Strzelce mają
        aż po dwa anioły stróże, gdyż jeden nie dałby rady ich upilnować.
    • liloom Inny Horoskop Negatywny (moze znacie?) 20.03.04, 13:20
      Horoskop negatywny czyli Jak stracić przyjaciół
      PORADNIK ASTROLOGICZNY Hanny Bakuły

      --------------------------------------------------------------------------------
      Poradnik astrologii negatywnej "Jak straci przyjaciół", ma pełnić przede
      wszystkim funkcję głosu doradczego w sprawie wyboru tak zwanych mężczyzn,
      kobiet, dzieci, a nawet zwierząt naszego życia, jak również partnerów do
      interesów. Ma pomagać nam w nie popełnianiu błędów już na starcie i nie
      wiązaniu się z jakąś paskudą. Zapewniam Państwa, że macie więcej cech
      negatywnych, niż pozytywnych. Są one inne u kobiet i u mężczyzn, mimo, że
      urodzeni są w tym samym czasie. Każda płeć jest wstrętna na swój sposób. Po
      dokładnym zapoznaniu się z treścią poradnika, zrozumiemy, że nie jesteśmy
      jakimś szczególnym wyjątkiem. Wszyscy mają mnóstwo wad i praktycznie nikt nie
      zasługuje na sympatię. Po prostu nie ma dobrych znaków Zodiaku. Wszystkie są
      złe. W momencie naszego przyjścia na świat, gwiazdy decydują o naszych wadach.
      Nie ma najmniejszego sensu z nimi walczyć. Nie ma również sensu czytanie
      pełnych optymizmu charakterystyk astrologicznych i horoskopów, które mają
      służyć wyłącznie stępieniu naszej czujności, wobec pozornie miłych osób z
      naszego otoczenia.
      --------------------------------------------------------------------------------

      Baran - Mars (20.III - 18.IV)
      Jest 21 III, rozpoczyna się wiosna, słońce wchodzi w znak BARANA, rozpoczynając
      Rok Astrologiczny. Dzieci urodzone w tym znaku są wściekłe, kłamią,
      histeryzują, kradną cukierki, niszczą ubrania i kłócą się z rodzicami, których
      prędko wykończają psychicznie.
      PANI BARAN
      Wygląda zwykle dość efektownie dzięki wyzywającemu spojrzeniu, dużemu biustowi
      i zbyt ekstrawaganckiemu ubraniu. Musi natychmiast być w centrum uwagi.
      Przysiada się do pierwszego lepszego pana, który np. jest wiernym żonie
      księgowym z prowincji, opowiada bzdury, wyszarpuje go do tańca, rozpłaszcza
      biustem, błaga o telefon i za sekundę zapomina 3/4 tego co kiedykolwiek
      widziała na oczy. Jest samowolna, zaczepna, wybuchowa, nietolerancyjna i
      egocentryczna. Dużo mówi o swoim dobrym sercu i każdemu pochopnie coś obieca.
      Pozornie uczuciowa i ciepła, pogodna i roześmiana w duszy jest głęboko
      znudzonym facetem, którego poczucie humoru polega na wyśmiewaniu wszystkiego i
      wszystkich. Jej erotyzm jest pozorny. Ma głęboko perwersyjną naturę. Interesuje
      ją tylko sam moment łowienia i nadgryzania ofiary. Lekko napoczętą porzuca i
      opowiada o tym koleżankom, dorzucając paskudne szczegóły od siebie. Kobiety
      BARANA należy się wystrzegać, bo jest gwałtowna, uparta jak osioł i wredna jak
      Lukrecja Borgia.
      PAN BARAN
      Przykro mi, jest to potwór. Hałaśliwy egocentryk, niestrudzony hulaka i
      pieczeniacz. W głębi duszy bardzo skąpy, jest mistrzem w naciąganiu na
      wszystko. Rozerotyzowany, zawadiacki, obiecuje złote góry. Na kolację do
      znajomych przywlecze 5 osób bez uprzedzenia, chociaż sam się wprosił na siłę.
      Neurastenicznie żądny przygód, wymyśla sobie rozrywki cudzym kosztem. Od rana
      wystrojony jak Dudek, trąbi najnowszym modelem samochodu kupionego
      niejednokrotnie za wyłudzone od dam, pieniądze. Jego egoizm pozwala mu używać
      wszystkich i wszystkiego. Prowokuje innych i usuwając się na bok przygląda się
      jak rozpędzeni wpadają w przepaść. Efektowny nieuk, szokuje paradoksalnymi
      opiniami, początkowo ogłupiając nawet inteligentne osoby. Nigdy niczego nie
      kończy. Jego życie to samo zaczynanie różnych idiotycznych afer. Chętnie
      przyjmuje upominki od Pań. Jest wielkim erotomanem - psychologiem. Dzięki
      chorobliwemu libido sprawia wrażenie dobrego kochanka. Zwykle ma umówionych
      kilka randek jednego wieczoru - któraś się uda. O ile nie wpada bez uprzedzenia
      do sąsiadów, wypija cały alkohol i dzwoni do Paryża. Przeważnie łysieje
      paskudnie, a wyjątki potwierdzają regułę. Nikita Chruszczow.
      BARAN - żona
      Wychodzi za mąż bez zastanowienia i szybko się rozczarowuje. Gwałtowna, uparta,
      samowolna, złośliwa i czasem wręcz grubiańska, rządzi w domu jak udzielna
      księżna. Wstrętna kokietka chce, aby mąż przymknął oczy na jej nieustanne
      flirty, nota bene spływające po niej jak woda po kaczce. Sama nie dopuszcza
      innych kobiet, nawet w kontaktach zawodowych. Rozrzutna, krnąbrna i
      niepoczytalna rozwodzi się bez uprzedzenia i rozpoczyna poszukiwanie nowej
      ofiary. Dzieci oczywiście zostawia mężowi, za to zabiera pieniądze i
      kosztowności. Wyjątki nie istnieją.
      BARAN - m±ż
      Prymitywny, mało skomplikowany egoista, żeni się niechętnie i późno. Hałaśliwy,
      niewyrafinowany, rubaszny, a właściwie ordynarny usiłuje niewybrednie
      podporządkować sobie ewentualną partnerkę. Często pijąc, bez uprzedzenia
      sprowadza nocą kolegów na wódkę. Uwielbia kobiety, i o ile faktycznie ma ich
      mniej niż 4 na raz, to i tak chwali się nieistniejącymi podbojami, szczególnie
      wśród snobistycznych przyjaciół płacących rachunki. Chce być absolutnym panem i
      władcą w domu, na który bardzo niechętnie daje pieniądze. Swoje mało
      inteligentne racje wywrzaskuje przy byle okazji. Nie sposób traktować go
      poważnie.
      Byk - Wenus (19.IV - 19.V)
      Jest 20 IV. Z nieba uśmiecha się Wenus, Słońce wchodzi w znak Byka. Wydawać by
      się mogło, że jest to pora miłości i piękna. Otóż jest odwrotnie. Dużo
      logiczniejsza dla tego znaku wydaj e się nazwa KROWA, bowiem ludzie z tego
      znaku są ciężcy, nieelastyczni, pozbawieni wdzięku i fantazji. Dziecko tak
      urodzone jest rozwydrzonym lizusem, gadającym bez przerwy i gromadzącym
      potworne ilości śmieci i zabawek. Wszystko im się przyda. Ulubioną rozrywką
      jest strojenie się bez względu na płeć w stroje matki i mizdrzenie się przed
      lustrem. Marzeniem, bez względu na płeć, jest być Marylin Monroe.
      PANI KROWA (sorry! )
      Zalotnie leniwa, emanuje tandetną erotyką, której nabawia się z pochłanianych w
      młodości romansów. Marząc o wielkiej miłości napycha się słodyczami i wabi
      mężczyzn ciężkostrawną kuchnią. Uważając, że jest stworzona do wyższych celów
      nie koncentruje się na niczym. Jej pasją jest obrzydzanie wszystkich i
      wszystkiego. Najczęściej wplątuje się w sytuacje zbyt trudne dla swojego
      nieskomplikowanego rozumku. Cały czas wini innych za swoje ciągłe
      niepowodzenia. Chorobliwie próżna i ambitna, oczekuje hołdów i darów, które
      coraz rzadziej dostaje. Z natury poczciwa, leniwa, powolna i pozbawiona
      autentycznej pasji, o ile uda jej się wyjść za mąż, koncentruje się na domu,
      pełnym konfitur, sosów i nijakich dzieci. O ile nie, zostaje coraz starszą
      panną. Zamęcza żonatych kochanków neurastenicznymi opowieściami o swoich byłych
      sukcesach. Na starość wystrojona operetkowo, myśląc, że popada w styl
      klasyczny, obżera się wymyślnymi potrawami i zadręcza się dietami cud, mrucząc
      do Księżyca.
      PAN KROWA
      W dzieciństwie, będąc małą, wdzięczną dziewczynką ubraną w suknie matki, z
      wiekiem staje się coraz bardziej pozbawionym fantazji tumanem i tyranem. Natura
      niemiecka. Boi się tylko silniejszych i odgrywa się na słabszych. Ciężko i
      schematycznie myślący, działający powolnie, marzy o byciu "kierownikiem
      wycieczki", choćby składającej się z półgłówków. Kupuje książki, których nie
      jest w stanie czytać, gadżety, których nie rozpakowuje, dżemy, które napoczyna
      i gubi. Wierny zamawiacz domów wysyłkowych. Swoich poglądów Bogu dzięki nie ma.
      Jest kameleonem, który zlewa się z otoczeniem, o ile jest silniejsze. Jego
      stosunek do pieniędzy jest niezwykle skomplikowany. Nie lubi wydawać, a lubi
      kupować. Jak święta krowa snuje się po sklepach, skąd przynosi potworne ilości
      niepotrzebnych rzeczy. Potem płacze nad pustym portfelem. Obżera się bez
      litości, a resztki pakuje w słoiki, którymi zastawia lodówkę. Zostają tam na
      zawsze, bo nic nie wyrzuca. Zakochuje się dość łatwo, ale jest ostrożny i
      wygodny. Szans na łatwe złowienie KROWY ma tylko osoba silniejsza, która go
      zgniecie bez litości. Wtedy chętnie staje się niewolnikiem zasypującym ją
      n
      • marialudwika Re: Inny Horoskop Negatywny (moze znacie?) 20.03.04, 13:22
        Probuje wkleic...www.astroadvice.com/default1.asp?
        ifut=10005811617578159644,Yjwjxfqzi|npf0
        • marialudwika Re: Inny Horoskop Negatywny (moze znacie?) 20.03.04, 13:23
          To nie jest negatywny,ale ciekawy.
          ml
          • marialudwika Re: Inny Horoskop Negatywny (moze znacie?) 20.03.04, 13:25
            www.findyourfate.com/
            • liloom czy tu jest ograniczona liczba znakow? :((( 20.03.04, 13:28
              Rak


              Dwudziestego drugiego czerwca - na niebie Księżyc. Symbol smutku, melancholii i
              wycia, patronuje Rakowi, znakowi samobójców. Przykre, ale dziecko urodzone w
              tym znaku jest podejrzliwe i zdziczałe. Dręczy zwierzęta. Toczy obolałym
              wzrokiem po dziecinnym pokoju i robi na złość, z czego czerpie radość,
              objawiającą się w histerycznym szlochaniu. Z czasem ciężar wychowania spada na
              psychiatrę.




              PANI RAK


              Kobieta zupełnie bezwładna, czepiająca się szczypcami wszystkiego i wszystkich.
              Neurasteniczna histeryczka, nadpobudliwa kura domowa, stworzona jest wyłącznie
              do rodzenia dzieci i odkurzania barokowych mebli. Charakteru nie ma, a potrafi
              zatruć życie każdemu. Czasami posiada pewne nikle talenty artystyczne, których
              łapie się kurczowo. Nieszczęsna rodzina ogląda ją grającą ogony w teatrach lub
              wyjącą wbrew muzyce w drugorzędnych kabaretach, zwykle do późnej starości.
              Wiecznie zatroskana, miotająca się między kuchnią a salonem, jest prawdziwą
              zmorą mężczyzn, których łowi dość wcześnie, kiedy jeszcze jest szczupła. Jej
              agresja i podejrzliwość nie mają sobie równych. Z natury ponura i hermetyczna,
              nadrabia miną popadając w coraz większe stresy. Jej żelazne zasady kłócą się z
              wrodzoną niestałością. Jest krętaczką i erotomanką. Budzi się i zasypia z
              chandrą. Jeśli nie pije, to je. Czasem je i pije całymi dniami. Coraz bardziej
              ucieka w swarliwość i zrzędliwość. Niby upiorna Pani Twardowska przywiązuje się
              chorobliwie do partnera, który ma jedną szansę. Uciec na Księżyc.




              PANI RAK


              Na pierwszy rzut oka nie wygląda obrzydliwie. Mokrym spojrzeniem,
              charakterystycznym dla znaków wodnych, patrzy czujnie, acz przymilnie na świat.
              Od dziecka pisze elegie i treny, kolekcjonuje czaszki i piszczele. O ile w
              wieku młodzieńczym nie popadnie w dewocję, poprzestaje na wybujałym
              autoerotyzmie. O ile popadnie - znajdzie wielką przyjemność w samoudręczeniu i
              umartwianiu się na oczach pięknych pań, pod kontrolą spowiednika. Boi się
              wszystkiego, popija więc dla kurażu z kolegami i sam. Oczywiście w domu, bo
              jest urodzonym domatorem. Siedzi melancholijnie w kącie i patrzy na zmagania
              żony z piątką lub lepiej dziesiątką dzieci. Jest urodzonym gadułą i teoretykiem-
              erotomanem. Przekupuje otoczenie ekstrawaganckimi podarunkami i historyjkami o
              swoich podbojach i wynalazkach. Pieniędzy nie ma. Jest zbyt wątły psychicznie,
              żeby je zarobić i zbyt rozkojarzony, żeby je utrzymać. Chętnie żeruje na
              osobach silniejszych, które są w stanie tolerować jego chimery oraz płaci jego
              rachunki w barach i barkach.




              RAK żona


              Oziębła seksualnie i przeczulona na własnym punkcie. Jest niezwykle trudną
              partnerką dla mężczyzn o jakichkolwiek pozadomowych zainteresowaniach.
              Zakompleksiona i pamiętliwa całymi dniami rozpamiętuje wyimaginowane urazy,
              jakich doznaje od męża i dzieci. Wiecznie zabiegana, obłożona noworodkami i
              pieluchami, pogdakując jak kura, czeka aby spełnić swoje najwyższe
              posłannictwo - podać kolację. Gotując bez końca, po kryjomu obżera się sama i
              prędko ze ślicznej wrażliwej panienki zmienia się w niechlujną mamuśkę o
              smętnym spojrzeniu basseta.




              RAK mąż


              Nieskomplikowany seksualnie, przewrażliwiony pantoflarz. Chorobliwie
              przywiązany do rodziny, szczególnie do swojej cudnej mamusi, tatusia, babuni i
              dziadziusia, zadręcza żonę opowieściami ze swojego dzieciństwa. Trzeba koło
              niego skakać, bo się obrazi i nie zje zupki, chyba, że da się przeprosić jakimś
              kosztownym, antycznym upominkiem. Odłoży do skrzyni stare kapcie i kąpielówki
              wuja Stefana, gdyż nie wyrzuca nic z lenistwa i ze skąpstwa. Z romantycznego
              adoratora zmienia się prędko w skwaszonego dziwaka, gadającego w oddzielnej
              sypialni.




              LEW


              22 VII słońce świeci jasno. Rozpoczyna się znak LWA. Dzieci urodzone w tym
              znaku są tyranami i rozkapryszonymi bałwanami. Wszystko im się należy, chętnie
              cwałują na sterroryzowanych babciach, rozdając głupawe słoneczne uśmiechy,
              ząbkami zżartymi przez cukierki. Nie chwalone stają się młodocianymi
              przestępcami.




              PANI LEW


              Wygląda jak obłąkana, wyliniała hiena. Od dziecka chora z ambicji, spala się
              wymyślając sytuacje, w których mogłaby zabłysnąć. Przeważnie nieurodziwa,
              zajmuje się z braku propozycji wszelkimi możliwymi działalnościami. Tańczy
              towarzysko, pisze książki o pryszczach dla nastolatków. Szyje spadochrony,
              projektuje schrony atomowe i zastanawia się, jakim cudem mężczyźni mogą patrzeć
              na inne kobiety. Jedyne co ją może uradować, to jakaś brzydsza koleżanka.
              Przeważnie jest głęboko nieszczęśliwa. Wykorzystuje każdą okazję, żeby
              zaistnieć. Niezbyt efektowna i inteligentna, opowiada bez końca nudne
              historyjki o swoich planach. Nie ma żadnego sexappeal'u. Erotycznie oziębła,
              nie szanująca niczego i nikogo, czasami złowi jakiegoś zakompleksialego
              mężczyznę o 25 lat młodszego, któremu wmówi, że jak będzie grzeczny, zabierze
              go na lody na Florydę. Wyrazy współczucia. Marcjanna Fornalska astrologii.




              PAN LEW


              "PALANT MAGICZNY" astrologii. Wyrasta w nieuzasadnionym poczuciu wyższości. Z
              natury potwornie leniwy i wołowaty, snuje się po świecie w poszukiwaniu choćby
              najmarniejszych hołdów. Ludzi nie zauważa, więc nie szanuje. Pyszny i próżny
              nie może znieś sukcesów innych. Urodzony wodzirej przytupuje komicznie w
              poczuciu własnej wielkości. Liczy na swoje szczęście i słabość innych. Kochać
              potrafi tylko siebie. Rodzinę zakłada wyłącznie w celu powiększenia własnego
              dworu. Seksualnie żaden, zajmuje się ilością, nie jakością swoich podbojów.
              Każda kobieta, która podoba się innym, może go mieć. Ozdabia siebie i swoje
              najbliższe otoczenie bez sensu i smaku, za to kosztownie. Ma największy dom,
              najbardziej świecący zegarek, najbardziej czerwony samochód następnej
              generacji. Obżera się towarami wyłącznie pochodzenia zagranicznego. Zostawia
              wysokie ceny na meblach i wstawia sobie z przodu złote zęby. Intelektualnie
              wątły, nie potrafi się skupić na niczym, co jest choć trochę mądrzejsze od
              niego. Książki kupuje "z metra" . Jest wyjątkowo napuszonym ignorantem. Działa
              na nerwy wszystkim. W wieku średnim kapcanieje, tyje, rozpija się i głównie
              drzemie potwornie zadowolony w marmurowym szalecie ze swoim monogramem. Totalny
              bałwan.




              LEW żona


              Lekko nadęta, tępa egocentryczka żąda hołdów i choćby namiastki luksusu od
              sterroryzowanego otoczenia. Zawsze ma rację. Gardzi mężem, który jej nie
              imponuje. Generalnie marzy o hollywoodzkiej rodzinie, gdzie piękna matka, w
              otoczeniu rozkosznych, acz bardzo wymusztrowanych dzieci, czeka na męża, szefa
              koncernu, muszącego mieć minimum 190 cm wzrostu, w willi z basenem. Bez względu
              na status społeczny gra wielką damę, a tak naprawdę interesuje ją wyłącznie
              własna kariera i pieniądze.




              LEW mąż


              Jest tak zadowolony z siebie, że (uwaga!) może dojść do lewitacji. Rodzina i
              goście są publicznością, przed którą się popisuje rozdawaniem prezentów,
              obietnic, lub tylko zmywaniem po przyjęciu. Jest apodyktyczny i wtrąca się do
              wszystkiego, wierząc święcie w swoją nieomylność. Żonę uwielbia spektakularnie,
              jak wszystko co do niego należy. Swoją pozycję w domu akcentuje żałośnie na
              każdym kroku. Jest leniwym egoistą, którego można łatwo złowić lub udobruchać,
              nawet najtandetniejszym komplementem. W domu należy mieć zawsze butelkę whisky
              i kadzielnicę, gdyż lubi czuć się jak bożek.




              PANNA


              Merkury złowrogo poprawia sobie skrzydełka u kapelusza. Słońce wchodzi w znak
              Panny. Zaczynają rodzić się hochsztaplerzy. Dzieci urodzone w tym znaku są
              płaczliwe i uparte. Trzeba im po sto razy czytać tą samą bajkę i podawać
              dokładną ilość krasnoludków związanych uczuciowo z sierotką Marysią. Chętnie
              robi doświadczenia na zwierzętach i rodzeństwie zapisując wyniki. O ile za
              pomocą "Małego chemika" nie wysadzi siebie i domu w powietrze, wyrastają na
              nudziarzy i sadystów.




              PANI
    • marialudwika Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 20.03.04, 13:29
      A mozna jeszcze poprosic o negatywny Byka i Panny???Z gory dziekuje!
      ml
      • liloom Marialudwika 20.03.04, 13:40
        Wpisalam chyba wszystkie (?) Jesli cos obcielo to daj znac, bo zorientowalam
        sie za pozno, ze mi obcina zapamietana stronke, chyba sa jakies ograniczenia
        ilosciowe znakow w naszych postach (???)

        Zajrzyj jeszcze tam:

        horoscopes.astrology.com/?arrivalSA=1&cobrandRef=0&arrival_freqCap=2
        stamtad mozna wkleic horoskopy na stonke for free. Nie wiem czy warto, ale moze
        sie zorientujesz.
        • marialudwika Re: Marialudwika 20.03.04, 13:49
          Wyobraz sobie,ze mam ten link.Zdaje sie,ze wiele osob z naszego forum
          interesuje sie astrologia!!!I to mnie cieszy!!Pozdr
          ml-fanka astrologii smile))))))
          • bepeef Re: Marialudwika 20.03.04, 17:54
            marialudwika napisała:

            > Wyobraz sobie,ze mam ten link.Zdaje sie,ze wiele osob z naszego forum
            > interesuje sie astrologia!!!I to mnie cieszy!!Pozdr
            > ml-fanka astrologii smile))))))

            ML - czy Twoje zainteresowanie astrologią jest na zasadzie podobnej jak
            inni przejawiają zainteresowanie mitologią starożytnego Wschodu,
            albo wierzeniami Inków lub rodzimym strachem przed czarnym kotem?
            Czy też wierzysz, że losy ludzkie zapisane są w gwiazdach i teraz tylko chodzi
            o ich prawidłowe odczytanie?

            B.
    • liloom Panna Waga Skorpion (horoskop negatywny) 20.03.04, 13:31
      PANNA


      Merkury złowrogo poprawia sobie skrzydełka u kapelusza. Słońce wchodzi w znak
      Panny. Zaczynają rodzić się hochsztaplerzy. Dzieci urodzone w tym znaku są
      płaczliwe i uparte. Trzeba im po sto razy czytać tą samą bajkę i podawać
      dokładną ilość krasnoludków związanych uczuciowo z sierotką Marysią. Chętnie
      robi doświadczenia na zwierzętach i rodzeństwie zapisując wyniki. O ile za
      pomocą "Małego chemika" nie wysadzi siebie i domu w powietrze, wyrastają na
      nudziarzy i sadystów.




      PANI PANNA


      Wydawać by się mogło, że jest to znak wyjątkowo zwiewny i kobiecy. A przecież
      jest dokładnie odwrotnie. Przemądrzała dziewczynka, która bez przerwy upomina i
      bije lalki, przeistacza się w chłodną, afektowaną i czujną kobietę o piskliwym
      głosie. Jest zawsze podporą organizacji Woman Liberation, cierpiąc w duszy nad
      bałaganem świata. Chętnie zostaje okrutną kadrową. Marzy o pracy z młodzieżą,
      może więc wybrać karierę drużynowej skautów lub wychowawczyni w zakładzie
      karnym. Zasadnicza, ciężko myśląca, nie nadaje się do żadnej samodzielnej
      intelektualnie pracy. Wisi na otoczeniu, które bezlitośnie wykorzystuje udając
      słabe niewiniątko. Krańcowo utylitarna, samolubna i drobiazgowa potrafi
      zniechęcić nawet najżyczliwsze osoby. Seksualnie oziębła i niechętna, o ile jej
      się to opłaca, związuje się z podstępnie usidlonym, najlepiej starszym
      mężczyzną. Od rana szeleści wykrochmaloną bielizną osobistą, sprawdza i
      krytykuje czystość, liczy garnki, porcjuje dżem i określa dokładnie czas
      czynności fizjologicznych rodziny. Poucza męża, co do odpowiedzi jakiej ma
      udzieli szefowi, odpytuje dzieci ze snów, które zapisuje. Po czym może
      rozpocząć torturowanie gosposi. Zostawiwszy ją łkającą w kuchni, gdyż zginęła
      zakrętka od pasty śledziowej, wybiega Pani Panna zająć się słuszną walką
      kobiety o swoje prawa.




      PANI PANNA


      Od dawna astrologowie toczą spór jaki jest najgorszy znak Zodiaku. W
      statystykach Panna wyprzedza Ryby o 60%. Właściwa nazwa znaku powinna
      brzmieć "Stara Panna" . Mężczyzna spod tego znaku ma wszystkie cechy
      zgorzkniałej, samotnej, starzejącej się na prowincji księgowej. Stary
      psychicznie, jest brzydki i wychudzony przez chorobę wrzodową żołądka i
      dwunastnicy. Pedantyczny, w przenicowanym garniturku, usiłuje wydawać się
      otoczeniu romantyczny i elegancki. Ma wyjątkowo wspaniale, acz niesłuszne
      mniemanie o sobie. Każdą urazę zapisuje w notesie i obmyśla riposty. Nie myśli
      szybko, może się więc zdarzy, że zanim nam się "odgryzie" min 3-4 lata. Kobiety
      uciekają od jego ciężkich, pełnych liczb historyjek. Bardzo skąpy Pan Panna
      sili się na oryginalność, nie zapraszając narzeczonych na obiady i nie kupując
      kwiatów. Już w wieku młodzieńczym udając miłość zaleca się interesownie tylko
      do zamożnych koleżanek. Nie rozumie dlaczego uciekają od niego wszyscy, choć
      chętnie pożycza im pieniądze na procent. Jest stary od urodzenia, jego ciasny
      horyzont zabazgrany jest obliczeniami i donosami. Ze strachu, że nie zdąży
      wydać oszczędności, kupuje sobie wielką kasę pancerną, w której drzemie sam jak
      palec w zimowe wieczory.




      PANNA żona


      Chłodna realistka, nie ma czasu na romantyczną miłość. Podniecona domowymi
      rachunkami z radością liczy zaoszczędzone pieniądze. Lubi rzeczy tanie, a chce
      żeby były solidne. O ile mąż potrafi żyć jak ona, wyłącznie myślą o okazyjnych
      zakupach i interesach. Szanuje go, a nawet dopuszcza do pewnych poufałości.
      Zakompleksiona, pełna zahamowań seksualnych, wyżywa się w musztrowaniu dzieci.
      Ceni organizację i czystość nie zawracając sobie głowy emocjonalnymi bzdurami.
      Wyjątkowo chłodna i nudna partnerka.




      PANNA mąż


      Nie zaśpiewa serenady, nie zadzwoni zapłakany w nocy, nie przyniesie żonie róż,
      lecz o ile zajdzie konieczność zatańczy z pijanym szefem. Urodzony stary
      kawaler i dziwak, nie znosi ekstrawagancji i domowej rozrzutności. Patrzy
      krytycznie na świat, a przede wszystkim na najbliższych. Pedantycznie czysty i
      oschły, niezwykle wymagający, krytykuje żonę czującą się cały czas jak na
      musztrze. Jest ew. sadystą pantoflarzem. Bije żonę i dzieci a boi się spóźnić
      na obiad. Do dzieci wygłasza napuszone homilie bacząc, aby nie usnęły w
      trakcie. Od małego dziecka zrzędliwy i kochać biedactwo nie chce i nie potrafi.




      WAGA


      23 IX - po raz drugi w tym roku na niebie czerwono pionie Wenus. Niezdarnie z
      wahaniem zaczynają się rodzi niemowlęta-Wagi. Dziecko urodzone w tym znaku jest
      niezwykle układną, pozbawioną charakteru kukiełką. Dość wredne, stroi głupie
      sacharynowe minki i osiąga to, co chce bez najmniejszego wysiłku.




      PANI WAGA


      Cwana gapa. Wygląda jak anielskie uosobienie wiotkości i elegancji. Pozornie
      nie potrafi zliczyć do trzech. Z lekko przymkniętymi powiekami, żeby zasłonić
      czujne spojrzenie przenikliwych oczek, jak królik stoi słupka, rusza noskiem i
      czeka na sałatę. Jest milutka i ugrzeczniona. O ile się to opłaca, perliście
      śmieje się z najgorszych dowcipów. Chce mieć skrzynkę wyłożoną watą, żeby broń
      Boże nie dotarła do niej paskudna rzeczywistość. Chętnie przyjmuje prezenty,
      które z anielskim spokojem oddaje osobom, którym w danym momencie chce się
      podlizać. Jej rewanże są pełne fantazji. A to przyniesie nam jako prezent
      urodzinowy kawałek kory kasztanowca australijskiego, a to sznurowadeł z bucika
      córeczki pewnej pani. A to nie przyjdzie na proszony obiad, bo gdzie indziej
      jest atrakcyjniej. Oryginalna w swoich pomysłach kreuje swoją zwiewną osobowość
      idąc leciutko po trupach. Waha się między dobrym i złym, nie znając poczucia
      winy. Nie jest solidna, wynika to ze zmienności usposobienia. Ulega nastrojom i
      w zależności od chwili podejmuje decyzje, z których z anielskim spokojem
      wycofuje się po 10 minutach. Mężczyźni widzą to co chcą, ma więc Pan Waga
      powodzenie. Jak wyżej wspomniany królik, wzbudza instynkty opiekuńcze i wzrusza
      partnerów. Nie podejrzewaj oni ani przez chwilę, że pozornie nieobecna duchem,
      rozmarzona istotka zna dokładnie stan ich konta oraz kieruje ich życiem
      aksamitnymi łapkami. W miłości niewierna i skora do intryg chętnie porzuca
      partnera, o ile pojawi się ktoś ciekawszy. Wtedy uruchamia orkiestrę
      najsłodszych instrumentów. Jest jednocześnie ukulele i cymbałkami. Przypomina
      rozmarzonego zbója na leśnej polanie czekającego na pełen złota dyliżans. A
      przecież do późnej starości, patrząc w zmętniałe lustro, widzi tam romantyczną
      Syrenę czesząc złote włosy i śpiewającą przecudnie dla nadpływającego Odysa.




      PAN WAGA


      Typ Fredrowski. Trochę jowialny, trochę żałosny, a przede wszystkim śmieszny.
      Rozsadza go energia, chce życia i użycia. Wszędzie go pełno. Ambitny do granic
      możliwości, rozmyśla nad najmniej kłopotliwym sposobem pozbycia się
      jakiejkolwiek konkurencji. Jego problematyczna moralność pozwala mu przyjaźnić
      się koniunkturalne nawet z największą kanalią. Nie jest wybredny, choć lubi to
      co ładne i drogie. Sypia po południu i smaruje pulchne rączki kremem. Intryguje
      bezustannie. Zdolny jest zrobi największe świństwo, o ile ma pewność, że się
      nie wyda. Zawsze przytakuje, sprawia to miłe wrażenie, nie znaczy nic.
      Seksualnie niepewny. 100% masochista, marzy o dostaniu solidnego lania
      pogrzebaczem. Chętnie żeni się z kobietą o silnym charakterze, którą oszukuje
      bez przerwy, przez co czuje się na swój sposób dowartościowany. Przepada za
      emskimi wódkami. Wredny i ugrzeczniony kocha się w mądrzejszych i silniejszych
      kolegach, obrzydzając im żony i kochanki. Potwornie skąpy, Pan Waga bez namysłu
      wydaje rentę matki, o ile służy to zrobieniu dobrego wrażenia. Kiedy dojdzie do
      własnych pieniędzy i władzy, staje się bardzo niebezpieczny. Odgrywa się na
      wszystkich za faktyczne i urojone niepowodzenia. Na starość niby król Midas,
      lśni złociście łysiną, wymachując oślimi uszami.




      WAGA żona


      Leniwa, cukierkowa, infantylna panienka bez wzglądu na wiek. Pozorni
    • liloom Strzelec-Koziorozec-Wodnik (horoskop negatywny) 20.03.04, 13:33
      STRZELEC


      Planeta Jowisz niczym złośliwy bożek wygląda zza ołowianych, listopadowych
      chmur. Po zakale społeczeństwa - Skorpionie, kolej na paskudnego Strzelca.
      Dziecko urodzone w tym znaku jest złośliwe i przemądrzałe. Pozbawione serca i
      wdzięku, o ile jest chłopcem cały dzień strzela z korkowca, strojąc miny do
      szyby okiennej, o ile jest dziewczynką robi sobie balowy makijaż i ciągnie kota
      za ogon przeglądając się z zachwytem w lustrze.




      PANI STRZELEC


      Paskudna zołza. Złośliwa, nienawidząca kobiet, gnuśna bałaganiara. Wyjątkowo
      wredny charakter idealnie odbija się na jej pretensjonalnej, nalanej twarzy.
      Ludzie specjalnie się do niej nie garną, a wręcz przeciwnie. Jest agresywna,
      zaczepna i pełna wulgarnego, jadowitego zadowolenia z siebie. W młodości ugania
      się za chłopcami, po czym wchodzi jej to w nawyk i trwa do późnej, groteskowej
      starości. Nie przepuści żadnemu osobnikowi płci przeciwnej. O ile jest
      przystojny, ciągnie go podstępnie do sypialni i gotuje mu "to co mamusia". O
      ile nie jest przystojny, przyczepia się do niego jak rzep i popisuje się
      niewybrednymi złośliwościami, żeby zwrócić uwagę towarzystwa. Aby rozszerzyć
      swój zakres znęcania się nad światem kupuje, a chętniej podkrada zwierzęta, na
      które może się bezkarnie wydzierać lub dręczyć wymyślnie, co uwielbia. W gnębi
      duszy jest skąpa. Chętnie wyłudza stare ubrania i zaproszenia od bogatych
      znajomych, gdzie je i pije bez opamiętania. Z oszczędności hoduje jarzyny,
      choćby na parapecie kawalerki, 3 m od autostrady. Ma zawsze rozmazany tani
      makijaż i brudne ręce, bo na mydle też oszczędza. Przeważnie ma jakiegoś
      rozdeptanego męża i dzieci, ale trwa to relatywnie krótko, bo mężczyźni
      uciekają od niej na koniec świata, wymyślając jakiekolwiek wykręty, żeby w
      ogóle wydostać się z domu, w którym Pani Strzelec nie przepuści nikomu rechocąc
      z własnych konceptów. Na starość na żylastych nogach z trudem nadąża za
      ukochanymi młodzieńcami. Siedzi na balkonie, ciągnie kota za ogon i je nie
      umyte marchewki własnego chowu, przeglądając się z zachwytem w lustrze.




      PAN STRZELEC


      Niezwykle myląca jest jego donkiszoteria i błyskotliwość. Mydłkowato
      przystojny, wierinteligentny, jest Pan Strzelec wyjątkowo stabilnym, tępym, acz
      podstępnym przeciwnikiem. W głębi duszy zakompleksiony samotnik o skłonnościach
      sadystycznych, chętnie wymusza hołdy sterroryzowanego otoczenia. Stworzony dla
      świata z czasów wojny stuletniej, najchętniej mieszkałby w koszarach
      sprawdzając czystość i kontrolując korespondencję podwładnych. Próżny do granic
      dobrego smaku stroi miny do każdej mijanej szyby, w której w swoim pojęciu
      widzi uskrzydlonego Boga Wojny, lub minimum premiera. Z radości szpieguje i
      wykrywa najdrobniejsze niedociągnięcia, aby karać winnych. Uznaje tylko męskie
      towarzystwo, w głębi duszy pogardza kobietami. Jedynym przejawem jego
      wrażliwości jest wrażliwość na siebie. O ile się żeni, rezygnując z ukochanego
      obozowego trybu życia, wybiera ubogą masochistkę, którą może bez trudu opanować
      i wykorzystywać. Głuchy na muzykę, ślepy na sztukę, usypiający przy
      inteligentnej rozmowie, tępo rozpolitykowany, wiedzie życie samotne i puste.
      Ambicja zastępuje mu wszystkie inne ludzkie uczucia. Na starość zasznurowany w
      gorsecie, paraduje tabetycznym krokiem w swoim starym mundurze, szturchając
      kijaszkiem bawiące się w parku dzieci.




      STRZELEC żona


      Złośliwa, pewna siebie wścibska sknera terroryzuje męża i dzieci w niewybredny
      sposób. Zawsze ma rację, zawsze sięga wyżej niż powinna. W sposób nieelegancki
      podlizuje się silniejszym i bogatszym od siebie. O ile mąż się podporządkuje,
      ma szanse nie zostać wyrzucony z domu pod byle pretekstem. Źle wychowana i
      mająca słabość do młodszych, najlepiej ciemnoskórych chłopców, jest z siebie ni
      zwykle zadowolona. Dokucza wszystkim, szokuje ordynarnymi dowcipami, zaszywa
      oszczędności w sienniku i wysyła nieletnią córeczkę sprzedawać zapałki.




      KOZIOROŻEC


      Mało inteligentny, nierodzinny, oschły, bardzo pewny siebie, bez uzasadnienia
      szuka na żonę królewny z bajki. Bardzo prędko po ślubie zaczyna niegrzecznie i
      nietaktownie, za pomocą niewybrednych argumentów, egzekwować swoje racje.
      Wygłasza napuszone, niezbyt odkrywcze przemówienia, zamęczając domowników. Bogu
      dzięki najchętniej spędza czas z kolegami lub swoimi platonicznymi, głupiutkimi
      wielbicielkami, gdyż zakochany jest zawsze, tyle, że może zapomnieć w kim. Od
      żony oczekuje wiary w jego nierealne plany i żeby chwaliła go bez przerwy.
      Dzieci i ile ma, nie zauważa. Generalnie bardzo męczący na dłuższą metę.


      22 II do Ziemi zbliża się wielki ponury Saturn. Planeta chłodu, smutku i
      nieszczęść. Od tego dnia zaczną się rodzić nieszczęsne Koziorożce. Dziecko
      Koziorożec jest skryte, zakompleksione, ssie palec, rączki trzyma pod kołdrą.
      Jest ponure żarłoczne, masochistyczne i tępe.




      PANI KOZIOROŻEC


      Ambitna kretynka. Nadpobudliwa, tępa histeryczka. W życiu jej nie idzie. Łapie
      się za wszystko i wszystko robi źle. O ile śpiewa, to najwyżej wyje, o ile jest
      projektantką mody, jej czołowym osiągnięciem jest pokrowiec na syrenkę w
      łowickie pasy. O ile zajmie się sztuką, ma najwyżej wystawę pośmiertną i to na
      prowincji. Jest posępna, zupełnie pozbawiona poczucia humoru i dobrego smaku.
      Żyjąc w świecie pozorów udaje popularną diwę. Łypiąc łakomie dookoła, prowadza
      się z młodzieńcami o predylekcjach niekoniecznie heteroseksualnych. Dzidzia
      piernik, od której mężczyźni uciekają po dwóch dniach z najbliższym kolegą lub
      wstępują do klasztoru. O ile ma dziecko, acz o to trudno w związku z jej
      wybitną nieatrakcyjnością, dziecko to ma gorzej niż nieszczęśni bohaterowie
      Dickensa. Brudne i smutne patrzy na swoją samotną matkę, słaniającą się z
      chorej ambicji. Skąpa, uparta, podskakująca niczym galwaniczna żaba, co
      osiągnie - zniszczy sama. Kończy jako wyliniała laleczka w różowej czapeczce,
      kupująca sobie miejsce na niegustowny grobowiec z płaczącym cherubinkiem.




      PAN KOZIOROŻEC


      Jeżeli jakiś gentleman w towarzystwie nie da się rozbawić nawet najlepszym
      żartem, nie reaguje na komplementy, pije niechętnie byle co, zapala jeden tani
      papieros od drugiego, zamyśla się tępo i nie reaguje na piękne kobiety, jest to
      Koziorożec. Pozbawiony fantazji, luzu i dystansu do świata, zamyka się w sobie
      stając się coraz bardziej nieatrakcyjny fizycznie i psychicznie. Niechlujny,
      nieelegancki, nie potrafiący cieszy się niczym, zamęcza najbliższe otoczenie
      nie potrzebnymi uwagami. Podejrzliwy pedant liczy zapałki i zaznacza ilość
      alkoholu w butelkach. Potrzeby ma minimalne i przekonany o własnych racjach,
      usiłuje pozbawi swoich bliskich radości życia. Seksualnie nie istnieje. To co
      nazywa życiem erotycznym, to ponura gimnastyka z niekochanymi kobietami. Ich
      wygląd jest obojętny, on ma tylko swoje problemy. Kocha nie potrafi. Często
      impotent. Fanatycznie przywiązuje się do dziwnych idei. Z czasem staje się
      niebezpiecznym maniakiem bez instynktu samozachowawczego. Może da się chętnie
      ukrzyżować, albo podpala się pod byle pretekstem pod Konsulatem USA. Ucieka jak
      najdalej. Stalin astrologii.




      KOZIOROŻEC żona


      Skąpa, zakompleksiona, przyziemna i niekobieca, zwykle zajmuje się jak
      najtańszym prowadzeniem swojego smutnego, pozbawionego fantazji domu. Wokół
      niej jest zawsze brzydko i posępnie. Jej świat składa się wyłącznie z
      poświęceń, obowiązków i rachunków. Choćby miała 20 lat zamartwia się wysokością
      przyszłej emerytury. Gotuje ciężko i bez wyobraźni, oszczędza na każdym
      produkcie. Dzieci marionetki w wyrośniętych ubrankach muszą myć ręce 50 razy
      dziennie i składać skarpetki w kancik. O mężu nie ma co mówić, bo przy
      pierwszej okazji ucieka.




      KOZIOROŻEC mąż


      Tchórzliwy i zakompleksiony, ociężały pan Koziorożec jest chodzącym wyrzutem
      sumienia. Żeni się dość wcześnie z jakąś brzydką koleżanką z kla
    • liloom RYBA (Horoskop Negatywny) 20.03.04, 13:34
      RYBA


      22 II na niebie jedna z najdziwniejszych planet, patron neurasteników i
      lunatyków - Neptun. Zaczynają się rodzi upiory, zmora innych znaków, skłonne do
      używek, niemożliwe do zaakceptowania Rybki. Niestety, jak dotąd nikt jeszcze
      nie znalazł sposobu na wyeliminowanie tego znaku. Dziecko RYBA to mały
      rozdygotany histeryk. O ile w ogóle przestaje płakać, zanosi się piskliwym
      idiotycznym chichotem bez powodu. Sika w majtki do wieku maturalnego. Obgryza
      paznokcie i doprowadza rodziców do stanów samobójczych.




      PANi RYBA


      Wodnistooka dziewczynka chowająca się za szaf ,płacząca przy sznyclu cielęcym z
      kopytkami i sałatą, wyrasta na piszącą wiersze i zbierającą aktorki, zapłakaną
      panienkę. Obgryzionymi paluszkami przeciera wiecznie czerwone oczki i wielkie
      to zaskoczenie, jeśli nie jest lunatyczką. Rozkapryszona, leniwa i bierna, jest
      uosobieniem wulgarnego archetypu kobiecości. W wieku jedenastu lat zakochuje
      się w wujku ze strony ojca i po raz pierwszy usiłuje popełnić samobójstwo pijąc
      borygo. Niestety, odratowana za mąż wychodzi bez problemu, wykorzystując brak
      rozumu i intuicji u kolegi z klasy. Rozczytana w romansach, wyobraża sobie
      małżeństwo jako ciągłą wymianę pachnących bilecików i schadzki w malowniczych
      altanach. Seksualnie, pełna wiary w motylki, nie może pogodzić się z brutalną
      fizjologią. O ile wszystko przebiega normalnie, jest to powód do następnego
      usiłowania samobójstwa, przez utopienie, lub pójście samopas w Puszczę
      Białowieską. Leniwa, niezdolna, bluszczowata, niezdecydowana, niczym jemioła
      wypija soki z otoczenia. Tępa i małostkowa, niezdolna do jakiegokolwiek
      działania, pozuje na heroinę romansu i swoimi humorami tak zastrasza otoczenie,
      że po jakimś czasie, może leżeć czytając francuskie powieści rycerskie, tyjąc
      jak pulpet od niewybrednych, przeterminowanych herbatników. W późnej starości,
      bo jako pasożyt żyje długo, opłakuje męża, który z niewiadomych powodów zginał
      podobno zjedzony przez piranie.




      PAN RYBA


      Bul, bul. Kobieta, która ma nieszczęście zakochać się w Panu Rybie, o ile nie
      chce zwariować i móc uratować swoją tożsamość, niech ucieka na koniec świata,
      albo od razu się otruje. Romantyczny, kruchy chłopiec z bukiecikiem
      niezapominajek. Samotny i uciekający od światowego życia, doprowadza energiczne
      koleżanki do szaleństwa z miłości. Wiecznie obrażony na cały świat,
      niedoceniany w swoim pojęciu przez nikogo, narzuca Pan Ryba pewien
      niepowtarzalny, tandetno-sentymentalny styl romansu. Blady, na pograniczu
      samobójstwa, skłócony z matką i całym światem, jest idealnym uosobieniem
      romantycznego kochanka. Bierny, niezdecydowany, zakompleksiony, bez problemu o
      dziwo, odnajduje się w seksie. Jest do szpiku kości zepsuty i nieprzyzwoity.
      Dzięki intuicji właściwej znakom wodnym, znajduje słynny guzik, który uruchamia
      seksualnie i gubi każdą kobietę. Będąc na zewnątrz zaszczutą ofiarą, cały czas
      w defensywie pozwala się łaskawie, godzi i zdobywa. Kłamie potwornie,
      zarzucając kłamstwo każdemu. Doprowadza do konfliktów, które natychmiast
      wykorzystuje na swoją korzyść. Kobieta, która ma nieszczęście mieć męża Rybę,
      powinna zdawać sobie sprawę, że jakakolwiek negatywna uwaga może spowodować
      rozwód lub romans wyżej wymienionego, nawet ze starą dozorczynią tylko po to,
      by niedowartościowany Pan Ryba poczuł się lepiej. Np. siedzimy sobie z naszym
      kochankiem Rybą, pijemy szampana i słuchamy jego serenady. Od kilku dni jest
      cudownie. Zaadaptowaliśmy parcel na Sadybie i jesteśmy w upragnionej przez Pana
      Ryb ciąży. Po czym Pan Ryba wychodzi na chwil do toalety. z toalety za 10 minut
      wypełza wstrętny nienawidzący nas gad, który przypomina nam przypalenie
      marchewki w 1964 roku, poddaje w wątpliwość ojcostwo upragnionej ciąży, pakuje
      się, wycofuje wkład na parcelę i wraca do matki. Słaby, sentymentalny,
      ograniczony, wygodny egoista, przed którym słusznie ostrzegają wszystkie
      astrologie świata.




      RYBA żona


      Chorowita, zestresowana, wiecznie urażona gaduła, potwornie boi się świata.
      Seksualnie bez kompleksu, całą odpowiedzialność za swoje doznania erotyczne
      zrzuca na partnera. Cały czas udaje upośledzone biedactwo, starając się unikną
      jakiejkolwiek odpowiedzialności za swoją znerwicowaną, niedożywioną rodzinę.
      Poza domem chichocze i podskakuje jak nastolatka. Generalnie niezła aktorka i
      spryciula, która grając słabiutką kobietkę, wyciska wszystkich jak cytryn,
      wyłudzając prezenty.




      RYBA mąż


      Naiwny nieudacznik, któremu pieniądze i okazje życiowe przeciekaj przez palce.
      Histeryczny i infantylny w domu mówi bez przerwy, domagając się pochwal nawet
      za drobiazgi. Wprowadza się w różne stany psychiczne sam. Nigdy nie wiadomo
      jaki będzie miał humor. Nie jest on zależny od jakichkolwiek czynników
      zewnętrznych. Żona pana Ryby, niczym saper, musi uważać na jego nastroje i
      znosić awantury, patrząc jak za dużo je i pije coraz bardziej tracąc kontur.
      • lablafox Re: RYBA (Horoskop Negatywny) 20.03.04, 15:14
        hahaha , jestem zodialkalny Baran , sądze ,że aż taka zła to ja nie
        jestem.Chyba na cechy nałożyła się socjalizacja .
        Mój mąż to Waga.
        Zupełnie nieźle nam sie żyje w takim układzie partnerskim choc szybkość
        działania Barana z potrzebą , (pwolną) , przemyślania decyzji przez Wagę stoją
        zawsze w opozucji do siebie.
        Lx
    • jej_maz Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 20.03.04, 16:13
      Wpadam na moment aby pozdrowic (jestem na wyjezdzie). Liloom; czy nie mielismy
      ostatnio az za duzo tych negatywnych wibracji? A moze tak dla odmiany jakies
      pozytywne spojrzenie na nas i nasze znaki? Nie jestesmy az takie potwory wink))
      • liloom narazie przestane... 20.03.04, 23:16
        jej_maz napisał:

        > Wpadam na moment aby pozdrowic (jestem na wyjezdzie). Liloom; czy nie
        mielismy
        > ostatnio az za duzo tych negatywnych wibracji? A moze tak dla odmiany jakies
        > pozytywne spojrzenie na nas i nasze znaki? Nie jestesmy az takie potwory wink))


        Ja przeciez nie wiem o negatywnych wibracjach, bo mnie tu przedtem nie bylo.
        W kazdym razie przeczytalam ten tekst po wiadomosci o Takiejtakiej i odechcialo
        mi sie dowcipow...
        Oczywiscie ze nie jestescie potwory, to byl taki zart.
        • wedrowiec2 Re: narazie przestane... 20.03.04, 23:18
          liloom napisała:
          > Oczywiscie ze nie jestescie potwory,

          Jestesmy, jesteśmysmile)
          Oczywiście mówię o sobiesmile

    • bepeef Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 20.03.04, 18:04
      Podobne "negatywne horoskopy" drukowało kiedyś studenckie pismo "itd"

      Pamiętam reakcje ludzi, którzy pożyczali ode mnie gazetę ze słowami:
      "ja tylko horoskop przeczytam"...
      Dopóki dotyczy innego znaku - można się śmiać, gorzej, gdy
      czyta się o sobie i słyszą inni wink

      B.
      • jej_maz Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 20.03.04, 18:10
        Dokladnie!!! smile)) Ja staram sie reagowac, zanim nie pojawi sie negatywny o
        blizniakach wink)))))))
        • dado11 Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 20.03.04, 22:00
          Mysle, ze o naszym znaku -mojeg_meza -(swoja droga to zupelnie idiotyczny nick) i moim 23.05
          mozna powiedziec tylko samo dobre?! Nigdy nie narzekalam zbytnio na swoj charakter...W kazdym
          razie prosze o horoskop pozytywny!
          • lablafox Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 20.03.04, 22:16
            hihihi , to jet jej_maz , a nie mój_maz,ani twój_maz ani jego_maz
            Nick ok, jak każdy nick.
            Lx
            • ada296 Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 20.03.04, 22:23
              czyli obcy zupełnie mąż ?!
              eee to jednak jest dziwny nick
              i do tego bliźniak wink
              i już
            • dado11 Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 21.03.04, 12:13
              Kurcze, dopiero zalapalam o co chodzi, jasne ze jej_maz a nie moj, ale i tak w sprzyjajacych
              okolicznosciach poprosze o horoskop. Moj maz jest Koziorozcem. Dla niego horoskop jest
              koszmarny, za kogo ja wyszlam!!!
              • marialudwika Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 25.03.04, 14:04
                Podnosze ten watek do gory/maslo maslanesmile))/ boszkoda by sie zagubil.Nie
                wiem,czy byl tu link:
                www.tarot.com
                ml
    • omeri Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 26.03.04, 19:39
      Chętnie dla byka.
      • kanoka Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 26.03.04, 20:20
        Temat podciągnięty - do czasu odpowiedzi Liloom, proponuję horoskopy
        tradycyjne , w tym partnerskie i inne metafizyczne wątki....
        pozdrawiam
        knk
        • kanoka Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 26.03.04, 20:22
          kanoka napisała:

          > Temat podciągnięty - do czasu odpowiedzi Liloom, proponuję horoskopy
          > tradycyjne , w tym partnerskie i inne metafizyczne wątki....
          > pozdrawiam
          > knk
          To znowu ja - zjadło link....

          www.gwiazdy.pl/
          knk

    • alfredka1 Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 26.03.04, 20:32
      Jam Baran /Baranica??/, charakterystyka cudo,"dowartościowała" mnie, bo miałam
      kompleksy z powodu pokory, zbyt dużego taktu i wrażliwości ...smile))) mam
      nadzieję, że Wedrowiec i Wodnik tu nie zajrzą i nie będą pokładać się ze
      śmiechu. Serdeczności wiele.
      • liloom BYK i BLIZNIAK;) 26.03.04, 22:06
        BYK - Wenus (19.IV - 19.V)

        Jest 20 IV. Z nieba uśmiecha się Wenus, Słońce wchodzi w znak Byka. Wydawać by
        się mogło, że jest to pora miłości i piękna. Otóż jest odwrotnie. Dużo
        logiczniejsza dla tego znaku wydaj e się nazwa KROWA, bowiem ludzie z tego
        znaku są ciężcy, nieelastyczni, pozbawieni wdzięku i fantazji. Dziecko tak
        urodzone jest rozwydrzonym lizusem, gadającym bez przerwy i gromadzącym
        potworne ilości śmieci i zabawek. Wszystko im się przyda. Ulubioną rozrywką
        jest strojenie się bez względu na płeć w stroje matki i mizdrzenie się przed
        lustrem. Marzeniem, bez względu na płeć, jest być Marylin Monroe.
        PANI KROWA (sorry! )
        Zalotnie leniwa, emanuje tandetną erotyką, której nabawia się z pochłanianych w
        młodości romansów. Marząc o wielkiej miłości napycha się słodyczami i wabi
        mężczyzn ciężkostrawną kuchnią. Uważając, że jest stworzona do wyższych celów
        nie koncentruje się na niczym. Jej pasją jest obrzydzanie wszystkich i
        wszystkiego. Najczęściej wplątuje się w sytuacje zbyt trudne dla swojego
        nieskomplikowanego rozumku. Cały czas wini innych za swoje ciągłe
        niepowodzenia. Chorobliwie próżna i ambitna, oczekuje hołdów i darów, które
        coraz rzadziej dostaje. Z natury poczciwa, leniwa, powolna i pozbawiona
        autentycznej pasji, o ile uda jej się wyjść za mąż, koncentruje się na domu,
        pełnym konfitur, sosów i nijakich dzieci. O ile nie, zostaje coraz starszą
        panną. Zamęcza żonatych kochanków neurastenicznymi opowieściami o swoich byłych
        sukcesach. Na starość wystrojona operetkowo, myśląc, że popada w styl
        klasyczny, obżera się wymyślnymi potrawami i zadręcza się dietami cud, mrucząc
        do Księżyca.
        PAN KROWA
        W dzieciństwie, będąc małą, wdzięczną dziewczynką ubraną w suknie matki, z
        wiekiem staje się coraz bardziej pozbawionym fantazji tumanem i tyranem. Natura
        niemiecka. Boi się tylko silniejszych i odgrywa się na słabszych. Ciężko i
        schematycznie myślący, działający powolnie, marzy o byciu "kierownikiem
        wycieczki", choćby składającej się z półgłówków. Kupuje książki, których nie
        jest w stanie czytać, gadżety, których nie rozpakowuje, dżemy, które napoczyna
        i gubi. Wierny zamawiacz domów wysyłkowych. Swoich poglądów Bogu dzięki nie ma.
        Jest kameleonem, który zlewa się z otoczeniem, o ile jest silniejsze. Jego
        stosunek do pieniędzy jest niezwykle skomplikowany. Nie lubi wydawać, a lubi
        kupować. Jak święta krowa snuje się po sklepach, skąd przynosi potworne ilości
        niepotrzebnych rzeczy. Potem płacze nad pustym portfelem. Obżera się bez
        litości, a resztki pakuje w słoiki, którymi zastawia lodówkę. Zostają tam na
        zawsze, bo nic nie wyrzuca. Zakochuje się dość łatwo, ale jest ostrożny i
        wygodny. Szans na łatwe złowienie KROWY ma tylko osoba silniejsza, która go
        zgniecie bez litości. Wtedy chętnie staje się niewolnikiem zasypującym ją
        niepotrzebnymi prezentami i wiernopoddańczym uwielbieniem oraz konfiturami
        własnego wyrobu. W małżeństwie staje się zaradną panią domu człapiącą w nie
        wyrzuconych starych kapciach. Jest wsteczny, superkonserwatywny i bez polotu.
        KROWA - żona
        Praktyczna krowa bez fantazji, wyżywająca się w kuchni. Wcześnie się zaokrągla
        i zaczyna zajmować się wyłącznie urządzaniem przytulnego gniazdka, aby mieć
        gdzie drzemać na kanapie w starym szlafroku. Bardzo łasa na pieniądze,
        prezenty, a nawet byle jakie hołdy, nie koncentruje się na niczym. Nie ma
        żadnych zainteresowań. Takiego marazmu żąda od całej rodziny. Ideałem dla niej
        jest ograniczony żarłok, siedzący na pluszowym stołeczku i obsługujący maszynkę
        do robienia pieniędzy.
        KROWA - mąż
        Przyziemny pantoflarz, pozbawiony fantazji krypto-despota, ociężały domator,
        ceniący wyżej u partnerki umiejętność kwaszenia kapusty, niż jakiekolwiek
        zdolności umysłowe. Trzeźwy i sprytny kalkulator żeni się chętnie z kobietą,
        która stoi towarzysko wyżej od niego, na której natychmiast zawisa. Żonę
        słabszą terroryzuje i rozlicza z każdego, nawet jej własnego grosza. Lubi
        chwalić się wyglądem żony i dzieci, acz bardzo cierpi kupując im, w swoim
        pojęciu, za drogie i zbyt luksusowe rzeczy. Mimo poważnych skłonności do tycia -
        je ciągle! Przekonany o swoim wyjątkowym intelekcie chętnie udziela rodzinie
        napuszonych rad. W dodatku trudno się go pozbyć.

        BLIZNETA - Merkury (20.V - 20.VI)

        Dwudziestego drugiego maja na niebie Merkury - planeta złodziei. Słońce wchodzi
        w najmniej reprezentowany w encyklopediach, powietrzny znak Bliźniąt. Dzieci
        urodzone w tym czasie są przede wszystkim wredne. Zajmują się nieustannie
        intrygowaniem między rodzicami. Wszędzie ich pełno. Zmieniają miny jak
        rękawiczki, psocą idiotycznie całymi dniami. Uczą się źle. Od małego wiadomo,
        że nic z nich nie będzie.
        PANI BLIŹNIAK
        Wydawać by się mogło, że Pani o podwójnej osobowości, zmienna i trochę
        kapryśna, to uosobienie tajemniczego ideału kobiecości. Otóż błąd. To, co
        powinno by kaprysem, staje się histerią; spod welonu tajemnicy, wygląda zwykłe
        krętactwo, a uosobienie kobiecości to gadulstwo, nietolerancja i hipochondria.
        Jeżeli do Państwa wpadnie bez uprzedzenia, popiskując, osoba w dziwacznym
        kapelusiku, papuzich rajtuzkach z cygarem w ustach i brylantową torebką, będzie
        to Pani Bliźniak w drodze do sklepu spożywczego. Wielu mężczyzn daje się uwieść
        tej wiecznie gadającej pretensjonalnej, delikatnie mówiąc, niezrównoważonej
        osobie Wszyscy oni prędzej czy później lądują w wodnych kąpielach leczniczych
        dr. Kneippa, obok znerwicowanych dzieci Pani Bliźniak. Po umieszczeniu rodziny
        w zakładzie psychiatrycznym Pani Bliźniak ma czas na rozejrzenie się za
        następną ofiarą. Zakochuje się bez pamięci w przygodnie spotkanym sekretarzu
        kacyka afrykańskiego, za którym objeżdża świat, oczywiście za jego pieniądze.
        Jest o krok od samobójstwa, bo on ma żonę, ale musi iść na masaż, wobec czego
        chwilowo rezygnuje. W tym szaleństwie jest metoda. Pozornie rozbiegana i
        nieprzytomna, Pani Bliźniak jest doskonałym zimnokrwistym, businessmanem.
        Zakochana w sobie, ćwiczy z wdziękiem najbliższe otoczenie z satysfakcją
        spoglądając w lustro, malując wypielęgnowane, szkarłatne pazurki.
        PAN BLIŹNIAK
        Urodzony kłamca i blagier. Żyję w świecie swojej wyobraźni, mieszając fantazję
        z rzeczywistością. Oszukuje bez przerwy, nawet podając godzinę przypadkowemu
        przechodniowi. Zdolny jest do najgłupszego błazeństwa i to po nic. Zawsze
        spóźniony, przystrojony dziwacznie, ugania się za wszystkimi kobietami. W
        zależności od sytuacji jest filozofem z Sorbony lub szefem parowozowni w
        Kutnie. Gdyby ktoś zadał sobie trud zliczenia podawanych przez niego lat
        studiów, okazałoby się, że suma jest czterokrotnie większa od przeciętnej
        długości życia ludzkiego. Pozbawiony instynktu samozachowawczego, żeby się
        popisać, chętnie skoczy bez spadochronu. Plotkuje. Jak papuga powtarza
        chaotyczne informacje. Prostuje sobie zęby w 65 roku życia twierdząc, że
        właśnie zostaje spikerem amerykańskiej TV. W miłości zachowuje się wodewilowo.
        A to wypada z bukietem róż z szuwarów, a to ląduje balonem na dachu domu
        ukochanej. Po czym znika na dziewięć lat. Jako mąż mocno zestresowany. Wymiguje
        się od obowiązków. Żon może mieć kilka, i na dodatek kilka kochanek. Wszystkie
        zaniedbuje na korzyść kursu gotowania na parze. Jest tchórzliwym dyletantem,
        uciekającym od rzeczywistości. Wiecznym chłopczykiem z procą, który na starość
        opowiada w parku kłamliwe historyjki zdumionym emerytom.
        BLIŹNIAK - żona
        Histeryczna gaduła, podskakując biega po domu, musztrując jednocześnie partnera
        i dzieci. Błyskawicznie zmienia zdanie i diety, którymi zadręcza domowników.
        Kłamczucha i krętaczka lubi się awanturować, a nawet bić. Absolutnie
        nieodpowiedzialna, zupełnie obojętna na podstawowe problemy męża. Pozornie
        nieprzytomna, jest wyrachowana i próżna. Ceni sobie przede wszystkim pozycję i
        pieniądze partnera, ale zwykle ma go za nic. Wiecznie zakochana, nieważne w
        kim. Spędza czas na zmianie makijaży
        • omeri Re: BYK i BLIZNIAK;) 26.03.04, 22:34
          muuuuuuuuuuuuuuuu
    • terem Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 26.03.04, 22:12
      A gdzie wodnik??? chyba, że cos przeoczyłam...
      • bet-ka Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 26.03.04, 22:47
        Ałaaa!!
        Po tym, jak trzeba było spojrzeć prawdzie w oczy i połknąć tę żabę, napisz coś
        pozytywnego o strzelcach, proszę!
        • wedrowiec2 Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 26.03.04, 22:50
          Po tym, co przeczytałam powyżej o Strzelcach, doszłam do wniosku, że o nas już
          nic pozytywnego napisać nie możnasad(((
    • liloom WODNIK 26.03.04, 22:50
      Wodnik - Uran, Saturn (20.I - 18.II)
      20 I. Zimna, ponura i tajemnicza planeta Saturn straszy ciągle nad horyzontem.
      Na świat przychodzą Wodniki, dzieci wampiry wysysające soki z Bogu ducha
      winnych matek. Sprytne i wścibskie, i tak wiedzą lepiej.
      PANI WODNIK
      Sprytna histeryczka. Niezwykle sprzeczna natura. Pod bardzo wieloma względami
      przypomina mężczyzn z tego znaku, dla którego o dziwo jest idealną partnerką.
      Jako nastolatka infantylna, lodowata w środku, gaworzy i chichocze niczym
      dziecina. Żałosna i nie mająca pojęcia o autentycznych emocjach, jest urodzoną
      aktorką. Jako dziecko gra wspaniale dziecko, jako kobieta gra kobietę. Jest
      sentymentalna i nierówna. Na wszelki wypadek zasypuje wszystkich laurkami,
      mając jednocześnie uczucie niedowartościowania i nie spełnienia. Za mąż
      wychodzi wcześnie nie znając prawie swojego partnera, głównie po to żeby
      zaimponować koleżankom. Infantylna i bez powodu pewna siebie, nienawidzi
      kontaktów fizycznych z partnerem, zastępując je bezsensownymi aktywnościami
      gospodarczo-finansowymi. Jak Pani Panna, jest urodzoną przełożoną zakładu dla
      dziewcząt. Prawdziwa tragedia zaczyna się po ucieczce zdominowanego męża. Wtedy
      Pani Wodnik obnosi gdacząc swoją klęskę i całą energię kieruje na wysysanie
      resztek indywidualności z dziecka, które choćby było Leonardem da Vinci, dla
      niej jest zbyt lekko ubranym idiotą ze źle ostrzyżonymi włosami. Na starość
      zostaje radiestetką mierzącą wahadełkiem swoje ciśnienie i sprawdzającą przy
      pomocy jajek na bekonie stan swojej wątroby. Wyjątkowa kretynka.
      PAN WODNIK
      Mizogeniczny, agresywny upiór. Infantylny bufon osądzający bez żadnej podstawy
      cały świat. To co w Wodniku sugeruje posiadanie wyobraźni jest histerycznym
      usiłowaniem bycia za wszelką cen innym od otoczenia. Czarujący przy pierwszym
      zetknięciu, jest Pan Wodnik neurastenicznym gęgałem zanudzającym otoczenie
      swoimi pseudooryginalnymi pomysłami. Z rozpaczy, że nie wszyscy padają na
      kolana przy pierwszym z nim zetknięciu, dość wcześnie siwieje, lub łysieje "w
      placek". Jest hipochondrykiem, który dla popisu skłonny jest demonstracyjnie
      umrzeć na katar. Opiekuńczy, pogodny narzeczony, po ślubie zmienia się w
      zamkniętego, ponurego egoistę bez przerwy robiącego małostkowe uwagi. Gardzi
      kobietami. Nie znosi mężczyzn. Wszystkich uważa za gorszych od siebie podludzi.
      Jego schizofreniczna osobowość sprawia, że Pan Wodnik w domu i poza domem, to
      dwie rożne osoby. Nikt go nie lubi, czego absolutnie nie potrafi przyjąć do
      wiadomości. Uważa, że jest fantastyczny. Jego stosunek do ludzi sprawia, że nie
      sposób z nim pracować. Będąc woźnym drze się na dyrektora, będąc dyrektorem
      opluwa ministra. Seksualnie nadpobudliwy, usiłuje zdobywać kobiety idiotycznymi
      uwagami i żartami. Jako kochanek niezwykle męczący i nierówny jak
      klimakteryczna primabalerina. Na starość dziwaczeje paskudnie i rosną mu włosy
      w uszach, co dodane do siwizny i łysiny odstręcza resztkę wielbicielek. Biedny,
      bo pieniędzy nigdy nie ma. Zdziczały jest plagą darmowych odczytów, gdzie
      wymądrza się zadając podchwytliwe pytania. Coś okropnego.
      WODNIK - żona
      Idealna partnerka dla głuchoniemego. Rozgadana histeryczka mówiąca bez przerwy,
      ciągle gdzieś pędzi, ciągle czegoś nowego wymaga. W domu nigdy nie wiadomo
      gdzie stoi fotel, bo namiętnie dokonuje bezsensownych przemeblowań. Pozornie
      pełna fantazji i bezinteresowna, lubi pieniądze i potraf i je bezpardonowo
      wyłudzi od męża. Dzieci zadręcza ciągłą kontrolą i tyradami wychowawczymi.
      Nawet dorosły syn nie ma szansy wykąpać się w spokoju. Mama z całą pewności
      wpadnie do łazienki pod byle pretekstem. Jako żona niezwykle ruchliwa w dzień,
      a klocowata w nocy.
      WODNIK - mąż
      Idealny partner dla głuchoniemej. Żeni się niechętnie. O ile to zrobi, nie
      przestaje ani na sekundę pouczać żony. Psychopatyczny besserwisser, pedantyczny
      i skąpy wpędza otoczenie w stresy. W domu jest ponury i zasadniczy. A w
      stosunku nawet do nic nie obchodzących go osób obcych, udaje uroczego
      bawidamka. Dzieci nie lubi, zwierzęta prędko go nudzą. Często popada w tandetne
      romanse, wtedy niewybrednie kłamie. Buduje egzystencję rodziny na bezpodstawnej
      wierze w swoje szczęście, którego nie ma. O ile żona nie zatka sobie uszu i nie
      przejmie spraw finansowych może być krucho, acz znam pozytywne wyjątki.
    • liloom strzelec 26.03.04, 22:50
      Strzelec - Jowisz (22.XI - 20.XII)
      Planeta Jowisz niczym złośliwy bożek wygląda zza ołowianych, listopadowych
      chmur. Po zakale społeczeństwa - Skorpionie, kolej na paskudnego Strzelca.
      Dziecko urodzone w tym znaku jest złośliwe i przemądrzałe. Pozbawione serca i
      wdzięku, o ile jest chłopcem cały dzień strzela z korkowca, strojąc miny do
      szyby okiennej, o ile jest dziewczynką robi sobie balowy makijaż i ciągnie kota
      za ogon przeglądając się z zachwytem w lustrze.
      PANI STRZELEC
      Paskudna zołza. Złośliwa, nienawidząca kobiet, gnuśna bałaganiara. Wyjątkowo
      wredny charakter idealnie odbija się na jej pretensjonalnej, nalanej twarzy.
      Ludzie specjalnie się do niej nie garną, a wręcz przeciwnie. Jest agresywna,
      zaczepna i pełna wulgarnego, jadowitego zadowolenia z siebie. W młodości ugania
      się za chłopcami, po czym wchodzi jej to w nawyk i trwa do późnej, groteskowej
      starości. Nie przepuści żadnemu osobnikowi płci przeciwnej. O ile jest
      przystojny, ciągnie go podstępnie do sypialni i gotuje mu "to co mamusia". O
      ile nie jest przystojny, przyczepia się do niego jak rzep i popisuje się
      niewybrednymi złośliwościami, żeby zwrócić uwagę towarzystwa. Aby rozszerzyć
      swój zakres znęcania się nad światem kupuje, a chętniej podkrada zwierzęta, na
      które może się bezkarnie wydzierać lub dręczyć wymyślnie, co uwielbia. W gnębi
      duszy jest skąpa. Chętnie wyłudza stare ubrania i zaproszenia od bogatych
      znajomych, gdzie je i pije bez opamiętania. Z oszczędności hoduje jarzyny,
      choćby na parapecie kawalerki, 3 m od autostrady. Ma zawsze rozmazany tani
      makijaż i brudne ręce, bo na mydle też oszczędza. Przeważnie ma jakiegoś
      rozdeptanego męża i dzieci, ale trwa to relatywnie krótko, bo mężczyźni
      uciekają od niej na koniec świata, wymyślając jakiekolwiek wykręty, żeby w
      ogóle wydostać się z domu, w którym Pani Strzelec nie przepuści nikomu rechocąc
      z własnych konceptów. Na starość na żylastych nogach z trudem nadąża za
      ukochanymi młodzieńcami. Siedzi na balkonie, ciągnie kota za ogon i je nie
      umyte marchewki własnego chowu, przeglądając się z zachwytem w lustrze.
      PAN STRZELEC
      Niezwykle myląca jest jego donkiszoteria i błyskotliwość. Mydłkowato
      przystojny, nie inteligentny, jest Pan Strzelec wyjątkowo stabilnym, tępym, acz
      podstępnym przeciwnikiem. W głębi duszy zakompleksiony samotnik o skłonnościach
      sadystycznych, chętnie wymusza hołdy sterroryzowanego otoczenia. Stworzony dla
      świata z czasów wojny stuletniej, najchętniej mieszkałby w koszarach
      sprawdzając czystość i kontrolując korespondencję podwładnych. Próżny do granic
      dobrego smaku stroi miny do każdej mijanej szyby, w której w swoim pojęciu
      widzi uskrzydlonego Boga Wojny, lub minimum premiera. Z radości szpieguje i
      wykrywa najdrobniejsze niedociągnięcia, aby karać winnych. Uznaje tylko męskie
      towarzystwo, w głębi duszy pogardza kobietami. Jedynym przejawem jego
      wrażliwości jest wrażliwość na siebie. O ile się żeni, rezygnując z ukochanego
      obozowego trybu życia, wybiera ubogą masochistkę, którą może bez trudu opanować
      i wykorzystywać. Głuchy na muzykę, ślepy na sztukę, usypiający przy
      inteligentnej rozmowie, tępo rozpolitykowany, wiedzie życie samotne i puste.
      Ambicja zastępuje mu wszystkie inne ludzkie uczucia. Na starość zasznurowany w
      gorsecie, paraduje tabetycznym krokiem w swoim starym mundurze, szturchając
      kijaszkiem bawiące się w parku dzieci.
      STRZELEC - żona
      Złośliwa, pewna siebie wścibska sknera terroryzuje męża i dzieci w niewybredny
      sposób. Zawsze ma rację, zawsze sięga wyżej niż powinna. W sposób nieelegancki
      podlizuje się silniejszym i bogatszym od siebie. O ile mąż się podporządkuje,
      ma szanse nie zostać wyrzucony z domu pod byle pretekstem. Źle wychowana i
      mająca słabość do młodszych, najlepiej ciemnoskórych chłopców, jest z siebie
      niezwykle zadowolona. Dokucza wszystkim, szokuje ordynarnymi dowcipami, zaszywa
      oszczędności w sienniku i wysyła nieletnią córeczkę sprzedawać zapałki.
      STRZELEC - mąż
      Mało inteligentny, nierodzinny, oschły, bardzo pewny siebie, bez uzasadnienia
      szuka na żonę królewny z bajki. Bardzo prędko po ślubie zaczyna niegrzecznie i
      nietaktownie, za pomocą niewybrednych argumentów, egzekwować swoje racje.
      Wygłasza napuszone, niezbyt odkrywcze przemówienia, zamęczając domowników. Bogu
      dzięki najchętniej spędza czas z kolegami lub swoimi platonicznymi, głupiutkimi
      wielbicielkami, gdyż zakochany jest zawsze, tyle, że może zapomnieć w kim. Od
      żony oczekuje wiary w jego nierealne plany i żeby chwaliła go bez przerwy.
      Dzieci i ile ma, nie zauważa. Generalnie bardzo męczący na dłuższą metę.
      • liloom STRZELEC POZYTYWNY!!!! 26.03.04, 22:53
        Strzelec różnorako obdarza swych wybrańców zaletami i wadami. Osoby urodzone
        pod jego znakiem są praktyczne, przedsiębiorcze, odważne, pracowite oraz
        konsekwentnie postępowe. Nic co nowe nie jest im obce, a wszystkie innowacje
        zawsze chętnie stosują w życiu. Są osobami o dużych horyzontach myślowych,
        bystre w podejmowaniu decyzji, staranne w wykonywaniu zlecanych i własnych
        zadań - cenią porządek i oszczędność. I choć oszczędność jest pierwszym krokiem
        do skąpstwa, to oni nie popadają w ten nałóg. Jeżeli chodzi o wady osób spod
        znaku Strzelca, to są nimi: gniew, wybuchowość i zbyt częste zrażanie się do
        ludzi uczciwych, dobrych i przyjaznych. Zbyt szybko dają się wyprowadzić z
        równowagi. Ich zalety to: prawdomówność, szczerość, uczciwość i otwartość.
        Kobiety natomiast nie legitymują się tymi wszystkimi zaletami, ani też nie
        posiadają wyżej opisanych wad. Są co prawda zarozumiałe, nie czule na dole
        drugich, ale równocześnie czule dla rodziny i bliskich, nawet bardzo szlachetne
        w prostolinijnym postępowaniu. Na co dzień są do przesady ruchliwe i
        energiczne. W małżeństwie są dobrymi towarzyszkami mężów, dorównują im w
        rozwijaniu zainteresowań, a w domu są dobrymi gospodyniami. Niezwykle troszczą
        się o wychowanie potomstwa. Mężczyźni spod Strzelca bywają trudni w pożyciu
        małżeńskim, albowiem zbyt wiele czasu i energii poświęcają na sprawy społeczne.
        wykazują oni duża pracowitość; dbają o dotrzymanie warunków przyjaźni i
        znajomości, w życiu ujawniają duży temperament. Fizycznie są bardzo sprawni,
        zwinni, ale psychicznie rozklekotani, lekkomyślni, to też nieraz przeżywają
        trudności, oddają się rożnym hazardom. Nie dbają o swój majątek i dorobek
        życia. Jeżeli chodzi o związek małżeński, to Strzelec najlepiej zgadza się z
        Koziorożcem.
      • liloom horoskopy pozytywne z linkiem do innych 26.03.04, 22:54
        dobrej zabawywink
        www.majkowscy.neostrada.pl/horoskopy/klasyczny.html
    • ada296 Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 26.03.04, 22:54
      hmmm
      z pewną nieśmiałością poproszę o Skropiona
      i niech będzie to sympatyczny horoskop smile)))

      pozdrawiam
      Beata
      • marialudwika Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 27.03.04, 13:26
        Mam prosbe do Kanoki!!!Czy moglabys tutaj "dac" numerologie?Aha,mam jescze jedno
        pytanie,czy w imionach/do numerologii/ powinno sie umiescic wszystkie imiona/ja
        mam trzy/,czy tylko pierwsze,i ktore nazwisko?Okropnie duzo dzis pytan
        zadaje,hm.Pozdro
        ml
        P.S. Zaklocilam niechcact watek Witka,sorki
        • kanoka Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 27.03.04, 13:46
          Hej ML, dosiadam miotły i lecę na Twoje wezwanie!!!!

          rozrywka.onet.pl/horoskopy/numerologia.html
          shangri-la.radiozet.wp.pl/numerologia.html
          astrology.indya.com/numerology/numerology.html
          www.awomansjourney.com/numerology.html
          z czarnoksięskim pozdrowieniem
          knk
          • kanoka Re: Czy byly juz horoskopy? czekam na zamowienia 27.03.04, 13:55
            Ps.
            -w sprawie ilości imion: jeżeli ich używasz, to tak, jeżeli nie ,to oznaczają
            możliwość, która nie została zrealizowanawink).
            knk
      • liloom Skorpion SYMPATYCZNY (z podanego juz linku...) 27.03.04, 18:15
        Skorpion - Planeta Mars wpływa niezwykle mocno na charaktery osób urodzonych we
        wtorki. Mars bowiem, uważany jest za planetę nerwów czyli wojen, dlatego tak
        mocno oddziaływuje na ludzi. I choć osoby urodzone pod jego znakiem są w
        zasadzie dobre, przyjemne i mile, to jednak w życiu zdradzają duże
        podenerwowanie. Nieraz mają dość duże trudności w nauce i wykonywaniu zawodu.
        Lubią osiągać wysokie zarobki albowiem kochają luksusowe życie. Bywa tak, że
        niektórzy - szanując się - sporo oszczędzają na starość. Ich majątek nie zawsze
        trafia w dobre i godne ręce. Bardzo często ludzie spod Skorpiona przyrzekają
        komuś cos, a danej obietnicy nie dotrzymują. Nie liczą się poważnie z własnym
        słowem danym komuś. Jakże często upajają się pochwałami, rozkoszują się w
        pochlebstwie. Zbyt wysokie mniemanie o sobie przysparza im wielu rozczarowań.
        nie umieją uderzyć się w piersi i przyznać się do popełnionego błędu.
        Zarozumiałość widać u nich na każdym kroku. Kobiety spod znaku Skorpiona są
        niestałe, lubią kokietować mężczyzn, zwodzić, rzucać przyrzeczenia na wiatr,
        dawać słowa bez pokrycia. Postępują bez ambicji, są niekonsekwentne, Pomimo to,
        są w małżeństwie przykładnymi żonami, umiejętnie prowadzą dom, zarządzają
        dobrze majątkiem, dbają o męża i dzieci. Charaktery kobiet Skorpionów są
        niezwykle rozchwiane. Mężczyźni spod Skorpiona są samolubami, nie umieją
        współżyć w towarzystwie, nie maja przyjaciół. Są tak dumni z siebie, swoich
        osiągnięć, są tak zarozumiali, że aż nietolerancyjni w stosunku do osób mniej
        zaradnych. Ciągle udaje im się lawirowanie pomiędzy prawdą a plotką, dobrem i
        złem, kłamstwem i prawdą, ale z reguły są kłamcami. Są także skryci, zawzięci,
        gadatliwi i chętnie o drugich plotkujący. W związku małżeńskim są trudni, gdyż
        chcą być zawsze i wszędzie na najwyższym szczeblu. Panem domu jest mężczyzna
        spod Skorpiona. Rodzinie poświęcają wiele czasu, skłonni są oddać dzieciom
        wszystkie swoje siły i dorobek całego życia. Najlepsze i najtrafniejsze
        połączenie jest wtedy, gdy występuje zgodność charakterów. Dlatego związek osób
        spod znaku Skorpiona jest najlepszym wyjściem. A wiec Skorpion ze Skorpionem i
        z nikim innym.
        Porady dla urodzonych pod znakiem Skorpiona:
        Osoby spod znaku Skorpiona nie powinny sposobić się do rządzenia lub kierowania
        ludźmi - mają bowiem zbyt wiele wad, by mogli je opanować. Nie nadają się także
        na przywódców duchowych. Muszą natomiast wiele pracować nad sobą, by nie popaść
        w konflikt z otoczeniem. Powinni opanować swoją zawziętość, nie uzewnętrzniać
        swoich nerwów. Skorpiony więcej mają koło siebie wrogów niż przyjaciół, dlatego
        muszą postępować w życiu bardzo taktownie. Takie postępowanie ułatwi im także
        osiągnięcie dużych korzyści w handlu, do którego mają niezwykle predyspozycje.
        Nie powinni kierować się byle niepowodzeniem, bowiem ryzyko, które cechuje ich
        w życiu, w konsekwencji zawsze doprowadzi do pozytywnego rezultatu. Finałem
        niepowodzenia w przypadku Skorpiona jest sukces.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka