Siedzac przed komputerem zabralam sie za lunch - sushi. Dlubiac w resztkach
wasabi para paleczek i czytajac polskojezyczne forum zamarlam gdy objawilo mi
sie pytanie: dlaczego jem paleczkami? Przeciez rownie dobrze mozna sushi jesc
widelcem albo reka. Odpowiedzialam sobie, ze jest to jedna z kultywowanych
przeze mnie niepotrzebnych umiejetnosci ktore nabylam - no wlasnie, po co?
Dlaczego zadalam sobie trud nauki jedzenia paleczkami, czemu nie zakladam
perel przed wieczorem, po co mi umiejetnosc szycia na dziewietnastowiecznej
maszynie z czolenkiem? Po cholere mi te niepotrzebne nawyki i umiejetnosci,
ktore nie maja nic wspolnego z moimi hobby (hobby zawiera element motywacji i
zainteresowania, potrzebe rozwoju umiejetnosci)?
Macie swoje holubione nawyki, niepraktyczne umiejetnosci? Po co Wam one?
Pozdrawiam probujac znalezc sens w moich paleczkach
Luiza-w-Ogrodzie
><

(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><

(((º>
.·´¯`·.. ><

(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><

(((º>