Dodaj do ulubionych

obiadki, żarełko, pyszności, itp....

15.06.11, 22:10
Ponieważ poprzednie "obiadki " już się przelały, więc zakładam nowe, ale też nie mam ostatnio czasu na gotowanie więc i pisać nie bardzo mam o czym...
jak odzyskam komputer, wkleję nowy wynalazek - najprostsze ciasto z owocami, jest pyszne.
A na razie wklejam link do poprzednich obiadków
forum.gazeta.pl/forum/w,12248,98121141,98121141,obiadki_letnie_i_nie_letnie_.html
i proszę o jakieś pomysły na nowesmile
pozdr. d.
Obserwuj wątek
    • mammaja Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 16.06.11, 09:18
      Bardzo podobała mi sie zapiekanka Verbeny na poprzednich obiadkach! proponuje tu wkleic.
      ponieważ "krambl" pisany po polsku jest doskonałym i szybkim, deserem podaję w wersji truskawkowej - akurat sezon na. W niedzielę największa forma do tarty zostala pożarta na pniu. ( oczywiście zawartość, nie forma smile)
      Truskawki pokroic na połowki, albo i nie - wylożyć niemi formę, posypać cukrem ( umiarkowanie). Ciasto jak na kruszonkę: na duża porcję - 15 dag masła - stopić w rondelku i trochę wystudzić, mąkę - 30 dag - zmieszć z 15 dag cukru pudru. Wlać stopione masło i wymieszć dokładnie, najlepiej ręcznie - uzyskując kruszonke. Pokruszyc to na owoce, pokrywając całość. Piec ok. 15 - min. aż ciasto będzie złote. Podawać na ciepło, mozna z bitą smietana lub lodami. Efekt gwarantowany.
      • verbena1 Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 16.06.11, 13:56
        Podoba mi sie ten krambl, zrobie napewno. Tylko nie wiem czy po upieczeniu calosc nalezy odwrocic ?
        • lablenka_x Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 17.06.11, 11:35
          Mnie tez się podoba,ale tez sie zastanawiałam czy truskawki układa sie na jakims spodzie czy na blaszce.
        • joujou Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 19.06.11, 09:00
          krambl też mnie zaciekawił,ale już chyba nie zdąże wypróbować,a w międzyczasie
          skończą się truskawki.Z gotowaniem mam ostatnio podobnie jak Dado,szybko i to,co
          pod ręką. Teraz podgryzam oscypka,przywiezionego z Zakopca-świeżutki aż rozpływa
          się w ustach.Nie jest to taki kupowany na Krupówkach,tylko bezpośrednio u zaprzyjażnionych
          górali.Zamówiłam u znajomej i przywiozła,za co jestem jej wdzięczna smile
          • fedorczyk4 Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 21.06.11, 11:11
            Z malinami tez jest swietnysmile
            • mammaja Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 21.06.11, 11:40
              "krambla" mozna zrobić ze wszystkiemi owocami - z jablkami tez. Najlepiej w firmie do tarty, ale napewno można w zywklej brytfance do ciasta. Absolutnie nie obraca sie, tylko nabiera porcje łopatka do ciasta, jak jest w okraglej formi to najłatwiej - na zasadzie tortu. Mozna przybrac bita smietana smile
              • mammaja Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 21.06.11, 11:41
                Oczywiscie nie w "firmie" tylko w "formie" !
    • dado11 Najprostsze ciasto z rabarbarem 29.06.11, 23:55
      jak obiecałam...
      Chociaż nie jestem specjalnie "ciastowa", to jednak to ciasto, jest tak proste, że nawet mnie się udaje, a poza tym jest naprawdę bardzo miłe w spożyciusmile
      potrzeba:
      kostkę margaryny (lub masła), 1 szkl. cukru, 3 łyźki wody, 2 jajka, 2 szkl. mąki pszennej, 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia, owoce(rabarbarm wiśnie, truskawki, jabłka i inne)
      margarynę z cukrem i wodą rozpuszczamy w rondelku tak, by nie zagotować
      po przestudzeniu dodajemy jajka, mąkę, proszek i dokładnie miksujemy. Ciasto wylewamy na natłuszczona i obsypaną bułką tartą blaszkę (ca 35x45cm), a na wierzchu układamy owoce tak, by ciasto miało szansę wyrosnąć.
      Pieczemy w temp. ok 200 st (z termoobiegiem) przez ok. 20 min. Posypujemy cukrem pudrem i wcinamysmile
      tak wyglądało przed pieczeniem

      http://images8.fotosik.pl/2223/2d561b6342e229c8.jpg

      a tak po

      http://images8.fotosik.pl/2223/5878191b06321a67.jpg

      polecamsmile
      • fedorczyk4 Pyszne ciasto, a ode mnie coś hardcorowego;-) 30.06.11, 07:51
        Zwłaszcza część truskawkowa podoba mi się bardzo. Rabarbaru nie cierpię.
        Poni.żej możecie zobaczyć czym zywiłam sie kazdego dnia pańskiego w Niort. Musiałam sie tym najeść na zapas bo u nas ten typ owoców morza nie występuje.
        To jest bulot. Mój ulubiony ślimak morski. Jada się go z majonezem, ugotowanego w czymś co w tłumaczeniu nazywa się "krótkim bulionem".
        www.jetecite.com/?p=519
        To natomiast wyjada się ze środka przy użyciu szpilki krawieckiejsmile
        www.meilleurduchef.com/cgi/mdc/l/fr/boutique/produits/sim-pique_bigorneau_0500.html
        I na koniec robaczki, czyli malutkie krewetki szare. Mogę pochłonąć tego kilogramy! Szkoda zę by mnie to zrujnowało finansowo, bo nie tylko pyszne, ale jeszcze jedząc toto chudnie się na potęgę
        fr.wikipedia.org/wiki/Crevette_grise
      • mammaja Re: Najprostsze ciasto z rabarbarem 01.07.11, 11:18
        Wygląda pysznie. Podrzucę potem potem moj przepis na ciasto z owocami - zresztą podobny smile
        • mammaja Slimaki Fed 14.07.11, 12:39
          Jakos nie obejrzalam tegp slimaka i szarych krewetek, dopiero teraz. Fed - te krewetki wyglądają obrzydliwie! Wierzę ci że sa pyszne, ale trudno mi się przekonać po fotce sad
          • verbena1 Zupa krem z cukini 14.07.11, 16:38

            Krewetki dla mnie nie istnieja, pare osob probowalo mnie do nich przekonac ale dali sobie spokoj. Z morskich zyjatek toleruje jedynie rybysmile

            W ogrodzie zaczynaja dojrzewac cukinie (te zielone dlugie). Rosna bardzo szybko i nagle robi sie nadmiar. Dzis byla zupa, bardzo prosta do zrobienia.
            Do gara wrzucilam gotowa mieszanke warzywna, pokrojona w kostki cukinie (ze skorka), lyche masla i przyprawe do zup np.Kucharek. Calosc podgotowalam do zmiekniecia warzyw, zmiksowalam elektrycznym mikserem i....teraz najwazniejsza czesc czyli doprawienie dosyc mdlej w smaku zupy. Smietana 30%, sok z cytryny, czosnek mielony lub przecisniety przez praske, pieprz i sol do smaku.
            Podalam w czarkach, wrzucilam kosteczki bulki przypieczone w tosterze i posypalam pietruszka.
            Rieks prosil dwa razy dokladkesmile
          • fedorczyk4 Re: Slimaki Fed 14.07.11, 21:12
            Żebyś wiedziała, a i w naturze wcale nie wygladają lepiej. Kilka ładnych lat nie byłam w stanie tego nawet spróbować. A jak zaczełam jeść to już nie mogłam przestać!
            • mammaja re : Zupa 15.07.11, 00:57
              Przepis na zupe z cukini bardzo mi sie przyda, bo synowa przywiozla kilka. Jutro wyprobuje Dadowe racuszkismile
              • fedorczyk4 Re: re : Zupa 15.07.11, 07:57
                A ja zupę Verbeny, bo le Mąż niedługo wyjeżdża i cukinie oraz bakłażany wraz z pieczoną papryką powróca smile
                • fedorczyk4 Szybka powtórka przepisu, 22.07.11, 17:13
                  na zapiekanke cukiniową:
                  Do głebokiej tartownicy 25 cm
                  4 cukinie pokroić w stsunkowo cienkie plasterki, takie ok 3 mm.
                  Ugotować na parze, ale nie do rozpadu czyli ok 10/15 min. ( jak nie ma sie garnka "parowego" można na podzmażyć na patelni z olejem roślinnym.
                  Tartownicę psmarować masłem
                  Położyć warstwę cukini, przykryć pokrojoną w plasterki mozzarellą. Nie musi być na na "ścisk"
                  posolić, popieprzeć. Powtórzyć przekładankę dowolną ilość razy, zakończyć warstwą cukini.
                  Zalać, w zależeności od warstw ilości (u mnie przeważnie są 3 warstwy mozzarelli czyli 4 paczuszki i 4 warsztwy cukini) mieszanką z 6 jajek, łyżki śmietany (18nastki) dwóch łych parmezanu tartego i 4 ząbków ( ile kto lubi, ja im więcej tym lepiej) wycisniętego czosnku.
                  Wstawić do piekarnika rozgrzanego na 180 sropni na 15 minut.
                  Po 15 minutach podciagnąć temperaturę do 220 i na oko dopiec ok 10 min.
                  Najlepsza jest letnia. Ser jeszcze się ciagnie, a całość już nie parzy. Jeśłi ktoś lubi czosnek, ale woli go nie jeść ze względu na trawienie, to można go "parowć" razem z cukinią i taki wycisnąć.
                  • lablenka_x Re: Szybka powtórka przepisu, 22.07.11, 18:23
                    Oj chyba nie powtórka, ale sprzeczać się nie będęsmileBrzmi smakowicie.na pewno wypróbuję.
                    En-ejko napisz jak Tobie smakowało.
                    • jutka1 Re: Szybka powtórka przepisu, 22.07.11, 18:27
                      Też wypróbuję (i też chyba nie powtórka big_grin)
                      • mammaja Ciasto Dado 23.07.11, 00:47
                        Upiekłam dzisiaj wieczorem z malinami. Na jutro bedzie jak znalazł smile
                  • dado11 Re: cukiniowa zapiekanka:-) 31.07.11, 23:25
                    milion kalorii na cm3! mniammmmmmmmmmm....smile
    • joujou Re: Dado 27.07.11, 00:00
      Zrobiłam wytrawne babeczki wg Twojego przepisu.Zrobiłam je w małych foremkach,
      gdyż innych nie miałam-wyszło 20 szt.Są pyszne,szczególnie na ciepło,tylko trzeba
      uważać z ilością soli,gdyż sery są słone.Następnym razem dodam boczek,tak,jak
      radziłaś.Dziękuję za przepis smile

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/cpY2bXH5RXJNelkoNX.jpg
      • dado11 Re: Dado 31.07.11, 23:28
        Jou, bardzo się cieszę, że smakowałysmile ja natomiast przymierzam się do twoich paluszkow serowych, ale wciąż nie mogę zdążyć... ciasto francuskie leży i czeka na okazję...
    • joujou Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 27.07.11, 00:32
      Na urodziny syna przygotowałam karkówkę wg tego przepisu,naprawdę wszystkim
      smakowała i szybciutko znikła ze stołu:

      www.fajneprzepisy.pl/go/1ea015893e39b6aaef1efca6c45a7f78
      Poza tym sałatkę z selerem konserwowym,również bardzo polecam:

      www.smaczny.pl/przepis,salatka_z_ananasem_i_selerem
      Oczywiście u mnie musi być zawsze tradycyjna sałatka jarzynowa,bo chłopaki mi nie
      odpuszczą.Część gości to tradycjonaliści więc śledziki w oleju,galarety(akurat te kupiłam:
      wieprzową i ozorki,bo mam sprawdzone),wędliny.Jako zimną zakąskę podałam również
      roladki z szynki konserwowej nadziewane pastą jajeczną(jajka,starty ser żółty,starta
      rzodkiewka,posiekany zielony szczypiorek,pietruszka,majonez,pieprz,sól) przewiązane
      zielonym szczypiorem. Do kawy zrobiłam sernik na zimno
      z kolorowymi galaretkami w środku,brzoskwiniami i borówką amerykańską i ptysie
      z bitą śmietaną.Pozostałymi borówkami(miałam dwa opakowania) posypałam arbuza
      pokrojonego w dużą kostkę.Miałam jeszcze w planach pieczone udka z kurczaka,ale
      wiedząc,że część gości nie dotrze,zostawiłam je na poniedziałek,gdy gościłam jeszcze
      kilka osób.Narobiłam się jak wół,ale cieszyłam się,gdy znikało z stołu smile
    • dado11 Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 31.07.11, 23:45
      Dziś gościłam dzieci na niedzielnym wypasie i zrobiłam eksperymentalnie steki z mielonej wołowiny z dodatkami, steki wyszły bardzo atrakcyjne, więc podaję przepis:
      1 kg mielonej wołowiny (lub siekanej)
      1 jajko, 1 spora słodka cebula drobno posiekana, 2 strączki ostrej papryki drobniutko posiekane, ok. 10 dkg drobno pokrojonego i wysmażonego boczku, ok. 15 dkg startego wędzonego sera, łyżka tartej bułki, łyżeczka mąki ziemniaczanej, 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę, sól, pieprz, ja jeszcze dodałam czubricę.
      wszystko razem wymieszać, niech poleży ze dwie godziny w lodówce, ukształtować płaskie steki wielkości ca pół dłoni i usmażyć na ostrym ogniu.
      Do tego małosolne, sałata z vinegretem, młode ziemniaki z koperkiem, czerwone wino (dla ciężarnych i kierowców - zsiadłe mleko)
      mniamsmile dużo i dobre... i nieskomplikowane
    • jutka1 Fedo!!! :-) 04.08.11, 07:27
      Rzuć proszę przepisem na Twoją sałatkę z bobu... smile
      • monia.i Re: Fedo!!! :-) 04.08.11, 10:18
        Publicznie rzuć, proszę smile
        • jutka1 Re: Fedo!!! :-) 04.08.11, 10:41
          To miałam na myśli, Monieczku smile))
          • fedorczyk4 Cicho, już rzucam :-) 04.08.11, 13:38
            Bób teraz należy kupić mrożony. W zależności od gości ilości trzeba liczyć 1 torebsie po 450 deko na 2 sztuki gościa. Bób dardziej balnszuje się niż gotuje, czyli ok 4 minuty do 8 od chwili wrzenia wody z zawartością. Woda musi być nieludzko słona. Bo i tak nie wiele przejdzie przez tak krótki czas do wnętrza łupinki. Bób ostudzić i obrać. Idzie łatwo. Dodać majonez, ale nie za dużo. To nie może sie pławić. Dodać do wyboru albo krewetki w zalewie, albo świerze średnie pokrojone na pół, obrane. Sporo pokrojonej drobno szlaotki, sporo pomidorów suszonych w oliwie(Rolnik jest bardzo dobry), kaparki, albo co ja osobiście wolę kapary duże, trochę małż a l`escabeche, czyli nie wędzonych, ani naturalnych tylko na ostro. Ja jeszcze dodaje trochę kalamarów w salsie. Po zamieszaniu, delikatnym, żeby się moule i inne nie porozwalały, dodać tabasco. I znowu wtrynd osobisty, ja dodaje na umórsmile
            Smacznegosmile))
            Dodam, że w tej salatce wcale nie muszą przeważać dodatki. Miło jest ja jest ich sporo, ale jednak podstawą jest bób! Bób żółtawy, białawy wywalać przy łuskaniu, dlatego liczę minimum 1 paczke na 2 osoby. Krótko mówiąc nie oszczędzać na bobie!
            • fedorczyk4 Bób mrożony. 04.08.11, 13:40
              Oczywiście teraz kiedy bób świerzy jest już tylko duży i mączysty. Do sałatki musi być śliski, zielony i al dentesmile
              Jeśli macie dostęp do swierzego drobnego, to oczywiście taki jest po prostu boski!
              • monia.i Re: Bób mrożony. 05.08.11, 23:28
                Dzięki, Fedo smile brzmi intrygująco. Może kiedyś skorzystam - chociaż nie mam doświadczenia w szamaniu morskich żyjątek. Nie, żebym się zarzekała, i tak zauważyłam postęp - tęsknie wspominam krewetki smażone przez szwagra na maśle z czosnkiem i koperkiem. Zastanawiam się, czy tęsknota jest za robaczkami, czy raczej za lubą, czosnkowo-koperkową nutą wink
                • mammaja Re: Bób mrożony. 05.08.11, 23:57
                  Fed, chyba jesteś fanką Waldemara Świerzego, bo to jedyny przez "rz" smile)))
                  • fedorczyk4 Re: Bób mrożony. 06.08.11, 09:47
                    No przepraszam, przepraszam, przepraszam ale ja naprawdę mam problemy z ortografią (dysortografią)sad Co gorsza, jak mi coś się wbije w ten łeb niewłaściwie to już zdechł Azorek i tak trzyma. jak mam wątpy i myśłę o tym jak piszę to co drugie slowo sobie sprawdzam, ale czasem nie mam czasy, albo niesłusznie nie mam wątpliwości i sadzę takie kwiatki kolczaste
    • dado11 pasta paprykowy zajzajer;-) 04.09.11, 01:43
      Dziś, po raz trzeci wykonałam pastę-sos, która w zasadzie nadaje się do wszystkiego - mięsa, wędlin, czipsów, krakersów, warzyw...
      zainspirował mnie sos przywieziony przez Artura z Łotwy, gładki, ostry, słodki, nasycony...
      trzecia próba okazała się być najbardziej interesująca, więc podaję przybliżoną zawartość:
      4kg czerwonej papryki (upiekłam: 40min w piekarniku, ok. 180 st), 2 bakłażany (piekły się z papryką), 2kg pomidorów gruntowych (oskalpowanych), główka czosnku upieczona (jw), główka czosnku posiekana drobno, 3 papr chili, 2 papryczki "wściekły zajzajer", choć wyglądają niewinnie (podobne do małych ciemnych pomidorków), 4-5 cm imbiru posiekanego, łyżka pieprzu cytrynowego i łyżka zwykłego (zmielone), trochę soli, drobno posiekana i podsmażona na oliwie duża cebula, podsypana 3 łyżeczkami brązowego cukru, oliwa, wszystkie składniki, drobno posiekane pyrkały sobie na małym ogniu przez ok. 2 godziny, odparowały, zostały przetarte przez sito i przełożone do słoików. Słoiki zapasteryzowałam ok 30 min.
      Do tego, na próbę, upiekłam muffiny z ziarnami, parmezanem i rozmarynem...
      co czerwonego winasmile ufff, mniammmmmmm....wink
      • jutka1 Re: zajzajer;-) + help... 04.09.11, 12:00
        Ze względu na mój aktualny "szpagat" geograficzny i ograniczenia wagowo-bagażowe, zajzajer zostawiłam na Dolnym wink Śląsku... Bardzo poproszę o przywiezienie. big_grin

        A pomocy potrzebuję w formie pomysłów na 3/4 główki białej kapusty, sporej. 1/4 zużyłam wczoraj do barszczu ukraińskiego, a co z resztą? uncertain
    • joujou Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 21.09.11, 11:47
      Wczoraj mnie naleciało.Rozmroziłam i odsączyłam truskawki i zrobiłam krambla
      chociaż nie wiem,czy to na pewno było to,bo nie mam skali porównawczej.
      Nie miałam formy do tarty więc użyłam małej tortownicy.Okazało się,że połowa
      kruszonki została i mogę ją chyba jeszcze dziś wykorzystać smile Truskawek miałam
      za mało na dużą formę,a na taką był przepis(kapnęłam się po fakcie).
      Było smaczne,ale po wyjęciu z piekarnika opadło i placek był cienki na 1-1,5cm.
      Czy to normalne,czy też z powodu truskawek? Mrożone odbiegają jakością od
      świeżych.Zjedliśmy prawie na poczekaniu,a teraz patrzę na zapaćkany od soku
      (forma przepuszczała bokami) piekarnik i muszę zabrać się za niego.
      W formie tak to wyglądało:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/Fpaz4OsLF87fDpKjVX.jpg

      Najważniejsze,że było smaczne,ale jak będziecie kiedyś piekły,to pokażcie,bym
      miała porównanie smile
    • dado11 Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 06.10.11, 22:43
      dziś zrobiłam fasolkę po bretońsku, ze świeżej fasoli jaśsmile
      a przy okazji znalazłam wątek historyczny...wink
      forum.gazeta.pl/forum/w,12248,36040578,,Obiady_na_luty_jak_cieple_buty_.html?v=2
      • verbena1 Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 16.10.11, 17:22
        Podnosze watek obiadowy bo niedlugo przejdzie do archiwum.
        Wczoraj zrobilam drozdzowe racuchy z jablkami. Drozdze byly w proszku i lekko przeterminowane ale ciasto wyroslo jak trzeba. Rieks pochlonal wielka ilosc , ja rowniez ale zostaly jeszcze na dzisiaj. Zimne smakowaly rownie dobrzesmile

        Dzis bardzo prosty obiad , makaron z czosnkiem i zolym serem oraz salatka z rukoli, jablka i pomidora.
    • joujou Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 17.10.11, 01:06
      Moja teściowa zrobiła nam niespodziankę i na obiad były kluchy ziemniaczane,zwane też w naszym regionie szarymi kluskami.Podaje się je z uduszoną kiszoną kapustą (ona robi do tych kluchów taki lekki bigos) no i konieczne są skwareczki z wędzonego boczku.
      To jest pyszne,tyle,że dość ciężkie danie i z tych,co to potem kalorie zwężają nam ubrania.
      Jednak nie jada się tego zbyt często i nie spotkałam jeszcze nikogo,kto by stwierdził,że nie lubi wink
      Teraz popijam zieloną herbatę,za którą nie przepadam,ale mi wątroba spuchła smile

      Tu przepis:

      www.gotujmy.pl/kluski-ziemniaczane-szare,przepisy,32297.html
      Sama robiłam chyba raz w życiu i nawet były dobre.Zapał mi przeszedł,jak się okazało,że zakitowałam spływ zlewu,bo niepotrzebnie odlałam z mączką.Poza tym boję się,że jak zacznę je robić,to mi moje chłopy żyć nie dadzą,bo oni tak te kluchy uwielbiają smile
      • fedorczyk4 Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 18.10.11, 09:52
        Też bym sie bałasmile
        U nie zapanował podzaił kuchenny. Gotujemy z Synusiową na zmianę i stwierdziłam, że ona jest absolutna specjalistka od makaronów we włoskim wydaniusmile Z cukinią, z pomidorkami cherry, z mięsnymi kulkami. Przepyszne robi. A le Mą korzysta.
        • bbetka Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 18.10.11, 10:32
          Szare kluseczki....mmm....wow!
          Pierwszy raz jadłam u teściowej właśnie (u mnie w domu żadna babcia takich nie robiła) - pycha! Ale również samodzielnie ich nie robię, ale teściowa dba żeby mężuś i wnusia zawsze do niej na te kluseczki dotarli, mnie też nie oszczędzi - bo zawsze mi przywożą porcję na wynos smile a kalorie mają potem dwa razy tyle roboty wink
          I jest to chyba jedynie danie z kuchni teściowej,które polubiłam wink
          • malpa-w-czerwonym1 Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 18.10.11, 10:59
            a u mnie szare kluseczki robi mąż i serwuje je z pokruszonym twarogiem, skwarkami z boczku i przesmażoną cebulką. I zawsze robi jak ja zaczynam się odchudzać!!!
            • verbena1 Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 18.10.11, 12:25
              Jedyne co mi nie wychodzi dobrze to wlasnie szare kluski, mojej mamie zawsze wychodzily takie jak maja byc. Mieszkajac juz w Holandii chcialam popisac sie przed przyszla tesciowa i zrobilam wlasnie te nieszczesne kluski. Przy odlewaniu wody nie zostalo prawie nic na durszlakusmile
              Dzis robie gulasz, wlasnie pyrka w garnku. Miesa wolowe, cebula ,czosnek i pieczarki. Wszystko podsmazone i zalane przyprawa do gulaszu z Winiar.
              Obiady jadamy dosyc pozno po 17 ale dzis mam wene malarska i nie chce sie rozpraszac jak bede w trakcie malowania. Ziemniaki obierze i ugotuje Rieks.
              • mammaja Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 18.10.11, 23:00
                Nigdy jedlam ani nie robilam szarych klusek, ale bardzo mi się podoba przepis i wyprobuje. Co tam kalorie sad
                • lablenka_x Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 19.10.11, 20:40

                  Nie lubię szarych klusek,więc robie wersję podobną,czyli kluski pszenne ,kładzione łyżką na wrzątek wymieszane z kiszoną kapustą i boczkiem wędzonym pokrojonym w kosteczkę i podsmażonym - pycha.
                  • mammaja Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 19.10.11, 23:14
                    Oczywiscie, ze kladzione to pycha ! Ale nigdy nie mieszalam z kapusta smile A ze skwareczkami, tak !
                    • dado11 Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 21.10.11, 00:52
                      Też nigdy nie poznałam szarych klusek, ale z opisu brzmią nieźlewink
                      kładzione uwielbiam, mój Tata je robił do wszelkich gulaszów, a teraz Artur je kręci od czasu do czasu...
                      dziś zmierzyłam się, po raz pierwszy, z zupą-krem z dyni, no i mimo zachwytów poprzedników, jakoś nie znalazłam w tym dziele niczego, poza poprawnościąsad
                      dla porządku podaję spis treści:
                      - ok. 1,2 kg oczyszczonej dyni (baaardzo pomarańczowej) w kostkę
                      - 3 nieduże ziemniaki w kostkę
                      - 1 marchew w kostkę
                      - 2 ząbki czosnku posiekane
                      - nieduża cebula w kostkę
                      - łyżka curry
                      - sól, pieprz, ok. 1l bulionu z kurzęcości
                      w sporym garnku podsmażyłam na oliwie cebulę, potem czosnek, dowaliłam dynię, ziemniaki i marchew, po kilku minutach curry, a po następnych dolałam bulion i dusiłam ok. 40 min. Potem zmiksowałam, przyprawiłam, a na talerzu piękna kropla śmietany i wyprażone na suchej patelni dyniowe pestki.
                      Pożywne, pięknie wyglądające i niczym nie smakujące...
                      • verbena1 Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 22.10.11, 19:50
                        Dzis mialam chyba pomrocznosc jasna bo zachcialo mi sie robic krokiety z kapusta i grzybami. Pol dnia roboty. Najpierw ugotowac kiszona kapuste ,przesmazyc pieczarki z cebula, zmielic to wszystko. Potem zrobic ciasto i usmazyc nalesniki. Nastepnie zawinac nadzienie w nalesniki, obtoczyc w jajku i bulce i ponownie przysmazyc, ufff ,kto wymyslil cos takiego?
                        Efekt byl zaden, Rieks zjadl dwa i nie chcac sprawic mi przykrosci powiedzial ,ze dobre. Osiem zostalo na nie wiem kiedysad
                        Odzwyczailam sie od parogodzinnego stania przy garach i bylam zmeczona tym gotowaniem. Poza tym nie moge przeciazac kregoslupa i teraz boli.

                        Jutro frytki we frytkownicysmile
                        • mammaja Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 22.10.11, 22:38
                          Moze zamrozisz i beda na wigilie smile
                          • myszka1969 Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 23.10.11, 12:09
                            A u mnie dzis od wczoraj racuszki z jabłkami smile
                            A zupę chyba dzis zrobie nna bo skonczyły mi się ziemnaczki do barszczu czerwonego...
                            A moze dodam do niego jajko na twardo...
                            • joujou Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 23.10.11, 20:06
                              Cukinię wydrążyłam i łódeczki nadziałam dobrze przyprawionym mięsem mielonym z
                              indyka(żeby było po Dukanowsku),polałam sosem pomidorowym(lekko zaciągniętym
                              skrobią kukurydzianą) i zapiekłam.Dodatki do zapiekanki jak kto lubi:moja musi mieć sporo czosnku,czasami pieczarki i pomidorki koktajlowe.Tym razem było na szybko więc co pod ręką.
                              Sera nie dodawałam,bo udaję,że jestem na dieciesmile.Moi panowie farsz chętnie wyjedli,a
                              cukinia gryzła ich w zęby,ale to nic nowego smile
                              • mammaja Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 24.10.11, 00:02
                                Joujou, zrob nastepnym razem faszerowane baklazany - zjedzą do ostatniego kęsa. Mogę podac przepis.
                                Myszko, polecam fasolke ( moze byc z puszki) do barszczu. Ale z jajeczkiem tez dobry smile
                                Zrobilam dzisiaj klasyczne leniwe - bo mialam taki bialy ser "do przerobienia" , a ziemniaki ugotowalam wczoraj w łupinach. Były pyszne, do tego mielone ktore dostalam od synowej i ogorek kiszony z piwniczki. Mniam mniam!
    • joujou Re: Powtórka przepisu na ptysie 24.10.11, 07:30
      Mammaju,pamiętałam,że już wklejałam i udało się wyszperać.


      Składniki na ciasto:
      1 szklanka mąki pszennej
      1 szklanka zimnej wody
      10 dag masła lub margaryny
      mała torebka cukru waniliowego
      szczypta soli
      4 jajka

      Wykonanie:
      Wodę,masło,cukier wan. i sól zagotować.Wsypać naraz całą przesianą mąkę do wrzącego płynu i energicznie mieszać aż do uzyskania gładkiej masy.Ciasto ostudzić,ucierając wbijać
      po jednym jajku,tak aby masa była gładka i nadawała się do wyciskania szprycą.Jeśli ciasto
      będzie za gęste,można dodać jeszcze jedno jajko(ja nie dodawałam,bo było dobre).
      Na blachę wyłożoną natłuszczonym pergaminem,wyciskać szprycką porcje ciasta,pamiętając
      o odstępach,bo ciasto podwaja objętość.Piec. 15-30 min(do wyrośnięcia i zrumienienia) w temp.200 stopni.Nie otwierać piekarnika w pierwszej fazie pieczenia,bo ptysie opadną.

      Składniki na krem:
      2 łyżki cukru
      1 łyżka rumu
      szklanka śm. kremówki
      posypka czekoladowa,lub starty na wiórki kawałek gorzkiej czekolady

      Ubić śmietanę,dodając stopniowo cukier i rum.Przełożyć ptysie i krem posypać wiórkami.

      Ja zrobiłam krem nieco inaczej:
      Po ubiciu 300 ml kremówki,dodałam cukier puder i troszkę spirytusu.Następnie krem wymieszałam delikatnie z serkiem homogenizowanym Danio-wanilia i posypałam
      startą czekoladą.Można przekładać jak,kto lubi smile
      Smacznego!

      Fotkę też znalazłam więc wklejam ponownie:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/vozGBEqCYiW0KGJEYX.jpg
      • myszka1969 Re: Powtórka przepisu na ptysie 25.10.11, 07:59
        Mn, tak z fasolka barszcz czerwony tez mi smakuje...moze dzis kupie fasolke do niego....jeszcze cos tam mi zostało...
        • myszka1969 Re: Powtórka przepisu na ptysie 26.10.11, 09:04
          Jednak jem ten barszcz z krokiecikami smile...ale przyznam się, ze nie bardzo umiem doprawić barszcz czerwony...nie wyszedł mi za smaczny...
          • mammaja Re: Powtórka przepisu na ptysie 26.10.11, 10:01
            Przyznam, ze od lat kupuje barszcz firmy Winiary, ale nie instant tylko z suszonymi burakami w srodku - mozna wymacac - jest wspanialy. jak sie zrobi smak na wedzace albo bilej kielbasce - pycha.
            Przepis na baklazany podam, musze poszukac. Dzieki za ptysie!
            • myszka1969 Re: Powtórka przepisu na ptysie 26.10.11, 11:36
              No może faktycznie lepiej kupować barszcz w proszku (własnie Winiar bardzo mi smakuje smile ) albo w kartonie jak sok....
            • jan.kran Re:Baklazan:) 26.10.11, 13:28
              ####Dwie oberżyny przeciąć wzdłuż na pół.
              Naciąć , posolić , polać oliwą z oliwek i włożyć do piekarnika nacięciem do góry
              na pół godziny.
              Przygotować kuskus . Ja wrzucam na dwie osoby na oko 200 gram na suchą
              patelnię, kiedy lekko zbrązowieje zalewam szklanką wody z sosem sojowym.
              Podszmażam czerwoną cebulę, czosnek , dwie kolorowe papryki ,ze dwie - trzy
              garście pokrojonych pieczarek , dwie nieduże cukinie , puszkę pelati , dodaje
              chili , trochę cukru , sól , pieprz , kolendrę i duszę do miękkości .
              Mieszam z kuskus i pokrojoną w kostkę oberżyną , duszę calość na wolnym ogniu z
              dziesięć miut i następnie spożywam z apetytemsmile

              • jan.kran Re:Baklazan II 26.10.11, 13:30
                Dwa bakłażany przekroić wzdłuż , naciąć , posolić , podlać oliwą z oliwy i
                wlożyć na pół godziny do piekarnika nacięciam do góry.
                W garnku z grubym dnem rozgrzać ghi , może być ewentualnie masło.
                Wrzucić garść drobno pokrojonego świeżego imbiru , curry , kolendrę i garam
                massala.
                Dodać bakłażany pokrojone w grubą kostkę, szpinak < ja dodaję
                mrożony , około osiemset gram > i puszkę pelati oraz łyżeczkę cukru.
                Dodaję dwie puszki ciecierzycy , trochę śmietany , sól , pieprz i gotuję
                kilkanaście minut.
                • jan.kran Re: İmam bayıldı 26.10.11, 13:35
                  OMDLENIE IMAMA.

                  Cztery małe , wydłużone bakłażany.
                  Dwie średnie czerwone cebule.
                  Dwa ząbki czosnku , puszka pomidorow w zalewie , trzy czubate łyżki zielonej
                  pietruszki.
                  Po łyżeczce tymianku i oregano oraz dwie kopiaste łyżki płatków migdałowych.
                  Płaska łyżeczka cukru , sól i pieprz.
                  Oliwa z oliwek.

                  1. Przekroić bakłażany wzdłuż . Nakroić najpierw wzdłuż a potem w poprzek.
                  Posolić i położyć nacięciami do dołu .
                  Poczekać dwie godziny.

                  2.Lekko odcisnąć bakłażany, wyłuskać z wnętrza każdego nieco miąższu.
                  Obsmażyć bakłażany na patelni i odsączyć na bibule.

                  3. Nadzienie : drobno usiekana cebula , takoż pietruszka dodać czosnek ,
                  tymianek i oregano. Pomidory z puszki , płatki migdałowe , sól , pieprz, cukier.
                  Wszystko podsmażyć na ostrym ogniu , mieszając. Ja używam w tym celu wok.

                  4. Nadzieniem wypełnić połówki bakłażanów , ułożyć w naczyniu do zapiekania ,
                  pokropić oliwą z oliwek zapiekać w gorącym piekarniku ca. pół godziny.
                  Kran.
                  • myszka1969 Re: İmam bayıldı 27.10.11, 08:17
                    Jezu,alem się uśmiała wink.... ja chyba nawet nie wiem, jak wyglądają te bakłażany smile smile
                  • joujou Re: İmam bayıldı 27.10.11, 15:28
                    Kranie,bardzo dziękuję za te ciekawe przepisy.Na pewno któryś wypróbuję,a może wszystkie(jakby co,to dam znać).
                    Mój młody próbuje wszelkich nowości i wtedy ocenia,czy mu smakuje,czy też nie.
                    Lubi kasze wszystkiego rodzaju,a szpinak w zależności od potrawy.
                    Ja jestem w zasadzie wszystkożerna wink
                    Gorzej z Waćpanem tradycjonalistą,bo ten szpinaku,kasz nie tyka,ale jak mu coś nie
                    pasuje,to sobie radzi inaczej.
                    Przydałby się jeszcze wypróbowany przepis na bakłażany z mięchem smile
    • no_no Re: Racuchy z jabłkami. 27.10.11, 14:16
      Nie tak dawno, wieczorową porą, z nieukrywanym zdumieniem i towarzyszącym mu niemałym przerażeniem stwierdziłem, że w domu nie mam pieczywa. Z chlebaka patrzyła na mnie jedynie już mocno czerstwa piętka chleba. Jedyna! Co tu robić?- pomyślałem. Za oknem szaruga, a w brzuchu kiszki marsza grają.
      Postanowiłem upiec racuszki, bo mąkę miałem, mleko tudzież i jajka takoż. A ponieważ jestem w czepku urodzony, to i cynamon miałem, który wcześniej zakupiłem celem odstraszenia mrówek. Przepis znalazłem w nieocenionym necie, pierwszy z brzegu wypluty prze gogle:www.przepis-kulinarny.pl/racuchy-z-jablkami-id248.html

      I wiecie co? Nie dość, że w sposób może i niezbyt wyszukany zaspokoiłem głód, to jeszcze dodatkowo poczułem się dumnysmile

      no_no - mistrz patelni
      • joujou Re: Racuchy z jabłkami. 27.10.11, 15:14
        Fiu,fiu to szacun,jak to mawia młodzież i czapka kucharza w nagrodę smile

        www.miwi.com.pl/uploads/photos/medium/00731_pict0051.JPG
    • joujou Re: Torty weselne 27.10.11, 16:21
      Wiem,że tu raczej niewiele łasuchów na słodkości,ale popatrzeć można smile

      Na weselu raczej nie tykam słodkiego,jedynie wyciągam łapkę po tort główny,ten
      dla pary młodej.Często po tego typu imprezach łapię się na tym,że nawet nie wiem
      jakie były wypieki.
      Tym razem na poprawinach mój wzrok dostrzegł,dwa torty,którym nie byłam
      w stanie się oprzeć:
      Węgierski:moim zdaniem mistrzostwo świata,nie tylko w wyglądzie,ale i smaku:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/NoUUUtczH9TBYVsS5X.jpg

      i ten dla panny młodej,bardzo delikatny:
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/O5XzELJOuuy0PFdQYX.jpg

      Ciasta były różnorodne,ale pozostałe to tylko wzrokiem mogłam pożerać smile
      • mammaja Re: Torty weselne 27.10.11, 22:44
        Tort rzeczywiście przepiękny smile Joujou, szukam ksiązeczki z moim przepisem. Dodaje w nim posiekana szynke, więc miesny jest, niebawem napisze.
        • joujou Re: Torty weselne 28.10.11, 14:33
          Mammaju,spokojnie...w razie czego upomnę się o przepis póżniej.Teraz i tak z niego nie skorzystam.
          Wracając do tych tortów,to zapomniałam dodać,że nie są one wyrobem profesjonalnej cukierni.
          Wiadomo,że te potrafią robić cuda(chociaż wygląd nie zawsze idzie w parze ze smakiem).
          Te piekła pani,która chyba z zawodu wcale nie jest cukiernikiem,a zajmuje się przygotowywaniem różnorodnych imprez od strony kulinarnej.Muszę zdobyć jej namiary,tak na wszelki wypadek.
          Moja bratowa zaskoczyła mnie dzisiaj propozycją,że to ona zrobi u siebie sałatkę i przywiezie.
          Jest na emeryturze i ma dużo czasu.Przystałam na to,chociaż kupiłam już warzywa i tak prawdę powiedziawszy mnie i mojej rodziinie najbardziej smakuje moja ,własnoręcznie zrobiona sałatka,ale jak się kobieta rwie to nie ma sprawy.Może w ogóle odstąpię jej kuchnię,bo jej chodzą po głowie kołduny,kluski śląskie-tak więc będzie mącznie i kalorycznie smile Z drugiej strony,ja w klimatach kluskowo-pierogowych nie czuję się zbyt dobrze w sensie wykonastwa,a spożywać to owszem,nawet bardzo smile

    • joujou Re: Piernikowe domki Mammaji 26.11.11, 20:11
      Mammaju mam nadzieję,że nie będziesz się gniewała.Bbetka piecze pierniczki,a
      mnie naszła tęsknota za widokiem tych śliczności wypiekanych przez Twoją córkę
      więc je wyszperałam,dla przypomnienia.

      forum.gazeta.pl/forum/w,12248,53836734,53850942,Re_Zeby_ludzie_zawsze_przedswiateczni_byli_.html?wv.x=2
      • mammaja Re: Piernikowe domki Mammaji 26.11.11, 22:18
        Zdumialam sie, gdzie to wygrzebałaś smile I że to juz 5 lat minęło sad Teraz juz raczej córka nie ma czasu na domki, ale może chociaż jeden zrobi .
        • fedorczyk4 Re: Piernikowe domki Mammaji 27.11.11, 12:43
          Kurcze, takie były ślicznesmile
          A ja dzisiaj kolejny już raz nie gotuję. Po zeszłotygodniowych piersiach kaczych w sosie miodowo pomarańczoweym, dzisiaj kolej na pieczeń cielęcą w jakichś niesamowitych przyprawach i sprawach. Bardzo mi odpowiada taka koabitacj kulinarnasmile
          • myszka1969 Re: Piernikowe domki Mammaji 27.11.11, 13:34
            Uwielbiam cielęcinęsmile...
            A sos miodowo- pomraczowy brzmi niezwykle pociągającowink
            • fedorczyk4 Re: Piernikowe domki Mammaji 28.11.11, 12:09
              A ja za "cięcieliną" jak mawiał jeszcze całkiem niedawno mój Syn Podstawowy w polszczyźnie niegramotny, nie szaleję. Właściwie jedyna jej wersją którą kocham jest spalona prawie na węgiel którą po mistrzowsku robiła moja Mamawink Ale ta wczorajsza, odleżana w zielu angielskim, liściu laurowym, czosnku i estragonie, podana w sosie z pomidorów i czarnych oliwek była rewelacyjna. Niemniej zadzwoniłam do mamy z prośbą czy nie mogłaby mi jakiejś pieczeni cielęcej przypalić w najbliższym czasie, tak tylko dla Taty i dla mnie.
    • bbetka_1 Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 31.12.11, 16:02
      Wyżyłam się wczoraj kuchennie to się pochwalę, a co!
      desery przygotowane na sylwestra - babeczki, tiramisu i bezy (oczywiście to tylko część zasobówwink
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/K4toeKbkkwQceh1fGB.jpg

      tiramisu - boję, czy jak zdejmę obręcz to się nie rozłoży...ale mam nadzieję, że nie smile Jadalne powinno byćwink więc w razie czego zjemy łyżeczką, zamykając oczy wink
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/OsN6sHoq8CnapvbyYB.jpg

      babeczki-część standardowo z galaretką, a część eksperymentalnie z niemieckim czymś, co działa także na kiwi i co wczoraj przysporzyło nam nieco stresów, bo gęstniało za szybko i kłaść trzeba było ciepłe, a krem się rozpuszczał od tego...
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/QU27COmbcV45Yjf4iB.jpg
      • verbena1 Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 31.12.11, 16:39
        Bbetko, jakie piekne zarelkosmile Jak robisz bezy ,ze sa takie jednakowe z czubeczkiem?
        Zostalo mi po ponczkach 8 bialek, moze jutro zrobie bezy, jesli zdaze przed goscmi.
        Na zyczenie pokazuje ciasteczka waflowe, rurki i dwa rodzaje paczkow, holenderskie i moje.

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/re/kc/ge5d/AD5YSC61YSHGZOTbiB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/re/kc/ge5d/PBvExHA9aLhr5uGPkB.jpg
        i moje z polskiego przepisu
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/re/kc/ge5d/5pbT9TcjLygsaV2CTB.jpg
        • bbetka Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 31.12.11, 17:43
          Verbeno-super pączusie! a wafle nie wiedziałam, że można wykonać "domowo"smile

          Bezy -od kiedy popsuła się szprycka- są zwyczajnie nakładane łyżeczką i spychane palcemwink dziubek jest od odrywania palca od masy bezowej big_grin
          • mammaja Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 01.01.12, 00:19
            Bbetko, przepiekne te pyszności, poczulam sie stara i niedołęzna, pewnie z zazdrosci, ze niczego takiego bym nie zrobila!
            Verbeno, twoje pączki są nie tylko piekniejsze ale az widac o ile smaczniejsze smile
            • en.ej Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 01.01.12, 02:44
              Verbenko, dobijaszsmile
              Uwielbiam domowe pączki takie jeszcze gorące, ale po wyprowadzce kolezanki jakieś 5 lat temu nie miałam takowych w ustach. Jezusieńku jak mi ślina cieknie.
              Nie mówię już o bezach Bbetki. Taka paterka to pikuś w pokonaniu ichsmile
              • fedorczyk4 Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 01.01.12, 11:18
                smile Przepiene desery i dusery. Na moje szczescie czy nieszcescie jestem tak przejedzona ze Wasze zdjecia nie spowodowalyy biegu do kredensu w poszukiwaniu czegos slodkiego.
                • bbetka_1 Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 03.01.12, 11:40
                  Verbeno, podziwiam ze jeszcze miałaś siłę zrobić bezysmile Możesz wstawić przepis na pączki? Ja je uwielbiam, a u mnie w rodzinie nikt (nawet moje wspaniałe babcie) takich nie robi...

                  moje tiramisu się nie rozleciało i wg mnie wyglądało ok, parę rzeczy jeszcze poprawię i będzie supersmile
                  tu po wyjęciu z blachy
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/MIyvMahU9IONH292FB.jpg
                  a tu w przekroju
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/KLspaJCgZe0JlqfEgB.jpg

                  kolega zrobił super przystawkę w dodatku pięknie podaną
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/sujsvUt3aRUfEJBA1B.jpg

                  Kulinarnie sylwester był na bardzo wysokim poziomie smile))
                  • goskaa.l Dopóki pamiętam 03.01.12, 13:34
                    przepis na sałatkę brokułową - zgodny chór stwierdził, że pyszna!
                    1 duży brokuł podzielić na drobne różyczki i po krótkim obgotowaniu przelać na sitku zimną wodą
                    15 dag ziaren słonecznika wyprażyć na suchej patelni
                    10 dag boczku wędzonego (po odcięciu tłuszczu) podsmażyć na suchej patelni po uprzednim pokrojeniu na małe sześcianiki
                    10 dag rodzynek sparzyć i osączyć na sitku
                    łyżkę płynnego miodu, sok z cytryny i pół słoika majonezu połączyć, polać tym pozostałe składniki w miseczce i można jeść
                    • mammaja Re: Dopóki pamiętam 03.01.12, 17:39
                      Wszystkie dania wygladaja pieknie, na tiramisu slinka mi leci, a salatke brokulowa skopiuje do swoich kulinarii smile
                      • myszka1969 Re: Dopóki pamiętam 03.01.12, 23:15
                        Jezu, ta sałatka z brokułów prezentuje się chyba nadzwyczaj oryginalnie...Patzrąc na skladniki przypuszczam, że to musi byc pyszne smile
                        • en.ej Re: Dopóki pamiętam 11.01.12, 19:59
                          NO i po co tutaj wlazłam?
                          Zaczęłam dietę bo jakby trochę mnie za dużo się zrobiło
                          a teraz ślinka mi poleciała i kombinuję co przełknąć.
                          A już miałam dzisiaj sobie odpuścić.
                          Ta sałatka poruszyła gruczoły smile
    • dado11 Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 12.01.12, 00:05
      Jak miałam chwilę na zastanowienie się nad ewentualną dietą, wpadłam do Auchan, kupiłam wyluzowany udziec indyczy i zawisłam nad nim jak harpia, bez pomysłu na konsumpcję...
      no i oświeciło mnie ciutkę:
      urwałam 2 gałązki rozmarynu i tyleż świeżego tymianku, 3 dorodne gałązki natki, pokroiłam na cienkie plasterki 3 z czosnku, ułożyłam to na rozbebeszonym udźcu, posypałam pieprzem cytrynowym i przyprawą do indyka, posoliłam i pokropiłam oliwą, a następnie ciasno zawinęłam i obwiązałam sznurkiem. Wsadziłam do rękawa do pieczenia i piekłam w 200 st przez 1 h. Qurcze! takie to wyszło aromatyczne i soczyste, że paluchi lizaćsmile do tego brokuł al dente i sałata vinegrette + kieliszek czerwońcasmile mniammm! mogę się tędy odchudzaćwink
      • jutka1 Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 12.01.12, 18:09
        Udziec indyczy brzmi cudnie, tym bardziej, że na balkonie rośnie pięknie rozmaryn. smile
        Ile tego mięsa było na wagę?
        • dado11 Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 12.01.12, 23:33
          ca 1 - 1,2 kgsmile
          • mammaja Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 13.01.12, 01:09
            Nagle pojawila sie dawno nie widziana Myszka ! Czemu wiec nie piszesz co z tobą ?
            • myszka1969 Re: obiadki, żarełko, pyszności, itp.... 14.01.12, 13:36
              Witaj Mammajusmile

              Wiesz ja nie za bardzo mam o czym pisac w topicu "codziennym" bo mieszkam sama a tu wszystko tak idealnie poukładane, że o sobie pisze sie tylko tam...

              Ale podczytuję jedzeniowy topic i wreszcie zrobię tę sałatkę wink..zanim wezmę się za cos nowego, niesttey długo trwa...smile sad

              Do zwierzęcego topicu przykro mi zaglądać bo jak pojechałam na świeta do domu, rozwaliłam po drodze aparat fotograficzny (zupełnie nie wiem jak- był przeciez w torbie), na ktorym miałam mnóstwo zdjęć moich śliczności a teraz chyba są nie do odzyskania sad
              W ogole nie lubię tych nowych aparatów- tak strasznie duzo zdjęc sie tam miesci i człowiek tylko chodzi i pstryka, potem nie ma tego za co wywołac a fotki w kompie to jednak przeciez nie cała przyjemność...chyba kupie dzis film do mojego starego poczciwego aparatu wink...ale nie mam skanera bo moje kociaste rozwaliły mi całą drukarkę wiec tez sie nie pochwalę sad
              • verbena1 Chalka drozdzowa 15.01.12, 22:35

                Mammajko, wrzucam wedlug zamowienia.
                Robic w takiej kolejnosci jak podaje i niczemu sie nie dziwic.
                Do miski przesiac pol kilo maki, wkruszyc 40g drozdzy swiezych (wkruszyc ,nie zalewac mlekiem ani niczym) ,dodac 5 lyzek cukru, cukier waniliowy, 3 cale jajka, 200 ml smietany pelnotlustej (ja daje 30%), szczypte soli.
                Wszystkie skladniki o temperaturze pokojowej.
                Wziac mikser ze spiralnymi haczykami do ciasta drozdzowego i mieszac na pelnych obrotach okolo 5 minut az utworzy sie dosyc twarda kula ciasta i wszystko bedzie polaczone. Nie ugniatac potem rekami tylko zakryc sciereczka i postawic w cieplym miejscu na jakas godzine.
                Potem rozplaszczyc, posmarowac roztopionym maslem i posypac grubym cukrem. Przekroic wzdluz na trzy czesci i zrobic warkocz (chyba kazdy wie jak to sie robi).
                Dac chalce jeszcze troche podrosnac i piec w tem.okolo 170 stopni troche wiecej niz pol godziny, w zaleznosci od piekarnika. Mozna uzyc drewnianego patyczka do sprawdzenia.

                Potem cierpliwie odczekac az ostygnie lub pozerac jeszcze cieple z maslem i dzememsmile
                Smacznegosmile


                Nie krec
                • bbetka Re: Chalka drozdzowa 16.01.12, 00:45
                  Verbeno, wygląda cudnie!
                  Wrzuć jeszcze proszę przepis na pączki smile
                  • fedorczyk4 Re: Chalka drozdzowa 16.01.12, 08:43
                    Nienawidze Waswink
                    • mammaja Re: Chalka drozdzowa 17.01.12, 00:56
                      Dziekuje, natychmiast zrobilam sie głodna !
                • felinecaline Re: Chalka drozdzowa 18.01.12, 16:54
                  Verbeno, wielkie dzieki.
                  Zrobilam ciasto wg lekko zmodyfikowanego Twojego przepisu.
                  Nie majac wyjatkowo smietany zastapilam ja olejem i mlekiem.
                  Do ciasta dodalam tez z braku laku (rodzynkow) pokrojone drobno suszone morele i cykate i kieliszek kirsche'u.
                  Robilam ciasto rano, godzine sobie poroslo, potem nie majac czasu na splatanie chalki i po czesci dlatego, ze z powodu zamiennikow bylo niezbyt geste (jak je opisywalas) wylozylam do kamionkowej formy na kugelhof, czyli po naszemu babke.
                  Forme szczodrze wysmarowalam maslem, jak mnie uczono, ze stad bierze sie zapach ciasta.
                  Niestety, kiedy ciasto bylo upieczone i wyjelam je z piecyka przyszedl czas, zebym zebrala sie w troki i jechala do roboty.
                  Nie wyjelam wiec babki z formy w odpowiednim momencie i...po powrocie ani rusz! sad a tak sie cieszylam, ze zrobie i podesle jakies imponujace foto.
                  Babka przylgnela na amen i musialam jac sie rekoczynu i ja brutalnie pocwiartowac.
                  Wlasnie zjadlam +- 1/8, jest pyyyszna, no ale nie "reprezentacyjna "sad
                  • fedorczyk4 Re: Chalka drozdzowa 18.01.12, 19:03
                    Co tam wyglad, smak jest wazny!
                    • mammaja Re: Chalka drozdzowa 18.01.12, 21:06
                      Fed, mam prastare formy do bab , kamionkowe. Po babci, albo prababci. Piecze się w nich rewelacyjnie, ale ja po posmarowaniu maslem posypuje je troche tarta bulka. Wychodza rewelacyjnie, nawet na zimno. A moze to zasluga komionki?
                    • felinecaline Re: Chalka drozdzowa 18.01.12, 21:46
                      To reszta tej "ruiny" - smakowo: "niebo w gebie"
                      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/uMMt7eF201hrxLBA5B.jpg
                      • myszka1969 Re: Chalka drozdzowa 19.01.12, 12:28
                        Chcę się Wam pochwalić, że zrobiłam sałatkę brokułową Gośki...Chyba ją zmodyfikuję bo rodzynki mi tu nie pasują- są za słodkie...za to śliwki suszone byłyby dobre...poza tym sok cytrynowy ściął mi się razem z tym majonezem i miodem...Ale jedzonko ciekawe i oryginalnesmile
                        • fedorczyk4 Re: Chalka drozdzowa 19.01.12, 13:01
                          Brawo Myszko, praktyka czyni mistrzem.
                          Mm, to nie ja sie zastanawialam czemu przywarlo tylko felinesmile Mnie tam nic nie przywiera, bo nic nie pieke! Poza keksem oliwkowym, tartami wytrawnymi i plackiem sliwkowym, ale to tez jakos raczej mi nie przywiera do podloza (chyba ze mojego osobistego po pozarciu). Ale zazdroszcze Ci tych form do pieczenia. Strasznie chcialabym miec wiecej po babciach. Niestety bardzo niewiele rzeczy w sumie po nich przetrwalo. Choc z drugiej strony moze nie az tak niewiele po niektorych nic a nic nie zostalo, a je jednak mam kilka mebli i nawet kamee po prababcismile
                          • fedorczyk4 Feline, 19.01.12, 13:02
                            to niebo w gebie wcale tak zle nie wygladasmile
                            • felinecaline Re: Feline, 19.01.12, 14:57
                              Juz nie wyglada, zostalo pozarte, zamowilam ingrediencje na nastepne i sprobuje podsypac forme.
                              Moja tez jest "zabytkowa", kupiona przez Prababcie na targu w Lowiczu gdzies w koncowce lat 1800 big_grin, mam ich 2 ale druga choc ladniejsza jest na bezrobociu, bo za duza...chociaz...zwazywszy tempo znikania ostatniego wypieku musze sie zastanowic.
                              • verbena1 nie tylko chauka (chalka) 19.01.12, 18:01


                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/re/kc/ge5d/3pJ6FgjgQ7dNCw1E7B.jpg

                                rowniez paszteciki z mielonym miesem (wtedy dodaje tylko 2 lyzki cukru do ciasta)
                                lub
                                • joujou Re: nie tylko chauka (chalka) 20.01.12, 11:18
                                  Smakowicie wyglądają Twoje wypieki Verbenko,aż się oczy do nich śmieją smile Ciągle wzrasta poczucie winy związane z nieustannym przerywaniem diety,waga też wzrasta,ale jeszcze tylko goście w sobotę,niedzielę i może się skończy na jakiś czas.Właśnie myślę,co przygotować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka