Dodaj do ulubionych

Dzisiejki 354 - juz z powiewem zimy.

19.11.14, 11:55
W każdym razie w naszym kraju zrobiło sie chłodniej a "na rubieżach" popadał śnieg. Ale i tak jest niezle, jak nadrugą polowę listopada.
Cieszę sie z wiadomości od Joujou, ktora odezwala sie pod koniec poprzednich dzisiejek, myślę co u Lablenki i Foxie, których tu dawno nie było. Milej środy !
Obserwuj wątek
    • lablenka_x Re: Dzisiejki 354 - juz z powiewem zimy. 19.11.14, 18:55
      Witajcie po wielu dniach nieobecności.Walczyłam ze zdrowiem - już i lepiejsmile i rozchorował i się tez komputer, dziś wrócił od naprawy. Oboje wróciliśmy do życia ,ale chyba oboje jeszcze wymagamy cierpliwości. Pozdrawiam serdecznie i powoli będę wczytywać się w Wasze zapiski.
      • verbena1 Re: Dzisiejki 354 - juz z powiewem zimy. 19.11.14, 19:24
        Hej, witaj Lablenko powrocona. Ty nie walcz ze zdrowiem tylko z chorobamismile Wazne ,ze wszystko juz dobrze.

        Przez ostatnie dni bylam jakas zakrecona i nie do zycia. Wiadomo listopad.
        Dzis wybralismy sie na zakupy do miasta i poszalelismy troche zakupowo. Weszlismy do sklepu z ciuchami, Rieks zostal posadzony przy stole , poczestowany kawa i ciasteczkami a ja w towarzystwie milej sprzedawczyni zajelam sie przymiarkami duzej ilosci odziezy. Na szczescie nie bylo duzo klientek i moglysmy poszalec. Lubie przymierzac ciuchy, moglabym spedzic tam caly dzien. Zajelo nam to tylko 1,5 godziny i bylysmy gotowesmile Kupilam dwa wdzianka i dwie pasujace do nich bluzeczki.
        Rieks zdazyl wypic dwie kawy i spalaszowac mnostwo ciasteczek.
        Udany dziensmile
        • kan_z_oz Relacja z rafy 20.11.14, 06:38
          Czyli 'plywania z rybkami'.
          Bardzo lubie takie momenty, gdy moge sie wylaczyc i wlozyc glowe pod wode. Nikt mi nie marudzi, dzwoni, pyta czy czegos chce. Rybki zazwyczaj dalaczaja sie i akceptuja w swoje grono. A moze szukaja tylko schronienia od slonca?
          Osobiscie to wole wersje - rybki lubia towarzystwo ludzkie (tych co nie machaja zbytnio lub nie probuja ich zjesc)...haha

          Spotkanie z rekinem jest zawsze dla mnie przezyciem, nawet jesli jest to rekin zyjacy na rafie, czyli nie konsumujacy ludzi. Przemyka szybko, trzymajac sie w sporej odleglosci. Istnieje wiec jakby instynktowny szacunek i uwaga aby nie przekroczyc jakiejs umownej linii, gdzie pokojowy uklad moglby chwilowo zostac zaburzony.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/n2ilsCQSrOMoF9N60B.jpg

          Tak wyglada z gory. Okaz rafowy z czarnym czubkem (black tip reef shark). Jest to duza ryba, latwo dochdzaca do 2m dlugosci.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/oaSB7R0CRGOMPS1YoB.jpg

          Na tym zdjeciu jest 'dziecko'. Mielismy mala dyskusje czyje? Pomaranczowo-czarny upstrzony czarnymi prazkami, paskami. Zypelnie zafascynowany nogami spacerujacych turystow...hihihi

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/aSxiFHYOR7x9HhSMcB.jpg

          Powyzej jest 'gropper'. Najwiekszy jakiego widzialam i zdecydowanie trzymajacy sie na uboczu oraz wszystkie ryby z dala od niego. Staly mieszkaniec zatoki na rafie, glownie mieszkajacy pod lodziami do nurkowania.

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/9hFjERBh6bNrMJBsGB.jpg

          Lawica malenkich rybek. Mozna bylo z takimi poplywac w roznych miejscach. Byly tez lawice z rybami dochodzacymi do 30-40 cm dlugosci. Plywalismy lub plywalysmi w osemke...haha
          Prosze mnie nie pytac dlaczego...


          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/3fLzvnuHgSegkFjRaB.jpg

          Widok na rafe ze statku.

          Ilosci i gatunkow innych ryb obserwowanych juz bezposrednio pod woda nie moge niestety zamiescic. Jest tego tyle, ze sa potrzebne dobre kwalifikacje aby zidentyfikowac. Cieszylam sie wiec tylko kolorami, ksztaltami, wielkoscia bez zaprzatania sobie glowy zbytnio szczegolami.

          Na samej wyspie trwal sezon ptasi oraz zolwiowy. Zolwie obserwowalam w nocy wychodzace na plaze w celu skladania jaj. Szybko sie mi to znudzilo, bo trwa nieco by przy blasku ksiezyca wypatrzec jednego, ktory wychodzi w oceanu, gramoli sie przez piach, grzebie...moze trwac wiele godzin. Widzilam jednego w wodzie w odleglosci chyba 15 cm. Nie wiem kto byl bardziej zaskoczony?

          Ptaki mialy swoj sezon godowy. Wyly wiec w nocy przeokrutnie, wlasnie wydajac dzwieki wilcze. Nie dla wszystkich wiec takie wakacje, gdzie mozna zostac obstranym, nie do odprania. Zarwac noc lub wiecej z powodu amorow ptasich oraz obsypanym wysypka po wplynieciu na 'wszy morskie' - chyba?

          Nam sie podobalo.

          Kan



          • mammaja Re: Relacja z rafy 20.11.14, 13:34
            Wspaniałe widoki ryb i rybek! W ponurym nastroju szarości listopadowej to prawdziwy rarytas. Dzięki, Kanie ! Też bym tak chciała smile
            Lablenko, cieszę się że wracacie do zdrowia - Ty i komputer. Jest nadzieja na częstsze wpisysmile
            Serdecznie pozddrawiam.
            No i wpis Verbeny bardzo dzialający na wyobraznie! Czy Rejks oprocz konsumowania ciasteczek konsuktowal wybor ? I czy czeka Cie jakas elegancka imprezka w najbliższym czasie ?
            U mnie raczej nieciekawie, ale będę popołudniu ma interesującym wykladzie o Ignacym Paderewskim . Dostałam kilka zdjęć z naszej parady na Swieto Niepodle głości - może ktos mnie wypatrzy w tym tłumie ? Lepiej to wyślę a potem wkleję .
            • mammaja Fotka z Parady 20.11.14, 13:38
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/pg/fg/ib6s/0uOB82eIHBilwbdBjB.jpg
              • alfredka1 Re: Fotka z Parady 20.11.14, 14:20
                rozpoznalyśmy bez trudu. Czas się dla Ciebie zatrzymal .. smile) cmok cmok !!
                • fedorczyk4 Re: Fotka z Parady 20.11.14, 15:44
                  Mm, rzucasz sie w oczy uroda!!!
                  Verbeno zaszalalas smile
                  Kanie, zazdroszcze jak dziki dzik!
                  Lx, nareszcie!!!
                  Ja nie mam nic do powiedzenia sad Marazm mnie dopadl i tyle.
              • monia.i Re: Fotka z Parady 21.11.14, 23:52
                Mammaju - super zdjęcie - i wyglądasz jak królowa na paradzie smile
                No i jak widać można świętować "na wesoło"..radość..i żal, że nie wszędzie tak wygląda.
          • joujou Re: Relacja z rafy 20.11.14, 20:21
            "Zazdroszczę jak dzik" to świetne określenie więc powtórzę je za Fed i też tak zazdroszczę Kanowi wspaniałej wyprawy(napasłaś moje oczy egzotyką), a Verbenie zakupów(Rieks to cierpliwy facet wink
            Mammaju, cudna parada! Nie można Cię nie dostrzec smile
            Lablenko,dobrze,że jesteś! Wracaj do dobrej kondycji!
            Fed,mam tak samo jak Ty.Potrzebuję jakiegoś kopa na zapęd,bo w tej ciągłej szarówce tylko spanie najlepiej mi wychodzi.
            Muszę zmykać,pozdrowionka!
    • joujou Re: Dzisiejki 354 - odwiedzinki 20.11.14, 20:27
      Wnusio:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/hi/hi/kwza/lIutj6bb2y6TTz0JaX.jpg
      • verbena1 Re: Dzisiejki 354 - odwiedzinki 20.11.14, 21:45
        Wnusio slodki do schrupania, fajna ma czapeczke.

        Kanie, takie spotkanie z rekinem to troche zbyt duzo jak dla mnie ,wolalabym z daleka. Widoki piekne, ocean taki przejrzysty. Czy te rybki sa jadalne?

        Mammajko, widac ,ze swietnie bawiliscie sie wszyscy, milo patrzec na taka zgrana i zyczliwa sobie grupe ludzi. Ciebie nie mozna nie zauwazycsmile

        W lispopadzie i grudniu szykuje mi sie wiele imprez: za tydzien otwarcie wystawy malarskiej z prezydentem miasta jako otwierajacym, rocznice slubu i urodziny w rodzinie Rieksa, spotkanie polskiej grupy, Mikolaj no i oczywiscie swieta. Dlatego te nowe ciuszki bo przeciez nie mialabym sie w co ubracsmile
        • mammaja Re: Dzisiejki 354 - odwiedzinki 20.11.14, 23:38
          Oj, komplementujecie mnie dziewczyny, a to tylko odległość od aparatu daje pewne zludzenia smile W każdym razie dzieki, bardzo mi sie przydają dobre slowa smile
          Verbeno, to będziesz miała duzo okazji do zaprezentowania nowych kreacji !
          Joujou, wnuczek do schrupania natychmiast !
          Wczoraj byly urodziny mojego syna, byliśmy na rodzinnym spotkaniu, podziwiałam jak Franek
          juz czyta - przecież to dopiero trzeci miesiąc przedszkolnej zerówki. W dodatku Antoś idzie za nim krok w krok, a liczą obaj doskonale. Ech, te dzieci teraz jakieś strasznie mądre.
          No i jeszcze zaliczyłam piekny wyklad o Paderewskim jako muzyku i mężu stanu - super.
          Dobranoc smile
          • kan_z_oz Re: Dzisiejki 354 - odwiedzinki 21.11.14, 08:29
            Wnusio fajny, taki smerfowy. Mm - Cie nie wypatrzylam bo nie wiem jak wygladasz...haha

            Verbeno - czesc rybek jest jadalna. Byla gdzies na ten przyklad makrela hiszpanska. No ale staralam sie nie myslec o jej zjedzeniu, coby nie uciekla i innym nie powiedziala.

            Pa
            Kan
            • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 354 - odwiedzinki 21.11.14, 10:27
              Cudny maluszek smile
              Kanie strasznie mnie rozbawilas smile Przypomnialo mi sie jak instruktor konnej jazdy zabranial mi myslenia o skoku lub wolcie ktore mialam wykonac, az do ostatniej sekundy, bo twierdzil, ze tylkiem sugeruje koniowi przedwczesna reakcje smile
              Zreszta mial racje, myslenie nigdy nie wychodzilo mi na dobre wink Zwlaszcza na konskim grzbiecie.
              Verbeno u nas tez sie szykuja same imprezy.
              Dzisaj zaczynam od pogrzebu pani Jadwigi Pilsudzkiej-Jaraczewskiej. Byla niezwykla osoba i mialam zaszczyt poznac ja osobiscie.
              Wieczorem urodziny znajomego, a tak mi sie chce isc jak na wykopki.
              Jak napisala Joujou, czas najchetnij spedzalabym w lozku tyle, ze nie spiac a czytajac.
              • verbena1 piatkowo 21.11.14, 11:16
                Wracajac do ryb, wlasnie wrocilam z piatkowego targu. Tam mozna kupic zawsze swieze i roznorakie. Kupilam kawalek jakiejs nieznanej mi ,bialej, ladnie wygladajacej rybki, w kazdym razie to nie tilapia lub panga. Kazalam sobie czesc zafoliowac, czyli wyssac powietrze (jak to sie nazywa?).
                Planowalam pojechac rowerem ale stchorzylam widzac oszroniona trawe i zero na termometrze. Pogoda taka jak lubie, slonce, blekitne niebo i od razu lepsze samopoczucie.

                Poza tym nie mam dzis nic do roboty, ale dziwnesmile
                • ewelina10 Re: piatkowo 21.11.14, 16:26
                  U nas na szczęście nie ma szronu, chociaż strasznie zimno, mimo że temperatury na plusie, ale ta wilgoć w powietrzu jest paskudna.
                  Joujou wnunio cukiereczek, te niemowlaki są takie bezbronne smile

                  Mmko, patrzyłam i patrzyłam i nie mogłam wypatrzeć wink

                  Cieszę się Fed, że nastrój ci już minął i szykują się imprezki. Fajnie też że Lbx się odezwała ale niestety znów zamilkła. Kan, cudownie tak sobie "egzotycznie" pożyć, zazdroszczę ciepełka, ale do tych stworzeń z rufy łódki już bym do wody była się wskoczyć wink

                  A ja o sobie nie mam co pisać, bo wciąż jeszcze siedzę w klinkierze. Tylko teraz mam bałagan w domu, wymyśliłam sobie obłożyć kawałek ściany. Myślałam, że będzie szybciej, ale niestety przy samym "głupim" słupie schodzi się już ze 2 dni.

                  Dopiero co dotarłam do domu, przejrzę sobie o czym huczy internet, chociaż nie wiem czy warto.
                  --
                  Ew.
                  • bbetka Re: piatkowo 21.11.14, 18:18
                    Jou kochana mój gabinet jest gotowy tylko "zewnętrznie" wink bo już nie mogłam słuchać utyskiwań otoczenia kiedy? i kiedy? i dlaczego tak długo...w szafkach są zapchane np moje miniaturowe (i nie tylko) pamiątki z podróży, które powinny byc pięknie wyeksponowane w witrynie (oraz na półeczkach), która jest specjalnie dla nich. Ponieważ jednak nie mam dłuższej chwili aby przemyśleć kompozycję to w witrynie stoi byleco (zam) ;-( krzesełka mają charakter tymczasowy, bo nie mam kiedy rozejrzeć się za meblem do siedzenia i spania i jeszcze niedużym i pasującym do reszty... Ząb wczoraj podobno został zaleczony ostatecznie.
                    Wnusio już taki duży?! kiedy te dzieci rosną???

                    Kanie, zdjęcia cudne i takie relaksujące przy tej naszej pogodzie....aż się rozmarzyłam...

                    Podobnie jak wpisy Verbeny, które na mnie działają wręcz terapeutycznie smile a już "nie mam dziś nic do roboty" mmmm... cudne! zamierzam dążyć do takiego stanu!

                    U mnie też końcówka listopada "imprezowa" więc życzę wszystkim udanej zabawy smile
                    Ew-powodzenia z pracami budowlanymi!

                    Lablenko nie znikaj znowu! zdrowiej i odzywaj się smile

                    U mnie standardowe zmagania z codzienną rzeczywistością chwilowo szczęśliwie bez wodotrysków smile

                    Spokojnego weekendu i choć trochę słońca wszystkim życzę!
            • monia.i Re: Dzisiejki 354 - odwiedzinki 21.11.14, 23:58
              kan_z_oz napisała:

              > Wnusio fajny, taki smerfowy. Mm - Cie nie wypatrzylam bo nie wiem jak wygladasz
              > ...haha
              >
              kanie - idź za głosem intuicji smile Jestem pewna, że zgadniesz smile A tak bardziej serio, i z czystej ciekawości - Ciebie nie było w poprzednim albumie?
      • monia.i Re: Dzisiejki 354 - odwiedzinki 22.11.14, 00:09
        Jou - wnusio cudowny absolutnie - aż chce się przytulić maluszka smile
        • mammaja Re: Dzisiejki 354 - odwiedzinki 22.11.14, 11:22
          Troszeczkę jasniejszy dzień! niestety musze pojechac "do miasta", gar krupniczku na rosole czeka na ewentualnych odwiedzjacych.
          Zapraszam do obejrzenia całości naszej Parady Niepodleglości, łacznie z pokazem strojow bialo - czerwonych. Dopiero tu widać jaka była swietna zabawa. Nawet lokalany menel wziął udział smile
          www.falenica-kultura.waw.pl/cms.php?x=191,0
          • verbena1 niedzielnie 23.11.14, 16:52
            Dzisiejsza pogoda sklaniala do wyjscia na powietrze.
            Wyciagnelismy wiec rowery z garazu i pojechalismy na wycieczke po okolicy. Na sciezkach rowerowych mnostwo rowerzystow i spacerowiczow.
            W pobliskim lesie odbywaly sie zawody crosowcow czyli jezdzacych nie po sciezkach tylko po najgorszych wertepach i blocie, widocznie sprawia im to przyjemnoscsmile
            Las wygladal pieknie , rudo-brazowo dywan z lisci zascielal wszystko, blekitne niebo z chmurkami dopelnialo kiczu, ktory w naturze jest niezwykly.


            • fedorczyk4 Re: niedzielnie 23.11.14, 19:44
              W Warszawie tez bylo pieknie. Rano lekka mgla z przeswitujacym sloncem, popoludnie cudownie lagodne i jasne. Niestety nie mialam z kim wyjsc, totez poszlam jedynie po zakupy. W srode ( jesli dobrze pojdzie) pojade po Texasa. Mam nadzieje, ze sie przyjmie, ze koty go zaakceptuja, a on koty.
              Przez caly dzien wspominalismy z le Mezem Puchatka - Krowisie. I to bylo cudowne! Bylismy z nia tacy szczesliwi, a ona z nami.
              • mammaja Re: niedzielnie 24.11.14, 01:53
                Rzeczywiscie dostalismy sloneczny dzien, jak prezent - wróciły kolory. Znajome znalazły w lesie porzuconego szczeniaczka - chodzily i pytały czy nikt go w okolicy nie zna. Ale w mojej - nie. Na szczęście wzięły go "na razie" do domu. Tylko nie wiadomo jak przyjmie go wielki, stary pies, ktory u nich juz mieszka.
                A wczoraj wykonałam z dziecmi piekne prace plastyczne, malowane , klejone i wycinane. Oj, zdlne mam te wnuczeta, zdolne smile
                • fedorczyk4 Poniedzialek 24.11.14, 10:37
                  I piekne slonce. Dzisiaj panowie weszli znowu na taras. Beda uzupelniac wyciete ocieplenie scian i pozniej kladli tarakote. Moze wreszcie w tym tygodniu dojdzie do zakonczenia tego horroru. Jakos mimo slonca nie chce mi sie nigdzie wychodzic, ale moze sie zmusze wink
                  • bbetka Re: Poniedzialek 24.11.14, 12:09
                    Zazdraszczam bardzo, bo u mnie na zachodzie leje i wieje sad

                    Wczoraj przez chwilę było nawet pogodnie i udało mi się złapać resztki jesieni w naszej puszczy-wybraliśmy się do ogrodu dendrologicznego, ale okazało się że już od miesiąca jest zamknięty... połaziliśmy więc po okolicy, ale wiało zimnem okrutnie..
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/KYCWchuN4W8xHvM69B.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/Lp4IhA29u5sTbJZGoX.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/PxBMuCosHzMWFC28kB.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/0uzcHnaqgE0x7vzU9B.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/haSgFTzKCxUb0PdnxB.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/bfmfKuDKHsxrSDjh7B.jpg

                    spotkaliśmy też dwa urocze rudzielce
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/IyueVKpge0lb8S3SJB.jpg

                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/kbtR9WgBNsBMY1K4wB.jpg

                    Sobotę miałam pracującą oraz zakupową, bo musiałam udać się do Niemiec po piach dla kotów...Hrabia chwilowo zaprzestał lać gdzie popadnie i trafia do kuwety, ale nie wiadomo ile ta hossa potrwa...
                    Idę skorzystać z uroków mojego pokoju do pracy, który Hrabiemu bardzo pasuje więc może i mnie natchnie, bo roboty po sufit smile
                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/of/ke/bkrs/j4sC6WJRV0dTSms1mB.jpg

                    Miłego dnia i tygodnia życzę smile
                    • monia.i Re: Poniedzialek 24.11.14, 12:35
                      och ,Bbetko, jaki to przytulny zakątek (a może zakotek?wink) - lampa, fotel, książki i szarość za oknem - idealny klimat..nie tylko do pracy smile Jeszcze jakiś cieplutki pledzik kraciasty by się przydał smile Zdjęcia melancholijnie piękne - końcówka listopada zawsze ma dla mnie taką szczyptę smutku, słodko-gorzką. A kocia urocze, wszystko takie nasycone kolorami smile
                      Za oknem słońce, ale chłód - i chyba nieco mnie przewiało w weekend..ehhh, znów trza sie podkurować.
                      • mammaja Re: Poniedzialek 24.11.14, 14:15
                        Bbetko, jestem zachwycona Twoimi pejzażami jesieni. Masz oko prawdziwie malarskie smile
                        Gabinet zachęca do przebywania, wcale nie dziwie sie Hrabiemu. Ale rozbawił mnie wyjazd do Niemiec po piach dla kotow. Co decyduje - cena czy jakość ?
                        Moniu, latwo sie podziębic, wczoraj nie załozyłam cieplejszych butow i juz ból w kolanie znowu wrócil, a było tak dobrze sad Uważaj na siebie.
                        Fed, niedlugo pewnie będzie mial Cie kto wyprowadzac na spacer smile
                        • bbetka Re: Poniedzialek 24.11.14, 16:17
                          Bo jesień jest taka nostalgicznie fotogeniczna wink dziękuję za dobre słowa o moich zdjęciach

                          Moniu, to dokładnie jest zakotek smile i najbardziej skłania do aktywności realizowanej przez Hrabiego, czyli leniuchowania i spania (oraz czytania) smile z pracą bywa różnie, bo myśli odpływają do przyjemniejszych spraw...

                          Mammajko, niestety od lat jeżdżę po piach do Niemiec, ze względu na jego jakość, w PL właściwie nikt go nie sprzedaje (nawet w necie nie można go kupić), a jeśli już to trzeba płacić jak za kawior nieomalże!!! Mój mąż, jak to ładnie Fed nazwala jest "niezwierzęcy" i opcja piachu pochłaniającego zapachy itp itd była kluczowa od początku kociarstwa w domu, po wielu próbach pogodzenia wymagań Rezydentki (Hrabia musiał się dostosować) i męża stanęło na tym piachu i szczęście, że go ciągle produkują!

                          Fed, powodzenia w sprawach tarasowych życzę!
                          • kan_z_oz Re: Poniedzialek 25.11.14, 05:00
                            Ufff - tak sie czuje. W zeszlym tygodniu odbyla sie zmiana turnusu; rodzina meza wyleciala i przylecial na kilka dni syn z sympatia (taka zona nieslubna). Wszystko pieknie i fajnie ale po niemalze miesiecznym maratonie czuje nagla potrzebe prywatnosci, nic nie robienia w domu, obwozenia po czy odpowiadania na pytania.

                            Moniu - nie ma mnie w albumie i nigdy mnie w nim nie bylo. Wklejam co jakis czas wlasny 'selfie' na Forum oraz zdjecia ogolne.
                            Sciskam wszystkich zamiast czytania doglebnego.

                            Kan

                            • mammaja Wtorek 25.11.14, 22:40
                              Juz prawie mija wtorek - nie wiadomo kiedy !
                              Verbeno, uroczo wygląda Twoj ogrod - a drzewko zrzucajace żołte listki - niesamowite !
                              Kanie, rozumiem Twoje zmeczenie goscmi, są bardzo mili, ale powinni robic dluższe przerwy miedzy wizytami.
                              Fed, jeszcze calkiem nie odzyskalam swojego autka - ale juz jestem blisko !
                              Poza tym snieg u mnie jeszcze troche lezy, mglisto było okrutnie, musialam pojechac do Otwocka i omal tam nie pobładzilam w oparach i ciemnosciach. Dobrej nocy zycze smile
                            • fedorczyk4 Re: Poniedzialek 25.11.14, 22:41
                              Verbeno pieknie jest u Ciebie smile
                              Kanie, podziwiam Twoja goscinnosc. Ja bym chyba zwariowala.
                              U mnie natomiast stan zezwierzecenia zostal przywrocony. Przywiozlam ze schroniska Texasa, ktory teraz jest Textem smile
                              Szscioletni kundliszon. Niezbyt grzeczny w stosunku do pobratymcow, natomiast do ludzi istny miod malina smile Lagodny, radosny, zywy.... Fryszard juz mu wytlumaczyl dobitnie kto rzadzi w tym domu. Ninka zafundowala nam kilka godzin strachu, bo nie dawalo sie jej znalezd. le Maz zrobil mi nawet dzika awanture, ze pozwolilam kotu uciec....Ale oczywiscie jak juz oboje plakalismy z rozpaczy to sie bestia jedna znalazla smile
                              A oto Text
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/BBIgbYcNFgOFBDdDCB.jpg
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/Uy0UDal0aQUCVDW39B.jpg

                              I NIKK czyli Najwyzsza Izba Kociej Kontroli ow osobie Fryszarda smile

                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/yqT747FMhQvT26FgAB.jpg
                              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/dd/wi/7ita/14GQdtfKaKzzEad8PB.jpg
                              • ewelina10 Re: Poniedzialek 26.11.14, 08:44
                                Fed, uśmiechnęłam się na widok tych zdjęć, kolejne stworzenie uratowane, zapełnił pustą przestrzeń. Widać, że kociaki też się oswoiły. Oj, lubisz duże piesiaki smile

                                Verbenki ogród niezmiennie podziwiam.

                                A u nas koniec robót, no prawie ale to już same drobiazgi pozostały, a i wiosną też trzeba coś będzie robić na działce wink Klinkier układał nam taki młody chłopak student, który na początku miał niewiele wprawy, ale bardzo szybko sztukę opanował. Pracował czasami na zimnie, w mrozie, deszczu z poświęceniem. Ach gdzie są jeszcze tacy ludzie. Przyzwyczailiśmy się do niego i tak jakoś dzisiaj brakuje tego rannego domofonu.
    • ewelina10 winietka 40+ 21.11.14, 16:55
      Lubię motylki ale chyba nie uda mi się już dłużej oszukiwać że mamy jesień sad
      • bbetka Re: winietka 40+ 21.11.14, 17:52
        Ew już dawno sugerowałam wypłoszenie motylka i zastąpienie go albo wesołymi dyniami, albo nostalgicznymi kroplami -jeszcze chwilę będą aktualne, zanim konieczne będzie coś świątecznego smile
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/1GHMCpGBc5wogq7EsB.jpg

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/eb1UgPsTDS3hhxrtzB.jpg
        • 40plus Re: winietka 40+ 24.11.14, 18:52
          Przepraszam za tak dużą fotkę, ale wraz ze zmianą komputera przepadły mi adresy do foto forum i nie mam jak ściągnąć miniaturki sad
          • bbetka Re: winietka 40+ 24.11.14, 19:44
            Nie mam pojęcia jak to się robi, ale jak wkleję miniaturę to Ci pomoże?

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/eb1UgPsTDS3hhxrtzA.jpg

            <a href="fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3730867,2,1,krople-jesienne.html"><img src="fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/eb1UgPsTDS3hhxrtzA.jpg" alt="krople jesienne" title="krople jesienne" /></a>
            • mammaja Re: winietka 40+ 24.11.14, 20:23
              Fotka w duzym rozmiarze ma swój urok i pozwala dokladnie obejrzeć co siedzi w kropli wody.
              Ciekawa jestem jakiej firmy jest ten piasek, możesz zdradzic ?
              Przebalaganiłam dzień dając wyraz swojej frustracji - z jednej strony ból kolana, z drugiej honorarium za naprawę autka corki, do czego sie wraz z mężem ponieKąd zoobowiazalismy. No ale jest bezpieczne, jeszcze trzeba mu opony zmienic. Wreszcie stanę sie na nowo uzytkowniem mojego samochodziku, bez konieczności wożenia, odwozenia itp. rowniez czworonogów !
              • fedorczyk4 Re: winietka 40+ 24.11.14, 22:32
                Tez mi sie "nie niepodoba" duzy wymiar smile
                Mm, gratuluje odzyskania samochodu. Ja juz mam opony zmienione. To jest jedna z niewielu rzeczy ktore naleza do domowyc obowiazkow le Meza smile
              • verbena1 Re: winietka 40+ 24.11.14, 22:33
                Kropelka pasuje na winietke, ten listek w srodku sliczny.
                Dzis zauwazylam przy tarasie kwitnace anemony, cos im sie chyba pomylilo.

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/re/kc/ge5d/Rpp5M7TzCcPt7GAL3B.jpg

                Trawa tez jeszcze zielona tylko plotki buczynowe juz zrudzialy

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/re/kc/ge5d/JV8BI0eBH9j8ctCteB.jpg

                Moje zlote drzewko ginko stracilo jednej nocy prawie wszystkie liscie, wygladaja jak zloty dywan.

                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/re/kc/ge5d/WZ6eB08JnfGBBMv4zB.jpg

                Przed chwila skonczylam ogladanie teatru telewizji. Dzis byl Rewizor w rezyserii Jerzego Stuhra. Swietnie zrobiony , doskonali aktorzy, ogladalam z prawdziwa rozkosza. Tak dawno juz nie slyszalam w telewizji poprawnie i wyraznie uzytego jezyka polskiego. Nie mam tego na codzien i dlatego traktuje jako smakowity desersmile
            • 40plus Re: winietka 40+ 24.11.14, 23:53
              Bbetko pomogło.
              Dzięki linkowi do fotoforum smile
              • foxie777 Re: winietka 40+ 26.11.14, 00:32
                Pamietam o Was moje drogie ale ostatnio
                Mam is duzo spraw I problemow
                Zdrowotne i inne.
                Rodzina przylatuje na ślub syna
                Pamiętacie ze on się żeni?
                Martwię się o Mamę czy wszystko bedze
                OK.
                W sumie jestem szczęśliwa ze spedzimy
                Razem Święta po raz pierwszy od wielu lat.

                Pozdrawiam wszystkich nieustająco i tropikalnie
                ps.Kocia wszystkie ok
    • joujou Re: Środa 26.11.14, 09:27
      Trzeci raz piszę tego posta i za chwilę szlag mnie trafi.Zdążyłam napisać dwa wyrazy,jak wysiadł prąd.Potem tyle się naprodukowałam i na koniec mnie wylogowało,po czym wszystko zżarło sad

      Teraz w formie okrojonej,bo już nie mam czasu.

      Fedo,bardzo przykro z powodu Krowisi...Wam pozostaną miłe wspomnienia,a nam wszystkim jej fotki na pamiątkę.
      Text taki poważny,chyba jeszcze nie bardzo wierzy w swoje szczęście .NIKK super!
      Życzę,by zwierzyna szybko się zaprzyjaźniła.

      Bbetko gabinet elegancki i Hrabia,jak widać od razu to docenił.Ja godzinami ślęczałam szukając lampek nocnych.Dzisiaj je zamówię.

      Jesienne fotki Bbetki i Verbeny urocze. En.ejko dzięki za nową winietkę!

      Foxie,to niedługo będziesz teściową? Życzę,by wszystko udało się jak najlepiej!

      U nas szaro i leniwie,ale mam zamiar pojechać na cmentarz do rodziców i uprzątnąć,co zbędne przed nastaniem mrozów.
      Kończę,zanim znowu mnie wyloguje.Dobrego dnia wszystkim!
      • mammaja Re: Środa 26.11.14, 12:58
        Przedewszystkim gratuluję Textowi wspanialej rodziny w jakiej sie znalazl ! Fed, bylaś na porannym spacerze ? I jak ?
        Foxie, jak miło ze sie odezwalas, martwilam sie o Ciebie. Ale widac czekaja Cie nie lada przezycia, pewnie w drugim rzucie dolaczysz do grona szczęśliwych babć.
        Tyle mam na głowie, że nawet nie ma co pisac. Ewelinko, zrob jakieś zdjecie skończonych prac !
        Po wyborach dzielnicowych kroi sie u mnie przedziwna koalicja, nie daj Boże. A tak ladnie rozwijala sie dzielnica w ostatnich latach. Strach sie bać !
        • fedorczyk4 Re: Środa 26.11.14, 13:13
          Witaj Foxie, moze juz tak nie znikaj? Gratuluje zblizajacego sie slubu smile
          Jou, tak mamy wspaniale wspomnienia. A on, ten Text, nie bardzo jeszcze wie jak to sie je. To czyli mieszkanie. To jego pierwsze w zyciu. Dotad byl budnikiem. Ale bardzo sie stara.
          Mm, poranny spacer byl dlugi i upojny wink Text uwielbia spacery. Na smyczy zachowuje sie poprawnie. Nie idealnie, ale tez i nie dramatycznie. Ciut ciagnie, ale generalnie umie chodzic na smyczy. No i jest tak wszystkim zainteresowany, ze az milo patrzec, radosny, zwawy....
          Bardzo przyjemnie sie z nim spaceruje kurcgalopkiem wink
          P.S. Spal u mnie w pokoju i co jakis czas wstawal i podchodzil do mnie, tracal nosem i wracal na legowisko. Zupelnie jakby chcial sprawdzic czy nie zniknelam smile Slodki jest niemozebnie i pieszczoch z niego straszny!
          • bbetka Re: Środa 26.11.14, 13:24
            No bo on po prostu nie może uwierzyć w swoje szczęście!
        • bbetka Re: Środa 26.11.14, 13:21
          Fed, no Text robi wrażenie! nawet na Twoich kociach jak widzę smile Ma pięknie melancholijny wyraz twarzy.

          Mammajko, ciekawe skąd my te głowy jakieś takie mamy, że się na nich tyle mieści wink

          Ew, gratulacje poremontowe, też pamiętam jak brakowało mi mojej ekipy budowlanej, która przez 3 miesiące (10 lat temu) zaczynała u mnie robotę o 7.30, a kończyła ok20. Tylko niedziele mieliśmy wolne big_grin

          Verbeno-złoty dywan z liści przepiękny!

          Foxie -powodzenia !

          Jou, miło Cię słyszeć, nie denerwuj się tak bo Ci zaszkodzi!!!

          Lecę pracować, bo jakoś robota sama nie chce się robić sad
        • ewelina10 Re: Środa 26.11.14, 19:45
          Zrobię fotki i wkleję na miarę możliwości forum jak się tylko uporam z jeszcze paroma drobiazgami i przyjęciem imieninowym męża
          • verbena1 Re: Środa 26.11.14, 20:40
            No prosze ,jakie mile nowiny na wszystkich frontach.
            Foxie ,gratuluje , slub juz na swieta? Napisz cos wiecej. Fajnie ze bedziesz miala rodzine na miejscu.
            Fed, nowy piesek z "wyrazu twarzy" bardzo przypomina Krowisie, mysle ,ze to zadecydowalo. Niech Wam sie dobrze razem mieszkasmile
            Bbetko, zapomnialam pochwalic Cie za piekne zdjecia, ten fioletowy las chyba wykorzystam jako temat do malowania.
            Mammajko, miejmy nadzieje ,ze nowe twarze w zarzadzie okaza sie calkiem normalne ,w odroznieniu od "szefostwa".

            Dzis wpraszalam sie na Wigilie. Znajomi ,z ktorymi spedzalam zazwyczaj Wigilie jada do Polski. Zadzwonilam wiec do znajomej ,bardzo tradycyjnej i koscielnej osoby z pytaniem czy znajda sie u niej dwa miejsca przy stole. Najpierw byla dluga cisza a potem - no nie wiem bo zaprosilam juz szwagrostwo i nie pomiescimy sie (razem z nami 6 osob).
            Rece mi opadly i zrobilo mi sie bardzo przykro. Jacy ludzie potrafia byc zaklamani. Ta osoba stawia zawsze dodatkowe nakrycie dla "zblakanego podroznego" i co? Pusty gest?

            Na szczescie inna znajoma nie robila problemow i posilimy sie na tym dodatkowym talerzusmile
            Jednak niesmak pozostal.
            Zawsze dbalam aby nikt tutaj na obczyznie sam nie spedzal Wigilii, cieszylam sie ,ze moge polamac sie oplatkiem po polsku, chociaz nie chodze do kosciola ale zachowuje tradycje.
            Nic to Baska............sad
            • malpa-w-czerwonym1 Re: Środa 26.11.14, 22:15
              Fedo, Text ma taki trochę krowisiowy wyraz pyszczydła! No i słuszne gabaryty! No nie dla ciebie yorki, ratlerki i inne takie popierdółki! big_grin
              • kan_z_oz Re: Środa 27.11.14, 09:41
                Wszyscy goscie juz wyjechali. Ufff...oraz zal, ze sie juz skonczylo...hahha
                Takie moje, gdzie chyba nie nalezy wchodzic w glab.

                Bardzo lubie zdjecia - dzieki Bb. Gratulacje dla Foxie. Uwilbiam juz psa Fedo, chociaz widze w oczach rozrabiake? Dasz sobie rade...hahaha

                Verbeno - cale szczescie, ze Twoja znajoma koscielna sie nie dala namowic na wigilie, bo jaki sens mailaby takowa jakby gosciaom nie pasilo?
                No i oczywiscie nie ma to wiele wspolnego z kosiciolem, tylko indywidualnym jakims wypraniem.
                Mnie sie juz przykro nie robi, Wigilia jest tak uniwersalnym oraz indywidualnym swietem, ze wszystkie odmowy traktuje jako dobry znak by mi ktos przypadkowo doopy nie zawrocil i wigilii nie zaklocil.

                Kan
                • lablenka_x Czwartek już 27.11.14, 10:31
                  Zacznę od zdjęć
                  Joujou - wnuczę już takie spore i podobne do babuni
                  Verbeno- zdjęcie ze złotym ,miłorzębowym dywanikiem cudne.U nas wczoraj zakwitła forsycja ,a stokrotki na trawniku i pelargonie na balkonie kwitną nieustannie (pelargonie bardziej nieśmiało).
                  Bbetko zdjęcia gabinetu i jesienne pejzarze cudne, zwłaszcza ten liliowy las modrzewiowy ma piekny nastrój.
                  Fedoro, Tekst podobną ma mordę do Krowisi i chyba dlatego go wybrałaś.Będzie ci on wdzięczny do konca swojego żywota .Fotka z kontrolerem Fryszardem wymowna i piękna w swej wymowie.
                  Kanie - egzotyka wciągajca.
                  Witam i Foxie i Małpę długo niewidziane .Cóz życie bardzo często zastępuje nam skutecznie komputerwink i okazuje się,że nie jest on nam nieodzownym.
                  Ja w niedoczasie jestem, bo planowałam wydac ksiązkę z okazji 100 lecia zacnego ksiedza i mojego prapraprawujka, ale...Wymysliłam więc z tej okazji mszę ,podczas której przypomnę jego postać współczesnym mieszkańcom pewnego miasteczka, no jeżdżę,załatwiam,przy okazji codzienności.Tak więc tylko całusy Wam ślę i do następnego razu.
                  • mammaja Re: Czwartek już 27.11.14, 10:59
                    No proszę, nawet Małpa sie odezwala ! Jak miło....
                    Bardzo dzielna jesteś Lb że podejmujesz takie przedsiewzięcia. Trzeba zachowywać ( co sie da) dla pamięci nastepnych. Tak szybko nastepuje zmiana pokoleń. Moja krakowska kuzynka tez wzięła sie za jakieś rodzinne historie i zasypuje mnie pytaniami ( jest 15 lat mlodsza) o rozmaite postaci z rodziny, widzę jak juz ta róznica wieku stanowi róznicę w pamietaniu - i jest smutne że osoby z poprzednich pokoleń bardzo mi bliskie to juz dla nastepców twarze z fotografii. Ale tak jest i już.
                    Spadla na mnie seria nieprzewidywanych wydatków i piszczę z przerażenia. Nawet dostawca zamówionego w pazdzierniku drewna do kominka wlasnie sobie o nas przypomnial i zajechał wozem z koniem nieoczekiwanie. No i kolejne cztery stówy wyfrunęły z portfela. A tu firma ubezpieczajaca jeszcze mi nie wyplaciła szkody ( 4 000 ). Co za los sad
                    • fedorczyk4 Re: Czwartek już 27.11.14, 17:13
                      Mm, znam ten stan nieustannej niedoplaty. Na mnie nieustannie spadaja nieoczekiwane wydatki. Dzisiaj musialam zaplacic za lekcje angielskiego Synusia Sredniego. Dolozyc Dziecince do czynszu, nie wspominajac o wizycie u weta. Weta odwiedzilam w ramach kontroli Textu wink I juz wiem ze musi stracic 5 kilo, musze obserwowoac wage i linienie, bo to moze byc problem z tarczyca, ze pewnie i on ma dysplazje. Ale poza tym jest w swietnej formie, lubi jezdzic samochodem i jest facetem bardzo latwym w obsludze. Nareszcie mi sie taki trafil wink
                      • mammaja Re: Czwartek już 28.11.14, 07:07
                        Cieszę sie, Fed, że "taki ci sie trafił" smile Ja musze iśc do weta z kotką, żeby ja obejrzał, odrobaczył itd. Poza tym dziwnie gruba jest sad No ale nie opusci mnie - juz to widze, narazie ma legowisko w sieni i jest szczęśliwa.
                        • verbena1 chyba juz piatek.... 28.11.14, 21:06
                          "Twarzoksiazka" , tak okreslila Malpka facebook, swietne , bardzo dokladne tlumaczenie, caly czas sobie powtarzam i usmiecham sie do siebie.

                          Wczoraj bylam na otwarciu wystawy malarskiej, bylo jak zwykle bardzo podniecajaco. Artysci z wypiekami na twarzy czekali na komplementy lub krytyke swoich obrazow. Stanelam sobie niedaleko swojego dziela i podgladalam reakcje. Zainteresowanie bylo dosyc spore (pochwale sie a co).
                          Poza tym bylo bardzo serdecznie i swojsko, duzo znajomych , niektorzy dawno nie widziani.
                          Po wystawie poszlismy jeszcze do sasiadow na lampke (lampki) wina.
                          W nocy obudzilam sie z bolem glowy i pragnieniem wypicia sporej ilosci wodysmile

                          Fed, widze ,ze juz zakumplowalas sie z nowym czlonkiem rodziny. Jesli oboje lubicie dlugie spacery to nie bedzie wam sie nudzic.
                          Mammajko, czyzby i Tobie miala sie rodzina powiekszyc? Samotna matka z dziecmi?smile
                          • monia.i Re: chyba juz piatek.... 28.11.14, 21:22
                            Też się tego obawiam - i podejrzewam, że Mammajka również.
                            Verbenko - nic dziwnego, że że spore zainteresowanie, bo piękne są Twoje obrazy smile
                            U nas nagle zrobiło się...mroźno. I niemal zimowo. Wskoczyłam w solidniejsze buty i cieplejszą kurtkę. Poza tym - piątek, i w perspektywie błogie lenistwo smile Książki, filmy, koc..super smile
                            • fedorczyk4 Re: chyba juz piatek.... 28.11.14, 22:03
                              Mm, no wlasnie czy to jest kotka zza kraty?
                              Verbeno, tez sie nie dziwie bo uwielbiam Twoje akwarele! Kolory, finezje, perspektywe, delikatnosc...
                              Moniu, nie opatulaj sie za bardzo, to jest tylko poczatek wink
                              Text jest slodki, acz charakterny. Wczoraj strasznie pogonil i przygniotl Fryszarda.
                              Fryszard ze starchu obsikal cale moje lozko, samego siebie i mnie.
                              Na razie zamieszkal razem z Ninka na antresoli w dawnym pokoju Dziecinki. Ale mysle ze z cazasem pogodza sie wszyscy ze soba.
                              • monia.i Re: chyba juz piatek.... 28.11.14, 22:29
                                Och..ale ja się kocham opatulać, Fedo - szczególnie w koc na kanapie i z książką w garści smile
                                Texcior może sprawdzać terytorium, dla wszystkich to sytuacja świeża..no ale Ty czuwasz. Początki zawsze są trudne - a jemu ciężko, bo to wszystko dla niego jest nowe. Biedny Fryszard, też cierpi..
                              • goskaa.l Re: chyba juz piatek.... 28.11.14, 23:11
                                Znaczy się, Text okazał się facetem z jajami, chociaż bez? (Zakładam, że jak inne zwierzęta ze schroniska, jest wysterylizowany).
                                Mnie też się wyraz Textowego pyska z Krowisią kojarzy, mimo znacznej różnicy w owłosieniu smile
                                • monia.i Re: chyba juz piatek.... 28.11.14, 23:21
                                  Ale ma podobny koloryt, faktycznie. Taką łagodną płowość..
                                  • malpa-w-czerwonym1 Re: chyba juz piatek.... 29.11.14, 00:01
                                    Chciałam powiedzieć, że obsikiwanie jest dość typową reakcją i nie musi być spowodowana tylko strachem. Mam dwie kotki, chowane od maleńkości przez te same ręce i na tych samych kolanach. Młodsza sika wszędzie i zawsze wtedy, gdy coś lub ktoś nowy pojawia się w pobliżu - obojętnie dziecko, zwierzą, dorosły, nowa torebka czy buty... Na wszelki wypadek- obsikać i zwiać!! Fryszard pewnie zestresowany, ale walczy i znaczy...
                                    • mammaja Sobotnio... 29.11.14, 09:41
                                      Tak, Fed, ta kotka z za okna juz tak stanowczo i bezlitosnie wdzierala sie do domu, że z nadejściem przymrozków zrobiłam jej legowisko w sieni. Mruczy na moj widok, ociera sie o nogi, jest przemila. A przy tym, odkarmiona, bardzo wyladniala. Nie chcę mieć w domu drugiego kota - ale przeciez jej nie zostawie na mrozy na dworze. O żadnych kocietach nie mam mowy, udam sie do weta celem porady. Poza tym Burek jest czystym kotem, jak nie może wyjść na dwor idzie do kuwety na II p. , a czy ja wiem czy kotka nie zacznie mi paskudzić po domu?
                                      Bardzo trudna sprawa, ale jakos nie mam co z nia zrobic sad
                                      • fedorczyk4 Re: Sobotnio... 29.11.14, 12:02
                                        Moze jest nauczona czystosci? Moze z Burkiem stworza cudowny duet? Ale katracja obowiazkowa to oczywiste smile
                                        Fryszard obrazil sie i nie gada ze mna. Ninka udaje, ze mnie nie zna.
                                        Na porannym spacerze przeprowadzilam eksperyment "textowy" i spuscilam go ze smyczy. Oczywiscie wczesnym rankiem, w pustym miejscu nad Wisla z daleka od ulicy. No i okazuje sie, ze ta, jak o nim mowila opiekunka ze schroniska, lajza jest niezwykle poslusznym psem smile Nie oddala sie zbytnio, przybiega na wolanie natychmiast. Generalnie jedynie jego niechec do innych psow moze byc uznana za "wade".
                                        Zauwazylam natomiast, ze inni psiarze i mijani przechodnie, nie reaguja na niego najlepiej. Niestety to jest cena lekko pitbulowatej urody.
                                        W przyszlym tygodniu musze go szczepic przeciwko wsciekliznie, bo konczy mu sie waznosc zeszlorocznego, wiec skorzystam z okazji i znowu go zwaze. Ciekawa jestem czy uda mi sie przez tydzien ciut ciut obnizyc wage tego serdlawink
                                        • lablenka_x Re: Sobotnio... 29.11.14, 13:22
                                          Przy takiej kufie pitbulowa uroda? najważniejsze ,ze jest posłuszny, a innym się nie dziwię.Za zycia Dzekusia kilka razy zostalismy pogryzieni (ci na obu koncach smyczy) przez psy rasy pit...i niemieckie rzeźnickie .Od tamtych czasów wyprowadzalismy psa tylko my dorośli ,a ja i tak z dusza na ramieniu.
                                          Przymroziło dzis u nas. Samochody do skrobania, wiatr wyje , i przewiewa mieszkanie. Szaro buro od rana.Pierwszy raz nasypałam sikorkom .
                                          Mammaju może faktycznie kotka jest czysta,daj jej szansę.
                                          • ewelina10 Re: Sobotnio... 29.11.14, 18:25
                                            Kocie z czasem nauczy się przyzwoitości, aby zimę przetrwać smile

                                            Młodszy syn ma amstaffa z domieszką pitbula i jest on niesamowitym pieszczochem, uwielbia ludzi, szaleje za dziećmi. Ale za psiakami też nie za bardzo nie przepada, poza "znajdą", którego uchronili przed schroniskiem.

                                            A tu obiecane fotki z klinkierem.

                                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/tg/na/ytew/Pb6jg9Emqb26Y1qyzB.jpg

                                            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/tg/na/ytew/8akc6tBMTBUVoclUDB.jpg
                                            • mammaja Re: Sobotnio... 29.11.14, 21:31
                                              Super wyglada, Ewelinko ! I nigdy sie nie zestarzeje smile Mam klinkier na niektorych podłogach i kawalku sciany i trxyma sie doskonale, nie wychodzi z mody. A jak trudno był kiedyś osiagalny,
                                              to juz nikt nie pamieta smile
                                              Fed, ludzie bywaja albo przewrazliwieni albo niefrasobliwi. Czego doswiadcza moja corka na spacerach ze swoim Zgryzkiem - jego naprawde trudno utrzymać a czasami nie lubi niektorych piesków. A wlaściciele, widząc ze jest w kagańcu i na smyczy lezą ze psami ( zam.)
                                              jakby na umyslnie chcieli doprowadzic do konfrontacji. A ta może byc nieprzyjemna ze względu na masę i wzrost. Zaznaczam, że spacery odbywaja się w terenie, gdzie naprawdę łatwo zejść sobie z drogi !
                                              Sobota była bardzo miła ze względu na przegrzeczne dzisiaj wnuczeta i produkcję z Klarą kartek światecznych.
                                              • fedorczyk4 Re: Sobotnio... 29.11.14, 22:55
                                                Mm, niestety to jest zelazna zasada: "ludzie leza". Zawsze i wszedzie!
                                                Podziwiam was kochane, wspaniale babcie!! A zwlaszcza Ciebie Mm!
                                                Ew, uwielbiam klinkier, a ten u Ciebie wyglada wrecz spaniale!
                                                U nas pojawil sie nowy telewizor. Poprzedni ktory poszedl do pokoju le Meza zamordowalam, ten ktory go zastapil w salonie (sic!!!) musi wrocic do wlasciciela czyli Nynusia. tak wiec le Maz udal sie dzisiaj i nabyl mastodonta smile Ale tym razem ciesze sie. Coraz bardziej cenie sobie komfort domowego ogladania smile
    • luiza-w-ogrodzie Ostatni dzien listopada 30.11.14, 02:07
      No prosze, forum sie zaroilo od powracajacych, to pewnie jesien ich przygonila w ciepelko foruma wink I zwierzaki tez sie rozpanoszyly, az przyjemnie posluchac.

      Nie pisalam ostatnio, bo zeszly tydzien byl nieregularnie zalatany na rozne sposoby, forum dopadalam na krotkie czytanie z doskoku. Zaliczylam dentyste, weterynarza (=koniecznosc podawania doustnych antybiotykow ogrodowej kroliczce, ktora walczy jak lew za kazdym razem), okuliste (obstalowalam sobie nowe okulary do czytania i sloneczne), nagrywanie kolejnego cyklu mini-audycji ogrodniczych dla lokalnego radia, joge, kino, plaze a wczoraj wystapienie na temat kiszonek w ogrodzie kumpeli otwartym dla publicznosci. Przyjaciolka w prezencie swiatecznym zrobi mi profesjonalna strone internetowa, ale prosila, zebym najpierw zrobila konspekt, rozrysowala i zaprojektowala podstrony, tak ze pewnie zajmie mi to z tydzien z nosem w ekranie.

      Od dzisiaj znowu wrocilo goraco, co gorsza paskudnie wilgotne. Na nastepne 7 dni biuro meteorologiczne zapowiada codziennie okolo 30 stopni i burze. Nie mialabym nic przeciwko temu, gdybym miala pewnosc, ze ogrod zostanie obficie podlany. A ze nie mam, wiec zaraz ide podlac co delikatniejsze rosliny na wypadek, gdyby burza okazala sie byc sucha: duzo halasu, malo deszczu...

      A poza tym informuje, ze mam za soba jakies 80% zakupow swiatecznych, reszte zalatwie dzisiaj przez Internet i koniec! Skocze tez po miod i zarobie ciasto na swiateczny piernik, i tak mam poslizg, syn zrobil to w Katarzynki, jak kaze tradycja wink

      Milej niedzieli!

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • fedorczyk4 Re: Ostatni dzien listopada 30.11.14, 10:27
        Od razu mi sie Luizo zrobilo cieplej smile Ciesze sie niezwykle ze tak skutecznie i efektywnie dazysz do celu i ze wlasciwie juz go osiagnelas. Pamietam jak z niedowierzaniem sluchalam i czytalam o Twoich planach zmiany zawodu. Nie docenilam Cie!
        W Warszawie normalny mroz! Uszy i nos mi o malo nie odpadly na porannym spacerze nad Wisla. Serdelterier czyli Text, ma do spacerow stosunek "narkomanski". Na widok smyczy wpada w kompletny trans. Powoli zaczyna tez socjalizowac sie z innymi psami. Dzisiaj nawet spuscilam go ze smyczy zeby sie mogl pobawic z kolezka. Szaleli we dwoch wskakujac na mnie co jakis czas. I caly czas stara sie ze wszech miar udowodnic mi, ze w kazdej sytuacji jest posluszny.
        Dzisiaj Dziecinka przyprowadza na obiad kolejnego wybranka swojego serca. Strasznie szybko ich zmnienia, jak sie nie uspokoji to zaczna mi sie juz imiona mylic wink W zasadzie juz tylko pytam o wzrost, bo mi jednak najwyrazniej zostal "urazik" wink
        Ide szykowac obiad i mieszkanie na wizyte.
        • malpa-w-czerwonym1 Re: Ostatni dzien listopada 30.11.14, 14:14
          Fedo, odnośnie Dziecinki i starających się - miałam to samo z moja córką, która w liceum zakochiwała się średnio raz w tygodniu i "naśmierc", potem takoż, ale rzadziej, bo raz w miesiącu, aż trafiła kosa na kamień i unieszkodliwił ją ojciec jej dziecka! Dziecko cudne, ojciec do zaakceptowania, a my zadowoleni, bo - mając wnuka- nareszcie wcielamy w życie zasadę, że wnuki są po to (między innymi) żeby nas pomścić!! Wczoraj andrzejkowa lampka wina przeszła w long drinka do drugiej w nocy, jestem mało przytomna, a mam jeszcze zawodowy obowiązek, bo jutro termin oddania " wypracowania". U nas też zimno, trochę za wcześnie, nie jestem jeszcze gotowa na zimę!
    • luiza-w-ogrodzie No i juz grudzien 30.11.14, 17:27
      Wieczor zabalaganilam siedzac do polnocka nad strona internetowa, potem sie wkurzylam, bo w mojej sypialni znalazlam na kroliku pchle. Zreszta i tak nie moglam spac, w powietrzu wisi duchota po dzisiejszym deszczu, 98% wilgotnosci...

      Dobrzy ludzie poradzcie co sie robi, gdy sie ma w domu pchly??? Wiem, czym krolika potraktowac, ale te cholery pewnie zniosly jajka w szparach drewnianej podlogi albo i w moim lozku, co mam zrobic poza zazyciem dawki srodka uspokajajacego w postaci kieliszka pinot (shiraz niestety wyszedl)???

      Wracam do lozka, drapiac sie nerwowo a Wy swietujcie Andrzejki smile

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • felinecaline Re: No i juz grudzien 30.11.14, 18:30
        Luizo, potraktowac wszystko wszedzie, gdzie krolik bywa tym samym co krolika ;mialam tak kiedys z pchlami kocimi, gwarantuje skutek ale dopiero po drugim "traktowaniu".
        • fedorczyk4 Uff! 01.12.14, 10:42
          I po wyborach, teraz mozna troche spokojniej odetchnac i zaczc myslec o swietach.
    • luiza-w-ogrodzie Poniedzialkowy wieczor 01.12.14, 10:59
      Wrocilam z jogi po zachodzie slonca i wlasnie sie przebieralam w sypialni, gdy na przekwitlej gigantycznej lilii sterczacej przed oknem zjawily sie halasliwe amatorki nasion. Nie moglam sie oprzec temu widokowi i poszlam po aparat.

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/YCHFyBLqSjcjef9QGB.jpg

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/zmQmj4z9fuqC6uukSB.jpg

      Na sasiednim forum poradzono mi zeby uzyc Sabunol jako bezpieczny srodek do walki z pchlami w domu. Jak dotad wszystkie srodki do czyszczenia domu jakie znalazlam u nas, sa chemiczne a ten Sabunol chyba nie, prawda? Uzywacie?

      Ekologiczne stronki doradzaja uzyc boraksu i "diatomaceous earth" i pewnie od tego zaczne. Kupilam tez krople Revolution do zaaplikowania na skore i jutro bede walczyc z krolikami zeby im je dac oraz sprzatac caly dom. Swoja droga, poprosze kuzynki zeby przywiozly mi kilka flaszek Sabunolu...

      Pogoda znowu jest iscie tropikalna, jak to ktorys z meteorologow dzis skomentowal: "Taki tydzien jest typowy dla Darwin"(miasto na zwrotniku). Burze dzis nas ominely, ale powietrze jest ciezkie. Byle do soboty, na ktora zapowiadaja mile ochlodzenie do 25 stopni smile

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
      • mammaja Re: Poniedzialkowy wieczor 01.12.14, 11:23
        Niesamowite te białe papugi! Dla mnie pełna egzotyka smile Co do pacheł nie mam doswiadczenia, ale zapytam młodą.
        Malpko, wrzuc fotke wnuczęcia do albumu, pliz! Albo tutja, chociazby.
        Wybory przebiegły po mojej myśli, chociaż kiedy mielismy jechac do glosowania akumulator zabzyczał, zastękał i nic. Poszłam więc do sąsiadow, ktorych autko stalo na ulicy zapytac pokornie czy pojada głosowac. Długo nie otawieali, aż wreszcie młody wyszedl w piżamie, bo w nocy wrocili z Indii, jak sie okazało. Nie mniej zmobilizowali sie i pojechalismy razem, dzięki temu przysporzyłam czterech głosow nie tylko dwu. A dzisiaj juz mam zalozony nowy akumulator i wszystko gra. Jednak zacznę wjeżdzać do garazu, przy większym mrozie.


      • lablenka_x Re: Poniedzialkowy wieczor 01.12.14, 11:26
        Luizo, jeśli chodzi o pchły, nie odpowiem,bo nie mam pojęciasmile
        Papugi odstawiły taniec na rurze. Nie wiem co gorsze upalna duchota czy siarczysty mróz.jednego i drugiego nie lubię.U nas od kilku dni wieje wschodni wiatr z czym wiąże się gwizd syberyjski dochodzący od balkonowych drzwi. Nie mogę go pokonać ,bo nie wiem skąd pochodzi, wszystkie prawdopodobne miejsca "ogaciłam" uszczelkami , a toto nadal gwiżdże, z przerwami,ale za każdym razem.Na szczęści po jednej nieprzespanej nocy, wczoraj spuściłam żaluzję ,no i pomogło. na balkonie nadal kwitna zmarzniete pelargonie. Zabiore się za nie po środowej imprezie.
        U nas zmiana na prezydenckim fotelu miasta.Stary działał lat 16.Ciekawa jestem jaka będzie ta nowa miotła i na ile wprowadzi swoje wyborcze obietnice.
        Małpo, Twoja teorię dot. wnuków kupuję z zamkniętymi oczami.
        • kan_z_oz Re: Poniedzialkowy wieczor 01.12.14, 12:07
          U mnie cieplo, wilgotno i parno. Nie ma sie co dziwic tej wilgoci, bo w weekend spadlo 80cm deszczu i tylez samo poprzedniego tygodnia. Solidna burza z gradbiciem mnie w tym roku ominela...haha chyba dlatego, ze majac blaszany dach nie bylo co zrabac. Za to sasiedniemu Brisbane sie dostalo.
          Noce sa wciaz podejrzanie chlodne. Nie wiem, dziwnie troche z ta pogoda w tym roku.

          W ogrodzie wszytko wybujalo i oczywiscie najbardziej trawa i chwasty...hihi
          Zaczelismy juz powoli sprzatac, po dluzszej przerwie urlopowo-rodzinnej. Nowa dostawa kamieni czeka juz na zwiezienie - i niech sobie czeka.

          Mysle, ze ubiore w tym tygodniu choinke, bo lubie drzewko w domu jako ozdobe, ktora nie koniecznie kojarzy mi sie z wigilia. Prezenty moze beda, moze nie. Zobaczymy co Nam strzeli do glowy w ostatniej chwili oprocz oczywiscie plazy.

          Z tej ostatniej mam troche zdjec i obiecuje wlepic pare jak zaladuje do komputera. Poza tym nudno, spokojnie i bosko - bozsze oby trwalo jak najdluzej - czego wszystkim zycze.

          Pa
          Kan
    • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 354 - juz z powiewem zimy. 01.12.14, 17:45
      Wrzuciłam parę zdjęć Małego Księcia do albumu! U nas zimno, chociaż tylko -2 st. Nie wiem skąd to przenikanie zimy do kości, brrrr....
      • verbena1 Re: Dzisiejki 354 - juz z powiewem zimy. 01.12.14, 22:00
        Myslalam ,ze tylko ja odczuwam to przenikajace do kosci zimno, okropienstwo. Dzis nie wychodzilam ani na krok poza cieply dom.

        Malpko, obejrzalam Twojego wnusia, dobrze go wychowaliscie, odkurza, piecze ciasto a nawet pracuje w ogrodziesmile Nie dziwie sie ,ze nie masz czasu na forum. Masz go blisko czy odwiedzacie sie co jakis czas?
        • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 354 - juz z powiewem zimy. 01.12.14, 23:00
          Na stałe niestety wnuka nie mamy, ale konsekwentnie, co dwa tygodnie przyjeżdżają . Córka mieszka w Trójmieście, to jednak kawałek od nas! Kiedy już są to poświęcamy mu każdą wolna chwilę, bierze udział we wszystkich pracach domowych, zwłaszcza z dziadkiem-trwa to trzy razy dłużej, ale nas to nie irytuje... Taka widać uroda wnukowo-dziadkowych relacji big_grin
          • mammaja Re: Dzisiejki 354 - juz z powiewem zimy. 02.12.14, 00:00
            Ale juz urósł ! Uroczy chłopaczek o bystrym spojrzeniu smile I jak pieknie wysprzatał, wszystko az lsni smile Tak bardzo szybko mija to pierwsze dzieciństwo - chciałoby sie zatrzymać każdą chwile.
            Zimno faktycznie obrzydliwe, nawet moja puchowka ledwo grzeje. Te pierwsze chłody rzeczywiscie sa najgorsze ! Popołudniu napalilam w kominku, zrobiło sie ciepło na ciele i duszy, sam widok ognia grzeje.
    • luiza-w-ogrodzie Znow tropikalny dzien, tym razem wtorek 02.12.14, 05:30
      Zrobilam sobie przerwe w odpchlaniu sypialni, zeby zaraportowac, ze w nocy spadl centymetr deszczu a dzisiaj jest sa 32 stopnie a na zachodzie Sydney zaczely pojawiac sie burze. Oby ktoras do nas przyszla. Jak zwykle przed burza, czuje sie metnie i najchetniej uwalilabym sie na podloge obok Rupcia:

      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jb/ze/4zgn/au6qycfj4MW5Nh6ldB.jpg

      Poza tym Internet wolno chodzi z powodu przerwania podwodnego kabla Perth-Singapur. Dziecko w pracy, Buszmen w pracy, jest bloga cisza zaklocana wyciem odkurzacza i delikatnym, sennym stekaniem Rupcia, gdy odkurzacz cichnie. No nic, wracam do pchel...


      Luiza-w-Ogrodzie
      Forum AUSTRALIA
      • fedorczyk4 Re: Znow tropikalny dzien, tym razem wtorek 02.12.14, 14:09
        Rupcio jest niezwykle fotogeniczny, a Ty z taka poezje potrafisz pisac i komposcie, robalach i pchlach!!!
        U "nasz" piekne slonce od samego switu (wiem bo bylam rowno ze sloncem nad Wisla), ale pizdzi jak w kieleckim. Slonce nisko, wiec oslepia i tak niespecjalnie gramotnych kierowcow. A, ze cale przedpoludnie musialam petac sie po bankach, urzedach i innych to ci kierowcy non stop mieli dla mnie powazne propozycje. Kolizyjne propozycje. Jedna pani probowala mnie nawet podwojnie staranowac. Najpierw wyjechala mi pod nogi z podporzadkowanej i to majac mnie po prawicy, a potem zaczela na mnie trabic i wymyslac mi. Rozbawila mnie tym niezwykle, czemu dalam wyraz. O malo nie tknela jej apopleksja. Wyjatkowy egzempalarz smile
        • mammaja Re: Znow tropikalny dzien, tym razem wtorek 03.12.14, 20:33
          Rupcio bardzo mi sie podoba, tez bym chciała takiego smile Fed, facet ktory pare tygodni temu uderzyl moje autko wyprzedzając przez podwojna ciagla linie na zakrecie, tez probowal stwiać
          się - szybciutko mu przeszło kiedy przyjechala policja i omal nie stracił prawka. Faktem jest, ze trzeba byc ogromnie czujna, bo ilośc samochodow wzrosla nieopisanie a tym samym wzrisla liczba kretynow za kólkiem.
          Dzisiaj byłam w "elektrowni" wyjasniac sprawe rachunkow mojego lokatora - tylko idiota zapomnial spisac stan licznika - co było kluczowa sprawa, No ale jesteśmy na dobrej drodze !
          Teraz chyba upieke pierniczki, bo to juz ostatni dzwonek !
      • monia.i Re: Znow tropikalny dzien, tym razem wtorek 03.12.14, 23:07
        Rupcio jest przecudowny, ach pomiziałabym takie cudownie puchate stworzonko smile
    • malpa-w-czerwonym1 Re: Dzisiejki 354 - juz z powiewem zimy. 03.12.14, 22:12
      Ej starość, co z tego, że zęby mam swoje własne, jak skłonności do różnych świństw w dziobie z wiekiem większe?! Wprawdzie mam stan zapalny, ale nie mam próchnicy, paradontozy i sklerozy! Mam za to antybiotyk i spieprzony już drugi dzień, a roboty huk! Pozdrawiam znad papierów...
      • monia.i Re: Dzisiejki 354 - juz z powiewem zimy. 03.12.14, 23:12
        Małpko, współczuję "dziobowe" atrakcje na pewno mocno dokuczają sad
        A ja się urlopuję, uprawiam lenistwo totalne przerywane różnymi rodzinnymi wyjściami i obchodami. Czytam, drzemię, czasem pichcę, dla urozmaicenia jakieś pranko..Bardzo to miłe, zważywszy na szarości za oknem. Tylko czemu ten czas tak szybko płynie..?
        • bbetka Re: Dzisiejki 354 - juz z powiewem zimy. 03.12.14, 23:42
          Moniu, taki luksusik w grudniu! Cudo! leń się jak tylko potrafisz smile przy tej pogodzie to najlepsze co można robić

          Małpko, odpozdrawiam również spod stosu papierów-za chwilę mija termin na złożenie grantu do NCNu, w zeszłym tygodniu minął termin złożenia sprawozdania na podstawie, którego dziekan rozdziela kasę na przyszły rok (jeszcze nie skończyłyśmy) itp itd. Dodatkowo jestem "nadzorcą" prac i grantów składanych przez młodszych pracowników więc normalnie cele/hipotezy/badania podstawowe wychodzą mi już nosem!!!!
          Wnuczę cudnie płowowłosesmile O stanach i lekach się nie wypowiem, bo mnie też ciągle coś się czepia!!! współczuję i życzę powrotu do zdrowia smile

          Australijskie papugi i Rupcio prześliczne, a sukcesy ogrodowe Luizy robią wrażenie. Jak tam nieproszeni lokatorzy? Już wykwaterowani? czy walka trwa?

          Z rzeczy pozapracowych i pozakłopotliwych to byłam na koncercie Orkiestry Glena Millera w sobotę i było po prostu super! na te dwie godziny zapomniałam o bożym świecie i jeszcze publika umiała się zachować smile szczyt szczęścia

          Poza tym zimno jest przenikliwe, ale za to przylatują do mnie sikorki i od razu jest weselej smile
          A jutro jest rozdanie dyplomów doktorskich i moje dwie wypromowane panie dr je odbiorą -też miłosmile
          Uciekam pracować -spokojnej nocy wszystkim życzę
          • monia.i Re: Dzisiejki 354 - juz z powiewem zimy. 04.12.14, 00:02
            Bbetko - życzliwie i gorąco zazdraszczam bytności na koncercie - uwielbiam Orkiestrę Glena Millera smile
            • mammaja Re: Dzisiejki 354 - juz z powiewem zimy. 04.12.14, 11:17
              Bbetko, ja mam do końca grudnia termin na zlozenie wniosku w wydziale kultury i juz sie boje, co znowu wymyśłić ! Zdumiewajace, na koncercie orkiestry Glena Millera była w latach licealnych, w Krakowie, to było wtedy wielkie wydarzenie! A oni ciągle grają smile
              Pieniczkow nie upiekłam, ale zagotowalam miód i postaram sie dzisiaj. Pocieplało, ale nie ubyło spraw do zalatwienia - miłego czwartku !
              • lablenka_x Re: Dzisiejki 354 - juz z powiewem zimy. 04.12.14, 13:20
                Nooo , już po krzyku.Wczoraj odbyła się msza z moją przedprezentacją i ze zdziwieniem usłyszałam na końcu oklaski.W kościele? hahaha najbardziej to bałam się że schodząc od ołtarza walnę się na schodach i krzyżem polecę na posadzkę.
                Poprosiłam więc męża,żeby był gotów mnie złapać.Zeszłam jednak bez dodatkowych artakcji. Najważniejsze , że cel osiągnięty. Zmarzliśmy w tym kościele okropnie.
                Bbetko gratulacje,ale pracy nie zazdroszczę.
                Małpop współczuję , dodam,że byłam przez 11 dni, 3 razy dziennie na antybiotyku.
                Moniu, laba się należała,korzystaj więc z niej ile wleziesz.
                • kan_z_oz Re: Dzisiejki 354 - juz z powiewem zimy. 04.12.14, 14:37
                  Chyba poza problemami pozwole zamiescic sobie pare zdjec:

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/xPeYtG8GNJhqTUMiWB.jpg

                  Plaza w Noosa w pelni sezonu turystycznego.

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/eR25PR8ZJO5Ltat08B.jpg

                  Sciezka wzdluz plazy.

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/bbvw1QGuTbvFYLwYTB.jpg

                  Sciezka wzdluz plazy w Parku Narodowym.

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/rgZFKqSLKrlAgbJ8BB.jpg

                  Plaza w Parku Narodowym.

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/SaB3PhrZDIe5a3EDFB.jpg

                  Widok na Granitowa Plaze.

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/VHOagcwB1etzcsdouB.jpg

                  Granitowa Plaza z bliska.

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/azbYaj7Ga6IU4SAm0B.jpg

                  Widok na Coolum plaze z daleka.

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/Taihx6LZyUUqyaASKB.jpg

                  Coolum z bliska.

                  Nie da sie tak naprawde oddac wrazen zamieszczajac zdjecia.

                  Kan

                  • verbena1 Re: Dzisiejki 354 - juz z powiewem zimy. 04.12.14, 17:36
                    Lablenko, prosze o dokladne sprawozdanie z prezentacji, ze szczegolami. Ciekawa jestem tez dlaczego w kosciele. Czekam niecierpliwiesmile

                    Kanie, jakie cudownosci, te granitowe kamloty, kolor oceanu, szerokie plaze, och, ranisz moja dusze tymi widokami. Wiem jak pachnie Australia dlatego zal podwojny sad

                    U nas temperatury na minusie, egzystuje wiec na zmniejszonych obrotach, jak ten spiacy niedzwiedz. Z domu wychodze jedynie na zakupy, codzienne spacery musza poczekac na lepsze czasy.
                    Zaczelam juz wysypywac ziarno ptakom, orzeszki ziemne w siatce zawiesilam na galeziach , sikorki to uwielbiaja.




                    • lablenka_x Re: Dzisiejki 354 - juz z powiewem zimy. 04.12.14, 20:14
                      Kanie, zdjęcia przepiekne.
                      Verbeno zdjęcia Kana w sam raz na Twoje obrazy, zwłaszcza te z czarnymi głazami na pierwszym planie.
                      W kościele ,bo to z okazji 100-lecia śmierci mojego prawujka , który był w tamtej parafii proboszczem przez 48 lat. Przypomniałam dzisiejszym parafianom jego postać.
                      Pamiętasz, gdy byliśmy z kamforą na wycieczce po drewnianych kościołach,wstąpiliśmy do tej miejscowości na pyszny obiadek?
                      • kan_z_oz Re: Dzisiejki 354 - juz z powiewem zimy. 05.12.14, 09:40
                        Macie teraz czas na zajecia na dlugie zimowe wieczory. Malowanie Verbeno jak najbardziej.
                        Oczywiscie jest tez czas na zrobienie zdjecia tym sikorkom...hahaha i wklejenie do ogladania tym co zimy nie maja.

                        U mnie juz wieczor piatkowy. Hurra.
                        Pozdrawiam
                        Kan
                        • fedorczyk4 Re: Dzisiejki 354 - juz z powiewem zimy. 05.12.14, 10:15
                          Piatkowy ranek, perspektywa zakupow i obiadu z przyjaciolka. Na poranny spacer zalozylam kozuch!
                          Jutro babciuje. W ramach babciowania chyba skocze na wystawe kotow rasowych. Tylko wczesniej zezre antyhistaminy smile
                          Jako prezent choinkowy dla Wnuczecia chce (wspolnie z innymi) wykupic mu karnet na loty w tunelu aerodynamicznym smile
                          A w przyszla sobote, w czasie kiedy Prezes bedzie maszerowal zabiore Wnucze na Narodowy na wystawe konstrukcji z klockow Lego!
                          • mammaja Re: Dzisiejki 354 - juz z powiewem zimy. 05.12.14, 11:32
                            Lablenko, gratuluję udanego wystapienie, wiem że napracowalaś sie przy nim - ale warto utrwalac i przekazywać historię, bo kto to inny zrobi ?
                            Zdjecia kana rozmarzyły mnie, ale musze biec na piatkowe spiewania, więc jak sie dzisiajki przeleja, to trudno ! Albo moze ktos otworzy?
                            • verbena1 Re: Dzisiejki 354 - juz z powiewem zimy. 05.12.14, 22:35
                              Dziekuje za wyjasnienia Lablenko, brawo za wlozony trud i czas, wujek tam w niebie jest dumny z Ciebiesmile

                              Dzis zostalam zaproszona do restauracji z okazji 5-cio letniego "pozycia". Naszegosmile
                              Wspominalismy poczatki, wszystkie nasze podroze, odkrywanie Polski przez Rieksa, moje przyzwyczajanie sie do nowego miejsca zamieszkania, normalnosci i spokoju.
                              Zycze sobie aby ta normalnosc i uczucia trwaly jak najdluzej.

                              Tak a propos, knajpka byla bardzo nastrojowa, obsluga swietna a jedzenie wysmienite.
                              Poza tym dzis jest Mikolajkowy wieczor i wiele osob przyszlo do knajpki w ramach prezentow, dobrze ,ze Rieks zarezerwowal stolik.

                              Jutro spotkanie z polska grupa, bedzie jak zwykle mnostwo jedzenia i gadania po polskusmile
                              • bbetka Re: Dzisiejki 354 - juz z powiewem zimy. 05.12.14, 23:11
                                Mammajko, no któż by śmiał!!!! Pośpiewasz, wrócisz to założysz nowe smile
                                Zapomniałam Ci wcześniej napisać, że dla kotów kupuję żwirek Catsan, widziałam, że pojawił się teraz w internetowym sklepie Zooplus, ja kupuję w Niemczech (8-9 euro za 20 litrów).

                                Lablenko, gratulacje!!!

                                Zdjęcia Kana to jak balsam na naszą aurę, sprawdziłam od razu ceny biletów do Australii, ale jakoś nie są zbyt zachęcające big_grin

                                Fed, nie miałam kiedy napisać, ale Text jest po prostu absolutnie wspaniały po całokształcie!!! szczególnie gdy użytkuje kanapę i fotele, bardzo stara się nie wyglądać na panisko, ale szczęście wyziera mu zewsząd smile Prezent dla wnuka -super!

                                Verbeno, to cudny wieczór spędziłaś smile Dalszych wspólnych radości Wam życzę!

                                A ja dla odmiany zaznałam na własnej skórze powiedzenia "uważaj czego pragniesz, bo się spełni" - utyskiwałam ostatnio (w myślach, bo nie werbalnie), że w dorobku naukowym brakuje mi recenzji doktoratów z innych uczelni i w ciągu tygodnia poproszono mnie nie o jedną ale od razu o dwie recenzje big_grin czy doba mogłaby mieć chociaż 30 godzin???

                                Miłego i cieplutkiego weekendu wszystkim życzę

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka