verbena1 05.11.11, 10:54 Listopad, najgorszy dla mnie miesiac roku. Zazwyczaj ciemny ,ponury ,depresyjny a w tym roku ciagle jeszcze mieniacy sie kolorami jak na tym obrazku Zycze wszystkim jak najmniej czarnych chmur nad glowa ale gdyby co , zapraszam na odkurzona kozetke. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 09.11.11, 07:54 Rzadko zaleguję na kozetce, ale dzisiaj już muszę. Od kilku dni budzę się między piątą a szóstą. Dla mnie, śpiocha, niebywałe. Wczoraj wprawdzie udało mi się, po godzinnej przerwie, znowu zasnąć, ale i tak byłam "do tyłu" przez cały dzień. I nie ma toto żadnego związku z godziną zaśnięcia. Odpowiedz Link
monia.i Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 09.11.11, 23:23 Na moje pojmowanie, Jutek, Twój organizm coś Ci próbuje dać do zrozumienia. Próbowałaś po tej pobudce o piątej-szóstej nie zasypiać już, tylko podjąć funkcjonowanie? I przetrwać do wieczora? Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 10.11.11, 08:45 Wczoraj tak zrobiłam, Monieczku. Dotrwałam do północy i obudziłam się po ósmej. Może najgorsze już za mną. Odpowiedz Link
jutka1 Foxie 09.11.11, 08:01 Właśnie doczytałam Twoje pytanie... Prywatne albo drogą mailową, albo na albumie Yahoo. Odpowiedz Link
foxie777 Re: Foxie 10.11.11, 15:12 Dzieki Jutko,tak myslalam.Co do spanie ja cierpie na insomnie,ale jak juz zasne ,spie dobrze. Moze masz teraz duzo spraw na glowie i dlatego sen jest przerywany. Ja z natury jestem sowa,ale lubie pospac rankiem. pozdrawiam Odpowiedz Link
mammaja Re: Foxie 12.11.11, 21:22 Jak nie usne przy TV ok 22 - 23, to moge siedziec w necie do 3. I musze tego unikac ! Bo pote wstac jest bardzo trudno ! Odpowiedz Link
bbetka Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 12.12.11, 15:28 Nie będę tu długo zalegać, bo czasu nie mam...chciałam jeno tak sobie jęknąć... Jak napisałam na dzisiajkach wczoraj wróciłam z Hagi, gdzie na imprezie byli też moi rodzice - proponowałam im wcześniej, żeby wracali ze mną (maja bilet na pociąg na jutro), ale nie, bo muszą brata na samolot odwieźć itp itd. już od dawna przestałam dyskutować na temat racjonalności podejmowanych przez nich decyzji (bo do niczego to nie prowadzi, a tylko wszyscy się denerwują...- pociąg jest z 4 przesiadkami) więc wczoraj luźno rzuciłam (raz może dwa), że może jednak pojadą. Nie. Dzwonię wieczorem żeby się odmeldować, że szczęśliwie jestem już w domu i co słysze?! Czemu oni nie pojechali ze mną? bo tak bardzo chcieli być już domu...no, żesz ty w tę i z powrotem!!!!! ręce oraz wszystko inne opada... Odpowiedz Link
mammaja Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 12.12.11, 23:26 No tak.. Typowe rodzinne zycie )) Bez komentarza. Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 02.01.12, 14:41 Muszę postękać, bo mnie dopadła jakaś boleść w lewych lędźwiach. Miałam tak dwa miesiące temu po przeciwnej stronie. Nie wiem co to ani skąd, bo wchodzi niepczekiwanie i bez niczego odchodzi po kilku dniach. Ale wkurza okrutnie, bo upierdliwa jest. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 03.01.12, 08:44 Współczuj serdecznie. Nieprzyjemność duża, a co na to medycyna? Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 03.01.12, 10:02 Medycyna wypowie się jutro. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 03.01.12, 10:18 No to bardzo rozsądnie! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 18.01.12, 16:45 Wlasnie dostalam maila od szwagierki z wyspy Reunion. Przyjezdzaja w marcu. Nie pyta czy nie ma problemu, czy bedziemy, czy nie mamy planow etc. Po prostu zapowiedziala wizyte i juz(((( Lomatkoikrystyno juz widze ten exodus moich dzieci. Przciez oni wszyscy jak sie dowiedza to poumykaja gdzie pieprz nie rosnie. A ja gdybym mogla zrobilabym dokladnie to samo. Odpowiedz Link
en.ej Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 18.01.12, 18:33 Fed, dam Ci klucze, bierz Krowisię i pomykaj na wieś U mnie walec znowu ruszył . Przyszły wyniki siostry. Carcinoma mucocellulare G3 (typ rozlany wg Laurena). W poniedziałek wraca na oddział. A już było prawie dobrze. Jeszcze rano jadła i się śmiała a teraz już umiera. Zgodnie z zaleceniami kazałam jej pisac testament. Jak zajmie głowe czym innym to może przestanie gnieździć się w grobie. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 18.01.12, 19:01 Wiesz co Enejko, zabieram sie z kozetki, bede kochac moja szwagierke i natychmiast przestaje sie skarzyc. Trzymam za Was obie kciuki. Odpowiedz Link
en.ej Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 18.01.12, 19:44 Fed, można kochać i zagłaskać Może ten sposób ją jakoś postawi do pionu a może z chęcią skróci pobyt i ucieknie przed miłością Twą Odpowiedz Link
mammaja Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 18.01.12, 21:16 Enejko, to nie jest dobra wiadomosc oczywiscie, nie wiem co ci napisac. Nie znaczy to ze maa sie zaraz ukladac do grobu. I co tu pisac...Wierze w medycyne. Fed, szwagierka bezczelna poprostu. Ale zdajsie ze juz tak ma. Odpowiedz Link
bbetka_1 Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 18.01.12, 21:39 Enejko współczuję serdecznie... Fed, co racja to racja- zagłaszcz na śmierć Mój problem kozetkowy jest zdecydowanie mniejszego kalibru, ale potrafi być uciążliwy - mam aktualnie na stanie rozhisteryzowaną nastolatkę po nie zdanym (po raz drugi) egzaminie na prawo jazdy, a nieszczęście pogłębia fakt, że najlepszej przyjaciółce właśnie się udało (też za drugim podejściem...) - ogólnie świat jest podły, okrutny oraz zły i uwziął się akurat na nią.... Ogrom żalu i nieszczęścia na metr kw przekracza momentami moje możliwości Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 18.01.12, 22:12 Bbetko, moja córka zdała za DZIEWIĄTYM razem! Do dziś jest mi wdzięczna, że ją zmusiłam do kolejnych podejść, bo już po drugim chciała to rzucić w ...! Po czym wsiadła do samochodu i pojechała do jednej z większych, europejskich stolic, gdzie swobodnie posługiwała się samochodem i... dała radę. To teraz jest element absolutnie podstawowego wykształcenia. Brak prawa jazdy to kalectwo! Odpowiedz Link
mammaja Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 18.01.12, 22:33 Moja zdala wprawdzie za drugim razem, ale w międzyczasie miała lekcje u znakomitego instruktora. Objezdzil z nia wszystkie najbardziej ruchliwe skrzyzowania w W-wie, nabil w glowe przepisow i rzeczywiscie jezdzi bardzo dobrze. To byl instruktor "starej daty" - o ile to pojecie jeszcze cos znaczy ! daty przesuwaja sie z taka szybkoscia Odpowiedz Link
bbetka_1 Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 18.01.12, 22:42 Moją chyba stres zjada....do drugiego razu przygotowywał ją instruktor z polecenia i zaprzyjaźnienia, i córa mówiła że wiele rzeczy się dowiedziała nowych...plac poszedł jej ok,a w mieście wymusiła pierwszeństwo (w opinii egzaminatora, na takim skrzyżowaniu, że jak lekko nie wymusisz to utkniesz tam na wieki...) i po wszystkim.... nie ma mowy żeby zrezygnowała!!! Wkurza mnie czas oczekiwania na następne podejście - to jest paranoja, poprzedni zdawała 6XII, ten 17 I, a następny 29 II - przecież przy takich przerwach to można stracić całą wyuczoną sprawność, a płacenie za jazdy przez całe 6 tygodni tanie nie jest ;-( Odpowiedz Link
verbena1 Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 19.01.12, 18:20 Enejko, jakze przykro czytac takie wiadomosci, wygladalo na to ,ze najgorsze juz minelo. Trudno pocieszac, brak slow..... trzymaj sie dzielnie. Odpowiedz Link
monia.i Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 19.01.12, 22:03 Paskudny ten walec, Enejko Ściskam mocno - a siostrze mościć się nie pozwalaj, chociaż pewnie ciężko jej teraz uwagę czymś innym zaprzątnąć. Odpowiedz Link
en.ej Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 20.01.12, 01:27 Właśnie od niej wróciłam. Niestety, dla niej wiadomość, że ma raka jest wyrocznią. Już wiem jak ma wyglądać pogrzeb, jaką firmę wziąć, papiery poukładane, żeby wszystko było wiadomo, telefony spisane. Pierwsze co zrobiłam to opier.... ze wczoraj rano się śmiała a dzisiaj zachowuje się jak obłożnie chora a przecież nic jej nie dolega oprócz świadomości, że ma tego dziada. Spytałam, czy wie co będzie robiła jak przeżyje? Tej opcji nie wzięła pod uwagę i widać, że zaskoczyło Zaczęła wyliczać miejsca gdzie by chciała jeszcze pojechać, co zobaczyć i tak krok po kroku widać że światełko się pokazało. Obiecała, że jak mantrę będzie powtarzała, że musi żyć a nie że chciałaby i nawet w dobrym nastroju ją zostawiłam. To tyle moich utyskiwań. Obiecuję, że postaram się już tak nie jojczyć. NO żesz qva śnieg zasypał antenę. Musze iść na balkon Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 20.01.12, 09:16 Enejko, Bardzo madrze zrobilas! I nie obiecuj , ze nie bedziesz jojczyc, bo po pierwsze nie jojczysz, po drugie kozetka od tego jest, a po trzecie jak nie tu to gdzie? Odpowiedz Link
joujou Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 20.01.12, 11:50 Enejko,bardzooo współczuję i trzymam kciuki za Twoją siostrę.To dla niej trudny czas.Jak piszesz na śmierć już się przygotowała tfu,tfu... oby te przygotowania na długie lata nie były przydatne.Z drugiej strony,trudno jej się dziwić-może to jednocześnie dało jej jakieś poczucie spokoju,że jakby co... Teraz trzeba pomóc jej przygotować się na dalsze życie i myślę,że bardzo dobrze trafiłaś z tymi dalszymi planami.Powiem więcej,byłoby dobrze wyznaczyć jakiś konkretny cel:może wspólny wyjazd w konkretne miejsce i w przybliżeniu wyznaczonym terminie.Pamiętam,jak bardzo pomógł mi telefon od przyjaciółki na kilka godzin przed ostatnim zabiegiem:powiedziała:pamiętaj o Paryżu... i to były właściwe słowa w tym momencie. Niestety też nie należę do twardzieli i popadam w panikę. Sama również przeprowadzam rozmowy z kuzynką,która powoli gaśnie i wiem,jakie to cholernie trudne.Nie udajemy,że napewno wszystko będzie dobrze,bo to już półtora roku i hmm nie jest dobrze.Jednak potrafimy śmiać się jeszcze razem chociaż przez chwilę i rozmawiać o przyszłości,choć niezbyt odległej. Mammaju, bardzo smutna wiadomość o Jurku-niezmiernie współczuję jego rodzicom Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 20.01.12, 11:51 Enejko, chciałabym wysłać Ci wiadomość, jak? Gazetowa skrzynka chyba jest nieaktywna. Myślę,że mogłabym Ci coś doradzić... Odpowiedz Link
en.ej Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 20.01.12, 12:38 Skrzynkę mam aktywną. Ale Twoja nie, albo jest jakiś problem na gazecie, bo chciałam wysłać adres, który cały czas mam na podglądzie. Oczywiście że wypad zaplanowałam od razu. Do lipca ma całkowicie dojść do siebie i pojedziemy z dzieciakami najpierw do Krakówka, bo tam nigdy nie była i po drodze zaliczymy Zakopane Odpowiedz Link
mammaja Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 20.01.12, 17:58 En-ejko, zdaje sobie sprawe ile jeszcze trudnych rozmow przed tobą. Narazie postepujesz modelowo. Zycze ci duzo sil, a wyjazdu do Krakowa i Zakopanego niezmiernie udanego. Moze takie niedalekie cele dodadzą siostrze motywację do walki z chorobą w ktorej wiele zalezy od postawy pacjenta. Oby tak było Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 19.01.12, 18:24 Enejko, strasznie współczuję. Trzymaj się. Odpowiedz Link
mammaja Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 19.01.12, 19:26 Wsciekla jestem na siebie - taka jestem podenerwowana jakby corka wracala Bog wie skąd - a nie porządnym samochodem z Gdanska. Z dpbrym kierowcą. Moze te ostatnie przezycia wplynely tak na mnie, ze chetnie walnelabym sie w łeb - ale to nic nie pomoże ! Niby rozum swoje - a serce swoje. Jaki jest na to sposób ? Odpowiedz Link
monia.i Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 19.01.12, 22:06 Z sercem nie wygrasz - ale córcia z chwili na chwilę pewnie coraz bliżej. Weekend jeszcze się nie zaczął - powinno być spokojnie na drodze. Niebawem wróci - i odetchniesz z ulgą. Odpowiedz Link
mammaja Re: Kozetka narzekan i biadan - zimowa już 20.01.12, 00:23 Dzieki Moniu, wlasnie przyjechala, zabrala psy, koty zostale wypuszczone - mala grasuje po calym domu. Wszystko wraca do normy Odpowiedz Link
dado11 Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 20.01.12, 22:19 Kozetka zawarła w sobie to, do czego została powołana... dobrze, że jest. En.ejko, to dziadostwo, biorące się nie wiadomo skąd, przyprawia nas o strach, poczucie niesprawiedliwości i braku przyszłości... ale im człowiek mniej o tym myśli, to na pewno lepiej, takie plany na jutro, czy na za miesiąc są chyba świetnym pomysłem. Trzymaj się! Mammaju, szalenie mi przykro z powodu tego chłopca a martwienie się o dzieci w drodze będzie nas chyba dotyczyć do końca świata, i jeden dzień dłużej. Dam sobie spokój z narzekaniem, bo moje problemy są jakby żałosnej kategorii... niemniej krzyże mnie napieprzają jak wściekłe, idę zalegnąć na kanapie....ledwo żyję Odpowiedz Link
en.ej Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 23.01.12, 21:28 Jasna cholera kiedy się to skończy? Klatwa jakas abo co? Właśnie zadzwoniła siostra mojej mamy, że zmarł jej syn. Równolatek mojego młodszego brata. W środę powinnam być w Jeleniej Górze. Same łaski na mnie spływają. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 23.01.12, 22:13 Przykro mi Enejko, dziwnie to sie nieraz uklada, jakby worek z nieszczesciami sie rozsypal. Trzeba miec nadzieje ,ze na tym sie juz skonczy. Odpowiedz Link
dado11 Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 23.01.12, 22:38 Ranyy, en.ejko, tak mi przykro to najbliższe kuzynostwo... Za mną 2 dni tzw. "grypy żołądkowej", ledwo żyję, od wczoraj przespałam 30 godzin, prawie jednym ciągiem teraz się martwię, bo połowę zeszłego tygodnia spędziłam z wnukami, a to paskudztwo dla dzieci niebezpieczne(( Odpowiedz Link
en.ej Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 23.01.12, 23:04 Współczuję Dadziku. Chociaż tyle dobrze, że udało się przespać większość. Wyrobiłam normę na co najmniej pięć lat. Jak jeszcze czymś mnie góra obdarzy to najwyżej będę do Was klikała z Tworek Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 24.01.12, 08:37 Jedyne co mogę zrobić Enejko, to trzymać za Ciebie kciuki, żebyś jednak nie zwariowała. Przykro mi bardzo. Dado to nie jest bardzo zaraźliwe. Trzym się i zdrowiej. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 24.01.12, 08:59 Enejko, no rzeczywiście jakiś wór się nad Tobą rozsypał. Trzymaj się! I nie daj się. Dado, zdrowiej! Odpowiedz Link
monia.i Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 24.01.12, 10:30 Jakaś paskudna seria, no naprawdę Uściski pokrzepiające, przesyłam. Dla Dado później, niech śpi, sen to czasem świetne lekarstwo, a na pewno pomaga siły odzyskać. Podobno faktycznie ta żołądkowa wisi w powietrzu. Czemu nie gorzka i nie stoi na stole? Trzymajcie się, dziewczyny! Odpowiedz Link
en.ej Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 24.01.12, 13:52 Już wszystko wiem. Ponowną operacje ma zaplanowaną na piątek. Do tego czasu będą powtarzać badania. Mam trochę czasu dla siebie. Zgodnie z pomysłem Moni postawię na stole żołądkową Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 24.01.12, 20:15 Enejko, możesz się tylko cieszyć, że nie Ciebie to dotknęło. Niezależnie od tego, nie ma niczego gorszego, niż proste czarnowidztwo - szczególnie stosowane przez bezpośrednio zainteresowanego. Optymizm i nadzieja to rodzice sukcesu! A kropelki też pomagają... Odpowiedz Link
foxie777 Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 25.01.12, 21:40 Enejko ,bardzo tragiczna sprawa.Co mowia lekarze,bo z tego co moge wywnioskowac z twojej relacji to sprawa jest bardzo powazna.Krukenberg,czy to ma cos wspolnego z Twoja siostra?. Mnie wlasciwie doluja tylko choroby,bo reszta to nic. trzymam kciuki Odpowiedz Link
monia.i Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 25.01.12, 23:53 Walnę się na chwilę na kozetkę. Chyba nie dzieje się najlepiej w moje firmie. Generalnie chyba trudny czas nastał dla mniejszych przedsiębiorców. Pojedynczy problem byłby może mniej cisnący - w naszej sytuacji, no, nerwowo jest. Bardzo. Odpowiedz Link
en.ej Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 27.01.12, 08:59 Posyłajcie fluidy. Właśnie zabierają ją na stół. Jak co najmniej przez 4 godziny nie zadzwoni telefon to będzie ok. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 27.01.12, 10:31 Trzymam kciuki. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 27.01.12, 11:27 Myślę intensywnie o Was. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 27.01.12, 16:45 Enejko, to sa bardzo trudne chwile dla Twojej rodziny, wspieram Cie duchowo i trzymam kciuki. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 28.01.12, 10:04 Aż boję zapytać?????? Odpowiedz Link
en.ej Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 28.01.12, 18:58 Niestety, rozlane po calości. Watroba, jelita, zołądek , węzly i cos jeszcze tylko nie pamiętam. Tylko zrobiona jakaś przetoka, żeby z glodu nie umarla i brak nadziei. . Chemia paliatywnie i tyle. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 28.01.12, 19:09 (((((((((( Strasznie mi przykro Enejko. Trzymajcie się jakoś. Jakoś. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 28.01.12, 20:03 Ech życie. Trzymaj się mocno Enejko Odpowiedz Link
monia.i Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 28.01.12, 20:09 Bardzo mi przykro Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 29.01.12, 00:08 O rany! Straszne. Dla Ciebie przede wszystkim... Odpowiedz Link
verbena1 Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 29.01.12, 17:54 Enejko, smutna wiadomosc, nic nie mozesz pomoc, jedynie byc przy siostrze. Odpowiedz Link
bbetka Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 30.01.12, 23:54 Enejko, serdecznie współczuję - siostrze, Tobie i wszystkim bliskim. Odpowiedz Link
mammaja Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 06.02.12, 01:19 To sobie narzeknę na moich "młodych" ! Wczoraj syn poszedł sam na "bal rodzinny" - nie dziwię sie bo to bardzo miła impreza - spotyka się starych przyjaciól i Krewnych - i Znajomych Królika . Ale mogli wcześniej powiedzieć i zoorganizowałabym dyzur i poszliby oboje. Dzisiaj tez nie moglismy się dogadać - mieli przyjść do nas - w koncu dostałam sms, że pojechali do miasta - dlaczego nie mogą zaplanować ? Może to poprostu niemozliwe przy trójce maluchów, a ja jestem stara zgreduwa. P.S. Nie umiem wiązać muszki. Wczoraj spędzilam z synem 1/2 gpdziny usiłując zawiazać mu czarną muche wg. instrukcji na Youtubie ! Bo on musiał włożyc smoking! na szczęście znalazł czarna na gumce, ha, ha! Odpowiedz Link
goskaa.l muszka 06.02.12, 07:42 Może to wam pomoże? moda.wieszjak.pl/zelazne-zasady/293685,Klasyczne-wiazanie-muszki--krok-po-kroku.html Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: muszka 06.02.12, 08:50 Mm, ubawiłąś mnie setnie. Ty jako stara zgredówa))) Gośka świetny sznurek Odpowiedz Link
mammaja Re: muszka 07.02.12, 00:53 Gosiu, na youtubie chyba 10 filmików - jeden pan to ma nawet oznaczone ręce "R' i "L", żeby sie nie myliło Musimy poćwiczyc przed nastepnym balem Fed, czas płynie nieublaganie - niestety ! Odpowiedz Link
en.ej Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 07.02.12, 10:30 Dziewczyny, jesteście mądre głowy to poradźcie Wczoraj siostra byla w Klinice Onkologii i zaproponowali jej jakieś leczenie doświadczalne zamiast tradycyjnej chemioterapii. Ona jest chyba zadowolona, ale ja mam wątpliwości czy słusznie zrobiła? Nie wiem czy ją od tego odwieźć czy poprzeć decyzję? Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 07.02.12, 12:05 En.ejko, chyba nic nie można radzić w takiej sytuacji, tylko podtrzymywać na duchu. Wybór należy do siostry. Zawsze to jakaś "deska" ratunku i nadzieja dla chorej. Pozdr cieplutko Odpowiedz Link
bbetka Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 07.02.12, 12:34 Enejko, nie wiem...ale przy takiej diagnozie jak napisałaś wcześniej to terapia eksperymentalna może być akurat najlepszym rozwiązaniem dającym nadzieję i siłę do walki. Ale to tylko moje odczucie... Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 07.02.12, 20:05 Myślę podobnie. Odpowiedz Link
malpa-w-czerwonym1 Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 07.02.12, 21:50 Ja też!! Odpowiedz Link
foxie777 Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 08.02.12, 00:55 Skoro Siostra jest w stanie podejmowac decyzje,Ty mozesz byc powiernikiem i popierac ja we wszystkim.Z tego co piszesz sprawa krytyczna,ale experymenty tez sa dobre, bo jesli nawet jej nie pomoga,moze kiedys pomoga komus innemu. Trzymam kciuki. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 08.02.12, 09:01 Zdecydowanie jestem za każda metodą którą zaakceptuje Twoja siostra. Nowe, daja nowe nadzieje. Na tyle na ile można w ogóle sie wtrącać w tak delikatne i osobiste sprawy to jestem za. Odpowiedz Link
joujou Re: Kozetka narzekan i biadan-En.ejko 08.02.12, 16:42 Również sądzę,że decyzja należy do Twojej siostry.Dla Niej jest to jakaś nadzieja i o to chodzi.Chemia paliatywna może tylko złagodzić skutki choroby,poprawić komfort życia... Jedna z chorujących kuzynek również korzystała z tzw. programów,ogółem walczyła przez 16 lat. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Kozetka narzekan i biadan-En.ejko 08.02.12, 17:37 Przedpiśczynie oddały moje uczucia idealnie. Trzymajcie się. Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Kozetka narzekan i biadan-En.ejko 08.02.12, 19:14 Enejko , współczuje ,zwłaszcza siostrze.Nasz Przyjaciel tez powoli odchodzi.Staram się wspierac m jak moge Przyjaciółkę.Smutne to bardzo mimo świadomości,ze nie ma ludzi nieśmiertelnych. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kozetka narzekan i biadan-En.ejko 19.02.12, 08:17 Dopadło i mnie. Nie żeby jakiś straszliwy dramat, ale jeden poważny problem, a drugim jest Maćma która jednak czuje się bardzo źle. Na tyle źle że wczoraj zupełnie spanikowała w przkonaniu że ma zawał. Wezwałyśmy PPD która ofiarnie i z uśmiechem jak zwykle pojawiła się w odpowiedniej chwili. I upewniła mamę, że zawłu niet a bardzo silny ból jest albo mimo niewykazania na zdjęciu, pęknięciem żebra,, albo (lub i ) ostrym atakiem trzustki. Jedno i drugie pierońsko bolesne. Tak więc kolejny dzień spędziłam u niej na opiece nad nią i zwierzyńcem. I zapowiada sie tak na najbliższe dni jeśłi nie tygodnie i to mnie z lekka przeraża bo le Mąż jutro rano wyjeżdża i zostaje sama z całym majdanem Poskarżyłam się pojojczyłam i od razu mi lepiej. P.S. Komórka mi się rozleciała i boli ząb. Odpowiedz Link
mammaja Re: Kozetka narzekan i biadan-En.ejko 19.02.12, 11:20 Fed, wspolczuje bardzo (mactwej tez ). bardzo mozliwe, ze futerko nie do konca ochronilo, a zlamane zebro boli okrutnie. Trzeba zrobic zdjecie. Moj braciszek ostatnio na wilegiaturze w Zakopanym zlamal dwa. Przy glupim upadku calkiem nie groznym (z pozoru). Czy ktos z rodziny moze pomoc przy majdanie? Dobrze, ze PPD jest w takich sytuacjach "na zawolanie" Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Kozetka narzekan i biadan-En.ejko 19.02.12, 13:15 Czasami od upadku bolą nadwyrężone ścięgna mięśni (nie wiem jak to się nazywa po medycznemu). Współczuję. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Kozetka narzekan i biadan-En.ejko 19.02.12, 15:20 Wspolczuje serdecznie Fed i ogarniecia majdanu a przede wszystkim zdrowia dla Macmy zycze !!! Odpowiedz Link
jan.kran Re: Kozetka narzekan i biadan-En.ejko 19.02.12, 15:22 Ja moglabym tez niezla liste na kozetke dorzucic ale ogolnie to wszystko do ogarniecia choc upierdliwe. Natomiast znowu mam problemy z moim autystycznym synem, On funkcjonuje bdb , dziekuje , ale ja czasem wysiadam . Zwlaszcza ze mam na stanie exa z ZA i umieram ze strachu ze moj syn pojdzie w slady tatusia... K. Odpowiedz Link
lablenka_x Re: Kozetka narzekan i biadan 19.02.12, 18:51 Kranie, nie zamartwiaj się na zapas(tego mnie nauczyło życie). Fedoro moja kochana, nie zamierzam się wymądrzac, ani broń boże podważać diagnozy Twojej UPD ale....Ja 3 razy lądowałam w szpitalu z podejrzeniem zawału- wszystkie zewnętrzne objawy o tym świadczyły.Ból zaczynał sie za mostkiem, ból cholerancki ,ściskajacy mnie jak obrecza , który "szedł " dookoła mnie przez żebra i plecy oraz w góre az do lewej częsci szyi,myslałam,że tętnica mi się rozpęknie, nie mogłam wziąć oddechu, serce łomotało i z każdą próbą oddychania kłuło mnie okrutnie.Badania krwi w szpitalu wykluczały zawał i po 2 godzinach wywalano mnie do domu. Przy kolejnym takim numerze poprosiłam o goraca mietowoa herbatę( dlaczego , nie wiem) i kategorycznie odmowiłam wołania pogotowia.Poniewaz herbata byla goraca , to kubek postawiłam sobie na sobie ,na wysokości mostka (pozycja półleżąca), i po kilku łykach zaczęło przechodzić.Okazało sie,że to refluks.teraz gdy tylko zaczyna sie "zanosic" robię ,albo proszę o potrójną gorącą miętę i po krzyku.Jesli Twoja Mac ma podobne do opisanych przeze mnie objawów to może idźcie tym tropem. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Kozetka narzekan i biadan 19.02.12, 21:14 Fed, no to dopadlo Cie ze wszystkich stron, no i ten zab na dodatek, wspolczuje bardzo. Mamie zycze polepszenia a Tobie rychlego swiatelka w tunelu. Kranie , co to znaczy ZA ? Odpowiedz Link
krowisia1 Re: Kozetka narzekan i biadan 19.02.12, 21:42 Lx, reflux mam przerobiony z le Mężem. Leczy się od 14 lat Więc (tak, tak, ja wiem zdania nie zaczyna się od....) to akurat wykluczyłam od razu. Zresztą zawał też bo mi sie kolory na Maći mej nie zgadzały, tudzież inne objawy. Jak dotąd potwierdza sie w pełni zapalenie trzustki. Czyli PPD jak zwykle górą A ja dołem. Odpowiedz Link
felinecaline Re: Kozetka narzekan i biadan 19.02.12, 22:02 Ja bym jednak obstawiala raczej uraz zeber po tym niby "mietkim" ladowaniu. W wieku naszychmaci kosteczki kruche sie robia, gdzies cie ciutke cus wyszczerbilo w efekcie bol jest piekielny, gorszy nawet przy niby "lzejszym" peknieciu niz przy zlamaniu. Chyba, ze Jejmosc mactwa ma jzdnak jeszcze i objawy trawienne, no to wtedy moze i "czustka", czego Jejmosci nie zycze. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Kozetka narzekan i biadan 20.02.12, 00:00 Verbeno , ZA to Zespol Aspergera , zaburzenie ze spektrum autyzmu. Odpowiedz Link
bbetka Re: Kozetka narzekan i biadan 20.02.12, 14:07 Na tle chorób przytoczonych i uciążliwości różnych - których współczuwam i nie zazdraszaszczam wcale moje kłopociki wyglądają blado, ale gnębią mnie nad wyraz więc sobie chociaż pomarudzę... Od czarownej piątkowej nocy (którą w całości spędziłam w toalecie z myślą, że wolałabym już nie żyć grypa jelitowa się nade mną znęca osłabiając duszę i ciało...w dodatku od soboty mam do towarzystwa córcię, a do pomocy jakiejkolwiek został nam mąż jedynie, bo moi rodzice zalegli na to samo, a teściowie się boją wirusa (i słusznie!) Komunikacja z mężem odbywa się telefonicznie - nie żeby się bał wirusa, ale pozostawiony sam na sam z telewizorem zagłusza wszelkie odgłosy dobiegające z góry, gdzie zalegamy z córką - jakie to szczęście, że mamy dwie łazienki)) Poza tym padł mi stary laptop, który użytkowałam od października, czekając na swój laptop (wymiana zawiaska i baterii - 5 miesięcy i końca nie widać...), a danych jakoś ostatnio nie udało mi się nigdzie zapisać na zewnątrz, wrrrr.....W tej sytuacji zdecydowałam się uruchomić laptop czekający na baterię użytkując zasilacz i po godzinie on też zdechł na amen...Zostałam więc z laptopikiem o ekranie znaczka pocztowego, a akurat pracy pisanej mi się nawarstwiło, że hej! Z rzeczy pomniejszych Hrabia skutecznie zeżarł śliczne gerbery rosnące w doniczce, a dziś polując na gołębia zerwał firanę - całe szczęście oszczędzając karnisz - kołki wytrzymały- popękały tylko "żabki"... I to by było na tyle...idę (a raczej kładę się) do pracy "czytanej" bo tej mi też nie brakuje... A na dodatek dla rozweselenia na koniec cytat z czytanej właśnie pracy licencjackiej. Studentka pisze o pozytywnych konsekwencjach rozwoju turystyki "Turystyka może spełniać cele społeczne (...) ludzie z danych terenów mogą korzystać z dóbr natury poprawiając sobie humor" Czego i wam życzę!!!! Odpowiedz Link
verbena1 Re: Kozetka narzekan i biadan 20.02.12, 21:20 Gdybym miala wybor miedzy grypa jelitowa a czytaniem prac studenckich ,wybralabym chyba grype. Biedna jestes Bbetko, cudem jakims zachowalas jeszcze poczucie humoru, zupelnie nie turystyczne Na jutro zaprosilam do domu grupe ludzi z warsztatow malarskich, mamy zakonczenie sezonu. Chcac pochwalic sie swojskim wypiekiem zrobilam torcik czekoladowy i przelozylam masa ,na ktora przepis znalazlam w Kuchni polskiej. Brzmi on: cukier z woda zagotowac "do nitki" dodac zmielone orzechy i wymieszac. Podczas mieszania masa zaczela podejrzanie szybko gestniec i ledwo udalo sie ja posmarowac na ciescie. Teraz masa przypomina cukierek irysek a tort trzeba chyba potraktowac elektryczna pila. Ponadto polewa czekoladowa przypomina lodowisko, lsniaca i twarda. Na szczescie goscie przyjda dopiero o 12 w poludnie ,zdaze skoczyc do sklepu Odpowiedz Link
mammaja Re: Kozetka narzekan i biadan 20.02.12, 23:26 To bardzo zabawne Verbeno. Sadze ,że jednak pożarli! Bbetko, życzę szybkiegp wyzdrowienia, corci szczególnie ! Odpowiedz Link
jan.kran Re: Kozetka narzekan i biadan 21.02.12, 15:20 I jak poszlo z tortem ? Czasem takie zaskakujace wypieki calkiem dobrze smakuja)))) Bebetce i corce zdrowia zycze !!! Odpowiedz Link
joujou Re: Kozetka narzekan i biadan 22.02.12, 19:21 Verbeno,po świętach piekłam beziki z książką kucharską w ręku:też kazali gotować cukier 'na nitkę' he,he dobrze szło aż do momentu,jak cukier nagle zaczął się karmelizować.Już po chwili łycha stała w garnku,a on zdjęty z kuchenki dalej się karmelizował aż zastygł Potem w necie znalazłam szybki i prosty przepis.Doszłam do wniosku,że "Książka Kucharska" jest dla wprawionych kucharzy,a nie takich jak ja.Wcześniej ubijałam jaja na parze i też dobrze szło,dopóki się nie ścięły,a niby tak ich pilnowałam Odpowiedz Link
verbena1 Re: Kozetka narzekan i biadan 22.02.12, 21:16 Torcik, niestety, skonczyl swoj zywot w smietniku, nie dalo sie go zjesc. Masa byla twarda jak kamien. No trudno ,czlowiek cale zycie uczy sie bledach, juz wiecej nie bedzie gotowania cukru do nitki Odpowiedz Link
bbetka_1 Re: Kozetka narzekan i biadan 29.02.12, 21:31 Przyszłam powygniatać trochę kozetke, bo zła jestem i wkurzona i generalnie na siebie i głupotę własną...wrrr... Koordynowałam przez ostanie trzy tygodnie złożenie projektów o finansowanie, nad czym pracowało kilka osób intensywnie, bo termin był krótki i dziś ostatecznie okazało się że nie możemy tych wniosków złożyć Nie robiłam tego po raz pierwszy więc sprawdziłam dokladnie (tak mi się wydawało...) zasady, możliwości i ukryte "haczyki", zrobiły to także niezależnie osoby za odpowiedzialne. Wszystko grało do dziś...Okazało się bowiem, że nie sprawdziliśmy co kryje się pod pojęciem "jednostka naukowa", które wszystkim wydało się oczywiste! a w dokumencie o finansowaniu szkolnictwa wyższego jest zapis, który umożliwia stosowane różnych interpretacji i wg wytycznych ministerstwa uniwersytet nie jest jednostką naukową...jest nią wydział, ale ten z kolei nie ma osobowości prawnej żeby podpisać wniosek ...i dooopa....dwa bite dni zajeło nam ustalenie tego faktu, więc wbrew pozorom nie było to tak oczywiste, jak wygąda teraz, co nie zmienia faktu, że ludzie się narobili kompletnie bez sensu, w dadatku ja jestem za to odpowiedzialna... No to sobie pojęczałam... Odpowiedz Link
dado11 Re: Kozetka narzekan i biadan 01.03.12, 01:01 BB, współczuję! ta koszmarna urzędologia nas rujnuje! i na dodatek świdomość, że choćbyśmy nie wiem jak byli radośnie optymistycznie poprawni, zawsze znajdze się swołocz, która kiedyś-albo właśnie, wymyśli, że nie prawilno... i huk z tym, że mrą ludzie, że rozpadają się systemy (choćby edukacja), że nie działa to, co powinno... PRZEPISY! Oj, cudowna wymówka, żeby nie robić, gdy się powinno... Generalnie, ci co robią to co do nich należy, tak jak należy, postrzegani są jak wariaci, lub conajmniej jak nadgorliwcy... obawiam się, że za mojej kadencji to się raczej nie zmieni(((( trzymaj się! pozdr. d. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kozetka narzekan i biadan 01.03.12, 08:47 I ja współczuję. Generalnie jakoś rozsypał się worek złego. Właśnie dowiedziałam sie, że brat mojej przyjaciółki ma nieoperowalnego raka płuc w ostatnim stadium, a trzyletni synek znajomej raka nerki. Odpowiedz Link
mammaja Re: Kozetka narzekan i biadan 01.03.12, 12:17 No to aż trudno coś tu napisać po wypowiedzi Fedorczyk! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 01.03.12, 12:20 Fed, to jest nieszczęście. Dzisiaj jadę na pogrzeb dalszego wujka na "Wólkę". Nie za bardzo przepadam za tym cmentarzem i mało znam tamte okolice. Brat zadzwonił, że nie pojedzie bo zmęczony, nie czuje się dobrze i ... a byliśmy umówieni i mieliśmy wybrać wspólnie wiązankę, a teraz ja mam jeszcze w jego imieniu przeprosić i go wytłumaczyć. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 01.03.12, 14:11 Ew, tak niestety bywa z rodziną. Ja tez dzisiaj świeciłam oczami za kogos Też nie lubię tego cmentarza. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Kozetka narzekan i biadan (jesienna) cd. 01.03.12, 16:21 Duzo smutnych, przygnebiajacych wiadomosci, choroby, smierci..... jesli nie dotykaja nas bezposrednio wydaja sie tak odlegle. Wsparcie, dobre slowo, dodanie otuchy, jedynie to mozemy zaoferowac. Odpowiedz Link